Dołączył: 13 Lis 2010 Posty: 1959 Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 30-10-2011, 20:31 Pieluchy do suchego skafandra .
Po ostatnim nurku 80 min - i poczuciu strasznego niedosytu wody a parciu na pęcherz trza było wyjść z wody . Problem postanowiliśmy rozwiązać przy pomocy pieluch . Macie jakieś doświadczenia w tym temacie ?
Używałem na dłuższych nurkowaniach, zawsze lepiej nalać w pieluchę niż w ocieplacz jak już nie masz wyjścia. Od czasu zakupu p-valva piję przed nurkowaniem ile tylko chcę i uważam to za najlepsze rozwiązanie.
Jeszcze nic mi nie wyskoczyło na małym jak do tej pory....
Co do pieluch to uzywalem na poczatku i powiem tak.Sa do bani.Jak duzo nalejesz to bokiem pojdzie i podmięka Doszlo do tego ze balem sie pic duzo przed nurem mimo pieluchy. Jak zalozylem p-valve to problem znikl .Teraz doje przed nurem ile wlezie,izotoniki itp. i mam konfort ze jak przycisnie to nie ma problemu....Polecam
[ Dodano: 30-10-2011, 22:29 ]
sativ napisał/a:
Silikon, silikon ! a nie latex Zakładasz i po 1min zapominasz ze cokolwiek tam jest
Dokladnie cewniki sa z silikonu inaczej niż pospolite gumki
Ostatnio zmieniony przez OLO Wawa 30-10-2011, 22:31, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 31-10-2011, 08:23
slawek290 napisał/a:
Czy na prawdę nie ma ani jednego zadowolonego z pieluchomajtek ?.
Wsród mężczyzn - chyba nie. Po prostu p-valve jest prostym, skutecznym i niezawodnym rozwiązaniem.
Inaczej u kobiet - tu sprawa wygląda ciut inaczej. She-P jest na tyle kłopotliwe i zawodne, że znacznie prościej użyc pieluchy. Tym bardziej, że najczęściej i tak ten wynalazek zabezpiecza się pieluchą.
Różnice anatomiczne powodują, że w warunkach nurkowych męskie używanie pieluchy jest znacznie trudniejsze niż damskie. Najlepiej męski interes układać w dół, a nie do góry, bo tam jest największa chłonność. Trzeba też raczej posikiwać niż korzystać z przyjemności pełnego strumienia, bo duża objętość w krótkim czasie grozi przeciekiem. Starannie ułożony instrument lubi się też przemieścić w czasie pływania - szczególnie przemieszczenie w kierunku bliskim krawędzi pieluchy grozi przeciekaniem.
Chłonność pieluchy zezwala na 4-ro krotne użycie, pod warunkiem popuszczania małymi porcjami w czasie każdego użycia. Potem przeciek jest nieunikniony.
Dobrym pomysłem jest także sikanie w pozycji zbliżonej do pionowej, nie poziomo. Chociaż nurek jest nieważki w wodzie, to jednak siki o tym nie wiedzą i w pozycji poziomej lubią zmoczyć brzuszek.
Na pewno jest to rozwiązanie tańsze niż p-valve, pielucha jest wielokrotnie tańsza niż cewnik, mocz nie wypływa do otaczającej wody, na dobra sprawę bardziej higieniczne niż p-valve.
Trudno w Polsce kupić dobrej jakości pieluchy, najlepsze jak dotąd kupiliśmy w USA.
Przy damskim użyciu tych pieluch, mimo kilkugodzinnych nurkowań wysiłkowych przeciek nie zdarzył się ani razu, mimo wielokrotnego zastosowania. Doszło do tego, że przywozimy pieluchy ze Stanów...
Ja pływałem parę lat z pieluchą, ale nie wrócę do tego.
Ostatnio zmieniony przez TomM 31-10-2011, 08:25, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 13 Lis 2010 Posty: 1959 Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 31-10-2011, 10:45
Tomku - dzięki za cenne rady .Słyszałem że swego czasu , byłeś pieluchowym specjalistą . Jakieś typy pieluch , które są dostępne w PL - najlepiej się sprawdzały ?
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 31-10-2011, 11:01
slawek290 napisał/a:
Jakieś typy pieluch , które są dostępne w PL
Seni... Ostrożnie z rozmiarem, to prawdziwe wiadra
slawek290 napisał/a:
sprawdzi się ktoś tego używa
Każdy się sprawdzi. Na dobrą sprawę są tylko dwa wzory - z zaworami na kulkę i sprężynkę oraz z parasolką i kaczym dziobkiem. Osobiście uważam, że rozwiązanie z parasolką i kaczym dziobem (droższe) jest lepsze, bo zaworki na sprężynkę zbyt często przeciekają. Niektórzy zaślepiają zaworek odpowietrzający jak zaczyna cieknąć.
slawek290 napisał/a:
No i co polecacie na zakładanie
To akurat proste. Zobacz tutaj . Ja preferuję Rochester Wide Band, niektórzy UltraFlex.
Wiek: 59 Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 679 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-10-2011, 11:26
Osobiście stosuję ten zawór : Yellow P LOWPRO - odciążony zawór ulgi .
Pojawi się pewnie dyskusja czy stosować odciążony, czy nieodciążony. Dla mnie sprawa jest jasna i ewidentna: odciążony. Jeśli ma się pojawić przeciek to oba rodzaje są na niego narażone w taki sam sposób . Zawór zawsze można zakręcić w przypadku przecieku. Ja zawór zawsze mam otwarty. Przeciek nigdy się nie zdażył.
W linku podanym przez slawek290 dwa pierwsze zaworki to starsze konstrukcje. Zawór H i ostatni S raczej dla tych co lubią wydawać pieniądze bez wzrostu funkcjonalności. Nie uważam, że sa to złe zawory, ale po co wydawać dodatkowe złotówki tylko za logo na zaworze.
Na swoje maleństwo zakładasz coś takiego co kupisz tutaj:
http://dlapacjenta.pl/skl...cPath/12_14_209
Rochester
Są osoby, które preferują WideBand – to są cewniki ze wzmocniona warstwa kleju. Osobiście ich nie preferuje. Te normalne w zupełności wystarczają.
Jeśli chodzi o rozmiar, to zazwyczaj pomysł ludzi jest taki, że to powinno dobrze do maleństwa przylegać. Sam stosuję i kilku osobą poleciłem przejście na większy rozmiar o jeden i to się sprawdza. Łatwiej zakłada się cewnik, to samo ze zdejmowaniem. Przyleganie też jest lepsze. Oczywiście ten rozmiar większy jest niemal konieczny kiedy decydujesz się na wersję WideBand.
Połączenie cewnika z rurką zaworu. W zestawie powinieneś dostać szybkozłączkę. Problem w tym, że to nie bardzo wystarcza do wygodnego połączenia całej hydrauliki.
Robisz tak:
Bierzesz 25-30 cm sztywnego węża (np. pomarańczowy wężyk gazowy propan-butan w Castorama Diving Shop). Na jednym jego końcu montujesz jedno zakończenie szybkozłącz ki – to z widocznym ringiem (bez metalowej części). W drugie zakończenie wężyka wciskasz złączkę do węża fi 10 – Praktiker Diving Shop. Uwaga – tą część, która nie wchodzi do wężyka, a w przyszłości będzie wchodziła do cewnika należy zmniejszyć jej średnice do fi 8,5 mm. Pozwala to na dość swobodne (ale połączenie jest bardzo pewne) połączenie z cewnikiem bez potrzeby obcinania tej rurki na końcu cewnika. Ponieważ w przypadku za dużej średnicy tego łącznika bardzo trudno jest naciągnąć wężyk cewnika, wiele osób po prosty skraca go do takiej długości na jaką są wstanie go naciągnąć na ten łącznik. Ja wolałem zmniejszyć średnice łącznika i nie mieć problemów z nakładaniem całego tego połączenia.
Najważniejszy problem całej hydrauliki jest taki, aby nigdzie nie dopuścić do załamania się wężyka lub jakiegokolwiek połączenia.
Szybkozłączka ma wbudowany jeszcze zawór jednokierunkowy, zapobiegający cofaniu się cieczy .
Mam nadzieję, że wszystko jest jasne z tego pokrętnego opisu.
Niektórzy zaślepiają zaworek odpowietrzający jak zaczyna cieknąć
No własnie wykonałem to ostatnio z tym ze usunałem zaworek .Niestety raz ciekł innym razem nie.Jak mu sie podobało .Wkurzyłem sie i wogóle go usunałem.Zobacze jak teraz.Uzywa ktos "nieodciazonego" w ten sposób zmodyfikowanego i widzi jakąs róznice?
Wiek: 59 Dołączył: 21 Maj 2011 Posty: 7 Skąd: Wyszków
Wysłany: 31-10-2011, 12:01
Stosując pieluchomajtki trzeba dobrać dobry rozmiar. Oprócz rozmiaru stopień wchłanialności. W każdym rozmiarze są przeważnie trzy rodzaje pieluch. Im więcej sikasz tym grubszą pieluchę trzeba stosować. Dodatkowo można zabezpieczyć się przed przeciekiem stosując majtki wodoodporne takie jak np. ty: http://www.zyjlatwiej.pl/...odoodporne.html naciągając je na pieluchę.
Ten sposób powinien zabezpieczyć w 99% przed przeciekiem.
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 31-10-2011, 12:08
OLO Wawa napisał/a:
widzi jakąs róznice?
Nie ulega kwestii, że teraz cała hydraulika jest "jednokierunkowa". Ma to znaczenie tylko w sytuacji, w której między lolem a zaworkiem jednokierunkowym (szczelnym) jest powietrze. Jeśli jest tylko ciecz - nie ma żadnej różnicy. Ale jeśli nawet odda się mocz przed zanurzeniem i wypełni układ wodą (niecałkowicie, ale wystarczająco), to i tak w czasie nurkowania zmienne ciśnienia w końcówce cewnika i wężyku (poruszanie sie nurka) spowodują wypłynięcie zalegającego moczu i w konsekwencji pewne niewielkie podciśnienie w układzie, które nie ma jak się wyrównać przy braku odpowietrzenia.
Zwykle to jest bez znaczenia, ale w pewnej sytuacji może dojśc do wytworzenia takiego gradientu ciśnień, że oddanie moczu stanie się niemożliwe.
Można temu zapobiec stosując taką taktykę: oddać mocz zaraz po wejściu do wody, następnie zakręcić śrubke i odkręcić tylko na czas kolejnego sikania.
Natomiast jeśli taka hydraulika jest elegancko opróżniona z wody przed wejściem, zaworek jednokierunkowy jest szczelny lub śrubka jest zakręcona i zanurzymy się dynamicznie na sporą głebokość, może nie dać się skorzystać jak przypiera... Dopiero przy wynurzaniu, jak zmniejszy się zassanie.
Ale zwykle zaworek jednokierunkowy trochę popuszcza bo jest tak samo szczelny jak podciekające odpowietrzenie i w rezultacie problemu nie ma - tyle, że w rurce jest woda z zewnątrz...
Mimo wszystko najlepiej działają parasolki z odpowietrzeniem przez kaczy dziobek - stale odkręcone. Elementy silikonowe (parasolka i kaczy dziobek) niestety okresowo trzeba wymieniać (ale rzadko, kilka lat) i tu jest problem ze sprzętem pochodzenia amerykańskiego.
Potrzebne części da się kupić, ale koszt w Europie jest znaczny, a dostępnośc trudna.
Nawet u producenta na Florydzie zakup nie jest taki banalny, części są, ale nie leżą luzem na sklepie...
PS. Nie zawsze polska marka na korpusie urządzenia oznacza, że jest ono polskie. Czasem jest to tylko branding i też jest kłopot z częściami.
Ostatnio zmieniony przez TomM 31-10-2011, 12:14, w całości zmieniany 1 raz
Niektórzy zaślepiają zaworek odpowietrzający jak zaczyna cieknąć
No własnie wykonałem to ostatnio z tym ze usunałem zaworek .Niestety raz ciekł innym razem nie.Jak mu sie podobało .Wkurzyłem sie i wogóle go usunałem.Zobacze jak teraz.Uzywa ktos "nieodciazonego" w ten sposób zmodyfikowanego i widzi jakąs róznice?
W zasadzie to sam sie zmodyfikowal po paru miesiacach uzywania - sprezynka pewnie skorodowala, kulka utknela w pozycji zamknietej
Caly czas sobie powtarzam, ze musze go wymienic jednak zawsze zapominam.
Dyskomfort jest dosc znaczny. Ten typ nie ma srubki zamykajacej, ma jedynie zawor listkowy zabezpieczony kopulka wiec zeby nie bylo podcisnienia musze pamietac aby go zalac przed rozpoczeciem nurkowania
Zeczywistosc jest jednak taka, ze przypominam sobie o tym jak juz jestem na 20 metrach
Niestety zawor listkowy jest szczelny wiec przez cale nurkowanie czuje dyskomfort
Dosc czesto zdazaja sie siniaki na interesie a raz, bedac w jaskini, po okolo godzinnej penetracji bol byl tak silny, ze nie moglem plynac, kazdy ruch pletwa powodowal uczucie jakby zaraz mi mial odpasc, musialem sie zatrzymac, odkrecic kopulke zakrywajaca zawor listkowy (nie bylo to latwe gdyz wszystko zawsze skrecam na maksa), podwazyc listek zeby zalac instalacje... potem wytlumaczyc dziewczynie skad te since przypominajace pogryzienia
Ostatnio zmieniony przez Arecki 31-10-2011, 15:31, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-10-2011, 16:44
Arecki napisał/a:
wytlumaczyc dziewczynie skad te since przypominajace pogryzienia
To dopiero jest wyzwanie...
[ Dodano: 31-10-2011, 16:56 ]
w 2009 kupiłem sobie zapas...:
Coloplast, model Freedom Clear Advantage
Można zamówić przesyłkę.
Tel 022 838 04 90
Bellottiego 5 (róg Dzielnej), na parterze, wejście od Bellottiego.
czynne 8:30 - 16:30
Miejsc parkingowych sporo ale zajęte.
Cena za sztukę 4,59 zł (2009 r.)
Sprzedaż na sztuki.
Są w ciągłej sprzedaży (rozmiary 28, 31, 35 na pewno, może także i mniejsze)
Ładny kartonik zbiorczy zawiera 30 sztuk (= 137,70 zł)(2009 r.)
Wysyłka na telefon.
Przy zamówieniach powyżej 100 zł - na koszt firmy.
Nie ma możliwości intymnego przymierzenia na miejscu ale na ulicy jest mało pieszych - można w samochodzie...
Obsługa - dwie miłe, młode, ładne dziewczyny
Coloplast, model Freedom Clear Advantage mają klej z aloesem. Nie stosuję często, wręcz incydentalnie, ale jeśli już to zakładam rano a ściągam wieczorem. Nie odnotowałem podrażnień ani zapaleń. Ale po nurkowaniu ściągam szybkozłączkę i wodą płuczę przestrzeń wewnątrz cewnika poprzez ujście.
Przed założeniem szybkozłączki nieco skracam rurkę cewnika aby zmniejszyć ryzyko załamania i ograniczenia przepływu.
Sam zawór mam nieodciążony Yellow Diving. Nie sprawia kłopotu.
Ostatnio zmieniony przez TomS 31-10-2011, 17:01, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko