Wiek: 41 Dołączył: 08 Sie 2003 Posty: 971 Skąd: Gdynia
Wysłany: 29-07-2004, 20:52
Tez mnie to zawsze ciekawilo...
Ja mialem jednego nurka w trakcie burzy i jakos zyje...ale nie wiem czy aby na pewno bylo to takie madre, bo chyba takie butle to mozna uznac za najbardziej wysuniety punkt na wodzie, a w takie punkty to piorun lubi trafaic...a moze sie myle ( a mam taka nadzieje...) ??
Dołączył: 01 Lip 2003 Posty: 250 Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 30-07-2004, 09:47
Chyba nawet leżeć. Zawsze to dalej od powierzchni
Przy nuraniu w relatywnie głębokich akwenach nie odczuwa się różnicy. Chyba, że falowanie zmniejszy przejrzystość wody. No i mogą przy silnym falowaniu związanym z burzą wystąpić problemy z powrotem do łodzi lub brzegu. Element ryzyka niestety występuje.
-----------------------------
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 30-07-2004, 10:05
To ciekawy temat. Też zdarzyło mi się nocne nurkowanie w czasie burzy z piorunami. Zdarza się wielokrotnie, że na dużym akwenie pioruny uderzają w taflę wody. Ciekawi mnie jaki jet dalszy "los" impulsu elektrycznego. Czy przebywając w wodzie można zostać porażonym i w jakiej odległości od uderzenia. Czy przepływ prądu odbywa się od powierzchni wody, czy od dna (piorun tak naprawdę biegnie od ziemi do chmury - strumień elektronów). Intuicyjnie wydaje mi się, że można zostać porażonym pod wodą, ale nie wiem jak to jest. A chciałbym wiedzieć.
Pamietam - jeszcze z czasow przed nurkowych - ze plywanie w jeziorze (takie zwykle - po powierzchni) w czasie burzy bylo uwazane za niebezpieczne wlasnie z powodu mozliwosci uderzenie pioruna w jezioro i wyladowanie elektryczne.
Ale czy tak sie dzieje tylko na powierzchni czy pod woda tez - to nie wiem.
Mania
nevada [Usunięty]
Wysłany: 30-07-2004, 10:58
jak piorun wali w powierzchnię wody, to zagrożone sa osoby przebywające w pobliżu wyładowania tak na powierzchni jak i płytko pod - przy zanurzaniu się. Porażenie na głębe\szej wodzie wsytąpić może chyba tylko w sytuacji gdy jakiś "rybak" weźmie sobie "pastucha" i wrzuci do wody, wtedy wypływamy brzuszkiem do góry
Wiek: 51 Dołączyła: 04 Cze 2003 Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-07-2004, 11:01
Uwaga!
Nurkowanie w czasie burzy nie jest bezpieczne!!
Dwa tygodnie temu uciekalismy przed burza z wody. Dwie osoby z innej grupy nurkowaly na glebokosci ok. 7 metrow i zostaly porazone.
Na szczescie poczuly tylko nieprzyjemne "porazenie pradem".
Osoby te odradzaja komukolwiek wchodzenia do wody w czasie burzy...
Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-07-2004, 11:07 Nurkowanie - burza
Pamiętam z czasów jak ternowałem pływanie i robiłem kurs ratownika WOPR to podstawową sprawą w przypadku burzy było natychmiastowe opuszczenie wody. Nie wiem jak to wygląda w przypadku przebywania pod wodą ale wydaje mi się, że podobnie i chyba nie warto ryzykować.
na morzu kiedy kuter jest uziemiony i walnie piorun to nikomu nic nie jest bo wszyscy są na masie i chyba w wodzie jest podobnie.Musze sprawdzić sam to Wam napisze, bo ponoć prąd elektryka sie nie trzyma
ewick [Usunięty]
Wysłany: 30-07-2004, 11:29
"Błyskawica jest bardzo złożonym procesem elektrycznym. Najpierw w kierunku ziemi biegnie strumień elektronów, który wytwarza wąski kanał o szerokości kilku centymetrów, niewidzialny dla ludzkiego oka. Jest to wstępne wyładowanie nazywane liderem, gdyż jak gdyby przeciera szlak, zwiększając przewodność powietrza. Gdy dotknie gruntu, w kierunku chmury przebiega wyładowanie dodatnie powrotne. Zaraz po liderze wytyczonym przez niego kanałem dociera do ziemi główne wyładowanie dostrzegane jako błyskawica. Jest ona serią niewyobrażalnie szybkich, trwających setne części sekundy, świetlnych promieni. Dzieje się tak do momentu, gdy ładunki w chmurze zostaną zneutralizowane przez wyładowania powrotne, to znaczy do wyrównania różnicy potencjałów."
"Człowiek, pozostając w czasie burzy na otwartym polu, naraża się na poważne niebezpieczeństwo. Mniejsze zagrożenie dla życia stanowi natomiast schronienie się przed piorunami w gęstym i wysokim lesie. Nie należy stawać pod samotnym drzewem, ponieważ ryzyko jest potrójne. Po pierwsze piorun idący po pniu lub prze pień może przeskoczyć na człowieka. Po drugie prąd po dojściu do ziemi wytwarza na jej powierzchni miejsca o różnych potencjałach energii. Może się zdarzyć, że każda noga stoi na gruncie o różnym napięciu elektrycznym. Wtedy iskra, by wyrównać potencjały, przebiega przez ciało człowieka, zatrzymuje akcję serca i powoduje śmierć. Po trzecie można również zostać trafionym przez odłamek pnia rozsadzonego przy przepływie prądu pioruna. Również kąpiel podczas burzy w otwartych zbiornikach wodnych grozi niebezpieczeństwem, gdyż pioruny często trafiają w wodę, która jest bardzo dobrym przewodnikiem.
"
http://www.sciaga-online....ografia&id=1729 Źródło: "Życie Świata"
nie che mi sie szukac w jakichś naukowych opracowaniach...
W miasteczku burza ze strasznymi piorunami. Wala dookola, kilka drzew juz sie pali. Wszyscy sie chowaja, a jeden koles idzie srodkiem pola.
"Chowaj sie!" - krzycza - "Bo piorun w ciebie walnie!!!!"
"Nie walnie" - odpowiada koles - "Zgodnie ze statystyka od uderzenia pioruna ginie jeden czlowiek w roku. A przeciez u nas w miasteczku jeden zginal w zeszlym tygodniu"
Mam rodzicieli elektryków, więc spróbuję od nich dowiedzieć się, jak to dokładnie z tym przepływem prądu jest Ewentualnym naukowym wyjaśnieniem oczywiście się podzielę, ale mogę napisać od razu, że tata zawsze kładł mi do głowy - nawet gdy byłam małą dziewczynką z warkoczykami - że nigdy, przenigdy i pod żadnym pozorem nie należy wchodzić do wody lub w niej przebywać w czasie burzy.
Więc chyba faktycznie lepiej nie ryzykować...
Pozdrowienia, Mirka
Mam rodzicieli elektryków, więc spróbuję od nich dowiedzieć się, jak to dokładnie z tym przepływem prądu jest Ewentualnym naukowym wyjaśnieniem oczywiście się podzielę, ale mogę napisać od razu, że tata zawsze kładł mi do głowy - nawet gdy byłam małą dziewczynką z warkoczykami - że nigdy, przenigdy i pod żadnym pozorem nie należy wchodzić do wody lub w niej przebywać w czasie burzy.
Więc chyba faktycznie lepiej nie ryzykować...
Pozdrowienia, Mirka
Mieto [Usunięty]
Wysłany: 30-07-2004, 15:15
Victoria napisał/a:
Na szczescie poczuly tylko nieprzyjemne "porazenie pradem".
Z prądem to lepiej nie zaczynać i pozostać na brzegu Przeczekać burzę
Hmm. Choć ja nigdy nie słyszałem o jakimś mocniejszym porażeniu płetwonurków przez pioruny
ewick [Usunięty]
Wysłany: 30-07-2004, 15:22
Bo nurek to stworzenie szkolone i ono wie, ze do wody sie w czsie burzy nie wchodzi, to i pewno dlatego nikt nie słyszał o poważnym porażeniu.
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 30-07-2004, 16:10
Moje doświadczenie było takie: nocne nurkowanie zaczęło się 21:30, przy względnie nie najgorszej pogodzie, trwało 1:20. Mniej więcej w połowie zaczęliśmy odczuwać dziwnie wyraźne kołysanie na kilkunastu metrach i silny prąd. Nie zrealizowaliśmy więc celu nurkowania i wracaliśmy z powrotem. Około 10 min przed wynurzeniem wyłączyliśmy latarki i wyraźnie widać było błyski piorunów. Muszę szczerze przyznać, że poczułem sie nieswojo - te myśli o piorunach... Wynurzyliśmy sie w planowanym miejscu i ze zdumienia szczęki nam opadły. Pełny sztorm! Wiatr, fala zbijająca z nóg, wiatr no i te pioruny... Czyli nie weszliśmy do wody w burzę, raczej nas to zaskoczyło pod wodą. Nurkowanie było w morzu (!) chociaż nie w Bałtyku, tylko w Adriatyku.
Stopień: Aowd + deep i suchi
Wiek: 49 Dołączył: 31 Mar 2003 Posty: 356 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 30-07-2004, 16:34
Z tego co wiem to piorun uderzając w wodę rozchodzi się powierzchniowo. Więc ryzyko porażenia jak ktoś głębiej pływa jest minimalne. No ale zawsze w końcu trzeba kiedyś wyjść na brzeg. Ja bym płynął jak najbliżej dna, a potem wyskoczył jak najszybciej (oczywiście z zachowaniem umiaru) i chodu. Jednakże między teorią a praktyką jest olbrzymia przepaść i piorun piorunowi nierówny. Generalnie najbezpieczniej jest sprawdzać prognozę zanim się wejdzie do wody np. na http://weather.icm.edu.pl/.
Dołączył: 19 Lip 2004 Posty: 973 Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 30-07-2004, 17:06
okolo 6 lat temu w czasie nurkowania przy czyszczeniu ujecia wody w elektrowni atomowej Salem, New Jersey nurek zostal porazony przez wyladowanie atmosferyczne. Nurek chwilowo utracil przytomnosc. Jak do tej pory bez wiekszych komplikacji.
Inny przyklad:
http://www.cavediver.net/_trips/00000041.htm
Pozdr
Tomek
wiktor [Usunięty]
Wysłany: 30-07-2004, 17:10
JASNA SPRAWA !!!
zamiast nurkować w czasie burzy (a do tego płytko - u nas do termokliny)
można np. schować się pod drzewem (im wyższe tym lepiej)
jest tak samo extra - jazda jak jasna cholera
Ostatnio zmieniony przez wiktor 30-07-2004, 22:54, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko