Widać, że panowie nigdy nie musieli sobie sukienki z zamkiem na plecach sami zapinac
Ania, to nie w tym rzecz jest zupełnie. Po prostu panowie nie mają rąk długości szympansicy. Ewolucja kształtowała nas bardziej w stronę trzymania dzidy (ewentualnie pługa) z przodu niż zapinania suwaka na plecach z tyłu.
Tak poza wszystkim, to chyba mało kto potrafi "trzymać górną rękę do tyłu na wysokości pasa". Ostatni raz jak kogoś w takiej pozycji widziałem, to był obrazek z boginią Kali
Albo jak zapniesz to nie zdejmiesz i wyjdzie Ci coś takiego jak mnie kiedyś, jak mierzyłem swojego pierwszego Maresa. Założyłem go tył na przód czyli suwakiem z przodu (a miał być na plecach) i tak się zaklopsowało, że się rozebrać nie mogłem. Na początku było zabawnie ("co, ja nie zdejmę?") ale potem zaczęło się robić coraz mniej śmiesznie a coraz bardziej słabo, bo lato było i gorąco jak skurczysyn. Godzinę spędziłem w wannie z zimną wodą żeby nie zdechnąć, czekając aż wróci ktoś z domowników.
Ja miałem podobnie przymierzając piankę w decathlonie. Byłem z żoną i córką. Rozmawiałem z nimi do momentu aż się zapiąłem i nieco się poruszając aby się dopasowała. Po czym zapragnąłem ją zdjąć. Okazało się że przez 10minut waliłem monolog bo moja małżonka i córcia postanowiły mnie olać i pójść oglądać coś niezmiernie fascynującego jak ręczniki czy klapki. A ja potrzebowałem pomocy przy rozebraniu. Finalnie po cyrkowych sztuczkach udało się zdjąć. Odwdzięczyłem się się moim kochanym kobietom wychodząc ze sklepu bez zakupów ale za to z kartą. No i szukały mnie tyle mniej więcej co ja mierzyłem piankę .
Ostatnio zmieniony przez connan1973 26-08-2014, 20:49, w całości zmieniany 1 raz
Sporo mi brakuje do sylwetki tego pana z filmiku /właściwie to sporo kg musiałbym zrzucić/, mam dokładnie taka piankę i moje pierwsze próby jej założenia zupełnie nie przypominały sytuacji z filmu ...
Po kilku(nastu?) razach jakoś zaczęło się zakładać sprawnie i bez problemów ...
BTW - moja sprawność barkowo-ramieniowa jest dość kiepska, do zetknięcia dłoni na plecach /opisanego np. tu brakuje mi ponad 10 cm.
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 26-08-2014, 22:21
Yavox napisał/a:
lozerka napisał/a:
Widać, że panowie nigdy nie musieli sobie sukienki z zamkiem na plecach sami zapinac
Ania, to nie w tym rzecz jest zupełnie. Po prostu panowie nie mają rąk długości szympansicy.
no nie trzeba zaraz samego Everestu zdobywać, szympans by wystarczył
Yavox napisał/a:
Tak poza wszystkim, to chyba mało kto potrafi "trzymać górną rękę do tyłu na wysokości pasa". Ostatni raz jak kogoś w takiej pozycji widziałem, to był obrazek z boginią Kali
ojj, tam!! przecież nie chodzi o sięganie ręką przez głowę do pięt!! tylko pierwsza wersja zakłada, że reka A- u mnie lewa stabilizuje dół, a ręka B- prawa- w pierwszej wersji od razu przez bark sięga do sznureczka- który można podać sobie ręką A dla ułatwienia uchybień ewolucyjnych i ciąąągnąć w górę, albo zrobić to etapami. Reka A cały czas w tym samym miejscu, rękę B zginamy w łokciu pod kątem prostym i takąż sięgamy do pleców na wysokości pasa- dodaję, nie przez głowę, czy bark, ale prosto przesuwając dłoń, jakbys chciał się po tzw krzyżu poczochrać i tąż ręką B podciągamy zamek do góry ile się da, po czym przenosimy ją przez bark, za sznureczek i już ciągniemy do końca.
Wiem, to bardzo skomplikowany opis , ale po 3 do 10 przeczytań można ogarnąć
edit.
oo, właśnie Jacek pokazał coś na ten kształt, chociaz można ominąc etap wyginania łokcia na okretkę
Ostatnio zmieniony przez lozerka 26-08-2014, 22:22, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 62 Dołączył: 29 Maj 2013 Posty: 431 Skąd: tak z grubsza Toruń
Wysłany: 26-08-2014, 23:14
beroduar napisał/a:
Olej piankę i kup sobie suchara z zamkiem z przodu.
Mam suchara z zamkiem z tyłu (TIZIP) i jestem w stanie sam go rozpiąć /bez klamek od auta i sznurków/.
A co więcej - ostatnio podjąłem próbę samodzielnego zapięcia zamka - po kilku minutach wysiłków udało mi się to zrobić.
Powyższe nie oznacza, że to jest lekkie łatwe i przyjemne, jednakowoż wykonalne ...
Chociaż chyba bardziej jak smlk, który się jakby zmęczył naszymi poradami
smlk ma jeszcze za mało postów, może nie czuć klimatu No chyba, że skorzystał z porady i poszedł wypróbować laskę dynamitu...
Problem z zasuwaniem suwaka jest trudny do samodzielnego rozwiązania. Podobają mi się kocie ruchy tego gościa z filmiku reklamowego Triborda, któremu tak się za pierwszym razem wszystko udaje i który w ogóle ma tak zadowolony wyraz twarzy wciągając sobie na łeb i ściągając gumowy kaptur, jakby mu równocześnie poza kadrem ktoś robił laskę. Obawiam się jednak, że do tego filmiku mogli powtarzać te ujęcia kilkadziesiąt razy a w życiu bywa inaczej - dwa razy się zasunie a raz panie coś się przytnie albo zatnie, i wtedy zaczyna się potańcówka dookoła własnej osi, ciągnięcie za sznurek w różnych kierunkach i dramatyczne poszukiwania tego drugiego do czochrania...
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 27-08-2014, 08:50
arkac123 napisał/a:
trzeba się fizycznie przygotować na twina
Jak już smlk, opanuje zapinanie pianki "ze sznurkiem" czy "tasiemką" u zamka, to następnym krokiem mogloby być własnoręczne zapinanie bez takowego ułatwienia. Jesli to opanuje to jak się wybierze na kurs techniczny bedzie bez problemu zawory w twinie kręcił techniką "na dwie ręce"
A na serio: najlepszy partner... jak nie ma partnera to oczywiscie da się ale trzeba poćwiczyć, pomaga wydech, wyginanie kręgosłupa, wypchnięcie do tyłu łopatek etc. - tu uwaga przy cwiczenniu można piankę (a najczęściej zamek) rozwalić
Ostatnio zmieniony przez mi_g 27-08-2014, 08:51, w całości zmieniany 1 raz
Albo jak zapniesz to nie zdejmiesz i wyjdzie Ci coś takiego jak mnie kiedyś, jak mierzyłem swojego pierwszego Maresa. Założyłem go tył na przód czyli suwakiem z przodu (a miał być na plecach) i tak się zaklopsowało, że się rozebrać nie mogłem. Na początku było zabawnie ("co, ja nie zdejmę?") ale potem zaczęło się robić coraz mniej śmiesznie a coraz bardziej słabo, bo lato było i gorąco jak skurczysyn. Godzinę spędziłem w wannie z zimną wodą żeby nie zdechnąć, czekając aż wróci ktoś z domowników.
Wiek: 50 Dołączył: 18 Gru 2007 Posty: 600 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-08-2014, 22:23
yavox napisał/a:
jak mierzyłem swojego pierwszego Maresa
a ja mierząc pierwszą pianke kierując się 100% ceną ( 399 zł za półsuchą siódemkę ) próbowałem wcisnąć się w rozmiar 38 (przy faktycznym 46/48 ) wierząc mocno w elastyczność neoprenu.
Prawie się udało.
Też było to latem i dużo nie brakowało bym przy trwającej ok 20 minut próbie jej zdjęcia udusił się w przymierzalni gdy zaklinowała mi się na głowie odcinając dostęp powietrza:)
Ostatnio zmieniony przez Sebastian Szczesniak 27-08-2014, 22:24, w całości zmieniany 1 raz
Ja tylko raz rozpinałem sam suchy na Hemorze.Było to nocne zalało mi skafander i nurek trwał 15 min.Po wyjsciu z wody nikogo Był tylko konar na drzewie i uratował mój suchy przed całkowitym zalaniem.Koledzy wyszli po ok godzinie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko