Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 03-12-2010, 14:03
Morrigen napisał/a:
w innym temacie o plusy i minusy apeks vs abbys w sumie nie znalazłem odpowiedzi za i przeciw za to znalazłem "bo nie lubię"
Bardzo Cię przepraszam za skrót. Po prostu parę razy opisałem na FN moją niezbyt przyjemną sytuację z automatem spod znaku "Mares", co za każdym razem wywoływało "ciekawą" dyskusję, podobną trochę do pyskówki o nożu. Myślałem, że znasz ten opis. Ponieważ feralne nurkowanie było chyba jedynym, na którym używałem automatów "Maresa", stąd też nie chcę ponownie wywlekać tego tematu. Natomiast na pewno całe zdarzenie wywołało u mnie niechęć do automatów "Mares".
Morrigen napisał/a:
Nie twierdzę, że ten cały DIR jest zły ale jak będę miał nożyk 1 cm dłuższy to coś się stanie?
I drogi Hubercie sam musisz zauważyć, że sposób w jaki wyrażasz się na temat innych nurków, nie do końca przychylnych Tobie, na tym forum nie jest do miły.
Jeśli tak to odebrałeś to przepraszam i Ciebie, i Osoby, które niesprowokowany uraziłem.
maciejówa napisał/a:
Nadal nie mam pojęcia jak większy ( od obieraczki) nóż może przyczynić się do jakiegokolwiek wypadku .Teoria wydaje mi się co najmniej naciągana.
Napisał na ten temat Gorcio. Nie wiem co spowodowało, że ten czy inny konkretny element konfiguracji został przyjęty lub odrzucony. Nie wiem też, dlaczego w mojej Hondzie Accord zastosowano takie a nie inne rozwiązania. Ale wiem, że i to, i to się sprawdza. I wiem, że i jedne i drugie rozwiązania wymyśleli ludzie mądrzejsi w danej dziedzinie ode mnie. I nie będę z Nimi dyskutował, czy zrobili dobrze, czy źle. Za to mogę jako użytkownik pochwalić zarówno Hondę, jak i konfigurację GUE. I do jednego i drugiego zachęcać...
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2009 Posty: 355 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-12-2010, 14:29
hubert68 napisał/a:
Myślałem, że znasz ten opis.
O przepraszam, nie dokopałem się.
gorcio [Usunięty]
Wysłany: 03-12-2010, 14:53
hubert68 napisał/a:
Napisał na ten temat Gorcio.
Napisalem. Ale nie wiem, czy mniejszy noz by cos tu zmienil. Jak dla mnie, mocowanie na nodze bylo glownym problemem, nie za wielkosc kosy.
Do tego do nogi wcale nie jest tak latwo siegnac, jak chce sie samemy wyplatac ...
Na pewno ciezko mi wyobrazic sobie siedzenie z rambo-kosa zalozona na pas brzuszny ... chyba ciezko by bylo po prostu fizycznie sie zgiac, chyba, ze kosa by szla "miedzy nogi" czy zalozona centralnie ...
Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 03-12-2010, 16:16
adalbert napisał/a:
Wybacz Plotek , ale zapytałem Huberta konkretnie o stosowanie filozofii DIR .
Odpowiedział mi na to pytanie, ja tego nie odczuwam jako chęci 'ulepszania świata".
Często spotykam się z konfiguracją Hogartian i sam niektóre elementy stosuję. Chce się dowiedzieć jak najwięcej od tych którzy stosują ją na codzień i choć wiem ,że raczej nie przyjmę wszystkiego z DIR to nie uważam ,ze Hubert na siłe próbuje mnie ulepszyć , lecz odpowiada na moje pytania.
Bez obrazy.
Jesli wypowiedzi Huberta wzbogacaja Twoja wiedze to bardzo sie ciesze i nie widze powodow do obrazy.
Mi jedynie nie do konca podoba sie forma uzasadnienia gloszonych przez niego tez. To ze ktos cos powiedzial albo mial przygode z czyms, albo dlatego ze w GUE opracowano cos jest wg. mnie troche za malo. Nie kazdemu wystarcza takiego uzasadnienie. Wolalbym pelna opinie w stylu tabliczka jest be, bo mozna sie nia zaplatac, oraz ze w zasadzie to jest zbedna jesli nurek liczy deko w locie, bo jesli nie masz runtime`ow to do komunikacji wetnotes jest lepszy. A jesli juz chcesz miec tabliczke to lepiej taka jak najprostsza, bez olowkow i kartek, albo jak napisal PP kawalek tasmy naklejonej na pierscien plus backup w kieszeni.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 03-12-2010, 18:24
Plotek napisał/a:
To ze ktos cos powiedzial albo mial przygode z czyms, albo dlatego ze w GUE opracowano cos jest wg. mnie troche za malo. Nie kazdemu wystarcza takiego uzasadnienie. Wolalbym pelna opinie w stylu tabliczka jest be, bo mozna sie nia zaplatac, oraz ze w zasadzie to jest zbedna jesli nurek liczy deko w locie, bo jesli nie masz runtime`ow to do komunikacji wetnotes jest lepszy.
Z jednej strony masz rację, z drugiej opisy takich zdarzeń są na wyraźne życzenie i zpytania kolegów. To, że coś opracowano w GUE... hm... ja nie czuję się kompetentny do samodzielnego opracowywania zasad, procedur czy też optymalizacji sprzętu. Po co mam wyważać otwarte drzwi, skoro te zasady, procedury i rozwiązania sprzętowe zostały opracowane przez mądrzejszych ode mnie? Co do unifikacji i standaryzacji. Jeżeli wszyscy robimy wszystko w ten sam sposób i mamy taki sam sprzęt, to jesteśmy z partnerem dla siebie nawzajem stuprocentowo przewidywalni. Nie tylko zespoły nurków GUE stosują taką unifikację. GUE po prostu rozszerzyło zasady unifikacji z pojedynczego zespołu na całą organizację. Mam do Was pytanie: jak często zdarzyło się Wam, wchodząc do wody z kimś, kogo widzicie pierwszy raz na oczy, że pod wodą tworzycie zgrany zespół i rozumiecie się tak, jakby to było Wasze setne wspólne nurkowanie?
Jeszcze raz podkreślę: NIE TWIERDZĘ, ŻE JEST TO JEDYNY SPOSÓB NURKOWANIA. Ale twierdzę, że moje własne nurkowanie, po "zostaniu DIR-owcem" wielokrotnie się poprawiło. I dlatego namawiam koleżanki i kolegów na pójćie tą drogą. Nie nawracam. Nie mówię, że nie można inaczej. Ale namawiam. Gorąco namawiam.
Sory Plotek, nie obraziłem się.
Nie o to chodzi, zadałem Hubertowi pytania ( nie były to pytnia typu np. dlaczego wanienka dopłukania sprzętu ma być czarna? , lub dlaczego dir klamrama być na pasie?) i odpowiedzi Huberta dotyczące DIR satysfakcjonowały mnie, i tyle.
Nie chciałem rozwijać tej dyskusji pytaniami "dlaczego tak a nie inaczej" bo o to mogę zapytać kiedy indziej (mam nadzieję).
Ja też nie jestem fanem GUE , lecz uważam że zawsze można o coś zapytać bo uważam iż wiele elementów jest w tej Filozofi (?) cenne , nie krytykować nie znając odpowiedzi na zadane pytania.
Wiek: 55 Dołączył: 28 Maj 2009 Posty: 335 Skąd: 3-city
Wysłany: 03-12-2010, 23:02
hubert68 napisał/a:
KonradK. napisał/a:
Opisz ten wypadek żeby niedowiarkowie mogli sie przekonac że tabliczka naprawde jest niebezpieczna.
Mój Przyjaciel jest na tym forum. Jak będzie chciał, sam to zrobi
Aha, czyli Twoje argumenty to coś w stylu:"Byłeś w Stanach ? Ja tez nie byłem ale znam kogos kto był i opowiedział mi to i owo..."
Drogi Hubercie
Z ta tabliczka to troche przeasada. Raz sie komus cos wokol niej zaplatalo i juz kuwa "TABLICZKA TO ZLO !!!!!"
A jak sie jakiemus Twojemu znajomemu zaplacze cos na pletwie to zacznie bez pletw nurkowac ?? I idac dalej tym tokiem rozumowania jak wokol zaworu na butli to co ?? Przerzuci sie na freediving ???
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 04-12-2010, 09:56
pawelk282 napisał/a:
Z ta tabliczka to troche przeasada. Raz sie komus cos wokol niej zaplatalo i juz kuwa "TABLICZKA TO ZLO !!!!!"
Nie, po prostu, jak napisałem wyżej
hubert68 napisał/a:
Jaka jest wg Ciebie przewaga tabliczki nad Wetnotesem?
Tak generalnie mam prośbę o konstruktywną krytykę rozwiązań, które proponuję. Czyli o zaproponowanie innego rozwiązania wraz z uzasadnieniem jego przewagi nad rozwiązaniami, o których piszę.
KonradK. napisał/a:
Aha, czyli Twoje argumenty to coś w stylu:"Byłeś w Stanach ? Ja tez nie byłem ale znam kogos kto był i opowiedział mi to i owo..."
Konrad to nie tak. Myślę, że nie muszę osobiście przechodzić wszystkich sytuacji awaryjnych pod wodą, by z nich wyciągnąć wnioski. Bo po niektórych z takich sytuacji mógłbym już nie być w stanie wyciągnąć jakichkolwiek wniosków... Jeden z najmądrzejszych ludzi, jakich poznałem w życiu zwykł był mawiać, że ludzie dzielą się na takich, którzy uczą na cudzych błędach, tych, którzy uczą się na własnych błędach, i takich, którzy się nigdy niczego nie nauczą. W naszej sytuacji raczej należy raczej należy uczyć się na cudzych, nieprawdaż?
Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 04-12-2010, 19:59
hubert68 napisał/a:
Nie wiem też, dlaczego w mojej Hondzie Accord zastosowano takie a nie inne rozwiązania. Ale wiem, że i to, i to się sprawdza. I wiem, że i jedne i drugie rozwiązania wymyśleli ludzie mądrzejsi w danej dziedzinie ode mnie. I nie będę z Nimi dyskutował, czy zrobili dobrze, czy źle. Za to mogę jako użytkownik pochwalić zarówno Hondę, jak i konfigurację GUE. I do jednego i drugiego zachęcać...
hubert68 napisał/a:
NIE TWIERDZĘ, ŻE JEST TO JEDYNY SPOSÓB NURKOWANIA. Ale twierdzę, że moje własne nurkowanie, po "zostaniu DIR-owcem" wielokrotnie się poprawiło. I dlatego namawiam koleżanki i kolegów na pójćie tą drogą. Nie nawracam. Nie mówię, że nie można inaczej. Ale namawiam. Gorąco namawiam.
Jak dla mnie te cytaty jednoznacznie wyjaśniają podejście Huberta, które było dla mnie do tej pory trochę nie jasne. Pax.
adalbert napisał/a:
Sory Plotek, nie obraziłem się.
nie o to mi chodziło pisałeś "bez obrazy" jakbyś sugerował że Twoja wypowiedź może kogoś urazić ... nie ważne zresztą
adalbert napisał/a:
Ja też nie jestem fanem GUE
Ja akurat jestem fanem, czy też bardziej kibicem GUE ale nie zamierzam zmienić swojego nożyka na obieraczkę do ziemniaków
Zresztą ta przywoływana w tym wątku obieraczka to chyba jakiś kolejny mit jest, bo z tego co widziałem to nurkowie GUE używają krótkich noży ze ściętym czubkiem, które bynajmniej nie wyglądają jak zwykły nóż kuchenny.
idealne miejsce, zeby sie zaplatac i nie siegnac do noza...
polecam zwykly nozyk na pasie biodrowym - niewielki i z nieostrym czubkiem, najlepiej z zabkami oraz drugi rowniez niewielki mocowany na dogodnym dla uzytkownika przedramieniu (opcjonalnie sekator - ja tak uzywam)... trzeci w razie czego chowam w kieszeni suchara lub dodatkowej na udzie jak nurkuje w piance...
Ostatnio zmieniony przez Syrenka_013 04-12-2010, 20:13, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 04-12-2010, 22:10
Syrenka_013 napisał/a:
polecam zwykly nozyk na pasie biodrowym - niewielki i z nieostrym czubkiem, najlepiej z zabkami oraz drugi rowniez niewielki mocowany na dogodnym dla uzytkownika przedramieniu (opcjonalnie sekator - ja tak uzywam)... trzeci w razie czego chowam w kieszeni suchara
Patrzcie, przecież podobno tylko zatwardziali DIR-owcy tak myślą a pamiętam, jak kiedyś Syrenka napisałą
Ja akurat jestem fanem, czy też bardziej kibicem GUE
Więc masz podobne podejście do mojego- przyglądam się , ale nie biorę wszystkiego bezkrytycznie.
Czasem inni nurkowie mają teżfajne rozwiązania.
Wiele rzeczy w GUE jest dobrych , choć chyba nie dla mnie.
Jak ktoś powiedział : "Nie wszyscy noszą XXL"
I dlatego namawiam koleżanki i kolegów na pójćie tą drogą. Nie nawracam. Nie mówię, że nie można inaczej. Ale namawiam. Gorąco namawiam.
Hubert, ja Ciebie proszę, Ty już nikogo nie namawiaj. Już wszyscy wiedzą. Jak Tobie wyjdzie ta propaganda to Wojtek F. nie zapomni Ci tego. On do emerytury będzie siedział na Koparkach, pod wodą. Rozumiesz?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko