Strona Główna FORUM-NURAS
Forum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wspominki z Sharm, przygoda na statku
Autor Wiadomość
dariusznow 


Stopień: aowd
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 05 Sty 2011
Posty: 215
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 21-11-2016, 18:31   Wspominki z Sharm, przygoda na statku

:okulary:


Jakoś nie mogę znaleźć w sobie na tyle samozaparcia aby dokończyć wspomnienia choć z jednego wyjazdu nurkowego. Może to dlatego, że po kilku dniach rzeczywistość zbyt wyprzedza moje zapiski i daję sobie naluz zapisując jedynie hasłowo najciekawsze, godne zapamietania sytuację teksty czy wydarzenia.

Drugi powód, to fakt, że ta pisanina zajmuje sporo czasu, który można by spożytkować na dodatkowy spacer czy wyjazd w jakieś potencjalnie ciekawe miejsce lub jakąś sesje fotograficzną. Zawsze przed wyjazdem przesiaduje przed mapkami satelitarnymi miejsca, gdzie się wybieram i wyszukuję potencjanie ciekawe miejsca. Rzadko kiedy się mylę, ale to chyba dlatego, że jeśli się bardzo chce to w miejscu, gdzie się jest po raz pierwszy zawsze się znajdzie coś interesujacego. Wszystko zależy od determinacji i nastawienia. Ale najfajniejsze są sytuacje i spotkania spontaniczne, gdzieś w trakcie spaceru, robienia zdjęć, jazdy na rowerze czy posiłku w knajpce (oczywiście knajpka dla miejscowych a nie turystów.

:rozpacz:
Niestety, ale pisanie w czasie pobytu pozbawia mnie możliwości nowych spotkań czy obserwacji. Ponieważ piszę niezbyt biegle i na małym komputerze to zabiera mi ta pisanina pewną część mojego urlopu.
:rozpacz:
I tradycyjnie przydługi wstęp mi się rodzi o miało być wreszcie o nurkowaniu. Zanim przejdę do tegorocznych w Dahabie to pamietam, że obiecałem sobie i tym, którzy czytają, że opisze pewne super wesołe i miłe wydzrzenia podczas nurkowania w ub roku w Sharm. Niestety spod wody nie będzie właściwie nic ale t, co mialo miejsce na statku według mnie zasługuje na rozpowszechnienie.




Mielismy w ub roku komfortową sytuację bo nurkowaliśmy tylko we dwóch z przewodnikami z polskiego CN. Dodatkowo obaj zabieraliśmy pod wodę identyczne aparaty, ktorymi udało się porobic sporo fajnych zdjęć i filmików. Dodatkowao ani kolego ani tym bardziej ja nie zabieraliśmy nikogo z rodziny na nurki. Ja z bardzo prostego powodu – byłem sam. Żona i corka kolegi wolały spędzac czas w hotelu na słońcu niż się szwędać po jakiejś bujającej się na falach łajbie.
Tego jednak dnia zrobiły wyjątek i obie pojawiły się na statku. Mało tego, corka postanowiła zrobić intro i to tak skutecznie, że na koniec dnia przebąkiwała coś o kursie…

;OK;

Ale nie to jest najistotniejsze. Zapewne wielu z was było świadkami łowienia przez miejscowych ryb w czasie postoju statku. Przeważnie odbywało się to z mizernym skutkiem. Ryby albo mało małych, albo nic. Kiedyś w trakcie safari wieczorem złowili kila ładnych kałamarnic. Jak to leży w mojej naturze wypatrzyłem kiedy będą je przyrządzać i niby przypadkowao zajrzałem do kuchni akurat w czasie gdy je pałaszowali wraz z egipskimi przewodnikami. Oczywiście wprosiłem się na ten poczęstunek pod warunkiem, że nikomu nie powiem. Kalmary były przepyszne, najlepsze, jakie w życiu jadłem.

Ale wracamy do naszego statku i rejsu. Tym razem trafiliśmy na zawodowych kłusowników. Na rufie statku była przywiązana ponad milimetrowej grubości żyłka owinięta wokół pustej butelki PET po wodzie. Drugi koniec zyłki z przynętą naturalnie w wodzie. Zaintrygowała mnie ta konstrukcja i po prostu bez zadnego kokretnego celu pociągnąłem za żyłkę. Domyślałem się roli tej butelki, ale co szkodziło spradzić. Butelka się zgięła wydając z siebie dosyć głośne trzaski. W ciągu 3-5 sekund pojawiło się obok mnie trzech ludków z załogi. No i zagadka rozwiazana. Smiechu było co niemiara i poprosili mnie i kolegę abymy nie ruszali tej ich sygnalizacji.

Oczywiście uszanowaliśmy ich prośbę i wręcz obiecalismy że będziemy pilnować, aby nikt inny nie ruszał ich wedki. Mieliśmy jak najlepsze zamiary i sumiennie wywiazywaliśmy się z obowiązków ochrony. Ale tego, co się stało nikt nie mógł przewidzieć. Nie minęło 5 mni jak na rufie zawrzało. Żona kolegi wraz z córką skończyły butelkę Coli. Jako świadome ekologicznie kobiety co zrobiły z butelką? …. Zaczęły ją zgniatać, a to jednoznaczny sygnał dla załogi, że….. Jeszcze większy ubaw

Po kolejnych kilkunastu minutach znowu zamieszanie na dolnym pokładzie. Tym razem sukces. Żyłka napięta, butelka oczywiście zgnieciona. Piwerwsza myśl to zaczepili o rafę. Kapitan zatrzymał statek, a upoważnieni do tego fachowcy zaczęli wyciągać żyłkę. Skoro ciągną to znaczy że nie zaczep. Bardzo sprawnie im to szło, a żyłki było ze 100m. No może 101, bo żyłka była zakończona pięknym tuńczykiem.



Równie sprawnie i fachowo ryba została pozbawiona życia i wypatroszona. Większość ludzi na statku nawet nie zauważyła całej akcji. Może i lepiej dla wszystkich. Ryba godna patelni więc zacząłem dopytywać który z nich to kucharz. Okazało się że to wielki i chudy człowieczek z szerokim uśmiechem na twarzy. Zapytałem czy moglibyśmy spróbować tej ryby na surowo. Załapał bezbłednie, a słowo suszi rozwiało wszelkie wątpliwości, podobnie jak slowo „tamam”. Oczywiście w trakcie wszystkich rozmów z załogą i nie tylko staram się wrzucac znane mi zwroty czy słowa po arabsku (egipsku). Oni maja ubaw z mojej gadki a ja zyskuje ich sympatię i staje się zapamiętywalny. Juz kilka razy miałem sytuacje, przeważnie u doctore, że podchodzi do mnie nieznany mi człowiek i mówi żw widzial nie w meczecie albo jak robiłem zdjęcia w mieście.




Rybke po kilkunastu minutach mięliśmy na talerzu. Była świetnie przyprawiona i bardzo smaczna. To był chyba mój rekord w owacach morza. Po około pół godzinie od złowienia delektowaliśmy się mięsem tuńczyka.
Oczywiście czestowałi wszystkich na statku, ale zejście było słabe, bo prawie polowa została. Obciąłem butelke po wodzie, zapakowałem do niej reszte ryby i schowałem do swojego pojemnika nurkowego. Dzień był bardzo fartowny bo w międzyczasie jak była rybka przygotowywana zaczepił się kolejny.



Poszliśmy na nurka, a na obiad oczywiście stała taca ze smażonymi kawałkami tuńczyka. Polowałem na dokładkę, ale niestety smażony smakował wszystkim. Ale miałem jeszcze surowiznę, która po tej ponad godzince i potraktowaniu sokiem z limonki, była jeszcze smaczniejsza
:okulary:
jeśli ktoś ma ochote na zobaczenie fotek z tego i innych wyjazdów nurkowych zapraszam na mój profil na fmixie


http://dariusznow.fmix.pl


;OK; :ryba: :ryba: :ryba: :ryba: :ryba: ;OK;
Ostatnio zmieniony przez dariusznow 21-11-2016, 18:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed