Post powitalny poszedł , zatem pora pomarudzić troszkę
Jako, że kurs w tym roku już, gdzieś na przełomie czerwca i lipca to najwyższa pora abym zaczął wyjaśniać swoje ostatnie wątpliwości.
Napiszę w punktach aby łatwiej było ustosunkowywać się osobą co będą ewentualnie miały ochotę odpowiedzieć
Chciałbym także prosić o nie sprzeczanie się , gdyż padną tu pewne kontrowersyjne nazwy, czy nawet jedno nazwisko. To ma mi pomóc, a dysputy odnośnie wyższości czegoś nad czymś już było troszkę i wystarczy
1. Wybór pomiędzy CMAS a PADI.
Jedna z trudniejszych decyzji.Skłaniam się w stronę tego pierwszego. Nie mam w planach robienia instruktorki , ale raczej rekreacyjnie.Czy to będzie WM, czy jaskiniowe czy jakiekolwiek w bardziej jeszcze odległym czasie to wydaje mi się, że wybór jest odpowiedni.
Z drugiej strony we Wrocławiu jest o wiele więcej ośrodków PADI zarówno szkoleniowych jak i sklepów współpracujących z bazami PADI.
Chciałbym usłyszeć czy CMAS może być, a przede wszystkim czy ma to jakieś większe znaczenie biorąc pod uwagę moje plany o których pokrótce wspomniałem.
2. Miejsce kursu
Drugie pytanie wzbudzi zapewne największe kontrowersje, ale...
Jako, że chcę połączyć mój kurs ze spływem kajakowym to wybór ( wstępnie ) padł na Sorkwity ( spływ szlakiem Krutyni ), a to wskazuje na wybór bazy Tomka Strugalskiego.
I tutaj prośba do osób na to pytanie odpowiadających. Nie chcę czytać o Waszych wpisach odnośnie jaki to On jest czy nie jest. Są to subiektywne oceny , a ja wolałbym krótko i zwięźle czy uczą tam dobrze i czy posiądę wiedzę, która umożliwi mi bezpieczne nurkowanie.
Wiem, że to zależy głównie od instruktora stąd pytanie bardziej skierowane do osób, które są na bierząco z tym co tam się dzieje.
I drugie pytanie, które mnie ostatnio zastanawia dotyczy przebiegu kursu. Prawie wszędzie są zajęcia basenowe czego tam nie ma , a za to jest więcej zajęć w jeziorze.
Przyznam, że jest to też jeden z powodów skłaniających mnie na wybór tej bazy, gdyż taki sposób mi odpowiada najbardziej.
I do osób, które tam robiły kurs to pytanie czy jest to dobre rozwiązanie z perspektywy czasu.
Mam jakieś pytania jeszcze, ale właśnie stwierdziłem, że zadam je później, bo póki co to te dwie sprawy są dla mnie najistotniejsze w tej chwili.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za konstruktywne wypowiedzi mając nadzieję, że uszanujecie moją prośbę o uniknięcie dysput nie na temat
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 24-01-2010, 13:37
Vortavor napisał/a:
Prawie wszędzie są zajęcia basenowe czego tam nie ma , a za to jest więcej zajęć w jeziorze. Przyznam, że jest to też jeden z powodów skłaniających mnie na wybór tej bazy, gdyż taki sposób mi odpowiada najbardziej.
Pomijajac cala reszte:
Poczatki w jeziorze to niepotrzebne wprowadzanie stresu w momencie gdy walczysz z opanowaniem sprzetu. Wyobraz sobie, ze wsiadasz pierwszy raz do samochodu, jednak zamiast placu manewrowego startujesz w centrum Warszawy. Pewnie ze mozna, tylko ze zamiast skupiac sie na tym co w tej chwili bedzie najwazniejsze (znaczy sie obsluga sprzetu), bedziesz koncentrowal sie na ruchu w okolo, przez co poczatki beda trudniejsze i trwaly dluzej.
W prawdzie niektore organizacje sugeruja, zeby poczatki robic w wodach basenopodobnych - w europie nie znam ani jednego miejsca, ktore by tak mozna bylo nazwac. Nawet droga na zakrzowku czy koparki nie sa basenopodobne - chociazby z tej przyczyny ze tempeperatura zmusza cie do ubrania grubego neoprenu a dotkniecie podloza wzbudza osad i redukuje widocznosc.
Wiek: 42 Dołączył: 29 Mar 2007 Posty: 395 Skąd: Września/Poznań
Wysłany: 24-01-2010, 13:48 Re: Kilka wątpliwości
Vortavor napisał/a:
Chciałbym usłyszeć czy CMAS może być, a przede wszystkim czy ma to jakieś większe znaczenie biorąc pod uwagę moje plany o których pokrótce wspomniałem.
Może być, nie ma większego znaczenia.
Vortavor napisał/a:
2. Miejsce kursu(...)
Najlepiej pogadaj z instruktorem osobiście i będziesz wiedział czy Ci pasuje bo tu zawsze opinie będą subiektywne.
Poczatki w jeziorze to niepotrzebne wprowadzanie stresu w momencie gdy walczysz z opanowaniem sprzetu. Wyobraz sobie, ze wsiadasz pierwszy raz do samochodu, jednak zamiast placu manewrowego startujesz w centrum Warszawy. Pewnie ze mozna, tylko ze zamiast skupiac sie na tym co w tej chwili bedzie najwazniejsze (znaczy sie obsluga sprzetu), bedziesz koncentrowal sie na ruchu w okolo, przez co poczatki beda trudniejsze i trwaly dluzej.
zakladajac ze masz 10h na nauke, warto 5 z nich spedzic na placu?
w sytuacji idealnej, czyli najpierw tyle czasu ile potrzeba na opanowanie umiejetnosci na basenie, potem tyle ile potrzeba na opanowanie umiejetnosci w jeziorze OK. w realnej juz nie do konca. jesli ktos nie ma problemow zeby np. zamoczyc glowe w jeziorze, otworzyc oczy pod woda itp, stres nie jest znowu taki duzy. inna sprawa, ze nie da sie w PL zabrac 4 czy 6 kursantow jednoczesnie w jeziorze, na basenie i owszem.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 24-01-2010, 14:26
Padmapatra napisał/a:
No tak. Dla jednych to wada, a dla innych może być zaletą.
Zazwyczaj dla ego instruktora, ktory ma mozliwosc pokazania Ci jaka z ciebie dupa. Spojrz na wiekszosc "zaawansowanych" kursow - przebiegaja wlasnie w ten sposob. Pierwszy moment: wprowadzenie duzego stresu u kursanta i pokazanie mu niczego nie umie. Potem stress management i pochwala jak sobie dobrze radzi.
Haw napisał/a:
zakladajac ze masz 10h na nauke, warto 5 z nich spedzic na placu?
Jesli w ciagu tych 5h nauczysz sie wiecej niz w ciagu 20h na ulicy - warto. Wiekszosc ludzi uczy sie szybciej, gdy wiedza podawana jest malymi porcjami, bez niepotrzebnego stresu.
Vortavor napisał/a:
Stresu się nie obawiam i dlatego wolałbym takie coś.
Twoj cyrk, twoje malpy. Po co uczyc sie od innych, skoro mozna te same bledy robic na nowo?
Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 24-01-2010, 14:33
Na początku skupiasz się na rzeczach mniej istotnych. Czy PADI/CMAS/IANTD/SSI/... nie ma to większego znaczenia.
Jeśli pasuje Ci taki kurs w stylu zgrupowania harcerskiego i do tego masz tam coś jeszcze do zrobienia to porozmawiaj z instruktorem, poznaj jego wymagania oraz to co oferuje i jeśli taka rozmowa nie wzbudzi w Tobie negatywnych odczuć to zacznij kurs.
Jednak następny proponuję zrobić u innego instruktora i może nawet w innej organizacji abyś miał szersze spojrzenie na różne metody nauczania.
Osoba tego konkretnego instruktora jest delikatnie mówiąc mocno kontrowersyjna, ale tak jak napisałeś, ja go osobiście nie znam (i nie mam zamiaru poznać) więc nie będę oceniał jego umiejętności instruktorskich.
Na przełomie czerwca i lipca woda na małej głębokości powinna być ciepła, chociaż przejrzystość będzie raczej mała. Osobiście wolałbym zacząć na basenie, ale w sumie to chyba nie jest aż tak bardzo istotne, przynajmniej od razu będziesz wiedział co cię czeka w przyszłości w polskich jeziorach
Ano pierwszy. Na parkingu koleś kazał ruszyć,przejechałem kawałek, zobaczył chyba, że ze zmianą biegów nie ma problemów i kazał jechać.Ale nie narzekam, bo za pierwszym podejściem później zdałem.
Ale wracając do tematu.Właśnie po to się pytam aby uzyskać odpowiedź od ludzi którzy już robili kurs taką metodą, czyli bez wstępu basenowego.Chciałbym poznać ich odczucia z perspektywy czasu.
Co do rozmowy z instruktorem to tutaj jest problem odległości.Mogę jedynie przed kursem telefonicznie porozmawiać, a wiadomo, że telefoniczna rozmowa nie da mi za wiele odpowiedzi.
To jest ten minus robienia kursu nie na miejscu, ale jak już wspomniałem chciałbym połączyć to z innymi planami.
Chociaż jeśli ten temat wpłynie na zmianę planu to nie zamykam sobie drogi aby kurs robić na miejscu , a później tam sobie pojechać
Dlatego też na tyle wcześniej porusza, tą sprawę
Plotek napisał/a:
Na początku skupiasz się na rzeczach mniej istotnych. Czy PADI/CMAS/IANTD/SSI/... nie ma to większego znaczenia.
Właśnie dlatego się spytałem czy ma to różnicę. Znając siebie jestem prawie pewien, że za jakiś czas zrobię kurs również w drugiej organizacji, ale na początek muszę wybrać tą pierwszą
Ostatnio zmieniony przez Vortavor 24-01-2010, 14:58, w całości zmieniany 1 raz
1.
a) nie wazna organizacja - wazny Instruktor
b) a moze NAUI? ja przenioslam sie z CMAS do NAUI i to byla jedna z lepszych decyzji w moim nurkowaniu... (poza tym CMAS w Polce ma sie niejak do CMAS europejskiego, jest ciut "oldfashioned", ale w nienajlepszym tego slowa znaczeniu...)
c) zdecydowanie zajecia basenowe, dopiero potem wody otwarte (redukcja stresu ma znaczenie dopiero wtedy, kiedy naprawde zaczynasz czuc panike przed wejsciem do wody juz po zalozeniu ciezkiego sprzetu...)
2. NIEeeee, nie zawsze "slawne" nazwisko gwarantuje jakosc - wiecej na prv.
pozdrowienia
Ostatnio zmieniony przez Syrenka_013 24-01-2010, 15:01, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 05 Mar 2009 Posty: 37 Skąd: ze stołowego
Wysłany: 24-01-2010, 16:46
masz parę fajnych centrum nurkowych we Wrocławiu będziasz miał ekipę do wypadów
u siebie to ważne, polecam jedno zaprzyjaźnione na Saperów porozmawiaj z kilkoma instruktorami i działaj może nawet już pora na basen
.
Właśnie po to się pytam aby uzyskać odpowiedź od ludzi którzy już robili kurs taką metodą, czyli bez wstępu basenowego.Chciałbym poznać ich odczucia z perspektywy czasu.
Swój pierwszy kurs nurkowy zrobiłem właśnie w taki sposób - w wodach basenopodobnych, czyli w jeziorze. Czy jestem z niego zadowolony i czy postąpiłbym tak po raz drugi ? Ja tak, ponieważ wodę uważam za swój żywioł, zanim zacząłem swoją przygodę z nurkowaniem przez wiele lat byłem ratownikiem wodnym i to jak "wygląda" woda w naszych jeziorach, nie było dla mnie zaskoczaniem. Czy jest to właściwy początek drogi dla Ciebi, tego nie wiem, gdyż nie znam Twojego dowiadczenia związanego z wodą, ani odporności na sytuacje stresowe, którą niewątpliwie jest pierwsze zanurzenie z automatem pod wodę. Niewątpliwei zajęcia w basenie są zdecydowanie mniej stresujące i te polecam osobą rozpoczynającym kurs nurkowy.
Jeżeli zaś chodzi o organizację, to zdecydowanie zgadzam się z przedmówcami - organizacja nie ma żadnego znaczenia, ważna jest osoba, która będzie Ciebie szkoliła, jej wiedza i umiejętność jej przekazania, profesionaliza i entuzjazm.
masz parę fajnych centrum nurkowych we Wrocławiu będziasz miał ekipę do wypadów
u siebie to ważne, polecam jedno zaprzyjaźnione na Saperów porozmawiaj z kilkoma instruktorami i działaj może nawet już pora na basen
A właśnie. Jak to wygląda z basenem? Są zajęcia wcześniej, np teraz, a w otwartych jak będzie cieplej?
A właśnie. Jak to wygląda z basenem? Są zajęcia wcześniej, np teraz, a w otwartych jak będzie cieplej?
Jak jesteś bardzo twardy, to możesz zacząć nurkować w wodach otwartych teraz. Wczoraj nurkowałem w Ińsku (pomijam to, że jest lód) woda ma temp. między "0", a 2 stopnie . Jeśli dasz radę, to zapraszam do Szczecina
Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 24-01-2010, 18:40
Zajęcia basenowe możesz zacząć już teraz. Niedaleko sorkwit jest jez. piłakno tam ma bazę aquarius ale może któreś z Wrocławskich centrów nurkowych też kończy kursy w tym rejonie?
Z bazy w Sorkwitach zrezygnowałem po rozmowie z kimś kto przedstawił mi konkretne powody dla tegoż kroku.
Także drugie pytanie już nieaktualne i będę robił pewnie kurs na miejscu.Pozostaje jeszcze wybór instruktora, zatem jak ktoś ma godnych polecenia we Wrocławiu to z chęcią posłucham któż to taki
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 26-01-2010, 23:28 Re: Kilka wątpliwości
Vortavor napisał/a:
Nie mam w planach robienia instruktorki
O Boże...
Vortavor napisał/a:
Czy to będzie WM, czy jaskiniowe czy jakiekolwiek
O Boże...
Zastanów się troszkę. Piszesz tak: "Mam w planie kurs szybowcowy, chyba nie będę instruktorem pilotażu, ale myślę, że na wypadek zaawansowanej akrobacji bojowej na odrzutowcu naddźwiękowym lub lądowaniu transportowcem na lotniskowcu wybór szkółki "Megaloman" będzie dobrym wyborem...
Nie wiesz nic o nurkowaniu, zrób gdzieś jakiś kurs podstawowy i tyle.
Gdybym wiedział coś o nurkowaniu to bym tutaj nie pisał.
Jeśli nie masz nic konstruktywnego do wniesienia w tym temacie to wypowiedź jest zbędną.
A ironiczne komentarze nie na miejscu i preferowałbym o jakieś komentarze, które mają mi pomóc w pierwszych krokach stawianych w świecie nurkowania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko