Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Podwodni złodzieje
Autor Wiadomość
jaros4 



Stopień: Rugby-Oświęcim
Kraj:
Jamaica

Wiek: 57
Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 1787
Skąd: oswiecim
Wysłany: 17-06-2012, 23:30   

Jacku,w mojej ocenie, w tym momencie stajesz po stronie sedziny ktora chciala mnie ukarac w sprawie o kradziez,gdzie ja bylem pokrzywdzony,niestety pech chcial ze ujalem zlodzieja,a ze si szarpal,zlamalem nu nos.
to doswiadczenie jednak nie wypaczylo mojego widzenia swiata.zlodziej to zlodziej.i tyle...

opowiedz wiecej o tych czarnych workach.
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2012, 07:02   

beroduar napisał/a:
Wychodzi na to, że Forum Nuras to najkulturalniejsze forum nurkowe, nie tam jakieś nawalanki, jak na Sekcie czy Dajwtreku...

Na pewno najnormalniejsze: nie widziałem tu jeszcze bandyckich ustawek.

jaros4 napisał/a:
Jacku,w mojej ocenie, w tym momencie stajesz po stronie sedziny ktora chciala mnie ukarac w sprawie o kradziez,gdzie ja bylem pokrzywdzony,niestety pech chcial ze ujalem zlodzieja,a ze si szarpal,zlamalem nu nos.


Zauważ drobną różnicę. Tutaj nikt nie pisze, że zgłosił kradzież gdziekolwiek. Robi się akcję, ludzie umawiają się na samosąd a ogłoszeniodawca udaje że nic się nie dzieje i dyskretnie wycofał się w cień. Pierwszy raz widzę tak nieodpowiedzialne działanie. Przypomnij sobie z mediów, jak to powinno wyglądąć:
- prośba o kontakt ze wskazaną jednostką policji
- prośba o kontakt z najbliższą jednostką policji
- informacja o ufundowaniu dla informatora nagrody
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 18-06-2012, 07:14   

Cześć Daria :-)
Torpeda napisał/a:
własnie dlatego pisałam wcześniej "w moim odczuciu"


no i widzisz, jak nie do końca doskonałym narzędziem jest słowo pisane ;-)
nie chciałem by moje pytanie było presonalnie skierowane, ale że cytowałem Ciebie to tak jakoś wyszło... :-(
zadając to pytanie tak na prawdę o wraki chodziło mi też, ale trochę mniej niż o zupełnie inną sferę, mocno oddaloną od nurkowania i tak na prawdę nie do końca o Twój pogląd mi chodziło tylko ogółu, ale po zastanowieniu raczej nie ma co ciągnąć tematu bo nie dość, że totalny OT to w dodatku trąca o delikatne sfery i nie ma co zadymy kręcić

Torpeda napisał/a:
I bardzo doceniałabym, gdybyśmy potrafili szanować swoje odczucia i wybory.


a to w ogóle nie podlega dyskusji - każdy ma swój poziom wrażliwości i nie musi być on w żadnym stopniu tłumaczony ani logiczny
 
 
Torpeda 



Stopień: Tech instruktor
Kraj:
Poland

Wiek: 39
Dołączyła: 23 Lip 2011
Posty: 702
Skąd: Kielce
Wysłany: 18-06-2012, 09:59   

klon napisał/a:
Cześć Daria :-)
ale po zastanowieniu raczej nie ma co ciągnąć tematu bo nie dość, że totalny OT to w dodatku trąca o delikatne sfery i nie ma co zadymy kręcić

Torpeda napisał/a:
I bardzo doceniałabym, gdybyśmy potrafili szanować swoje odczucia i wybory.


a to w ogóle nie podlega dyskusji - każdy ma swój poziom wrażliwości i nie musi być on w żadnym stopniu tłumaczony ani logiczny



Bardzo dziękuję za zrozumienie :)
Doceniam :)
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2012, 10:38   

"Szajki podwodnych złodziei rozkradają wraki statków

Koło sterowe, filiżanka, bulaj. A nawet ludzkie kości z wraków cmentarzysk. Młodzi, zamożni, dobrze wykształceni nurkowie ogołacają statki zabytki leżące na dnie morza. W dodatku są z tego dumni - pisze Tomasz Słomczyński

Szczur: Dziewięćdziesiąt procent nurków to złodzieje. Paweł: Kradnie zaledwie kilkuset. Urząd Morski: Nie mamy takich sygnałów.

Baza nurkowa w Jastarni. Warczą urządzenia do napełniania butli. Paweł Golik to niejaki Szczur. Jest znanym w środowisku nurkiem.

- Dziewięćdziesiąt procent nurków to złodzieje. Tylko że nie wiedzą, że są złodziejami. W tym środowisku jest przyzwolenie na zajebanie czegoś z wraku.
- Co to są za ludzie? - na stole pojawia się dyktafon. Mocne słowa, lepiej, jeśli ta rozmowa zostanie nagrana.

- Młode japiszony, dobrze sytuowani. Zajebanie czegoś z wraku ich nobilituje. Nurkowanie skupiło mnóstwo ludzi nieudanych, co nie mogli się wybić w innym sporcie. W skoku o tyczce wiadomo, kto jest najlepszy, trzeba skoczyć centymetr wyżej niż przeciwnik i powiedzieć mu, że jest frajerem. Tutaj trzeba sobie udowadniać, że jest się lepszym takimi rzeczami jak kradzieże z wraków.

Woda się zagotowała. Szczur podaje kawę. Ma około pięćdziesiątki. Taki typ, co z niejednego pieca jadał chleb. - Jestem byłym milicjantem. Wiem, że jeśli nie mogę udowodnić, to nic nie mogę zrobić. Parę lat temu do portu w Helu zawinął statek ze zrabowanymi fantami. Zadzwoniłem po Straż Graniczną.

Szyper dostał mandat, 800 zł.
- Za co?
- Za to, że był na bezrobociu. Zgodził się wozić nurków, oni mu mówili, gdzie ma stanąć, on stawał, oni schodzili do wraków i kradli. Potem zrobili zrzutę na te osiemset złotych. Jeden głupi bulaj, który wyciągali, na czarnym rynku ma wartość dwóch i pół tysiąca.
- A co należało zrobić?

- Ta sprawa kwalifikowała się, żeby potraktować to jako paserstwo. Czyli posiadanie towarów, których nikt nie był w stanie legalnie wyprodukować albo legalnie nabyć. Tak trzeba było tę sprawę pociągnąć. Może któryś z tych złodziei przejrzałby na oczy. Bo to nie są kryminaliści przecież. Nigdy by nie obrobili kiosku albo auta. Tylko wraki.

Pracujący w Centralnym Muzeum Morskim archeologowie podwodni opowiadają taką historię. - Odkryliśmy, że na dnie dziesięć minut od portu w Helu leży XIX-wieczny wrak. Doskonale zachowany - zdobienia, koło sterowe, położone maszty. Nasi nurkowie zrobili zdjęcia. Wrócili po roku. Nie było już nic. Wyczyszczone. A wszystko dziesięć minut od bosmanatu w Helu, jednostki odpowiedzialnej za zabezpieczenie takiego zabytku. Zgodnie z przepisami zadbać o to powinien Urząd Morski, stanowi władzę na morzu, jak wojewoda na lądzie.

- Jak urzędnicy mają pilnować wraku pod wodą?
- Mają do dyspozycji Straż Graniczną i policję.
Szczur mówi o sobie, że uchodzi w środowisku za frajera albo nawiedzonego. Dlatego, że kotwice, które wyciągał, oddawał do muzeum. - Przekonanie jest takie, że można kraść, można o tym opowiadać i nic się nie dzieje. W towarzystwie to jest nobilitujące. A jeśli to jest głęboki wrak, gdzie trzeba mieć specjalne uprawnienia, to dopiero taki gość się pnie w hierarchii.

Taki Wilk, lubi i potrafi opowiadać. Nie trzeba mu zadawać pytań. - ORP "Wicher" - wyobraź sobie: statek ze złota! Tam było tyle miedzi. Naprawdę przyjemnie się pływało. Potem skończyła się historia z poprzednim ustrojem i wszyscy zaczęli pływać na "Wichra". Dziś tam już nie ma ani kawałka miedzi. Żebyśmy się dobrze zrozumieli - tam były tony miedzi, to nie mogło zginąć w sposób niezauważony. I od lat trwa rabunek "Wichra", każdy kto tam płynie, musi coś z niego wyjąć. To, co z niego zostało, jest tak dewastowane i rozkradane, że to nieprawdopodobne.

- Robią to dla kasy?
- Kradną dla samego fanu. Na zatoce leżał na dnie U-boot, a na nim dwudziestomilimetrowa armatka. Po wyjęciu z wody taka armatka kruszy się i rozpada. Zostaje kupa rdzy. Ale armatka zniknęła. Kradną takie rzeczy jak ebonitowa obudowa do korka. To jest nikomu do niczego niepotrzebne, chyba tylko jako trofeum. Ale są gadżety, które mają swoją cenę na czarnym rynku. Chociaż trudno mówić, że ten rynek jest "czarny", skoro fanty sprzedaje się w internecie.

- To jest bzdura - głos w słuchawce telefonu należy do Sławomira Paćki, instruktora nurkowania, współzałożyciela fir-my Technika Podwodna Sp. z o.o. - Nie ma żadnego czarnego rynku. Pewnie są i tacy, którzy kradną, ale nie wierzę, żeby był to problem na "poważnych" wrakach, które leżą 70 metrów pod powierzchnią wody. Inaczej pewnie jest na płytkich wrakach, na których robi się kursy, gdzie setki osób nurkują w sezonie.

Sławomir Paćko jest znany ze swoich filmów podwodnych, które można obejrzeć w sieci. - Sam mam zasadę nie wyciągać niczego z wraków. Raczej uchwycić kamerą i potem to pokazywać. Ale nie mam nic przeciwko wyciągnięciu bulaja albo filiżanki. Taki bulaj na skutek korozji odpada od burty, leży w piachu i za kilka miesięcy obrośnie mułem i nikt go już nie zobaczy. Ale nikt tego nie sprzedaje, nikt tego dla zysku nie robi.
Jeden z filmów jest o nurkowaniu na "Gustloffie", na którym jest zakaz nurkowania ze względu na to, że jest to cmentarzysko. - Proszę pamiętać, że nie zawsze był zakaz nurkowania na "Gustloffie". Oprócz tego ja jestem od czasu do czasu zapraszany do legalnych wizyt na tym wraku. Ale z Bornholmu swobodnie się pływa na "Gustloffa" na szwedzkich lub duńskich jednostkach. Chociaż Rosjanie tak go wyczyścili, że tam już nic nie ma, więc chętniej nurkowie pływają na "Goyę" i "Steubena".

"Goya" i "Steuben" to wraki, które również obejmuje zakaz, też są uznane za mogiły. Leżą w polskiej strefie ekonomicznej. Przepisy mówią, że każdy statek, z którego odbywa się nurkowanie na "polskich" wrakach, musi wypłynąć z polskiego portu i do polskiego portu powrócić.

- Nikt tego i tak nie sprawdzi, nie wyegzekwuje. Te przepisy są absurdalne i na całym świecie takich nie ma.
Jastarnia, do ławki w bazie powoli dołączają kolejni nurkowie. Wśród nich Paweł Poręba. Ma 39 lat, od 15 lat nurkuje, od 8 jest instruktorem. Mieszka w Warszawie, sezon spędza na Wybrzeżu. Nie wygląda na twardziela. Potem się okaże, że nurkuje w jaskiniach, jest taternikiem i speleologiem. I zwyczajnym facetem, który nikogo nie próbuje udawać. - Długotrwałe nurkowanie powoduje nieodwracalne zmiany w psychice - śmieje się i wskazuje na Szczura. - To jest taki pesymizm milicyjny, że "wszyscy chcą zrobić wbrew". Prawda jest taka, że nurków w Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy. A może kilkuset cokolwiek wyciągnęło z wraku. Ale fakt: to jest nie do upilnowania. Jak nurkowie natrafią na wrak, to przecież nie będą z tym od razu lecieć do Urzędu Morskiego, bo ten zaraz zabroni tam nurkować.

Henryk Koszka, Naczelnik Wydziału Pomiarów Morskich Urzędu Morskiego, mówi, że nie ma sygnałów o rozkradaniu wraków. - Jednostki nie pływają na wraki, na których jest zakaz nurkowania. Gdyby chciały, musiałyby zwracać się do dyrektora Urzędu Morskiego o pozwolenie. Musiałyby wypływać i wracać do polskich portów, a tam już czekałyby na nich służby celne i Straż Graniczna.

- Czyli Szwed, który chce płynąć na "polski" wrak, pisze wniosek do waszego dyrektora, jak uzyska pozwolenie, płynie do polskiego portu, z niego na wrak, potem wraca do polskiego portu, przechodzi kontrolę i dopiero rusza do domu?
- Dokładnie tak.
Choć, przyznaje Koszka, jak ktoś chce ukraść, to ukradnie. - To jest jak z kradzieżą telewizora ze sklepu. Niby nie można, a przecież ktoś ciągle próbuje.
- Sklepu pilnuje ochrona albo policja. Kto pilnuje wraków?
- W świetle obowiązujących przepisów nie ma instytucji, która byłaby odpowiedzialna za ochronę wraków.

Kończę zbieranie materiałów, jeszcze tylko autoryzacja i już. Odpisał Paweł Poręba: Panie Dziennikarzu! Często widzę turystów którzy nurkują na wrakach, tak jak inni chodzą w góry, zwiedzają miasta, filmują i fotografują. Czy inni turyści nigdy nie zabierają czegoś na pamiątkę? Czasem zabierają. Czy nie ma ludzi, którzy specjalizują się w kradzieży zabytków czy choćby okradaniu cmentarzy ze zniczy i kwiatów? Jasne, że tacy są. Ale wśród milionów ludzi wchodzących na cmentarz jest może kilkunastu takich. Podobnie jest w nurkowaniu. Są nurkowie, którzy ze sobą rywalizują. Jak w każdej dziedzinie życia - faceci ze sobą rywalizują, taka jest ludzka natura. W nurkowaniu rywalizacja odbywa się na wielu płaszczyznach. Tych oczywistych: Kto był głębiej. Kto był dalej w jaskini. Kto był w bardziej egzotycznym kraju. Kto kupił sobie droższy sprzęt. Kto robi fajniejsze zdjęcia czy filmy. Wreszcie - kto umie więcej. Ilu rywalizuje w zbieraniu pamiątek? Nie mam pojęcia, ale nie sądzę, żeby wielu. Czy fakt, że ktoś kradnie kawałek trakcji kolejowej, świadczy o tym, że każdy, kto chodzi przy torach, to złodziej?

Z dalszych słów listu wynika, że ten artykuł to próba dorobienia nurkom gęby. Tyle że jeśli ja, autor, nie jestem jednym z nich, trudno mi zrozumieć, czym w istocie jest nurkowanie.

Ania również nurkuje. Dowiedziała się, że przygotowuję materiał o kradzieżach z wraków. Przysłała link do strony internetowej jednego z klubów płetwonurków. Zamieszczone są tam zdjęcia z nurkowania na "Goi", jednego z wraków cmentarzysk. Na jednym z nich nurek siedzi na pokładzie łodzi i trzyma w ręku ludzką kość wyciągniętą z dna. Podpis pod zdjęciem: "smutne trofeum". "

Może powtórzę podkreślenie "Henryk Koszka, Naczelnik Wydziału Pomiarów Morskich Urzędu Morskiego, mówi, że nie ma sygnałów o rozkradaniu wraków" - tekst pochodzi z 2009roku. Konkretnie z lipca 2009roku. Kanonierkę wysadzono wiosną 2009 roku. I tu mam pytanie do Wojtka Filipa i Sebastiana:
Cytat:
robiliśmy aferę z działkiem z kanonierki (z Wojtkiem wiązaliśmy ją łańcuchem kiedy pływały dwie łódki na wraki a i tak zginęła), koło i kolumna kompasowa z Abilli, żaglowiec pod Helem, Franken (ostatnio leżała przygotowana do puszczenia na powierzchnie kolejna umywalka)

Jakim cudem NIKT OFICJALNIE NIC NIE WIE O OKRADANIU WRAKÓW!!!? Panowie, o co tu chodzi? Czy teraz zostały poinformowane czynniki oficjalne, czy dalej zabawa chłopaków z piaskownicy?
 
 
KonradK. 



Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 335
Skąd: 3-city
Wysłany: 18-06-2012, 12:18   

jacekplacek napisał/a:
I tu mam pytanie do Wojtka Filipa i Sebastiana:
Cytat:
robiliśmy aferę z działkiem z kanonierki (z Wojtkiem wiązaliśmy ją łańcuchem kiedy pływały dwie łódki na wraki a i tak zginęła), koło i kolumna kompasowa z Abilli, żaglowiec pod Helem, Franken (ostatnio leżała przygotowana do puszczenia na powierzchnie kolejna umywalka)

Jakim cudem NIKT OFICJALNIE NIC NIE WIE O OKRADANIU WRAKÓW!!!? Panowie, o co tu chodzi? Czy teraz zostały poinformowane czynniki oficjalne, czy dalej zabawa chłopaków z piaskownicy?

No i dodatkowo niech opiszą co było w tajemniczych czarnych workach żeby ostatecznie uciąć wszelkie spekulacje, ale cos mi sie wydaje że się nie dowiemy...No cóż, wychodzi na to że przyjaciele królika mogą więcej.....
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2012, 12:48   

KonradK. napisał/a:
No i dodatkowo niech opiszą co było w tajemniczych czarnych workach żeby ostatecznie uciąć wszelkie spekulacje, ale cos mi sie wydaje że się nie dowiemy...No cóż, wychodzi na to że przyjaciele królika mogą więcej.....

Daleki jestem od spekulacji, ze wiedzą KTO okrada wraki. Jednak bezapelacyjnie od lat wiedzą o FAKCIE ich okradania i do tej pory nie zrobili NIC, by ten proceder ukrócić. Nawet teraz akcję postrzegam bardziej jako burzę medialną i autoreklamę, niż faktyczne działanie. mam tylko lekkie obawy, by nie nastąpił replay jak z Kanoonierką. Kilka postów na sekcie, że na Kanonierce znajdują się karabiny maszynowe, beczki z trotylem itp. spowodowało zakaz nurkowania na tym wraku i jego późniejsze wysadzenie. Obecna sytuacja może doprowadzić - przy odpowiednim zaangażowaniu wpływowych osób - do zamknięcia pozwoleń na nurkowanie do większości wraków np. do czasu ich zmapowania, opisania i sporządzenia dokumentacji dla ew. późniejszych działań prawnych. Takiego mapowania mogłyby zapewne dokonywać wyłącznie osoby i jednostki związane bezpośrednio z uprawnionymi ku temu instytucjami...
 
 
Przemo_C 
Moderator Grupy


Kraj:
Jamaica

Wiek: 53
Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 697
Skąd: P-ń
Wysłany: 18-06-2012, 14:11   

jacekplacek napisał/a:
...U-Boot to jedno a Andrea Doria drugie. Na AndreaDorii nic nie było odkrywane: szli po porcelanę, która lądowała na półkach w garażu. ...

Mam wrażenie, że to były trochę inne czasy i wiele się już w tej kwestii zmieniło. Ale może się mylę?
Sam się zastanawiam, czy dzwony, telegrafy, złote sztaby i inne perły powinny zostać pod wodą, bo ilu ludzi może je tam podziwiać? Z czasem i tak znikną w mule lub się rozpadną. Może lepiej je wydobywać i trzymać w gablotkach muzealnych dla dobra historii, nauki itd..

I kolejna sprawa, nurkowanie na podwodnych cmentarzyskach. To sprawa mocno umowna. Na lądzie życie toczy się na grobach, w Warszawie powstańcy i mieszkańcy ginęli w domach, parkach, na podwórkach, mogiły znajdowane są do dzisiaj przy okazji różnych budów. I co? Mamy w mieście mówić szeptem, nie pić piwa w parku? Nie, trzeba żyć normalnie, mieć świadomość historii i szacunek dla ofiar.
Podobnie widzę sprawę Gustloffa i Goi, czy nurkowanie na wraku bezcześci pamięć ofiar, czy ją podtrzymuje? Moim zdaniem lepiej to cmentarzysko odwiedzać i pamiętać niż skazać na zapomnienie.
Ostatnio zmieniony przez Przemo_C 18-06-2012, 14:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
KonradK. 



Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 335
Skąd: 3-city
Wysłany: 18-06-2012, 14:25   

Przemo_C napisał/a:
Podobnie widzę sprawę Gustloffa i Goi, czy nurkowanie na wraku bezcześci pamięć ofiar, czy ją podtrzymuje? Moim zdaniem lepiej to cmentarzysko odwiedzać i pamiętać niż skazać na zapomnienie.

Zwróć uwagę że na Gustloffa, Goię czy Steubena nie możesz nurkować Ty, Ja i nasi znajomi, jednak przyjaciele królika co jakiś czas tam nuraja pod różnorakimi pretekstami typu badanie szerokopojetego wpływ wraku na środowisko.I to jest właśnie hipokryzja, i potem ci właśnie hipokryci najbardziej krzyczą że ktoś coś zajumał czy nurał gdzie nie wolno...Więc jeśli już jest zakaz to niech dotyczy wszystkich.......
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 18-06-2012, 14:38   

Przemo_C napisał/a:
Moim zdaniem lepiej to cmentarzysko odwiedzać i pamiętać niż skazać na zapomnienie.

zaraz pewnie zostanę zakrzyczany, że to nie to samo i porównywać nie wolno, ale jak tabuny turystów przewalają się piramidy czy przez Dolinę Królów i ludzie właściwie skaczą po grobach i do nich włażą to nikt nie krzyczy, że to bezczeszczenie grobów - nie - to dla dobra kultury i nauki oczywiście - takie włażenie pradziadkowi do grobowca...

każdy osobiście ma inną wrażliwość na te tematy i nie wolno nikomu odmawiać prawa do niej, ale też ja nie chciałbym być odżegnany od czci i wiary tylko za zanurkowanie na Steuben'nie...
tak jak nikt mnie nie karci za obejżenie grobu faraona - trochę konsekwencji by się przydało...
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-06-2012, 15:25   

Ale przecież piramidy nie są grobowcami. To archeolodzy postanowili, że trzeba im nadać jakąś funkcję skoro nie mają pojęcia do czego służyły.
 
 
Grotto8 


Stopień: Inst SDI
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 882
Skąd: Płock
Wysłany: 18-06-2012, 15:55   

Od kilku postów nikt nikogo nie zanegował. Zgodność w tej sprawie jest co najmniej zastanawiająca, jeśli nie przerażająca :zdz:
"Co się z Wami dzieje, ku...wa, opamiętajcie się!!!" :) :)

Nie pozostaje mi nic innego jak się przyłączyć do tłumu :) jednocześnie powtarzając, że
zakaz nurkowania na wrakach-mogiłach jest wg mnie krzywdzący, kolesiowski, nieprzemyślany (wręcz idiotyczny).
Ale jest też druga strona medalu: Nie ma ani instytucji ani pieniędzy, które by o te wraki dbały. Gdyby nie zakaz, to złodziejstwo, dewastacja i bezczeszczenie byłoby tam masowe!

A w temacie tych czarnych worków: TomM im trochę wygarnął. Pewnie nawet tego żałuje, ale też nie wierzę, żeby to sobie z palca wyssał.
 
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 18-06-2012, 17:16   

TomS napisał/a:
Ale przecież piramidy nie są grobowcami

ale Dolina Królów to już praktycznie cmentarzysko - każda komora to grobowiec...
o piramidy się nie spieram czy grób czy nie - podobno spoczywali tam faraonowie, zatem jako miejsce spoczynku można je uznać, ale, że przynosi miliony rocznie to można sobie po kamlotach poskakać i słitfocie na fejsie walnąć - nikt się nie burzy...
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-06-2012, 23:35   

klon napisał/a:
podobno spoczywali tam faraonowie
:) no właśnie, podobno. I nikt nie jest w stanie powiedzieć nic poza "podobno" aby tę kwestię uwiarygodnić ;)

Polecam TO do poczytania Nie koniecznie trzeba się zgadzać z pomysłami na "inną wersję historii" ale bez wątpienia warto poznać ten punkt widzenia; szczególnie podważający "wiarygodność" powszechnych teoryjek historycznych i archeologicznych. To, co nam się dziś wydaje "prawdą historyczną" zostało wykoncypowane pod wpływem żądzy sławy i pieniędzy.
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 19-06-2012, 07:29   

TomS napisał/a:
Polecam TO do poczytania

no tak nie za bardzo było coś do poczytania - dowiedziałem się tylko, że jestem szczęśliwą 1000000 osobą odwiedzającą tą stronę i wygrałem bony na zakupy w IKEA... ;-)

TomS napisał/a:
To, co nam się dziś wydaje "prawdą historyczną" zostało wykoncypowane pod wpływem żądzy sławy i pieniędzy.

to akurat też nie nowość - nigdy nie wierzyłem do końca w to czego mnie na lekcjach historii uczyli - każdy system przekazuje taką prawdę historyczną, w jaką chce żeby społeczeństwo wierzyło i tyle

ale jeżeli te piramidy tak Ci przeszkadzają jako miejsce spoczynku :ping: - to zostańmy przy Dolinie Królów, gdzie rzeczywiście chowani byli ludzie a tabuny turystów nikomu nie przeszkadzają :????:

:beer3:
Ostatnio zmieniony przez klon 19-06-2012, 07:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 19-06-2012, 07:42   

klon napisał/a:
no tak nie za bardzo było coś do poczytania - dowiedziałem się tylko, że jestem szczęśliwą 1000000 osobą odwiedzającą tą stronę i wygrałem bony na zakupy w IKEA... ;-)

U mnie bangla :) http://uleszka.uprowadzen...dy/piramidy.htm
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 19-06-2012, 07:53   

jacekplacek napisał/a:
U mnie bangla

dzięki - teraz u mnie też ;-)

[ Dodano: 19-06-2012, 08:19 ]
klon napisał/a:
jacekplacek napisał/a:
U mnie bangla

dzięki - teraz u mnie też ;-)


PS
ciekawa stronka- dzięki Tomek - nie bradzo mam teraz czas żeby się zaczytywać, ale wieczorkiem... :ping:
 
 
JacekKG 


Stopień: hydrox
Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Mar 2012
Posty: 959
Skąd: Blisko brzegu
Wysłany: 19-06-2012, 10:18   

a sa zakazy nurkowania na goi?
kurde a my zawsze jezdzilismy wskakiwalismy a potam do łodzi i do domu
eee chyba sciema z tym zakazem , bo nikt nie pilnuje
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-06-2012, 13:15   

klon napisał/a:
wygrałem bony na zakupy w IKEA... ;-)
Nie wiem o co chodzi, ja teraz też wygrałem ;) Trzeba kliknąć 2 razy to drugi już działa ok.

A co do wraków czy Doliny Królów itp miejsc: uważam, że należy takie miejsca traktować jak muzea, z szacunkiem i powagą ale przede wszystkim z troską o zachowanie informacji dla potomnych.
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 19-06-2012, 13:55   

klon napisał/a:
ciekawa stronka

Stronka ciekawa, ale podchodziłbym z dużym sceptycyzmem. Gość uważający "Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie", jako staropolskie powiedzenie, nie może być nadmiernie oczytany :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed