Wiek: 48 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 339 Skąd: Gdynia
Wysłany: 16-05-2006, 07:47 dowcipy na poziomie.. (wchodzisz na wlasna odpowiedzialnosc)
Byl sobie keidys bardzo zdolny, pilny chlopiec. Pewnego dnia poszedl na ryby
i... zlowil zlota rybke. Zlota rybka chciala spelnic trzy zyczenia, lecz
chlopiec powiedzial, ze jest bardzo zdolny, ambitny i do wszystkiego chce dojsc
sam, i wyposcil zlota rybke. Po 30 latach, gdy byl juz najbogatszym czlowiekiem
na swiecie, no moze nie najbogatszyma, ale w pierwszej setce, juz nie musial
pracowac. Wybral sie na ryby i... znowu zlowil zlota rybke. Powiedziala ona:
- Spelnie teraz trzy twoje zyczenia, lecz mnie wypusc.
A na to ten chlopiec, a w zasadzie mezczyzna oprarl:
- Teraz jestam tak bogaty, ze to ja moge spelnic dowolne twoje zyczenie, czego
chcesz.
Zlota rybka zamienila sie w naga, dwunastoletnia dziewczynke i powiedziala
seksownym glosem:
- Przelec mnie na wszystkie mozliwe sposoby.
I to jest, prosze wysokiego sadu, prawdzia warsja wydazen, w przeciwienstwie do
wersji prokuratury.
______________________
Bylo sobie, w latach 50' 60' przedmiescie wielkiego miasta amerykanskiego. Byla
sobie dziwczyna, ktora miala chlopaka. A ten chlopak mial ukochany motor -
harley. No i go starsznie piescil, czyscil, dbal o niego. Skorzane czesci
czasto smarowal wazelina, aby w razie deszczy wszystko bylo ok. No i pewnego
dnia dziwczyna zaprosila go na obiad do rodzicow. Tuz przed wejsciem
powiedziala mu:
- Wiesz, u nas w domu jest taki zwyczaj, ze kto sie pierwszy po obiedzie
odezwie, ten zmywa. Dotyczy to takze gosci.
No i zjedli obiad, siedza i nic nie mowia. Chlopak sie nudzi i po pol godzinie
wzial dziwczyne na stol i ja przedymal.
Matka sobie mysli: "ale wielki, jak ja bym chciala, bo juz tak dawno...".
Dziwczyna mysli: "ale bylo, super, tylko rodzice, zeby tylko nie pomysleli ze
jestem dziwka"
Ojciec: "jak on mogl, moja coreczke, a ona tez dziwka - juz ja bym im
powiedzial, ale te naczynia"
Dalej siedza przy stole. Po pol godziny chlopak wzial na stole matke.
Matka: "oj jak dobrze, podziekowala bym, ale naczynia, no i ojciec"
Dziwczyna: "a to cham, tak matke przy mnie. juz ja bym mu wygarnela, ale te
naczynia"
Ojciec: "zatluke drania, juz ja mu powiem, ale te naczynia..."
Siedza dalej, az tu nagle zaczal padac deszcz. Chlopak mysli: "o kurde, moj
motor, zmoknie, a najwyzej pozmywam" i mowi:
- Maja moze panstwo wazeline?
A na to ojciec z przerazeniem:
- TO JA JUZ POZMYWAM TE NACZYNIA!!!!!
Wiek: 49 Dołączył: 16 Sty 2006 Posty: 123 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-05-2006, 14:11
Przychodzi Turek do niemieckiego lekarza i mówi że ma depresję.
Lekarz mówi mu:
Proszę nasrać do worka, wkroić jeszcze do tego jedną cebulę
drobno posiekaną i 5 ząbków czosnku.
Worek zamknąć na 3 dni bardzo szczelnie, potem włożyć do niego łeb i
wdychac zawartośc przez tydzień
Po 10 dniach przychodzi Turek i mówi ze jest już zdrowy, ale
chciałby wiedzieć, co mu dolegało. Lekarz odpowiada :
To była tęsknota za ojczyzną.
Jako komentarz do poprzedniego dowcipu. Ciekawe czemu nie smieszą nas anegdotki o Polakach złodziejach jakimi namiętnie raczą się sąsiedzi za Odry. Na przykład ten:
Prognoza pogody w niemieckiej telewizji. Prezenter - jutro będzie tak zimno, że nawet Polacy będą trzymać ręce we własnych kieszeniach.
Wiek: 49 Dołączył: 16 Sty 2006 Posty: 123 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-05-2006, 16:18
Efraim Ryba napisał/a:
Jako komentarz do poprzedniego dowcipu. Ciekawe czemu nie smieszą nas anegdotki o Polakach złodziejach jakimi namiętnie raczą się sąsiedzi za Odry. Na przykład ten:
Prognoza pogody w niemieckiej telewizji. Prezenter - jutro będzie tak zimno, że nawet Polacy będą trzymać ręce we własnych kieszeniach.
Albo ostatnia reklama media market...
Mnie śmieszą
Tego z prognozą nie słyszałem - naprawdę niezły
Wiek: 48 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 339 Skąd: Gdynia
Wysłany: 18-05-2006, 16:25
nuras5 napisał/a:
Dziwny poziom tych dowcipów
Faktycznie, mial byc inny, wiec moze cos not off topic
Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi, wiec mama się go
pyta:
- Synku co się stało ?
- Jechałem na rowerku i się wywróciłem.
- Ale przecież rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko...
- No, ale to był rowerek pożyczony.
- I jak to się stało ?
- Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg.
- Ale przecież dzisiaj rano widziałam, ze wylali pod naszym blokiem
asfalt, tam nie ma żwiru !
- No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i się porysowałem.
- Kochanie przecież krzaki wycieli wczoraj wieczorem...
Na to Jasiu krzyczy:
- TO JEST a fee MÓJ KOTEK I BEDE GO RUCHAL KIEDY MI SIE SPODOBA!!!
[ Dodano: 19-05-2006, 08:26 ]
I jeszcze jeden z moich ulubionych:
Idzie se ksiądz polną drogą,patrzy a tam chłop na horyzoncie coś majstruje podchodzi i widzi ze chlop pracuje przy kiblu za chałupą:
-co tak mocno pracujecie w niedzielę?
-a bo mi się cały kibel a fee i nie mam gdzie srać
-a może byście tak trochę owineli w bawełnę,ksiądz mówi do was!
-eee,po co odrazu owijać w bawełnę,a fee dechami i a fee!
[ Dodano: 19-05-2006, 08:27 ]
Boshe... co za cenzura ?!?
Wiek: 48 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 339 Skąd: Gdynia
Wysłany: 21-05-2006, 20:54
hmmm... chyba nie skumalem - nie mam okazji ogladac reklam.
Sw. Mikolaj pojechal do Afryki z prezentami, ale patrzy, a tam dzieci jakies takie dziwne, wiec sie pyta:
- A dlaczego te dzieci maja takie duze brzuszki?
- Bo one nie jedza...
- Co!!! Nie jedza... To nie dostana prezentow!
[ Dodano: 21-05-2006, 22:06 ]
oj, jeszcze jeden mi sie przypomnial:
New York. W barze do extra-dziwki podchodzi gość i mówi, ze chciałby się
zabawić.
- Zgoda, ale pamiętaj, ze jestem najlepszą dziwką w tym mieście i drogo się
cenię.
- Mam 100$ - może być?
- Za 100$ mogę cię najwyżej zaspokoić ręką.
- Co??? Za 100$ ręką??? Chyba żartujesz!!!
- Wyjdź przed bar, coś ci pokażę.
Wychodzą.
- Widzisz to ferrari? Jest moje. Mam je Tylko za robienie ręką. Jestem
najlepsza.
W koncu gość zgadza się. Jest mu dobrze jak nigdy dotąd. "Rzeczywiscie jest
najlepsza" - myśli.
Następnego dnia przychodzi znów do baru, podchodzi do dziwki i mówi:
- Dziś mam 500$, zabawimy się?
- Za 500$ mogę ci najwyzej zrobić loda.
- Co??? Loda za 500$???
- Wyjdź przed bar, cos ci pokażę.
Wychodzą.
- Widzisz ten wieżowiec? Jestem jego wlascicielką. Tylko za robienie loda.
Jestem najlepsza.
Gość zgadza się i ma taki orgazm, jak nigdy w życiu.
Następnego dnia wraca do baru:
- Dziś mam 1000$ i chciałbym się pobawić twoją cipką.
- Wyjdźmy przed bar.
Wychodzą. Dziwka pokazuje gościowi widoczną w oddali panoramę Manhattanu. Gość
łapie się za glowę i krzyczy:
- No nie!!! Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że...
Na to dziwka:
- No co ty. Gdybym miała cipkę, to wszystko byłoby moje.
Jedzie Otylia J ze swoim bratem samochodem i przed wyprzedzaniem mowi:
Ja jestem Sprite a ty pragnienie ....
Dobre
genghiskhan [Usunięty]
Wysłany: 22-05-2006, 18:42
Przychodzi gruba baba do lekarza:
- Panie doktorze, chciałabym powiększyć swój biust.
- Proszę raz dziennie pomiędzy piersiami pocierać papierem toaletowym...
- I to pomoże?
- No... Dupie pomogło!
Podobno sytuacja autentyczna....
W markecie facet kupuje kurczaka, idzie do kasy, kładzie na taśmie.
Kurczak
jest mokry, trochę obcieka, więc kasjerka krzyczy do koleżanki:
Dorota, podaj szmatę, bo panu z ptaka kapie.
[ Dodano: Pon 22 Maj, 2006 ]
Pani w szkole pyta dzieci o ich zwierzątka, przychodzi do Jasia:
-Jasiu masz może pieska?
- Mieliśmy kiedyś psa, proszę pani ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem, ojciec nie jadł i matka tez nie, a dla jednego psa nie będziemy kupować.
- Jasiu to straszne, a kotka nie masz?
- Mieliśmy też i kotka, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka tez nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować.
- Jasiu co ty mówisz, przyjdź jutro z mamą!
- Miałem kiedyś mamę, ale się jej z tatą pozbyliśmy, no bo ja matki nie bzykam, tata już nie może, a dla sąsiada to nie będziemy trzymać.
- Co pan taki smutny ostatnio, panie dyrektorze?
- A, sekretarkę zmieniłem
- I co? Niezbyt bystra, tak?
- NIe, całkiem mądra
- To może leniwa?
- Skąd! Bardzo pracowita!
- To może hmmm... ten... tego... nie chce....
- No coś pan! Robimy to kilka razy dziennie!
- A może nie chce brać do...
- Jak to nie?! Ciągnie jak odkurzacz!
- No to o co chodzi?
- Aaa... kawę robi jakąś taką...
Na bal przebierańców przychodzi piękna młoda dziewczyna naga, cała pomalowana na biało. Faceci się zaślinili, ale żaden nie miał odwagi aby zapytać, za co się przebrała. Po kilku kolejkach jeden najbardziej rozhuśtany koleś podchodzi i grzecznie pyta:
- Ty, lala, a tak właściwie to za co jesteś przebrana?
Na co ona rozchyla nogi i mówi: za dziurę w zębie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko