Witam. Mam pytanie, chciałbym swoje pierwsze podwodne kroki zacząć od INTRO, czy ktoś mogłby podzielić się wrażeniami, bo to będzie mój pierwszy raz pod wodą;)
Mnie się intro trafilo po angielsku (taa, może dobrze, ze nie po francusku???) i wiesz - niby wszystko z teorii i zajęć basenowych rozumiałam, ale jednak potem, w wodzie, okazało się, że można było zrozumieć jeszcze lepiej. Gdybym teraz miała robić intro w jakiejkolwiek innej dziedzinie - zdecydowanie zrobiłabym to w najlepiej opanowanym języku.
Nie robiłam nigdy intra, ale dosyć napatrzyłam się w Egipcie na "Liptonów (nazwa, jak można się domyslić, od wciągania i wyciągania, bo mniej więcej tak wygląda "intro" )" - z reguły 30% osób rezygnuje z drugiego zanurzenia, większość ma problemy z zanurzeniem, wszyscy są mocno spanikowani przed wejściem (a właściwie wrzuceniem) do wody. Jeśli jednak ktoś opanuje strach, i uspokoi się w wodzie,
to wrażenia są niezapomniane
Razem z mężem przygodę z nurkowaniem zaczęliśmy od wyprawy na Giftun - po zobaczeniu rafy (w samym ABC) po pół roku byliśmy znowu w Egipcie, tym razem z plastikiem.
Ja podobnie jak jurekK zamierzam wybrać się na intro, zeby zobaczyC czy nurkowanie jest dla mnie. Takze jesli ktoś moze z detalami opisac swoje wrażenia to było by bardzo miło.
pozdr
Ostatnio zmieniony przez greg 22-11-2009, 10:18, w całości zmieniany 1 raz
Takze jesli ktoś moze z detalami opisac swoje wrażenia to było by bardzo miło.
O wlasnie, znalazl sie ktos kto zadal to pytanie w formie o jakiej ja nie pomyslalem;) detale...na co powinno się być przygotowanym...nie strach pisze za mnie ale CIEKAWOŚĆ
[ Dodano: 22-11-2009, 10:47 ]
greg napisał/a:
Takze jesli ktoś moze z detalami opisac swoje wrażenia
Dla przyzwoitosci dodam ze jak sam bede juz po, nie omieszKam detalami z innymi Chetnymi szczegołowych opowiesci, sie podzielic;)
Wiek: 42 Dołączył: 29 Mar 2007 Posty: 395 Skąd: Września/Poznań
Wysłany: 22-11-2009, 11:17 Re: INTRO
arkac123 napisał/a:
Nie robiłam nigdy intra, ale dosyć napatrzyłam się w Egipcie na "Liptonów (nazwa, jak można się domyslić, od wciągania i wyciągania, bo mniej więcej tak wygląda "intro" )"
Trzeba unikać masówki, najlepiej jak intro zrobi Wam jakiś nurkujący znajomy/znajoma nie koniecznie instruktor, tak żeby nie wyglądało to jak w Egipcie.
Nie robiłam nigdy intra, ale dosyć napatrzyłam się w Egipcie na "Liptonów (nazwa, jak można się domyslić, od wciągania i wyciągania, bo mniej więcej tak wygląda "intro" )"
Trzeba unikać masówki, najlepiej jak intro zrobi Wam jakiś nurkujący znajomy/znajoma nie koniecznie instruktor, tak żeby nie wyglądało to jak w Egipcie.
He He...ja zacznę odwrotnie...najpierw basen a potem Egipt
[ Dodano: 22-11-2009, 13:55 ]
greg napisał/a:
A Ty jurekk kiedy robisz INTRO?
nooo...mam nadzieję że wKrótce obstawiam czas od jutra do końca listopada;)Czas pokaże ... nie omieszkam pochwalic się na forum;)
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2009, 14:17
jurekk napisał/a:
Witam. Mam pytanie, chciałbym swoje pierwsze podwodne kroki zacząć od INTRO, czy ktoś mogłby podzielić się wrażeniami, bo to będzie mój pierwszy raz pod wodą;
Jeżeli jest taka opcja: nie idź! Żadnego intro, nurkowania a najlepiej, jak sobie uświadomisz cały wrodzony i uzasadniony pierwotny lęk do wody. To najlepszy sposób, żeby oszczędzić sobie czasu, kłopotów, wydatków, ryzyka, zimna i nie wiem ilu jeszcze nieprzyjemności... To jak wzięcie pierwszej działki: powinni tego zabronić.
Chłopaki bez kitu wyluzujcie!
Kto ma wam powiedzieć o detalach intra? Było zajebiście i tyle. Dla każdego co innego jest fajne.
Jedyne co to doradziłbym intro zrobić w jakimś ciekawym krajobrazie pod wodą,tzn morze jakieś ciepłe najlepiej. No i niech was prowadzący balansuje.
I luuuuuz panowie bo inaczej to lipa.
Zresztą jacekplacek ma rację - wiecie jakie to niebezpieczne nurkować? Stary nie pchaj się z łapami do frezarki bo ci je poucina. Moja żona po odsłuchaniu wstępu do discovery powiedziała: "Basta".
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2009, 15:25
PARYS napisał/a:
Zresztą jacekplacek ma rację - wiecie jakie to niebezpieczne nurkować?
Nie chodzi o niebezpieczne, tylko o brak odwyku. W przeciwieństwie do pierwszego kieliszka czy papierosa, smakuje od razu
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 22-11-2009, 15:26, w całości zmieniany 1 raz
do jacekiplacek
Intencje zostały odebrane prawidłowo ;)dzięki:)
PARYS napisał/a:
Zresztą jacekplacek ma rację - wiecie jakie to niebezpieczne nurkować? Stary nie pchaj się z łapami do frezarki bo ci je poucina.
Luz to moje drugie imie;)
No nie mogę odmówić sobie skomentowania drugiej części cytatu, bo muszę chyba wyjaśnić moją obecność tutaj;)
Hmmm…gdybym napisał, że postanowiłem popisać się przed dziewczyną i w pożyczonym, ukradzionym czy kupionym sprzęcie wskoczyć do pierwszej lepszej glinianki zrozumiała byłaby dla mnie dygresja dot. frezarki;)…ale że w jakimś stopniu zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństw(internet jest skarbnicą i takiej wiedzy;)…dlatego właśnie chcę zacząć od intro, pod opieką instruktora, który wraz ze mną dostaje porządny zastrzyk mego zaufania. Dla takich „kotów” jak ja i Greg, o ile mogę mówić w jego imieniu( upomni mnie jakby co;) , każda wskazówka może okazać się cenna czy po prostu ciekawa, a zagadnięcie o opinie innych kiedyś początkujących, nie wynikaja z brawury, ale świadczą chyba o czymś zupełnie odwrotnym
pozdrawiam, a łapy dziękują za troskę:)
Mysle, ze niektórzy koledzy popadaja w skrajnosc. Moj dobry kolega zrobił kurs P1 2 lata temu i póki co nie splajtował i nurkuje od czasu do czasu. Oczywiscie moze sie tak zdarzyc ze mnie albo jurkak tak wciagnie ze nie bedziemy z wody wychodzic ale czy miec taką pasję nie jest pikne? Lepiej sie zrujnowac sie własnie w ten sposób niz przepuscic dzjengi np. w kasynie czy na inne bzdety.
Jurekk czekam na Twoje wrażenia. Nasmaruj tu jak bylo. Thx.
Oj, chłopaki (to do tych przymierzających się do intro) - ja swojego chyba nie powinnam Wam opisywać... Bo... chyba jakiś nienormalny wyjątek jestem - intro mnie wcale nie wciągnęło. Owszem, było takie "Liptonowe" w Egipcie i główna moja refleksja po powrocie była: po co tam schodzić, skoro pływając po wierzchu w ABC widzę więcej kolorów???
I dopiero 4 lata później wlazłam do wody już kursowo.
Pełnej relacji z intro to teraz nie napiszę, bo nie wszystko pamiętam, ale pamiętam jeden fragment tego nura związany z wspomnianą tu już przez arkac123 paniką: był taki moment, kiedy stwierdziłam, że... nie ma obok mnie instruktora. Głębokość nie była powalająca, pewnie kilka metrów, no ale jak na pierwszy raz to przeciez otchłań no i tak się rozejrzałam,a tu instruktora zero. Z wrażenia zgubiłam automat... No wyleciał z paszczy, co ja na to poradzę... I wtedy miałam w głowie tylko jedno: NIE WOLNO UCIEKAĆ NA POWIERZCHNIĘ. MAM SIĘ OPANOWAĆ, ZNALEŹĆ AUTOMAT ITD... Udało się. Pomacałam ręką, znalazłam ustrojstwo, wsadziłam do paszczy i już tylko nie miałam ochoty się bawić w samodzielne wydmuchanie wody (bo nawet o tym udało mi się pamiętać), posłużyłam się bypassem. Uff. A potem pomyślałam jeszcze ociupinkę, przypomniałam sobie o dodatkowym wymiarze i spojrzałam w górę. Instruktor, jak byk, tam był i kontrolował mnie odgórnie. No w sumie racja, to nie ja miałam onswerwować jego, tylko on mnie... Uff. Nura dokończyliśmy spokojnie
I oprócz refleksji "po co" (oj, jaka byłam głupia...), myślałam sobie po tym intrze tak: fajnie, spróbowałam w życiu kolejnej rezczy, jestem dumna, że pomimo "awarii" automato-paszczowej poradziłam sobie, nie spanikowałam w postaci wyskoczenia na powierzchnię, sama wybrnęłam z kłopotu i już.
A największym koszmarem była droga powrotna łódką... Dramanexu nam nikt nie zaoferował... Czy jak to się tam nazywa...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko