Wiek: 45 Dołączył: 08 Kwi 2005 Posty: 198 Skąd: Świecie
Wysłany: 22-04-2006, 16:20 Przygody z wedkarzami
Witam
Ciekaw jestem czy w waszych okolicach rowiez nader czesto macie starcia z wedkarzami?
Dzis mnie jeden straszyl polskim zwiazkiem wedkarstwa pytal sie czy mam pozwolenie na nurkowanie, choc wchodzilem do wody z publicznej plazy kompielowej na panstwowym jeziorze, generalnie chlop prawie zawalu dostal tak sie prezyl i wysilal
innym razem wedkarz zone na mnie naslal (pewnie byla mocniejsza w "pysku" od niego )
generalnie mam ich dosyc (nie mowic o tych wszystkich pudelkach na przynety i puszkach ktore wrzucaja do wody... )
Jest takie jeziorko w okolicy-Czarnogłowy. Tam wędkarze "stają na głowie" aby obrzydzic nurkowanie ( z rękoczynami włącznie)
Poza tym wszędzie jest tak,jak piszesz-durne odzywki,zaczepki itp. Sądzę,że jest to wynik m.in. kretyńskich artykułów w prasie wędkarskiej typu:średnio wyszkolony płetwonurek pzyskuje kuszą ok.60 kg ryby dziennie ( to jest cytat!)
Ręce opadają....
Wiek: 63 Dołączył: 11 Mar 2006 Posty: 113 Skąd: Aachen-Krapkowice
Wysłany: 23-04-2006, 00:25 Przygody z wedkarzami
Witam!!!!
jak widze to w Polsce wedkarze tez szaleja tak jak unas ,mysmy ten problem rozwiazali w ten sposob:wspolne sprzatanie jeziora na brzegu wedkarze .
A pod woda nury,jak wedkarze ujrzeli te wory puszek i butelek i innych smieci
ktore nury wywlekly z wody to ich ZATKALO!!!!!! Po calej akcji wspolny gryll i
piwko podzielilo sie jezioro ,ta strona dla wedkarzy a ta nurow i po problemie.
Sprobujcie moze z WASZYMI moczykijami tez sie da pogadac,przy kotlecie i
piwku a polskie piwko smakuje
________________________
pozdrawiam !!!!!
Habibi Georg Post
Wiek: 46 Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 53 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 23-04-2006, 12:27 Re: Przygody z wedkarzami
[quote="borewicz07"]Witam
Ciekaw jestem czy w waszych okolicach rowiez nader czesto macie starcia z wedkarzami?
To normalne zjawisko takze w Czestochowie i okolicach;) najgorzej zostawic auto jak sie ktos bardzo rzuca, ale pomaga udawanie ze sie spisuje rejestracje samochodow wedkarzy, tak zeby widzieli;) od razu im sie miny zmieniaja i dyskusja sie urywa;]
to tak ku pewnosci ze auto bedzie nienaruszone jak wyjdziemy z wody;)
Na Czarnogłowach właśnie mieliśmy nocną przygodę z wędkarzami. Ponieważ
nurkowaliśmy tuż koło ich stanicy poczuli się zagrożeni i wezwali policję.
Wiedzieli nawet, że nurek powinien mieć uprawnienia i bojkę, w sumie nawet
uprzejmi byli. Skończyło się na wezwaniu policji. Panowie policjanci poprosili
nas o uprawnienia, na co my że ich przy sobie nie mamy. Policjanci podziękowali
za współpracę i odjechali. Żałuję tylko, że policja nie obciąża takich dowcipnych
wędkarzy kosztami dojazdu.
Ale zdarzało się też trafić na przyjaźnie nastawionych tubylców, nawet pogadać
można było. No i dziadek na rowerze goni jak nurki samochodami nad samą
wodę wjeżdżają, ale tu akurat ma rację.
Śmieszne jest też, że kiedyś tubylcy wysłali nas na nurkowania na pomost koło
ruiny domku, po czym zablokowali dojazd słupkami i głazem...
Wlasnie, strazak teksasu zrobil sie strasznie konsekwentny.
Ostatnio przebral sie w stroj taktyczny i dosc dlugo w drzewkach na skarpie, z pewniej odleglosci obserwowal co sie dzieje. Chyba nie jest to zachowanie spolecznikowskie, palic papierosy w suchym lesie .
Wiedzieli nawet, że nurek powinien mieć uprawnienia i bojkę, w sumie nawet
uprzejmi byli. Skończyło się na wezwaniu policji. Panowie policjanci poprosili
nas o uprawnienia, na co my że ich przy sobie nie mamy. Policjanci podziękowali
za współpracę i odjechali.
I słusznie zrobili.
Jakie sankcje karne grożą w Polsce na nurkowanie bez uprawnień?
Cytat:
Żałuję tylko, że policja nie obciąża takich dowcipnych
wędkarzy kosztami dojazdu.
Ta kwestia podlega ocenie policjantów podejmujących interwencje.
Ewentualne dalsze rozstrzygnięcia przed Sądem Grodzkim.
Art. 66. § 1. (88) Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1.500 złotych.
§ 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1.000 złotych
Wiek: 41 Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 615 Skąd: Poznań
Wysłany: 23-04-2006, 19:15
A ja powiem tak: Nad jeziorem Kaliszańskim mamy zawsze bardzo dobre kontakty z wędkarzami: jak tylko wyjdziemy to od razy przybiegają, przywitajĹĄ,herbatkę zaoferują, a oczekują tylko informajci: "widzieli panowie jakieś ryby?","gdzie są jakieś ryby?" albo "Panie! Panie! Karasie były???" Tak więc na razie (odpukać) nie narzekamy.
A co mieli zrobić?
Modliliśmy się tylko po cichu, żeby na pomysł sprawdzenia prawa jazdy nie wpadli.
Bo pechowo nikt przy sobie nie miał, a samochód jakoś przyjechał...
Bogen napisał/a:
Jakie sankcje karne grożą w Polsce na nurkowanie bez uprawnień?
Moim zdaniem owszem jest grupa wędkarzy przeciwnych nurkowaniu, natomiast Ja uprawiam oba te sporty i sie "nie gryzą"
Jestem takze wedkarzem i nie rozumiem panow z wedkami robiacych problemy.
Mialem taka sytuacje : nurkowanie rekreacyjne rybki itd. Po wyjsciu podchodzi wedkaz z zona wedkarka i chca od nas pieniadze bo podobno nie zerwalismy, nie zaczepilismy
tylko odcielismy im zestawy nozami.Bylo to niemozliwe bo widzac ich na brzegu wogule nie nurkowalismy w ich rejonie aby nie przeszkadzac. Rozjuszeni zadali 20 pln ,ktore dostali dla swietego spokoju.Byli niemili i chcieli policje wzywac - 20pln nie uszczuplilo portfela wiec dostali ale nigdy wiecej. Mysle ze taka walka wedkarz - nurek to jak padi i cmas Kazdy ma swoje racje.Bo sa i normalni wedkarze i sa nurkowie klusownicy.
Rozjuszeni zadali 20 pln ,ktore dostali dla swietego spokoju.Byli niemili i chcieli policje wzywac - 20pln nie uszczuplilo portfela wiec dostali ale nigdy wiecej. Mysle ze taka walka wedkarz - nurek to jak padi i cmas Kazdy ma swoje racje.Bo sa i normalni wedkarze i sa nurkowie klusownicy.
Skoro nie poszedles w szkode to najzwyczajniej w swiecie dales sie wydymac na 20 pln. trzeba bylo kazac mu wzywac te policje, moze by sie burak na drugi raz oduczyl.
Wiek: 40 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 24-04-2006, 11:28
Hehe, jak na razie miałem więcej problemów z wędkarzami jako żeglarz niż nurek...
Bo na szczeście to wygląda tak jak PiotREX opsiał...
Choć często jest też tak że jak wchodzę to wody to proszą żebym sprawdził czy wogóle są jakieś ryby tam gdzie zarzucili przynęte =DD
Więc odpukać, ale na razie jest ok =]]]
Wiek: 61 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 2349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-04-2006, 12:03
Kiedyś nurałem w jeziorku gdzie siedząc pod wodą ponad godzinę nie zobaczyłem ani jednej rybki.
Na brzegu było ze dwudziestu wędkarzy. Po wyjściu z wody podzieliłem się z najbliższym moimi obserwacjami i dopiero była afera. Jak to nie ma ryb, przecie oni tu łowią od zawsze i od zawsze ryby były na pewno wszystkie specjalnie wypłoszyliśmy.
Teraz stoi tam tablica „wchodzenie do wody i straszenie ryb zabronione pod karą”
Art. 66. § 1. (88) Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1.500 złotych.
§ 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1.000 złotych
Obawiam się, że przywołany przez Ciebie artykuł akurat w tym przypadku kiepsko by się sprawdził albowiem należałoby wykazać, iż, pacjenci mieli pełną świadomość, że wprowadzają organy w błąd, a nie że zadzwonili powodowani, może żle pojętą ale jednak, troską o przestrzeganie przez nurków praw Najjaśniejszej Pomrocznej.
Np. da sie z niego udupić delikwenta, który zadzwoni z informacją, że w szpitalu jest bomba ale jeżeli powie jedynie, że widział w poczekalni podejrzany, osierocony pakunek, to już ciężko będzie, niestety...
A wracając do meritum, to mnie osobiscie wędkarze z niczym nie podpadli. Parę razy, na Mazurach i poj. Drawskim doszło do bliskich spotkań III stopnia ale zawsze kończylo się na miłej rozmowie, pytaniach o sprzęt czy np o to, jak sie dno w okolicy układa i czy dużo ryb widziałem. Raz nawet wyszedłem pechowo z wody dokładnie pod wędką moczykija, starannie oplątany w żyłkę i gustownie przyozdobiony ciężarkami, czy co tam sie na tej żyłce wiesza, i jakoś przeżyłem w stanie nienaruszonym, więc uogólnienia o morderczych inklinacjach wszystkich wędkarzy względem nurków wydają się być nie do końca uzasadnione.
I tak się zastanawiam, czy tej zwiększonej agresywności nie rejestruje się przypadkiem w rejonach, gdzie miejsc do zamoczenia kija jest stosunkowo niewiele? Wiecie, mimo wszystko człowiek wcale tak daleko od małpy nie odszedł, więc może to po prostu atawistyczna walka o terytorium łowieckie??
Pozdrawiam, szczególnie wszystkie Organy oraz organistów..
Ja z kolezanka miałam fajna przygode z wędkarzami!!
Nurek nocny na Pogorii, podpływamy pod pomost i widzimy światełko 'z góry', nie myśląc dużo, kładziemy się na butli i świecimy na powierzchnię, takie ładne kólka zataczamy...
popłynełyśmy sobie dalej i się zgubiłyśmy (ale obciach - ale sza!!) więc nienerwowo do góry, żeby się 'rozejrzeć'. A tu jak z mordą wędkarze nie wyskoczą (nie bede cytować) - że ich zyłki, ryby... i przezywają. No to my się oddzywamy, że przepraszamy, że nie wiedziałyśmy.... cisza. Pare sekund i całkiem inny ton głosu: dziewczynki??!!??!! same poszłyście w nocy nurkować? A widziałyscie jakies ryby? gdzie najwięcej...
tak się skończyło, że Panowie Wędkarze pomogli nam wyjść z wody i sprzęt do naszej bazy zanieść
ale to był jedyny miły incydent z wędkarzami - inne, to przeważnie wygrażania i wzywania policji - szczególnie na nocnych nurkach!!!!!! - katastrofa!!
Wiek: 63 Dołączył: 11 Mar 2006 Posty: 113 Skąd: Aachen-Krapkowice
Wysłany: 06-05-2006, 23:34
Witaj Spaniel!!!!!
Ale sie usmialem podczas czytania,chcialbym miny tych wedkarzy wiedziec po
uslyszeniu Waszych glosow.A tak na marginesie moj dziadek mial racje mowiac
gdzie diabel niemoze tam kobiete posle ,nie gniewaj sie to zarty
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko