Wysłany: 15-03-2010, 08:51 Nurek rec a Hogarthian przy zakupie automatu
Jesteśmy z mężem nurkami rec, nie zamierzamy nurkować głębiej niż 40 m (a to sporadycznie), zazwyczaj są to głębokości nie przekraczające 25 m. Nurkujemy z jedną flaszką, 12-stką, z racji choroby kręgosłupa mąż nie może nawet myśleć o twinie, czy nawet o 15-stce. Nurkujemy w mokrych piankach, w jacketo-skrzydłach (Zeagle Zena, Rescue 911)
W marcu/kwietniu chcemy kupić automaty - wybraliśmy Apeks DS4 + 2xXTX50. Zastanawiamy się nad wężami - skłaniamy się do automatów w konfiguracji Hogarthian (szybkie podawanie, eliminacja wyciągania octopusa, eliminacja zwijania octopusa (co mnie wiecznie denerwuje) a mąż po prostu chce mieć długi wąż - i tak ostatnio oddychał z octopusa, bo wąż pożyczonego podstawowego aparatu był dla niego za krótki).
Tylko - czy to w naszym przypadku ma sens? Konfiguracja ta jest dedykowana do twinów i suchaczy, i nie jestem pewna, czy takie wybiórcze branie z danego systemu nie jest błędem.
Wysłany: 15-03-2010, 09:37 Re: Nurek rec a Hogarthian przy zakupie automatu
arkac123 napisał/a:
Tylko - czy to w naszym przypadku ma sens? Konfiguracja ta jest dedykowana do twinów i suchaczy, i nie jestem pewna, czy takie wybiórcze branie z danego systemu nie jest błędem.
A dlaczego sądzisz, że jest dedykowana do twinów i suchaczy? Węże to tylko jeden z elementów i nie ma żadnego znaczenia, czy używasz ich z jednym 1'wszym stopniem czy z dwoma.
Istotne jest, by obaj partnerzy umieli się taką konfiguracją posługiwać i tyle.
Arkac ta konfiguracja jest dedykowana przede wszystkim dla nurków a nie dla twinów i suchaczy i ja uważam że to dobry pomysl.
Węże nie będą tak "piały" na wszystkie strony, sylwetka przez to będzie taka bardziej "zwarta i oplywowa" - no i szkoda by było żeby taki fajny automat powędrowal na oktopusa i tarzal się gdzieś po dnie.
Witam
to wszystko zależy od tego czy będzie to wygodne dla Was i czy będziecie czuli się bezpieczniej . W moim przypadku też zapożyczyłem parę rozwiązań z diru i jest mi z tym lepiej, nurkuje co prawda na skrzydle ale z pojedyńczą flaszką, natomiast znam wielu nurków którzy mają konfiguracje sprzętu w 90% jak dirowcy ale nimi nie są. Robią to np. po to żeby nurkowało im się lepiej, bo to i tak wszystko zależy od nurka
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 43 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 15-03-2010, 20:51
hmm...
zdecydowanie zgodzę się z poprzednikami, że długi wąż, to niekoniecznie wcale tylko i wyłącznie do twina i nurów na 66 metrów!
ja osobiście długo pływałam (i zapewne jeszcze nieraz popływam) z długim wężem+skrzydło+pojedyncza butla+pianka.
jest to b wygodny i sympatyczny zestaw.
z tymże w przypadku gdy pływacie w jacketach, może pojawić się problem jak umocować ten długi wąż.
w przypadku skrzydła z uprzężą zahaczamy go np. o:
- kanister latary (jeśli ktoś ma)
- mały DIRnożyk (jeśli ktoś ma)
- kieszeń balastową na pasie (jeśli ktoś ma)
- można włożyć za pas uprzęży (jeśli ktoś nic nie ma)
od biedy może można też włożyć za pas balastowy?
aczkolwiek nie wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem...
wbrew pozorom to mocowanie węża ma dość duże znaczenie, bo inaczej plącze się on nam i nie jest dokładnie przy ciele, tak by nie przeszkadzał, ale jeździ i tworzy większe bądź mniejsze bezsensowne pętle.
dlatego warto przemyśleć, gdzie takiego węża upchnąć i czy w razie OOG będzie go można było łatwo i szybko z tego miejsca wydostać.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 15-03-2010, 21:16
Długi wąż wydaje się bardzo dobrym rozwiązaniem - wymienię tylko trzy zalety: nie wleczesz octopusa po dnie i masz bardziej oływową sylwetkę (jak napisał Maciej) oraz w sytuacji OOG podajesz partnerowi NAPEWNO SPRAWNY AUTOMAT, z którego przed chwilą sama oddychałaś. Doradziłbym tylko przećwiczyć podawanie gazu (pod okiem instruktora lub conajmniej dobrze wyszkolonego w posługiwaniu się długim wężem nurka) i, jeśli nie korzystacie z latarek z oddzielonym aku (który stabilizuje długi wąż) zakup węży o około 20 cm dłuższych - wtedy pas stabilizuje się wkładając pętlę z pasa pod pas brzuszny.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 16-03-2010, 06:41
kangur napisał/a:
A kiedy nurek jest nurkiem DIR ?
Taa... Znam jenego DM co jest nurkiem dir prawie jak sam JJ a zaklina się, że On to zwykły PADI nurek jest... A bardzo porządny chłop swoją drogą, wczoraj się nasłuchałem o Nim samych pozytywów... (przepraszam za off topic ale musiałem)
Kolega zwrócił mi uwagę na pomyłkę słowną trzy posty wyżej. Nie mogę już wyedytować:
hubert68 napisał/a:
zakup węży o około 20 cm dłuższych - wtedy pas stabilizuje się wkładając pętlę z pasa pod pas brzuszny.
chodzi oczywiście o włożenie pętli z węża pod pas brzuszny, oczywiście tak, by w razie potrzeby można go było wyciągnąć.
jest to b wygodny i sympatyczny zestaw.
z tymże w przypadku gdy pływacie w jacketach, może pojawić się problem jak umocować ten długi wąż.
wbrew pozorom to mocowanie węża ma dość duże znaczenie, bo inaczej plącze się on nam i nie jest dokładnie przy ciele, tak by nie przeszkadzał, ale jeździ i tworzy większe bądź mniejsze bezsensowne pętle.
dlatego warto przemyśleć, gdzie takiego węża upchnąć i czy w razie OOG będzie go można było łatwo i szybko z tego miejsca wydostać.
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi
Co do długości węża: dla siebie myślałam o wężu 1,5 m (lub nawet krótszym, sama mam 1,5 wzrostu, ale to wszystko zmierzę), prowadzić go chcę pod ramieniem i wokół szyi (coś takiego znalazłam w DIR - Poradnik Lepszego Nurkowania). Nie widzę na zdjęciu, aby był o cokolwiek zaczepiony. Czy to dobre rozwiązanie? Nie będziemy nurkować w jaskiniach, ani tunelach, więc niekoniecznie potrzebujemy węży 2-metrowych. I odpada upychanie i zaczepianie węża.
Pasy balastowe chcemy wyeliminować; ze względu na chorobę męża i po prostu wygodę, cały balast myślimy umieścić w jacketach (co zresztą już robiliśmy w zwykłych, pożyczonych Maresach).
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-03-2010, 11:27
arkac123 napisał/a:
dla siebie myślałam o wężu 1,5 m (lub nawet krótszym, sama mam 1,5 wzrostu, ale to wszystko zmierzę), prowadzić go chcę pod ramieniem i wokół szyi (coś takiego znalazłam w DIR - Poradnik Lepszego Nurkowania). Nie widzę na zdjęciu, aby był o cokolwiek zaczepiony. Czy to dobre rozwiązanie?
Od czasu wydania książki nieco sie zmieniło i odchodzą chłopaki od propagowania tego rozwiązania.
W moim przypadku nie było to najszczęśliwsze, wąż mimo nieźle dobranej długości nieelegancko obwisał a także powodował niemiłe ciągnięcie za puszkę. Nie daje też takiej miłej swobody przy OOA jak dwumetrowy.
Ponadto inna długość jest optymalna gdy stoisz (dłonie przy udach) a inna, mniejsza, podczas płynięcia z rękami przed sobą (wtedy obwisa).
Przy twoim wzroście dwumetrowy może być za długi i możesz mieć potrzebę zamówienia ~180cm ale postaraj się opracować układ pozwalający na wtykanie węża za pas. W mojej praktyce taki układ spisuje się świetnie, nawet wolę go od stabilizowania latarką. Ponadto często nie mam ani kanistra ani noża ani kieszeni balastowej, w ogóle nic do stabilizacji węża - poza pasem.
Według mnie nożyk jako jedyny stabilizator jest za mały (niepewny) i w złym miejscu. Może być dodatkiem jeśli stabilizujesz kanistrem a wąż jest za długi (źle dobrany).
Dla mnie (175) 210 do wtykania za pas i 195 do stabilizacji kanistrem, 150 bez stabilizacji.
Ostatnio zmieniony przez TomS 16-03-2010, 11:30, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 16-03-2010, 16:17
arkac123 napisał/a:
Nurkujemy z jedną flaszką, 12-stką, z racji choroby kręgosłupa mąż nie może nawet myśleć o twinie, czy nawet o 15-stce.
Bardzo dobrym rozwiązaniem jest konfiguracja boczna: nie dźwigasz wszystkiego naraz. Niestety, jest niewielki kłopot z zakupem potrzebnych elementów. W Polsce chyba tylko SeaMonster produkuje gotowe uprzęże, do których można wkręcić zwykły worek od skrzydła(i tu jest kolejna zaleta modułowości).
arkac123 napisał/a:
Tylko - czy to w naszym przypadku ma sens? Konfiguracja ta jest dedykowana do twinów i suchaczy, i nie jestem pewna, czy takie wybiórcze branie z danego systemu nie jest błędem.
Wybiórcze branie z innych systemów+pomysłowość stworzyły konfigurację DIR. Długi wąż jest jej elementem, ale nie wynalazkiem. Ja stosuję długi wąż w konfiguracji bocznej, na prawej butli. Nie jest to jakoś szczególnie przemyślane - po prostu dłuższy musi na niej być, chcąc mieć prawy automat.
arkac123 napisał/a:
Co do długości węża: dla siebie myślałam o wężu 1,5 m (lub nawet krótszym, sama mam 1,5 wzrostu, ale to wszystko zmierzę), prowadzić go chcę pod ramieniem i wokół szyi (coś takiego znalazłam w DIR - Poradnik Lepszego Nurkowania)
Za długi, zawsze można skrócić(dać przekuć - koszt ok. 25zł), za krótki będzie niewygodny i trza kupić nowy.
W Polsce chyba tylko SeaMonster produkuje gotowe uprzęże, do których można wkręcić zwykły worek od skrzydła(i tu jest kolejna zaleta modułowości).
Jak to się zachowuje w takiej konfiguracji? Rozumiem że worek jest przykręcony od góry, tak jak do zwykłej płyty. Jest jakoś przymocowany gumkami żeby nie wystawał za wysoko?
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 43 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 16-03-2010, 17:41
koledzy Jacku i Piotrze - a Wy znów offtopy!
o 'sajdmącie' gdzie indziej mąćcie - bo znów ktoś podpatrzy 'lanserską' konfigurację i czym będziemy szpanować na nurach?
arkac123 - to nie chodzi o to, że wąż będzie ciut za długi czy ciut za krótki.
jeśli masz jacket, może być go ciężko o coś zahaczyć a tym samym utrzymać w miejscu.
długi wąż prowadzisz oczywiście pod ręką prawą w dół, gdzieś stabilizujesz, tzn o coś zahaczasz - akumulator latary, nożyk, kieszeń balastowa na pasie albo właśnie za pasem balastowym czy biodrowym od uprzęży, nie jest ważne o co, ważne by trzymał się, ponieważ dalej idzie on na skos przez pierś, za karkiem i do ust, a jeśli nie umocujesz go, to podsunie się on do góry i w ostateczności stworzy pętlę wokół Ciebie z przodu, która jednak będzie "żyła własnym życiem".
ja osobiście stabilizuję sobie właśnie o krótki nożyk, który mam na pasie biodrowym lekko po prawej, wąż stabilizuje się idealnie. (dlaczego ma być to niepewne? może i w złym miejscu mam noża, ale nie wiem jak jest "wg. starozakonnych" a ten patent działa) z latarą też próbowałam - równie dobrze.
z kieszeniami balastowymi też - zdecydowanie gorsze rozwiązanie, również nie lubię upychać pod pas. ostatnio nożyk gdzieś.. znik i musiałam pływać właśnie z takim latającym wężem - nic przyjemnego..
co do długości węża - przy wzroście 1.73m, wadze 58kg - wąż długości 2m sprawdza się doskonale. ale jak zauważył TomS różnie to bywa i warto dobrać sobie optymalne rozwiązanie.
jeśli chcesz spróbować czy 2m czy mniej - zapraszam na wspólnego nura, mogę pożyczyć automaty a widzę, że z pobliża Koparek jesteś więc można się umówić i popróbować. ja na pewno nierzadko tam goszczę
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 16-03-2010, 18:08
Wg "starozakonnych" nożyk jest po lewej stronie pasa, kieszeni balastowych się nie używa, długi wąż stabilizujemy latarką (kanistrem) lub za pasem, jak napisałem wyżej. Nie wiem jak zbudowane są Wasze jackety, czy jest tam coś w rodzaju pasa brzusznego? Podobnie jak Kasia (Nurkot) zapraszam do spotkania na koparkach. Jak dacie znać wcześniej, przywiozę dodatkowy zestaw automatów i sobie sprawdzicie.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 16-03-2010, 18:17
piotr_c napisał/a:
Jak to się zachowuje w takiej konfiguracji? Rozumiem że worek jest przykręcony od góry, tak jak do zwykłej płyty. Jest jakoś przymocowany gumkami żeby nie wystawał za wysoko?
Tak, jest umocowany pod uprzężą i dodatkowo stabilizują go gumy trzymające szyjki butli. To rozwiązanie podpatrzyłem parę tygodni temu i trudno mi powiedzieć na ile jest wygodne. W każdym razie nurek je stosujący uzywał stalowych 12, ale pływa tak i z 7 i z 15 i S80... Wniosek prosty: jak się umie, pewne rzeczy i problemy stają się mniej istotne, lub ich nie ma. Staram się więc naumieć
nurkot napisał/a:
o 'sajdmącie' gdzie indziej mąćcie - bo znów ktoś podpatrzy 'lanserską' konfigurację i czym będziemy szpanować na nurach?
krótki nożyk, który mam na pasie biodrowym lekko po prawej
po prawej czyli tam gdzie nie ma klamry - nie zjezdza Ci ten nozyk czy moze jakos go mocujesz? czy moze klamre zapinasz nie na srodku a z prawej? teoria o nozyku z lewej wynika imho chyba z umiejscowienia klamry na pasie brzusznym bardziej niz ze "starozakonnych regul".
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 16-03-2010, 18:19
To jak już się poumawiacie, dajcie znać, też coś przywiozę
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 16-03-2010, 18:25
robertg napisał/a:
teoria o nozyku z lewej wynika imho chyba z umiejscowienia klamry
Dokładnie tak - jest to po prostu logiczne, jak wszystkie "starozakonne" reguły... A nożyki z pasa po prawej lubieją się zgubić, jak mi się wydaje... a to w końcu 42, czy 45 PLN, nie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko