Do niektórych po prostu nie trafia, że certyfikat wydrukują sobie ładniejszy na domowej drukarce a płacą za umiejętności.
Nie ma się co rzucac. Niech dobór naturalny zweryfikuje taką postawę
A co do tego co napisali Łukasz, TomM czy Martin: Panowie techniczni, obracacie się w środowisku, które ma pewne nawyki i niezmiennie wysoki poziom. Nie sądzę, by wasi partnerzy byli przypadkowi - sami na pewno filtrujecie tych, którzy nie spełniają standardów.
To co napisała Nurkot jest prawdą. Tyle że należałoby napisac "doświadczenie" w miejscu doświadczenia. Wiele znanych mi osób ma skłonności, że im więcej nurów (i to nie 50 czy 100, tylko >500), tym większą lagę kładzie na podstawowe rzeczy i działa w myśl zasady: "Po co mam robic cyrki z jakimś sprawdzaniem skoro to tylko 15m na koparkach".
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 16-07-2009, 20:21, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 16-07-2009, 23:13
piotr_c napisał/a:
obracacie się w środowisku, które ma pewne nawyki i niezmiennie wysoki poziom
Z technicznoscia bym nie przesadzal. Nie trzeba byc specjalnie wyszkolony, aby byc systematycznym. Nawyki wyrabiaja sie nie na kursach, ale w trakcie plywania, wraz z zwrostem doswiadczenia.
Jesli o mnie chodzi - mam wyjatkowy talent do platania lub niepodlaczania kabelkow, robienia wezelkow w najmniej potrzebnych miejscach, niepodpinania zlaczek. Pare niepotrzebnych sytuacji szybko uczy pokory.
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-07-2009, 10:03
gorcio napisał/a:
TomM,Judas i Martin - wy jestescie po prostu skrzywieni i inaczej (czyli bez sprawdzenia) juz nie potraficie . Potraktujcie to jako zart, pls.
Judas - jak bylo jak nurkowales w Belgii ? Sorry, ale moje doswiadczenia z tutejszym CMASem, czy to LIFRAS czy NELOS, jak rowniez z francuskim i CMASem i FFFSM sa takie jak opisala Nurkot. Im wiecej gwiazdek, tym wiekszy kozak i nic sprawdzac nie musi. Narkoza azotowa tez go nie chwyta. Planowanie gazow - to dla mnientkich leszczy.
Moje doświadczenia sa zupelnie inne (pomijam kwestie konfiguracji) wszystkie nurkowania perfekcyjnie omowione, przed i po (wszyscy wiedza co kto ma zamiar robic pod woda a po opowiadanie co sie udalo zrealizowac, co nie, jakie problemy i wnioski na przyszlosc). Wszyscy wpisani o ktorej wchodza do wody i wychodza, zapisany plan itd (wszystko na specjalnej tablicy w bazie i zabrane na dol do kamieniolomu i na biezaco sprawdzane. pomimo 70 m dostepnych zakaz przestrzegany nienurkowania ponizej 40 m na powietrzu. Innymi slowy jak w starych dobrych CMASowskich czasach.
gorcio [Usunięty]
Wysłany: 17-07-2009, 15:41
Judas napisał/a:
Moje doświadczenia sa zupelnie inne (pomijam kwestie konfiguracji) wszystkie nurkowania perfekcyjnie omowione, przed i po (wszyscy wiedza co kto ma zamiar robic pod woda a po opowiadanie co sie udalo zrealizowac, co nie, jakie problemy i wnioski na przyszlosc).
Coz - moje doswiadczenia sa inne.
Judas napisał/a:
Wszyscy wpisani o ktorej wchodza do wody i wychodza, zapisany plan itd (wszystko na specjalnej tablicy w bazie i zabrane na dol do kamieniolomu i na biezaco sprawdzane.
Tak jest dalej, w kazdych kamieniolomach w ktorych nurkuje. Ale ...
Judas napisał/a:
pomimo 70 m dostepnych
Gdzie sa takie kamieniolomy ?
Judas napisał/a:
zakaz przestrzegany nienurkowania ponizej 40 m na powietrzu. Innymi slowy jak w starych dobrych CMASowskich czasach.
To jest powiedzmy w wiekszosci nadal przestrzegane ... choc nie przez instruktorow CMASu ktorych znam.
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-07-2009, 16:14
kurcze kiedys podawalem namiary ale juz mi sie rozmylo... kamieniolom byl prywatny tzn nalezal do klubu i tylko czlonkowie klubu lub zaproszeni przez nich goscie mogli nurkowac. Te 70 mnie kusilo bo na dnie domy sa... Klub ktory tym zawiaduje byl z brukseli i spotykali sie tam w soboty. charakterystyczne ze do wody bylo z 20-30 m ale zainstalowano kolejke do transportu sprzetu.
Kamieniolom widoczny z drogi, polozony jakos ponizej brukseli w kierunku na francje
gorcio [Usunięty]
Wysłany: 17-07-2009, 16:55
Judas napisał/a:
Te 70 mnie kusilo bo na dnie domy sa... Klub ktory tym zawiaduje byl z brukseli i spotykali sie tam w soboty. charakterystyczne ze do wody bylo z 20-30 m ale zainstalowano kolejke do transportu sprzetu.
Brzmi jak Lessines, ale tam jest 50 maks chyba. Poza tym ... Lessines chyba zniknie ...
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 43 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-07-2009, 23:25
TomM napisał/a:
nurkot napisał/a:
1.im bardziej doświadczony nurek, tym mniej przywiązuje wagę do sprawdzenia czegokolwiek. (oczywiście mówię o 'płytkich', no deco, rec nurach).
Dziwne masz doświadczenia. Z mojego punktu widzenia to bzdura. Nie widziałem jeszcze doświadczonego nurka, który by nie sprawdził wszystkiego. Kontrola na powierzchni zwykle bardziej potrzebna jest początkującym - bardziej doświadczonym nie wystarcza stwierdzenie, że automat jest i psika mu bajpas, tylko czy da się zniego oddychać w wodzie.
no tak... swój sprzęt zazwyczaj taki doświadczony nurek kontroluje, ale mojego już zupełnie nie. ja oczywiście swój kontroluję, ale niekoniecznie on to widzi, więc właściwie nie wie nic na temat mojego. może dla niego (niej) jest to nur solo i tak to traktuje - płytki nur z mniej doświadczonym nurkiem. bo ja nie piszę o 50-70-tkach, gdzie wszystko ładnie zaplanowane co gdzie i jak (choć ostatnie wypadki na Sparmann trochę temu przeczą - "zejdziemy wspólnie na 50m a potem się zobaczy").
pisałam tu o mojej obserwacji nurkowań z bardziej doświadczonymi na 15 - 25m.
jasne że może być ta kontrola niezauważalna, ale np dziwne byłoby gdybym nie zauważyła czy partner sprawdził mój backup.
TomM napisał/a:
Nie może być partnerem ktos, kogo status jest niepewny, kto nie sprawdził czy istnieje i działa MOJA rezerwa.
no więc może rzeczywiście dla takiej osoby jest to nur solo, a ten mniej doświadczony sobie gdzieś tam po prostu się pałęta.
w każdym razie ja tam wolę sprawdzić, tak z zasady i reguły, te kilka minut nie zbliżą nas zbyt prędko do końca świata, a mogą czasem oddalić
no ale jak kolega gorcio pisał...za granicą dziwnie na to patrzą. oczywiście mówię o nurach tzw. "rec".
apropos
TomM napisał/a:
BTW: Nigdy nie przeżyłem prawdziwego OOA zze swojej strony
ja szczęśliwie też nie.
TomM napisał/a:
natomiast kilka razy przeżyłem OOA ze strony towarzyszącej mi w wodzie osoby
no ja też
a tak z ciekawości - jaka przyczyna OOA?
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 43 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-07-2009, 23:57
piotr_c napisał/a:
nurkot napisał/a:
ja szczęśliwie też nie.
Ale pływanie z partnerem podpiętym do octo całkiem nieźle Ci idzie
a dziękuję, dziękuję - całkiem przyjemnie i sprytnie się pływało
cieszę się jeszcze, że powiadasz, iż jakoś to wyglądało.
my kobiety, lubimy 'wyglądać' pod wodą
jasne że może być ta kontrola niezauważalna, ale np dziwne byłoby gdybym nie zauważyła czy partner sprawdził mój backup.
ja zawsze PATRZĘ na swojego aktualnego partnura - tak jak patrzę na siebie ...
odkąd tylko wysiądzie z auta, albo nawet w czasie jak jedzie ze mną ...
obserwuję jak się czuje, czy nie ma kaca, czy ma dobry humor ...
patrzę jak składa szpej ...
patrzę czy sie stresuje ...
jak wejdziemy do wody (płytko) to patrzę co go głównie zajmuje ... to wiele mówi ...
patrzę czy sprawdza sprzęt w wodzie (AO, SS, BCD, bubble itd.) - nie sprawdza? to przypominam delikatnie ...
jak widze jak on/ona sprawdza w wodzie (jestem obok) to sam już raczej nie muszę ...
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 20-07-2009, 06:37
nurkot napisał/a:
ale np dziwne byłoby gdybym nie zauważyła czy partner sprawdził mój backup.
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 43 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-07-2009, 07:01
jacekplacek napisał/a:
nurkot napisał/a:
ale np dziwne byłoby gdybym nie zauważyła czy partner sprawdził mój backup.
Backup?
a nie? Ty raczej bez względu na to w jaki sposób sprawdzasz sprzęt - na powierzchni czy też tuż po zanurzeniu raczej widzisz czy działa backup partnera..
Beeker napisał/a:
czy nie ma kaca
no tak.. niektórzy przecież za pomocą nurów leczą kaca
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-07-2009, 10:28
gorcio napisał/a:
Judas napisał/a:
Te 70 mnie kusilo bo na dnie domy sa... Klub ktory tym zawiaduje byl z brukseli i spotykali sie tam w soboty. charakterystyczne ze do wody bylo z 20-30 m ale zainstalowano kolejke do transportu sprzetu.
Brzmi jak Lessines, ale tam jest 50 maks chyba. Poza tym ... Lessines chyba zniknie ...
Chyba to bylo Lessines ale mi pokazywali mapke z 70, bylem na 45 i jeszcze duuuzo bylo do dna...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko