Strona Główna FORUM-NURAS
Forum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wspomnienia z Dahab
Autor Wiadomość
Ruda89 

Stopień: AOWD
Kraj:
United Kingdom

Dołączyła: 11 Wrz 2013
Posty: 16
Skąd: Yorkshire/Mrągowo
Wysłany: 14-09-2016, 20:03   

Kontynuować proszę :)
 
 
dariusznow 


Stopień: aowd
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 05 Sty 2011
Posty: 215
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 15-09-2016, 11:30   

Ooooo krajanka mi się trafiła :pajac:

Kiedy w Mrągowie bedziesz? Nurasz w jeziorach? :ryb; :ryb;

A co do meritum to mentalnie już jestem na Synaju anno domini 2016 :kawa5:

Ale postarm się coś jeszcze skrobnąć wspomnieniowo :rozpacz:

A na miejscu może będzie czas na relacje na bieżąco... ;OK;

:ryb; :ryb; :ryb; :ryb; :ryb; :ryb; :ryb; :ryb; :ryb; :ryb; :ryb; :ryb;
 
 
Jozio 



Stopień: OWD
Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 18 Gru 2010
Posty: 687
Skąd: Rzepin
Wysłany: 16-09-2016, 07:47   

Zrób fajny filmik z tego pobytu to dla tych co może nigdy tam nie już nie będą.
 
 
 
dariusznow 


Stopień: aowd
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 05 Sty 2011
Posty: 215
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 16-09-2016, 08:57   

Jozio napisał/a:
Zrób fajny filmik z tego pobytu to dla tych co może nigdy tam nie już nie będą.


Filmików mam sporo i chyba fajnych, ale jakoś mnie nie ciągnie do montowania tego wszystkiego

Trochę jest na moim youtubie można zobaczyć :tak:

Jeżeli ktoś lubi bawic sie w montowanie chętnie prześlę materiały i podzielimy sie efektami na forum :beer3:

[ Dodano: 16-09-2016, 10:02 ]
Poświeciłem wczorajszy wieczór na wygrzebanie zapiskow z Sharm. Troche to wszystko chaotyczne i mało chronologiczne ale wybaczcie, nie mam teraz czasu na porządkowanie i uzupełnianie więc wrzucam to co mam.
:gra:
Może to być malo strwane ale proszę o wyrozumiełość i nie szukanie tzw dziury w całym i nie wnikanie w szczegóły czy jakieś niedociągnięcia. Czasami mi się coś pomieszać mogło albo coś źle zanotowałem. Oczywiście wszelkie porawki i uzupelnienia mile widziane.:kaw
Niestety o nurkowaniach za wiele nie ma, Janie sorki, ale w przyszłości obiecuję poprawę… ;OK;

Wiecej o nurkach mam w logbooku i może zimą wrocę do tego zimą
:kawa5:
Ale obiecuję, że jedną przygodę na statku opiszę, bo mi utkwila mocno w pamięci, ale nie tym razem…

Podobnie jak kilka zdarzeń i spotkań z Dahab oraz podróż kursowym autobusem do Sharm :spoko:

[ Dodano: 16-09-2016, 10:31 ]
SHARM
6-10-15
Poszedłem na rekonesans i moja frustracja narasta. Samochody popierdzielaja po ulicach jak szalone, te sklepy kawiarnie jakieś dziwne, ceny zapewne też wyśrubowane. Sok z guawy 10le w Dahab 7 wode też kupiłem 10 l za 10 le i jestem zaopatrzony na cały pobyt.
Pytałem tez w kawiarni jakiejś o molochiję i powiedział że mają ale w pakiecie z innymi potrawami. Dziwne, skoro maja w pakiecie to i luzem powinni mieć. lemonjust 15 le odechciewa się
Podswiadomie będę porównywał do Dahab, ale trudno, popytam ludzi o inne hotele.
Na stołówce spotkałem Polaków, którzy dzisiaj przylecieli z Katowic. Para i facet, emeryt. Poznali się w samolocie. Ja ich zagadałem, bo dookoła same ruskie. Przysiadłem się i gaduła eremyt zaczął perorować. Ta dziewczyna jakaś nie w sosie, bo jak zapytałem na jak długo przyjechali odpowiedziała, że na 2 tyg niestety. Może hotel zrobił na niej takie wrażenie…
Za to emeryt jest bezbłędny. Były maszynista przeszedł na wcześniejszą emeryture i ma 2800
Sprzedali dom po teściowej i jeżdżą po swiecie. Nie mają dzieci i cieszą się życiem. O Turcji ciągle nawijał, ale tu jest sam (?) Żona do Portugali się wybiera.
Jak zapytałem o nurkowanie, oczywiście odpowiedział, że będą nurkować. Jutro biorą maski i rurki….
Jak dowiedział się o co mi chodzi to zaczął opowidac o problemach z kręgosłupem, choroba zawodowa. Gaduła niesamowity…
Rezydent nie odpowiada na telefon, nie za ciekawie, a gdyby coś się poważnego stało? Powinien choć oddzwonić..
Jakoś się tak nastawiłem, tam (Dahab) miałem poczucie stabilności i bezpieczeństwa, zmiany przeważnie nastawiają negatywnie, ale generalnie mi się tu wcale nie podoba. Zobaczymy za dnia…
Z naszego wyjazdu do Sharm, dawno, dawno temu, pamiętam Old market i kafeję na takiej górze i owoce morza w knajpce, do której nieśli jedzenie z innej knajpy oraz shiszę w tej nowoczesnej dzielnicy, no i Hard rock Cafe
Muszę dorwać plan i poszukać gdzie i co jest. Pojade też do CN umówić się na nurki.


7-10-15
Antinale 2 na raz i woda z limonką do południa. Efekt hotelowego jedzenia? Raczej tak
Zrobiłem pranie i się do końca rozpakowałem. Woda wali chlorem jak z basenu. No nie mogę pozytywów znaleźć… Wszystko dookoła mnie drażni. Na tarasie nawet krzeseł nie ma a zejście jest zarośnięte krzakami że ze schodów nie można skorzystać… Zielono za oknem i jakieś ciekawe drzewo rośnie (zrobie fotkę), ale za trawnikiem – mur czyli ogrodzenie.



może ktoś wie co to za dzrewo



dla mnie największa atrakcja hotelu




Nawet ciuchy susze w środku. Zasłony prawie cały czas zasłonięte, bo łażą za oknem.
Burczenie i sciski nie ustawały więc umościłem się na łóżku, wywiesiłem kartkę nie przeszkadzać i zapuściłem film pt „Spowiedź”. Mocny warto zobaczyć, choć ja oglądałem z przerwami… Nie wiem skąd ten blus do spania. W nocy najlepiej też nie spałem. Klimę oczywiście wyłączyłem. Co mi się sniło nie pamiętam, ale na pewno cos, bo się budziłem kilka razy.

Ok południa zadzwoniłem do CN w sprawie nurków. Jakaś babka odebrała i poprosiła czy bym nie przyjechał do ich biura z paszportem i logbookiem. Nie miałem nic w planie, rozwolnienie ustało, bo nie było czym, a ścisków nie ma więc przy okazji zobaczę okolicę.
Z grubsza mi wytłumaczyła gdzie złapać busa i jak dojechać…
Nasmarowałem się, kapelusz i plecak i poszedłem. Ok 1 km do głównej ulicy spacerkiem i bus. Zapytałem ile a on one dolar, szok, mówię drogo a on nic więc podziękowałem. Z drugim to samo, do trzeciego wsiadłem i powidziałem Domina Coral Bay. No i pojechalim. W dużo lepszym stanie busy niż w Hurghadzie to może se liczą…
Wysiadając dałem 5 LE powiedziałem że nie mam dolarów (o cenę nie pytałem) i odwróciłem się i poszedłem do bramy, olał.
Na bramie oczywiście nie wpuścili mnie, ale jak powiedziałem, że do Pro Diving, to zadzwonił do CN sprawdził paszport i wpuścił
Do biura ok 0,5 km od bramy. Miałem się kierować w strone morza. W porcie tych centrów nurkowych od cholery. W przypadku Pro to za dużo powiedziane – centrum. W porównaniu do Planet to pikusie. Nie wiem gdzie oni kursy robią, bo całe „centrum” to zagracony sprzętem pokój z komputerem i ksero. Przwitała mnie młoda, ładna dziewczyna – Sabina. Sprawdziła dokumenty i pyta ile dni chcę nurkować. Zamówiłem 3 i tak zostaje. Zapytała tez czy chciałbym zrobić kurs do 40m. Zapytałem ile to kosztuje i ile trwa. Wstępnie rozmawiałem o tym przed wyjazdem i widocznie mieli gdzieś zapisane.
Z kimś tam się konsultowała i doplata do pakietu miała wynieść xx$. Trochę pogadaliśmy na inne tematy, nic nie odpowiedziałem na propozycję. Raf sobie wybierać nie można, bo to nie od nich zależy gdzie popłyną, a przede wszystkim od pogody. Chyba nie mają własnego statku tylko do kogoś się dopinają, Tak wywnioskowałem…
Alaa w Dahab mi popisał rafy na które poleca zanurkować. Pokazalem tę liste to babka powiedziała, że na większość z nich nie pływają…

To nie Hurghada i Mahmud, niestety….


Tak więc kolejna kiszka. Ale zobaczymy jeszcze jak pod wodą będzie. A bardzo mi się nie podobało, ze nie mają nawet miejsca do płukania sprzętu, nie bardzo wiadomo nawet gdzie będzie składowany. Obawiam się, że w tym ich bajcu… Zamiast skrzynek maja jakieś dziwne torby na sprzęt, ale to mało istotne, ważniejsze, ze nie ma gdzie płukać i suszyć, marniutko, a moze będzie inaczej…
Ale to najtańsze CN jakie znalazłem w necie, wiec na czyms muszą oszczędzić. Ten hotel wypasiony, połaziłem sobie po nim troszkę , bo czekałem aż spłyną z morza statki i Sabina zaoferowała się że mnie odwiezie jej koleżanka bo mieszka niedaleko Luny a ma transfer chłopaka do hotelu po drodze. Głupi bym był jak bym się nie zgodził…
Ok godziny to trwało. Jutro o 7,20 mnie zabierają z Hotelu. Hotel chyba w 80% Włosi. Port, fajne pomosty na snurki. Dożo zieleni i wszystko z zewnątrz bardzo OK wygląda.

Przypłynęli i poznałem Jacka – ich klienta z Ż…..., który pierwszego nura robił. Przyjechal z żona i córką. Pogadaliśmy chwilę. Bardzo sympatyczny i spokojny. 5 lat młodszy, z niewielkim doświadczeniem nurkowym, kilka razy już nurał w Sharm i jest zadowolony.
No i Ewelina przewodniczka nurkowa, też młoda i na pierwszy rzut oka ładna dziewczyna
Zobaczymy jak będzie z tym CN. Jacek zadowolony, ale on tu nie pierwszy raz i je zna.
Piotr w Dahab tez polecał mówił, że są OK
Po drodze w aucie zgadaliśmy się na temat tego kursu. Jacek też jest zainteresowany. Ustaliliśmy, że jak będzie nas 2 to dopłata będzie xx $.
Bardzo ciekaw jestem tego jutrzejszego dnia…
Teraz na kolację i zrobię rozpoznanie hotelu, może coś pozytywnego znajdę…
Może spotkam tego emeryta. Gaduła straszny, ale sympatyczny.
 
 
Piotr B. 


Stopień: AOWD/NITROX
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 26 Sty 2014
Posty: 102
Skąd: Warszawa/Toruń
Wysłany: 16-09-2016, 10:26   

Miło się czyta Dareczku. Plastyka obrazów, którą odmalowujesz słowami aż "bije po oczach". :)
 
 
dariusznow 


Stopień: aowd
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 05 Sty 2011
Posty: 215
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 16-09-2016, 12:53   

Piotr B. napisał/a:
Miło się czyta Dareczku. Plastyka obrazów, którą odmalowujesz słowami aż "bije po oczach". :)


Nie przesadzaj
Sam, jak to przeglądałem to widzialem, że to zlepek suchych informacji bez własnych przemyśleń i komentarzy

Prawdę mowiąc to sporo tu jest z e-maili, jakie slalem do domu. Moze zimą spróbuję jakoś to przeredagować

Ale moze kolega opisze swój pobyt i nurki w Hurgh z Mahmoudem... :ryb;

Czy może siedzieliście przerażeni w hotelu wypatrując potencjalnych terrorystów? :humor:

[ Dodano: 29-09-2016, 19:57 ]
Pierwsze nurkowanie z Dive Pro. Przyjechali punktualnie, tzn Ewelina busem z kierowcą. Zajechaliśmy po Jarka i jakichś ludzi innych zbieraliśmy ponad pół godziny. Ja byłem pierwszy więc najwięcej czasu tracę. Ale to najmniejszy problem. Nie spieszy mi się do hotelu.

Na miejscu, jak zwykle w takich sytuacjach trochę zamieszania, ale w końcu wszyscy się na łódke załadowali i wypłynęliśmy. W sumie sprawniej niż w Hurghadzie. Nie więcej niż 20 os na statku. Jacys Węgrzy dwie Angielki i grupa młodych ludzi z Polski, ze Śląska. Po gadce od razu się można było zorientować.

Przed wyplynięciem dosyć symptomatyczna scenka. Grupa Polaków wybrała się po raz pierwszy na rejs statkiem. Część na intro reszta na snurki. Zapewne zostali „zwerbowani” przez rezydenta lub jakieś lokalne biuro. Trochę głupio opisywać to, co się zasłyszało, ale siedziałem w cieniu w pobliżu więc chcial nie chciał, to i owo się zasłyszało. Z niesmakiem muszę stwierdzić, że to stereotypowi Polacy za granicą, lub jak kto woli w Egipcie, bo w wielu innych krajach większość rodaków nie jest taka butna, bezkrytyczna wobec siebie i hałaśliwa. Główny temat to jak i co w hotelu, jaka obsługa, jak i komu dowalili, jak koło nich skakali, jakie żarcie, jaki alkohol i ile go wypili, do której balowali… Mniej sympatycznie im się zrobiło gdy dostali do wypełnienia oświadczenia o stanie zdrowia i o zwolnieniu organizatora z odpowiedzialności w razie wypadku. Mnie się ta formuła zbytnio nie podoba również, ale już się do tego przezwyczaiłem. Wydaje mi się, że taki zapis w przypadku roważań prawnych byłby dosyć łatwy do podważenia i organizator tak czy owak z mocy prawa, nawet egipskiego ponosiłby odpowiedzialność.

Ale wracając do Ślązaków to się zaczęło. W takiej grupie wystarczy jedna, dwie osoby „świadome praw, bo obowiązków przeważnie mniej” zaczną się buntować i podburzać innych i awantura gotowa. Podobnie było i w tym przypadku. Jedna taka antypatyczna gruba zaczęła wymyślać, że ma nadciśnienie, mąż też chory, a nikt im nie powiedział, że takie oświadczenia trzeba będzie wypełniać… Się zrobiło mało sympatycznie. Dziewczyna z CN poinformowała ich, że jeśli nie wypełnią i nie podpiszą oświadczeń to niestety nie będą mogli skorzystać z intro a jedynie ze snurkowania i poszła do swoich zajęć. W grupce zawrzało jak w ulu, że jako to? Co to? Z jakiej racji? Jeden drugiego nakręcał, ale nie było na kim się wyżyć… Pojawił się Jacek więc poszliśmy po nasz sprzęt i pozostawiłem rozdyskutowaną grupkę własnemu losowi
Nie wiek kto i jak przmówił im do rozsądku, ale wszyscy pomaszerowali na statek. Zapewne ostygły gorące głowy, włączyły się kalkulatory, zapłacone trza iść… no to podpisali i poszli



Ja też miałem przed wejściem małą przygodę, bo nie miałem ze sobą paszportu. Nie wiedziałem że jest potrzebny i to z wizą… Trochę dziwna sytuacja, ale zapewne wypływa się poza Synaj na terytorium Egiptu. Wizę to nawet miałem w paszporcie, ale nie wklejoną. Tak na wszelki wypadek kupilem, ale nie wykorzystałem jej do końca pobytu.
Dostałem do ręki jakiś paszport, nawet nie zaglądałem czyj i całą grupą ok 40 luda przeszliśmy przez „kontrolę” policji czy jak ich tam zwą portowej. Każdy paszport w ręku, ręka w górę i kontrola jak się patrzy, wiadomo Egipt i to wszystko tłumaczy...
My, a właściwie ja poznałem Piotrka, instruktora, bo się okazało, że z nim będziemy mieli kurs.

Sympatyczny blondynek, szczupły, nie za wysoki. Na co dzień w Marsa prowadzi CN też ich, a teraz jest tutaj. Bardzo kontaktowy i bezpośredni, wszędzie go pełno, jak żywe srebro.
Gdy statek odpłynął pogadaliśmy o nurkowaniu. Wywarł na mnie bdb wrażenie.
Zeszliśmy pod wodę i standardowe ćwiczenia zdejmowania maski, balastu, kamizelki, wszystko pod wodą. Narobiliśmy pyłu co nie miara.
Na 30 m dostaliśmy proste zadanie matematyczne. Mnożenie pisemne dwucyfrowych liczb. Wpierw zrobiliśmy podobne zadanie na pokładzie i mieliśmy sprawdzić jak zawartość azotu w krwi opóźnia reakcje. Taki był cel. Ja go nie osiągnąłem, bo pod wodą szybciej rozwiązałem niż na powietrzu 
Po ćwiczeniach w nagrodę fajne nurkowanie. Bardzo spokojnie, powoli płynęliśmy. Piotrek pod wodą całkiem inny człowiek. Wyciszony, pokazywał wiele rzeczy – zwierząt znaczy. Ma też jakiś problem bo mu chyba w Marsa w bazie coś narozrabiali, bo na pokładzie wisiał na telefonie i przeklinał…
Maskę miał zaparowaną więc pod woda dałem mu swoją zapasową, był zadowolony.
Pod wodą byliśmy prawie godzinę. My wyszliśmy – ja i Jacek a on jeszcze intro robił z Polakami chyba.

Po przebraniu kawa herbata, soczek i pogaduchy z Jackiem. Jest tu z żona i córką są z xxx. Sympatycznie się rozmawiało. Mamy takie samo zdanie na wiele tematów. Skromny i sympatyczny chyba 3 albo 4 raz jest w Sharm. W Hurghadzie nie był nigdy. Nurkuje cały czas z tym CN i jest zadowolony. Oczywiście namawiałem go na następny wyjazd do Hurghady i nurki z Mahmoudem, ale zbytnio nie palił się do tej koncepcji. Trudno


Okazało się również, że obaj zaopatrzyliśmy się w identyczne aparaty podwodne. Osobiście przez cały czas byłem przeciwnikiem kupowania sprzętu do fotografowania pod wodą. Z wielu powodów. Napatrzyłem się w czasie safari jak ludzie pakowali się z tymi obudowami relektorami, lampami pod wodę. Jeszcze ok jeśli ktoś miał już ogarnięte nurkowanie w takim stopniu, że panował nad sobą i sprzętem pod wodą. Do tego trzeba mieć nie mało wiedzy na temat fotografowania i sprzętu. Co nie co o tym wiem, bo swego czasu się zagłebiałem w temat starając się robić zdjęcia na meczach siatkówki, co też jest niemałym wyzwaniem. Dochrapalem się 2 apratów i 7 obiektywów, aż w końcu mnie to zaczęło przerastać, bo postęp w sprzęcie jest niesamowity, asama wiedza i chęci nie zawsze wystarczają. Co do powodnej fotografii to uważam ją za jedną z trudniejszych.


Szlag mnie za to trafial w przypadku delikwentów, którzy stawali na dnie, lub co gorsza na rafie i gapili się w ten aparat nie widząc co się dzieje dookoła. Niszczy taki rafę, kurzy na dnie i traci czas a potem cala grupa musi na niego czekać. Pomijam fakt, że takie fotki w większości przypadków są marnej jakości, co mi osobiście nie przeszkadza, ale niszczenie raf i opóźnianie pozostałych nurków to już nie jest fair. No i robiąc zdjęcia taki delikwent kręci się, wierci pod wodą i zżera powietrze, a potem wszyscy po 30-40 min na statku. Chramole takie nurkowania i takich nurków. Tym bardziej, że cięzko teraz załapać się do grupy gdzie osobniki bez sprzętu rejestrującego wszelkiej maści stanowią większość.



A dlaczego mimo takiego podejścia kupiłem aparat?
Dwa powody, które mi uświadomił Hamada jeden z moich ulubionych przewodników. W czasie jednego z rejsów trafiły nam się delfiny pod wodą i to bardzo przyjaźnie nastawione i ciekawskie. Byliśmy tylko we 3 więc nurek bardzo przyjemny i dosyć długi, no i na koniec taka niespodzianka. Przeżycie było niesamowite, bo podplywały do nas bardzo blisko i kilka razy. Dla takich chwil warto wyjeżdżać i schodzić pod wodę. Dla mnie osobiście to taka nurkowa wisienka na torcie. Jestem podwójnym a nawet potrojnym farciarzem, bo skonsumowałem dwie wisienki z delfinami i jedną z diugoniem. No i Hamada mi uświadomił, że nie miałbym takiego superowego filmiku gdyby nie kolega, który miał na szczeście aparat i nagrał wszystko. Jak by nie patrzeć, rację ma… Ja mu więc przedstawiam swój punkt widzenia, że wg mnie to wpierw należy się nauczyć nurkować, a potem brać się za fotografowanie i drugi argument, że jeśli ja będe robil zdjęcia, to mnie raczej na nich nie będzie… Tu obleciał nie komplement, że wg jego oceny to spokojnie sobie poradzę z robieniem zdjęć, a jak będe chcial być na zdjęciach to zawsze mogę mu dac aparat… Ale dla mnie przekonującym najbardziej stwierdzeniem było to, że warto mieć ze sobą jakiś sprzęt do rejestrowania dla takich specjalnych momentów jak ten z delfinami. Trudno się nie zgodzić… Staram się mieć w pamięci te jego słowa i rejestrować tylko te „specjalne momenty” Prawdę mówiąc czasami jest kłopot z wyselekcjonowaniem teych momentów, ale na pewno nie zatrzymuję się przy każdej murenie, błazenku czy skrzydlicy by ją utwalać w pamięci aparatu.



No ale troche odbiegłem od tematu czyli opisu nurkowań. Jakoś ciężko to idzie. Wiele faktów, obrazów i miejsc miesza się ze sobą i pozostaja jedynie ogóle, bardzo miłe ale wymieszane wspomnienia. Dla ułatwienia i uprządkowania co, gdzie kiedy zapuściłem filmiki zrobione przeze mnie i Jacka ale prawdę mowiąc niewiele to pomaga. To znaczy bardzo fajnie jest chocby we spomnieniach wrócić do tamtych chwil, ale w uprządkowaniu myśli i wspomnień niewiele daje. Nauczka na przyszłość aby oprócz lakonicznych zapisków w logbooku opisywać dokładniej co i gdzie się wydarzyło i widziało. Inaczej w głowie groch z kapustą, miszung lub sieczka, co kto woli…
Aby troszkę w sposób uporządkowany opisać gdzie mi się udalo zanurkowac i co zobaczyć sięgnę do notatek nurkowych. Ale to już nie będzie to samo co na bieżąco z własnymi wrażeniami, odczuciami i obserwacjami, a to jest wg mnie o wiele cenniesze niż suche zapiski typu rafa taka i taka w grupie Farnek janek i Małgosia, praewodnik Mustafa, woda ciepła, prad słaby, czas nuera xxx widzieliśmy to to i tamto.
Takie zapiski mam, ale kto by to chciał czytać



Wracam więc na statek i do tego, co mi się udało zanotować na miejscu

W czasie nurkowania sporo gagetów znaleźliśmy. Piotrek wianuszek z kwiatkami na głowę – założył od razu, ja branzoletkę z plecionki różową i uchwyt do połączenia rurki z maską, a Jacek też różową barnsoletke ale plastikową.
Pogapiliśmy się trochę na snurkujących i jak robią intro. Potem walnąłem się na pokładzie w cieniu i z pół godz sobie muzyki słuchałem.

Na drugim miejscu nurkowanie w prądzie miało być i było…
Po paru minutach pod wodą porwał nas prąd i ponad pół godz dryfowaliśmy jak na wyciągu. Super uczucie. Jak tylko zeszliśmy pod statkiem na piasku(!) była stonefish, bardzo rzadki widok aby była na piasku.



Świetnie się płynęło w prądzie, ale w pewnym momencie Piotr zawrócił i płynąlismy pod prąd. Nie wiem po co, bo i tak nie dali byśmy rady. Chyba po to by zużyc powietrze. Po kilku minutach dalej poddaliśmy się prądowi i było fajnie. Nawet parę zwierzaków zobaczyłiśmy, gorzej było się zatrzymać.
A na pierwszym nurku przy wynurzeniu napoleona spotkaliśmy. Wielki był ale dosyć daleko i szybko odpłynął.




W prądzie Piotrek zrobił mi fajny filmik.

https://www.youtube.com/watch?v=GVxfoqxYWOE


Po wyjściu popłynęliśmy chwilę i niektórzy drugie intro mięli. Ja w ty czasie miałam czas na prysznic i spakowanie sprzętu. Zgubiłem niestety tę znaleziona bransoletkę, a już bym miał prezent dla żony 

Po intro obiad, ryż i trochę mięska. W drodze powrotnej trafiliśmy stado …. TAK DELFINÓW
Niektóre z małymi były. Skakały, podpływały do statku. Ze 30 ich było. Ale fart!!!!
W Sumie fantastyczne nurkowanie. Jestem pod wrażeniem, ale to zasługa Piotra. Ewelina dzisiaj fotki na intro robiła.

Po pworocie do hotelu spotkałem tróję Polaków siedzących w basenie dla dzieci. Łoją wóde ile się da. Jak leszk, kupuja od barmana ale tanio bo za 5$ plus dwa sprite. Płacą za to, co maja za darmo.

Facet zaplacił1400 zł za all, sam. Super okazja, o ile prawdę mówił
Ciągle o Turcji opowiada jak pięknie Bułgaria niezbyt bo stare hotele, jedynie Sozopol mu się podobał.

Teraz po kąpieli i pranku, ciuchy zabrałem planuje wypad do Old Market. Wieczorem może się uda mecz obejrzeć.

[ Dodano: 12-10-2016, 19:38 ]
pierwszy z serii filmików z wyjazdu

https://www.youtube.com/watch?v=i2mmt8sj7_g

jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć

wielkie dzięki należą się Jozowi za zmontowanie gdyż mnie to przerasta

[ Dodano: 24-11-2016, 19:19 ]
komplet filmików z Dahabu i Sharm

zapraszam do oglądania

https://www.youtube.com/watch?v=i2mmt8sj7_g

https://www.youtube.com/w...tHZ06Gja4&t=86s

https://www.youtube.com/watch?v=JzmszrRY0Uw

https://www.youtube.com/watch?v=53mhKSlfAaY

[ Dodano: 02-12-2016, 20:38 ]
MałBa napisał/a:
Darek, jeśli chcesz indywidualnego podejścia do klienta, nurkowania w niwielkich grupach, elastyczności w wyborze miejsc nurkowych, czasu trwania nurkowania i godzin, to polecam Octopus World Dahab Diving Center, przez ścianę po lewej od Planet. Menager Emad jest skłonny do negocjacji warunków


Jaki mały ten świat, w tym roku mieszkałem u Emada, ale nurałem gdzie indziej
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed