Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 18-07-2013, 12:03 Dlaczego nurkowie zostają instruktorami i DM'i
W wątku "Od zera do instruktora" gdzieś miedzy słowami wyłoniła się myśl, że zostanie instruktorem jest naturalnym etapem rozwoju nurka.
Wydaje się to trochę dziwne. Patrząc po definicjach, instruktor to ktoś, kto ma uczyć nurkowania, DM to ktoś, kto prowadzi grupy nurków mniej doświadczonych lub nie znających lokalnego środowiska.
Instruktor to człowiek, który zna się na nurkowaniu - wiedzę tą zdobył przed kursem instruktorskim i rozwija przez dalsze nurkowania oraz zdobył wiedzę dydaktyczną, z zakresów standardów organizacji w tym dotyczącą bezpieczeństwa szkolenia na kursie instruktorskim.Jeśli więc nie szkoli lub robi to rzadko jego kwalifikacje (dydaktyczne) spadają, nawet, jeśli nurkowe rosną.To samo dotyczy właściwie DM. Jeśli zawsze nurkuje z kolegami DM na akwenach, które wszyscy w grupie znają w podobny sposób to jego umiejętność DM'sterkie spadają, choć umiejętności nurkowe mogą rosnąć.
Niby wydaje się to oczywiste, a jednocześnie rzesza mało szkolących instruktorów i DM'ów, którzy nigdy nie "pracowali" jako DM'rzy rośnie.
Oczywiście zawsze jest pewna grupa ludzi, którzy przy drugim piwie lubią nowo poznanej dziweczynie "przypadkiem" wspomnieć, że są indruktorami, ale to chyba nie jest główny powód.
Może problemem jest pewien sufit rozwoju powiązany z łatwością zdobywania kolejnych stopni....
Wiek: 46 Dołączył: 10 Maj 2013 Posty: 273 Skąd: Dżozefów pod Wawą
Wysłany: 18-07-2013, 12:49
Dobre pytanie, które gdzieś krąży po orbicie wokół mnie. Sam idę tą ścieżką, zamierzam zostać instruktorem, choć jak trzeba będzie, zatrzymam się na DM i poszukam pracy za granicą, a dopiero potem zrobię papier instruktora. Czemu chcę zostać? Od momentu jak zacząłem nurkować, zapragnąłem by nurkowanie stało się częścią nie tylko mojego prywatnego, ale i zawodowego życia. Zawodowo zajmuję się szkoleniem, mam z tego ogromną satysfakcję i myślę, że jestem dobrze przygotowany do umiejętnego przekazywania wiedzy. We wspomnianym przez Ciebie wątku wypowiadali się różni ludzie na temat tego, czy trzeba mieć doświadczenie, czy trzeba umieć szkolić. Według mnie obie cechy są równie ważne, świetny nurek z ogromnym doświadczeniem może być marnym instruktorem. Słaby nurek może być świetnym instruktorem, ale będzie mu brakować doświadczenia, dzięki któremu nurek umie automatycznie reagować na różne potencjalne niebezpieczeństwa.
Ja o tyle czuję, że mogę być niezłym instruktorem, że posiadłem teoretyczną wiedzę i umiejętności do prowadzenia szkoleń, do nauczania zwłaszcza dorosłych ludzi, których pamięć nie jest już tak elastyczna, możliwości nauki już nie takie jak w czasach szkolnych. Czego, moim zdaniem, brakuje niektórym naprawdę niezłym instruktorom nurkowania. Czy mi wyjdzie, dowiem się za jakiś czas.
Nie wiem, na ile to środowisko polskie, a na ile światowe, ale rzeczywiście widzimy wokół nas duże parcie na pokonywanie kolejnych stopni w nurkowaniu. Różne organizacje proponują masę stopni i certyfikatu, wiedząc, że jest na nie popyt i głód. Jak już człowiek wciągnie się w nurkowanie, zwykle rzadko zatrzymuje się na pierwszych stopniach. Chce sobie, a często też innym udowodnić, że jest wymiataczem, że jest lepszy, że może więcej. U nas to widać w warstwie posiadania sprzętu, dużą uwagę przykładamy do tego, jaki sprzęt posiadamy. Byleby źle nie wypaść w oczach kolegów nurków. Lubimy sobie wzajemnie dogryzać na temat posiadanej konfiguracji i sprzętu. Za granicą jest już z tym bardzo różnie jeżeli chodzi o sprzęt, ale z tym pędem po kolejne licencje chyba wszędzie jest mniej więcej podobnie. Jak już wsiąkniesz, chcesz być najlepszy, więc lecisz po kolei: głębokie, wrakowe, a aparatem, ze skuterem, w suchym, w zielonym, w żółtym, ratownicze, nawigacyjne, a potem to Ci nie wystarcza, więc jeszcze DM. I tutaj niektórzy stają, szkoda im pieniędzy na kurs instruktora. A inni czują ten pęd dalej i lecą dalej. Wg mnie powinny być jeszcze takie stopnie "socjalne", żebyśmy mogli sobie przypinać i by ktoś mógł na nas zarabiać: Doświadczony Nurek, Nurek, który zna się na wszystkim, Nurek, który zna się lepiej, Bardzo Doświadczony Nurek, Nurek który szkolił niejednego komandosa, Super Doświadczony Nurek, który wie Najlepiej i Nestor Braci Nurkowej. Przy czym to ostatnie byłoby przechodnie. Nie tylko odpowiednio wysoka składka do odpowiedniej instytucji, ale też trzeba wyzwać i pokonać obecnego Nestora - ewentualnie w konkursie wiedzy a'la "Miliard w rozumie", albo po prostu jak w "Nieśmiertelnym" ... "There can be only one".
Wysłany: 18-07-2013, 13:15 Re: Dlaczego nurkowie zostają instruktorami i DM'i
mi_g napisał/a:
Może problemem jest pewien sufit rozwoju powiązany z łatwością zdobywania kolejnych stopni....
Tylko czy to jest problem?
IMHO, jest moda na bycie instruktorem (nie tylko nurkowania, ale np fitness czy jogi).
Ciągle proponuje się ludziom kursy instruktorskie, mamiąc hasłami typu "zmieniania swojego życia", itp.
W moim otoczeniu, jestem jedną z nielicznych osób niezainteresowanych byciem instruktorem, czy chociażby DM....
Przyznam się, że nie rozumiem pędu do instruktorowania, ale wydaje mi się, że bycie instruktorem ma na celu podniesienie własnej samooceny, bo logiczne i zdroworozsądkowe to nie jest (piszę o osobach, które wydają kilkanaście tys. zł na kurs, wiedząc, że i tak nie będą pracować jako instruktor, bo mają już swoją własną pracę).
Osoby takie jak ja, które po kilku latach nurkowania i kilkuset nurkach na koncie dalej chcą tylko oglądać rybki w litoralu w konfiguracji rec. z poj. flaszką, i to ich najbardziej cieszy, są w zdecydowanej mniejszości, żeby nie napisać, na wymarciu.
Pawel_B napisał/a:
Odpowiedź na pytanie zadane w temacie:
- By mieć darmowy wjazd i gaz na Koparkach
Sorry, nie mogłem się powstrzymać
A od kiedy na Koparkach jest darmowy wjazd dla instruktorów???
Na Zakrzówku wiem, że jest (jeśli przyjedzie z kursantem), ale na Koparkach instruktor wcześniej płacił za wjazd - super, że się to zmieniło, dlatego więc faktycznie warto zostać instruktorem.
Podobno wyjazdy w tropiki instruktorzy też mają za darmo.....
Ostatnio zmieniony przez arkac123 18-07-2013, 13:30, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 46 Dołączył: 10 Maj 2013 Posty: 273 Skąd: Dżozefów pod Wawą
Wysłany: 18-07-2013, 13:37 Re: Dlaczego nurkowie zostają instruktorami i DM'i
arkac123 napisał/a:
Osoby takie jak ja, które po kilku latach nurkowania i kilkuset nurkach na koncie dalej chcą tylko oglądać rybki w litoralu w konfiguracji rec. z poj. flaszką, i to ich najbardziej cieszy, są w zdecydowanej mniejszości, żeby nie napisać, na wymarciu.
A nie wpadłaś na to, że mogą być instruktorzy, którym zależy na uczeniu ludzi by mieli ogromną satysfakcję z oglądania rybek w litoralu w konfiguracji rec. z poj. flaszką i to by ich najbardziej cieszyło?
Ja bym tak mógł. Oczywiście chciałbym spróbować pójść głębiej, chciałbym spróbować nurkowania jaskiniowego i jest parę rzeczy, których bym chciał spróbować. Nie wiem tylko, czy potem będę chciał też tych rzeczy uczyć. Jak narazie zależy mi na tym by ludzi uczyć, że nurkowanie nie musi być ekstremalne, techniczne, trudne i w ogóle super kosmiczną sztuką, którą mogą posiąść jedynie byli komandosi lub superbohaterowie.
Wysłany: 18-07-2013, 13:53 Re: Dlaczego nurkowie zostają instruktorami i DM'i
Jakub Cieślak Best Divers napisał/a:
A nie wpadłaś na to, że mogą być instruktorzy, którym zależy na uczeniu ludzi by mieli ogromną satysfakcję z oglądania rybek w litoralu w konfiguracji rec. z poj. flaszką i to by ich najbardziej cieszyło?
Ja bym tak mógł.
Nie zrozumieliśmy się.
Większość osób z mojego otoczenia, które zaczynały przygodę z nurkowaniem podobnie jak ja kilka lat temu, albo już zrobiły, albo myślą o kursach instruktorskich, czy przynajmniej DM. Mają pracę, której nie zmienią, nie mają też za bardzo czasu, aby szkolić jako instruktor..... Pytanie więc, po co im stopień instruktora czy DM?
A ja, pomimo notorycznego oglądania rybek w litoralu, ciągle się szkolę (oczywiście u instruktorów, którzy lubią szkolić takich nurków ), bo mam nieodpartą potrzebę idealnego zawisu w toni, precyzyjnego dotarcia do celu (w toni na kompas), mimimalizowania zużycia, oczywiście dalej używając poj. butli, itp
Ostatnio zmieniony przez arkac123 18-07-2013, 13:53, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 62 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 18-07-2013, 14:57
Cytat:
Osoby takie jak ja, które po kilku latach nurkowania i kilkuset nurkach na koncie dalej chcą tylko oglądać rybki w litoralu w konfiguracji rec. z poj. flaszką, i to ich najbardziej cieszy, są w zdecydowanej mniejszości, żeby nie napisać, na wymarciu.
Nie jesteś na wymarciu tylko wśród pewnie 90% nurków na świecie. Jesteś na wymarciu wśród piszących na tym forum ponieważ z reguły ludzie o takim podejściu po przeczytaniu paru postów rzadko tu wchodzą a na pewno nigdy nie piszą bo po co.
MSC
Wiek: 62 Dołączył: 29 Maj 2013 Posty: 431 Skąd: tak z grubsza Toruń
Wysłany: 18-07-2013, 16:40
kraken napisał/a:
Cytat:
Osoby takie jak ja, które po kilku latach nurkowania i kilkuset nurkach na koncie dalej chcą tylko oglądać rybki w litoralu w konfiguracji rec. z poj. flaszką, i to ich najbardziej cieszy, są w zdecydowanej mniejszości, żeby nie napisać, na wymarciu.
Nie jesteś na wymarciu tylko wśród pewnie 90% nurków na świecie. Jesteś na wymarciu wśród piszących na tym forum ponieważ z reguły ludzie o takim podejściu po przeczytaniu paru postów rzadko tu wchodzą a na pewno nigdy nie piszą bo po co.
MSC
Osoby takie jak ja, które po kilku latach nurkowania i kilkuset nurkach na koncie dalej chcą tylko oglądać rybki w litoralu w konfiguracji rec. z poj. flaszką, i to ich najbardziej cieszy, są w zdecydowanej mniejszości, żeby nie napisać, na wymarciu.
Nie jesteś na wymarciu tylko wśród pewnie 90% nurków na świecie. Jesteś na wymarciu wśród piszących na tym forum ponieważ z reguły ludzie o takim podejściu po przeczytaniu paru postów rzadko tu wchodzą a na pewno nigdy nie piszą bo po co.
MSC
Ja bym się pokusił o stwierdzenie że nawet więcej niż 90%, dużo wiecej. Co do lansu instruktorskiego i dm, teraz chyba bardziej jest lans na techniczne nurkowania, co widać zresztą na tym forum, tylko twiny, jety, digitale, sm, wszystko oczywiście w jedynym słusznym kolorze. Wszytko inne zabija i jest be.
A najbardziej kuriozalne są filmiki na youtubie gdzie widzi się tabuny "technicznych" na koparkach czy też Zakrzówku, obowiązkowo w 2x12, obwieszonych stejdżami jak choinki że o nurkach sm w kaskach nie wspomnę
Wiek: 46 Dołączył: 10 Maj 2013 Posty: 273 Skąd: Dżozefów pod Wawą
Wysłany: 18-07-2013, 18:15
Ale zobaczcie jakie dzięki temu mamy wspaniałe statystyki wobec zagranicy, jaki odsetek instruktorów, mistrzów i technicznych nurków na ogólną polską brać nurkową.
A najbardziej kuriozalne są filmiki na youtubie gdzie widzi się tabuny "technicznych" na koparkach czy też Zakrzówku, obowiązkowo w 2x12, obwieszonych stejdżami jak choinki że o nurkach sm w kaskach nie wspomnę
Każdy medal ma dwie strony. Moim zdaniem kuriozalne jest wyśmiewanie kogokolwiek ze względu na sprzęt, którego używa. Dotyczy to w równym stopniu "jetowco-skrzydłowców" wyśmiewających się z nurków rekreacyjnych, jak i rekreacyjnych, którzy śmieją się z używania z twinów i stage'y na Koparkach czy Zakrzówku (co właśnie robisz).
Dla wielu nurków Koparki czy Zakrzówek są akwenami ćwiczebnymi, z których korzystają przede wszystkim dlatego, że jest im do nich najbliżej. Jednym słowem przypisałeś kuriozalność bardzo wielu mocnym nurkom technicznym, których umiejętności trudno kwestionować, a którzy na Zakrzówku czy Koparkach pojawiają się w konfiguracji czysto technicznej czy to ze względu na kursy, czy też ze względu na własne ćwiczenia.
Jedyne co można wyśmiewać, to brak umiejętności u osobników, którzy jednocześnie uważają się za ekspertów - a takich nie brakuje w całym spektrum naszego środowiska i to zarówno w Polsce, jak i za granicą.
arkac123 napisał/a:
Pytanie więc, po co im stopień instruktora czy DM?
Odpowiedź jest prosta: z braku innych wyzwań. Nurek rescue ma trzy ścieżki rozwoju: turystyczną, instruktorską i techniczną. Wiele osób z różnych powodów nie chce nurkować technicznie, więc jeśli tylko nie realizują swojej pasji odwiedzając coraz to kolejne miejsca nurkowe na świecie (a to kosztuje sporo), wybierają najczęściej rozwój w kierunku instruktora.
Inna sprawa, że dla ogromnej części nurków na świecie, plastik "instruktor OWSI" znaczy zdecydowanie więcej, niż "Adv.EANx Extended Range", mimo że jeśli chodzi umiejętności czysto nurkowe ten drugi stawia większe wymagania.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 18-07-2013, 19:32, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 46 Dołączył: 10 Maj 2013 Posty: 273 Skąd: Dżozefów pod Wawą
Wysłany: 18-07-2013, 18:30
Też dobrze gada, polać mu. Oczywiście, pamiętajmy, że i tu i tu występuje stadko ludzi, którzy za wszelką cenę próbują zgrywać w danej grupie bohaterów i kozaków.
A jeszcze odnośnie powodu dla którego chcemy zostać instruktorami/ DMami, że zacytuję kapitalną książkę imć Marka Ellyatta "Gladiator Oceanu":
Cytat:
Jedną z kilku zalet tego zawodu jest fakt, że instruktorzy nurkowania są obiektem pożądania wielu pań spędzających samotnie wakacje w raju. Jeśli nie byłem akurat w poważnym (powyżej dwóch tygodni) związku, miałem mnóstwo okazji do flirtów z klientkami i nadal jest to jedna z namacalnych zalet związanych z tym zawodem...
Ostatnio zmieniony przez Jakub Cieślak 18-07-2013, 18:34, w całości zmieniany 1 raz
Wg mnie powinny być jeszcze takie stopnie "socjalne", żebyśmy mogli sobie przypinać i by ktoś mógł na nas zarabiać: Doświadczony Nurek, Nurek, który zna się na wszystkim, Nurek, który zna się lepiej, Bardzo Doświadczony Nurek, Nurek który szkolił niejednego komandosa, Super Doświadczony Nurek, który wie Najlepiej i Nestor Braci Nurkowej. Przy czym to ostatnie byłoby przechodnie. Nie tylko odpowiednio wysoka składka do odpowiedniej instytucji, ale też trzeba wyzwać i pokonać obecnego Nestora - ewentualnie w konkursie wiedzy a'la "Miliard w rozumie", albo po prostu jak w "Nieśmiertelnym" ... "There can be only one".
masz przeciez P4 w KDP
Jakub Cieślak Best Divers napisał/a:
Nie wiem, na ile to środowisko polskie, a na ile światowe, ale rzeczywiście widzimy wokół nas duże parcie na pokonywanie kolejnych stopni w nurkowaniu. Różne organizacje proponują masę stopni i certyfikatu, wiedząc, że jest na nie popyt i głód. Jak już człowiek wciągnie się w nurkowanie, zwykle rzadko zatrzymuje się na pierwszych stopniach. Chce sobie, a często też innym udowodnić, że jest wymiataczem, że jest lepszy, że może więcej. U nas to widać w warstwie posiadania sprzętu, dużą uwagę przykładamy do tego, jaki sprzęt posiadamy. Byleby źle nie wypaść w oczach kolegów nurków. Lubimy sobie wzajemnie dogryzać na temat posiadanej konfiguracji i sprzętu. Za granicą jest już z tym bardzo różnie jeżeli chodzi o sprzęt, ale z tym pędem po kolejne licencje chyba wszędzie jest mniej więcej podobnie. Jak już wsiąkniesz, chcesz być najlepszy, więc lecisz po kolei: głębokie, wrakowe, a aparatem, ze skuterem, w suchym, w zielonym, w żółtym, ratownicze, nawigacyjne, a potem to Ci nie wystarcza, więc jeszcze DM.
moze dlatego ze mysle ze nie mam malego, nie posiadam pedu o ktorym piszesz . owszem, lubie ponurac na wrakach, czy z aparatem, ale zeby plastiki robic? mam 2 plastiki: P1 i P2. za to nurkuje w suchym, ze sprzetem foto/video, na nitroksie, z lodzi, na wrakach, z twinem, stage, SM, bywalo tez pare razy pod lodem. wiedza owszem, cenna, warto zdobywac, ale plastiki? po co?
a co do sprzetu, coz, mialem pianke i jacket. teraz mam skrzydlo i suchego, i jest wygodniej i cieplej. zwykly zyciowy pragmatyzm.
A ja, pomimo notorycznego oglądania rybek w litoralu, ciągle się szkolę (oczywiście u instruktorów, którzy lubią szkolić takich nurków ), bo mam nieodpartą potrzebę idealnego zawisu w toni, precyzyjnego dotarcia do celu (w toni na kompas), mimimalizowania zużycia, oczywiście dalej używając poj. butli, itp
To też ciężkie zboczenie (nawet nie wiem, czy nie gorsze od instruktora OWSI)
Jak komuś zależy na progresie to chyba powinien pójść inną drogą?
Nie znam specjalizacji poszczególnych organizacji więc zatrzymam się na CMAS:
P2 + PT2 (zaawansowany płetwonurek trymiksowy) daje uprawnienia do nurkowania >100m.
I na co tu patent instruktora??
Jakub Cieślak Best Divers napisał/a:
Sam idę tą ścieżką, zamierzam zostać instruktorem, choć jak trzeba będzie, zatrzymam się na DM i poszukam pracy za granicą, a dopiero potem zrobię papier instruktora. Czemu chcę zostać? Od momentu jak zacząłem nurkować, zapragnąłem by nurkowanie stało się częścią nie tylko mojego prywatnego, ale i zawodowego życia. Zawodowo zajmuję się szkoleniem, mam z tego ogromną satysfakcję i myślę, że jestem dobrze przygotowany do umiejętnego przekazywania wiedzy.
Nie wiem czy zauważasz subtelną różnicę pomiędzy uczeniem 50-latka technik efektywnej sprzedaży a nurkowania na 20m. Mam wrażenie że nie.
Osoba świetna przy tablicy, elokwentna i docierająca do słuchaczy to nie to samo co instruktor płetwonurkowania, który:
a) efektywnie uczy (bo pomiędzy teorią a praktyką to mamy tu przepaść - teorii to nauczę się z książek, praktykę musi pokazać dobry instruktor)
b) zapewnia poczucie bezpieczeństwa (rzut oka na jednego instruktora pozwala kursantowi błogo "zawisnąć w błękicie", zaś przy innym czuje się jakby walczył o życie )
Wiek: 46 Dołączył: 10 Maj 2013 Posty: 273 Skąd: Dżozefów pod Wawą
Wysłany: 19-07-2013, 06:33
Haw napisał/a:
a co do sprzetu, coz, mialem pianke i jacket. teraz mam skrzydlo i suchego, i jest wygodniej i cieplej. zwykly zyciowy pragmatyzm.
No i to jest ta fajna postawa, ta, która mi się podoba.
Marras właśnie napisał/a:
Nie wiem czy zauważasz subtelną różnicę pomiędzy uczeniem 50-latka technik efektywnej sprzedaży a nurkowania na 20m. Mam wrażenie że nie.
Osoba świetna przy tablicy, elokwentna i docierająca do słuchaczy to nie to samo co instruktor płetwonurkowania, który:
a) efektywnie uczy (bo pomiędzy teorią a praktyką to mamy tu przepaść - teorii to nauczę się z książek, praktykę musi pokazać dobry instruktor)
b) zapewnia poczucie bezpieczeństwa (rzut oka na jednego instruktora pozwala kursantowi błogo "zawisnąć w błękicie", zaś przy innym czuje się jakby walczył o życie )
No więc spieszę Ci donieść, że zauważam subtelną różnicę. Pozwolę sobie też założyć, że z wiedzą wyniesioną z treningów połączoną z wiedzą wyniesioną z nurkowań, nauk na kolejne stopnie, nauk jak nauczać nurkowania będę miał kompletny zestaw narzędzi do skutecznego nauczania nurkowania. Wydaje mi się, że większość aktywnych i popularnych instruktorów nurkowania to samorodne talenty. Nie wystarczy chcieć nauczać i dostać od Organizacji Nurkowej (tu wstaw dowolną nazwę) materiał, który będziemy przekazywać kursantom. Jeżeli w czasie kursu instruktorskiego jest cokolwiek powiedziane na temat sposobów przekazywania wiedzy, utrzymywania uwagi kursantów, technik kotwiczenia istotnych informacji w pamięciach słuchaczy, umiejętności przygotowywania sensownych prezentacji, to jest to bardzo szczątkowa wiedza, albo jej tam po prostu nie ma. Kandydat na instruktora posiada więc tą wiedzę wyniesioną z innych doświadczeń, albo jest samorodnym talentem, albo będzie przeciętnym, albo tragicznym instruktorem i może sobie szybko odpuści.
W niedalekiej przyszłości wybieram się na kurs instruktorski. Co jest powodem? Głód wiedzy, chęć podzielenia się nią z innymi. A spowodowane jest to tym, że często asystuję w szkoleniach nurkowych, obserwuję kursantów/studentów i instruktorów, sam przy tym wiele się ucząc. fajnie jest potaplać się w litoralu, podglądać rybki lub grę światła w wodzie, fajnie jest spenetrować wrak jakiś, zanurkować głęboko w naszych wodach i przełamać lub oswoić się z własnymi tam ograniczeniami. Ale radość z radości człowieka, który pierwszy raz zalał maskę, wyjął ao z paszczy itp. są bezcenne
Z mojego punktu widzenia to 99% nurkowań wykonuję w okolicach Bydgoszczy , czyli jeziora i Piechcin, więc jeśli zagrzebię się w piachu kamieniołomu to będę na 27m (jeziora odrzucam bo nie widzę przyjemności schodzenia głębiej niż 10m ). W weekendy jeśli czas pozwala wsiadam do autka i jadę odpocząć pod wodą. Nic mnie nie ciągnie do zdobywania uprawnień które nie będą mógł stosować choć mażą mi się jaskinie podróże po całym świecie i inne trudne zadania. Wniosek dla mnie jest jeden kiedy zmienią się moje możliwości chociażby czasowe to mogę zdobywać następnie uprawnienia ale jeśli nie będę jeździł tirem to po co mam teraz zrobić prawo jazdy na wszystkie możliwe pojazdy.
Co do instruktorów to tak jakoś mam wrażenie że nie widzicie co się dzieje na kursach . Często widzę tłumaczącego kursantom instruktora oraz co się dzieje pod wodą. – z tego nie można mieć satysfakcji. Nie będę się rozpisywał na razie bo może wiecie o co chodzi.
Często koledzy tak naprawę nie wiedzą po co nurkują czy dla przyjemności przebywania w tym środowisku czy zastępują tą przyjemność wyzwaniami kolejnych szkoleń które zapewniają im przyjemność przebywania w grupie ładujących się nawzajem osób (oczywiście wykluczam osoby które wybierają drogę np. jaskiniową bo wiedzą że ich czas i finanse na to pozwolą)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko