Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Pianka do Egiptu.
Autor Wiadomość
Pawel_B 



Stopień: Instruktor MSDT
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 02 Maj 2012
Posty: 709
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-12-2013, 11:10   

beroduar napisał/a:
Ja tylko w kwestii formalnej - a na jakiego grzyba strzelać bojkę z 30 m?


Przy dekompresji w tonie bojka zdecydowanie się przydaje. Ja strzelałem z 21 m.

Pozdrawiam, Paweł
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-12-2013, 12:26   

Don Gregor napisał/a:
Prad jest najbardziej mocny przy powierzchni. Zaloga na lodzi dokladnie wie (powinna wiedziec), w ktora strone ma zagladac, za zagubionym nurkiem
Moje doświadczenie przeczy temu twierdzeniu. Nie dość, że nie koniecznie jest najsilniejszy to:
- może być silny prąd na głębokości przy relatywnie spokojnej warstwie przypowierzchniowej
- może być prąd na głębokości w innym kierunku niż prąd powierzchniowy (choćby w przeciwnym)
- może być prąd na głębokości w przeciwnym kierunku do wiatru i co za tym idzie do fali (znoszącej łódź)

Moje obserwacje miały miejsce w M. Czerwonym i M. Adriatyckim.
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 10-12-2013, 16:00   

TomS napisał/a:
Don Gregor napisał/a:
Prad jest najbardziej mocny przy powierzchni. Zaloga na lodzi dokladnie wie (powinna wiedziec), w ktora strone ma zagladac, za zagubionym nurkiem
Moje doświadczenie przeczy temu twierdzeniu. Nie dość, że nie koniecznie jest najsilniejszy to:
- może być silny prąd na głębokości przy relatywnie spokojnej warstwie przypowierzchniowej
- może być prąd na głębokości w innym kierunku niż prąd powierzchniowy (choćby w przeciwnym)
- może być prąd na głębokości w przeciwnym kierunku do wiatru i co za tym idzie do fali (znoszącej łódź)

Moje obserwacje miały miejsce w M. Czerwonym i M. Adriatyckim.


Już myslałam, ze przeniosłam swoje bardziej liczne doświadczenia bałtyckie na inne mniej rozpoznane morza i oceany, ale chyba nie :)

Moje osobiste, jak i zasłyszane doświadczenia z Bałtyku są takie same, jak to opisał Tomek, zdarzało mi się spotkać prąd na 6, 10, 15, 35 metrach, podczas, gdy w innych strefach nie występował.

Tylko w takim Bałtyku może być to jeszcze większy problem, ponieważ widoczność bywa znacznie gorsza, niż w morzach, oceanach ciepłych i naprawdę można się zbyt późno zorientować, że nagle nasz cel, wrak zniknął i nie wiadomo w którą stronę wracać, bo widoczność jest tak mizerna, ze po oddaleniu się o 2-3 metry przestajesz widzieć punkt odniesienia, jak i przestajesz być widoczny, a prąd potrafi ciągnąć błyskawicznie.
A poza tym, tu akurat mogę odnieść do własnych doświadczeń, nie wiem, czy inni tak mają, gdy brakuje owego punktu odniesienia, wizura jest na 2-3 m, albo i mniej, to można po prostu nie zauważyć, że ściąga Cię prąd, po prostu wydaje się, że się wisi w wodzie, a tak naprawdę woda ściąga Cię w nieznane.

Miałam tak dwukrotnie, fakt, że na początku swojej przygody z nurkowaniem i nurkami bałtyckimi, ze nurkując w widoczności tak c/a 1-1,5 , na chwilę skupiłam swoją uwagę na jakimś zadanym mi w tym momencie ćwiczeniu i gdy po kilkunastu sekundach podniosłam głowę- nie było nic. Nie miałam pojęcia, co się stało, dopiero potem mi wyjaśniono, że właśnie był prąd. Natomiast gdy po przepisowych kilkudziesięciu sekundach poszukiwania zaczęłam się wynurzać z głębokości 15-18 m, na powierzchni byłam pewnie po 2- 2,5 minutach od zniknięcia i ... wynurzyłam się ok 50 metrów od reszty. W podobnej sytuacji, gdy wynurzenie miałoby byc z 30 m, to już może dać 4 minuty i może i metry idące w grube dziesiątki.
O nurkach na większe głębokości i deco w ogóle nie wspomnę, bo tu już mogłoby rosnąc to w setki.
Więc w takim przypadku lepiej właśnie strzelać bojkę od razu po zaistnieniu problemu, bo to sygnalizuje, że problem jest, no i ułatwia reakcję tym na powierzchni.

I żeby było jasne, to nie tak, że ja taka mądra od urodzenia niby ;-) na samych początkach gdy z partnurką miałyśmy wynurzać sie w toni ( ale znad wraku ) z 30m , bo ukradli ;-) opustówkę, ona bardziej doświadczona bałtycko od razu próbowała mnie zmusić do strzelania boi, a ja jak całkowicie głucha nie mogłam pojąć o co jej chodzi- bo przecież bojkę strzela się z 6 m :) .

No więc- nie ;-) Czasem, kiedy np nie można znaleźć opustówki na wraku, to i bez prądu warto boję strzelić znad wraku mocując ja do jakiejś części, by się przy lince wynurzać i nie powędrować nie wiadomo gdzie, gdy punkty odniesienia zginą.

Oczywiście to wszystko dotyczy jakiejś 1 grupy nurkowań i np na jeziorach, czy wodach stojących nie będzie miało zastosowania, jak i najczęściej jest wynikiem błędu :) ale może świeżym, albo niedoświadczonym przygodami nurkom morskim się przyda, bo błądzić jest rzeczą ludzką ;-)
 
 
ferret 



Stopień: Wystarczający
Kraj:
Switzerland

Wiek: 57
Dołączył: 04 Lip 2003
Posty: 682
Skąd: Zürich/Gdynia
Wysłany: 10-12-2013, 16:15   

lozerka napisał/a:
Tylko w takim Bałtyku może być to jeszcze większy problem, ponieważ widoczność bywa znacznie gorsza, niż w morzach, oceanach ciepłych i naprawdę można się zbyt późno zorientować, że nagle nasz cel, wrak zniknął i nie wiadomo w którą stronę wracać, bo widoczność jest tak mizerna, ze po oddaleniu się o 2-3 metry przestajesz widzieć punkt odniesienia, jak i przestajesz być widoczny, a prąd potrafi ciągnąć błyskawicznie.

Nie tylko Bałtyk, w sierpniu miałem takie doświadczenie na południu Hiszpanii, 100km na południe od Malagi. Nurkowanie na wraku, głębokość 25m. Na powierzchni średni prąd, skipper mówi, do not worry, na dnie jest słabszy prąd. Okazało się że im głębiej tym gorzej. Na dnie był taki silny że gnał tumany piachu z dna. Skipper nie trafil na wrak, schodzimy na dno a tu nic, piach, prąd i wizura 2-3m. Jestem z córką, to jej pierwsze nurkowanie w tym roku, w sumie jest na czworo z DM. DM zakecił się w kółko, wypiął boję i posłał kotwicę do góry. Zostaliśmy na dnie bez opustówki. DM razem z drugim nurkiem spieprzył szukać wraku nawet się na nas nie oglądając. Zostałem sam z córką, bez bojki, bez opustówki. Zaczeliśmy się wynurzać w toni. Zniosło nas dobre 150m od riba -:( Żadna przyjemność. Gdybym miał bojkę to puścił bym z tych 25m i już. Jedno wiem na pewno, już nigdy do morza nie wlezę bez bojki :-)
 
 
Don Gregor
[Usunięty]

Wysłany: 11-12-2013, 00:39   

Don Gregor napisał/a:
Prad jest najbardziej mocny przy powierzchni.

TomS napisał/a:
Moje doświadczenie przeczy temu twierdzeniu.

Zanim nacisnalem enter przez chwile zastanawialem sie, czy nie dodac tam" przewaznie". Nie zrobilem tego, no i oberwalo mi sie ;-)
Ja to stwierdzenie przynioslem z mojego podworka. Na kazdym jednym nurkowaniu omawiamy prady. Ich ewentualny ksztalt, kierunek, sile. Kazdy zna znaki zwiazane z pradem. Omawiamy procedury oswobodzenia sie z pradu.Rozpatrujemy miejsce wyjscia i ewentualne miejsce wyjscia w przypadku tarapatow. Procedury alarmowe. Troche tego duzo ale mozna sie przyzwyczaic. Glowna przyczyna pradow sa plywy. Wiatry, ich kierunek,sila oraz czestotliwosc i kierunek fal maja drugorzedne znaczenie. Zeby chociaz troszke zobrazowac te roznice, o ktorych mowimy.... Plywy baltyku od 1cm do 15cm, plywy atlantyku i morza irlandzkiego przewaznie okolo 4metry, a bywa i 6m ;-)

Tam, gdzie dodatkowo istnieje duzy ruch nawodny, strzelenie bojki z 30m moze sie skonczyc przejazdzka za kutrem rybackim. Wiejacy w bojke wiatr, silny prad i 30m linki, to tez jest przejazdzka. Bedac na tych 30m, szukajac chwile punktu odniesiania, partnera, wygrzebujac z kieszeni bojke, kolowrotek i strzelajac, to mozna szybko przejsc w procedury dekompresyjne i takie tam..... To wszystko ma sens, tylko w innych warunkach.

ferret napisał/a:
Jedno wiem na pewno, już nigdy do morza nie wlezę bez bojki

Bojka, latarka i dycha na taxi :-)
 
 
Grzegorz_K 


Stopień: PSAI TMX II
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 256
Skąd: Libiąż
Wysłany: 11-12-2013, 10:42   

Używanie bojki na morzu to bardzo ciekawy i ważny temat - może warto go wydzielić do osobnego wątku (zwłaszcza, że dyskusja jest merytoryczna).
 
 
 
TYMOTEUSZ 



Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 1585
Skąd: warszawa
Wysłany: 11-12-2013, 11:02   

Don Gregor napisał/a:
Omawiamy procedury oswobodzenia sie z pradu.


mozesz rozwinąć temat
 
 
gienas 


Stopień: deep
Kraj:
Poland

Dołączył: 03 Gru 2013
Posty: 261
Skąd: tamtejszy
Wysłany: 11-12-2013, 11:29   

TYMOTEUSZ napisał/a:
Don Gregor napisał/a:
Omawiamy procedury oswobodzenia sie z pradu.


mozesz rozwinąć temat


OT:

Rozwijam ;) :

Procedury oswobodzenia z prądu w piance do Egiptu...

kuniec OT :beer3:
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 11-12-2013, 14:00   

gienas napisał/a:
TYMOTEUSZ napisał/a:
Don Gregor napisał/a:
Omawiamy procedury oswobodzenia sie z pradu.


mozesz rozwinąć temat


OT:

(...)

kuniec OT :beer3:


e tam, zaraz OT- płynnie powiązałeś 3 współistniejące w tym temacie wątki :-D jeszcze jakbyś coś z hipotermią tu wrzucił ;-)
 
 
Don Gregor
[Usunięty]

Wysłany: 11-12-2013, 20:30   

TYMOTEUSZ napisał/a:

Don Gregor napisał/a:
Omawiamy procedury oswobodzenia sie z pradu.


mozesz rozwinąć temat


lozerka napisał/a:
płynnie powiązałeś 3 współistniejące w tym temacie wątki jeszcze jakbyś coś z hipotermią tu wrzucił


Procedury oswobodzenia sie z pradu, w 3mm piance, w styczniowym Egipcie :-)
Nie chce otwierac nowego tematu, bo pewnie niewielu to zainteresuje, wiec odpowiem tutaj i tak baaaaardzo z grubsza.
Procedure rozpoczynamy jeszcze przed nurkowaniem. Sprawdzamy wysokosc falowania, okres falowania, kierunek fal, kierunek wiatru oraz jego sile. Znamy ulozenie zatoki, w ktorej bedziemy nurkowac. windguru.cz, magicseaweed.com, surf-forecast.com to pomocne dla wyspiarzy modele. Te informacje determinuja cala procedure w razie "W".... Zajezdzamy na nurkowisko - cos tam faluje ale nie za ostro wiec da rade zanurkowac. Zamiast wskakiwac od razu do wody nalezy sie wtedy zastanowic, dlaczego fale so az tak niewielkie. Przeciez mialy byc 4m!!!?? Wlasnie dlatego, ze ich kierunek powoduje uderzenie i zatrzymanie o wystajacy cypel zatoki. Jesli kat uderzenia jest niewielki, to mamy duze prawdopodobienstwo wystapienia pradow, gdyz woda zawirowuje wokol cypla. Obserwujemy wode. Widac szeroki pas wody jakby troche spokojniejszej. W sam raz na nurkowanie :-) Teraz jakby ktos nie mial doswiadczenia, to juz jest w tarapatach. To najspokojniejsze miejsce to tzw rip current, czyli prad. Z powyzszych informacji ustalamy jego kierunek,miejsce naszego wejscia, wyjscia i ewentualnego wyjscia, oraz ratunkowego wyjscia. Nie takie to proste, bo klify moga sie ciagnac kilometrami, zanim jakies logiczne wyjscie, w razie tarapatow znajdziemy. To nie koniec dumania. Zaraz bedziemy pod woda ale mamy juz sprawdzone, ze najwyzsza woda (a dzis jest 5m) bedzie o 12:45. Wszystko przed i po , to przyplyw i odplyw. Generuje to dodatkowo prady plywowe. To jest dopiero jazda!!! ;-) Bedzie bardzo silny prad. Do wody planujemy wskoczyc o dokladnie 12:00 (na godzinne nurkowanie) Prze ten czas prad bedzie najslabszy.
Pod woda okazuje sie, ze prad jest za silny i nie damy rady. Bezlitosnie nas znosi w kierunku srodka. Przestraszeni nurkowie zaczynaja pedalowac do brzegu. To podstawowy blad i sposob na szybka zadyszke. Nie powinno sie w zadnym wypadku z tym walczyc. Prad plywowy, jest jednolity, bardzo silny, przewaznie troche wolniejszy na dole, bardzo szeroki, "niekonczacy sie". Ale jest juz godzina 12:40. No wlasnie to nie ten prad. Wpadlismy w rip current. Czesto bywa silny ale jest tez krotki, waski. Ostry na powierzchni, a juz calkiem lagodny przy dnie. Nie wytwarza sie na duzych glebokosciach, wiec nalezy zostac jak najnizej, w miare mozliwosci oczywiscie. Zagladamy na kompas i okreslamy jego kierunek. Ustalamy teraz azymut 90 stopni od niego i w zaleznosci, gdzie sa miejsca wyjscia, plyniemy prostopadle do niego. O dziwo po 20, czasem 50m nagle odpuszcza. Bojka i wynurzamy sie. Patrzymy gdzie nas znioslo. Jesli do wyjscia, to fajnie, a jesli nie.... to tez bez tragedii. Jesli prad stoi na naszej drodze do brzegu, to plyniemy w dystansie , wzdluz pradu,w przeciwnym kerunku. I juz celowo wchodzimy w niego, znow pod katem prostym. Przesuwa nas szybko ale zblizajac do miejsca wyjscia, czyli teraz po skosie zasuwamy do brzegu. Ufff... udalo sie. A jesli sie nie udalo, to na srodek, dookola wzdluz, w prad i znow i tak w kolko Macieju. Mozemy wykorzystac tez silny wiatr, ktory nas znosi nas w jakims kierunku. Jesli w nieodpowiednim, to mozna plynac chociaz metr pod powierzchnia wody, cwiczac sobie przy okazji neutralna plywalnosc.Wiem, ze brzmi to strasznie ale to sa czesto metry, nieraz dziesiatki metrow, nigdy setki. Nie bac sie nieraz odplynac od brzegu, zawsze przecinac prad pod katem prostym, nie wpadac w panike i potrafic wykorzystac te warunki to klucz. Jesli zabawa w "Macieja" potrwa za dlugo i zrobi sie np; 2:00, bedziemy w silnym pradzie plywowym. Zmieniamy taktyke i posostaje nam plyniecie tylko do brzegu, w poprzek nurtu. Jesli nie trafimy w miejsce wyjscia, to plyniemy do nastepnego, jesli nie to dryfujemy, z bojka, latarka, lusterkim i dycha w kiszeni. Zawsze powiadamiamy kogos o oddzwonienie o umowionej godzinie, o miejscu nurkowania i godzinie wejscia i wyjscia. Ulatwi to zorganizowanie akcji ratunkowej.
Pianka 3mm,w wodzie 17stopni, wbrew pozorom upraszcza te wszystkie procedury. Po godzinie nurkowania wiekszosc z nas zamarznie, a wtedy to wszystko jest psu na bude :-) Mam nadzieje, ze po chociaz po krotce postaralem sie wyjasnic zjawisko pradow.

Cwiczenie - co sadzicie o sobocie? http://www.windguru.cz/in...3244&sty=m_menu

Z surferskimi pozdrowieniami ;-)
 
 
beroduar 



Stopień: Były przewodn. :-((
Kraj:
United Kingdom

Wiek: 54
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 1192
Skąd: UK, Notts
Wysłany: 11-12-2013, 23:03   

:zdz:
Ja tak podejrzewałem, że nurkowanie w wodzie to żaden fun.
 
 
Pawel_B 



Stopień: Instruktor MSDT
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 02 Maj 2012
Posty: 709
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-12-2013, 09:36   

Lepiej w komorze. Ciepło, prądu nie ma, rekin nie zje, jeszcze można książkę poczytać ;) .
 
 
ptasior 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 19 Cze 2014
Posty: 5
Skąd: Łódź
Wysłany: 22-06-2014, 09:48   

Odgrzebe trochę temat. Była dyskusja nad pianką 3mm do Egiptu w styczniu. A ja się zastanawiam jaką piankę kupić aby móc pływać spokojnie w Egipcie w czerwcu i żeby później móc pływać w nie u nas w kraju? Planuje zrobić AOWD i raczej głębiej pływać póki co nie planuje. Czy w piance 7mm to się ugotuję w Egipcie w czerwcu? Czy pianka 5mm wystarczy do nurkowanie latem w Polsce?
 
 
Tomciuch 


Stopień: instruktor SDI TDI
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 179
Skąd: Wrocław
Wysłany: 22-06-2014, 09:57   

Znam osoby, które 7mm sobie chwalą i zabierają do Egiptu w różnych porach roku. Mnie osobiście po kilu dniach nurkowcach w 5 mm bywało już chłodno, używam wtedy cienkiego docieplenia pod spód. Wszystko zależy od subiektywnych odczuć ;)
 
 
ptasior 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 19 Cze 2014
Posty: 5
Skąd: Łódź
Wysłany: 22-06-2014, 10:24   

To że mogę zmarznąć to rozumiem. Zastanawiam się czy przy temperaturze wody 27 stopni i nurkowaniu do 30 metrów nie ugotuje się w piance 7mm ale jak rozumiem nie powinno być z tym problemu.
Czy taka pianka będzie ok:
http://www.decathlon.pl/k...id_8174360.html
Czy też jest to totalny badziew i szkoda kasy?
 
 
FABER 



Stopień: DiveLife
Kraj:
USSR

Dołączył: 03 Mar 2012
Posty: 674
Skąd: MORDOR
Wysłany: 22-06-2014, 11:18   

3 mm z palcem w d.... styknie. Przy tej temp spokojnie wystarczy jedno co overall bez docieplacza, szkoda bagazu.
 
 
ptasior 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 19 Cze 2014
Posty: 5
Skąd: Łódź
Wysłany: 22-06-2014, 11:27   

Tylko nie chciał bym kupować kilku pianek. Nurkowanie to raczej moje wakacyjne hobby i chciał bym mieć jedna, uniwersalna piankę.
 
 
wiesiek01 



Stopień: Jest
Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 1970
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 22-06-2014, 13:32   

ptasior napisał/a:
Czy taka pianka będzie ok:
http://www.decathlon.pl/k...id_8174360.html

Scubapro to dobra firma i wg mnie cena też. W wodzie nigdy nie jest za ciepło, jesli chcesz mieć jeden skafander to bierz te 7 mm i nie słuchaj, że "3 mm styknie".
 
 
FABER 



Stopień: DiveLife
Kraj:
USSR

Dołączył: 03 Mar 2012
Posty: 674
Skąd: MORDOR
Wysłany: 22-06-2014, 14:14   

connan1973 napisał/a:
Byłem w Egipcie mając piankę 3mm i było rewelacyjnie a nawet miejscami za gorąco. W lutym też tam będzie ciepło. Najwyżej kup sobie jakiś kaptur bo łepetyna najszybciej traci temperaturę

Nie kupuj 7mm chyba ze (uniwersalna piankę) ale na Egiptowo w sezonie to stanowczo za duzo pozdro
Ostatnio zmieniony przez FABER 22-06-2014, 14:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
arkac123 



Stopień: RD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 01 Paź 2009
Posty: 1753
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 22-06-2014, 15:14   

ptasior napisał/a:
Tylko nie chciał bym kupować kilku pianek. Nurkowanie to raczej moje wakacyjne hobby i chciał bym mieć jedna, uniwersalna piankę.



To kup piankę 5 mm (długą) - w razie potrzeby możesz ją trochę rozpiąć.

Pianka 3 mm jest idealna na lipiec-sierpień (jeśli wtedy jeździsz to Egiptu, to się nie zastanawiaj, kup taką), ale w pozostałych miesiącach (maj-czerwiec, wrzesień-listopad) może być niewystarczająca.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed