Wiek: 59 Dołączył: 19 Sie 2009 Posty: 66 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-02-2010, 15:55
styx napisał/a:
Może czy po prostu gdzieś to usłyszałeś ?
Tak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia. Jeśli w DAN jest inaczej to super ale doradzałbym dokładnie sprawdzić. Ja profilaktycznie mam SS-plastic.
Wiek: 49 Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 1731 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-02-2010, 16:07
rafixpol2 napisał/a:
styx napisał/a:
Może czy po prostu gdzieś to usłyszałeś ?
Tak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia. Jeśli w DAN jest inaczej to super ale doradzałbym dokładnie sprawdzić. Ja profilaktycznie mam SS-plastic.
Pozdrawiam mądrzejszy , ... trochę, o wiedzę
Niby logicznie ale na szczęście albo nieszczęście ubezpieczeniami rządzą umowy. Jak coś nie jest wyłączone albo włączone w ten czy inny sposób to nie domyślamy się intencji ubezpieczyciela.
Ale żeby mieć pewnośc - jak wskażesz konkretny przykład ubezpieczalni to chętnie głębiej zweryfikuję temat.
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-02-2010, 16:43
rafixpol2 napisał/a:
Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia
Mylisz 2 rzeczy uprawnienia do nurkowania, jesli ich nie masz pewnie ubezpieczenie nie zadziala a kurs na SS. Analogicznie jak bedziesz mial wypadek z kompasem na rece to jak nie masz kursu nawigacji ubezpieczenie nie dziala?
Wg twojego toku rozumowania nalezaloby robic prawo jazdy na diesla, benzyne, automat, syrenke, ferrari itd.
Wiek: 59 Dołączył: 19 Sie 2009 Posty: 66 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-02-2010, 16:56
Judas napisał/a:
rafixpol2 napisał/a:
Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia
Mylisz 2 rzeczy uprawnienia do nurkowania, jesli ich nie masz pewnie ubezpieczenie nie zadziala a kurs na SS. Analogicznie jak bedziesz mial wypadek z kompasem na rece to jak nie masz kursu nawigacji ubezpieczenie nie dziala?
Wg twojego toku rozumowania nalezaloby robic prawo jazdy na diesla, benzyne, automat, syrenke, ferrari itd.
Być może mylę dwie rzeczy ale myślę , że jeżdzenie dieslem po raz pierwszy , gdy na codzień używa się samochodu benzynowego jest zdecydowanie bardziej bezpieczne niż używanie suchara po raz pierwszy w momencie kiedy pływa się w piance. W przypadku wypadku jakoś bez certyfikatu nie wyobrażam sobie udowodnienia , że "ten" raz nie jest pierwszym.
Ale nie bierzcie tego tak bardzo do siebie. Nie chciałbym, by wywiązała się jak zwykle strasznie wydumana polemika i wielopostowe udowadnianie , kto ma rację. Moim zdaniem każdy , kto używa suchara powinien przejść kurs, bo ten dość mocno otwiera oczy na hipitetyczne sytuacje. Licho nie śpi. A wypadek można mieć na prostej drodze bez własnej winy.
Pozdrawiam i ....
Myślę że da radę namówić jakiegoś instruktora aby zrobił kurs AOWD w SS łącząc pożyteczne z pożytecznym.
popieram - dobry instruktor nie powinien robić problemów
a co do pływania w suchym to wszelka pomoc doświadczonych kolegów jest wskazana, ale co instruktor to instruktor - interpretacje teoretyczno - ksiazkowe mogą być tak różne ilu czytajacych
ak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia. Jeśli w DAN jest inaczej to super ale doradzałbym dokładnie sprawdzić. Ja profilaktycznie mam SS-plastic.
błąd jak ktoś skacze ze spadochronu i będzie miał ubezpieczenie dot. sportów extremalnych to ubezpieczenie go obejmuje czy skakał, pływał czy jechał rowerem górskim i wytrąbił w drzewo. Jeżeli nurek jest wogóle ubezpieczony w takim charakterze nie ma znaczenia czy miał uprawnienia czy nie na kompas , czy nauczył się obsługi ss i jaki miał stopień wtajemniczenia. Jeżeli miał tylko podstawowe ubezpieczenie zdrowotne to ...sorry
ja tam mogę nawet OWD zrobić w SS gdyby ktoś chciał.:)
Gdyby nie bylo takiej mozliwosci to skandynawowie mieli by prze...
Co do wypowiedzi kolegi bell23 wyraznie sie nie zrozumielismy; ss jako jedno z nurkowan do aowd jest w cenie, natomiat jak ktos chce zrobic kurs i miec plastik to musi dorobic jeszcze dwa nury...
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 18-02-2010, 20:23
Tomasz Łach napisał/a:
ss jako jedno z nurkowan do aowd jest w cenie, natomiat jak ktos chce zrobic kurs i miec plastik to musi dorobic jeszcze dwa nury..
Hm... to jak jest we wspomnianej wcześniej przez Ciebie Skandynawii ???
Jak ktoś robi OWD w suchym( bo w innym niebezpiecznie ) to kasują go dwa razy ??? I co najpierw robi instruktor , uczy podstaw nurkowania czy suchego ?? Bo chyba musi to zrobić razem , po prostu inaczej się nie da, ( OWD ma robić w gaciach? a resztę w suchym?) i tylko dla kasy wymyślane są takie głupoty jak osobny kurs na suchy i plastik do tego.
Hm... to jak jest we wspomnianej wcześniej przez Ciebie Skandynawii ???
piotrkw napisał/a:
Przejaskrawiłem ale .....
Podobnie jak i w Polsce. Oczywiście w zakresie danej organizacji.
Dla przykładu w PADI jeśli kursanci używają suchych skafandrów podczas nurkowań na wodach otwartych, muszą ukończy sesję basenową w suchym skafandrze przed nurkowaniem na wodach otwartych.
W swym pytaniu nie tyle przejaskrawiłeś co "utrudniłeś sobie życie".
Student realizuje kurs OWD standardowym cyklem + nabywa umiejętności związane z bezpiecznym i prawidłowym nurkowaniem w SS.
Dodam, że wbrew pozorom obecność SS nie utrudnia swobodnego toku przyswajania jak to określiłeś podstaw nurkowania.
Brak negatywnych nawyków pozwala na bezkolizyjne szkolenie OWD + SS.
Szeroko rozumiane podstawy są te same lecz w oczywiście z większa ilością nurkowań.
Ostatnio zmieniony przez Bogen 18-02-2010, 21:09, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 18-02-2010, 21:25
Bogen napisał/a:
W swym pytaniu nie tyle przejaskrawiłeś co "utrudniłeś sobie życie"
Nie, ponieważ znam odpowiedź.
I nurkując w centrach norweskich byłem pytany o ilość nurkowań w suchym a nie o "plastik na suchy" . Czegoś takiego nawet nie mieli w programie swoich szkoleń.
Pozdrawiam Piotr
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 18-02-2010, 21:26, w całości zmieniany 1 raz
ja tylko nie bardzo rozumiem podejście takie gdy stać mnie na wydanie paru klocków na skafander, ale szkoda mi 200-300 PLN żeby się nauczyć go obsługiwać...
nie chodzi o to czy stac, tylko czy produkt jest wart swojej ceny (obecnie blizej 400-500 niz 200-300) oraz czy jest tym czego potrzebujesz. sprobuje wyjasnic przez analogie: stac mnie, zeby isc na kurs obslugi pakietu Office (powiedzmy ze zaplacilem duzo wiecej za pakiet niz za kurs), mimo to pisze dokumenty bez kursu. pewnie gdybym poszed, pisalbym/formatowal je byc moze troche lepiej i troche szybciej. pytanie, czy tego potrzebuje?
Tak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku.
Nie do końca. W różnych OWU jest to różnie traktowane. Wszystko zależy od konkretnego ubezpieczyciela i konkretnej oferty.
rafixpol2 napisał/a:
Tak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku.
Nie do końca. W różnych OWU jest to różnie traktowane. Wszystko zależy od konkretnego ubezpieczyciela i konkretnej oferty.
---
A co do samego tematu posta, to moim skromnym zdaniem:
Wydaje mi się, że to zależy od konkretnego nurka. Mnie tam nie specjalizacja nie jest potrzebna, ale już mojej partnurce bardzo się przydała. Nie dla tego, że sama nie byłaby w stanie się tego nauczyc, ale dlatego, że obecnośc instruktora pozwoliła jej poczuc się swobodniej i bardziej pewnie, nawet gdy coś nie wychodziło.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 18-02-2010, 22:17, w całości zmieniany 1 raz
nurkowanie jest dla mnie przyjemnością - jeżeli jakiś produkt może mi tą przyjemność dać - to jest... oczywiście w ramach rozsądku cenowego...
co do pakietu office - sam się uczyłem metodą prób i błędów do czasu kiedy w firmie zaproponowali kurs excella - uśmiechnąłem się.. ale w sumie czemu nie? - i jakie było moje zdziwienie kiedy zorientowałem się, że wykorzystuję najwyżej 20% możliwości aplikacji i męczyłem się do tamtej pory niepotrzebnie...
mimo to pisze dokumenty bez kursu. pewnie gdybym poszed, pisalbym/formatowal je byc moze troche lepiej i troche szybciej. pytanie, czy tego potrzebuje?
Nurkowanie to jednak chyba nie to samo, co pisanie pisma do klienta. Złe formatowanie nie jest tak szkodliwe, jak winda ku powierzchni do góry nogami. Ale tak jak pisałem: jedni nauczą się Excela sami, inni potrzebują kursu. Najgorsi zaś są ci, którzy MYŚLĄ, że wiedzą wszystko o Excelu, a w rzeczywistości nawet nie mają świadomości, jakiej wiedzy im brakuje.
[ Dodano: 18-02-2010, 22:23 ]
bell23 napisał/a:
niestety nie
Na pewno? Mnie tam się wydaje, że można zrobic jedno z nurkowań do wyboru właśnie na SS
I z tego co widziałem, niektórym to wystarczy by całkiem nieźle go opanowac mimo niezbyt dużego ogólnego doświadczenia.
Wiek: 51 Dołączył: 21 Mar 2004 Posty: 653 Skąd: Bialystok
Wysłany: 18-02-2010, 23:09
piotr_c napisał/a:
Najgorsi zaś są ci, którzy MYŚLĄ, że wiedzą wszystko o Excelu, a w rzeczywistości nawet nie mają świadomości, jakiej wiedzy im brakuje.
Z tym Excelem to trochę nie trafione porównanie bo powiedzmy siedząc 100 godzin nad nim można dalej być w pieluchach a 100 godzin w suchym to już raczej po maturze.
Wiek: 49 Dołączył: 13 Maj 2008 Posty: 404 Skąd: Białystok
Wysłany: 19-02-2010, 01:47
Suchy to nie kolejny stopień w nurkowaniu , a tylko inny skafander, którego trzeba nauczyc sie obsługiwac. Jeżeli jest ktos, kto w jasny i prosty sposób opowie jak w tym pływac i w wodzie zobaczy błedny w jego obsłudze to, żaden kurs nie jest Ci potrzebny.
Jeżeli nawet zrobisz kurs, a instruktor nie bedzie potrafil nauczać suchych skafandrów i bedzie straszył odwracaniem do góry nogami, to poprostu wtopisz kase.
Nie ma oczywistej odpowiedzi. Ważna jest osoba , która potrafi tego nauczyc.
W suchym mozna pływac 10 lat i tak naprawde nie potrafic tego robic.
Czasami warto zapłacic nawet za jedna uwagę, która wniesie instruktor do szkolenia.
Z tym Excelem to trochę nie trafione porównanie bo powiedzmy siedząc 100 godzin nad nim można dalej być w pieluchach a 100 godzin w suchym to już raczej po maturze.
Zależy od tego, jak zdefiniujemy tę "maturę". To tak jak np. z trymem: to co dla jednych jest już doskonałe, dla innych jest ledwie przeciętne. Dla jednego już samo strzelenie bojki w toni świadczy o doskonałym opanowaniu tej umiejętności i na tym poprzestanie. Dla innego będzie to podstawa, a wyzwaniem będzie zrobienie tego samego bez maski.
Teraz mamy taki trend, że człowiek nie mając opanowanej pływalności nawet na podstawowym poziomie, przesiada się na twina i suchego.
Potem widuje się OWD z 30'toma nurkami, latającego góra dół, który pcha się na 30m i siedzi tam do granicy NDL.
Z tym Excelem to trochę nie trafione porównanie bo powiedzmy siedząc 100 godzin nad nim można dalej być w pieluchach a 100 godzin w suchym to już raczej po maturze.
wszystko zalezy od czlowieka. mozna przez 100h przepisywac dane z ankiet, a mozna czytac manuale i grzebac po opcjach.
mozna 100h nurkowac i mozna przez 100h orac po dnie/kleczec na platformie. czasem zdarzaja sie tacy ktyrzy maja po 100 nurkowan i ryja po dnie bo nikt im nie pokazal ze mozna inaczej, a wlasnej wyobrazni nie wystarczylo.
piotr_c napisał/a:
Nurkowanie to jednak chyba nie to samo, co pisanie pisma do klienta. Złe formatowanie nie jest tak szkodliwe, jak winda ku powierzchni do góry nogami
napisz jeszcze ze suchy moze zabic, a tak wogole to jest tylko do prac podwodnych. razem z tekstem o wydawaniu kilku tys. na skafander i zalowaniu kilkuset na kurs bedziemy chyba miec w tym watku komplet bzdur powtarzanych przez co pazerniejszych pseudo-instruktorow...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko