Zdarza się, że ktoś coś "posieje", czy to pod wodą, czy na brzegu. Na większości nurkowisk takie zguby oddawane są albo natychmiast, albo szukamy właściciela np. poprzez fora internetowe:
http://forum-nuras.com/viewforum.php?f=7
Myślę, że to dobrze, że nurkowie są w takich sprawach solidarni i uczciwi a przywłaszczających cudze kanalii jest niewiele. Czasem strata bywa niewielka od strony finansowej a mocno upierdliwa od praktycznej. Pamiętam na Pogorii III, kiedy jednemu z nurków odpiął się komputer: prawie wszyscy obecni weszli bezinteresownie do wody, by zgubę pomóc odzyskać.
Ciekaw jestem, co sądzicie o osobie, która znajdzie pod wodą zgubę, wie do kogo należy a nie nie chce oddać, bo wymyśla, że jej się należy i koniec? Czy jest jakiekolwiek prawo, dające wbrew logice, własność znalazcy, mimo, że właściciel jest oczywisty i stoi obok? Jakie byłyby Wasze reakcje w takim przypadku?
zawsze wlasciciel moze powiedziec, ze nie zgubil - stracil, tylko zostawil wtedy nie mowimy o znaleznym
a jak ktos cos zgubil - to zostawiajac kwestie moralne - wydaje mi sie, ze:
- tak czy siak rzecz znaleziona nie nalezy do znalazcy tylko nalezy sie znalezne;
- nie wiem czy dotyczy to wod miedzynarodowych - bo tutaj chyba znalezienie = uzyskanie prawa;
no ale to zostawiajac kwestie moralne na boku.
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że ktoś miałby nie chcieć oddać znalezionej rzeczy jeśli właściciel jest znany i jest bezsprzecznie jej właścicielem (np. rzecz jest podpisana).
Pytasz tak teoretycznie czy komuś w praktyce się ręce za bardzo do siebie zginają i po uzyskaniu wystarczającego wsparcia na forum zaczną się nazwiska?
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której wiedząc, czyja jest znaleziona właśnie rzecz, miałbym jej nie oddać.
Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 07-09-2011, 11:48
Jeśli znajduję płetwę, maskę albo ołów to oddaję do bazy nawet jak nie znam właściciela, ale gdybym znalazł kompa typu Heinriś OSTC, skuter albo reba (oczywiście bez ciała) to pewnie najpierw bym poszukał informacji o prawie dotyczącym rzeczy znalezionych pod wodą a dopiero później oddał zgubę
Jak znajduję jakiś haczyk albo inne wędkarskie ustrojstwo to nie oddaje
Jak znajduję jakiś haczyk albo inne wędkarskie ustrojstwo to nie oddaje
Te wbite we wlasna pupe, to nawet warto zostawic na pamiatke...
gorcio [Usunięty]
Wysłany: 07-09-2011, 12:42
Pewnie chodzi o tego P-typa, ktory olow kolekcjonuje i glosno krzyczy o prawie morskim (jak i wielu innych rzeczach).
Osobiscie mysle, ze niezaleznie od wzgledow prawnych, wyjatkowym skurwysynstwem jest nieoddanie zguby znajac jej wlasciciela. A jeszcze wiekszym jest powolywanie sie przy tym na jakis prawo.
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 07-09-2011, 13:47
Również oddałbym wszystko co bym znalazł jeśli bym znał właściciela. Jeśli nie, pozostaje popytać na forum. Nie ma właściciela - idzie do skrzyni jako moje.
A co sądzicie o takiej sytuacji (oczywiście prawdziwej)?:
Nurkowanie na wraku, dwie łodzie, dwie grupy nurków. Jednak grupa kończy, druga zaczyna. Nurek z drugiej grupy na dnie znajduje dwa wystające z piasku paski, a z nimi HelO2.
Wychodzą, płyną do portu, rozładowują się. Po jakimś czasie podchodzi nurek z pierwszej grupy:
- Nie znaleźliście może kompa?
- Jakiego?
- HelO2, podpisany "xxx"
- Znalazłem, trzymaj
- Dzięki, Pa.
Postawa spoko - przynajmniej tego co znalazl - ale ja bym, jako wlasciciel, przynajmniej flaszke*, albo jakiegos gifta zaproponowal za zwrot takiego znaleziska
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 07-09-2011, 14:17
Grotto8 napisał/a:
A co sądzicie o takiej sytuacji (oczywiście prawdziwej)?:
.
a to pytanie podchwytliwe ? gdzies haczyk jest, bo tak nie bardzo wiem, co tu jest dyskusyjnego ?
gorcio [Usunięty]
Wysłany: 07-09-2011, 14:27
Grotto8 napisał/a:
- Znalazłem, trzymaj
- Dzięki, Pa.
Gdybym cos znalazl, to zapytalbym sam, czy ktos nie zgubil. Po wyjsciu z wody, nie po przyplynieciu do portu. To mi brzmi jak gra na "a moze nikt nie zapyta".
Zas bedac tym ktory zgubil, na pewno bym odpowiednio podziekowal.
to ja miałem podobna sytuacje- nurkowałem na abilce i wziołem ze soba przez nieuwage alladyna (1 gazowy) a deco robiłem z 50 i tlenem, wychodzac zauwazyłem ze zostalo mi jeszcz ena alladynie około 20minut wiec przyczepiłem go do opustówki na 6m (na wraku byli moi znajomi wiec wiedziąłem ze go zabiora jak beda wychodzic). siedze sobie spokojnie na łajbie i nagle słysze jak wynurza sie jakis typ(z innej łodki) z piszczącą kieszenią- po mojej uwadze ze chyba ma tam cos mojego- stwierdził ze znalazł komputer- na początku nawet nie chciał oddac ale szybko zmienił zdanie.
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 07-09-2011, 15:18
lozerka napisał/a:
... bo tak nie bardzo wiem, co tu jest dyskusyjnego ?
No jak nic, to nic...
gorcio napisał/a:
... To mi brzmi jak gra na "a moze nikt nie zapyta".
Nie pomyślałem o tym... A to menda, kombinator i złodziej...
Nurek który zgubił kompa był w pierwszej łodzi i jako pierwszy popłynął do portu. Kiedy dobiła druga łódź, wtedy podszedł i zapytał.
gorcio napisał/a:
, na pewno bym odpowiednio podziekowal.
Ten koleś też podziękował. Zapewne uznał, że odpowiednio.
Znalazca na pewno niczego nie oczekiwał.
Ostatnio zmieniony przez Grotto8 07-09-2011, 15:23, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 07-09-2011, 19:44
Coż... Nie dawno na Koparkach prowadziłem zajęcia OWD. Ponieważ było trochę zabawy z ołowiem, miałem kafle w wiązce, odlożone na platformie. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na kolejnym nurku mojego(pozyczonego z resztą) ołowiu nie zastałem! Na szczęście gdy wypłynąłem, przygarniacz natychmiast się przyznał i zakłopotany oddał. O motywację zajumania nie pytałem, ale sądzę, że z czystej głupoty i radości, że coś znalazł
Kiedyś z kolei ja: na Malutkiej znalazłem badziewny kołowrotek. Badziew, bo badziew, ale cieszy, że mam farta. Niestety, podpisany był a właściciel nurkował z tej samej łodzi. Ucieszył się bardziej ode mnie, więc radość miałem podwójną, bo to fart podwójny: znaleźć fanta i sprawić, że ktoś jest Ci wdzięczny
gorcio napisał/a:
Pewnie chodzi o tego P-typa, ktory olow kolekcjonuje i glosno krzyczy o prawie morskim (jak i wielu innych rzeczach).
Dokładnie. A pytam, bo takie prawo - nawet zbójeckie - nie jest mi znane. A druga sprawa, że tyle się mówi o partnerstwie, poświecaniu życia, więc jestem ciekaw, jak to jest z poświęceniem wobec sumienia, gdy prócz Boga, nikt nie widzi
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 07-09-2011, 20:31
jacekplacek napisał/a:
więc jestem ciekaw, jak to jest z poświęceniem wobec sumienia, gdy prócz Boga, nikt nie widzi
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 08-09-2011, 08:33
lozerka, chyba i to i to...
Postawa znajdującego wydaje mi się oczywista, znalazł, uczciwie oddał i tyle.
Ale postawa gubiącego była wg mnie nie do końca ok. Zachował się tak, jak by za chwilę miał dodać "dlaczego komputer jest taki mokry i brudny".
W sumie nic wielkiego. Sam nie jestem wylewny do obcych ludzi, ale chociaż bym pogadał, zapytał jak nurkowanie, wykazał bym cień wdzięczności i radości z odzyskanej zguby (jakieś 3 tyś). Ale jeśli uznał że "dzięki, pa" wystarczy to ok, nic mi do tego.
Chciałem poznać wasze zdanie bardziej odnośnie "Co byście zrobili w takiej sytuacji jako gubiący?"
pzdr
Tomek.
P.S. lozerka, dlaczego masz taki nick ? - strasznie mnie to frapuje
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 08-09-2011, 09:40
Nie mam nic wspólnego z prawem, a jak wiadomo, interpretacja przepisów prawa wymaga fachowca, zatem chciałbym tylko przotoczyc kilka zapisów, bez komentarza własnego:
KC
Art. 180. Właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez to, że w tym zamiarze rzecz porzuci.
Art. 181. Własność ruchomej rzeczy niczyjej nabywa się przez jej objęcie w posiadanie samoistne
Art. 183 § 1. Kto znalazł rzecz zgubioną, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym osobę uprawnioną do odbioru rzeczy. Jeżeli znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy organ państwowy.
Art. 186 Znalazca, który uczynił zadość swoim obowiązkom, może żądać znaleźnego w wysokości jednej dziesiątej wartości rzeczy, jeżeli zgłosił swe roszczenie najpóźniej w chwili wydania rzeczy osobie uprawnionej do odbioru
KK
Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Wydobycie cudzego mienia zatopionego w morzu i przywiezienie go na polskie morskie wody wewnętrzne lub polskie morze terytorialne należy niezwłocznie zgłosić urzędowi morskiemu z podaniem czasu, miejsca i okoliczności wydobycia mienia oraz w miarę możności zawiadomić o tym również właściciela, a do czasu wydania mu mienia - odpowiednio je zabezpieczyć
§ 1. Wydobywającemu cudze mienie należy się zwrot kosztów i wydatków oraz wynagrodzenie, którego wysokość określa się przy odpowiednim zastosowaniu przepisów o ratownictwie morskim.
Art. 290. [Znaleźne]
§ 1. Kto znalazł i uratował cudze mienie unoszące się na morzu albo przyczynił się do uratowania takiego mienia, ma prawo do wynagrodzenia według przepisów o ratownictwie morskim, jeżeli zgłosił swe roszczenie najpóźniej w chwili oddania znalezionego mienia.
§ 2. Kto znalazł i zabezpieczył cudze mienie wyrzucone na brzeg morza, ma prawo do wynagrodzenia w wysokości nieprzekraczającej 30% wartości mienia, jeżeli roszczenie swe zgłosił najpóźniej w chwili oddania znalezionego mienia.
Dla mnie wynika z tego, że jeśli właściciel nie działa w zamiarze wyzbycia sie praw do przedmiotu, ale go utraci bez takiego zamiaru, nie ma możliwości legalnego wejścia w posiadanie tego przedmiotu bez naruszenia prawa, w tym kodeksu morskiego.
Jeśłi ktos zna się na prawie, może sie odniesie to tego stwierdzenia.
Dołączyła: 02 Paź 2010 Posty: 887 Skąd: może być z Pucka :)
Wysłany: 08-09-2011, 09:58
jest też też art. 284 paragraf 1 kodeksu karnego:
kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe podlega karze pozbawienia wolności do lat 3
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko