Idźcie zanurkować, KYSZ bo już nie mogę czytać Waszych docinek w kolejnym już temacie.
Ja się czepiam? Poczytaj chwilę.
Cytat:
A w temacie - prawidłowa kontrola przed wejściem do wody to gwarancja, że nie będzie trzeba sięgać do zawodu
Niestety NIE. Zawór z prawej, owszem, daje pewną gwarancję, jednak dość popularne zawory z lewej już nie. Zacznijmy od sytuacji typowej, kiedy partnerzy sprawdzają stan sprzętu w tym odkręcenie zaworu.Pokutujący zwyczaj "cofnięcia nieco po odkręceniu" powoduje, że przy pomyleniu kierunków można zakręcić otwarty i cofnąć nieco - gaz będzie podawany, strzałka manometru niekoniecznie wykaże wahania - jadnak brak podazy gazu pojawi się, zaleznie od stopnia otwarcia i głęgokości.
Sytuacja druga, zawór z lewej. Po pierwsze, wskazany wyżej przykład dalej jest możliwy, po drugie, np. nurkując z riba, lekkie ocieranie zaworem o butlę może spowodować jego zamknięcie.
Oczywiście, zaraz, każdy powie - można zrzucić balast - no to polecę wykonać niewykonalne zdaniem Tymoteusza ćwiczenie (w wolnej chwili postaram się to zrobić, sfilmować i pokazać w czasie rzeczywistym, na ile "łatwe" jest dla osoby opływanej) - albo powie "jest partner" itp. głupoty. Ja z jednak z moich obserwacji odpowiem - nurkowanie partnerskie w większości przypadków jest literacką fikcją o której wileu mówi, mało kto umie nauczyć a jeszcze mniej stosuje. Przykre, ale prawdziwe.
arkac123 napisał/a:
Tak swoją drogą, to IMHO w sytuacji awaryjnej ostatnią rzeczą, a jakiej bym pomyślała, to sięgnięcie do zaworu (przy poj. butli) i próbowanie odkręcania
W sytuacji awaryjnej istotne jest zachować spokój, myśleć i działać adekwatnie do tej sytuacji, posiadanej wiedzy, umiejętności i zdolności improwizacji. Nie wszystko da się ogarnąć wyuczonymi procedurami.
arkac123 napisał/a:
fakt, że wejście z zakręconą butlą to wody dla mnie jest niepojęte
Nie jesteś WSZYSTKIMI nurkami, ani nawet cieniem referencjidla ustalania zasad. Trochę więcej skromności.
Wiek: 54 Dołączył: 13 Maj 2011 Posty: 425 Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: 22-09-2013, 22:30
Moim zdaniem należy położyć podobny nacisk zarówno na prewencję, jak i na procedury autoratownictwa już pod wodą, a w powyższej dyskusji próbuje się wykazać wyższość jednych procedur nad drugimi. Jest dla mnie oczywiste, że z różnych przyczyn, przed nurkowaniem zdarza się nie sprawdzenie czegoś na powierzchni, co w wodzie może skutkować np. sytuacją OOG. Wtedy kluczowe będą wpojone na takie zdarzenie procedury.
Sam kilkakrotnie przekonałem się, że pomimo, iż byłem na 100% pewien, że coś zrobiłem - okazało się, że tego nie zrobiłem.
Jeżeli faktycznie umiejętność odkręcenia zaworu w pojedynczej butli mogłaby uratować życie, to jestem za tym, żeby tego uczyć na OWD. Jednak na tym poziomie ważniejsze wydaje mi się wyrobienie nawyku żądania pomocy od partnera - a na końcu odkręcenie zaworu.
Chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej, moim zdaniem, istotnej rzeczy. Procedury awaryjne różnią się w zależności od posiadanego sprzętu/konfiguracji i każdy powinien sobie zdawać z tego sprawę. Pływałem w singlu z jacketem typu hybryda i w ramach ćwiczeń próbowałem zrzucić balast ze zintegrowanych kieszeni balastowych. Okazało się, że nie jest to takie proste i wymaga sporo czasu (w grubych rękawicach nie mogłem namierzyć uchwytów, za które należy pociągnąć, a kiedy je znalazłem, ciągnąłem za słabo). Pas balastowy zrzuca się o wiele szybciej (chyba, że ktoś, tak jak ja, założy go pod uprząż z pasem krocznym . W moim przypadku okazało się, że zrzucenie balastu nie jest najkrótszą drogą do ratunku.
Uważam, że nie powinno się przyzwyczajać do tylko jednej procedury, ale pod wodą trzeba myśleć. Twierdzenie, że w razie OOG sięgam do oktopusa partnera nie zawsze może się sprawdzić. Przykład z mojego dzisiejszego nura w Zimniku: pod wodą spotkałem nurka, którego oktopus szedł od zaworu z tyłu, po plecach, po tyłku, potem pomiędzy nogami zwisał w dół w okolicy krocza. Od razu wyobraziłem sobie, jak będzie wyglądał nurek/"nurkczynka", który miałby wziąć do buzi ten oktopus , jeżeli by go znalazł.
W moim przypadku, z uwagi na to, że 1/3 nurkowań wykonuję solo, przeszedłem na sm.
Ta konfiguracja rozwiązuje sporo problemów poruszonych w tym wątku.
Na koniec jeszcze jedno przemyślenie: mój kumpel stracił kiedyś przytomność pod wodą z powodu awarii sprężarki, poleciał w dół na dwadzieścia parę metrów. Partnur, z którym pływał podniósł go z dna (było to w Zimniku). Dzisiaj pływamy razem w trójkę i mam jakby na żywo te ich wspomnienia. To spowodowało, że wdrożyłem do swojej procedury powierzchniowej powąchanie powietrza z butli przed przypięciem automatów. Pomimo tego dzisiaj znowu o tym zapomniałem - no cóż, jestem tylko człowiekiem i po raz kolejny obiecałem sobie, że zawsze muszę o tym pamiętać .
Reasumując: przekonaliście mnie, że warto umieć odkręcać zawór w singlu - ale tylko odkręcać.
Moim zdaniem należy położyć podobny nacisk zarówno na prewencję, jak i na procedury autoratownictwa już pod wodą, a w powyższej dyskusji próbuje się wykazać wyższość jednych procedur nad drugimi. Jest dla mnie oczywiste, że z różnych przyczyn, przed nurkowaniem zdarza się nie sprawdzenie czegoś na powierzchni, co w wodzie może skutkować np. sytuacją OOG. Wtedy kluczowe będą wpojone na takie zdarzenie procedury.
Sam kilkakrotnie przekonałem się, że pomimo, iż byłem na 100% pewien, że coś zrobiłem - okazało się, że tego nie zrobiłem.
Prawie w 100% racja, poza tym, że kilka osób bagatelizując sprawę, usiłuje wmówić, że część procedur jest ZBĘDNA.
RobikP napisał/a:
Procedury awaryjne różnią się w zależności od posiadanego sprzętu/konfiguracji i każdy powinien sobie zdawać z tego sprawę. Pływałem w singlu z jacketem typu hybryda i w ramach ćwiczeń próbowałem zrzucić balast ze zintegrowanych kieszeni balastowych. Okazało się, że nie jest to takie proste i wymaga sporo czasu (w grubych rękawicach nie mogłem namierzyć uchwytów, za które należy pociągnąć, a kiedy je znalazłem, ciągnąłem za słabo)
Dlatego poprosiłem lansujących tą metodę instruktorów i OMC Divemastera o demonstrację. Jak widać z odpowiedzi, demonstrację taką uznali za zbyt ryzykowną - nurkowi OWD ma ratować skórę, dajwmaster boi się nawet pokazać. Nie świadczy to dobrze o przekonaniu do nauczanych procedur.
RobikP napisał/a:
Uważam, że nie powinno się przyzwyczajać do tylko jednej procedury, ale pod wodą trzeba myśleć.
BRAWO!
RobikP napisał/a:
Reasumując: przekonaliście mnie, że warto umieć odkręcać zawór w singlu - ale tylko odkręcać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko