Wiek: 50 Dołączył: 21 Sie 2003 Posty: 411 Skąd: Wawa
Wysłany: 27-12-2004, 10:19
bezsensu...mamy mnóstwo nowych technologii, super samoloty i potężne komputery - potrafimy budować ogromne budowle - a nie umiemy zapobiec takim tragediom...
Chopin
drak [Usunięty]
Wysłany: 28-12-2004, 00:11
Chopin napisał/a:
bezsensu...mamy mnóstwo nowych technologii, super samoloty i potężne komputery - potrafimy budować ogromne budowle - a nie umiemy zapobiec takim tragediom...
Chopin
Wiek: 51 Dołączył: 23 Mar 2004 Posty: 327 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-12-2004, 09:26
drak napisał/a:
Przyjdzie czas i na to.
Chyba jak się na inną planetę przeniesiemy...
drak [Usunięty]
Wysłany: 28-12-2004, 13:17
Piotr - Malediwy napisał/a:
drak napisał/a:
Przyjdzie czas i na to.
Chyba jak się na inną planetę przeniesiemy...
Czemu? Myslalem nad tym chwile. To kwestia technologii. Czujniki w wodzie ktore wykrywalyby przemieszczanie sie fali, cos co wywola jakas fale z ktora tamta bedzie mogla interferowac i wyciszyc.
Janusz [Usunięty]
Wysłany: 29-12-2004, 00:49
Czy ktoś wie co się stało jaskini szmaragdowej w Tajlandii? Czytałem komunikat w telegazecie,cytuję-ekipy ratownicze wydobyły 70 nurków z jaskini itd.Zupełnie nie wiem a może nie chcę wiedzieć co o tym sądzić?
Wiek: 41 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 29-12-2004, 11:13
Drak gdyby to było takie proste, po pierwsze na morzach jest masa czujników problem jest inny w tamtych okolicac jest bardzo duzo piratów.... co pewien czas nadchodzą smutne wieści o zaginionych żeglarzach nie mówiąc już o tak łakomym kąsku jak jakąś boja z masą nowoczesncyh czujników....
Niestety tutaj sporą barierą jest ludzka mentalmość....
drak [Usunięty]
Wysłany: 29-12-2004, 15:36
Przemek napisał/a:
Drak gdyby to było takie proste, po pierwsze na morzach jest masa czujników problem jest inny w tamtych okolicac jest bardzo duzo piratów.... co pewien czas nadchodzą smutne wieści o zaginionych żeglarzach nie mówiąc już o tak łakomym kąsku jak jakąś boja z masą nowoczesncyh czujników....
Niestety tutaj sporą barierą jest ludzka mentalmość....
Dlatego wlasnie takie rzeczy nie istnieja dzisiaj a sa kwestia przyszlosci. Tak jak mowilem. Kwestia czasu. Czujniki nie beda plywac po powierzchni bo tam tsunami jest ledwo wyczuwalne. Beda glebiej.
a to nie jest tak, ze te czujniki juz istnieja tylko np. w okolicy Japonii, bo ich na to stac?
podobne systemy wczesnego ostrzegania przed takimi falami sa chyba w okolicy Hawai i wybrzezy USA (powod jak wyzej). gdyby ludzie zostali wczesniej ostrzezeni byc moze byloby mniej ofiar. tam sa kilka razy do roku prowadzone cwiczenia i probne alarmy. ludzie dokladnie wiedza co maja robic. takie systemy zapewniaja czas na ucieczke od kilku minut do nawet godzin, w zaleznosci od odleglosci od epicentrum
tymczasem dzisiaj w Wyborczej napisali, ze na plazach Sri Lanki byl scisk wiekszy niz w zwykla niedziele bo duzo ludzi przyjechalo zobaczyc "dziwne zjawisko - wysokie fale". fale byly tak duze, ze wyrzucaly ryby na brzeg, ktore zbieraly dzieci, wszyscy czekali na nastepne. kiedy w koncu przyszla na prawde wielka fala bylo za pozno na ucieczke. ludzie po prostu nie wiedzieli co ich czeka, ani o niebezpieczenstwie jakie im grozi. to straszne...
kuba.
Wiek: 41 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 30-12-2004, 11:28
Mój wykładowca tam był.... i przeżył;]
ciekawe czy cos nam opowie na wykladzie, bo zazwyczaj jak tylko cos mial to gadal i gadal...
a programowania trza sie uczyc samemu;]
Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 30-12-2004, 11:43
drak napisał/a:
Piotr - Malediwy napisał/a:
drak napisał/a:
Przyjdzie czas i na to.
Chyba jak się na inną planetę przeniesiemy...
Czemu? Myslalem nad tym chwile. To kwestia technologii. Czujniki w wodzie ktore wykrywalyby przemieszczanie sie fali, cos co wywola jakas fale z ktora tamta bedzie mogla interferowac i wyciszyc.
Są już odpowiednie technologie oparte na danych satelitarnych- i nie to jest problemem.
Sztuką jest zapobierzenie skutkom tsunami- ta fala jest b. szybka- kilkaset kilometrów na godz. W Japonii jest taki system na kilku wyspach, ale połączony z wałami otaczającymi wyspę, olbrzymimi wrotami zamykającymi przejścia i co kilka miesięcy ogłaszanymi alarmami próbnymi, żeby ludzie wiedzieli jak reagować. Po ogłoszeniu alarmu bramy zamknięte są w ciągu 3 min. Inaczej sytem nie zda egzaminu.
Tyle że koszt utrzymania tego jest olbrzymi.
Wiek: 52 Dołączył: 07 Mar 2003 Posty: 112 Skąd: Kraków
Wysłany: 30-12-2004, 12:33
nuras5 napisał/a:
- kilkaset kilometrów na godz. ...
W poblizu miejsca generacji predkosc fal moze przekracza 800 km/h, wydaje sie to nieprawdopodobne ale to prawda. W momecie uderzenia o lad predkosc znacznie spada, do mniej wiecej 50 km/h, a energia znajduje ujscie w pietrzeniu wysokosci fal.
Dołączył: 14 Lut 2003 Posty: 284 Skąd: Pickering, ON
Wysłany: 30-12-2004, 14:03
Oto krótki opis z pierwszej ręki. Laura (która mieszka w Toronto) była w podróży do okoła świata i właśnie nurkowała w Tajlandi gdy przeszło tsunami. (niestety w tej chwili opis tylko po Anigelsku):
So, what has happened! :
My story is as as follows,... I will refer to geographical locations, but please if you want to understand look them up, because I cannot fully explain everything in one email.
I was on a dive boat that left Chalong Bay, about 15 min before the first wave hit. We happened to be in deep water when the tsunami came for the first time. We were between Chalong and the Phi Phi islands on the boat when it did hit.... We didn't feel a thing b/c the boat was in such deep water. When we came back to the bay there we were rescued by teh navy in between tsunami waves... I have gotten all my gear back. As we were approaching the bay from 5 K out we could see full trees, houses, everything from shoes to shingles...
My town is completely levelled.... today I went with my shop to recover bodies from the bay. Gladly I came back emnpty handed. There are sharks on teh street and the reef which I've done over ten dives on is completely changed.. I brought back up everything from restauratn menus to nail polish to beach chairs and so on... there ARE bodies there, but again I didn't find them. THANK GAWD.
I am fine except that my VISA has run out and I am an illegal immigrant right now. I can't get out of Phuket except for by air.. I will keep everyone updated.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko