nuram na wrakach od 8 lat i nie mam uprawnień wrakowych!!!
OWD też nie trzeba - o czym również pisałem.
KasiaK napisał/a:
a już na pewno gówno będzie prokuratora interesować jak się a fee, czy kwity na suchara mam!
Ale bajki o prokuraturze to nie ja
Wieśkonur napisał/a:
AkademiaNurkowania napisał/a:
tylko rzetelną charówą z której wyniosłem konkretne korzyści.
Nie no Jacku znowu przejęzyczyłeś się? Jaką harówką? Przecież kursy nurkowe to dobra zabawa i wcale nie musi być żadną harówką, a tylko zabawa z uśmiechem na ustach Czyżby bez konkretnej harówki nie było konkretnych korzyści o których piszesz? z Czym jak najbardziej się zgadzam. Szczególnie na początku drogi nurkowej o czym wcześniej starałem się Ciebie przekonać.
Mieszasz pojęcia, albo kompletnie nie rozumiesz o czym piszę. A pisałem jasno i wyraźnie, że płacąc za jazdę na nartach nie oczekuję kuligu, płącąc za schabowy, nie chcę wz-etki - i nie znam debila, któren by się cieszył dostając co innego niżoczekiwał płacąc.
Jadąc na nartach wykonuje się jakiś wysiłek - a znasz osobę, która będzie wszem i wobec opowiadać, jakie to ciężkie było? Czy może raczej opowie jak fajnie się śmigało i super że mięśnie bolą, bo sadełko się wypala? Za to w nurkowaniu... uuuu - tutaj malkontenstwo górą. Im większa kto a fee, im więcej o wysiłku, trudach, ciągłej podgórce naopowiada = tym lepszy nur albo instruktor! A najlepszy, to taki, co zanim rozpoczniesz u niego kurs, tak naopowiada, że kolejne 5 pokoleń zniechęci
Wiesiek - kurs nurkowania to zabawa. Zabawa, wymagająca wysiłku, wymagająca spalenie kilku kalorii - ale mniej niż siatkówka, mniej niż kopanie gały na polu pod blokiem. I mniej kontuzjogenna i na pewno mało stresowa - tylko jak paru durniów na bohaterów chce pozować, to i z ganiania po szuwarach ekstremum uczynią.
Większość rzeczy, potrzebnych mi do nurkowania, załatwiam warsztatami.
słusznie
Kurs ma to do siebe, że chociaż jest intensywny, to szybko się kończy.
U mnie proporcje czasu poświęconego kursom zakończonym plastikiem do czasu spędzonego na warszatach/ćwiczeniach (choćby cotygodniowe zajęcia kondycyjne pod okiem instruktora CMAS - dla mnie harówka, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu , za niedługo dojdą jeszcze zajęcia na akwenie) to tak gdzieś 10 do 90.
Plastiki mam wyłącznie tylko takie, których potrzebowałam do rekreacyjnych wyjazdów (specjalizacje Deep, nitroks, i wrakowe (potrzebowałam jakichkolwiek pod strop), oraz ten nieszczęsny SS - żeby nie mieć problemów z pożyczeniem suchacza). W kraju nie pamiętam, abym pokazywała komukolwiek swoje uprawnienia, na dalszych wyjazdach - owszem.
Ostatnio zmieniony przez arkac123 08-04-2013, 21:55, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 45 Dołączył: 27 Mar 2003 Posty: 351 Skąd: Lodz
Wysłany: 08-04-2013, 23:08
ptja napisał/a:
ed napisał/a:
ptja napisał/a:
syn_biskupa napisał/a:
/.../dlaczego producenci skafandrów pisza na metkach swoich produktów ze do uzytkowania potrzebne jest szkolenie?
pewnie z tego samego powodu, co McDonald's na kubkach z gorącymi napojami, że są... gorące: "dupochron".
Jarek na forach dużo piszesz o prawie. Masz zatem oczytanie. Prześledź case ... Liebeck v. McDonald's Restaurants, zobacz o co w nim chodziło ... dlaczego zasądzono tak dużą kwotę... jak się sprawa w istocie skończyła, a nie jakieś Urban legend sprzedajesz.
Urban legends? Twierdzisz, że McDonald's nie umieszcza na kubku informacji o gorącym napoju?
Nie mam obrazka po polsku, ale może przekona Cię niemiecki?
Obrazek
Przywołujesz pewną sprawę sądową, ale... ja przecież nic o niej nie pisałem.
Skąd pomysł, że ja powinienem "się tłumaczyć" z tego? Jeśli masz jakieś przemyślenia na temat odpowiedzialności prawnej producentów wobec klientów oraz systemu prawnego w Stanach, to pisz, ale naprawdę nie widzę powodu bym miał się tłumaczyć z czegoś, co wydawało Ci się, że mam na myśli.
Lektura tego casu dała by Ci odpowiedź o realne przyczyny dla których wskazane napisy na kubkach się pojawiły i nie chodzi w nich - napisach - o "dupochron"
ptja [Usunięty]
Wysłany: 08-04-2013, 23:14
ed napisał/a:
Lektura tego casu dała by Ci odpowiedź o realne przyczyny dla których wskazane napisy na kubkach się pojawiły i nie chodzi w nich - napisach - o "dupochron"
kurs nurkowania to zabawa. Zabawa, wymagająca wysiłku, wymagająca spalenie kilku kalorii - ale mniej niż siatkówka, mniej niż kopanie gały na polu pod blokiem. I mniej kontuzjogenna i na pewno mało stresowa - tylko jak paru durniów na bohaterów chce pozować, to i z ganiania po szuwarach ekstremum uczynią
nuram na wrakach od 8 lat i nie mam uprawnień wrakowych!!!
OWD też nie trzeba - o czym również pisałem.
nie chrzań
życzysz testu?
wezmę koleżankę która absolutnie nic nie ma do czynienia z nurkowaniem i wyślę ją do dowolnej bazy nad Bałtykiem, żeby wypożyczyła pełny sprzęt i weszła na łódkę,
deal? robimy zakłady kto sprawdzi a kto nie?
AkademiaNurkowania napisał/a:
A najlepszy, to taki, co zanim rozpoczniesz u niego kurs, tak naopowiada, że kolejne 5 pokoleń zniechęci
hmm, to mnie chyba ominęli tacy instruktorzy.
a dosyć wielu ich znam.
[ Dodano: 09-04-2013, 09:13 ]
arkac123 napisał/a:
wrakowe (potrzebowałam jakichkolwiek pod strop)
hmm pierwsze słyszę, żeby wrakowe uprawniało do overheadu
yczysz testu?
wezmę koleżankę która absolutnie nic nie ma do czynienia z nurkowaniem i wyślę ją do dowolnej bazy nad Bałtykiem, żeby wypożyczyła pełny sprzęt i weszła na łódkę,
deal? robimy zakłady kto sprawdzi a kto nie?
Dam jej sprzęt i wskażę łódź - dogada się sama Grasz dalej?
KasiaK napisał/a:
hmm pierwsze słyszę, żeby wrakowe uprawniało do overheadu
Ze standardów SDI:
"Ten kurs może być nauczany, jako 1) bez penetracji lub 2) z ograniczoną penetracją podczas kursu. W przypadku „Szkolenia z ograniczoną penetracją” ograniczona penetracja jest definiowana, jako “płynięcie przez lub z światłem padającym od punktu wejścia”
Ostatnio zmieniony przez AkademiaNurkowania 09-04-2013, 10:14, w całości zmieniany 1 raz
yczysz testu?
wezmę koleżankę która absolutnie nic nie ma do czynienia z nurkowaniem i wyślę ją do dowolnej bazy nad Bałtykiem, żeby wypożyczyła pełny sprzęt i weszła na łódkę,
deal? robimy zakłady kto sprawdzi a kto nie?
Dam jej sprzęt i wskażę łódź - dogada się sama Grasz dalej?
nie,
nie wskażesz łódź, bo to ma być dowolna
i nie dasz sprzętu, tylko ma wypożyczyć.
przecież próbujesz mi wmówić, że papier uprawniający do nurkowania jest w ogóle niepotrzebny.
więc Ci udowodnię, że jest,
a papier ss nie jest.
AkademiaNurkowania napisał/a:
KasiaK napisał/a:
hmm pierwsze słyszę, żeby wrakowe uprawniało do overheadu
Ze standardów SDI:
"Ten kurs może być nauczany, jako 1) bez penetracji lub 2) z ograniczoną penetracją podczas kursu. W przypadku „Szkolenia z ograniczoną penetracją” ograniczona penetracja jest definiowana, jako “płynięcie przez lub z światłem padającym od punktu wejścia”
a gucio mnie standardy interesują,
jedź do Cenotów i pokaż WM i "standardy" to Cię wyśmieją.
hmm pierwsze słyszę, żeby wrakowe uprawniało do overheadu
Ze standardów SDI:
"Ten kurs może być nauczany, jako 1) bez penetracji lub 2) z ograniczoną penetracją podczas kursu. W przypadku „Szkolenia z ograniczoną penetracją” ograniczona penetracja jest definiowana, jako “płynięcie przez lub z światłem padającym od punktu wejścia”
a gucio mnie standardy interesują,
jedź do Cenotów i pokaż WM i "standardy" to Cię wyśmieją.
Kasiu, jest tak, jak pisze Jacek, chodzi o 2. przypadek (ograniczona penetracja). Ja chciałam wtedy nurkować w grotach (z widocznym światłem) - a nie w jaskiniach . Instruktor pytał się o jakiekolwiek uprawnienia rekreacyjne "overhead" - czyli mogło to być wrakowe, podlodowe lub cavernowe.
I tutaj bardziej chyba instruktorowi chodziło o moją reakcję na overhead, a nie o same papiery - wpadłam na to, kiedy sama chciałam wprowadzić grupkę do wąskich tuneli w rafie (oporęczowanych, ze strzałkami kierunkowymi, z prześwitami na górze, dla mnie bajka) - ale grupka mi zdezertowała (niektórzy zawrócili po kilku metrach, inni nie wpłynęli wogóle, bo się bali - nigdy w ten sposób nie nurkowali, i nie wiedzieli, jak się zachować.......
Ciekawe, że ci sami ludzie bez strachu nurkowali na 60m z poj. butlą (tutaj ja zdezerterowałam), a mieli opory na nurkowaniu pseudo overhead na 6 m.
I tutaj bardziej chyba instruktorowi chodziło o moją reakcję na overhead, a nie o same papiery - wpadłam na to, kiedy sama chciałam wprowadzić grupkę do wąskich tuneli w rafie (oporęczowanych, ze strzałkami kierunkowymi, z prześwitami na górze, dla mnie bajka) - ale grupka mi zdezertowała (niektórzy zawrócili po kilku metrach, inni nie wpłynęli wogóle, bo się bali - nigdy w ten sposób nie nurkowali, i nie wiedzieli, jak się zachować.......
tja, no się zdarza
pamiętam takie jedno nurkowanie, na Franiu to chyba było, na rufie,
była tak absolutnie kijowa widoczność, absolutne zero, że o tym że wpłynęłam w galeryjki, z sufitem nad głową na 60m, zorientowałam się dopiero jak lampę i łeb podniosłam do góry. Partner przede mną chyba w tej samej chwili zauważył gdzie jesteśmy i zgodnie stwierdziliśmy, że chyba jednak wracamy
arkac123 napisał/a:
Ciekawe, że ci sami ludzie bez strachu nurkowali na 60m z poj. butlą (tutaj ja zdezerterowałam), a mieli opory na nurkowaniu pseudo overhead na 6 m.
Ludzie,nie kłoćcie się-kto chce,niech robi kurs na wszystko albo nie robi wcale.
PS.
A najlepiej dygnąć na taki kursik i wtedy absolwent powyzszego sam bedzie dzielił plastikami:
http://www.idc-joanna.com/?lang=pl
Wiek: 45 Dołączył: 27 Mar 2003 Posty: 351 Skąd: Lodz
Wysłany: 15-04-2013, 08:58
Sorry OT
ptja napisał/a:
ed napisał/a:
Lektura tego casu dała by Ci odpowiedź o realne przyczyny dla których wskazane napisy na kubkach się pojawiły i nie chodzi w nich - napisach - o "dupochron"
1) Sprzedawali kawę w temperaturze wyższej niż wszyscy inni sprzedawcy na danym rynku. Dokładnie w temperaturze, która doprowadzała do poparzeń trzeciego stopnia. Zatem ten napis, mógłby ostrzegać, że zawartość jest inna niż przeciętnie się można spodziewać, dlatego wymaga innego podejścia - bardziej ostrożnego.
2) Postrzeganie sprawy Liebeck v. McDonald's Restaurants jest w dużej mierze skutkiem sprawności działania machiny PR-owska MD, która miała na celu przylepieniu pani Liebeck łatki frivolous litigation jako strategii obrony. Jednocześnie kilka dużych korpo chciało doprowadzić do zmiany sądownictwa w US w zakresie sądownictwa.
Ostatnio zmieniony przez ed 15-04-2013, 09:00, w całości zmieniany 1 raz
ptja [Usunięty]
Wysłany: 15-04-2013, 11:25
ed napisał/a:
1) Sprzedawali kawę w temperaturze wyższej niż wszyscy inni sprzedawcy na danym rynku.
faktycznie, coś w tym jest. Rzeczywiście kawa od nich wydaje się bardziej gorąca niż inne.
Dzięki za streszczenie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko