Wiek: 46 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 360 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-11-2004, 18:54 Nurkowanie z idiotą
Dość długo się wachałem czy opisać te nurkowanie ale uważam, że powinienem.
Była końcówka lata jeszcze ciepło ale już Bałtyk trochę wzburzony. Planowałem nurkowanie z Jastarni z bazą x (nie ma rożnicy jaka to baza) byłem sam i miałem nadzieje, że znajde partnura. Na miejscu się okazało, że jest też jeden człowiek z Warszawy - od razu mi nie przypadł do gustu - złoty łanców i granie macho ale cóż nie wiedziałem, że będe z nim nurkował. Czekając na łodź spytał mnie czy nie zanurkujemy razem. Coś sprawiło, że chciałem powiedzieć nie ale jednak bez przekonania odparłem: czemu nie?
Co ważne nie było wtedy słońca a Bałtyk był dzień po wichurze i podobno widoczność była kiepska (wyprzedzając fakty była kiepska).
Pierwszy zgrzyt nastąpił gdy ten osobnik oświadczył, że ma komputer co mu dekompresji nie wyświetla. Ze zdziwieniem chciałem zobaczyc co do za model i ku mojemu zaskoczeniu on pokazał mi zwykłą konsole!
No coż pomyślałem można i konsole nazwac komputerem...
Potem było juz tylko gorzej mieliśmy nurkowac na 30 m (na Kanonierkę) a on z wdziekiem zadał takie pytanie szyprowi "jaka tam jest dekompresja 5 mintu na 9 metrach?". Był zaskoczony słysząc, że dekompresja zależy od długości i głebokości zanurzenia.
Dodatkowo oświadczył mi, że będzie czas dekompresji liczył w pamięci bo nie ma również stopera ani zegarka. Żałowałem, że się zgodziłem z nim nurkować...
Juz ubrany w sprzęt zadalem mu pytanie (w moim mniemaniu retoryczne) pytanie:
"Masz latarkę"?
A usłyszałem w odpowiedzi: "Nie ale mam dobry wzrok"
Ustaliliśmy że ja będe szedł pierwszy i będę świecił .
Schodziliśmy wzdłuż opustówki na ok 20 metrach zaczeło się robić ciemno a na 30 było już zupełnie ciemno. Wymieniłem z nim Okejki i popłynąłem do statku (lina była ok 5-7 m od statku). Po chwili zobaczyłem, że mojego "partnera" nie ma obok mnie. Wściekły i już trochę zaniepokojony wrociłem do liny. Tam na szczęście on tam był - już z wielkimi ze strachu oczami i zadyszką. Wrociłem z nim na jakieś 15 metrów (zobaczyłem, że jest już spokojny i jako tako sobie radzi) i tam go zostawiłem po czym się dołączyłem do innej właśnie się zanurzającej grupy.
Nie powiem w jakiej federacji zrobił I i II stopień nurkowy ale zdradze, że w Egipcie.
Był z nim jeszcze kolega który nie miał jeszcze cyt: "żadnego kursu" a ten "wspaniały nurek" chciał go nauczyć nurkowania i wejść razem z nim pod wode. Na szczęście po pierwszym nurze ze mną zrezygnował. Powodem podobno było "nałykanie się spalin na statku". Dodam, że ten nurek nie stracił przez cały czas animuszu a na statku lekko mnie strofował, że go zgubiłem...
KWIATEK [Usunięty]
Wysłany: 18-11-2004, 19:24
"Dobrze że się nałykał spalin" bo to mogło się skończyć tragicznie. Po oświadczeniu o dekompresji ja za nic bym nie wszedł z nim do wody.
pozdrawiam kwiatek
Przyznam szczerze, że troszkę mnie dziwi Twoje postępowanie. Idiota - idiotą, ale to Ty wziąłeś na siebie odpowiedzialność za tego człowieka schodząc z nim pod wodę. Mogę zrozumieć (choć nie powinno to mieć miejsca), że Twoje umiejętności są na tyle dobre, że asekurujący partner jest Ci niepotrzebny, ale schodząc z tym człowiekiem pod wodę wziąłeś na siebie odpowiedzialność za niego i zostawiłeś go samego na 15 m. Tego już nie rozumiem i nie sądzę, żeby w federacji, w której Ty robiłeś uprawnienia propagowano takie nurkowania partnerskie.
A jakby mu się coś stało?
Wiek: 46 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 360 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-11-2004, 00:06
Coż umówiłem się z tym człowiekiem na jego własne życzenie, że ja zostaje dłuzej (on chciał robić nurkowania bez dekompresyjne a ja nie) że po skończonym jego nurkowaniu zostawie go na około 20 metrach i sam jeszcze zejde (mam p3 więc mogę i miałem dołączyc do grupy) a propozycja ta wyszła od niego. Nie wiem w czy w jego federacji tak można ale skoro sam chciał?. To po pierwsze po drugie to on na dnie mnie zostawił i nie popłynał dalej. Po trzecie (skreślone w ramach autocenzury)
Ostatnio zmieniony przez Tommy222 19-11-2004, 18:03, w całości zmieniany 1 raz
yogi [Usunięty]
Wysłany: 19-11-2004, 00:49
nie pozostawia sie partnera nigdy samego i pod zadnym pozorem do czasu az nie jest bezpieczny czy to na łodzi czy tez na brzegu. Jesłi obojetnie kto z grupy nurkowej musi zakonczyc nurkowanie wynurzaja się wszyscy całą grupą lub dzielimy grupę na więcej prowadzących i powinno to być uwzględnione podczas planowania nurkowania. Para nurków jest tez grupą tylko dwuosobową, jak mogłes zejsc pod wodę z partnerem który nie miał podstawowego sprzętu przewidzianego do takiego nurkowania tego naprawde nie rozumiem. Z całym szacunkiem ale płetwonurek ze stopniem P3 nie powinien popełniac tak karygodnych błedów. Co do szkolenia w róznych organizacjach to szkolą bardzo dobrze tylko zalezy co my z tego szkolenia wyniesiemy. Myślę ze przyznasz mi rację ze w tym przypadku wina była obupulna. Wielkie tragedie rodzą się z małych błędów a tu było ich zbyt wiele i dobrze ze wszystko sie szczesliwie skonczyło.
Cytat:
To po pierwsze po drugie to on na dnie mnie zostawił i nie popłynał dalej. Po trzecie miałem sobie zepsuć całe nurkowanie?
Nie mam siły skomentowac tego co napisałes powyzej ale miałbym strach wejsc z tobą do wody bo gdyby mi się coś stało to mógłbym Ci popsuć nurkowanie---WSTYD
YOGI
Wiek: 51 Dołączyła: 04 Cze 2003 Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-11-2004, 00:59
Marcin B napisał/a:
Po przeczytaniu postu, chyba nie do końca rozumiem tytuł, tzn że kto jest tym idiotą?
Tommy222 napisał/a:
Coż umówiłem się z tym człowiekiem na jego własne życzenie, że ja zostaje dłuzej (on chciał robić nurkowania bez dekompresyjne a ja nie) że po skończonym jego nurkowaniu zostawie go na około 20 metrach i sam jeszcze zejde (mam p3 więc mogę i miałem dołączyc do grupy) a propozycja ta wyszła od niego.
Dobrze, ze opisales to zdarzenie, mysle, ze kazdy wyciagnie z niego wnioski dla siebie...
Tommy, po przeczytaniu Twojego posta nasuwa mi sie pytanie - po co wogole byl Ci partner? Skoro mozesz sam zejsc? Przeciez mogles od razu sam dolaczyc do grupy.
Podczas nurkowania parnter Ci sie zgubil i mial oznaki paniki. Na 15 m wydawal sie sobiie radzic jako tako. Co to znaczy jako tako? Miales wszelkie podstawy przypuszczac, ze moze mu sie cos przytrafic - spanikowany koles pozostawiony sam sobie - rewelacja. Ponawiam pytanie przedmowcy, co by bylo gdyby mu sie cos wtedy stalo? Spalbys spokojnie? Czy system partnerski nie polega na tym, zeby wejsc i wyjsc razem?
Bywaja sytuacje, ze np plynie grupa i 2 osoby z roznych par maja szybsze zuzycie powietrza. Bywa, ze te pary sie rozdzielaja i osoby z szybszym zuzyciem tworza nowa pare, a te z wolniejszym tworza druga pare i moga sobie jeszcze troche ponurkowac.
Nie rozumiem, po co poszliscie razem, skoro mieliscie rozne plany nurkowania i od razu zakladaliscie rozdzielenie sie?
Tommy222 napisał/a:
Po trzecie miałem sobie zepsuć całe nurkowanie?
Daleka jestem od przekreslania ludzi, ale w tym momencie poprostu przegiales na maksa...
Wysłany: 19-11-2004, 01:29 Re: Nurkowanie z idiotą
Tommy222 napisał/a:
Coż umówiłem się z tym człowiekiem na jego własne życzenie, że ja zostaje dłuzej (on chciał robić nurkowania bez dekompresyjne a ja nie) że po skończonym jego nurkowaniu zostawie go na około 20 metrach i sam jeszcze zejde (mam p3 więc mogę i miałem dołączyc do grupy) a propozycja ta wyszła od niego. Nie wiem w czy w jego federacji tak można ale skoro sam chciał?. To po pierwsze po drugie to on na dnie mnie zostawił i nie popłynał dalej. Po trzecie miałem sobie zepsuć całe nurkowanie?
Nie chce mi się wierzyć, że tak postąpiłeś pod wodą, ale całkowicie mnie zaskoczyłeś, że miałeś cywilną odwagę na opisanie, jakże odpowiedzialnego zachowania doświadczonego P3, który mógł sobie popsuć nurkowanie.
A najciekawsze jest to, że brniesz coraz dalej ...
Tommy222 napisał/a:
[...]Nie powiem w jakiej federacji zrobił I i II stopień nurkowy ale zdradze, że w Egipcie.[...]
Chciałeś udowodnić, jakich słabych nurków szkoli ta federacja ?
Udowodniłeś coś zupełnie innego ...
Ostatnio zmieniony przez waldo 20-11-2004, 10:46, w całości zmieniany 2 razy
yogi [Usunięty]
Wysłany: 19-11-2004, 03:38
Yommy222-czy to aby nie są twoje słowa?
Tommy222
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 370
Forum: FORUM NURAS Wysłany: 12-09-2003, 21:07 Temat: Stopniomania
No to może usunąc wiek czasem za wiekiem nie idzie mądrość i doświadczenie. A tak poważnie człowieka oceniam bardziej przez pryzmat jego wypowiedzi a nie co ma wpisane jako stopień...
Mario [Usunięty]
Wysłany: 19-11-2004, 07:28
Gość bez bez kompletnego sprzętu na takiego nura,Ty go zabierasz pod wode i jeszcze zostawiasz na iluś tam metrach .Czy smiać się czy płakać ?
Coż umówiłem się z tym człowiekiem na jego własne życzenie, że ja zostaje dłuzej (on chciał robić nurkowania bez dekompresyjne a ja nie) że po skończonym jego nurkowaniu zostawie go na około 20 metrach i sam jeszcze zejde (mam p3 więc mogę i miałem dołączyc do grupy) a propozycja ta wyszła od niego. Nie wiem w czy w jego federacji tak można ale skoro sam chciał?. To po pierwsze po drugie to on na dnie mnie zostawił i nie popłynał dalej. Po trzecie miałem sobie zepsuć całe nurkowanie?
Tommy222 - hmmm - i coz by tu powiedziec? Moze jednak powinienes sie przerzucic na nurkowania solo? Wtedy nikt nie zepsuje Ci calego nurkowania i problem bedzie z glowy.
A system partnerski to co? Zostawiles faceta - nawet jesli facet nie doszkolony, bez kompletnego sprzetu, itd - SAMEGO????? I poszedles sobie nurkowac?
Nawet jesli on sie na to zgodzil to po pierwsze nie miales prawa tego proponowac. A poza tym - zgubiliscie sie razem bo zanurzac sie powinniscie razem. wiec nie on Ciebie zgubil tylko Ty jego.
A jakbys sie dzis czul gdyby mu sie cos stalo?
Mania
Moim skromnym zdaniem po prostu nie nalezalo w ogole godzic sia na to nurkowanie. Ale jak juz - jak powiedzial Lobster - padles ofiara wlasnej uprzejmosci - to trzeba byc konsekwentym do konca i przestrzegac wszystkich zasad nurkowania. Ucza tego w kazdej organizacji - w Twojej rowniez.
nie chcę być nudny ale wyszło na moje choć na szczęście w tym przypadku dobrze się skończyło. Zawsze uważałem że pod wodą trzeba liczyć tylko (no w 95%) na siebie, że 2 automat z z 2 butlą jest lepszy od partnura i że stopnie o niczym nie znaczą (sam zrobiłem patent P1 i AOWD po 10 latach nurkowania solo w pełnym sprzęcie)
Jednakże musze przyznać że ostatnio zaczołem nurkować z kolegą, który okazał się być instruktorem (widać że wie co robi) i było bardzo fajnie i mam nadzieję, że nie raz jeszcze będzie - serdeczne pozdrowienia dla CIEBIE przy tej okazji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko