Wysłany: 23-06-2013, 12:01 Techniki oszczędzania powietrza (szeroki temat)
Tym razem mam takie zagadnienie. Co robić aby zużywać mniej gazów pod wodą?
Może macie jakieś ciekawe pomysły na ćwiczenia oddechu.
Może wiecie jakie ćwiczenia fizyczne należy wykonywać żeby zmniejszyć zużycie powietrza i zmęczenie podczas nurkowań w silnym prądzie?
Przypuszczam że ogólnie robienie cardio na siłowni by pomogło, z drugiej strony znam masę grubych niewysportowanych nurków którzy zużywają mało gazów. Najbardziej pomocne odpowiedzi nagradzane będą złotą gwiazdką.
Dołączył: 04 Sty 2002 Posty: 1745 Skąd: N 53°46' E 20°29'
Wysłany: 23-06-2013, 12:59
slawek290 napisał/a:
fieldrunner napisał/a:
Tym razem mam takie zagadnienie. Co robić aby zużywać mniej gazów pod wodą?
generalnie proste . Spożywasz dużo różnego dziadowstwa - wskazany groch z kapustą . Wchodzisz do ciasnego pomieszczenia - pierdzisz i w ten sposób ćwiczysz jakby tu mniej oddychać .
To dobry sposób -spróbuj
to nie jest do końca tak, tym bardziej że nurkując nie oddychasz nosem i całe ćwiczenie nie da rezultatu.
Ja nauczyłem się wypłycać oddech pływając z fajką po trzcinach uganiając się za rybami. Żeby było jak najciszej oddychałem płytko i później to samo robiłem nurkując. Teraz mam zużycie w granicach 10-11 l/min.
Wstrzymywanie oddechu już drogo przypłaciłem i nikomu tej metody nie polecam.
Pamiętaj, że śmiertelny uraz ciśnieniowy jaki jest znany to wynurzenie z 1,7 m. na wstrzymanym oddechu.
Może wiecie jakie ćwiczenia fizyczne należy wykonywać żeby zmniejszyć zużycie powietrza i zmęczenie podczas nurkowań w silnym prądzie?
Tak mi się od razu skojarzyło:
A tak na serio, to oddychać należy tak, jak organizm się domaga. Na zużycie gazu wpływ mają głównie czynniki: pływalność, efektywność motoryczna i poziom stresu wraz z wynikającym z niego poziomem statycznego napięcia mięśniowego.
Jednym słowem gdy pływalność jest doskonała i nie trzeba jej korygować wypuszczaniem i nabieraniem powietrza (co robi się podświadomie), gdy technika pracy płetw, trym i ogólna kondycja są doprowadzone do perfekcji oraz gdy człowiek jest maksymalnie zrelaksowany podczas nurkowania, wtedy zużycie gazu spada samoistnie.
Jednym słowem popraw wszystkie powyższe elementy i będzie ok. Wszystkie techniki typu "szybki wdech i długie wypuszczanie", przy słabej technice mogą prowadzić do retencji CO2.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 23-06-2013, 13:24, w całości zmieniany 1 raz
Z pływalnością problemu nie mam, trym trzymam, co do pracy płetw to nie mam pojęcia bo nikt mnie tego nie uczył... i tutaj pytanie: skąd mam wiedzieć? Jak należy najwydajniej pracować płetwami?
Co do ogólnej kondycji to właśnie zastanawiałem się jak wielki wpływ ma postęp w tej kwestii na zużycie powietrza. Może ktoś z tutaj obecnych nurków ma doświadczenie i zaobserwował spadek zużycia po tym jak zaczął dbać o swoją kondycję?
"poziom stresu wraz z wynikającym z niego poziomem statycznego napięcia mięśniowego"
Coś można o tym więcej poczytać? Brzmi interesująco.
Nie mam na myśli problemów z pływalnością, tylko taki poziom, w którym w ogóle nie dokonujesz korekt - ani oddechem ani dynamicznie.
fieldrunner napisał/a:
Coś można o tym więcej poczytać? Brzmi interesująco.
Poszperaj w materiałach dotyczących medytacji zen. Tam dość mocno się na tym koncentrują.
Trochę znajdziesz też w tej książce:
fieldrunner napisał/a:
Co do ogólnej kondycji to właśnie zastanawiałem się jak wielki wpływ ma postęp w tej kwestii na zużycie powietrza.
Według jednych - ogromny, według innych niewielki. Oczywiście poprawienie kondycji na pewno jest istotne, ale zauważyłem, że świetnie wysportowani nurkowie potrafią ssać 25l/min choćby z powodu słabej techniki pracy płetwami. Z drugiej strony znam nurków z doskonałą techniką, o bardzo hmm... przeciętnej kondycji, a którzy mają średni SAC na poziomie 12l/min.
U mnie osobiście największy wpływ ma poziom stresu: przy totalnym chilloucie schodzę do 11-12 l/min, przy nurkowaniach, podczas których jestem nieco spięty (np. nurkowania kursowe), skacze do 18 l/min. Przy dużym obciążeniu psychicznym dochodzi do 22 l/min.
I co ciekawe, napięcie, które może mieć wpływ na zwiększenie SAC to nie tylko obciążenie psychiczne wynikające z samego nurkowania, ale również to wszystko, z czym wchodzimy do wody - czyli ogólna sytuacja w ostatnich dniach, a w szczególności zdarzenia bezpośrednio poprzedzające nurkowanie.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 23-06-2013, 13:57, w całości zmieniany 2 razy
Marcin13736 [Usunięty]
Wysłany: 23-06-2013, 14:37
Pływać, pływać i jeszcze raz nurkować.
Powiem jak to jest na moim przypadku...
Wchodząc do wody czuję podniecenie z samego przebywania pod powierzchnią. Cieszę się na myśl o unoszeniu się w toni i lekkim niczym nie zakłóconym relaksie. Mój oddech robi się wolny, spokojny i bardzo regularny. Jako nurek z kilkoma zanurzeniami miałem SAC na poziomie 15L/min. Teraz to już nie wiem o ile mam mniejszy... Ale wychodząc po nurkowaniu z moimi partnurkami mam czasem trochę więcej gazu . O dobrym wyważeniu i trymie, kondycji i technice pływania nic nie powiedziałem, bo to chyba wiesz, że od tego trzeba zacząć.
Dołączył: 18 Mar 2012 Posty: 959 Skąd: Blisko brzegu
Wysłany: 23-06-2013, 14:52 Re: Techniki oszczędzania powietrza (szeroki temat)
fieldrunner napisał/a:
Tym razem mam takie zagadnienie. Co robić aby zużywać mniej gazów pod wodą?
Może macie jakieś ciekawe pomysły na ćwiczenia oddechu.
Może wiecie jakie ćwiczenia fizyczne należy wykonywać żeby zmniejszyć zużycie powietrza i zmęczenie podczas nurkowań w silnym prądzie?
Przypuszczam że ogólnie robienie cardio na siłowni by pomogło, z drugiej strony znam masę grubych niewysportowanych nurków którzy zużywają mało gazów. Najbardziej pomocne odpowiedzi nagradzane będą złotą gwiazdką.
3
2
1
0
Start!
Nie odkrecanie butli do konca, wtedy mniej powietrza wyplywa i mniej sie go zużywa
Cześć,
koledzy i koleżanka (Ci piszący w temacie) w zasadzie wszystko już napisali. Ja doradzam nieprzejmowanie się zwiększonym zużyciem. Nie wiem ile ważysz, jaką masz technikę nurkowania. Spłycanie oddechu - no nie wiem, trochę strach z retencją co2. Wydłużona faza wydechu w stosunku do wdechu - ok. Pływam z dziewczyną, która zużywa poniżej 10 l, ale waży prawie połowę tego co ja. Nie ma sensu porównywanie tych wartości. Poobserwuj, jak będzie zmieniał się Twój sac w miarę upływu nurkowań, lepszego ogarnięcia suchacza, lepszej pracy płetwami (żaba), lepszego wykorzystywania płuc do kontroli pływalności. Ja osobiście odradzam "oszczędzanie" gazu pod wodą.
Motti [Usunięty]
Wysłany: 23-06-2013, 15:59
slawek290 napisał/a:
Ponadto chyba działy pomyliłeś . Pływasz w suchym i piszesz w dziale dla początkujących . Może podasz nam nazwisko Twojego instruktora , aby mógł być z Ciebie dumny .
To nie jest takie proste, można rozpoczynać nurkowanie w suchym piankowym, rezygnując z dopełniania skafandra, zachowuje się jak pianka. Tak nurkował mój synek (ponad 10 lat temu) w suchej piance w Jastarni, pod kadłubem R 36, też w rzece Rawce na Mazowszu. Też posługiwał się zaostrzonym kijem i nożem do haczenia o dno i przemieszczaniu się pod prąd w rzece, z bardzo małym wysiłkiem.
pozdrawiam rc
ptja [Usunięty]
Wysłany: 23-06-2013, 22:06
fieldrunner napisał/a:
Ja zadałem pytanie w pierwszym poście a spotkałem się z odpowiedzią o pierdzeniu. Mam prawo się zirytować.
a po co? Przecież taki wpis nie Tobie świadectwo wystawia, a autorowi.
A co do tematu: choćby nieświadome napięcie mięśni może mieć duże znaczenie. We freedivingu nauka STA (czyli statycznego wstrzymania oddechu) skupia sie właśnie na wyluzowaniu - od stóp do języka, dosłownie (można też w odwrotnym kierunku ). Warto spróbować, nawet leżąc w łóżku, zrelaksować się i zacząć skupiać się świadomie na rozluźnieniu wszystkich mięśni. Spokojnie można przy takich ćwiczeniach zejść stopniowo do 2 oddechów na minutę.
Oczywiście w nurkowaniu nie ma mowy aż o takim relaksie, ale takie doświadczenie pokazuje nam, jak (niepotrzebnie w danej chwili) napięte mięśnie produkują CO2, którego usunięcia organizm się domaga.
A przecież to, co pod wodą tak kochamy to właśnie ta nieważkość, więc po co się napinać?
Ostatnio zmieniony przez ptja 23-06-2013, 22:08, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 18 Mar 2012 Posty: 959 Skąd: Blisko brzegu
Wysłany: 23-06-2013, 22:49
fieldrunner napisał/a:
connan1973 napisał/a:
To samo Fieldrunner , przemyśl co piszesz bo twoje wycieczki w stronę któregokolwiek pokazują niestety cię w słabym świetle.
Nie rozumiem tego zdania. Jakie wycieczki w jaką stronę?
Ja zadałem pytanie w pierwszym poście a spotkałem się z odpowiedzią o pierdzeniu. Mam prawo się zirytować.
Pewnie chodzi o to zebys nie jezdzil ani do egiptu ani nad baltyk.
Zostaja ci tylko jeziora.
Choc sam nie wiem o co im chodzi , pisza tak niezrozumiale
Don Gregor [Usunięty]
Wysłany: 24-06-2013, 02:48
fieldrunner napisał/a:
Co robić aby zużywać mniej gazów pod wodą?
Pomijajac pare pierwszych nurkow, gdzie jest duze zuzycie na wskutek stresu, pozniej zuzycie ustala sie samoistnie, na jakims tam poziomie. Trym , technika plywania, spokoj itp. obnizaja je ale juz w dosc niewielkim stopniu. Jest jak jest i nie ma sie czego wstydzic lub byc dumnym. Od nurkowania mniej wiecej 15tego do dzis 1000+ nie za wiele sie u mnie zmienilo. Ciekawostka - po rzuceniu fajek sac obnizyl mi sie nieznacznie ale tylko w pierwszym tygodniu , a pozniej nawet lekko podskoczyl.
Wiek: 54 Dołączył: 13 Maj 2011 Posty: 425 Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: 24-06-2013, 21:25
KasiaK napisał/a:
...ale dopiero po północy wróciłam z Bałtyku...
Lepiej napisz, jak tam było na Frankenie Może jakieś fotki?
Jeżeli chodzi o oszczędzanie powietrza, to moim zdaniem trzeba sobie nie żałować.
Są nurkowania szuwarkowe, gdzie spokój i relaks powoduje bardzo małe zużycie, ale są też nurkowania ćwiczebne, gdzie luftu idzie sporo i iść musi.
Ja zaczynałem nurkowania od ok. 20-22 l/min, potem zeszło do 16 l/min i tak mi zostało. Jestem w stanie zejść do 14-13 litrów, ale po co? Jeżeli chcę pływać dłużej biorę więcej powietrza pod wodę. Zdarzało się, że nurkowania z ograniczaniem powietrza, albo z regulowaniem pływalności głównie oddechem kończyły się bólem głowy. Najpierw myślałem, że to zatoki, ale prawdopodobnie były to skutki "oszczędzania powietrza" lub niewłaściwej techniki regulowania pływalności.
Reasumując, uważam, że ma w tym przypadku zastosowanie następujący dialog:
- czy można się fajnie bawić bez alkoholu ?
- można, ale po co ?
Co robić aby zużywać mniej gazów pod wodą?
Może macie jakieś ciekawe pomysły na ćwiczenia oddechu.
1) przesiasc sie na ccr'a
2) mi bez cwiczen sac spadl z 16-18l/min na 1l O2/min i okolo 1l powietrza/min
sprawdzone!
działa!
A tak powaznie to napęd oddechowy zależy od produkcji CO2 wiec wszystkie nieskoordynowane ruchy (pływanie, pływalnośc), stres, brak kondycji fizycznej, otyłość, zimna woda "walczenie ze sprzetem" i nieprawidłowa techika oddychania beda stymulowac wieksza wentylacje przez co powodowac zwiekszenie SAC
W miare upływu czasu i terningu SAC napewno sie Ci sie zmniejszy
Ostatnio zmieniony przez syn_biskupa 24-06-2013, 23:15, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko