Wysłany: 26-09-2013, 10:31 Modyfikacja a złamanie planu nurkowego
Co i rusz w jakimś wątku toczy się dyskusja na temat planowania. Zastanawiam się czym różni się *zmiana* planu nurkowania pod wodą od *złamania* planu.
Że plan może być zmieniony przez partnerów w trakcie nurka i że to samo w sobie nie jest grzechem śmiertelnym, co do tego chyba się zgodzimy.
Sytuacje, w których planowany czas denny ulega w wyniku decyzji skróceniu (albo decydujemy się na osiągnięcie głębokości mniejszej niż zaplanowana) nie budzą jakichś specjalnych kontrowersji, bo wychodzi z tego przeważnie nurkowanie bezpieczniejsze i łatwiejsze - więc to sobie również w rozważaniach pomińmy.
To, czego dotyczy moje pytanie, to zmiana w drugą stronę - widzimy rekina 10 metrów niżej i mamy pomysł się mu poprzyglądać; okazuje się, że jest płycej niż zakładaliśmy, więc decydujemy się zostać znacznie dłużej itp. Wiele osób bardzo często pisze, że "tak się nurkuje", co budzi różnego rodzaju kontrowersje, odgłosy zgrozy, oskarżenia o brak rozumu i nawoływania, żeby o tym głośno nie pisać przy początkujących
Założenia, bez których rozważanie, czy akceptować czy potępiać jest bez sensu, bo odpowiedź jest oczywista:
1. Pierwotny plan był dobry.
2. Partnerzy są w stanie skutecznie skomunikować się pod wodą, to znaczy umawiając się na nową wersję rzeczywiście się umawiają na to samo a nie każdy myśli, że na co innego.
3. Nowy plan również jest poprawny, m.in:
- nie przekracza warunków brzegowych stosowania posiadanych gazów
- uzgodnione nowe czasy/głębokości są w limitach wyszkolenia/uprawnień nurkujących
- zachowana jest odpowiednia rezerwa gazów
4. Nie ma innych powikłań, np. obsługa łodzi czy dzieci na brzegu nie będą gryźć z nerwów paznokci, że pacjenci mieli być pół godziny temu a ich nie ma.
Czy przy zachowaniu powyższych założeń - wolno nurkującemu zespołowi swobodnie zmieniać plan nurkowania w trakcie nurka czy też nie?
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-09-2013, 10:49
Yavox napisał/a:
2. Partnerzy są w stanie skutecznie skomunikować się pod wodą, to znaczy umawiając się na nową wersję rzeczywiście się umawiają na to samo a nie każdy myśli, że na co innego.
I tu jest problem. Zdecydowanie lepiej i łatwiej ustalić i przeliczyć to na brzegu a pod woda skomunikować jedynie: "To co, robimy tą wersje z rekinem na 40?"
Nurkuje głównie w twinie, oprócz basenu nie pamiętam kiedy wchodziłem do wody w singlu.
Napisze jak ja to robię- i w dupie mam jak ktoś stwierdzi że to głupota.
Nurkowania jeziorowe do 40m- nie planuje w ogóle, po prostu wchodzę do wody bo wiem że nie ma tam nic ciekawego i nie będe dłuzej w przedziale 25-40 metrów niż 15min, i wiem że jak wyjde z wody to będe miał ponad 100 bar.
Nurkowania 40-50m. twinset + ean 50 - wychodzę przy max 110 barach w twinie, jak padnie mi stage to spokojnie starczą mi plecy
Nurkowania 50+ - podobnie tylko więcej stejdzy (2-3) i punkt zwrotny przy 130bar
rezerwy liczone adekwatnie do głebokosci i utraty gazów.
Jak planuje 40m i mam stage z gazem deco- nie widze problemu żeby zanurać na 50 ale zakładając wynurzenie przy założonym punkcie zwrotnym gazów.
Tak przewaznie ustalam z partnerami z którymi nurkuje- jakoś nikt nie ma nic przeciwko.
2. Partnerzy są w stanie skutecznie skomunikować się pod wodą, to znaczy umawiając się na nową wersję rzeczywiście się umawiają na to samo a nie każdy myśli, że na co innego.
I tu jest problem. Zdecydowanie lepiej i łatwiej ustalić i przeliczyć to na brzegu a pod woda skomunikować jedynie: "To co, robimy tą wersje z rekinem na 40?"
Judas napisał/a:
To może sprecyzujmy... czy planujecie idziemy na 30 i nagle na 40 coś fajnego to chwila zastanowienia i idziemy, czy planujecie idziemy na 30 i zaplanowaliśmy, że jak będzie coś fajnego to idziemy na 40 o ile mamy odpowiedni zapas gazu ustalony przed wejściem do wody i mozemy tam spędzic max X minut lub do ciśnienia Y?
Precyzuję.
Planujemy nurkowanie na 30 m, z zastrzeżeniem, że jeśli będzie coś ciekawego, możemy zejść do 40 m (nie dotyczy OWD i na nitroksie).
Gazami się nie przejmujemy, bo najgłębiej schodzimy na początku nurkowania, a więc każdy z nas na docelowej głębokości ma w granicach 180 - 200 atm. Z 40 m wygania nas czas bezdekompresyjny, a nie mała ilość gazów. Większość z nas nurkuje w singlach.
Zażarte dyskusje na łódce dot. nurkowania są po to, aby pod wodą każdy z grupy wiedział (za każdym razem skład załogantów się przecież zmienia), o co innym chodzi - np pokazujemy sobie znaki wynurzania się na konkretny pułap, mało rekreacyjnych wie o takim znaku,a jest on bardzo przydatny.
Istotą nurkowań wyjazdowych jest elastyczność, ale o tym wszyscy wiedzą przed wejściem do wody, omawiane są różne warianty...... W grupie zazwyczaj znajdują się osoby o różnym stopniu zaawansowania, różnym zużyciu gazów, osoby, które na które trzeba specjalnie uważać - np nasz ulubiony podwodny fotograf, który z racji robienia zdjęć jest otoczany szczególną opieką....
Ostatnio zmieniony przez arkac123 26-09-2013, 11:06, w całości zmieniany 1 raz
Nurkuje głównie w twinie, oprócz basenu nie pamiętam kiedy wchodziłem do wody w singlu.
Napisze jak ja to robię- i w dupie mam jak ktoś stwierdzi że to głupota.
Robię dokładnie tak samo. Różnica to że do 40m nurkuję w 2x8.5 (zazwyczaj wychodzę z min 100 bar), poniżej 40m 2x12. Reszta (stejdze, rezerwa itp.) tak samo.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 26-09-2013, 13:41
Zanim zaczniemy rozpisywac kto jak ryzykuje, zauwazmy, ze zupelnie inaczej wyglada zlamanie planu u osoby ktora dopiero co zrobila OWD a u osoby ktora ma 10000 nurkowan na koncie
Don Gregor [Usunięty]
Wysłany: 26-09-2013, 16:08
Jak wszyscy w grupie umowia sie na ewentualna zmiane planu i obgadaja to, to jest ok.
Jesli natomiast umawiamy, ze wszyscy trzymamy sie do 25m (bez zmian), bo to pozwoli nam na doplyniecie do fajnego wraku, a dwoch kolesi nagle wali na 45, bo cos tam zobaczyli, to piernicza reszczie grupy nurkowanie na wraku. Czysta ignorancja. Szybko wyciagam wnioski i juz w grupie z nimi wiecej nie nurkuje
martin napisał/a:
zupelnie inaczej wyglada zlamanie planu u osoby ktora dopiero co zrobila OWD a u osoby ktora ma 10000 nurkowan na koncie
Dokladnie! Nowy nurek OWD slyszac, ze nurkowanie bedzie delikatne i tylko trzymamy sie do 12m, moze sie baaaardzo przestraszyc jesli ktos bedzie poglebial do 20m i do dna wciaz daleko.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 26-09-2013, 19:07
Don Gregor napisał/a:
Nowy nurek OWD slyszac, ze nurkowanie bedzie delikatne i tylko trzymamy sie do 12m
Mialem na mysli cos innego - doswiadczona osoba przeskakuje z profilu ktory zaplanowala na inny profil ktory wykonala juz paredziesiat razy. Niedoswiadczony nie ma na co przeskoczyc.
Teoretycznie mozna zmodyfikować plan nurkowania pod woda teoretycznie w necie mozna sie skomunikowac z partnerem i dokonać przeliczenia koniecznych wartości ale w praktyce zmiana planu w trakcie nurkowania jest początkiem większości wypadkow.
Tylko planowanie nurkowania i nurkowanie zgodnie z tym planem GWARANTUJE ze pod woda zobaczysz i zrobisz wiecej.
Argument ze 10 m niżej przeplywał akurat żółw to złamałem plan jest argumentem osoby mocno niedojrzałej nurkowo. Żółwie pływają zapewne w tym miejscu od miliona lat i z pewnością mozna je będzie spotkać na kolejnych 1000 nurkowaniach. Pod warunkiem ze nie zlamiemy planu i nie bedzie to ostatnie nurkowanie
Ostatnio zmieniony przez Scaner 26-09-2013, 20:21, w całości zmieniany 1 raz
Scaner - zawsze planujesz nurkowanie i nigdy nie zmieniłeś planu?
Wyobraż sobie nurkowanie na wraku, opustówka schodzi na śródokrecie, planujesz zanurzyć sie popłynąć na dziub i z powrotem do opustówki. Będąc na dole okazuje się że jest prąd w stronę dziobu. Co robisz ?
Scaner - zawsze planujesz nurkowanie i nigdy nie zmieniłeś planu?
Wyobraż sobie nurkowanie na wraku, opustówka schodzi na śródokrecie, planujesz zanurzyć sie popłynąć na dziub i z powrotem do opustówki. Będąc na dole okazuje się że jest prąd w stronę dziobu. Co robisz ?
A) Zawsze
B) zmieniłem wiele razy, nigdy z powodu żółwia.
C) Albo się wynurzam albo płynę na rufę i z powrotem pod warunkiem że rufa nie jest głębiej niż dziób.
Co mają na celu Twoje pytania?
Ostatnio zmieniony przez Scaner 26-09-2013, 20:48, w całości zmieniany 2 razy
Aby lepiej zobrazować to, o czym dyskutujemy, poniżej filmik z naszego nurkowania, w którym drastycznie zmieliśmy plan nurkowy; zmieniony został zarówno cel, jak i głębokość - to miało być nurkowanie wrakowe (zresztą wrak później udało nam się znaleźć, i pooglądać):
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 26-09-2013, 21:48
arkac123 napisał/a:
zmieniony został zarówno cel, jak i głębokość - to miało być nurkowanie wrakowe
Bo my ( ja tez bym tak postąpił ) nie jesteśmy "prawdziwe nurki" . My nie nurkujemy dla planu , tylko dla jakichś innych drobiazgów .
Gosia , zazdroszczę takiego stada , aż takie szczęście jeszcze mnie nie spotkało ( pod wodą )
Gosia , zazdroszczę takiego stada , aż takie szczęście jeszcze mnie nie spotkało ( pod wodą )
Podobne stada już widziałam, ale te delfiny były wyjątkowe: kilkanaście minut się z nami bawiły. I na dodatek pokazały się jeszcze na wraku, kiedy w końcu staraliśmy się zrealizować plan nurkowy.
Jednak na wyjazdach rekreacyjnych spotykam tylko takich "nurków" jak my - niedawno widziałam, jak guide łapał z natury spokojnych, flegmatycznych Niemców, którzy będąc na 15 metrach, zobaczyli delfiny na powierzchni (ja w tym samym czasie łapałam swoją córę, bo z płetwy ruszyła w stronę delfinów - odruch początkującego ).
Ostatnio zmieniony przez arkac123 26-09-2013, 21:58, w całości zmieniany 1 raz
Mialem na mysli cos innego - doswiadczona osoba przeskakuje z profilu ktory zaplanowala na inny profil ktory wykonala juz paredziesiat razy. Niedoswiadczony nie ma na co przeskoczyc.
Moim zdaniem to jest najważniejsze w kwestii zmiany planów. Mniej istotny jest powód. Co za różnica czy to będą żółwie, delfiny czy coś nam błyśnie głębiej czy dalej w świetle latarki i chcemy sprawdzić co to było. Jeśli zmiana planu mieści się w granicach nurkowań jakich zrobiłem wiele do tej pory to zawsze się na nią zdecyduję. Jeśli to miałoby znacząco przekraczać moje standardowe nurkowania to nikt i nic mnie tam nie zawlecze. Wtedy nurkowanie musi być zaplanowane dokładnie już na powierzchni.
arkac123, a teraz przyznaj się czy planując wrak rozpatrywaliście też wariant " popływamy kilkanaście minut z delfinami"? A może jak przypłynęły delfiny, to najpierw zrobiliście podwodne zebranie, żeby ustalić jak długo będziecie z nimi siedzieć? Założę się, że nie
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 27-09-2013, 08:30
Nurek rekreacyjny wchodzi do wody zawsze z planem który opiera się na 4 punktach:
- Nie przekraczam głębokości 40 metrów (jak ma tylko AOWD to 30) (jak ma tylko OWD to 18).
- Wynurzam się płycej jak mam około 120 atm jeszcze płycej jak mam 80, na głębokość przystanku jak mam 50 atm.
- Kiedy rozdzielimy się z partnerem to wynurzamy się na powierzchnię i tam odnajdujemy.
- Kiedy mamy awarię sprzętu lub samopoczucia, wynurzamy się bezpośrednio na powierzchnie z wykonaniem przystanku bezpieczeństwa jak się go da łatwo zrobić lub bez tego przystanku jak problemy są większe.
I takiego planu nigdy nie zmieniamy.
Ale oprócz tego na dzisiaj w ramach tego planu możemy powiedzieć - "idziemy dzisiaj na 25 metrów bo głębiej pewnie nic nie będzie (w domyśle jak będzie to zejdziemy")
Jednak czasami nurkujemy rekreacyjnie w miejscu gdzie należy do podstawowego planu dołożyć coś więcej:
Na przykład na koniec nurkowania trzeba przepłynąć przez pozamykany częściowo u góry kanion aby wygodnie wyjść z wody, więc umawiamy się, że na koniec, po przystanku bezpieczeństwa, mamy nie 40 a minimum 80 atm i wtedy takiego planu nigdy nie zmieniamy pod wodą.
Podobnie na nasz plan może wpłynąć specyficzny prąd, fala utrudniająca ewentualny powrót po powierzchni i parę innych rzeczy.
Czyli typowo idziemy i wiadomo jaki jest plan - ramowo nazwijmy go 40/40 lub 30/50 (bardziej konserwatywny) - i taki plan obejmuje pewnie 95% nurkowań
Jednak jak warunki wymagają - to go przycinamy do tych warunków i wtedy trudno, POD wodą już go nie rozszerzamy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko