Strona Główna FORUM-NURAS
Forum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Tanie flaszki - jaki gwint.
Autor Wiadomość
kraken 


Stopień: Course Director PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1302
Skąd: Kraków
Wysłany: 15-04-2014, 08:04   

Cytat:
O ile zawór z gwintem cylindrycznym każdy głupi może wkręcić i nie trzeba do tego używać specjalistycznych narzędzi - wręcz można to zrobić bez narzędzi,

Na tym właśnie polega problem, komuś się wydaje, że coś można a potem są wypadki. Cylindryczne zawory niosą mniej niespodzianek ale też mają swoje niebezpieczeństwa jeżeli robi to "każdy głupi". Jeden "baranek" kilka lat temu próbował nas pozabijać tak wkręconym zaworem cylindrycznym. Butla po legalizacji, zawór piękny i przy nabijaniu w okolicy 200 atm wystrzał. My mieliśmy sporo szczęścia. Jednak identycznie wkręcony przez serwisanta amatora zawór (z tego co relacjonowano mi na VIsie) był przyczyną śmiertelnego wypadku Polaków na Visie kilka lat temu.
Jak nie robisz tego na co dzień, to nie rób tego nigdy sam i nie dawaj koledze. Daj do firmy która się tym zajmuje. Profesjonaliści też się mylą ale statystycznie mylą się rzadziej.
MSC
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 43
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7148
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 15-04-2014, 08:56   

kraken napisał/a:
Cylindryczne zawory niosą mniej niespodzianek ale też mają swoje niebezpieczeństwa jeżeli robi to "każdy głupi".


Cylindry wcale nie sa takei proste: W tej chwili sa dostepne dwie wersje zaworow, ktore nie sa z soba kompatybilne:


Dodatkowo istnieje niebezpieczenstwo wkrecenia amerykanskich zaworow cylindrycznych, ktore niby wchodza, uszczelniaja poprzez o-ring ale wyskakuja przy mocniejszym uderzeniu.
Ostatnio zmieniony przez martin 15-04-2014, 08:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
md1974 


Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 812
Skąd: Lublin
Wysłany: 15-04-2014, 09:06   

kraken napisał/a:
Jeden "baranek" kilka lat temu próbował nas pozabijać tak wkręconym zaworem cylindrycznym.

A możesz powiedzieć co ten "baranek" zrobił nie tak? Pytam z czystej ciekawości bo trudno mi sobie wyobrazić przyczynę albo co może zrobić źle ktoś o przeciętnych umiejętnościach technicznych. Oczywiście pomijając "wkręcenie" zaworu o innym gwincie, które wspomniał Motti ale to niestety nie jest argument bo do tego trzeba być debilem.
Martin napisał/a:
Dodatkowo istnieje niebezpieczenstwo wkrecenia amerykanskich zaworow cylindrycznych, ktore niby wchodza, uszczelniaja poprzez o-ring ale wyskakuja przy mocniejszym uderzeniu

Niby można się z tym zgodzić, myślę jednak, że takie działanie jest wynikiem głupoty.
Dodatkowo tego typu akcje mogą mieć miejsce tylko i wyłącznie w sytuacji gdy ktoś strasznie kombinuje, próbuje zaoszczędzić 5 zł kupując jakieś starocia, niewiadomego pochodzenia, o nieznanych mu parametrach. Jaka jest szansa, że kupując u nas w kraju, w sklepie, butlę i zawór dostaniemy elementy o niedopasowanych gwintach? Tak samo kupując kompletną używkę, która jest normalnie eksploatowana a przyszło nam do głowy, że sobie ją rozbierzemy, wymyjemy i zalegalizujemy bo od dziś będziemy używać jej do tlenu.
Prowadząc do unifikacji sprzętu eliminujemy możliwość wystąpienia takich sytuacji.

Motti, nie życzę sobie wypowiedzi "w dupę sobie wsadź ..." itd. kierowanych w moją stronę. Tym bardziej jeśli nie wiadomo czego dotyczą. Jeśli nie potrafisz odnieść się kulturalnie do moich wypowiedzi to na nie nie odpowiadaj.
A co do gówniarzy i młotków - wątek kilka lat temu dotyczył właśnie wkręcania zaworów stożkowych tą metodą i ... masz pecha bo tam padło nazwisko osoby stosującej tą metodę, którą Ty wielokrotnie wymieniałeś jako autorytet. Ja tego nazwiska tu nie przytoczę bo nie widziałem osobiście tej sytuacji. Jest to jednak zastanawiające bo nie sądzę aby ktoś początkujący, opisujący zdarzenie, mógł sobie to wymyślić. Tym bardziej, że rozpływał się w zachwytach nad umiejętnościami tego pana.

Pozdrawiam,
Mariusz
Ostatnio zmieniony przez md1974 15-04-2014, 09:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
jaros4 



Stopień: Rugby-Oświęcim
Kraj:
Jamaica

Wiek: 49
Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 1757
Skąd: oswiecim
Wysłany: 15-04-2014, 09:21   

Pozwolcie ze wtrace moje 3 grosze...

Juz dawno z Sebkiem ustalilismy ze sprawa jest zbyt powazna by robic takie przerobki.Dyskusja na temat zaworow tu ma wymiar czysto "naukowy",przy czym sporo sie mozna dowiedziec .
Bardzo mnie jednak wzruszyla niezwykle emocjonalna wypowiedz Krakena,o tym jak to w swojej bazie nie bedzie ladowal butli ze stozkowym zaworem.Jest w tym sporo racji,bo wszystkie te butle maja juz sporo za soba,i nie wiadomo kto i co z nimi wyrabial.
Pamietam jak chyba okolo 2007r. przyjechalem sobie na zakrzowkowego nura,i odstawilem moj nomen-omen zestaw "Ukraina"Krakenowi do nabicia.Na to On,ze takich sprzetow nie nabija i ze ogolnie zabijaja.Dodam ze mialem wazna legalizacje,zrobiona w solidnej firmie z testem na cisnienie proby,co dzis malo kto robi.
Ok,nie chcac psuc sobie dnia wypozyczylem nabita butle na miejscu.Rzeczona butla podczas montazu sprzetu az dzwonila cala swoja zawartoscia,nie wiem co tam tak latalo,natomiast po nurku zauwazylem ze wlot pierwszego stopnia zrobil sie caly brazowy.

[ Dodano: 15-04-2014, 09:25 ]
Nie ma szansy zeby ta butla miala wtedy wazny legal...
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 43
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7148
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 15-04-2014, 10:26   

jaros4 napisał/a:
Nie ma szansy zeby ta butla miala wtedy wazny legal...


Legal nie ma nic wspolnego z wygladam wnetrza butli miedzy legalami. Niestety.
 
 
connan1973 



Stopień: P1
Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 19 Kwi 2013
Posty: 927
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 15-04-2014, 10:53   

To ja przypomnę że kupiłem nie tak dawno butlę Faber 12L 232bar i po (ekspresowym) dotarciu do mnie odkręciłem zawór . Żebyście wiedzieli ile syfu wyleciało :zdz: a butla miała legalizację która skończyła się dobry rok przed moim zakupem. Oczywiście postanowiłem zalegalizować. Poszło bez bólu (bubak-gazy.pl) . Dla porównania flaszka 7litrowa którą kupiłem nie tak w sumie dawno posiada w środku nalot ale nic z niej nie wyleciało jak to miało miejsce w przypadku 12-tki.
Chcę zwrócić uwagę że nie tylko zawór niesie niebezpieczeństwo ale też butla z atestem a posiadająca "niespodziankę". Nie chodzi mi o rozerwanie butli (co oczywiście jest istotne) ale o ten syf co dostaje się do pierwszego stopnia mimo rurki.
I tak się zastanawiam czy do tej kartki informującej o zaniechaniu nabijania butli z zaworem stożkowym Kraken nie powinien dopisać o konieczności zaglądania do butli nurkowych by sprawdzić czy nie ma "niespodzianki"?

[ Dodano: 15-04-2014, 15:20 ]
Dostałem odpowiedź od Fasera. Bardzo miła pani mi odpowiedziała i odpisała.
Kiedyś te flaszki były montowane w nurkowych zestawach UAN. Ja trafiłem po prostu na jakiś depozyt chyba nigdy nie użyty.
Zawór będę miał od Motti-ego (hmm... już ma 3? ) i od jednego miłego gościa z zaprzyjaźnionej firmy która serwisuje sprzęt powietrzny u mnie w pracy. Który okaże się lepszy ten dam do wkręcenia przy legalizacji flaszki.
A redukcję sobie podaruję.

[ Dodano: 17-04-2014, 00:17 ]
Dziś przyszedł pocztą zawór stożkowy do mojej flaszki a wysłany przez kolegę Motti-ego. Mając ten niewielki przedmiot porównałem gwint z tą niezbyt fachowo (nie boję się tego tak nazwać) redukcją. Nie ma takiej siły bym ją wkręcił we flaszkę. Mało tego! Przyszła mi nażynka R5/8cala , czyli i DIN i niejako gwint flaszki. Dzięki temu naocznie mogę porównać jak daleko redukcja jaką sobie wymyśliłem (genialnie hehe) została koncertowo.... spartolona przez tokarza. Ewidentnie widać że tokarz miał w pewnej (tylnej) części ciała moje bezpieczeństwo. Teraz to widzę. Dziękuję Wam i dziękuję Ryszardowi że mnie przekonał.

[ Dodano: 18-04-2014, 14:32 ]
filmik rozerwana flaszka

[ Dodano: 18-04-2014, 14:36 ]
Cylinder-rocket
Daje filmiki dla kogoś kto wejdzie by poczytać. Może obejrzy...
Ostatnio zmieniony przez connan1973 15-04-2014, 10:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Motti
[Usunięty]

Wysłany: 24-04-2014, 08:55   

connan1973 napisał/a:
Dzięki temu naocznie mogę porównać jak daleko redukcja jaką sobie wymyśliłem (genialnie hehe) została koncertowo.... spartolona przez tokarza. Ewidentnie widać że tokarz miał w pewnej (tylnej) części ciała moje bezpieczeństwo. Teraz to widzę.

To jeszcze bardziej pokręcone zagadnienia. Tokarz nie musi rozumieć przeznaczenia, ma rysunek i opis. Koncepcja detalu i potrzeby to zadanie kogoś innego. Na tym etapie nie uważałem takiego rozwiązania za optymalne. Chciałeś iść swoją drogą, to szedłeś.
W pewnym momencie musiałem zareagować i wysłałem zawór. Tego samego producenta jaki był instalowany na tych butlach. Z resztą sobie poradzisz.
md1974 napisał/a:
Motti, nie życzę sobie wypowiedzi "w dupę sobie wsadź ..." itd. kierowanych w moją stronę. Tym bardziej jeśli nie wiadomo czego dotyczą. Jeśli nie potrafisz odnieść się kulturalnie do moich wypowiedzi to na nie nie odpowiadaj.
A co do gówniarzy i młotków - wątek kilka lat temu dotyczył właśnie wkręcania zaworów stożkowych tą metodą i ... masz pecha bo tam padło nazwisko osoby stosującej tą metodę, którą Ty wielokrotnie wymieniałeś jako autorytet. Ja tego nazwiska tu nie przytoczę bo nie widziałem osobiście tej sytuacji. Jest to jednak zastanawiające bo nie sądzę aby ktoś początkujący, opisujący zdarzenie, mógł sobie to wymyślić. Tym bardziej, że rozpływał się w zachwytach nad umiejętnościami tego pana.
Wiesz to jest tak:
Jak chcesz komuś przyłożyć to robisz to z otwartą przyłbicą.
Chowanie się w anonimowość, posiadanie patentów i nie podanie numeru, to zwykłe tchórzostwo, nagminnie wykorzystywane przez trolli.
Młotem stalowym nie ma jak przypierniczyć przy odkręcaniu czy wkręcaniu zaworu, jeśli widziałeś w użyciu młotek gumowy, to odpowiedz sobie jaki jest czas zderzenia tego młotka, dłuższy czy krótszy niż stalowego ?
Nie używam młotków do prac przy zaworach (używam pasków klinowych i przedłużek 1,5m), w Migaz na ul. Białołęckiej była szyna kolejowa wbetonowana w grunt. Na niej zrobione imadło łańcuchowe, łańcuchem grubym owijano butlę i kluczem do zaworów przemysłowych długości 1,4m gość wykręcał zawory.
Firmy już nie ma, ale jedno stanowisko zostało. Gaśnica ze złomu z ważnym atestem i uciętym zaworem tam trafiła i resztka zaworu została wykręcona. Trafiła do Andrzeja Sali do migomatu.
Wejdź w pozycję środowiskową RG (on prowadzi atest butli w swojej firmie Ty nie), podnieś przyłbicę, to będę traktował Ciebie serio.
Więcej osób miało zastrzeżenia do Twojego stanowiska dotyczącego wkręcania zaworów cylindrycznych, nie mówiłeś nic istotnego (taśma teflonowa cienko owinięta na gwincie, łatwo po latach to odkręcić). Ani o butlach ani o serwisie, pomawiałeś o brak kompetencji całe środowisko. Sam ich nie posiadasz, to fakt.
Dlatego bardzo przepraszam za urażoną próżność.

pozdrawiam rc
 
 
connan1973 



Stopień: P1
Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 19 Kwi 2013
Posty: 927
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 24-04-2014, 09:42   

Z tym tokarzem to już wyjaśnione. Wszystko przez to że nie bezpośrednio się to załatwiało. Następnym razem nie popełnię tego błędu. On jest w porządku. Spier... pośrednictwo bo nie przekazało istotnych uwag.
Zawór do flaszki już mam , oryginalny Faser. Także temat redukcji jest nieaktualny. Teraz czeka mnie legalizacja flaszki. Sądząc po wyglądzie w środku (funkiel nówka :) ) nie będzie problemów. Potem szarpnę się na jakiś wesoły kolor malowania :)
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia (lub nocy - zależnie o której się to czyta).
Ostatnio zmieniony przez connan1973 24-04-2014, 09:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
md1974 


Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 812
Skąd: Lublin
Wysłany: 24-04-2014, 15:41   

Motti napisał/a:
Wiesz to jest tak:
Jak chcesz komuś przyłożyć to robisz to z otwartą przyłbicą.
Chowanie się w anonimowość, posiadanie patentów i nie podanie numeru, to zwykłe tchórzostwo, nagminnie wykorzystywane przez trolli.
Młotem stalowym nie ma jak przypierniczyć przy odkręcaniu czy wkręcaniu zaworu, jeśli widziałeś w użyciu młotek gumowy, to odpowiedz sobie jaki jest czas zderzenia tego młotka, dłuższy czy krótszy niż stalowego ?
Nie używam młotków do prac przy zaworach (używam pasków klinowych i przedłużek 1,5m), w Migaz na ul. Białołęckiej była szyna kolejowa wbetonowana w grunt. Na niej zrobione imadło łańcuchowe, łańcuchem grubym owijano butlę i kluczem do zaworów przemysłowych długości 1,4m gość wykręcał zawory.
Firmy już nie ma, ale jedno stanowisko zostało. Gaśnica ze złomu z ważnym atestem i uciętym zaworem tam trafiła i resztka zaworu została wykręcona. Trafiła do Andrzeja Sali do migomatu.
Wejdź w pozycję środowiskową RG (on prowadzi atest butli w swojej firmie Ty nie), podnieś przyłbicę, to będę traktował Ciebie serio.
Więcej osób miało zastrzeżenia do Twojego stanowiska dotyczącego wkręcania zaworów cylindrycznych, nie mówiłeś nic istotnego (taśma teflonowa cienko owinięta na gwincie, łatwo po latach to odkręcić). Ani o butlach ani o serwisie, pomawiałeś o brak kompetencji całe środowisko. Sam ich nie posiadasz, to fakt.
Dlatego bardzo przepraszam za urażoną próżność.

pozdrawiam rc

1. Pisze Pan nie na temat - to się ma nijak do tekstu, który ja napisałem.
2. Nie przytoczę nazwiska tej osoby, jak Pan chce to może Pan poszukać wątku w którym opowiadane było jak się używa młotków i rurek do wkręcania zaworów.
3. Nic nie zmieni mojego podejścia do tematu wkręcania zaworów stożkowych za pomocą opisanych narzędzi - to jest brak profesjonalizmu i tyle, bez względu na ilość lat doświadczenia.
4. Kto miał zastrzeżenia do tego co napisałem odnośnie wkręcania zaworów cylindrycznych? Stwierdzenie, że ktoś może wkręcić zawór o niewłaściwym gwincie to zastrzeżenie? Chyba jednak powinien Pan nauczyć się czytać ze zrozumieniem a nie tylko wybiórczo to co jest Panu wygodne do manipulacji.
5. Nikogo nie pomawiałem.
6. Patenty ani stopnie naukowe nie mają nic do rzeczy w żadnej z dyskucji w jakich się wypowiadałem. Powtórzę się - nie ma Pan prawa ani kompetencji aby mnie oceniać zatem sobie tego nie życzę. Dlatego nie ma mowy o "podnoszeniu przyłbicy". Są na tym forum ludzie, którzy mnie znają osobiście i wiedzą kim jestem - Pan nie musi. A ja nie mam potrzeby poznawać Pana, na szczęście znajomych wybiera się według własnej woli.

I na koniec ...
To jest ostatnia moja wypowiedź w dyskusjach z Panem.

Mariusz
 
 
 
Motti
[Usunięty]

Wysłany: 24-04-2014, 21:46   

md1974 napisał/a:
2. Nie przytoczę nazwiska tej osoby, jak Pan chce to może Pan poszukać wątku w którym opowiadane było jak się używa młotków i rurek do wkręcania zaworów.
Dlaczego, jest informacja to można zacytować.
md1974 napisał/a:
3. Nic nie zmieni mojego podejścia do tematu wkręcania zaworów stożkowych za pomocą opisanych narzędzi - to jest brak profesjonalizmu i tyle, bez względu na ilość lat doświadczenia.
Czy ja pochwalam ? NIE !!!
md1974 napisał/a:
4. Kto miał zastrzeżenia do tego co napisałem odnośnie wkręcania zaworów cylindrycznych? Stwierdzenie, że ktoś może wkręcić zawór o niewłaściwym gwincie to zastrzeżenie? Chyba jednak powinien Pan nauczyć się czytać ze zrozumieniem a nie tylko wybiórczo to co jest Panu wygodne do manipulacji.
Trzy osoby miały zastrzeżenia, ja, martin i MSC.
md1974 napisał/a:
5. Nikogo nie pomawiałem.
O tu:
md1974 napisał/a:
i ... masz pecha bo tam padło nazwisko osoby stosującej tą metodę, którą Ty wielokrotnie wymieniałeś jako autorytet. Ja tego nazwiska tu nie przytoczę bo nie widziałem osobiście tej sytuacji. Jest to jednak zastanawiające bo nie sądzę aby ktoś początkujący, opisujący zdarzenie, mógł sobie to wymyślić. Tym bardziej, że rozpływał się w zachwytach nad umiejętnościami tego pana.
Na krótkich nóżkach.

md1974 napisał/a:
6. Patenty ani stopnie naukowe nie mają nic do rzeczy w żadnej z dyskucji w jakich się wypowiadałem. Powtórzę się - nie ma Pan prawa ani kompetencji aby mnie oceniać zatem sobie tego nie życzę. Dlatego nie ma mowy o "podnoszeniu przyłbicy". Są na tym forum ludzie, którzy mnie znają osobiście i wiedzą kim jestem - Pan nie musi. A ja nie mam potrzeby poznawać Pana, na szczęście znajomych wybiera się według własnej woli.
Szanowny panie, sam podał pan informację o posiadaniu patentów, zapytałem o numer. Później zaczęła się paniczna ucieczka, jak na trolla przystało.
md1974 napisał/a:
I na koniec ...
To jest ostatnia moja wypowiedź w dyskusjach z Panem.
Bardzo dziękuję.

Jak chcesz komuś przyłożyć, to robisz to z otwartą przyłbicą.

pozdrawiam rc
 
 
jaros4 



Stopień: Rugby-Oświęcim
Kraj:
Jamaica

Wiek: 49
Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 1757
Skąd: oswiecim
Wysłany: 25-04-2014, 07:29   

Panowie,ale nie robimy napier...alanek,bo nie potrzeba. :pad:

Smoku,wspomniales cos o zaworach rezerwy dawniej stosowanych,z ktorych zrezygnowaly ,dosyc zgodnie wszystkie szanujace sie firmy produkujace sprzet.Mozna je bylo jeszcze spotkac w sprzetach zza wschodniej granicy.Zapewne znasz powod odejscia od tego rozwiazania?

Po tym jak Sebek zaprezentowal mi te tania flache z alledrogo,niezwlocznie zamowilem sobie 2 szt."funkiel nowka"mimo ze pochodzi z jakis prehistorycznych zasobow magazynowych,nikt jeszcze nie wkrecal tam zadnych zaworow,polska konstrukcja,z czasow kiedy jeszcze mielismy jakas mysl techniczna,jesli sie postapi zgodnie z technologia(montaz zaworow,dobre powietrze,etc.)posluza pare latek.PZDR.
 
 
Motti
[Usunięty]

Wysłany: 25-04-2014, 07:59   

jaros4 napisał/a:
Smoku,wspomniales cos o zaworach rezerwy dawniej stosowanych,z ktorych zrezygnowaly ,dosyc zgodnie wszystkie szanujace sie firmy produkujace sprzet.Mozna je bylo jeszcze spotkac w sprzetach zza wschodniej granicy.Zapewne znasz powod odejscia od tego rozwiazania?
Wiesz jak w 1993 zamówiłem butle aluminiowe Beuchat to nie było już rezerwy, lecz mozna było ją zainstalować to zamówiłem.
Dostałem kosztowała około 30 zł. Człowiek wydający miał duże obawy czy właściwie ją zainstaluję. Nie było problemów wariant taki jak w Trialu La'Spirotechnique. Czyli dławienie głównego przepływu. Lecz wariantów zaworu rezerwy było wiele i sprawiały problemy. Skrajny przykład to rezerwa w sprzęcie Draeger, pociągnięcie dźwigni na powierzchni wywalało zapas gazu z butli. mimo nie odkręcenia głównych zaworów na butlach. Inny przykład to Mors w którym łatwo można było uchylić zawór otwierający rezerwę i człowiek okazywał się bez żadnego zapasu gazu. Wiele problemów było w ładowaniu butli z zamkniętym zaworem rezerwy butle były puste. Mimo wskazywania na sprężarce że są pełne.
Te problemy przyczyniły się do rezygnacji z rezerwy na rzecz manometru.
jaros4 napisał/a:
Po tym jak Sebek zaprezentowal mi te tania flache z alledrogo,niezwlocznie zamowilem sobie 2 szt."funkiel nowka"mimo ze pochodzi z jakis prehistorycznych zasobow magazynowych,nikt jeszcze nie wkrecal tam zadnych zaworow,polska konstrukcja,z czasow kiedy jeszcze mielismy jakas mysl techniczna,jesli sie postapi zgodnie z technologia(montaz zaworow,dobre powietrze,etc.)posluza pare latek.
UAN miał na jednej butli zawór z rezerwą, to tak dla przypomnienia. A sprzedawca "cwana morda" sukcesywnie podnosi ceny, kolega ze strażakami kupili po 49 zł/szt, później cena wzrosła. Butle na 200 lekkie, to było osiągnięcie Milmet, teraz wykupionej firmy przez Vitkowice.

pozdrawiam rc
 
 
jaros4 



Stopień: Rugby-Oświęcim
Kraj:
Jamaica

Wiek: 49
Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 1757
Skąd: oswiecim
Wysłany: 25-04-2014, 08:33   

moj pierwszy zestaw powietrzny,to wlasnie wspominana wczesniej "Ukraina", z zaworem rezerwy.Dzialalo to mniej wiecej tak,ze po osiagnieciu 50 at. zawor powolutku odcinal powietrze,przelaczalo sie wajhe na rezerwe i mozna sie bylo swobodnie wynurzac.Dodam ze oryginalne ulozenie flaszek bylo zaworami do dolu.Takie rozwiazanie dawalo swobodny dostep do pokretel nawet niewprawnemu uzytkownikowi,do prawdy nie rozumiem dla czego teraz zawory powedrowaly na gore.Ale wracajac do tej rezerwy,swietnie sie w tym plywalo,az do mometu kiedy ,albo ja albo ktos mi to przestawil,wlazlem do wody z otwarta rezerwa od poczatku nura.Wtedy uratowalo mnie tylko to ze jednak patrze na manometr,i po przekroczeniu 50 at,nic sie nie zmienilo.Po tym incydencie obcialem te cholerna wajhe a pokretlo zablokowalem na stale.

W zeszlym roku mialem wieksza robote na tej samej ulicy ,na ktorej sie miesci Fazer T.Gory.Obserwowalem upadajacy zaklad.Nastawili sie tylko na produkcje dla gornictwa.Teraz kopalnie kwicza,a oni pewnie pojda calkiem z torbami,a obrabiarki sprzedadza w cenie zlomu.To sie nazywa brak innowacyjnego myslenia.A teraz takie nurkowanie to coraz potezniejsza galaz biznesu.
 
 
gazeliusz 


Kraj:
Poland

Wiek: 40
Dołączył: 07 Sty 2012
Posty: 572
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-04-2014, 15:15   

Ja również posiadam kilka patentów, ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie do mojego potencjalnego rozmówcy?? Pozdrawiam :pa:
 
 
Motti
[Usunięty]

Wysłany: 26-04-2014, 15:34   

gazeliusz napisał/a:
Ja również posiadam kilka patentów, ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie do mojego potencjalnego rozmówcy?? Pozdrawiam
Wiesz ile drzwi otwiera w firmach produkujących sprzęt nurkowy, posiadanie patentów z tego zakresu ?
Nie rozmawia się jak z byle instruktorem, którego trzeba jeszcze uczyć, żeby rozumiał co się do niego mówi.

Na marginesie przejrzałem Twój pierwszy post i dyskusję (była cienka). Zgłoszenie z 2005r posiada system podtrzymania ppO2 przy szybkim wynurzaniu w obiegu zamkniętym. Również były rozwiązane problemy szybkiego sprężania, np. przy opuszczaniu OP. Ciśnienie cząstkowe tlenu pozostaje stałe przy takiej operacji.

pozdrawiam rc
 
 
gazeliusz 


Kraj:
Poland

Wiek: 40
Dołączył: 07 Sty 2012
Posty: 572
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-04-2014, 16:07   

Motti napisał/a:
Na marginesie przejrzałem Twój pierwszy post i dyskusję (była cienka).
pozdrawiam rc


:)) a jak myślisz Motti, po co zarejestrowałem się na forum ?? :pa:
 
 
Motti
[Usunięty]

Wysłany: 26-04-2014, 16:57   

gazeliusz napisał/a:
a jak myślisz Motti, po co zarejestrowałem się na forum ??
Motywacje psychologiczne mało mnie interesują, ale pokazanie co umieją kursanci słynnych instruktorów, bezcenne, bardzo dziękuję.

W książce "Wybrane Problemy Medycyny Morskiej i Nurkowej" R.Olszański, jest też o tych problemach które poruszałeś. str 69-85 różnica poziomów merytorycznych gigantyczna.

pozdrawiam rc
 
 
connan1973 



Stopień: P1
Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 19 Kwi 2013
Posty: 927
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 27-04-2014, 01:06   

Tak więc teraz czekam na tyradę pod tytułem "Wpływ gwintu stożkowego na psychikę człowieka" ;)
wczoraj po godzinie 20 urodziła mi się còreczka. Poród naturalny, o czasie w sumie. Obie czują się dobrze (jak po porodzie). Córka to moja czwarta. pozdrawiam wszystkich.
Ostatnio zmieniony przez connan1973 27-04-2014, 01:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
adamjoker 

Stopień: PE+PN1
Kraj:
Poland

Wiek: 47
Dołączył: 09 Sie 2012
Posty: 139
Skąd: Mazury
Wysłany: 27-04-2014, 07:23   

Nooooooooo!!!!!
GRATULACJE!!!!!!!
Teraz czas na cygaro :marl:
 
 
jaros4 



Stopień: Rugby-Oświęcim
Kraj:
Jamaica

Wiek: 49
Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 1757
Skąd: oswiecim
Wysłany: 27-04-2014, 07:27   

:prez: :serce: :beer3:

gratuluje Stary,usciskaj obie bohaterki.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed