Wysłany: 13-07-2009, 16:30 Awaria automatu na 15 m
Witam,
Podczas wczorajszego nurkowania miałam nieprzyjemną sytuację.
Podczas powrotu (po ok 15 min nurkowania) poczułam, że zaczynam mieć problemy z automatem, zaczął bardzo ciężko podawać powietrze. Czując, że coś jest nie tak odszukałam swój octopus i zakomunikowałam mojemu partnerowi, że coś jest nie tak. Jednak stwierdziłam, że płyniemy dalej. Po paru metrach zachłysnęłam się wodą. Po chwili automat zaczął podawać mi wodę. Szybko zamieniałam automat z octopusem. Niestety octopus bardzo się wzburzył i oddychanie przez niego było dla mnie niemożliwe. Brakowało mi już powietrza w płucach. Co ciekawe w afekcie nawet nie pomyślał o wynurzeniu! czekałam na pomoc partnera. Zasygnalizowałam brak powietrza. Przez wylatujące z octopusa bańki powietrza widział tylko rękę partnera szukającą swojego octopusa. Myślałam, że trwa to wieczność. W końcu dostałam "zastrzyk" powietrza i razem szybko się wynurzyliśmy. Wszystko skończyło się dobrze.
Sytuacja miała miejsce na 15 m, temp 6/7 stopni.
Mam pytanie, co mogło się stać z moim automatem (nowy, nurkowałam w nim 5 razy), dlaczego octopus nagle się wzburzył? Czy nasze zachowanie było poprawne? Jak zapobiegać takim sytuacją? Z góry serdecznie dziękuje za odpowiedzi.
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-07-2009, 16:46
Czy Ty byłas na kursie nurkowym bo pytania sa z zakresu podstawowej wiedzy przekazywanej na kursie? A jeśli byłas i tego nie wiesz to cos nie halo z Twoim instruktorem. Proponuje poszukać innego.
Wiek: 38 Dołączył: 09 Sie 2005 Posty: 174 Skąd: Nasielsk/Olsztyn
Wysłany: 13-07-2009, 19:04
Napisz na jakich automatach nurkowałaś.
AgnieszkaP napisał/a:
Po paru metrach zachłysnęłam się wodą. Po chwili automat zaczął podawać mi wodę.
Automat może podawać wodę gdy podwinie się w środku membrana. Jest to możliwe, ale mało prawdopodobne, że stało się to podczas normalnego oddychania. Dlatego jeśli była by to wina membrany automat powinien podawać wodę od początku nurkowania. Może jakiś syf sie tam dostał. Nie przeciągnęłaś czasem automatu gdzieś po piachu czy dnie?
AgnieszkaP napisał/a:
Szybko zamieniałam automat z octopusem. Niestety octopus bardzo się wzburzył i oddychanie przez niego było dla mnie niemożliwe.
Octopus mógł uledz zalodzeniu albo wzbudził się jeśli wyjęłaś go z takiej śmiesznej najczęściej żółtej gruszki Pewnie schowałaś go tam jeszcze na powieszchni zanim zalał się wodą, po wyjęciu pod wodą zalał się wodą i zaczął ostro podawać.
AgnieszkaP napisał/a:
Przez wylatujące z octopusa bańki powietrza widział tylko rękę partnera szukającą swojego octopusa. Myślałam, że trwa to wieczność.
Gdyby partner podał swój automat a sam przeszedł na zapas trwało by to sekunde
Octopus mógł uledz zalodzeniu albo wzbudził się jeśli wyjęłaś go z takiej śmiesznej najczęściej żółtej gruszki Pewnie schowałaś go tam jeszcze na powieszchni zanim zalał się wodą, po wyjęciu pod wodą zalał się wodą i zaczął ostro podawać.
nie uważasz , że ktoś miał autentyczny problem, a powyższy tekst jest przesadzony?
Nie wiem, czy mam rację, ale to trochę wygląda, jakby "zagrały" następujące czynniki:
- nie jest wykluczone, że spotkałaś się z dość rzadkim zjawiskiem zamarznięcia automatu "w pozycji zamknięte".
- a jak złapałaś za octopus, to również zamarzł, tylko w bardziej typowy sposób - "free flow"
(trochę po wyjściu z wody automaty powinny znów działać OK)
Rzuciłem okiem do katalogu SoprasSub i tam chyba jest naprawdę niewiele zestawów, które choćby leżały obok automatów "zimnowodnych".
Nie jest więc wykluczone, że po prostu poszłaś pod termoklinę z automatem przystosowanym wyłącznie do "ciepłych wód".
P.
I
PS.
I tu mam dwa pytania (może się czepiam):
- Czy jest możliwe, że ktoś ci "wcisnął" ciepłowodne automaty do nurkowania w Polsce?
- Czy jest prawdopodobne, że na kursie "zapomnieli" wystarczająco wyraźnie poruszyć kwestię zamarzania automatów?
Jeżeli odpowiedź na choćby jedno z pytań jest twierdząca,
to myślę, że odpowiedzialni/e za to panowie/panie nie powinni się obrazić,
jak im "wytniesz piąchą w nos" w podziękowaniu...
Ostatnio zmieniony przez I 14-07-2009, 00:18, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 14-07-2009, 08:03
AgnieszkaP napisał/a:
Mam pytanie, co mogło się stać z moim automatem (nowy, nurkowałam w nim 5 razy)
Najprawdopodobniej podwinął się zaworek wydechowy(skok, piach, inne farfocle). Awaria usuwalna pod wodą o ile typ automatu na to pozwala(np. w Maresie mam puszkę przykręconą i zabezpieczoną zawleczką: za cholerę tego nie odkręcę pod wodą).
AgnieszkaP napisał/a:
Niestety octopus bardzo się wzburzył i oddychanie przez niego było dla mnie niemożliwe.
Nauka oddychania ze wzbudzonego automatu, jest standardowym elementem szkolenia. Zapytaj swojego instruktora, dlaczego tego nie umiesz.
AgnieszkaP napisał/a:
Co ciekawe w afekcie nawet nie pomyślał o wynurzeniu! czekałam na pomoc partnera.
AgnieszkaP napisał/a:
W końcu dostałam "zastrzyk" powietrza i razem szybko się wynurzyliśmy
Nauka awaryjnego wynurzenia w sytuacji OOG z zachowaniem bezpiecznej prędkości wynurzenia i wymaganych przystanków jest standardowym elementem szkolenia. Zapytaj swojego instruktora, dlaczego tego nie umiesz. Nie miałaś braku gazu, trzy sprawne automaty(Twój i dwa partnera). Nawet, gdyby zabrakło Ci powietrza, partner MUSI mieć go dość na prawidłowe procedury dla obojga.
AgnieszkaP napisał/a:
Jak zapobiegać takim sytuacją?
Poprosić dotychczasowego instruktora o zwrot kasy i udać się do normalnych ludzi na normalne szkolenie. Pewnie nie odda, bo pewnie nie wie, że nie umie szkolić(a zapewne ma mgliste pojęcie o nurkowaniu wogóle). Olej gościa i poszukaj na AOWD kogoś normalnego.
jacekplacek, z wypowiedzi AgnieszkiP wynika, że jest raczej początkujacym nurkiem a Ty piszesz o OOG, wynurzeniu z odpowiednią prędkością itp...
Czy Ty będąc po podstawowym kursie (zakładam, że po takim jest AgnieszkaP) miałeś świetnie opanowane te "umiejętności"? Nawet jeśli tak, to czy miałeś kiedyś okazję w realnej sytuacji awaryjnej je wykorzystać...?
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 14-07-2009, 10:17
meerec napisał/a:
Czy Ty będąc po podstawowym kursie miałeś świetnie opanowane te "umiejętności"?
Nie jestem Jackiem, ale odpowiem za siebie: tak. Przestazaly CMAS uczy w ten sposob. Tylko ze taki kurs trwa pol roku w basenie i 8..10 nurkowan w wodach otwartych.
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-07-2009, 10:23
meerec napisał/a:
jacekplacek, z wypowiedzi AgnieszkiP wynika, że jest raczej początkujacym nurkiem a Ty piszesz o OOG, wynurzeniu z odpowiednią prędkością itp...
No bo to jest program kursu podstawowego, jeśli sie tego nie mialo/nie umie to znaczy ze kurs byl do D***. To nie wina Agnieszki bo z reguly kursy podstawowe robi sie u ludzi przypadkowych w organizacjach nastawionych na masowy przerób i szybki zysk.
Nie znaczy to że nie należy o tym mowić i polecac instruktorów którzy porzadnie szkola.
Moze dzieki temu na kolejny kurs pojdzie do porzadnego instruktora i nie bedzie miec takich przygod.
Ostatnio zmieniony przez Judas 14-07-2009, 10:24, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 14-07-2009, 10:24
meerec napisał/a:
Czy Ty będąc po podstawowym kursie (zakładam, że po takim jest AgnieszkaP) miałeś świetnie opanowane te "umiejętności"?
Tak, miałem w trybie opisanym przez Martina. Nie zmienia to faktu, że widzę normalnych instruktorów(w sensie: nie wciskających kitu a uczciwie pracujących bo wiedzą co robią i umią to przekazać) szkolących tak w niby szybkich obecnych realiach. Meerec, dlaczego zadajesz takie dziwne pytanie? Czy we Wrocławiu nie ma instruktorów uczących OOG, prędkości wynurzania, pływalności na OWD? Nie mówię o perfekcyjnym wykonaniu, ale bez specjalnej jazdy po bandzie można tego w kilku nurkowaniach nauczyć. Może miałeś po prostu pecha, bo nie wierzę, że u Was nie ma kto tego nauczyć.
z wypowiedzi AgnieszkiP wynika, że jest raczej początkujacym nurkiem a Ty piszesz o OOG, wynurzeniu z odpowiednią prędkością itp...
Czy Ty będąc po podstawowym kursie (zakładam, że po takim jest AgnieszkaP) miałeś świetnie opanowane te "umiejętności"? Nawet jeśli tak, to czy miałeś kiedyś okazję w realnej sytuacji awaryjnej je wykorzystać...?
To co wymieniłeś jest elementem kursu podstawowego, przynajmniej w NAUI kursanci się tego uczą.
OOG nie musi wyglądać jak na filmach z 5thDimension. Nie musi być "świetnie". Ma być skutecznie.
Co do sytuacji realnych: kilkukrotnie wyprowadzałem kogoś na swoim automacie. A wcale dużo nie nurkuję, niestety.
Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 14-07-2009, 10:42
AgnieszkaP napisał/a:
Czy nasze zachowanie było poprawne?
Wypadki to najcześciej łańcuszek zdarzeń w których dana osoba podejmuje kolejno kilka nienajlepszych decyzji. Wg mnie pierwszą błędną decyzją było kontynuowanie oddychania z AO który ma jakiś problem. Powinnaś od razu przejść na backup. Wówczas nie zachłysnełabyś się wodą, była bardziej spokojna i pewnie Octo by się nie wzbudził. Partner który widzi, że masz problemy, kombinujesz z automatami, z których jeden się wzbudził powinien wcześniej zacząć szukać swojego Octo.
Gratuluje opanowania, ja po zachłyśnięciu się wodą wpadłem w panikę i skończyłem na powierzchni. Na szczęście było to jeszcze na kursie w basenie na małej glębokości
AgnieszkaP napisał/a:
W końcu dostałam "zastrzyk" powietrza i razem szybko się wynurzyliśmy.
Co to znaczy, że się szybko wynurzyliście?
AgnieszkaP napisał/a:
Jak zapobiegać takim sytuacją?
Warto sprawdzać sprzęt przed wejściem. Jedną z procedur jest próba wzięcia oddechu z AO przykręconego do zakręconej butli. Jeśli membrana była podwinięta to wówczas powinnaś móc wziąść oddech co świadczy o uszkodzeniu AO.
Jeśli coś stało się z membraną w trakcie nurkowania to nie masz na to większego wpływu poza możliwością zmiany na drugi AO.
Poza tym ćwiczyć, szkolić się i nurkować
Proponuję przenieść wątek do działu Jestem początkujący.
Czytajcie ze zrozumieniem...
Moje pytanie nie brzmiało" "czy miałeś na kursie takie ćwiczenia?"
tylko:
"Czy Ty będąc po podstawowym kursie (zakładam, że po takim jest AgnieszkaP) miałeś świetnie opanowane te "umiejętności"?"
Tak się składa, że moim pierwszym kursem było P1 w CMASie u dobrego instruktora i wałkowaliśmy te ćwiczenia dość intensywnie. Jednak uważam, że choćby kurs był niewiadomo jak dobrze przeprowadzony u niewiadomo jak dobrego instruktora, jest to jedynie kilka - kilkanaście nurkowań a do wykonania wynurzenia z odpowiednim zachowaniem prędkości, przystanków w sytuacji OOG potrzeba DOŚWIADCZENIA i opływania. I nie piszcie, że nie mam racji....
Czy Ty będąc po podstawowym kursie (zakładam, że po takim jest AgnieszkaP) miałeś świetnie opanowane te "umiejętności"? Nawet jeśli tak, to czy miałeś kiedyś okazję w realnej sytuacji awaryjnej je wykorzystać...?
Wprawdzie pytanie było do Jacka, ale że dotyczy każdego nurka to również pozwolę sobie na nie odpowiedzieć:
Ad.1 Będąc wyszkolonym w PADI przez dobrego instruktora opanowałem tę sytuację w wystarczającym stopniu.
Ad.2 Tak. Gdzieś w okolicach 5'go nurka po OWD. Było to wynikiem uszkodzenia pierwszego stopnia automatu Maresa.
To kwestia instruktora i tego, na co stawiał akcenty w ramach standardów obowiązujących w danej organizacji.
AgnieszkaP napisał/a:
Jednak stwierdziłam, że płyniemy dalej.
Ze wszystki błędów, które popełniłaś, ten jest moim zdaniem najbardziej karygodny.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 14-07-2009, 11:05, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 14-07-2009, 11:27
meerec napisał/a:
I nie piszcie, ze nie mam racji.
Masz racje.
meerec napisał/a:
Jednak uwazam, ze chocby kurs byl niewiadomo jak dobrze przeprowadzony u niewiadomo jak dobrego instruktora, jest to jedynie kilka - kilkanascie nurkowan a do wykonania wynurzenia z odpowiednim zachowaniem predkosci, przystanków w sytuacji OOG potrzeba DOSWIADCZENIA i oplywania.
Nie. To "tylko" wymaga pozbycia sie uczucia leku, opanowania siebie i zaufania ze procedury zadzialaja. I tego nie nauczysz sie podczas 6 dniowego kursu - ale mozesz spokojnie nauczyc sie podczas 6 miesiecznego kursu, w ktorym duzo plywasz, robisz bezdechy, cwiczenia typu "fajka pokoju", ubieranie/rozbieranie sprzetu pod woda, ubieranie po doplynieciu etc...
ale mozesz spokojnie nauczyc sie podczas 6 miesiecznego kursu
Martin, chyba przesadzasz. To nie ma być wzorowe wynurzenie z zachowaniem idealnego trymu i strzeleniem przy okazji bojki.
Nie demonizuj też stresu, bo samo wynurzenie następuje już gdy sytuacja jest jako-tako opanowana. Obaj partnerzy mają czym oddychać i można spokojnie odczekać tę minutę aż się obaj uspokoją.
W takiej sytuacji nikt nie będzie patrzył, że ktoś pomaga sobie przy wychodzeniu płetwami, bo tak mu łatwiej kontrolować prędkość wynurzania, czy trzyma się opustówki czy czegokolwiek innego, jeśli coś jest pod ręką.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko