Wysłany: 08-01-2012, 14:18 Uciekając z okrętu podwodnego..czym to grozi?
Witam,
dopiero rozpoczynam przygodę z nurkowaniem (nie mam odpowiedniej wiedzy teoretycznej), w związku z tym mam do Was pytanie..Czy jest możliwa ewakuacja z zatopionego okrętu podwodnego, np z głębokości 90 metrów. Przykładowo marynarz zakłada kamizelkę ratunkową i ma do dyspozycji niewielką butelkę z automatem..Wydostaje się na zewnątrz okrętu i to działa na niego ciśnienie 10 atmosfer, tak? Pompuje maksymalnie kamizelkę i oddycha z butelki. Z maksymalną możliwą prędkością pruje ku powierzchni..Czy coś mu grozi w związku z wynurzeniem z tej głębokości bez dekompresji, czy jadnak czas ekzpozycji na duże ciśnnienie był zbyt krótki? Według mojej zupełnej niewiedzy chyba nic nie powinno się stać w takiej sytuacji, ale niech wypowiedzą się fachowcy..
Pozdrawiam!
Ostatnio zmieniony przez gazeliusz 08-01-2012, 14:19, w całości zmieniany 1 raz
Też się zastanawiałem nad działaniem tych aparatów ucieczkowych.
Z tego co mi się wydaje wyskakując tak szybko na powierzchnię delikwent ma dużą szansę na DCS, ale lepsze to niż śmierć na okręcie. DCS da się wyleczyć, śmierci nie bardzo.
Krótka ekspozycja na gaz podczas pobytu w wodzie to jedno, ale przebywając na okręcie również oddychają powietrzem pod wyższym ciśnieniem niż atmosferyczne, dobrze kojarzę?
przebywając na okręcie również oddychają powietrzem pod wyższym ciśnieniem niż atmosferyczne, dobrze kojarzę?
Nie jestem pewien ale raczej jest tam utrzymywane normalne ciśnienie. W przeciwnym wypadku nie możliwe byłoby szybkie wynurzenie okrętu a nie słyszałem o tym żeby jakiś okręt musiał robić deco .
Może ktoś mający pewne info w tym temacie się wypowie - zaciekawiło mnie to.
Nie znam się na budowie okrętów podwodnych, ale uciekający musiałby się ewakuować przez śluzę mającą bezpośredni kontakt z wodą morską, czyli de facto musiałby ulec szybkiemu sprężeniu do tych 10ata na 90 metrach. Potem rzeczywiście mógłby pruć do powierzchni - gdyby w śluzie przebywał bardzo krótki czas żeby nie zdążyć się nasycić to myślę, że miałby spore szanse na wykaraskanie się - może nawet bez specjalnego DCSa.
gazeliusz [Usunięty]
Wysłany: 08-01-2012, 16:05
W okręcie podwodnym panuje normalne ciśnienie atmosferyczne..bardzo ubawiła mnie ta dekompresja okrętu podwodnego Z tego co wiem to są specjalne śluzy do opuszczania okrętu ale wykorzystywano też wyrzutnie torped jako śluzę. Muślę, że napełnia się ona bardzo szybko.. Ciekawy jestem czy tak szybkie sprężenie nie spowoduje jakiś komplikacji..no i trzeba jeszcze pamiętać o odpowiednim wydechu przy szybkim wynurzaniu..Przydałoby się bardzo szybko sprężyć komputer nurkowy i rozprężyć z prędkością zbliżoną do domniemanej prędkości wynurzania.. Ciekawe co by pokazał. Z tego co wiem, to pewnie włączył by się alarm przekroczenia prędkości wynurzania, bo takowe funkcje chyba posiadają..
No dobra nie jestem specem, ale pamiętam jak w filmie 'Das Boot' zwiększali ciśnienie na okręcie, żeby ich nie zgniotło
gazeliusz [Usunięty]
Wysłany: 08-01-2012, 16:23
A to nawet logiczne się wydaje..gdyby tak zwiększyli ciśnienie wewnątrz okrętu o 2 atmosfery, to w uproszczeniu na zewnątrz ciśnienie zmniejszyło by nacisk na kadłub okrętu o 2 atmosfery.. tak mie sie zdaje
Dołączył: 13 Lis 2010 Posty: 1959 Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 08-01-2012, 17:59
gazeliusz napisał/a:
dopiero rozpoczynam przygodę z nurkowaniem (nie mam odpowiedniej wiedzy teoretycznej), w związku z tym mam do Was pytanie..Czy jest możliwa ewakuacja z zatopionego okrętu podwodnego, np z głębokości 90 metrów.
Proponuję obejrzeć fajny film - 72 metry . Film dokładnie odpowie na twoje pytanie .
dopiero rozpoczynam przygodę z nurkowaniem (nie mam odpowiedniej wiedzy teoretycznej), w związku z tym mam do Was pytanie..Czy jest możliwa ewakuacja z zatopionego okrętu podwodnego, np z głębokości 90 metrów.
Dołączył: 13 Lis 2010 Posty: 1959 Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 08-01-2012, 18:27
ZIBIT napisał/a:
Obejrzałeś ? Przeczytałeś ? To odpowiedz w dwóch albo trzech zdaniach.
nawet sobie taki sprzęcik do ewakuacji kupiłem , tak mi się film spodobał .
Z tego co pamiętam to delikwent w sprzęcie( ten pomarańczowy reb i pomarańczowy skafander ) - wchodził do luku torpedowego , mając przed sobą szpulę z liną i bojką . Luk zalewano , delikwent wychodził , przyczepiał linę do okrętu , puszczał boje . Potem po linie na której były zaznaczone węzły wychodził w odpowiednim tempie . Film warto obejrzeć - rewelacja .
Dołączył: 19 Lip 2004 Posty: 973 Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 08-01-2012, 22:08
slawek290 napisał/a:
wchodził do luku torpedowego
Z tym lukiem torpedowym to nie tak do konca prawda. Podstawowym sposobem opuszczania okretu znajdujacego sie pod woda jest tzw luk ucieczkowy. Wiekszosc nowoczesniejszych "rur kanalizacyjnych" posiada co najmniej dwa takie wyjscia - jeden z przodu przed kioskiem drugi z tylu lub tuz za kioskiem. Lukow torpedowych do opuszczenia lodzi uzywa sie przewaznie w sytuacji awaryjnej, kiedy np polozenie lodzi uniemozliwia uzycie lukow ucieczkowych. Niektore Marynarki szkola takze oddzialy specjalne w opuszczaniu lodzi poprzez wyrzutnie.
Warunkiem wykorzystania luk torpedowego jest przede wszystkim jego srednica. Malo ktory czlowiek przecisnie sie przez 16 calowa rure, a i w przypadku najbardziej popularnych 21' wyrzutni, czlowiek moich rozmiarow musi trzymac rece przed soba - rece wzdluz ciala uniemozliwiaja przecisniecie ramion. Tak czy inaczej jest to znacznie bardziej trudne niz na tym filmie.
Oczywiscie niektore lodki maja jeszcze wieksze srednice sluzace do wysylania "innej amunicji".
Wreszcie 'boomers'(SSBMs) moga zalac 'silos' rakiety i tym sposobem wypuscic zaloge.
KSD napisał/a:
No chyba, że w tych butelkach ucieczkowych mają jakiś trymix
Po prawej stronie pochlaniacza znajdowala sie butla z trimixem oznaczona trzema kolorami :niebieski rosyjskie K (kislarod) tlen, brazowy rosyjskie G (gellium) hel i czarny rosyjskie A azot. Orginalnie byla wypelniona trimixem 25/60. Pytla mogla byc takze wypelniona trimixem z zasilenia pokladowego w komorze ucieczkowej - do tego celu sluzyl krociec na butli trimixowej.
pzdr
Tomek
Chyba jakieś 7 lat temu byłem na praktycznym pokazie sprzętu ratunkowego do ewakuacji załogi z okrętu podwodnego.
Pokaz odbywał się na „spluwaczkach” w Gdyni.
Prezentowany sprzęt był/jest na wyposażeniu kilku wojsk NATO.
Ucina to dalsze dyskusje nad bezpieczeństwem takiej procedury ratowniczej.
W dużym uproszczeniu.
Zestaw ratunkowy to kamizelka zintegrowana z kapturem zakładanym na głowę.
W przypadku ewakuacji marynarz tuż przed wejściem do komory zakładał kaptur i odkręcał zawór od butelki z tlenem.
Tlen uwalniał się do przestrzeni kaptura przez dysze ze stałym wydatkiem.
Nadmiar tak powstałego nitroksu uwalniał się poprzez nieszczelności na styku kaptur-szyja
Po zalaniu komory marynarz powinien się wydostawać na zewnątrz okrętu i wypłynąć na powierzchnię.
Na powierzchni zdejmował kaptur i falował unoszony przez kamizelkę w oczekiwaniu na pomoc.
Cała akcja powinna trwać kilka minut , więc ryzyko powikłań jest minimalne.
Najważniejsze by szybko i skutecznie wydostać się z komory
Tak zapewniał przedstawiciel firmy.
Zadałem pytanie prowadzącemu pokaz.
Jaka jest maksymalna głębokość operacyjna takiego zestawu ratowniczego?
Uśmiechnął się, zmrużył szelmowsko oczy , a następnie powiedział , że badań na ludziach nie robili ,ale kozy przeżywały wynurzenie z 70m
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 09-01-2012, 08:55
Yavox napisał/a:
czyli de facto musiałby ulec szybkiemu sprężeniu do tych
10ata na 90 metrach
Pytanie co znaczy szybkiemu.... Musi wyrównywać ciśnienie w uszach, dla
niewprawnej osoby będzie to pewnie max 30m/min czyli 3min. Jak ktoś pisał jeszcze czas na zalenie luku, jakieś potwierdzenia ze jest OK etc. Trochę się nasyci... Przy zanurzeniu 20m/min czas NDL=0 min nawet dla najmniej rygorystyczny tabel kończył się chyba na 50-60m.
Problemem może byc również narkoza 90m to trochę jest a pewnie klient w luku pownien byc choć na tyle przytomny aby normalnie oddychać.
gazeliusz napisał/a:
Z maksymalną możliwą prędkością pruje ku
powierzchni
1. Możliwy uraz ciśnieniowy płuc - zdaje się przy ćwiczeniach
awaryjnego opuszczana okrętu na bezdechu (20 albo 30m) 1:1000. Co prawda tu nie wstrzymujesz ale większa narkoza i prędkość na pewno nie pomaga.
2. Przy spadku prędkośći z 18m/min do 9m/min ilość "niezałużonych" DCS spadła dla tabel US NAVY koło 10 razy, jak zaczniemy przekraczać 30m/min to pewnie wzroście bardzo mocno.
3. Chyba (tak z logicznego punktu widzenia - może ktoś podeprze się wiedzą) duże przekroczenia prędkości bardziej sprzyjają powstawaniu fazy gazowej poza tkankami czyli też rośnie prawdopodobieństwo powstania pęcherzyka który zatka jakieś naczynie w mózgu lub sercu - czyli zatoru.
Jeżli ma ją TMX to problemy jeszcze większe - za wyjątkiem narkozy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko