Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 11-11-2010, 18:42
Syrenka_013 napisał/a:
widac, ze nigdy nie byles na kursie technicznym i nie masz zielonego pojecia "czym to sie je"
Syrenko - spróbuj czytać ze zrozumieniem - chyba wystarczającą ilość razy podkreśliłem, że jestem nurkiem rec
.
Syrenka_013 napisał/a:
nie wspomne juz o braku szacunku z jakim juz ktorys raz wyrazasz sie o kims, kogo umiejetnosci i poziomu nie znasz
i vice versa
Syrenka_013 napisał/a:
zespol komunikuje sie dotykowo, na maskach ma czarne maski, ktore calkowicie uniemozliwiaja widzenie czegokolwiek
Sytuacja dość częsta w polskich jeziorach. Wielokrotnie nurkowałem w akwenach o widoczności 10cm z latarką. A jeśli w takim zbiorniku szukasz tygodniowego topielca - gwarantuję Ci stres i emocje lepsze niż w jaskini.
Ja tam na nurkowaniu jaskiniowym nie znam się wogole więc z ciekawosci zapytam:po co ta kontrola "w głowie" ilości pozostalego gazu kiedy za zadanie mamy i tak wydostać sie z jaskini?Chodzi o oszacowanie: czy nam sie uda dotrzec do wyjscia czy może jednak zginiemy a jezeli tak to dokładnie okreslimy moment smierci?Lub może oszacowanie: podziele sie gazem z partnerem to zginiemy razem , a jak sie nie podziele to tylko on zginie ja dam rad?
Trafne spostrzezenie. Zadaniem jest bezpieczne opuszczenie jaskini. Gwarantami tego sa: odpowiednia ilosc gazu oraz spokojny skoncentrowany na zadaniu umysl. Nurek juz przed wejsciem do wody zadbal o wlasciwa ilosc gazu (odpowiednia regula gazowa - niezbedny element zarzadzania gazem). Jesli potrafi zachowac tempo plyniecia i czestotliwosc oddychania - zrealizuje zadanie.
Wiedza o czasie pozwala oszacowac kiedy dotrzemy do otworu jaskini, no a nic tak nie uspokaja jak wiedza o wlasciwej ilosci gazu. Jesli nurek zauwaza, ze zuzywa ponad norme stanowi to dla niego bodziec do wiekszej kontroli stresu, jesli nurek zauwaza, ze porusza sie zbyt wolno, sklania go to do przyspieszenie tempa powrotu. Innymi slowy sprawia to, ze nawet w wyjatkowo dramatycznej sytuacji pt. calkowita utrata widocznosci nurek zachowuje kontrole nad swoim nurkowaniem.
Dodam, ze w praktyce calkowita utrata widocznosci na calej dlugosci syfonu wystepuje niezmiernie rzadko, niemal nigdy. Zazwyczaj nurek po przeplynieciu pewnego odcinka odzyskuje widocznosc na tyle, ze moze wrocic to normalnej kontroli parametrow nurkowania. I to jest czesciowa odpowiedz na twoje drugie pytanie.
KonradK. napisał/a:
I jeszzce jedno pytanie: co z dekompresja w sytuacji gdy nic nie widzimy i nie jestesmy w stanie odczytac wskaznikow?Głebokośc i czas okreslamy "na czuja"?Pytam całkiem powaznie.
a jak jest naprawde zle, nurek szacuje glebokosc na podstawie charakterystycznych miejsc w jaskini lub miejsc zdeponowania sprzetu.
Na zakonczenie: kazdy nurek jaskiniowy dokladnie wie ile ma gazu, jaki jest czas nurkowania, w jakiej odleglosci (w funkcji czasu) od otworu sie znajduje, spytany z zaskoczenia w dowolnym momencie poda te parametry z bardzo duza dokladnoscia.
Syrenko - spróbuj czytać ze zrozumieniem - chyba wystarczającą ilość razy podkreśliłem, że jestem nurkiem rec
przeoczylam, just przeoczylam...
nuras5 napisał/a:
i vice versa
chyba vis a vis
nuras5 napisał/a:
Sytuacja dość częsta w polskich jeziorach. Wielokrotnie nurkowałem w akwenach o widoczności 10cm z latarką. A jeśli w takim zbiorniku szukasz tygodniowego topielca - gwarantuję Ci stres i emocje lepsze niż w jaskini.
oo, nareszcie temat na ktorego plaszczyznie fantasycznie dogadacie sie z Majkim, ktory rowniez w tym temacie ma wieloletnie doswiadczenie (wspolpraca z prokuratura...) Ty zapewne pracujesz w OSP lub PSP... a i mnie sie zdarzalo zanurkowac w jeziorze o tej "przejrzystosci" - nie powiem - emocje sa, ale na pewno nie lepsze niz w jaskini 800m od otworu - zapewniam Cie jak sprobujesz i tego i tego - wtedy bedziesz mogl sam przyznac mi racje
Ostatnio zmieniony przez Syrenka_013 11-11-2010, 19:27, w całości zmieniany 1 raz
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 43 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 11-11-2010, 21:05
nuras5 napisał/a:
nurkot napisał/a:
która kiedyś była BAARDZO nieświadoma siebie
Nie wierzę - kobieta nieświadoma siebie??
nurkot napisał/a:
w ogóle warto wiedzieć co się z nami dzieje pod wodą w różnych momentach
I tu się zgadzam - warto wiedzieć co się z nami dzieje w MOMENTACH )
Nurkot , sorki nie mogłem się powstrzymać, chyba Cię nie uraziłem?
niee, nie ani trochę nie uraziłeś.
to że piszę tak a nie inaczej wynika z tego że mogę.
to tylko i aż forum i mogę sobie pisać w dowolny sposób byleby nie obrażać i nie używać wulgaryzmów, ale neologizmów i innych dziwacznych gramatykoneologizmów mogę.
i tak robię.
sama dziwnie nieraz mówię i piszę
w końcu kotem jestem nurkującym, nie ludziem..
i sprzecznym - bo wynikałoby że kobieta nie jest ludziem, ale nie w tym rzecz.
***
element zaskoczenia, stresu to dość istotne elementy szkolenia.
IMHO na każdym poziomie szkolenia.
widziałam nurków rec na nurkowaniach w Egipcie na głęb. max 20m.
wielu było baaardzo zestresowanych. czasem pewne "problemy" urastały do naprawdę sporych - prąd, zmieniający się prąd, chwilowe "zgubienie partnera" (był tuż obok), ale poza zasięgiem wzroku, zalanie maski itp. itd.
dla nurków tec skala problemów jest trochę większa, stąd bardziej muszą to ćwiczyć.
ale IMHO nie ma jakiejś magicznej granicy oddzielającej rec od tec.
są tylko nurkowie wykonujący określone nurkowania i stąd każdy z nich sam powinien umieć ocenić z jakim ryzykiem ma do czynienia i czy umie sobie poradzić z ewent. problemami.
dla nurka rec nurającego w limicie NDL są to np. radzenie sobie z zalodzonym automatem, ze zgubieniem partnera, z zawrotami głowy pod wodą, z nieplanowanym "wpadnięciem w dekompresję", ze zgubieniem maski, z odgryzionym ustnikiem, z popsutym sprzętem, ze zgubioną płetwą, z totalną utratą widoczności itp. itd.
jeśli te rzeczy Cię nie stresują - to spoko, nie musisz ćwiczyć opanowania stresu.
w pewnym momencie mamy już takie umiejętności, że na konkretnym poziomie nurkowania nie stresują.
na OWD wszystkie będą w pewnym stopniu stresujące, i im dalej tym bardziej trzeba sobie z tym radzić, a przyjemność - też jest, jakżeby inaczej!
mi osobiście przyjemność daje unoszenie się w toni, pływanie, spokojny oddech, opadanie, wznoszenie, płynne płynności, jak latanie, jak łódeczka podwodna...
Z kolei jednym z celow szkolenia technicznego jest wyeliminowanie slabych i nieprzygotowanych do danego poziomu nurkow. Jest to zgodnie z zasada, ze lepiej zniechecic do danego typu nurkowania lub spowodowac wzrost wiedzy i umiejetnosci do porzadanego poziomu niz wypuscic "bubla", ktory sie utopi bo nie potrafi skutecznie dzialac w stresie, ktory jest codziennoscia podczas pewnych nurkowan.
Po ktorej probie sie takiego nurka eliminuje? Czasami pierwasza proba nie wychodzi, ale w drugiej juz moze byc bez zastrzezen. moim zdaniem kurs musi ma na celu przygotowanie nurka na sytuacje stresowa, a nie eliminowanie kogos kto bez doswaidczenia z taka sytuacja sobie nie poradzil.
ale się dyskusja zrodziła, ja wiem jaką mam prędkość i kiedy bo mi komputery pikają jak za szybko ,
u nas upałów nie ma ale coś pod wodą widać na szczęście może dlatego nie trzeba walić hardcorów , w 90% jezior w Polsce można robić nocne nurki w dzień, i nie trzeba masek zaklejać:D:D:D:D.
u mnie pod wodą coś widać więc nie mam parcia na głębokość i nury techniczne, wole oglądać korale, jakieś gąbki, ukwiały, ryby - tak nawet ryby są.
mam taką samą radość z nurka na 12m i nurka na 30m , może dziwny jestem, ale nuranie ma mi sprawiać przyjemnosć ale licze się z tym że jak dam dupy to się utopię
są takie cuda jakich u nas nie doświadczysz w jeziorku, pływy, prądy, czasem czlowiekiem żuca jak szmatą, - jak byś w rzece pływał,
zdażało się też nurać na 3m falach, i było ostro
i nie mam ciśnienia na tek, bardziej interesuje mnie serwisowanie sprzętu.
z tąd każdy idzie pod wodę po coś innego
Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 12-11-2010, 07:32
Syrenka_013 napisał/a:
nuras5 napisał/a:
i vice versa
chyba vis a vis
Chyba jednak nie - "vis a vis" znaczy naprzeciwko, "vice versa", w wolnym tłumaczeniu 'i nawzajem"
Syrenka_013 napisał/a:
Ty zapewne pracujesz w OSP lub PSP
Nie, nie jestem strażakiem - pisałem o czasach kiedy straż i policja nie miały własnych ekip nurków- wtedy zwracali się do klubów płetwonurków i trzeba było to robić.
[ Dodano: 12-11-2010, 07:49 ]
hubert68 napisał/a:
a kiedy ratuje skórę 2*18?
Kiedy spadnie z wysokości nie na Ciebie
[ Dodano: 12-11-2010, 07:54 ]
QQS napisał/a:
zdaniem kurs musi ma na celu przygotowanie nurka na sytuacje stresowa
Ale też nie do końca - w czasie kursu zawsze masz w podświadomości, że jesteś bezpieczny, czuwa nad tobą instruktor [ nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej nawet na kursie tech].
W sytuacji prawdziwej, bez tego poczucia bezpieczeństwa możesz zareagować zupełnie inaczej.
[ Dodano: 12-11-2010, 08:03 ]
nurkot napisał/a:
ale IMHO nie ma jakiejś magicznej granicy oddzielającej rec od tec.
są tylko nurkowie wykonujący określone nurkowania i stąd każdy z nich sam powinien umieć ocenić z jakim ryzykiem ma do czynienia i czy umie sobie poradzić z ewent. problemami.
Pod tym podpisuję się w 100 %
KSD [Usunięty]
Wysłany: 12-11-2010, 10:22
hubert68 napisał/a:
a kiedy ratuje skórę 2*18?
2*18 ratuje np w "Komnacie Andrzeja"
Swoja drogą bardzo pouczające - kto czytał ten wie.
Ostatnio zmieniony przez KSD 12-11-2010, 10:24, w całości zmieniany 1 raz
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 43 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-11-2010, 15:58
nuras5 napisał/a:
Ale też nie do końca - w czasie kursu zawsze masz w podświadomości, że jesteś bezpieczny, czuwa nad tobą instruktor [ nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej nawet na kursie tech].
W sytuacji prawdziwej, bez tego poczucia bezpieczeństwa możesz zareagować zupełnie inaczej.
DOKŁADNIE!
ostatnio rozmawiałam na ten temat z kilkoma instruktorami, nurkami i nienurkami.
jak jesteśmy sami i wiemy że to się dzieje naprawdę to.....
Chyba jednak nie - "vis a vis" znaczy naprzeciwko, "vice versa", w wolnym tłumaczeniu 'i nawzajem"
taki zarcik mial byc... dla rozluznienia
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 01-02-2011, 16:38
QQS napisał/a:
Po ktorej probie sie takiego nurka eliminuje? Czasami pierwasza proba nie wychodzi, ale w drugiej juz moze byc bez zastrzezen. moim zdaniem kurs musi ma na celu przygotowanie nurka na sytuacje stresowa, a nie eliminowanie kogos kto bez doswaidczenia z taka sytuacja sobie nie poradzil.
Nurka się nie eliminuje ze szkolenia! On sam się z niego eliminuje jak nie daje rady )
To tak trochę żartując....
Choć czasem to nie są żarty a fakty kiedy zadaje się zadania do których nurka nie przygotowano w ogóle lub w sposób wystarczający. Wtedy zadanie będzie zawsze ponad możliwości nurka. Klapa. Idealne szkolenie to takie w którym stresu nie ma a robimy coraz trudniejsze zadania będąc do nich dobrze przygotowani )
Co do drugiej części.
Tak, obowiązkiem instruktora jest takie poprowadzenie szkolenia aby przygotować człowieka do bezstresowego wykonywania jakiegoś zadania.
Bezstresowe działanie to takie przy którym widzimy spokój i racjonalne działanie nurka mające na celu rozwiązanie problemu. Doświadczony instruktor najczęściej potrafi rozpoznać działanie w stresie. Jest moim zdaniem nawet lepiej jak nurek ma jakieś stresy do opanowania bo wtedy będzie tak planował i przygotowywał się na swoje nurkowania aby ich unikać.
Taka ocena uwzględniająca stres u szkolonego winna odbywać na wszystkich poziomach szkolenia czyli od pierwszych zajęć OWD uczymy także po to aby odsunąć stres przez nabywanie umiejętności i pokonanie swoich niemożności.
Bardzo rzadko mamy do czynienia z tak silnym stresem żeby osoba nie mogła go pokonać po "podaniu ręki przez instruktora".
Trzeba pamiętać że stres i stresory są nieodłącznym elementem robienia czegokolwiek a już gdy mamy to zrobić pod wodą w całkowicie obcym środowisku to mogą być niezwykle silne.
Stres jest jednym z najważniejszych czynników najbardziej utrudniających nauczenie się nurkowania. Jednocześnie opanowywanie umiejętności skutecznie oddala stres od człowieka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko