tak poza tematem,
podpisujcie się proszę pod każdym postem.
Raz jest pisane "ja", raz "my" - gadamy z Akademią....hmm super, czyli w naście osób do nas skrobiecie?
będę wdzięczna za podpis osoby, która dany post pisze.
a tak btw, na Waszej stronie, w kontaktach, są linki do strony tdi z instruktorami - zajrzałam tam bo nie ma nazwisk Waszych a chciałam obejrzeć
no ale ....linki nie działają
Ostatnio zmieniony przez KasiaK 28-03-2013, 11:18, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 51 Dołączył: 26 Mar 2012 Posty: 447 Skąd: Łódź
Wysłany: 28-03-2013, 11:39
jeśli ciągnie cię do nurkowania w ciepłych wodach to decyzja o robieniu tam owd jest słuszna
http://www.nautica.pl/pl/...k-marsa-el-alam
w cenie masz wszystko łącznie z transferami z hotelu, a ja kiedy robiłem owd w naurtice miałem na dodatkowe wykupione dni cały sprzęt za darmo
Wiek: 58 Dołączyła: 25 Mar 2013 Posty: 15 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-04-2013, 22:39
Sorry, rzeczywiście forum rządzi się swoimi prawami. Chętna się nie zgłosiła, ale
i tak wiele się dowiedziałam, zorientowałam itp. Bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie informacje. Nurkolog-raz to koszty pokoju, za 2os.taniej, przy zapisie 2 osób dają bonusik finansowy. Piotrze zrobię tak jak radzisz, kurs w Egipcie, skoro w ciepłej wodzie chce moczyć ty... Basen chyba w Polsce, a reszta w Dahab z Planet Divers.
Poczekam na córę, aż będzie mogła wyjechać. Szkoda mi Bestdivers, nabrałam ochoty jakoś tak na wyjazd z nimi, chyba są fajni. Córka też spoko, tylko b.ładna więc mocno trzeba opędzać się od tubylców. Jeszcze raz DZIĘKI, ciepłe, ba gorące pozdrowienia dla Akademii. agapiw7@wp.pl
Moim zdaniem, nauka nurkowania w Egipcie nie jest dobrym pomysłem. Nigdy nie wiadomo na kogo się tam trafi. W Polsce można znaleźć kilka ciekawych opcji. Jak się nie znamy to na przykład www.centrumnurkowe.pl będzie pomocne.
Agnieszka, zrób swój wymarzony kurs tam, gdzie masz ochotę. Miejsce ma drugorzędne znaczenie. Najważniejsze jest dobre szkolenie prowadzone przez dobrego instruktora. Na tym naprawdę nie warto oszczędzać. Wielokrotnie przekonałam się, że braki w wyszkoleniu spowodowane niedbałym i wytanionym kursem w globalnym rozliczeniu są droższe (bo trzeba płacić za dodatkowe doszkalanie) no i dodatkowo narażają niedoświadczonego nurka/ kandydata na nurka na uszczerbek na zdrowiu a nawet życiu... Mam nadzieję, że rozważnie wybrałaś swoją szkołę nurkowania. Przepytaj instruktorów jakie mają doświadczenie, jak dużo szkolą. Popytaj jakie opinie o nich mają inni nurkowie. I jeśli wszystko jest OK z przyjemnością pędź do Dahabu (mojago ukochanego zresztą) i ciesz się bezpiecznymi nurkowaniami
JacekB [Usunięty]
Wysłany: 02-01-2014, 16:00
Syrenka_013 napisał/a:
braki w wyszkoleniu spowodowane niedbałym i wytanionym kursem w globalnym rozliczeniu są droższe (bo trzeba płacić za dodatkowe doszkalanie) no i dodatkowo narażają niedoświadczonego nurka/ kandydata na nurka na uszczerbek na zdrowiu a nawet życiu...
Nie mieszałbym pojęć. Ani drogo nie równa się dobrze ani tanio nie równa się lepiej. Mam kursantów, którzy kończyli różne szkoły, od bardzo drogich po super tanie i przeciętny poziom jaki prezentują jest bardzo podobny. Niestety, największe rozczarowania są właśnie po tych relatywnie drogich szkoleniach, kiedy przychodzi konstatacja "za co ja tyle zapłaciłem/am, jeżeli mam aż takie braki".
Druga sprawa, czy uczeń nawet po najlepszej szkole chce i stosuje nabyte umiejętności i wiedzę - bo tez baaardzo różnie z tym bywa.
Podsumowując: wybierając kierowałbym się opinią, wyrobioną marką a jeżeli idzie za tym równie atrakcyjna cena, to tym lepiej!
Ani drogo nie równa się dobrze ani tanio nie równa się lepiej.
Chyba gorzej? skoro już o mieszaniu pojęć... Oczywiście, że nie można generalizować, ale pozwolisz Jacku, że pozostanę przy swoim zdaniu. Szansa, że trafię garnitur od Armaniego za 5% jego wartości jest naprawdę niewielka. Nawet w sklepie, który szczyci się markowymi ubraniami w rewelacyjnych cenach... Można polować, ale lepiej się na to nie nastawiać - nie będzie rozczarowania...
A to czy ludzie będą stosować wpojone przez instruktora zasady, to oczywiście po kursie zależy głównie od nich, ale instruktor ma prawo nie wydać certyfikatu jeśli uważa, że student ma nieodpowiednie podejście do nurkowania. I pomimo tego, że dużo potrafi jego postawa mogłaby spowodować nieszczęśliwe zdarzenie...
Reasumując - jakości i marce nieustannie depcze po piętach adekwatna cena. A jeśli jeden z tych składników jest zaniżony - na pewno trzeba kilkakrotnie sprawdzić co może się za tym kryć...
Wiek: 51 Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1166 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-01-2014, 12:58
Syrenka_013 napisał/a:
jakości i marce nieustannie depcze po piętach adekwatna cena
Cena służy tylko do porównania dwóch produktów/usług, których sprzedawcy nie potrafią skutecznie pokazać klientowi odmienności swojej oferty od konkurencji.
Nie widząc różnicy, trzeba czymś wybrać - w cyfrówkach często używa się megapikseli, w samochodach pojemności silnika, a w kursach nurkowania - złotówek.
JacekB [Usunięty]
Wysłany: 03-01-2014, 13:00
Syrenka_013 napisał/a:
Reasumując - jakości i marce nieustannie depcze po piętach adekwatna cena.
Widzisz Syrenko... na sposób myślenia na pewno wielki wpływ mają własne doświadczenia. Ja wychowałem się na systemie klubowym, gdzie na rynku były tylko dwie organizacje a cena szkoleń bardzo niska lub żadna i wyrównana w całym kraju. Liczyło się tylko i wyłącznie wyrobione nazwisko, marka i nie miały one kompletnie NIC wspólnego z ceną. Bo dla tych ludzi szkolenie i nurkowanie było pasją, sposobem na życie a zarabianie pieniędzy... owszem, pojawiało się gdzieś - przecież te kluby trzeba było utrzymać. Ale np. nie przypomina sobie wcale pozycji w kosztach "opieka instruktorska" - może dlatego, że po kursie ludzie po prostu umieli nurkować a nie usiłowali robić to wciśniętym im zamiast kursu kitem?
ale instruktor ma prawo nie wydać certyfikatu jeśli uważa, że student ma nieodpowiednie podejście do nurkowania. I pomimo tego, że dużo potrafi jego postawa mogłaby spowodować nieszczęśliwe zdarzenie...
Z czego wynika to prawo instruktora, o którym piszesz ?
Z jakich przepisów prawa ?
Myślę, że jeśli chodzi o prawo, to się kwalifikuje pod artykuł 286 KK - oszustwo od 6 miesięcy do 8 lat.
Chyba w takiej sytuacji kursant ma co najmniej prawo do zwrotu wszystkich kosztów, stosownego odszkodowania za stracony czas, zszargane nerwy no i oczywiście zwrotu kosztów wyjazdu na Bahamy, który nie doszedł do skutku z winy instruktora, który nie wydał w terminie należnego certyfikatu, itd.
to przkre, że ludzie oceniają nurkowanie poprzez pryzmat złotówek, ale może czas się z tym zmierzyć jakoś... dzięki
[ Dodano: 03-01-2014, 13:46 ]
krzkus napisał/a:
Z czego wynika to prawo instruktora, o którym piszesz ?
Z jakich przepisów prawa ?
Przeczytaj sobie standardy NAUI. To jest genialne narzędzie, które trafiając w ręce mądrych i odpowiedzialnych ludzi może naprawdę uratować czyjąś skórę... Oczywiście z zasady nie powinno być stosowane, ale jest taka możliwość. I nie ma to nic wspólnego z tematyką wyjazdów i ich odwoływania o których później piszesz. To totalnie różne kategorie.
W szkoleniach nurkowych należy kierować się zasadą KUPUJE SIĘ SZKOLENIE, NA CERTYFIKAT TRZEBA ZAPRACOWAĆ. Instruktor ma obowiązek nauczyć Cię wszystkiego czego wymagają standardy, niektórzy przekazują sporo więcej. Ale nie może brać odpowiedzialności za braki jakiegoś delikwenta w mózgu. Sprawa wydaję się podobna do aktualnej dyskusji na temat pijanych kierowców. Tak w skrócie: jeśli na kursie/ egzaminie z prawka kandydat na kierowce przychodzi pijany na jazdę to nie zaliczam mu egzaminu i wysyłam do diabła. I nikt mu nie zwróci pieniędzy, które zapłacił za kurs. Bo jest - znów mówiąc wprost - niebezpieczny dla otoczenia!
[ Dodano: 03-01-2014, 13:53 ]
JacekB napisał/a:
Ja wychowałem się na systemie klubowym, gdzie na rynku były tylko dwie organizacje a cena szkoleń bardzo niska lub żadna i wyrównana w całym kraju.
Jacku, ja to rozumiem. Tak było. Ale czasy się zmieniają. Korzystamy z wielu dobrodziejstw tych zmian. Na przykład z tego, że możemy sobie teraz pisać na temat nurkowania siedząc we własnych domach. W każdej dziedzinie pojawiają się pasjonaci, ludzie uczciwi, oszuści i ściemniacze. Ideałem by było gdyby cena chleba w każdym sklepie była jednakowa a idąc po pieczywo kierowalibyśmy się tym, co nam bardziej smakuje. Ale tak nie jest. Ceny są bardzo różne i niestety zazwyczaj jest tak, że za lepsze pieczywo trzeba zapłacić więcej. Albo za kurczaka. Można go kupić w tanim sklepie, nafaszerowanego sterydami, albo wydać dwa razy tyle u zaprzyjaźnionej pani, która wozi drób ze wsi na rowerze. Ja osobiście wolę wydać więcej, być zadowolona ze smaku i jakości mięsa, a później nie musieć biegać po lekarzach i zaleczać "tego co zjadłam". Albo wolę się powstrzymać przed zjedzeniem takiego kurczaka, jeśli chwilowo nie mogę kupić sobie tego lepszego...
ale instruktor ma prawo nie wydać certyfikatu jeśli uważa, że student ma nieodpowiednie podejście do nurkowania. I pomimo tego, że dużo potrafi jego postawa mogłaby spowodować nieszczęśliwe zdarzenie...
Z czego wynika to prawo instruktora, o którym piszesz ?
Z jakich przepisów prawa ?
Myślę, że jeśli chodzi o prawo, to się kwalifikuje pod artykuł 286 KK - oszustwo od 6 miesięcy do 8 lat.
Chyba w takiej sytuacji kursant ma co najmniej prawo do zwrotu wszystkich kosztów, stosownego odszkodowania za stracony czas, zszargane nerwy no i oczywiście zwrotu kosztów wyjazdu na Bahamy, który nie doszedł do skutku z winy instruktora, który nie wydał w terminie należnego certyfikatu, itd.
sprawa jest prosta i powinna być wszystkim znana.
W nurkowaniu rec musisz spełnić standardy zaliczeniowe kursu- spełnisz= zdałeś.
nurkowanie tech, możesz wykonać wszystkie ćwiczenia zaliczeniowe ale instruktor może uznać że nie nadajesz się/stwarzasz zagrożenie dla siebie i partnera/ nie jesteś jeszcze gotowy/brak ci doświadczenia/ masz niekoszerny kolor płetw- cokolwiek i niewydać/niezaliczyć ci kursu.
Osobiście nie słyszałem o żadnym przypadku gdzie kursant wykonał ćwiczenia z kursu tech a instruktor nie wydał certyfikatu.
Przypadków gdzie ktoś zapisywał sie na kurs (płącił oczywiście całość) i po kilku nurkowaniach i po omówieniach rezygnował widziałem już kilka.
Kolego Krzkuś- a co zrobiłbyś gdybys jako instruktor usłyszał jak twój kursant będąc na kursie tec 50 (uprawnienia do 50m na air z decompresją na nx i oxy) po cichu rozmawia że jutro razem z kumplem (deep diver) wezmą sobie twiny i zrobią dzwonek na Hańczy (64m).
i tłumaczenie im nic nie daję- są mądrzejsi bo widzieli że inni to robią. Wystawiasz mu certyfikat czy nie?
Przeczytaj sobie standardy NAUI. To jest genialne narzędzie, które trafiając w ręce mądrych i odpowiedzialnych ludzi może naprawdę uratować czyjąś skórę... Oczywiście z zasady nie powinno być stosowane, ale jest taka możliwość. I nie ma to nic wspólnego z tematyką wyjazdów i ich odwoływania o których później piszesz. To totalnie różne kategorie.
W szkoleniach nurkowych należy kierować się zasadą KUPUJE SIĘ SZKOLENIE, NA CERTYFIKAT TRZEBA ZAPRACOWAĆ. Instruktor ma obowiązek nauczyć Cię wszystkiego czego wymagają standardy, niektórzy przekazują sporo więcej. Ale nie może brać odpowiedzialności za braki jakiegoś delikwenta w mózgu. Sprawa wydaję się podobna do aktualnej dyskusji na temat pijanych kierowców. Tak w skrócie: jeśli na kursie/ egzaminie z prawka kandydat na kierowce przychodzi pijany na jazdę to nie zaliczam mu egzaminu i wysyłam do diabła. I nikt mu nie zwróci pieniędzy, które zapłacił za kurs. Bo jest - znów mówiąc wprost - niebezpieczny dla otoczenia!
To jest nie na temat.
Standadty NAUI nie stanowią nigdzie prawa, i nie chodzi o to co należy tylko napisałaś, że instruktor ma prawo nie wydać certyfikatu bo sobie coś uważa.
Syrenka_013 napisał/a:
należy kierować się zasadą KUPUJE SIĘ SZKOLENIE, NA CERTYFIKAT TRZEBA ZAPRACOWAĆ
Tzn kursant ma jeszcze ZAPRACOWAĆ, super, normalnie super, to za co on płaci ??
ZAPRACOWAĆ na swoje pieniądze to sorry ale ma instruktor.- i jest to ogólna zasada współżycia społecznego, i wydaje mi się, że właściwa.
Porównanie do prawa jazdy jest nie na miejscu gdyż jak zapewne wiesz, wydaje prawo jazdy Prezydent miasta XXX na wniosek komisji egzaminacyjnej powołanej przez, a nie żaden instruktor. Generalnie egzaminator, który nie ma związku z instruktorem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko