Wysłany: 08-11-2007, 13:23 tniemy uprząż i klamerka ? - HELP!
Witajcie
Całe moje życie nurkowe (nie zadługo ok 350 nurkowań) nurkowałem z uprzężą z jednego kawałka, nie z powodów religijnych (worek był z gumkami) ale z powodu raczej wygody i prostoty rozwiązania.
Przez te wszystkie nurkowania i miesiące zmieniały się różne rzeczy, worek, skafander, konfiguracja, twin, ale uprząż pozostawała ta sama.
Przy wielokrotnych nurkowaniach z RIBa opanowałem rozbieranie się na powierzchni niemalże do perfekcji, wszyscy ze mnie się śmiali i pytali kiedy przetnę uprząż, ale nie czułem takiej potrzeby. Nawet to że za którymś razem kosztowało mnie to komputer, który po prostu zerwałem przy rozbieraniu się przed wejściem na łódź, nie spowodowało u mnie chlaśnięcia nożem przez taśmę - lubiłem moją uprząż i wydawało mi się że już akurat ten element konfiguracji mam dopracowany - co za mylne mniemanie !!
Wreszcie trafiłem na kurs Extended Range, robię go w polsce a więc suchacz i gruby ocieplacz pod spodem, Instruktor wymaga jako jedno z ćwiczeń rozebrania się pod wodą ze szpeju i ubranie w niego spowrotem.
OK, nie twierdzę że jest to nie możliwe, lub że się nie da, da się wykonałem to nawet ze 3 razy, ale męka jaką przeszedłem doprowadziły, mnie do stanu w którym wiem że tnę !!
Gdzie ciąć? jak ciąć? gdzie d-ringi ? na jakiej wysokości co i jak odmierzyć ? Jak zakończyć?
i jak zrobić żeby było dobrze ??
Moja propozycja: wydłużyć pasy naramienne, a skrócić maksymalnie kroczny. Bardzo często szelki dopasowywane są na ciasno co może przeszkadzać w tym i owym (trym, ubieranie/rozbieranie, wkurzenie nurkowe itp.)
Z mojego punktu widzenia dobrze dopasowana uprząż z jednego kawałka nie może sprawiać kłopotów w jakichkolwiek manewrach - pływam w bz400 z grubą bielizną i dodatkową kamizelką z bz200 - ściągactwo sprzętowe nie jest problemem.
Kombinuję jak mogę...problem polega na tym że mam bardzo krótkie rączki i nawet podnoszenie butli do góry w którymś momencie nie pomaga (pomijam fakt że szlag trafia środek ciężkości) jeżeli wydłużam pasy naramienne (4cm z każdej strony)- co oczywiście ułatwia rozbieranie się, to ledwo sięgam do zaworów, a zakręcenie manifoldu staje się hmm żartem...
Ale nie jestem ani uparty ani nie wyuczalny słucham dalszych sugestii tudzież uwag
Wiek: 52 Dołączył: 19 Sie 2004 Posty: 348 Skąd: Lublin
Wysłany: 08-11-2007, 14:12
Kula napisał/a:
Wreszcie trafiłem na kurs Extended Range, robię go w polsce a więc suchacz i gruby ocieplacz pod spodem, Instruktor wymaga jako jedno z ćwiczeń rozebrania się pod wodą ze szpeju
Hej,
Przygotowanie do jakiej realnej sytuacji jest celem tego ćwiczenia?
Przygotowanie do jakiej realnej sytuacji jest celem tego ćwiczenia?
Sorry, ale to chyba nie jest tematem tego wątku, możemy pogadać o zasadności i bezzasadności różnych ćwiczeń na różnych kursach, ja wybrałem TEGO instruktora i akceptuje postawione przez niego ćwiczenia i chce je wykonać, myślę że sytuacje można by mnożyć. Moim zdaniem każde nurkowanie jaskiniowe może wymagać takich możliwości, również każde wrakowe a takich robię najwięcej.
Ostatnio zmieniony przez Kula 08-11-2007, 14:27, w całości zmieniany 1 raz
Przygotowanie do jakiej realnej sytuacji jest celem tego ćwiczenia?
Tak sobie wyobrażam i jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której istnieć może konieczność pozbycia się sprzętu, np. wpieprzenie się w sieci. Niby jest partner do dyspozycji, ale gdy ma ten sam problem albo już nie zyje?
Co do jaskiń to wiem, że w trakcie krecenia materiału dla TV w Kasprowej Niżnej szpej z pleców był ściągany.
Wiek: 50 Dołączył: 21 Wrz 2004 Posty: 793 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-11-2007, 14:52
Kula napisał/a:
problem polega na tym że mam bardzo krótkie rączki
w tym przypadku to chyba zaleta, a nie wada?
$$ [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2007, 14:56
Kula napisał/a:
Jak zakończyć?
Naj prościej to tak samo jak liny, stopić koniec w płomieniu. Ale wracając do uprzęży to jest jeszcze inna droga, 3 pasowy anatomicznie dopasowany noszak. Zakłada się szybko zdejmuje łatwo, niestety gorzej ze skrzydłem.
Raczej to nie zgodna z zasadami konfiguracja, bez skrzydła czy KRW. Znośnie bezpieczna przy suchych piankowych skafandrach, nie polecił bym przy membranie. kupiłem za 50zł Draeger na allegro i dostałem w MSA-Auer za darmo.
Wiek: 50 Dołączył: 21 Wrz 2004 Posty: 793 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-11-2007, 14:59
$$, zapomniales napisac o suchej piance za 1zl
$$ [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2007, 15:09
Grzyb napisał/a:
zapomniales napisac o suchej piance za 1zl
Poprawna informacja to -1zł i zdanie Gałacha "bierz ten skafander i złotówkę i spierniczaj (został zaniżony stopień tego słowa). Tak do tej grubej suchej skórki, to można pojechać bez elementu wypornościowego, bo mam pas 16 kg. Na dosyć podobnej konfiguracji jedzie Starnawski.
jeżeli wydłużam pasy naramienne (4cm z każdej strony)- co oczywiście ułatwia rozbieranie się, to ledwo sięgam do zaworów, a zakręcenie manifoldu staje się hmm żartem
Układ działa całkiem sprawnie wtedy, kiedy odchylając głowę maksymalnie do tyłu nie blokują ci tego ruchu zawory/automaty (daje to możliwości patrzenia na wprost, zmiany trymu ale to nie ten temat ).
W praktyce oznacza to zawory na poziomie +- ramion. Jeżeli spróbujesz sięgnąć do tak ustawionych zaworów bez skafandra i ocieplacza okazuje się, że zwykle nie ma z tym problemu - sprawdź to proszę. Jeżeli wszystko gra podobna próba w samym ocieplaczu i w kompletnej zbroi . Z doświadczenie na kilkadziesiąt osób mających problemy z v-drillem 99% to nurkowie ze zbyt krótkimi pasami naramiennymi lub źle dobranym/za małym ocieplaczem/skafandrem.
Gdyby się miało okazać, że tak właśnie jest u Ciebie, to nie warto moim zdaniem kombinować z cięciem uprzęży a dokładniej dobrać/dopasować sprzęt.
A w jaki sposob sciagasz ? Przez ramie czy przez kark ? Bo jezeli siegasz do zaworów to z rozpietym pasem krocznym powinienes bez trudu (w wodzie) przerzucic szpej przez głowe (tak jak czasem sweter sie sciaga).
Taka koncepcje widzialem przynajmniej na filmie szkoleniowym najwiekszego Guru DIR (najwieszkego z dedżaji, ojca wszystkich dedżaj) .
A w jaki sposob sciagasz ? Przez ramie czy przez kark ? Bo jezeli siegasz do zaworów to z rozpietym pasem krocznym powinienes bez trudu (w wodzie) przerzucic szpej przez głowe (tak jak czasem sweter sie sciaga).
Wyobraź sobie nurka w suchym skafandrze z twinsetem i v-weigt'em oraz dwoma butlami bocznymi (Kula pisze o kursie technicznym), ściągającego w toni cały taki zestaw przez głowę i pomyśl co się stanie z jego pozycją i pływalnością ?
Wyobraź sobie nurka w suchym skafandrze z twinsetem i v-weigt'em oraz dwoma butlami bocznymi (Kula pisze o kursie technicznym), ściągającego w toni cały taki zestaw przez głowę i pomyśl co się stanie z jego pozycją i pływalnością ?
heh no tak moja wyobraznia nie uwzgledniła stejdży. no klapa. jeżeli chodzi o pozycje i plywalnosc to wydaje mi sie ze niezależnie od sposobu sciagania i tak szlag je trafia i trzeba sie niezle gimnastykowac.
jeżeli chodzi o pozycje i plywalnosc to wydaje mi sie ze niezależnie od sposobu sciagania i tak szlag je trafia i trzeba sie niezle gimnastykowac.
Weź pod uwagę, że jeżeli wykonujesz ćwiczenie w toni i utracisz trym (niezależnie jaki on był), to zazwyczaj utracisz również pływalność i problemy zaczynają się kumulować.
jeżeli chodzi o pozycje i plywalnosc to wydaje mi sie ze niezależnie od sposobu sciagania i tak szlag je trafia i trzeba sie niezle gimnastykowac.
Weź pod uwagę, że jeżeli wykonujesz ćwiczenie w toni i utracisz trym (niezależnie jaki on był), to zazwyczaj utracisz również pływalność i problemy zaczynają się kumulować.
niewątpliwie masz racje. nieco poniosło mnie z powiązaniem zmiany pozycji z pływalnością, bo zmiana pozycji nie musi wpłynąć na pływalność, acz oczywiście może.
swoja droga będę musiał wyprobować to ćwiczenie, raz tylko widziałem je w wykonaniu instruktora na wraku. wykonanie tego w toni to dopiero musi być czelendż.
Bardzo dziękuję za porady. Jak zwykle Wojtek i Dorota wykazują się nie ocenioną pomocą za co bardzo dziękuję.
Oczywiście czekam chętnie na dalasze sugestie.
Zwalenie sprzętu przez kark czy głowę bez stagy jest ok, ze stageami moja dodatnia pływalność i fakt że w tym momencie jestem daleko od zaworów ( czywiście ja jestem pod spodem następuje symulowany freeflow i/lub parter ma awarię) jest nie wykonalne lub nie wystarczająco kontrolowane.
Będę walczył z pasami a w najgorszym razie chlasnę.
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko