Mi nie przeszkadza, że ktoś ma balast na stałe tylko przeszkadza to, że moim zdaniem głupio to promuje.
Maćku a ja myślę, że ten stały balast jest drążony przez kilka osób na różne sposoby i wyskakuje co jakiś czas jak Filip z konopii. Osobiście pytałeś mnie o to nie tak dawno na sekcie i odpowiedziałem Ci prawie dokładnie to samo co Hubert... Odnowiłeś ta dyskusję tutaj a ja w ŻADNEJ z dotychczasowych nie widzę bezwarunkowego zalecania stałego balastu. Wręcz przeciwnie - odsyła się do zapoznania z kompletnym systemem i jak ognia unika "doszkalania" przez internet. Ludzie potrafią nie rozumieć, lub rozumieć opacznie najprostsze rzeczy. Np jednym ze szczytów, było nie rozumienie przez nurka technicznego, zalecenia 2kilogramowego maksymalnego wyporu pianki - uznał on, że równoważenie tego oddechem grozi barotraumą... Z resztą nie tylko to czytałeś, ale brałeś udział w dyskusji. O ile pamiętam, twierdziłeś wtedy że NIC Ci nie wiadomo o zagrożeniach płynących z kompresji pianki wraz z głębokością, a przecież wprost z tego zjawiska pochodzi zrzucalny balast.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 17-07-2010, 21:20
kraken napisał/a:
Cześć Hubert, dzięki za twoje wyjaśnienia.
Bardzo proszę
kraken napisał/a:
Mam jeszcze pytanie, od jakiego poziomu wyszkolenia taka konfiguracja jest dopuszczalna
Do kursu Fundamentals można przystąpić mając stopień podstawowy dowolnej organizacji (OWD, P1 itd.). Na kursie wymagana jest taka konfiguracja (w wersji Fundamentals Rec możliwa pojedyncza butla). Pamiętaj jednak, że sam kurs jest niezwykle trudny - pieresze fundy w Polsce, w których wzięło udział 12 nurków, w większości instruktorów zakończyły się zaliczeniem w terminie tylko dla jednego kursanta. Śmiem twierdzić, że poziom nurka po fundach, to co najmniej poziom nurka DM/P3 dowolnej federacji.
kraken napisał/a:
Rozumiem że jeżeli ktoś tak robi mając na sobie 5 mm piankę to już nie mieści się w standardach czyli łamie te zasady
Mie trzymaj mnie za słowa - nie jestem instruktorem a z pianką postanowiłem rozstać się definitywnie, np. w sierpniu do Hurgady, ku zadziwieniu większości forumowiczów wezmę suchy (DUI TLS 350, pod niego tylko bielizna). Nie przypominam sobie, by w standardach była określona grubość pianki. Pamiętam zdanie: "móc utratę wyporności skompensować oddychaniem". Wg mnie pianka 5 mm się tym nie mieści (chyba że sam short ale też nie wiem) ale mogę się mylić.
kraken napisał/a:
Jak mam rozumieć słowo dopuszcza.
Dopuszcza oznacza, że decyzja należy do Ciebie ale dla takich nurkowań nie jest niezbędne użycie twina. Pamiętaj jednak proszę, że to całościowy, kompletny system i nie wolno rozpatrywać jego elementów osobno.
kraken napisał/a:
Mnie nie przeszkadza, że ktoś tak nurkuje jeżeli razem z partnerem nurkowym mają identyczną konfigurację i oboje ją rozumieją i akceptują ryzyko pozbawienia się tego "spadochronu"
Widzisz w naszym/moim podejściu do nurkowania nie ma pojęcia "nurkowania bezdekompresyjnego" i awaryjne, nawet kontrolowane wypłynięcie na powierzchnię (CESA) nie mieści się w standardzie. Uczymy się by przygotować się na rozwiąznie każdej sytuacji pod wodą, tak, by jakakolwiek awaria była tylko sytuacją wcześniejszego rozpoczęcia procedury zakończenie nurkowania. Ale zakończenia zgodnego z planem. Czyli na poziomie Fundamentals realizowanego w oparciu o minimum deco.
kraken napisał/a:
Podam ci przykład. Ja na nurkowaniach rekreacyjnychj nie zabieram zapasowej maski bo nazwijmy to "mi się nie chce" czy nie uważam zapasowej maski za ważny element łańcuch rozwiązywania problemów w rekreacji. /.../ nigdy nie była mi potrzebna zapasowa maska pod wodą (ani nikomu z mojej grupy) zresztą tak samo jak zrzucalny balast.
Obecnie, wg najnowszych standardów, na poziomie Rec/Fundamentals (a i chyba Fundamentals Tech) zapasowa maska nie jest konieczna. Ale ja ZAWSZE mam w kieszeni zapasową. Ostatnio, w środę, (pierwszy raz widziałem to nieszkoleniowo!) mojemu partnerowi (Jackowiplackowi) okazała się przydatna (Jego zapasowa maska) - po około 30 min. zmienił maskę na zapasową, nurkowaliśmy na koparkach...
Jest tak samo wyszkolony jak nurek który ma przynajmniej 102 nurkowania (rozpatruję CMAS) w zakresie głębokości od 0 do 50m z czego spędził pod wodą przynajmniej 51 godzin i ma przynajmniej trzy specjalizacje, kurs w Instytucie Hiperbarii w Gdyni.
Link do fundamentals podałem ze strony Maćka. Pisze On tam żeby nie podnosić tego kursu do rangi niesamowitego wyczynu i całkowicie się z nim zgadzam. Widzę, że kurs jest fajny ale go nie demonizuj.
Więc proszę pomyśl zanim znów napiszesz takie brednie.
Ostatnio zmieniony przez HAJOWATHA 20-07-2010, 11:25, w całości zmieniany 1 raz
Czyli twierdzisz, że nurek po takim kursie który trwa 3 dni, opis w linku poniżej:
Co do tych trzech dni, to na GDF nikt chyba nie jest w stanie nauczyć się tego, czego wymaga się do jego zaliczenia. Spróbuj wysłać niewyszkolonego nurka (czy takiego, który już nie przerabiał wszystkich tematów, które są potrzebne do zaliczenia GDF) na taki kurs - IMO nie ma najmniejszej szansy go ukończyć.
Ale co do reszty się zgadzam: IMO (A)OWD+GDF to raczej kandydat na apostoła DIR niźli dobry nurek. Kwestia doświadczenia - nawet najlepiej doszlifowane skillsy nie mogą go zastąpić.
Prawda leży gdzieś po środku, bo mimo wszystko w mojej opinii trudno zgodzić się z cytatem z w/w linku: "Ilość umiejętności jest zdecydowanie mniejsza niż na typowym kursie P1/OWD, a materiał nie zawiera niczego nowego czego na wspomnianych kursach nie można było się nauczyć."
Nie słyszałem, by ktoś na OWD przerabiał V-Drilla a i strzelanie bojki nie należy do programów OWD większości organizacji.
W GDF nie chodzi o to co się wykonuje, tylko również jak się to wykonuje. Wymagania dodatkowe powodują, że kurs ten dla większości nurków wymaga doszlifowania co najmniej paru elementów.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 20-07-2010, 12:37, w całości zmieniany 5 razy
Może i masz rację z tymi 3 dniami bo jeżeli ktoś jest na prawdę zielony to mu to trochę zajmie.
piotr_c napisał/a:
trudno zgodzić się z cytatem z w/w linku:
Jak zauważysz jest tam zdanie "można było się nauczyć". Ja sam po zrobieniu kursu podstawowego pytałem mojego instruktora czy mogę spróbować strzelić boję i nie było problemu, żeby mnie tego nauczył.
Dokładnie to samo z zaworami. Ale rozumiem, że sam sposób wykonania ćwiczenia może być inny.
piotr_c napisał/a:
kandydat na apostoła DIR niźli dobry nurek
Dzięki, lepiej nie mógłbym tego ująć. Nie mam nic do DIR bo to organizacja(a raczej sposób nurkowania) jak każda inna. Ale nie mogę znieść nurków zachowujących się jak moherowe berety (tylko nasze jest dobre, reszta jest do bani).
A zaczynam widzieć, że każdy post z pytaniem niedoświadczonej osoby traktującej nurkowanie jak zabawę zaraz zostaje zmieszany z błotem a każda rada sprzętowa dotyczy zakupienia sprzętu potrzebnego do wykonywania długich nurkowań głębokich.
Ja znam dużo świetnych ludzi którzy traktują nurkowanie okazjonalnie, ma im ono sprawiać przyjemność w zakresie maksymalnych głębokości do 20-25 metrów. Im nie jest potrezbny specjalistyczny sprzęt a jak najbardziej wygodne rozwiązania systemowe.
Ostatnio zmieniony przez HAJOWATHA 20-07-2010, 14:14, w całości zmieniany 1 raz
Jest tak samo wyszkolony jak nurek który ma przynajmniej 102 nurkowania (rozpatruję CMAS) w zakresie głębokości od 0 do 50m z czego spędził pod wodą przynajmniej 51 godzin i ma przynajmniej trzy specjalizacje, kurs w Instytucie Hiperbarii w Gdyni.
Link do fundamentals podałem ze strony Maćka. Pisze On tam żeby nie podnosić tego kursu do rangi niesamowitego wyczynu i całkowicie się z nim zgadzam. Widzę, że kurs jest fajny ale go nie demonizuj.
Więc proszę pomyśl zanim znów napiszesz takie brednie.
W trzy dni, nie da się tego zrobić, przeciętny owd raczej też tego po tygodniu nie zaliczy, choć nie ma rzeczy niemożliwych. Są ludzie zaliczający z marszu, są tacy którzy ostro pracują by zaliczyć w pół roku i tacy którzy nie zaliczają.
Opisałem tutaj kiedyś zawartość fundamentów, moim zdaniem nurek po fundach najczęściej będzie lepiej wyszkolony niż ten podany w Twoim przykładzie. Nie chcę generalizować ale wiem po sobie, miałem P2, różne specjalizacje i ponad 100 nurkowań gdy zrobiłem fundy. Czasem zmiana przyzwyczajeń kosztuje więcej wysiłku niż nauka od nowa.
Co do pytań początkujących kolegów, to również uważam, że nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka i proponować zawsze tego samego, słusznego rozwiązania. Jest tyle sposobów na nurkowanie, że można nie trafić. Z drugiej strony niech początkujący czytają o różnych opcjach i sami wyciągają wnioski.
Warto zwrócić uwagę na aspekt finansowy dir-nurkowania, znam wielu ludzi, którzy by chcieli lecz ich po prostu nie stać na sprzęt i drogie szkolenia. Dobrze, że mogą bawić się pod wodą w inny sposób.
Jest tak samo wyszkolony jak nurek który ma przynajmniej 102 nurkowania (rozpatruję CMAS) w zakresie głębokości od 0 do 50m z czego spędził pod wodą przynajmniej 51 godzin i ma przynajmniej trzy specjalizacje, kurs w Instytucie Hiperbarii w Gdyni.
Twierdzę, będąc Divemasterem w IANTD i certyfikowanym nurkiem GUE na poziomie Fundamentals Tech, że to drugie było trudniejsze. Zdecydowanie trudniejsze. Twierdzę też, że do pierwszych fundów w Polsce podeszło 12 nurków, w większości (o ile nie wszyscy) instruktorów. W terminie zaliczył JEDEN, 10 uzyskało provisional (czyli możliwe zaliczenie po dopracowaniu określonych elementów) i jeden zakończył z całkowitym brakiem szansy zaliczenia kursu.
Intyligentnym osobom pozostawiam wyciągnięcie wniosków.
Odpowiadałem na pytania Maćka dotyczące "stopnia zaawansowania" nurka, który może wg GUE bezpiecznie używać tej konfiguracji.
Przemo_C napisał/a:
Są ludzie zaliczający z marszu,
Znam kilka Osób, które Fundy zaliczyły "z marszu" w 4-5 dni. Przygotowywali się do tego, z tego co wiem 1-1,5 roku (właśnie z pomocą Przemka). Ja z ignorancją podszedłem do tego "na pałę", bez jakiegokolwiek przygotowania. Zaliczyłem już po roku i około 100 nurkowaniach.
HAJOWATHA napisał/a:
Czyli twierdzisz, że nurek po takim kursie który trwa 3 dni,
Jeżeli potrafisz w trzy dni, to wybacz ale twierdzę, że jesteś takim samym ignorantem, jak ja półtora roku temu.
Acha, jestem też po kursie w KOMH i to dla lekarzy klubowych CMAS. Z zakresu teorii dekompresji nie dowiedziałem się w tam nic nowego, wszystko było na Fundach...
Dodam jeszcze jedną rzecz. Jak pewnie zauważyliście w większości federacji szkolących nurków są bardzo podobne i podobnie nazwane stopnie szkoleniowe. Wynika to z pewnej wspólnej genezy systemów szkoleniowych i pewnego skonfederowania tych organizacji. Z rozpoznawalnych dla mnie organizacji są dwa wyjątki CMAS i GUE. Stopień w KDP/CMAS, jaki daje wstęp na kurs trimiksowy, to P3 + PN2. W GUE to Fundamentals Tech.
Ostatnio zmieniony przez hubert68 20-07-2010, 22:38, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 21-07-2010, 07:21
styx napisał/a:
da się porównać coś ala ntmx do t1
Nie bardzo. Merytorycznie T1 to Adv. Nitrox na trimiksie, czyli coś a la Adv. Rec. Tmx. (45 m 1 gaz deko, limitowana dekompresja). NA pewno "środek ciężkości" tego kursu jest w innym miejscu, bo studenci są po fundach Tech, więc nie traci się czasu na to, na co traci sie go na kursie Adv EAN (podstawy i skillsy).
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 21-07-2010, 07:27
styx napisał/a:
zależy jeszcze gdzie ten kurs trimiksowy i jaki...da się porównać coś ala ntmx do t1 ?
Kurs PT1 (KDP/CMAS) był jeszcze niedawno jedynym kursem trimiksowym w KDP - było to, jak zapewne wiesz, krytykowane przez wielu instruktorów "technicznych". Teraz jest już podział ale jak to wygląda dokładnie - nie wiem.
Myślę, że T1 można porównać do nTMX, pamiętając o bardzo restrykcyjnym podejściu do problemu głębokość/rodzaj gazów, jaki stosuje GUE. Mówimy (przy T1) o nurkowaniach na normoksycznym trimiksie, z wykorzystaniem ratio deco 1:1, z jednym stage-em z gazem deco, chyba (nie trzymaj mnie za słowo - nie mam T1) z ograniczeniem czasu deco do 30 min. Głębokość limitowana 51 m (GUE zaleca używanie TMX już od 30 m głębokości).
No i nie zgodziłem się z Tomkiem
Chodzi mi właśnie o tą stronę "merytoryczną". Jeżeli wyłączyć pracę ze stage, to zakres umiejętności "ogólnych" (pływalność, trym, kontrola siebie sprzętu, zespołu itd. oraz teoria) to po fundach umiesz co najmniej tyle samo, co po Adv. EAN.
Absolutnie masz rację ze sformułowaniem że "punkt ciężkości" jest w innym miejscu. Nie znam zakresu Adv. Rec. TMX.
Ostatnio zmieniony przez hubert68 21-07-2010, 07:38, w całości zmieniany 2 razy
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 21-07-2010, 08:27
hubert68 napisał/a:
Kurs PT1 (KDP/CMAS) był jeszcze niedawno jedynym kursem trimiksowym w KDP - było to, jak zapewne wiesz, krytykowane przez wielu instruktorów "technicznych". Teraz jest już podział ale jak to wygląda dokładnie - nie wiem.
O ile ten podział nastąpił, to jakiś tajny on jest:
http://www.kdp-pttk.org.p..._id=1#stopienpt http://www.kdp-pttk.org.p...&id=2&menu_id=1
więc według oficjalnych danych uprawnienia są a umiejętności powinny być o cały kosmos od poziomu T1. Oceniając to po dwójce moich znajomych (cmasowych nurków trimiksowych), to tak jest w praktyce. No, ale to tylko dwie osoby w dodatku szkolone na kilku poziomach przez Pawła Porębę.
hubert68 napisał/a:
Myślę, że T1 można porównać do nTMX, pamiętając o bardzo restrykcyjnym podejściu do problemu głębokość/rodzaj gazów, jaki stosuje GUE. Mówimy (przy T1) o nurkowaniach na normoksycznym trimiksie, z wykorzystaniem ratio deco 1:1, z jednym stage-em z gazem deco
Ponieważ w CMAS trudno szukać analogii(przynajmniej wg. oficjalnych danych na stronie) popatrzmy jak to jest w IANTD Program przygotowuje do nurkowań do 60m z użyciem mieszanin normooksycznych(20% tlenu), dwa gazy dekompresyjne(w przypadku planowania w oparciu o RD, jest to RD 1:2, od 6m tlen), nie widzę ograniczenia czasu dekompresji.
hubert68 napisał/a:
Jeżeli wyłączyć pracę ze stage, to zakres umiejętności "ogólnych" (pływalność, trym, kontrola siebie sprzętu, zespołu itd. oraz teoria) to po fundach umiesz co najmniej tyle samo, co po Adv. EAN
Oczywiście nie mnie to oceniać, ale nie mam fundów i pływam na poziomie AdvEan. Jeżeli mam ten sam poziom umiejętności co nurkowie po fundach tech, to masz rację.
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 21-07-2010, 10:34
hubert68 napisał/a:
Jeżeli wyłączyć pracę ze stage
Oraz planowanie i realizację nurkowań dekompresyjnych...
Spór jest jałowy - brak w programach agencji "tech" czegoś takiego jak Fundy, dlatego wielu nurków technicznych "cierpi" na braki z tego zakresu. Byłbym skłonny wyrazić mniemanie, że każdemu nurkowi przydałoby się wielodniowe szkolenie fundamentów, niezależnie od podnoszonej bandery. Natomiast byłbym dośc ostrożny w porównaniach poziomu nurków (czemu jest równe GUEF a czemu nie) - bo jest takie cos jak "triada" (wiedza, umiejętności, doświadczenie) i każdy z tych filarów jest równocenny. Same umiejętności, nawet "wyjątkowe" nic nie znaczą, jeśli nie są wsparte doświadczeniem i wiedzą.
PS. Dla mnie można mówic o doświadczeniu nurka przy liczbie nurkowań rzędu 1000 i doświadczeniu dekompresyjnym przy liczbie rzędu 250. Dlatego rozważanie czy 10 nurkowań czy 20 zbuduje doświadczenie jest całkowicie jałowe.
Ostatnio zmieniony przez TomM 21-07-2010, 10:38, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 21-07-2010, 21:47
TomM napisał/a:
brak w programach agencji "tech" czegoś takiego jak Fundy, dlatego wielu nurków technicznych "cierpi" na braki z tego zakresu. Byłbym skłonny wyrazić mniemanie, że każdemu nurkowi przydałoby się wielodniowe szkolenie fundamentów, niezależnie od podnoszonej bandery.
zgadzam się w 100%
TomM napisał/a:
Natomiast byłbym dośc ostrożny w porównaniach poziomu nurków (czemu jest równe GUEF a czemu nie)
Też masz rację, tyle, że ze dwie strony temu Maciek prosił o takie porównanie i dlatego starałem się mu odpowiedzieć.
TomM napisał/a:
Same umiejętności, nawet "wyjątkowe" nic nie znaczą, jeśli nie są wsparte doświadczeniem i wiedzą.
Też masz rację, tylko ... dotyczy to wszelkich możliwych certyfikacji we wszelkich możliwych organizacjach.
BitPump napisał/a:
W TDI jest (nowy) kurs "Intro To Tech", który jest w zasadzie odpowiedzią organizacji na GUEowskie Fundy.
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 21-07-2010, 23:31
hubert68 napisał/a:
Też masz rację, tylko ... dotyczy to wszelkich możliwych certyfikacji we wszelkich możliwych organizacjach.
Niezupełnie. Są różne ścieżki nurkowe. Ja na przykład zrobiłem kurs Ntmx tylko dlatego, że pojawiły sie drobne kłopoty (ale do rozwiązania - Kubik - pozdrawiam) z napełnieniami trimiksu w Jastarni. Wtedy zdecydowałem się uzupełnić kwity, miałem wtedy cos koło 700 nurkowań i co najmniej 10% z nich na trimiksie . Pół roku później miałem kwity trimiksowe. I okazało się, że to mi nic nie daje, więc za jakis czas postarałem sie o kwity fultrimiksowe.
Adv. Nitrox parę lat wcześniej robiłem trochę przez przypadek - aby "zalegalizować" sytuację mając coś koło 300-400 (?) nurkowań, w tym wiele dekompresyjnych z dwoma gazami deko (z trzema nie ). 75 m (18 minut denne - jak pamiętam) pierwszy raz zrobiłem mając P2 (i kolegów).
Najbardziej "normalnie", ale też trochę przez przypadek robiłem kurs jaskiniowy, mając wcześniej pewną liczbę nurkowan jaskiniowych i ponad 1000 nurkowań.
Po prostu nigdy do nurkowania nie były mi potrzebne kursy - czego było trzeba uczyłem sie sam i od innych. Los zrządził, że miałem od kogo. Ścieżkę DIR odkryłem dość wcześnie, ale jako palacz nie mogłem pójść w stronę GUE. Zreszta kurs OWD odbyłem mając pewną liczbe nurkowań na rafach egipskich (nie pamietam - 10? 20? - dwa wyjazdy...) i rozczarował mnie zresztą mocno, bo nurkować nauczył mnie (wcześniej i lepiej) pewien Egipcjanin w ramach hmm... DSD i ten kurs (OWD) też był stratą czasu i pieniędzy, ale dawał certyfikat. Teraz znów zaczynam cierpieć z powodu braku kwitów na obiegi zamknięte... Ech... Znów bałtyckie klimaty...
Zdecydowanie więc nie dotyczy to wszelkich możłiwych certyfikacji...
Takich jak ja jest więcej. W końcu wszyscy maja jakies kwity...
Ale ad rem. Licząc po absolutnych minimach nurek Ntmx dowolnej agencji tech ma więcej doświadczenia niż T1. Ale T1 robią też bardzo doświadczeni nurkowie z wysokimi certyfikacjami tech, a zatem znów - nie dotyczy to wszelkich możliwych certyfikacji...
Przy okazji pozdrawiam moich guru - świetnie się z wami uczyło i nurkowało...
Ostatnio zmieniony przez TomM 21-07-2010, 23:58, w całości zmieniany 8 razy
Wiek: 49 Dołączył: 13 Maj 2008 Posty: 404 Skąd: Białystok
Wysłany: 22-07-2010, 19:53
hubert68 napisał/a:
Śmiem twierdzić, że poziom nurka po fundach, to co najmniej poziom nurka DM/P3 dowolnej federacji.
Prosze bez przesady.
TomM napisał/a:
PS. Dla mnie można mówic o doświadczeniu nurka przy liczbie nurkowań rzędu 1000 i doświadczeniu dekompresyjnym przy liczbie rzędu 250. Dlatego rozważanie czy 10 nurkowań czy 20 zbuduje doświadczenie jest całkowicie jałowe.
Dokładnie tak, i od tego trzeba zacząc.
TomM napisał/a:
Nie bardzo. Merytorycznie T1 to Adv. Nitrox na trimiksie, czyli coś a la Adv. Rec. Tmx. (45 m 1 gaz deko, limitowana dekompresja). NA pewno "środek ciężkości" tego kursu jest w innym miejscu, bo studenci są po fundach Tech, więc nie traci się czasu na to, na co traci sie go na kursie Adv EAN (podstawy i skillsy).
Nie wiem dokładnie o co chodzi w tym porównaniu ale... Adv Ean w IANTD to NIE JEST KURS TECHNICZNY. kursem technicznym jest dopiero TECH DIVER. Czyli jadąc drogą zalecaną jest adv ean, potem tech a potem ntmx diver. Czyli Adv Ean to takie intro do tech.
Co do reszty myslę, że znowu ważny jest instruktor, a nie organizacja.
Instruktorów GUE jest niewielu ( przynajmniej w Polsce) więc łatwiej jest im trzymac poziom szkolenia. To oczywiscie PLUS dla Nich. Jak bedzie Ich liczebnościowo porownywalnie do innych organizacji to pewnie pojawi sie ten sam problem...U kogo robić?
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 23-07-2010, 06:21
Kolejny wątpiący...
nurkowacz napisał/a:
Prosze bez przesady.
OK. Proszę o wypowiedzenie się osób, które z zaliczeniem ukończyły Fundy oraz uzyskały stopień P3/DM. Co dla Was było trudniejsze i wymagało więcej czasu i pracy? Który kurs dał więcej umiejętności przydatnych w nurkowaniu? Dla mnie Fundy.
Uprzejmie proszę o niewypowiadanie się osób, które ukończyły tylko jeden (lub tymbardziej nie ukończyły żadnego!) z wyżej wymienionych kursów, bo, poza nielicznymi wyjątkami, nie macie żadnego porównania. Wykazujecie poprostu swoją ignorancję.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko