Nurkowania deco, jezeli kiedys bedziesz chcial je robic, i tak nie powinno sie planowac "na" komputer.
Oczywiście pytanie co znaczy "planować" jednak z kontekstu następnego zdania:
hubert68 napisał/a:
Wiec po co komputery techniczne, wielogazowe? Z mojnktu widzenia, co najwyzej, jako swoista forma backup'u dla planu nurkowania i ew. ratio deco.
wynika że chodzi o planowanie dekompresji.
Więc teraz pytanie jakie są według was (za wyjątkiem przyczyn ekonomicznych) problemy z użyciem komputera jako głównego planera dekompresji zamiast planera na PC albo metod planowania w locie?
Oczywiście mamy dwa komputery wielogazowe (backup) na takim nurkowaniu.
Oczywiście komputer ma algorytmy analogiczne/identyczne do stosowanych przez nas planerów (czyli takie jak lubiemy).
Oba powyższe raczej do zrealizowania we współczesnych czasach...
Ja myślę,że Hubert chciał powiedzieć, że nie można nurkowania z sufitem deko radośnie wykonywać polegając tylko na komputerze. W razie jakiejś awarii zostajesz z ręką w nocniku i prawie pewnym DCS-em, jeśli nie gorzej.
Hubert zawsze podkreśla, że nurkuje na "komputer w głowie", czyli, że w razie uszkodzenia wszystkich swoich przyrządów pomiarowych ma jeszcze kilka u partnerów, które pozwolą mu na bezpieczne wynurzenie, licząc deko w pamięci ...
Ostatnio zmieniony przez beroduar 20-12-2011, 11:50, w całości zmieniany 1 raz
ciezko powiedziec za innych- ja swoje dekompresyjne nurkowania robie w sposób nastepujacy
- runtime + komputer (vr3) i digital
- mój partnur runtime + mk2 i cos tam na beckup
jak komputery pokazują dłuzszy czas na płytkich przystankach (co zdarza sie bardzo rzadko) to wydłuzam przystanek wzgledem runtime
moze tak nie powinno sie robic ale zakładajac ze nurkuje dekompresyjnie wole powisciec 2 minuty dłuzej a przystanek na 6 metrach na tlenie zawsze przedłuzam o około 5 minut (lepiej sie po tym czuje)
Wiek: 51 Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1166 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-12-2011, 12:29
mi_g napisał/a:
Więc teraz pytanie jakie są według was (za wyjątkiem przyczyn ekonomicznych) problemy z użyciem komputera jako głównego planera dekompresji zamiast planera na PC albo metod planowania w locie?
Komputer potrafi być niezłą pokusą na rezygnację z prawdziwego planowania nurkowania, jak również pokusą na uniknięcie nauki o dekompresji.
Więc teraz pytanie jakie są według was (za wyjątkiem przyczyn ekonomicznych) problemy z użyciem komputera jako głównego planera dekompresji zamiast planera na PC albo metod planowania w locie?
Mamy tu chyba 3 zagadnienia:
1. Planowanie dekompresji przed nurkowaniem
Tu plannery w PC lub policzenie na kartce jest po prostu wygodniejsze - interfejs komputera nurkowego jest zoptymalizowany (zminimalizowany) do użycia pod wodą
2. Wyliczenie ekonomicznego i bezpiecznego planu dekompresji (w trakcie nurkowania). Tu chyba większość komputerów jest 'gorsza' niż nurkowanie wg runtime lub liczenia w locie (w powszechnej opinii zaawansowanych nurków). Być może najnowsze 'wynalazki' typu OSTC lub X1, które implementują algorytmy używane w plannerach, są równie dobre. Ja, po podążeniu tego tematu, przychylam się do tej opinii.
3. Bezpieczeństwo w trakcie awarii - mózgu (błędu w liczeniu w locie) versus komputera i posiadania backupu.
Tu doświadczeni nurkowie nie chcą używać komputerów z powodu możliwych skutków potencjalnej awarii.
Moje zdanie jest takie, że jeżeli mamy małe doświadczenie, to posiadanie 2 komputerów, które liczą ekonomiczną i bezpieczną dekompresję może być lepsze. Po prostu prawdopodobieństwo, że coś pomieszamy pod wodą jest dość duże. Jednocześnie uważam, że trzeba wiedzę o dekompresji i odpowiednie umiejętności nabyć, bez tego lepiej pozostać w pobliżu limitów no-deco.
Ostatnio zmieniony przez grol 20-12-2011, 12:32, w całości zmieniany 1 raz
Więc teraz pytanie jakie są według was (za wyjątkiem przyczyn ekonomicznych) problemy z użyciem komputera jako głównego planera dekompresji zamiast planera na PC albo metod planowania w locie?
Komputer potrafi być niezłą pokusą na rezygnację z prawdziwego planowania nurkowania, jak również pokusą na uniknięcie nauki o dekompresji.
To prawda i praktycznie stalo sie to powszechnym zjawiskiem w nurkowaniach rekreacyjnych na calym swiecie - tzw "statystyczny, turystyczny nurek" dawno z kursu zapomnial jakiekolwiek tabele (i co gorzej czesto inne aspekty planowania), po prostu zaklada komputer i wio do wody. Znajomi ostatnio wrocili z egzotycznego safari gdzie bez komputera po prostu sie nie wpuszcza do wody i juz:)
Mozemy ubolewac ale tez prawda jest taka, ze to wszystko jakos dziala, tysiace ludzi tak nurkuje i szczesliwie w ujeciu statystycznym nurkowanie pozostaje calkiem bezpiecznym zajeciem
Jesli zas chodzi o nurkowania bardziej zaawansowane (powiedzmy techniczne) to tradycyjnie stosunkowo czeste jest (jeszcze) podejscie ze koputer jest "be", tylko runtime, planowanie w locie itd...
O samej filozofii planowania dekompresji nie chce tu dyskutowac (bo i nic nowego nie wymyslimy) ale ide o zaklad ze w ciagu malych kilku nastepnych lat komputer stanie sie absolutnie i totalnie powszechny rowniez w nurkowaniach tec.
I o ile z natury nie da sie zrezygnowac z porzadnego zaplanowania takich nurkowan to mysle ze pokusa na unikniecie (przynajmniej czesci) nauki o dekompresji zostanie tu rowniez "skonsumowana"
Więc teraz pytanie jakie są według was (za wyjątkiem przyczyn ekonomicznych) problemy z użyciem komputera jako głównego planera dekompresji zamiast planera na PC albo metod planowania w locie?
jesli uzywasz faktycznie jako planera (na powierzchni przed nurem) to nie ma wiekszego znaczenia czy liczysz to na kartce, kalkulatorze, smartfonie, tablecie, laptopie czy wreszcie komputerze nurkowym. bo majac plan deco mozesz policzyc ile gazow potrzebujesz, rozwazyc sytuacje awaryjne i przygotowac odpowedni zapas itp.
natomiast jesli od razu wleziesz do wody wiedzac ze deco komp i tak wyliczy, to pozbawiasz sie mozliwosci zaplanowania pozostalych elementow nurkowania, bo trudno planowac zapas gazu nie znajac profilu itp.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 20-12-2011, 19:12
jacekvw napisał/a:
A jak sieliczy w locie?
Są trzy metody: NOF Pawła Poręby, Ratio Deco GUE(przez GUE nie zalecana) i Minimum Deco GUE(nie wiadomo czy przez GUE zalecana bo co jakiś czas im się zmienia) Wszystkie wygooglasz bez problemu.
Bardzo prosto, w oparciu o set-pointy, cale skomplikowanie to umiejetnosc dodawania/odejmowania.
Ratio Deco i Minimum Deco oba narzedzia uzywane sa w GUE do planowania nurkowan.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 20-12-2011, 19:39
bann napisał/a:
Ratio Deco i Minimum Deco oba narzedzia uzywane sa w GUE do planowania nurkowan.
Jak to się ma do innej Twojej wypowiedzi?
bann napisał/a:
Jedyna uznana metoda analizy gazu jest analizator. Nie jest nia metoda "na sluch" czy inne "zgadywanie" skladu. Tak jak uznana i wymieniana w standardach metoda planowania nurkowan jest DecoPlanner z algorytmem BH, a nie ratio-deco.
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 20-12-2011, 19:39, w całości zmieniany 1 raz
buhlmann-hahn to model dekompresji, ratio deco bazuje na tym modelu i jest uzywane przez nurkow GUE do planowania nurkowan
oficjalnie do szkolenia uzywany jest algorytm - ratio deco jest skrotem, dzialajacym w pewnych okreslonych warunkach i powszechnie stosowanym, podobnie jak minimum deco
[ Dodano: 20-12-2011, 20:28 ]
Judas napisał/a:
I bardzo dobrze, bo w razie koniecznej wizyty w komorze bez komputera nie wiadomo jak leczyć!!!
Dlatego zawsze nurkujemy z komputerem i to swoim a nie pożyczonym.
przykro mi, ale nie masz racji
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 20-12-2011, 21:42
bann napisał/a:
buhlmann-hahn to model dekompresji, ratio deco bazuje na tym modelu i jest uzywane przez nurkow GUE do planowania nurkowan
oficjalnie do szkolenia uzywany jest algorytm - ratio deco jest skrotem, dzialajacym w pewnych okreslonych warunkach i powszechnie stosowanym, podobnie jak minimum deco
Fajnie. A możesz przetłumaczyć? Piszesz wyraźnie, że Ratio Deco NIE jest zalecane. Zalecane jest użycie programu komputerowego. Te dwie metody dają kompletnie inne profile. Gdzieś wyczytałem wypowiedź jednego z instruktorów GUE, że Ratio może być używane WYŁĄCZNIE! do celów awaryjnych. To GUE zaleca Ratio czy program komputerowy?
"1.4.9 Decompression Parameters
GUE recognizes that events may conspire to result in decompression sickness, despite the care exercised by
those involved. Nonetheless, GUE requires that, when training, GUE instructors follow conservative
decompression schedules and evaluate decompression schedules using GUE’s DecoPlanner as a standard.
Decompression times during training should approximate the time indicated by DecoPlanner when using
either gradient factors of 20/85 when using the Buhlmann algorithm, or on a conservatism setting of 2 when
using the Variable Permeability Model. These profiles will be known as Unadjusted Decompression
profiles. These may be adjusted in a pragmatic manner to enable simpler in-water implementation.
Dives where DecoPlanner does not indicate any decompression requirement longer than one minute at any
single stop depth are known as Minimum Decompression dives. These should be implemented by slowing
the ascent rate in the final half of the ascent."
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 20-12-2011, 22:09, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 62 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-12-2011, 22:55
Dyskusja przypomina te które toczono tak gdzieś około lat 1990 - 1995 (w Polsce, bo gdzie indziej trochę wcześniej). Tabele czy komputery (w rekreacji)? Okazało się, że komputery są bezpieczne jeżeli rozsądnie używane, poza tym trudno teraz porównać wypadkowość nurkowań rekreacyjnych wykonywanych na tabelach do tych wykonywanych na komputerach bo na temat tych wykonywanych na tabelach w sumie brak danych (ze względu na znikomą ilość wykonywanych). Aktualnie na tabelach rekreacyjnie nurkują osoby które robią to "dla sportu" i oczywiście jak lubią to super ale realnie "wszyscy nurkują na komputery".
Moim zdaniem tak samo będzie w nurkowaniach technicznych. To teza na początek. Po prostu pod wodą dobry nurek szczególnie w sytuacji awaryjnej ma wystarczająco dużo do przemyślenia w celu podjęcia optymalnej decyzji więc jeżeli zaprząta sobie ten moment czymś innym (liczeniem w locie czy wyszukiwaniem najbardziej pasującego runtimu z zestawu awaryjnych to jest w trudniejszej sytuacji i tyle.
Jak prowadzę kursy techniczne to zaczynamy od runtimów i w sumie do końca wszystkich kursów runtime jest podstawą wykonywania nurkowania szkoleniowego ale jeżeli ktoś chce to od początku tłumaczę jak takie nurkowania planować i wykonywać na komputery.
Osobiści własne nurkowania robię na komputery od paru lat. Nurkowanie na komputery w fazie planowania niczym się nie różni od nurkowania na runtime. Tak samo wybierasz cel, zastanawiasz się z kim, jakie i ile gazów, myślisz nad problemami awaryjnymi. Następnie notujesz to co jest ci potrzebne i idziesz pod wodę zamiast na przyklejoną kartkę patrząc na ekran który runtime generuje na bieżąco.
Oprócz wygody ma to wiele zalet. Dla mnie ważna jest ta, że w każdym momencie mam dane pozwalające zmodyfikować plan jeżeli coś idzie niezgodnie z planem czyli na przykład w najbardziej optymalny sposób przerwać nurkowanie, drugą zaletą ważną dla mnie jest to, że nie muszę śpieszyć się w dół bo wolniejsze zanurzanie niż zakładał plan jest uwzględniane przez komputer, trzecia zaleta polega na tym, że w mojej ocenie przy tym co najbardziej nam grozi w nurkowaniu deco czyli przy złym samopoczuciu, problemach z organizmem pod wodą, uważam że dłużej będę w stanie czytać komputer niż liczyć coś w głowie.
Zresztą wracając do początkowej tezy coraz więcej ludzi nurkuje technicznie na komputery. Czy nurkowanie na komputery jest przyczyną wypadków w nurkowaniu technicznym? - nie spotkałem się ani z taką tezą popartą przykładami ani z takimi opisami. Ale oczywiście każdy robi jak mu się podoba i to jest fajne w nurkowaniu.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 21-12-2011, 02:29
To co napisal Andrzej
BitPump napisał/a:
Komputer potrafi być niezłą pokusą na rezygnację z prawdziwego planowania nurkowania, jak również pokusą na uniknięcie nauki o dekompresji.
to dokladnie to, o co mi chodzi. Nie da sie np. bezpiecznie zaplanowac gazu, jesli nie wiemy jak dlugo bedziemy pod woda. A zeby to woiedziec, musimy miec zawczasu opracowany model wynurzenia a nie miec go przygotowanego przez komputer w czasie rzeczywistym.
Dla przykladu male zadanie. Uzywacie singla 15 litrow (typowe w PL) lub 12 litrow (a wlasciwie s 80, czyli 11,1 - typowe w Egipcie). Nurkujecie partnersko, na glebokosci 30 m, czas denny 25 minut (czyli "bezpiecznie" w ramach limitow NDL). Jakia bedzie Wasza rezerwa/minimum gaz/czy jak to nazwiecie, w kazdym razie chodzi o cisnienie, przy ktorym bezwzglednie nalezy rozpoczac wynurzenie? 50 bar? Kto da wiecej? A moze mniej? Jak to zgadnac, jesli nurkuje sie "na komputer"? No i ile gazu zostaje Wam "na nurkowanie" i na jak dlugo ten gaz starczy? Wystarczy go 2m minut? Ja wyliczylem to w jakies 15 sekund ale wyliczanke i wynik przedstawie jutro. Bardzo prosz, Kolegow wiedzacych o czym pisze, o powstrzymanie sie od odpowiadania, czekam na odpowiedzi od Kolegow, ktorzy na codzien nie wyliczaja minimum gaz.
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 21-12-2011, 09:22
grol napisał/a:
1. Planowanie dekompresji przed nurkowaniem.
Tak jak napisałeś kazda metoda jest OK, najefektywniejsze będą planery na PC/table/komórkę, choć większość komputerów umożliwa opracowanie planu na sucho przy ich użyciu. Jest to mało ciekawe bo klikanie w komputer nurkowy przy wprowadzaniu danych jest upierdliwe.
grol napisał/a:
2. Wyliczenie ekonomicznego i bezpiecznego planu dekompresji (w trakcie nurkowania). Tu chyba większość komputerów jest 'gorsza' niż nurkowanie wg runtime lub liczenia w locie (w powszechnej opinii zaawansowanych nurków).
Tu bym się nie zgodził. Mówimy o komputerach dedykowanych do nurkowań technicznych, które posiadają algorytmy właściwie identyczne z planerami na PC/itd.
Więc plan dekompresji generowany przez komputer nurkowy bedzie nie gorzszy od wcześniej przygotowanego run-time'u. Dodatkowo uwzględni odchylenia od planu co spowoduje że będzie bardziej relistyczny niż ten przygotowany na powierzchni. Co do porównania z metodami obliczeń w locie to tu ważny czynnik ludzki o którym bedzie poniżej.
grol napisał/a:
3. Bezpieczeństwo w trakcie awarii (...) nurkowie nie chcą używać komputerów z (...) to posiadanie 2 komputerów,(..) może być lepsze.
Jest tak jak napisałeś. Należy pamiętać że jako backup bezkomputerowego oprócz mózgu i tak potrzebne ci są urządzenia pomiarowe. Jeżli po nurkowaniu masz na kompie zarejstrowane głębokości takie jak w wątku moje pierwsze nurkowanie dekompresyjne to informcja o średniej głębokości bedzie tak samo dobra jak o planowanym deco
Jeżeli chcemy powiedzieć że komp nawali i backup'owy komp też nawali to oba te urządzenia przełączone w tryb guage też moga nawalić i licząc w locie bedziemy mieli wielkie g.... a nie plan awarycjny - chyba ze ktoś "z mózgu" potrafi powiedzieć ile trwało i jaka była średnia głębokość nurkowania.
hubert68 napisał/a:
Nie da sie np. bezpiecznie zaplanowac gazu, jesli nie wiemy jak dlugo bedziemy pod woda. (...) Dla przykladu male zadanie.(...)
Tyle że to nie jest argument że komputer jest nieprzydatny a tylko dowodzący że planowanie powierzchniowe jest potrzebne. To tak jakby powiedzieć że programy do projektowania są nieprzydatne bo jak źle zamodelujemy rzeczywistość to wyniki będa bezsensu, albo że skomputeryzowana analiza chemiczna/biologiczna próbek jest zła bo jak żle przygotujemy próbki to wyniki będą przekłamane.
Co daje komputer pod woda? Dowolną ilość run-timów awaryjnych obliczonych z tym samym (według modelu) prawdopodobieństwem wsytąpienia DCS. Obliczenia w locie po utracie jakiegoś gazu deco bardzo gwałtownie zmieniają margines bezpieczeństwa...
Jeszcze dwa słowa o czynniku ludzkim, jeżeli chodzi o awarię pod wodą:
Ja gdy nie mam kartki do notatek i czasu na spokojną analizę mylę się co jakiś czas podczas operacji typu mnożenie i dodawanie liczb wymiernych. Oczywiście są ludzie którzy się nie mylą... To sprawa idywidualnych zdolności. Jak ktoś chce siebie sprawdzić to jego poziom niech poprosi kogoś o wypisanie kilku par średnia głębokośc/czas. Następnie przebiegnie się nocą truchcikiem i po 200m używająć latarki spojrzy po raz pierwszy na te zapiski a następnie (truchtając dalej) pomysli i nagra na dyktafon swoje rozwiązanie. Wszystko powiedzmy w czasie 2min na zadanie... Pomyłka na "-" wizyta w KOMH, pomyłka na "+" może zabraknie gazów a może przez wadliwy rozkład przystanków również wizyta w KOMH...
Komputer potrafi być niezłą pokusą na rezygnację z prawdziwego planowania nurkowania, jak również pokusą na uniknięcie nauki o dekompresji.
to dokladnie to, o co mi chodzi. Nie da sie np. bezpiecznie zaplanowac gazu, jesli nie wiemy jak dlugo bedziemy pod woda. A zeby to woiedziec, musimy miec zawczasu opracowany model wynurzenia a nie miec go przygotowanego przez komputer w czasie rzeczywistym.
Dla przykladu male zadanie. Uzywacie singla 15 litrow (typowe w PL) lub 12 litrow (a wlasciwie s 80, czyli 11,1 - typowe w Egipcie). Nurkujecie partnersko, na glebokosci 30 m, czas denny 25 minut (czyli "bezpiecznie" w ramach limitow NDL). Jakia bedzie Wasza rezerwa/minimum gaz/czy jak to nazwiecie, w kazdym razie chodzi o cisnienie, przy ktorym bezwzglednie nalezy rozpoczac wynurzenie? 50 bar? Kto da wiecej? A moze mniej? Jak to zgadnac, jesli nurkuje sie "na komputer"? No i ile gazu zostaje Wam "na nurkowanie" i na jak dlugo ten gaz starczy? Wystarczy go 2m minut? Ja wyliczylem to w jakies 15 sekund ale wyliczanke i wynik przedstawie jutro. Bardzo prosz, Kolegow wiedzacych o czym pisze, o powstrzymanie sie od odpowiadania, czekam na odpowiedzi od Kolegow, ktorzy na codzien nie wyliczaja minimum gaz.
Hubert, nikt przy zdrowych zmyslach nie twierdzi ze komputer zaplanuje za Ciebie gazy (co jest absolutna koniecznoscia w nurkowaniach dekompresyjnych/technicznych i nieco mniejsza koniecznoscia w nurkowaniach stricte rec). Chodzi o podejscie do sposobu kontroli nazwijmy to "sytuacji dekompresyjnej" pod woda i jej przelozenie na zarzadzanie ryzykiem. Ja osobiscie w pelni zgadzam sie tu z Mackiem i jak napisalem wczesniej jestem gotow postawic pare zeta na to, ze za male kilka lat bedziemy w absolutnej statystycznej wiekszosci. Glownie z tej prozaicznej przyczyny ze one te kompy coraz tansze sa
Co do Twojego "malego zadania" to owszem w programach systemow rekreacyjnych zawsze mnie troche irytowalo praktycznie zupelne pominiecie zagadnienia planowania gazow. Tyle, ze to wbrew temu co sugerujesz wcale nie uraga bezpieczenstwu przy zachowaniu oczywiscie standardow rec. Na przykladzie Twojego zadanka:
- nurkowanie jest w ramach NDL bo takie jest fundamentalne zalozenie wszystkich systemow rec (btw o ile pamietam wg tabeli dosyc popularnej organizacji to raczej 20 a nie 25 min)
- rozpoczynamy wynurzanie przy 50 bar. czyli jak ta strzalka na manometrze dojdzie do czerwonego pola
I tyle, nic nie trzeba zgadywac. Ucza tego na kazdym OWD, proste, skuteczne i nie przekonasz mnie, ze niebezpieczne
Bo to w ogole jest tak, ze jak sie przestrzega wszystkich regulek to jest latwo i przyjemnie...i wystarcza zegarek i glebokosciomierz.
Tylko ludzka istota jakos czasem lamie zasady, popelnia bledy, (swiadomie lub mniej), rzadziej sie cos sp...rzy niezaleznie i wtedy ja jestem przekonany, ze zdecydowanie lepiej jednak miec na reku komputer
Ja myślę, że Hubert odruchowo założył, że nie nurkujesz na powietrzu, tylko na nitroxie 32, stąd te 25 minut:)
Wtedy jak najbardziej mieścisz się w limitach NDL.
Zabawne, ale wczoraj planowałam mniej więcej podobne nurkowanie
Wiek: 53 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-12-2011, 12:32
bann napisał/a:
Judas napisał/a:
I bardzo dobrze, bo w razie koniecznej wizyty w komorze bez komputera nie wiadomo jak leczyć!!!
Dlatego zawsze nurkujemy z komputerem i to swoim a nie pożyczonym.
przykro mi, ale nie masz racji
Dlaczego?
BTW to nie moja racja tylko dr Sićki. W sytuacji wylądowania w komorze komputer jest podstawowym i pewnym sposobem na sprawdzenie co naprawde sie działo na ostatnich nurkowaniach.
Uwazasz że nie powinno sie posiadac komputera (= rejestratora) profili?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko