Wysłany: 21-10-2003, 13:25 apeks - to nie takie trudne...
Trochę o tych popularnych automatach...
Używamy 5-ciu automatów Apeksa. Niska awaryjność, łatwy serwis, dostępność części, szerokie spektrum działania no i przy tym wszystkim umiarkowana, a w zasadzie niska w stosunku do jakości (naszym zdaniem) cena, zadecydowały o tym, że na rzecz Apeksów zrezygnowalismy z automatów, których używaliśmy wcześniej...
Awaryjność
hm... w tym miejscu musielibyśmy coś wymyślić...
Nasze automaty mają za sobą od 1500 do blisko 3000tys nurkowań, w różnych strefach klimatycznych, w wodzie o różnym stopniu zanieczyszczenia. Używane były z powodzeniem przy zastosowaniu różnych mieszanin oddechowych pracując na głębokościach od typowo "basenowych" aż do -105 metrów i...
...nigdy żaden z nich nie odmówił współpracy !!!
Obiektywnie powinienem wspomnieć o jednej z niebezpiecznych sytuacji, którą sam sprowokowałem (Wojtek)...
Co ok 150 nurkowań robimy ogólne przeglądy i czyszczenie automatów. W trakcie jednego z nich założyłem nową membranę IIst. w moim podstawowym automacie (TX-100). Jako, że była to membrana o minimalnie mniejszej średnicy niż powinna być -niestety nie udało mi się założyć jej idealnie centrycznie...
W efekcie automat podawał delikatnie wodę... Skończyło się na rozszczelnieniu puszki i podawaniu tylko wody - ale cóż na moje wyraźne życzenie...
Poza tym jednym przypadkiem automaty zachowywały się i zachowują całkowicie stabilnie.
Jako, że od blisko 3 lat nie nurkowaliśmy podlodowo - nie będziemy opisywać nurkowania z Apeksami w tych warunkach - to Wy możecie powiedzieć na ten temat dużo więcej...
Serwis kilka typów IIst Apeksa przed pełnym serwisem.Warto zwrócić uwagę na pewną ciekawostkę:najintensywniej używane automaty, powodują znaczne zmęczenie gumy z której wykonane są membrany - membrany są dosyć mocno zdeformowane..
pełny - wymiana wszystkich uszczelek, membran, grzybków - robimy co około 300 nurkowań (mniej więcej raz na pół roku). W połowie tego okresu przeprowadzamy dokładny przegląd, czyszczenie i smarowanie IIst w tym kontrolę ustników.
uszkodzenia ustników spowodowane zbyt ciasno dobranym ustnikiem - dziury powstały na kołnierzu stabilizującym ustnik
Ciśnienie pośrednie Ist ustalamy na wartość 9,5atm. W IIst. otwarcie grzybka ustawiamy tak, aby przy pełnym jego odciążeniu uzyskać granicę "free flow" (prawie wzbudzenie automatu) daje nam to możliwość wykorzystania w pełni jego szerokich możliwości.
(po przeanalizowaniu i przedstawieniu tematu na forum wewnętrznym, postanowiliśmy nie opisywać szczegółów związanych z regulacją i serwisem automatów - ograniczymy sie do tego co wydaje nam się absolutnym minimum, znanym każdemu użytkownikowi automatu)
UWAGA!
Wszelkie naprawy, serwisowanie sprzętu, jego przeglądy powinny być cyklicznie przeprowadzane w zaufanym, sprawdzonym przez wiele osób i działającym bez zarzutu serwisie firmowym.
Nie korzystajmy z usług "serwisantów", którzy nie potrafiąc usunąć usterki/wyregulować automatu - mówią: "ale tak właśnie ma to działać" !!!
Podstawowym kryterium doboru automatu powinny być jak najmniejsze opory oddechowe, a nie jego np. super wygląd. Jeżeli po serwisie automat pracuje "ciężko" zrezygnujmy z automatu lub serwisanta...
Kilka "ciekawostek"
Nasze propozycje:
-po każdym dniu nurkowym warto otworzyć puszkę IIst w poszukiwaniu ew. "skarbów". Puszkę proponujemy przepłukać ciepłą, słodką wodą. W czasie płukania nie naciskajmy dźwigni zaworu podającego powietrze;
-jeżeli w puszce znaleźliśmy ziarenka piasku, obejrzyjmy dokładnie jak wygląda membrana. Można to zrobić podświetlając ją silną lampą;
-co jakiś czas, warto zdjąć osłonę zaworu "wydechowego" - tzw. "kierownicę wydechu". Czasem dobrze wyglądający "od środka" zwór- może okazać się pokryty nalotem ze strony zewnętrznej. Nalot taki usztywnia "gumkę" zaworu, co w efekcie może powodować podawanie wody przez automat. Sytuacja taka może wystąpić szczególnie w automatach rzadziej używanych - octopus;
z pozoru dobrze wyglądający "od środka" zawór "wydechowy" - może nam zrobić niezbyt symatyczną niespodziankę... oto ten sam zawór z drugiej strony - duża ilość nalotu skutecznie rozszczelnia ten zawór, choć wydaje się, że wszystko ok... tak wygląda gumka tego zaworu - powinna być płaska, aby ściśle dolegać do gniazda zaworu - wyraźnie widać łukowate wygięcie - przyczynę ew. nieszczeloności
Martwi nas trochę fakt, bardzo nierównomiernego osadzania się nalotu na poszczególnych metalowych częściach w dwóch tak samo eksploatowanych automatach. Może to wynikać ze zmian w zastosowanym materiale lub niedokładnościach w wykonaniu poszczególnych elementów (większa "chropowatość" powierzchni)
Tutaj przykra niespodzianka - mamy wrażenie (oby było to tylko wrażenie), że automaty starsze są wykonane nieco dokładniej...
3x TX-100 wyprodukowany w różnych okraesach czasu i trzy różne formy osadzania się osadu (niemalże identyczny "przebieg" w vwypadku wszystkich trzech automatów - w tych samych warunkach)
w tym wypadku wystraczyło 125 nurkowań aby pokrętło regulujące docisk grzybka IIst pokryło się nalotem (podobnie wygląda tuleja, w której pokretło to pracuje. Nie należy usuwać tego typu nalotów mechanicznie-bardzo łatwo możemy zarysować powierzchnię na kótrej pracują o-ringi.
Za niedługo postaramy sie dodać troche o pierwszych stopniach...
Jak zwykle zapraszamy do dyskusji ...
[/img]
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 06-03-2004, 19:12, w całości zmieniany 3 razy
Stopień: Aowd + deep i suchi
Wiek: 48 Dołączył: 31 Mar 2003 Posty: 356 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 21-10-2003, 22:32
Super Test. Czyli z waszych wypowiedzi wynika, ze greneralnie jesteście zadowoleni. W związku z tym nic mnie nie odwiedzie przed kupnem ApexA. Pozostaje tylko kwestia wyboru modelu. Na stronce techniki podwodnej doszukałem się minimalnych róznic w budowie II st. ATX 50 - 100 - 200. Teraz moje pytanie do użytkowników, czy warto dpołacac np. 600 zł jeżeli różnice wg. dystrybutora sprowadzają sie do specjalnego ustnika ortodontycznego?? W pracy oddechowej tych aparatów równiez podawane są minimalne różnice?? Czy o czyms ważnym zapomniano dodać skoro różnica w cenie jest dość znacząca
Pozdro
Wiek: 55 Dołączył: 25 Lut 2003 Posty: 111 Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-10-2003, 23:26
różnice śa minimalne. Ja mam tx 50 (obrotowy) i atx 200.
50 ma 3 sezony i nigdy nie było z nią kłopotów.
200 jest nowa trochę mniejsza i lżejsza puszka moim zdaniem możliwy jest większy przepływ mieszanki (nawet przy max. skręceniu) łatwiej sie oddycha co może być przydatne głębiej. Jeżeli nie planujesz dużej liczby głębokich nurkowań to nie ma potrzeby dopłacać.
Jeżeli hodzi o różnicę pomiędzy II st 40 a 50 to ja lubie sobie pokręcić (regulacje) a niezawsze mam kluch ampulowy szczególnie podo wodą.
Ta możliwośc przydała mi się w trakcie wbijania pali pod budowę stołu pod wodą .
Obrotowa głowica pozwala lepiej układać węże i generalnie ułatwia montaż a różnica w cenie niewielka .
Pozatym te pieniądze wydaje się raz automat wystarcza na conajmniej
10 lat (apex dożywotnia gwarancja 1 właściciela) może niewarto oszczędzać i kupić coś raz a pożądnie.
(apex dożywotnia gwarancja 1 właściciela) może niewarto oszczędzać i kupić coś raz a pożądnie.
Zawsze się zastanawiałem co to oznacza , jezeli swrwisując wymienia się prawie wszystko .
Dożywotni serwis , to rozumiem .
Dozywotnio materiały serwisowe też może być , oczywiście przy akceptowalnej cenie samego serwisu .
Dożywotnia gwarancja , chba to bardziej chwyt marketingowy niz cos z czego mozna skorzystać .
Wiek: 56 Dołączył: 29 Wrz 2003 Posty: 241 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-10-2003, 11:25
Dorota i Wojtek,
Bardzo fajny tekst na temat automatów. Aż z niecierpliwością czekam na opowieść o pierwszym stopniu!.
Przez chwile zastanawiałem się gdzie tak dużo nurkujecie. Odpowiedź znalazłem w Waszym profilu.
Skoro siedzicie w Egipcie (bo tak zrozumiałem z opisu) to mam do Was pytanie odnośnie sprzętu. Parę razy nurkowałem już w Egipcie i sprawa się powtarzała. Otóż za każdym razem spotykałem się ze sprzętem "na oko" bardzo zniszczonym. Wypłowiałe KRW z powycieranymi fragmentami materiału np. na kieszeniach, mocno poobijane automaty i butle, o kombinezonach nawet nie wspomnę, bo ich nie pożyczam. Za każdym razem dostawałem 100% zapewnienie, że ten sprzęt jest nowy (często młodszy niż rok !!!) ale bardzo intensywnie używany (dużo nurków, słońce, słona woda itp.) i dlatego wygląda na stary.
Jak to jest naprawdę? Czy sprzęt faktycznie tak szybko się niszczy w Egipcie? Czy to są tylko "bajery marketingowe" ze strony właścicieli centrów nurkowych? Jak odróżnić sprzęt faktycznie stary i zniszczony od "nowego”, ale intensywnie używanego? A może w ogóle nie ma się co zastanawiać, czy stary, czy nowy, tylko czy jest sprawny i odpowiednio serwisowany?
I jeszcze jedno: jak sprawdzić automat przed nurkowaniem? Chodzi mi oczywiście o sprzęt pożyczany z CN
Ukusek
Naszym zdaniem ciągle najlepszą relacją cena/jakość/pełna regulacja - charakteryzuje się TX-50 na dowolnym pierwszym stopniu. Oczywiście TS4 wypadnie najtaniej w takim zestawieniu.
Zawsze można pomyśleć o używanym...
ATX... no... te to dopiero chodzą... Niewielkie zmiany w charakterystyce, ale "czuje się"... oczywiście można jeszcze nad nimi "popracować"...
Ciekawostka:
ATX-100 kosztuje w egiptowie 3000L.E.=475$=1805pln
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 24-10-2003, 20:55
Dorota i Wojtek napisał/a:
ATX... no... te to dopiero chodzą... Niewielkie zmiany w charakterystyce, ale "czuje się"... oczywiście można jeszcze nad nimi "popracować"...
Nope. Dokladnie ta sama mechanika jak w TX, niewielkie zmiany w geometrii puszki. Roznice miedzy ATX a TX sa czysto optyczne, w charakterystyce nie ma absolutnie zadnych zmian.
"...czy można jakoś włożyć do pierwszego stopnia, jakieś oznaczenie - tak żebym wiedział, że to mój?. Gdzie takie oznaczenia można wykonać...?"
Można włożyć . To rzeczywiście dosyć dobry sposób na oznaczenie automatu. Generalnie "problem" sprowadza się do odkręcenia pokrywy transmitera (pierścień z przeźroczystą membraną na Ist.). Najlepiej użyć do tego dwóch kluczy tzw. "hakowych". Optymalnie będzie załatwić to w serwisie (nie każdy używa tych kluczy) - nie powinno się to wiązać z żadną opłatą. Samo oznaczenie najlepiej przygotować w formie małej okrągłej nalepki - z powodzeniem można to zrobić samemu...
http://fn.sklepik.org/album_428_1067793534.htm membrana, pod którą możemy umieścić nasz "znak rozpoznawczy"
Cytat:
"...po co dopłacać za TX-50, jeżeli TX-40 ma takie same parametry, a jedyna różnica to pokrętło na zewnątrz obudowy automatu...?"
Cóż... można, ale oczywiście nie trzeba - TX-40 to bardzo dobry automat.
Naszym zdaniem możliwość płynnej regulacji oporów oddechowych daje wiele korzyści.
Patrząc na wykresy pracy automatów wyposażonych w reg. oporów i "regulowany" tzw. "efekt Venturiego" okazuje się, że wykonujemy najmniejszą pracę w trakcie oddychania przy maksymalnym "Venturim", a ewentualną korekcję przepływu prowadzimy przez regulacje docisku grzybka (regulacja oporów oddechowych).
Ale jak to w takich wypadkach bywa... każdy ma jakiś tam swój, najlepszy sposób na ustawienie automatu. Rodzaj nurkowania, pozycja w trakcie wykonywania takich czy innych czynności pod wodą mogą wymusić na nas zmianę sposobu podawania powietrza przez automat.
Warto wypróbować każdy możliwy,
aby wybrać najlepszy dla siebie, a czasem aby po prostu poznać swój automat...
Pewną dodatkową zaletą pokrętła regulacji oporów, jest to, że jest ono dodatkowym wymiennikiem ciepła. W "wyższych" modelach dodatkowo jesteśmy wyposażeni w radiator ze strony węża LP.
Niektóre osoby decydują sie na "przeróbkę" automatu na model "wyższy" z pokrętłem. Naszym zdaniem sposób jest ok, pod warunkiem, że cena kilku wymienianych elementów będzie hm... właściwa . Niestety nie znamy tych cen ...
TX-40 czy TX-50?
Wybralibyśmy TX-50, ale to tylko nasze zdanie...
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 07-02-2004, 12:53, w całości zmieniany 2 razy
Na początek DST - jeden z czterech najcześciej spotykanych w naszym kraju pierwszych stopni Apeksa.
DST najłatwiej rozpoznać po jego obrotowej głowicy (często, przez negujących tego typu konstrukcje, określanej mianem: : "najsłabszego punktu tego automatu"
DST przed serwisem - wyraźnie widać oddziaływanie słonej wody na butli
Nie będziemy przepisywać danych automatu, które na swojej stronie zamieścił producent http://www.apeks.co.uk/ - dodamy natomiast kilka słów wynikających z obserwacji i doświadczeń poczynionych w trakcie użytkowania.
DST - to naszym zdaniem bardzo solidna "maszyna". Łatwość montażu węży i możliwość zmiany ich pozycji (w wypadku 4 węży LP) daja dosyć duże możliwości w zakresie montażu tego automatu w bardzo różnych konfiguracjach sprzętowych.
Obrotowa głowica, pozostaje ruchoma w trakcie pracy automatu - mamy więc możliwość "korekty" ustawienia węży. Jest to dosyć dobre rozwiązanie kiedy ztosujemy układ typu 2x Ist na podwójnym zaworze pojedynczej butli (czasem bywa tam ciasno - wiedzą o tym dobrze właściciele niektórych zaworów typu "V")
Wszystkie modele pierwszych stopni Apeksa, współpracują z każdym produkowanym drugim stopniem. Warto dodać, że producent mówi, że nie bierze odpowiedzialności za stosowanie drugich stopni innych producentów w połączeniu z pierwszymi stopniami Apeksa.
Spostrzeżenia:
-obrotowa głowica i jej minusy: hm... "jeżeli ruchomość" jest zamierzona (taki własnie automat kupiliśmy, a nie np. dostaliśmy ) to nie ma tu zasadniczo minusów. Można doszukiwać się oczywiście zbyt dużej "wysokości" tego typu automatu w porównaniu np. do DS4, ale wydaje nam się to co najwyżej niedogodnością.
szybsze zużywanie uszczelek na głowicy: cóż, nie jest tajemnicą, że wszelakiego typu uszczelki, najszybciej ulegają uszkodzeniu przy pracy pod ciśnieniem (wiedzą o tym doskonale użytkownicy bojek zasilanych z węża LP np. suchego skafandra czy inflatora - naszym zdaniem niezbyt "szczęśliwe" rozwiązanie) - tak więc możnaby przypuszczać, że obrotowa głowica może nas kiedyś "zaskoczyć".
W używanych przez nas automatach pierwsze objawy nieszczelności pojawiają się po ok 200-250 nurkowaniach i mają charakter bardzo słabo zauważalnego "bąblowania". Warto dodać że nasze głowice kręcą się dosyć intensywnie podczas bardzo wielu z tych 200 nurkowań (wszelkie ćwiczenia z automatami, powodują poruszanie się głowicy), tym czasem automaty używane bardziej hm... "statycznie" nie są narażone na takie "pokręcanie". Tak czy owak, coroczny serwis skutecznie niweluje możliwości występowania takich uszkodzeń*
Naszym zdaniem jakiekolwiek niebezpieczeństo wynikające z zastosowania obrotowej głowicy w praktyce nie występuje.
*spotykaliśmy się wielokrotnie z propozycjami serwisantów, którzy mówili o możliwości tańszego serwisu, jeżeli wymienią tylko zużyte części automatu. Nie można ocenić wizualnie stopnia zużycia niektórych elementów.
Coroczny/okresowy serwis to bezwzglednie wymina wszystkich cześci pracujących (o-ringi, membrany, grzybki itd). Płacimy za nasze bezpieczeństwo - nie wyceniajmy go przez pryzmat ceny 2 czy 3 o-ringów...
-filtr ("spiek") pierwszego stopnia. To jeden z tych elementów, który niewłasciwie traktowany, może zrobić nam bardzo niemiłą niespodziankę: zalany nawet kilkoma kroplami słonej wody błyskawicznie koroduje. Już po kilku godzinach może się okazać, że wydajność automatu spada bardzo drastycznie. Bywa, że taka "błahostka" uniemożliwia skutacznie oddychanie już na głębokości kilkunastu metrów...
W tym wypadku producent niestety nie stanął na wysokości zadania: gumowe kapturki chroniące wlot pierwszego stopnia, serwowane przez Apeksa, są naszym zdaniem co najmniej nie na miejscu (polecamy świetnie się sprawdzajace nakrętki Aqualunga).
Większość wypadków zalania filtra zdarza się przy "przekładaniu" sprzętu a butli, an butlę. Warto zwrócić wtedy szczególną uwagę na to, aby do środka nie dostała się woda. Wbrew pozorom "osuszanie" wlotu powietrza przez "dmuchanie" z zaworu butli, nie jest najlepszym pomysłem: jeżeli do automatu dostało się trochę wody, tym sposobem wpychamy ją jeszcze głębiej. Można w ten sposób osuszyć wspomnianą zakrętkę/kapturek zabezpieczajęcy pierwszy stopień.
Stan filtra możemy sprawdzić wizualnie, albo przez prosty test:
po otwarciu butli robimy kilka spokojnych ale głębokich wdechów, równoczśnie obserwując wskazania manometru. Strzałka manometru podczas wdechu nie powinna "opadać" - to sygnał do ograniczonego wydatku, a ten może być spowodowany "przytkanym" filtrem lub... nie do końca odkręconą butlą ...
wyraźnie zanieczyszczony filtr kolejność składania elementów przy wymianie filtra
Ogólnie
Uważamy DST za udany wyrób, duża niezawodność, stabilna praca przy bardzo dużej ropiętości głębokości, łatwość serwisowania to niektóre z zalet tego pierwszego stopnia. Cena na średnim poziomie nie odstrasza, a możliwość wyboru tańszego modelu DS4 lub nieco droższego TX-100 czy któregoś automatu z serii ATX ciągle daje wiele możliwości...
przed serwisem... DST obnażony...
PS
Wszystkie zdjęcia DST robiliśmy przed serwisem, aby pokazać wpływ słonej wody...
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 07-02-2004, 12:56, w całości zmieniany 1 raz
To jeden z trzech najpopularniejszych pierwszych stopni Apeksa (pozostałe to DS4 i opisywany DST. Pozostaje jeszcze DS2, Ist doskonale sprawdzający się przy dodatkowych butlach - najmniejszy i najtańszy z wymienionych, opiszemy go w następnej kolejności).
TX-100, jest najłatwiej rozpoznawalnym automatem Apeksa - spłaszczona głowica i podwójne, parowo ustawione porty średniego ciśnienia stwarzają swego rodzaju znak rozpoznawczy tego "urządzenia".
Charakterystyka pracy bardzo zbliżona do wcześniej opisywanego DST. Większość elementów składających się na ten automat jest identyczna z tymi, które tworzą DST. Stosunkowo ciasno rozmieszczone porty mogą być zarówno plusem jak i minusem prze układaniu węży. Przy pojedyńczej butli i jednym automacie nie ma w zasadzie większych problemów. Użytkownicy twinów czasem rezygnuja z TX-100 na rzecz DS4, gdzie mamy możliwość swobodniejszego poprowadzenia węży no i ta cena...
Oto TX-100 "w kawałkach" (na zdjeciu nie ma uszczelek).
Wszystkie pierwsze stopnie Apeksa są automatami tzw. "membranowymi". Wiele osób mylnie sądzi, że membrana to przeźroczysta osłona/uszczelka transmitera. Właściwa membrana ukrywa się trochę "głębiej", a może wyglądać tak:
Pod przeźroczystą "membranką" widoczny jest transmiter:
Okrągła naklejka na transmiterze- to dobre miejsce do oznaczenia naszego automatu - piszemy o tym kilka postów wyżej.
Nasze spostrzeżenie:
Wiele osób konfigurując sprzęt, stara się ustawiać pierwszy stopień automatu tak, aby wspomniana osłonka transmitera (czasem uważana za membranę) była ustawiona tak, aby jej nie uszkodzić w trakcie nurkowania np. w ciasnych przestrzeniach. Jej ewentualne przebicie nie powinno zakłócić pracy automatu, a spowoduje tylko "przerobienie" go na automat z mokrą komorą. Warto o tym pamiętać "walcząc" z ustawieniem węży.
Zwarty korpus pierwszego stopnia TX-100 jest powszechnie znany - tak wygląda w nim gniazdo zaworu:
gniazdo, to "stożek ściety z otworem" o bardzo równej niemal ostrej krawędzi, widoczny centralnie w środku wysokości korpusu automatu.
Swego czasu zwróciliśmy się o pomoc w rozebraniu omawianego Ist. Nasz problem polegał na serwisancie, który "troche" za mocno dokręcił śrubę zamykającą komorę wysokiego ciśnienia (w śrubie pracuje układ odciążenia grzybka).Można ją łatwo zlokalizować - jest to jedyna śruba położona centralnie w osi wzdłużnej automatu (dokładnie po przeciwnej stronie co osłona transmitera), zakręcana kluczem sześciokątnym.
Prze próbie odkręcenia, udało mi się zerwać wszystkie ostre krawędzie otworu, w który wchodzi klucz.
Pomijając różne nieskuteczne "wynalazki", których próbowaliśmy użyć, cel osiągnęliśmy ostatecznie robiąc dwa otwory o średnicy 3mm możliwie najblizej tego, w który narmalnie wchodzi klucz.
Otwory mają głębokość 4mm. Na ciasno wcisnąłem w nie dwie końcówki do elektrycznej wkrętarki (niczego lepszego, co byłoby twarde nie miałem pod ręką), końcówki zacisnąłem w imadle, a śrubę odkęcałem kręcąc całym automatem, w który wcześniej wkręciłem 70cm pręt (chodziło mi o uzyskanie jak najwiekszego momentu siły - samo siłowe odkręcanie mogłoby zakończyć się zniszczeniem otworków).
Śruba "puściła" bez problemów.
większy otwór to miejsce na klucz sześciokątny - praktycznie nie widać krawędzi dla klucza tak wyglada cała śruba - po nawierceniu - należy ja bezwzględnie wymienić na nową - w jej wnętrzu przebiega kanał odciążenia grzybka. W trakcie wiercenia można go łatwo uszkodzić...
Podsumowanie? hmm... Apeks to Apeks... naszym zdaniem warto w tym wypadku wybrać to, co lżejsze dla... naszej kieszeni - mamy nadzieję, że jakość pozostanie ta sama we wszystkich modelach pierwszych stopni Apeksa...
DS2 - to najmniejszy z "apeksowatych".
Ten pierwszy stopień posiada tylko dwa porty: jeden HP i jeden LP. Niezły jeżeli chodzi o zastosowanie na dodatkowych, bocznych butlach.
Na zdjęciu nie ma żadnego z o-ringów, a także zaślepek do portów.
ze "starej", DS'owo-TX'owej lini Apeksa pozostał nam do rozebrania jedynie DS4 - najpopularniejszy, albo raczej najlepiej sprzedający się obecnie Ist angielskiego producenta.
Stopień: adv. kamienieĹomowy
Dołączył: 15 Mar 2004 Posty: 13 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-03-2004, 19:38
Mam drobne watpliwosci co do AO i prosze o rade oto moja sytuacja:
chce kupic 2 automaty do twinsetu , ma to byc zakup na dlugie lata wiec uwazam ze warto postawic na najlepszy sprzet. Z tego co widze jednym z najlepszych II stopni jest APEKS ATX200 , watpliwosci mam tylko co do I stopnia - DS4 kosztuje 650 pln a ATX200 ok 1000 pln , jaka jest miedzy nimi roznica? (gdzies w oficjalnym info pisalo o wygodnym uloweniu wezy i ze logo widoczne jest po skreceniu wszystkiego - jakie sa naprawde roznice?) I wreszcie , czy zgadzacie sie z tym ze ATX200 + DS4/ATX200 jest najlepszym rozwiazaniem w moim przypadku na dzien disiejszy? czy nie ma w nich jakis drobiazgow ktore moga przeszkadzac i skutecznie uprzykrzac zycie?
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 16-03-2004, 10:01
Falthor napisał/a:
chce kupic 2 automaty do twinsetu , ma to byc zakup na dlugie lata wiec uwazam ze warto postawic na najlepszy sprzet. Z tego co widze jednym z najlepszych II stopni jest APEKS ATX200
ATX200 jest najdrozszym, wnetrze jest identyczne z ATX50....
Zestawienie dające pełen zakres możliwości regulacyjnych, przy najniższej cenie.
Pływający w twinach najczęściej wybierają 2x DS4 lub 2x TX-100 (zakładając oczywiście, że mówimy wyłącznie o Apeksie) jako optymalne pod kątem układania węży oraz TX-40 lub TX-50 jako drugie stopnie.
Jeżeli chcesz koniecznie nabyć ATX-200 proponujemy kontakt z Marcinem B - chce sprzedać dwie kompletne 200-setki, a cena o której wspominał jest warta uwagi.
Hej!
Niestety nie wszystkie zdjęcia udało nam się odszukać.
Do poniższych dodajemy krótkie opisy - jeżeli cos kogoś zainteresuje bliżej - dajcie znać, skrobniemy cos więcej
na pierwszych 3 fotkach trzy takie same apeksy, tyle że wyprodukowane w różnym czasie - wszystkie używane i płukane w ten sam sposób - widoczna rożna forma korozji
Poniżej jeden z trzech powodów podawania wody przez IIst - uszkodzony ustnik. Uszkodzenie jest niewidoczne do momentu zaciśnięcia zębów na ustniku
Śruba regulująca opory oddechowe drugiego stopnia. uszkodzenie powłoki śruby powoduje szybką korozję, a co za tym idzie duże opory w regulacji. Gorszą sytuacją od korozji śruby, jest uszkodzenie powłoki tuleji w której znajduje się komora odciążenia IIst
dawno, dawno temu... naszych 5 pierwszych apeksów przygotowanych do serwisu
Na zdjęciach 7,8,9 druga możliwość na podawanie wody przez IIst - chodzi o zawór wydechowy. Jego dobrze wyglądająca strona zewnętrzna, może skutecznie zmylić co do obrazu "od tyłu. Długa eksploatacja może spowodować stałe odkształcenie gumki zaworu i w efekcie niedokładne przyleganie do gniazda, czyli woda w IIst
Fotki od 10 do 14 to Ist DST w różnych odsłonach
Tutaj filtr Ist nadający się do wymiany lub czyszczenia - jak tam kto lubi
Najmniejszy, a raczej najmniej rozbudowany Ist apeksa DS2 - ma tylko dwa porty 1xHP i 1xLP
a tu dwie komory odciążenia IIst - ta krótsza z "nowych" apeksów z mikroregulacją
Jeżeli uda nam się znaleźć jakieś dodatki - to wkleimy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko