Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: martin
14-07-2009, 10:43
Awaria automatu na 15 m
Autor Wiadomość
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 15-07-2009, 16:28   

jacekplacek napisał/a:
Natomiast osoby z którymi ostatnio nurkuję, stosują za każdym razem. Jak nuram z kimś nowym, wymuszam takie zachowanie jednym prostym gestem.

Moze sie czepiam, ale pisales cos o federacjach. Teraz juz piszesz, ze osoby z ktorymi nurkujesz. To drobna roznica, nieprawdaz ? Nie idealizujmy federacji nie wiedzac o ich faktycznych standardach ... czesto to wymagania instruktora daja nam wiecej w trakcie szkolenia, niz standardy federacji. Dlatego warto poszukac dobrego instruktora, a nie zapierac sie koniecznie o wyzszosc jednej federacji nad druga.

Przy okazji - Vdrilla da sie zrobic na pojednczej flaszce z dwoma zaworami np w ukladzie T. Nawet w grubym ocieplaczu, i da sie to zrobic zachowujac pozioma pozycje.
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 15-07-2009, 19:01   

piotr_c napisał/a:
Ale gdzie tu jakieś reguły że CMAS, IANTD?

Ja wymieniam tylko mi znane. To, że pomijam PADI, ITDA, TDI i wiele innych wynika tylko z tego, że ich nie znam. Ale wypowiadają się inni z tych federacji i nie ma za wielkich różnic.

[ Dodano: 15-07-2009, 19:07 ]
gorcio napisał/a:
Moze sie czepiam, ale pisales cos o federacjach. Teraz juz piszesz, ze osoby z ktorymi nurkujesz. To drobna roznica, nieprawdaz ?

Nie. Standard CMAS wymaga kontroli przed każdym nurkowaniem. IANTD i GUE też. A to, że ktoś nie stosuje, to jego problem. Ja i osoby z którymi nurkuję, stosują. Nie widzę tu żadnej sprzeczności.
gorcio napisał/a:
Przy okazji - Vdrilla da sie zrobic na pojednczej flaszce z dwoma zaworami np w ukladzie T. Nawet w grubym ocieplaczu, i da sie to zrobic zachowujac pozioma pozycje.

Nie tylko da, ale jest łatwiej niż w twinie. Chyba, że butla wisi na tyłku. Wtedy nawet Copperfield nie da rady :D
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 15-07-2009, 19:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wilczy 



Stopień: R'n'd
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 16 Wrz 2003
Posty: 313
Skąd: Łódź
Wysłany: 15-07-2009, 19:50   

piotr_c napisał/a:
Dodam, że jak długo nurkuję NIKT nigdy nie sprawdził mojego octo. Przy nurkowaniu ze stałymi partnerami to oczywiste, bo wiedzą że sprawdzam. Ale w przypadku przypadkowych partnerów? Może zakładają że Apeks nie może się zepsuć?


W "egipskim PADI" na kursie OWD byłem właśnie uczony wzajemnego (czyli "na krzyż") sprawdzania działania octopusów przez oddychanie z nich. Z kolei, mam wrażenie, że w podręczniku PADI OWD jest napisane wyłącznie o sprawdzeniu, ale nie wymieniają, kto komu. Na ich filmie szkoleniowym OWD za to w ogóle nie zauważyłem próbnego oddychania z octopusa, a tylko sprawdzenie wskazania manometru, a potem wciśnięcie by-passu na octopusie.

Przyznam, że teraz w zupełności mi wystarcza, że widzę i słyszę, jak partner sprawdza swój dodatkowy drugi stopień, a ja w zamian staram się, żeby widział, że uczciwie sprawdzam swój. Jeśli jednak poprosi o własnopaszczowe sprawdzenie mojego - żaden problem.


hubert68 napisał/a:
Pozwolę sobie zauważyć, w ramach "uprawiania propagandy metodami świadków... " (co ktoś kiedyś na tym forum mi zarzucił) :-) , że zmodyfikowane v-dril i s-dril są wykonywane przy KAŻDYM nurkowaniu wg standardów GUE...


Funkcjonariusz Wizytuj? :) (patrz: Świat Dysku, oczywiście)

Pozdrawiam
Marcin
 
 
 
styx 



Stopień: IANTD NTx Instructor
Kraj:
USSR

Wiek: 49
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 1731
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-07-2009, 20:21   

jacekplacek napisał/a:

Nie tylko da, ale jest łatwiej niż w twinie.


Dla niektórych flaszek łatwo, dla niektórych trudniej a w innych wręcz się nie da . A w twinach przeważnie zawsze tak samo i zawsze się da.

Kwestia dodatkowo wg mnie polega nie na tym czy robimy v-drilla czy też się ratujemy w przypadku awarii.
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 15-07-2009, 20:27   

styx napisał/a:
Dla niektórych flaszek łatwo, dla niektórych trudniej a w innych wręcz się nie da

Ano, fakt. Trochę się zagalopowałem. W swojej tak dobrałem zawór("V"), żeby się dało.
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 15-07-2009, 20:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wojtek_r 


Stopień: tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 49
Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 16-07-2009, 00:19   

piotr_c napisał/a:

wojtek_r napisał/a:
No ale co z tego wynika dla autorki tematu (poza propagandą GUE)?


To, że gdyby autorka zrobiła s-drill, to jest szansa że uszkodzenie objawiłoby się w bardziej sprzyjających warunkach.


No ale to raczej oczywiste. Można też byłoby napisać, żeby rozważyła (wraz z partnerem) konfigurację z długim wężem i backupem na gumce (co jeszcze zapewne zmniejszyłoby ryzyko wystąpienia tej sytuacji). Ale jaki sens mają wypowiedzi w stylu "a my w federacji XXX to jesteśmy bardziej zajefajni niż inni bo robimy tak czy siak" (i jeszcze fajnie to nazywamy - swoją drogą co to jest VBS?)
Chodziło mi bardziej o to, co ma do tego taka czy inna federacja, spisane standardy itp? Bo rozmowa tradycyjnie dryfowała w kierunku jałowego rozstrzygania o wyższości jednych standardów nad drugimi.
A tu wystarczyło koleżance poradzić, żeby na przyszłość sprawdziła przed lub na początku nurkowania obydwa drugie stopnie, dostępność octopusa itp.
 
 
hubert68 



Stopień: ważny ciągły progres
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 3897
Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 16-07-2009, 05:21   

wojtek_r napisał/a:
Ale jaki sens mają wypowiedzi w stylu "a my w federacji XXX to jesteśmy bardziej zajefajni niż inni bo robimy tak czy siak" (i jeszcze fajnie to nazywamy - swoją drogą co to jest VBS?)
Nie, nie tak. Po prostu wypadek zaczyna się od zaniedbania drobnych szczegółów. Takich jak rutynowe wykonanie sprawdzenia możliwości skutecznego podania gazu partnurowi. Niektórzy nurkowie są "upierdliwi" w tym temacie i nie zaniedbują. W niektórych przypadkach jest to związane z rygorystycznymi normami federacji. A VBS to:
hubert68 napisał/a:
wykonać VBS czyli V-zmodyfikowany v-dril, pokręcić każdym zaworem pół obrotu w jedną i drugą stronę, B-kontrola bąbli czyli czy gdzieś na zaworach/złączach nie bąbluje i S-zmodyfikowany s-dril czyli podanie długiego węża partnerowi.
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 16-07-2009, 05:50   

wojtek_r napisał/a:
Ale jaki sens mają wypowiedzi w stylu "a my w federacji XXX to jesteśmy bardziej zajefajni niż inni bo robimy tak czy siak"

Kompletnie nic nie zrozumiałeś. Poproś kogoś, żeby Ci pomógł, bo tak na odległość, kolejnym słowem pisanym, nie jestem w stanie.
 
 
piotr_c 



Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3070
Skąd: Neverland
Wysłany: 16-07-2009, 11:07   

wojtek_r napisał/a:
Ale jaki sens mają wypowiedzi w stylu "a my w federacji XXX to jesteśmy bardziej zajefajni niż inni bo robimy tak czy siak"


wojtek_r napisał/a:
Chodziło mi bardziej o to, co ma do tego taka czy inna federacja, spisane standardy itp?


Masz rację. Zupełnie nic, zarówno w przypadku pierwszego pytania, jak i drugiego.

Widziałem kursantów IANTD trzymających w obecności instruktora maski na czole, za co mnie instruktor ganił od samego początku OWD. Podobnie widziałem CMAS'owców wchodzących na pokład rufowy łodzi bez napompowanego BCD a nawet z zakręconą butlą, za co mój instruktor urwałby mi jaja.

To kwestia instruktora a nie organizacji. Na szczęście ten pogląd staje się coraz popularniejszy, choć dla niektórych nadal te trzy czy pięć literek nazwy organizacji stanowią powód do mniemania o gwarantowanym wyższym poziomie wyszkolenia.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 16-07-2009, 11:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomekP 



Stopień: wystarczy OWD
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 1577
Skąd: W-wa
Wysłany: 16-07-2009, 14:07   

Niektórzy lubią się czepiać federacji, powoływać na standardy, programy szkoleń oraz na instruktorów, oczywiście tylko tych najlepszych i dobrych bo złych przecież nie ma.
Tymczasem IMHO to, że nurek popełnia błędy takie jak nie sprawdzenie sprzętu, czy też podejmuje decyzje jakie autorka wątku miała odwagę opisać, są tylko i wyłącznie osobistą sprawą konkretnego nurka posiadającego takie a nie inne doświadczenie i umiejętności. Doczepianie do tych zachować łatki organizacji nie ma sensu.

piotr_c napisał/a:
To kwestia instruktora a nie organizacji.

To jest kwestia nurka :)

"Zły" nurek to tylko zły nurek (chciałem napisać martwy nurek ale byłby to chyba kiepski żart :P ) a nie zły nurek wyszkolony w organizacji xxx przez instruktora yyy.
Nikt nikogo nie zmusza do nurkowania z kimś na siłę :)
Ostatnio zmieniony przez TomekP 16-07-2009, 14:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
styx 



Stopień: IANTD NTx Instructor
Kraj:
USSR

Wiek: 49
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 1731
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-07-2009, 14:16   

Plotek napisał/a:
... zły nurek wyszkolony w organizacji xxx przez instruktora yyy.


gdyby to były komentarze onetu zapewne pojawił by się także przytyk gdzie byli rodzice tego złego nurka...
 
 
piotr_c 



Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3070
Skąd: Neverland
Wysłany: 16-07-2009, 14:43   

styx napisał/a:
gdyby to były komentarze onetu zapewne pojawił by się także przytyk gdzie byli rodzice tego złego nurka...


...a wszystko to w ogóle wina tego tuska i jego PO. Donaldzie Tusku, gdzie wtedy byłeś? ;)
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 16-07-2009, 14:49   

piotr_c napisał/a:
a wszystko to w ogóle wina tego tuska i jego PO. Donaldzie Tusku, gdzie wtedy byłeś?

Skoro już wyszło szydło z worka:
http://www.pino.pl/gry-on...urkujacy-kaczor
 
 
nurkot 



Stopień: murena
Kraj:
Poland

Zaproszone osoby: 1
Wiek: 43
Dołączyła: 09 Mar 2008
Posty: 533
Skąd: Kraków
Wysłany: 16-07-2009, 14:57   

z mojego osobistego skromnego doświadczenia: procedury przed nurem, organizacje, rzeczywiste OOA...

1.im bardziej doświadczony nurek, tym mniej przywiązuje wagę do sprawdzenia czegokolwiek. (oczywiście mówię o 'płytkich', no deco, rec nurach).
2.większość nurków z dowolnej organizacji sprawdza się z partnerem z którym ma nurkować po raz pierwszy, wyjątek: francuski CMAS, tam sprawdzenie czegokolwiek jest baardzo dziwnie odbierane.
3.większość znanych mi nurków "z PADI" robiła kontrolę przed nurem, aczkolwiek bardzo różne to wyglądało, czasem b porządnie, czasem kończyło się na wciśnieciu bypassu w octo.
4.znani mi nurkowie CMASowscy właściwie też różne rzeczy kontrolowali, mało kiedy wg.ustalonego standardu, natomiast na nurkowaniach ze znanymi osobami, czy też którymś z kolei w ogóle pomijano coś takiego jak kontrola sprzętu.
5.większość znanych mi nurków IANTD robiła kontrolę na 5m wg ustalonego standardu, o którym nawet informowali partnera ;) natomiast absolutnie NIC nie było sprawdzane nigdy przed nurem.
6.znani mi nurkowie GUE robili kontrolę wg.swego standardu, natomiast nurkując z kimś nieGUE i niehogarthian nie do końca ta kontrola szła jak trzeba :co:

z sytuacją OOA miałam do czynienia ćwiczeniowo oraz wypadkowo (partnerzy) kilka razy.
a ja naprawdę niedługo nuram...

więc na pewno jest to coś z czym liczyć się trzeba i trzeba wiedzieć jak w takiej sytuacji zareagować. :prez:

rozmawiając niedawno z nurkiem o średnim stopniu wyszkolenia (tzn. już nie poziom podstawowy) spytałam go co zrobiłby w przypadku gdy partner pokazałby mu brak powietrza a on powiedział że: "nie wie" :!!:
po chwili zastanowienia powiedział że dałby mu swój główny automat (pływa w "rekreacyjnej" konfig. tzn krótkie węże, octo) ewentualnie octopus... ale chyba raczej nie!

następnie miałam okazję sprawdzić jak to jest w rzeczywistości... zasygnalizowałam brak powietrza (na szczęście 'ćwiczebny' na 5m): wyplułam automat i pokazuje partnerowi brak powietrza. on patrzy się na mnie. ja na niego - wciąż sygnalizuję brak powietrza, mój automat gdzieś dynda.. po chwili (nie była taka długa, ale wyraźnie było widać że partner mi "nie wierzy" ;) ) dostałam... jego automat (na krótkim wężu)- pomijając brak wygody (krótki wąż) to jeszcze musiałam mu go oddać po 2 wdechach ! podkreślam że było to planowane, symulowane przeze mnie OOA, byłam wypoczęta, wyluzowana, na płytkiej ciepłej wodzie, stosunkowo krótko bez powietrza wcześniej, a mimo to oddanie automatu po 2 wdechach i tzw. oddychanie partnerskie nie było dla mnie super komfortem.
nie było bynajmniej problemem, ale uświadomiłam sobie że gdyby po przepłynięciu 10m do partnera bez powietrza i dostaniu w końcu puszki do paszczy po 2 wdechach partner chciałby mi ją zabrać, to...
no cóż.. po chwili partner wyplątał octo i mi dał i ładnie się wynurzyliśmy. :roz:

w związku z tym co napisała Agnieszka, w związku z moimi doświadczeniami, myślę że odpowiednie zabezpieczenie dla partnera pełni kluczową rolę.

**albo konfiguracja hogarthian - b dobrze się sprawdza, szybka i skuteczna reakcja (nooo... chyba że ktoś sobie pływa na backupie, bo 'się zapomniał' :((: )

**albo sensownie zamontowany octopus, ŁATWO dostępny, tak by zarówno partner jak i nurek mieli szybki natychmiastowy dostęp do niego.
(widziałam już octo odczepiające się i szorujące po dnie, albo w ogóle NIE przyczepione, tzn z założenia szorują.. albo też tak sprytnie przymocowane, że mimo adrenaliny w wyniku OOA nie byłam w stanie ich odczepić :????: )

^ osobiście np. zawsze informuję partnerów o swojej konfiguracji: z czego mogą oddychać w sytuacji OOA i zarówno gdy mam dwa automaty i długiego węża CZY też pojedynczy I stopień i octopusa, backup dla partnera zawsze znajduję się w podobnym miejscu i procedura jest b podobna. tak więc mam nadzieję móc zawsze zrobić to szybko i bezpiecznie.
i oby tak było, czego życzę sobie i wszystkim nurkom. :beee:

PS. ciekawe czy wszyscy tu piszący zawsze wszystko porządnie kontrolują przed nurem i czy robili tak zawsze od początku i na ile miał na to wpływ instruktor, na ile partnerzy, na ile organizacja na ile samozaparcie... :????: :????:

[ Dodano: 16-07-2009, 15:00 ]
jacekplacek napisał/a:
http://www.pino.pl/gry-online/5066,diving-duck-nurkujacy-kaczor

"will dive 4 food" - słoooodkie :trawa:
 
 
wojtek_r 


Stopień: tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 49
Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 16-07-2009, 15:18   

hubert68 napisał/a:
wojtek_r napisał/a:
Nie, nie tak. Po prostu wypadek zaczyna się od zaniedbania drobnych szczegółów. Takich jak rutynowe wykonanie sprawdzenia możliwości skutecznego podania gazu partnurowi. Niektórzy nurkowie są "upierdliwi" w tym temacie i nie zaniedbują. W niektórych przypadkach jest to związane z rygorystycznymi normami federacji.


A ja jednak uważam, że federacja nie ma nic do rzeczy. Wypowiedź poniżej oddaje sens tego o czym myślałem (a co może niezbyt precyzyjnie wyraziłem).
Plotek napisał/a:

Tymczasem IMHO to, że nurek popełnia błędy takie jak nie sprawdzenie sprzętu, czy też podejmuje decyzje jakie autorka wątku miała odwagę opisać, są tylko i wyłącznie osobistą sprawą konkretnego nurka posiadającego takie a nie inne doświadczenie i umiejętności. Doczepianie do tych zachować łatki organizacji nie ma sensu.




hubert68 napisał/a:
A VBS to:
hubert68 napisał/a:
wykonać VBS czyli V-zmodyfikowany v-dril, pokręcić każdym zaworem pół obrotu w jedną i drugą stronę, B-kontrola bąbli czyli czy gdzieś na zaworach/złączach nie bąbluje i S-zmodyfikowany s-dril czyli podanie długiego węża partnerowi.
A dzięki, nie zauwazyłem zaszytego akronimu.
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 63
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 16-07-2009, 15:30   

nurkot napisał/a:
1.im bardziej doświadczony nurek, tym mniej przywiązuje wagę do sprawdzenia czegokolwiek. (oczywiście mówię o 'płytkich', no deco, rec nurach).


Dziwne masz doświadczenia. Z mojego punktu widzenia to bzdura. Nie widziałem jeszcze doświadczonego nurka, który by nie sprawdził wszystkiego. Kontrola na powierzchni zwykle bardziej potrzebna jest początkującym - bardziej doświadczonym nie wystarcza stwierdzenie, że automat jest i psika mu bajpas, tylko czy da się zniego oddychać w wodzie. Także z każdego stejdża. Czy działają inflatory, a nie tylko czy posykują. Niekiedy jest to kontrola na głebokości do 5 m, wspomniana przez ciebie. Sam tez taka właśnie kontrolę robię ZAWSZE i na każdym nurkowaniu, zarówno SV, jak i partnerskie B. Osobna to sprawa to decyzje po takiej kontroli. Niekiedy zapada decyzja o anulowania nurkowania zespołu, niekiedy o wycofaniu sie nurka, niekiedy o kontynuowaniu nurkowania z drobną ale nienaprawialną awarią (np. niewielki wyciek typu maczek do drobne bąbelki) i z pewnościa rodzaj planowanego nurkowania ma wpływ na podejmowanąa decyzję. Z mojego punktu widzenia najpierw decyzje podejmuje nurek, a potem reszta zespołu (np. partner). Powiedzmy partner podejmuje decyzję o kontynuowaniu nurkowania. Teraz ja podejme decyzje, czy decyduję sie nurkować z nim. Albo partner decyduje sie wycofac, a ja decyduję czy nurkuje solo, czy także sie wycofuje. Rzadko, ale zdarza sie, że następuje wynurzenie całego zespołu, naprawa niesprawności i ponowne wejście całego zespołu. To zalezy.
Niesprawdzenie działania sprzętu na początku nurkowania anuluje nurkowanie partnerskie ze mną. Nie może być partnerem ktos, kogo status jest niepewny, kto nie sprawdził czy istnieje i działa MOJA rezerwa.

BTW: Nigdy nie przeżyłem prawdziwego OOA zze swojej strony, a zdarzyło mi sie te parę razy nurkować, natomiast kilka razy przeżyłem OOA ze strony towarzyszącej mi w wodzie osoby (teoretycznie partnera, w praktyce niekoniecznie)
 
 
 
Judas 



Stopień: instruktor
Kraj:
Saint Kitts and Nevis

Wiek: 52
Dołączył: 26 Lut 2002
Posty: 533
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-07-2009, 16:51   

Wpełni popieram to co napisał TomM. Wg mnie właśnie wraz ze wzrostem doświadczenia sprawdza się więcej. Tylko ze trwa to krócej bo biegłość większa i bardzo czesto nie jest to wykonane w jakosci kursowej/demonstracyjnej.

I tak sie zastanawiam, bo mi sie tez nie zdarzyło jeszcze realne OOG z mojej strony (poza kawalem zrobionym mi przez kolege co mi zawory pozakrecal, ale sobie odkrecilem i tyle), jak musiala spasc jakosc szkolenia skoro co chwila slyszy sie o takich przypadkach.
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 16-07-2009, 17:03   

Cytat:
Wpełni popieram to co napisał TomM. Wg mnie właśnie wraz ze wzrostem doświadczenia sprawdza się więcej.


Tez sie moge pod tym podpisac. Co do sprawdzania - moze i wiecej, ale napewno inaczej. Duzo rzeczy sprawdza sie w trakcie klarowania sprzetu, podejrzewam ze niewidocznie dla osoby ktora tylko pobierznie nam sie przyglada.

Judas napisał/a:
...mi sie tez nie zdarzyło jeszcze realne OOG z mojej strony...


Mi sie zdazylo. Tyle ze nie OOG a poluzowanie pierwszego stopnia w trakcie sprawdzania czy umiem operowac galkami. Na tyle duze ze AO nie uszczelnial.
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 16-07-2009, 18:42   

Judas napisał/a:
jak musiala spasc jakosc szkolenia skoro co chwila slyszy sie o takich przypadkach.

Przypadkowy nur, nie dawno:
- Zrobiłem już dwa nurkowania. Teraz mam przerwę, ale zrobię jeszcze dwa i mam OWD
Przypadkowy nur, jeszcze niedawniej, po tym, jak usłyszał, że ma pewne elementy do poprawienia:
- I będziesz się u Niego dalej szkolił? Chłopie, tyle, co ja już zapłaciłem, dawno miałbym certyfikat!!
Do niektórych po prostu nie trafia, że certyfikat wydrukują sobie ładniejszy na domowej drukarce a płacą za umiejętności.
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 16-07-2009, 18:45   

TomM,Judas i Martin - wy jestescie po prostu skrzywieni i inaczej (czyli bez sprawdzenia) juz nie potraficie ;-) . Potraktujcie to jako zart, pls.

Judas - jak bylo jak nurkowales w Belgii ? Sorry, ale moje doswiadczenia z tutejszym CMASem, czy to LIFRAS czy NELOS, jak rowniez z francuskim i CMASem i FFFSM sa takie jak opisala Nurkot. Im wiecej gwiazdek, tym wiekszy kozak i nic sprawdzac nie musi. Narkoza azotowa tez go nie chwyta. Planowanie gazow - to dla mnientkich leszczy. I inne kwiatki. Nurkuje regularnie z ludzmi typu M1, M2, czy 4*. O kontroli sprzetu w wodzie zapomnijcie, na brzegu - calkowita wolna amerykanka, OOG - w ogole zapomnijcie (niektore backupy czy octo zapiete w kieszeniach lub fantayzyjnie zwiniete i umocowane guma do butli na plecach. Kiedy ostatnio, uprzedziwszy towarzystwo na wszelkie wypadek w dwoch jezykach zaczelismy robic OOG na 5 meterach(wiszac brzuchami jakies 30 cm na dnem), jeden pokazal nam zdecydowane "w gore", drugi nie czekajac zaczal mojego partnera ktory symulowal OOG wyciagac na powierchnie.

Jeszcze raz powiem - moze w Polsce to standard, tutaj czy we Francji (pomijam nurkow technicznych czy jaskiniowcow) - takie akcje budza zdzwienie i niemile komentarze. Podobnie jak plywanie do tylu czy utrzymywanie glebokosci, zamiast zlapanie sie reka czy staniecie na nogach ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed