Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Szkolenia instruktorskie PADI
Autor Wiadomość
Aleksander 



Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 810
Skąd: Łódź
Wysłany: 31-10-2013, 18:48   

[quote="arkac123"] Korekta. Zalogowana od 2006 r (pod innym nickiem). Czyli uważasz, że żabkę można było wdrożyć przez internet???? Że też na to nie wpadłam, i tyle godzin pod woda poszło na marne....

Noo, ze sześć lat na marne poszło :-( , to sporo, nawet jak na internet :-)


No wiesz, brak manuala albo kogoś kto Ci powie co masz robić - porażka, ale nie martw się - nadrobisz
arkac123 napisał/a:
Aleksander, nie bierz tego do siebie , taka luźna myśl: taki nurek jak Ty, z doświadczeniem wrakowym i jaskiniowym, chodzący na baseny kondycyjne, a żałuje, że się nie załapał na darmowe warszaty Rescue???? To Ty jeszcze tego nie potrafisz?

Bedę Ci szczerze zobowiazany jeśli przestaniesz sobie uzurpować prawo do oceny moich kompetencji. To, że nie potrafisz wyczuć ironii albo wbrew Wszystkim celowo ignorujesz podtekst nie jest wystarczającą przesłanką do dalszej polemiki z Tobą

Tymoteusz: nurkuj dalej - bezpiecznie oczywiście :-)
Ostatnio zmieniony przez Aleksander 31-10-2013, 18:54, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
AkademiaNurkowania 



Stopień: TDI/SDI Instruktorzy
Kraj:
Poland

Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 557
Skąd: Polska
Wysłany: 31-10-2013, 19:02   

arkac123 napisał/a:
Inne organizacje uczą, w jaki sposób nie dopuścić do sytuacji awaryjnej, w CMAS uczą, w jaki sposób z niej wyjść - stąd ćwiczenia bezdechowe, pływanie w ślepych maskach, bez maski, ubieranie się na dnie, itp.

Nie do końca. Ćwiczenia bezdechowe - w masce, bezmaszczu, ślepej - podnoszą odporność psychiczną, budują więź, zwiększają zaufanie do partnera i własnych umiejętności. Część ćwiczeń wykonuje się na WYdechu, ponieważ to jest dokładnie ten moment, kiedy nurek dowiaduje się, że nie ma gazu. Naiwnością jest sądzić, że brak gazu jest sytuacją niemożliwą i nie zabezpieczy nas przed tym ani tysiące nurkowań na wrakach, ani prawidłowy plan gazów. Bo brak gazu w butli, nie jest jedyną możliwą przyczyną OOG - ja przerobiłem to pod lodem, znajomi na prawie 100m w Attersee, inny znajomy w Tatrzańskim syfonie - i we wszystkich tych przypadkach zdecydowały spokój, bezdech i opanowanie.
 
 
Aleksander 



Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 810
Skąd: Łódź
Wysłany: 31-10-2013, 19:12   

AkademiaNurkowania napisał/a:
i we wszystkich tych przypadkach zdecydowały spokój, bezdech i opanowanie.

To zacznij tego uczyć i nie pi..dol o darmowych kursach na koparkach. Nie zależnie od wszystkiego aby dojść do rozwiązania sytuacji o której piszesz wymagany jest TRENING. Tego nie da się osiągnąć w trakcie kursu organizacji o której postujemy - niestety
 
 
jackdiver 



Stopień: Instruktor CMAS, SSI
Kraj:
Poland

Wiek: 67
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 298
Skąd: Kraków
Wysłany: 31-10-2013, 19:32   

Pawel_B napisał/a:
No to się wypowiem jako świeży abslolwent. Na kurs poświęciłem ponad 150 godzin pracy - baseny, wykłady, odprawy, testy, teoria, standardy, wody otwarte. Wszystko na poziomie instruktorskim (czytaj: to nie jest miejsce na uczenie się nurkowania, tylko na "uczenie jak uczyć"). Są braki? Kiblujesz w basenie do 4 rano :) . Mój CD Piotr Kędzia powtarzał: "Nie będziesz gotowy pod względem wiedzy, umiejętności, psychicznie i fizycznie - nie dopuszczę Cię teraz do egzaminu". Ponad 2 tygodnie mega ciężkiej roboty, ale nagrodą były egzaminy prawie na same 5 :) . Kumple z kursu to w dużej części nurkowie zawodowi, ze stażem kilkuset nurkowań. Fajnie się na nich patrzyło jak ogarniają w wodzie. Żaden z nas nie będzie instruktorem orającym dno octopusem czy zostawiającym za sobą chmurę pyłu po płynięciu kraulem. Nie te czasy, nie ten poziom szkolenia i ambicji samych kandydatów...

Pozdrawiam, Paweł

No właśnie dobrze że zabrałeś głos Pawle
Akurat Twój przykład jest bardzo reprezentatywny.
Włożyłeś sporo pracy w ukończenie tego kursu ale wg. mnie nie powinieneś był być w ogóle do niego dopuszczony.
Ja też kiedyś taki kurs robiłem.
Dla mnie była to łatwizna bo wcześniej przez wiele lat szkoliłem w CMAS'ie na obozach klubowych.
Widziałem jednak jak inni się męczą mając zerową praktykę.
Czy po tej katorżniczej pracy jesteś przekonany ze poradzisz sobie samodzielnie w każdej nietypowej sytuacji szkoleniowej ?
A tych sytuacji uwierz mi jest bardzo wiele.
Wystarczy że masz dwie osoby w znacząco różnym wieku i już zaczyna się problem.
Czy będziesz na tyle elastyczny, wyrozumiały i przebaczający że nie zniechęcą Cie pierwsze niepowodzenia ?
Czy widziałeś tak na prawdę jak prowadzi się szkolenia nurkowe w bazach nurkowych ?
Czy tylko masz tą wiedzę z manuala instruktorskiego i z zajęć szkoleniowych pomiędzy instruktorami na basenie ?
Bo wiesz nauczyłeś się jak uczyć innych ( tak przynajmniej definiują co niektórzy główną wartość tego kursu ) i tak Ci się przynajmniej wydaje że to będzie takie proste teraz ale to nie jest takie proste.
Nauczyć to się można np. obsługiwać wózek widłowy ale nie można prosto nauczyć się jak uczyć innych.
Tutaj potrzebna jest praktyka bo uczysz różnych ludzi i dla jednego będzie to łatwizna co mu każesz zaliczyć a dla drugiego droga przez mękę.
Czy masz tego świadomość ?
Czy masz też świadomość że sztywne trzymanie się zasad opisanych w manualu instruktorskim może sprowadzić Cię na manowce i bardziej kogoś zniechęcisz niż nauczysz nurkowania ?
To że wykułeś wiedzę i standardy szkoleniowe na 100%, że zaliczyłeś wszystkie skilsy szkoleniowe to tylko cząstka tego co niesie dla Ciebie nowa praca szkoleniowa.
Wszystkiego nie da się nauczyć w tak krótkim czasie.
I uważam że właśnie ten poziom, poziom instruktorski w takiej organizacji jak PADI ( a i w innych organizacjach szkoleniowych też ) powinien być poprzedzony 6 miesięcznym stażem w bazach nurkowych PADI.
Wtedy było by Ci na pewno łatwiej zaliczyć taki kurs
Pozdrawiam Jacek
:cool:
Ostatnio zmieniony przez jackdiver 31-10-2013, 19:49, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
AkademiaNurkowania 



Stopień: TDI/SDI Instruktorzy
Kraj:
Poland

Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 557
Skąd: Polska
Wysłany: 31-10-2013, 20:19   

jackdiver napisał/a:
Pawel_B napisał/a:
No to się wypowiem jako świeży abslolwent. Na kurs poświęciłem ponad 150 godzin pracy - baseny, wykłady, odprawy, testy, teoria, standardy, wody otwarte. Wszystko na poziomie instruktorskim (czytaj: to nie jest miejsce na uczenie się nurkowania, tylko na "uczenie jak uczyć"). Są braki? Kiblujesz w basenie do 4 rano :) . Mój CD Piotr Kędzia powtarzał: "Nie będziesz gotowy pod względem wiedzy, umiejętności, psychicznie i fizycznie - nie dopuszczę Cię teraz do egzaminu". Ponad 2 tygodnie mega ciężkiej roboty, ale nagrodą były egzaminy prawie na same 5 :) . Kumple z kursu to w dużej części nurkowie zawodowi, ze stażem kilkuset nurkowań. Fajnie się na nich patrzyło jak ogarniają w wodzie. Żaden z nas nie będzie instruktorem orającym dno octopusem czy zostawiającym za sobą chmurę pyłu po płynięciu kraulem. Nie te czasy, nie ten poziom szkolenia i ambicji samych kandydatów...

Pozdrawiam, Paweł

No właśnie dobrze że zabrałeś głos Pawle
Akurat Twój przykład jest bardzo reprezentatywny.
Włożyłeś sporo pracy w ukończenie tego kursu ale wg. mnie nie powinieneś był być w ogóle do niego dopuszczony.
Ja też kiedyś taki kurs robiłem.
Dla mnie była to łatwizna bo wcześniej przez wiele lat szkoliłem w CMAS'ie na obozach klubowych.
Widziałem jednak jak inni się męczą mając zerową praktykę.
Czy po tej katorżniczej pracy jesteś przekonany ze poradzisz sobie samodzielnie w każdej nietypowej sytuacji szkoleniowej ?
A tych sytuacji uwierz mi jest bardzo wiele.
Wystarczy że masz dwie osoby w znacząco różnym wieku i już zaczyna się problem.
Czy będziesz na tyle elastyczny, wyrozumiały i przebaczający że nie zniechęcą Cie pierwsze niepowodzenia ?
Czy widziałeś tak na prawdę jak prowadzi się szkolenia nurkowe w bazach nurkowych ?
Czy tylko masz tą wiedzę z manuala instruktorskiego i z zajęć szkoleniowych pomiędzy instruktorami na basenie ?
Bo wiesz nauczyłeś się jak uczyć innych ( tak przynajmniej definiują co niektórzy główną wartość tego kursu ) i tak Ci się przynajmniej wydaje że to będzie takie proste teraz ale to nie jest takie proste.
Nauczyć to się można np. obsługiwać wózek widłowy ale nie można prosto nauczyć się jak uczyć innych.
Tutaj potrzebna jest praktyka bo uczysz różnych ludzi i dla jednego będzie to łatwizna co mu każesz zaliczyć a dla drugiego droga przez mękę.
Czy masz tego świadomość ?
Czy masz też świadomość że sztywne trzymanie się zasad opisanych w manualu instruktorskim może sprowadzić Cię na manowce i bardziej kogoś zniechęcisz niż nauczysz nurkowania ?
To że wykułeś wiedzę i standardy szkoleniowe na 100%, że zaliczyłeś wszystkie skilsy szkoleniowe to tylko cząstka tego co niesie dla Ciebie nowa praca szkoleniowa.
Wszystkiego nie da się nauczyć w tak krótkim czasie.
I uważam że właśnie ten poziom, poziom instruktorski w takiej organizacji jak PADI ( a i w innych organizacjach szkoleniowych też ) powinien być poprzedzony 6 miesięcznym stażem w bazach nurkowych PADI.
Wtedy było by Ci na pewno łatwiej zaliczyć taki kurs
Pozdrawiam Jacek
:cool:

Najpierw autorytatywnie piszesz czy jtoś mógł być dopuszczony do kursu a potem zadajesz głupie pytania, świadczące, ze kompletnie nie wiesz jak wygląda nurkowa historia Pawła...
Mam też kolejne pytanie do Ciebie Jacku. Jakim prawem gdziekolwiek uczyłeś nie mając przygotowania intsruktorskiego? Przecież w stopniu P3 jak byk był zapis, że NIE WOLNO!!! nurkowi P3 uczyć ani nawet brać udziału w szkoleniach innych nurków. Jedyne co mogłeś, to butle za nimi nosić. Ale uczyć? Komedia jakaś. I Ty masz czelność zarzucać wyszkolonemu instruktorowi brak kwalifikacji?
 
 
kraken 


Stopień: Course Director PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1304
Skąd: Kraków
Wysłany: 31-10-2013, 20:55   

Jacek należeliśmy do tego samego klubu więc może napiszemy jak to było.... a potem parę komentarzy do twoich pytań.

Po pierwsze w dawnych pięknych czasach wprawdzie przed kursem instruktorskim trzeba było zaliczyć jak pamiętam (bo sam je robiłem) trzy dwutygodniowe staże ale za to pierwszy raz samodzielnie szło się do wody mając *** CMAS a kurs instruktorski był od razu na ** instruktora CMASu więc trochę nurkowań się przydało.
Po drugie podczas tych stażowych obozów głównie pływało się po powierzchni.
Ja zrobiłem na dwutygodniowym obozie szkoleniowym na kursie CMAS * niecałe dwie godziny pod wodą a dwóch moich kolegów którzy stracili po 9 kg z wagi mieli po 9 minut pod wodą (przypominam po dwu tygodniowym obozie). Tak było.

Cytat:
To, że wykułeś wiedzę i standardy szkoleniowe na 100%, że zaliczyłeś wszystkie skilsy szkoleniowe to tylko cząstka tego co niesie dla Ciebie nowa praca szkoleniowa.
Wszystkiego nie da się nauczyć w tak krótkim czasie.
I uważam że właśnie ten poziom, poziom instruktorski w takiej organizacji jak PADI ( a i w innych organizacjach szkoleniowych też ) powinien być poprzedzony 6 miesięcznym stażem w bazach nurkowych PADI.

Jacek to jak porównasz te 6 miesięcy do trzech obozów podczas których ktoś robił po parę nurkowań. Jacek w jakiej organizacji robi się praktykę w bazach nurkowych przez 6 miesięcy.

W sumie Jacek chyba się zamotałeś. Mówmy o realiach. 6 miesięcy stażu w bazie nurkowej. Dla mnie świetnie bo prowadzę bazę nurkową. Jak by miał taki staż wyglądać - kandydat by za niego płacił i za darmo szkolił "pod nadzorem" instruktora z bazy czy jak to sobie wyobrażasz :-)

Właściwie w sumie piękny pomysł - ty prowadzisz bazę na Malcie, szukasz stażystów?

Ja osobiście wolę tak - ktoś kto chce szkolić np. w Krakenie robi kurs a potem po kursie pomaga komuś w szkoleniu, razem z bardziej doświadczonym instruktorem prowadzą pierwszy kurs i powoli wchodzi na własny teren na początku przy małych 2-3 osobowych grupach.

Tak to widzę ale każdy może mieć swoje zdanie. Nie podoba mi się tylko atakowanie ludzi tak jak to Jacek robisz. Uważasz, że inaczej jest lepiej. Przyjmuj do pracy instruktorów innych organizacji albo najpierw przyjmuj na staż a potem wysyłaj na kurs instruktorski.
Oczywiście było by super gdyby każdy kandydat na instruktora lub osoba po kursie przez 6 miesięcy zdobywała praktykę pod kierunkiem osoby doświadczonej tylko realnie spowodowało by to zablokowanie nowych instruktorów z których wielu zostanie super instruktorami, sporo niestety się wykruszy ale na szczęście w sumie jest to bezpieczne dla kursantów (w znaczeniu nie widać aby młodzi instruktorzy mieli więcej wypadków).

Pozdrawiam i moim zdaniem Jacek dyskutujmy ale może używaj trochę łagodniejszego języka
MSC
 
 
slawek290 



Stopień: Lista Wildszte
Kraj:
Poland

Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 1959
Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 31-10-2013, 20:56   

Pawel_B napisał/a:
Żaden z nas nie będzie instruktorem orającym dno octopusem czy zostawiającym za sobą chmurę pyłu po płynięciu kraulem. Nie te czasy, nie ten poziom szkolenia i ambicji samych kandydatów...


Ja bym jeszcze dopisał że nikogo nie uratuje , ale sam się nie utopi pod wodą , bo mu ambicja nie pozwoli .

Fajne podsumowałeś umiejętności nowych instruktorów Padi .

Paweł czy to prawda że nie zrobiłeś DM u instruktora .... bo miałeś słabą psychikę i nie wytrzymywałeś zakręcania butli pod wodą , czy to tylko plotki w " środowisku "
Ostatnio zmieniony przez slawek290 31-10-2013, 21:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
AkademiaNurkowania 



Stopień: TDI/SDI Instruktorzy
Kraj:
Poland

Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 557
Skąd: Polska
Wysłany: 31-10-2013, 21:00   

Aleksander napisał/a:
AkademiaNurkowania napisał/a:
i we wszystkich tych przypadkach zdecydowały spokój, bezdech i opanowanie.

To zacznij tego uczyć i nie pi..dol o darmowych kursach na koparkach. Nie zależnie od wszystkiego aby dojść do rozwiązania sytuacji o której piszesz wymagany jest TRENING. Tego nie da się osiągnąć w trakcie kursu organizacji o której postujemy - niestety

http://torpeda23.blogspot...01_archive.html
 
 
Pawel_B 



Stopień: Instruktor MSDT
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 02 Maj 2012
Posty: 709
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-10-2013, 21:31   

AkademiaNurkowania napisał/a:
http://torpeda23.blogspot...01_archive.html


Jacek, ten kurs też fajnie wspominam :) . Tak samo jak sezon praktyk u Was jako DM :) .

Reszcie prowokatorów nie odpowiadam. Idźcie na kurs instruktorski, zdajcie egzamin, to możemy podyskutować.

jackdiver- jak będę ma Malcie, to wpadnę na nura do Ciebie. Może zmienisz podejście. Tak czy inaczej pozdrawiam, masz prawo do swojego zdania.

Pawel
 
 
piotrkw 



Stopień: DM
Kraj:
Poland

Wiek: 63
Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 2478
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 31-10-2013, 21:42   

Pawel_B napisał/a:
Idźcie na kurs instruktorski, zdajcie egzamin, to możemy podyskutować.


A o czym ???

Jak nie orać dna octopusem , czy nie mulić i nie pływać kraulem ???

Wybacz . ale umiejętności które podkresliłeś w swojej wypowiedzi jako wyrózniające cechy nabyte na Twoim kursie instruktorskim sa powiedzmy ..... ??

Pozdrawiam i życzę duuuuużo praktyki
Piotr
 
 
slawek290 



Stopień: Lista Wildszte
Kraj:
Poland

Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 1959
Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 31-10-2013, 21:52   

Pawel_B napisał/a:
Reszcie prowokatorów nie odpowiadam. Idźcie na kurs instruktorski, zdajcie egzamin, to możemy podyskutować.


Paweł zadałem proste pytanie i nie wiem dlaczego wietrzysz prowokacje . Jak tak będziesz odpowiadał jako instruktor na trudniejsze pytania twoich kursantów to .....

A co do kursu to jakoś nie widzę potrzeby robienia instruktorskiego ... jestem zadowolony ze swojej długości penisa ;-) a kursów darmowych czy siłowania się z rynkiem nie mam zamiaru testować .

Paweł naprawdę szczerze życzę Tobie i Dari powodzenia - Życzę aby Wam się udało spełnić najskrytsze marzenia związane z nurkowaniem i pracą w fajnych miejscach .
I jeszcze Paweł dużo pokory i odrobinę samokrytyki . Pomalutku , pomalutku i z waszym dążeniem do celu pewno dacie radę :beer3:
Ostatnio zmieniony przez slawek290 31-10-2013, 21:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aleksander 



Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 810
Skąd: Łódź
Wysłany: 31-10-2013, 22:04   

AkademiaNurkowania napisał/a:
napisał/a:
AkademiaNurkowania napisał/a:
i we wszystkich tych przypadkach zdecydowały spokój, bezdech i opanowanie.

To zacznij tego uczyć i nie pi..dol o darmowych kursach na koparkach. Nie zależnie od wszystkiego aby dojść do rozwiązania sytuacji o której piszesz wymagany jest TRENING. Tego nie da się osiągnąć w trakcie kursu organizacji o której postujemy - niestety

http://torpeda23.blogspot...01_archive.html


No widzisz, 18 m po poręczówce kursanci mogą zrobić to następnym razem zarzuć poręczówkę w poprzek Koparek - wyjdzie ze 25 m x 2 i wtedy będzie o czym pisać :-)

[ Dodano: 31-10-2013, 22:08 ]
Pawel_B napisał/a:
Na kurs poświęciłem ponad 150 godzin pracy - baseny, wykłady, odprawy, testy, teoria, standardy, wody otwarte.

No to się Kolego natyrałeś - odpocznij na jakimś szkoleniu :-)
 
 
jackdiver 



Stopień: Instruktor CMAS, SSI
Kraj:
Poland

Wiek: 67
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 298
Skąd: Kraków
Wysłany: 31-10-2013, 22:57   

AkademiaNurkowania napisał/a:

Najpierw autorytatywnie piszesz czy jtoś mógł być dopuszczony do kursu a potem zadajesz głupie pytania, świadczące, ze kompletnie nie wiesz jak wygląda nurkowa historia Pawła...
Mam też kolejne pytanie do Ciebie Jacku. Jakim prawem gdziekolwiek uczyłeś nie mając przygotowania intsruktorskiego? Przecież w stopniu P3 jak byk był zapis, że NIE WOLNO!!! nurkowi P3 uczyć ani nawet brać udziału w szkoleniach innych nurków. Jedyne co mogłeś, to butle za nimi nosić. Ale uczyć? Komedia jakaś. I Ty masz czelność zarzucać wyszkolonemu instruktorowi brak kwalifikacji?

Nie wiem o czym piszesz człowieku ale chyba masz nie równo pod sufitem.
Ja instruktorem CMAS jestem od 1981 roku czyli od czasu gdy Ty pewnie jeszcze w majtki sikałeś.
Zastanów się nad sobą bo wychodzi z Ciebie zwykły chamski kmiot
Pozdrawiam Jacek :cool:

[ Dodano: 01-11-2013, 00:01 ]
Witaj Maćku
kraken napisał/a:
Jacek należeliśmy do tego samego klubu więc może napiszemy jak to było.... a potem parę komentarzy do twoich pytań.

Po pierwsze w dawnych pięknych czasach wprawdzie przed kursem instruktorskim trzeba było zaliczyć jak pamiętam (bo sam je robiłem) trzy dwutygodniowe staże ale za to pierwszy raz samodzielnie szło się do wody mając *** CMAS a kurs instruktorski był od razu na ** instruktora CMASu więc trochę nurkowań się przydało.

Na początku były trzy kolejne stopnie instruktorskie w CMAS'ie.
Instruktor Klubowy, Okręgowy i Państwowy. Potem zlikwidowano na jakiś czas jeden stopień by po kilku latach powrócić do planu pierwotnego ale już z gwiazdkami *,**,***
kraken napisał/a:

Po drugie podczas tych stażowych obozów głównie pływało się po powierzchni.
Ja zrobiłem na dwutygodniowym obozie szkoleniowym na kursie CMAS * niecałe dwie godziny pod wodą a dwóch moich kolegów którzy stracili po 9 kg z wagi mieli po 9 minut pod wodą (przypominam po dwu tygodniowym obozie). Tak było.

Wiem że tak było ale to było 30 lat temu i nie mogło być inaczej.
Ale sama idea stażów przedinstruktorskich była świetnym pomysłem

Cytat:
To, że wykułeś wiedzę i standardy szkoleniowe na 100%, że zaliczyłeś wszystkie skilsy szkoleniowe to tylko cząstka tego co niesie dla Ciebie nowa praca szkoleniowa.
Wszystkiego nie da się nauczyć w tak krótkim czasie.
I uważam że właśnie ten poziom, poziom instruktorski w takiej organizacji jak PADI ( a i w innych organizacjach szkoleniowych też ) powinien być poprzedzony 6 miesięcznym stażem w bazach nurkowych PADI.

kraken napisał/a:

Jacek to jak porównasz te 6 miesięcy do trzech obozów podczas których ktoś robił po parę nurkowań. Jacek w jakiej organizacji robi się praktykę w bazach nurkowych przez 6 miesięcy.

Nie porównam bo to nie te same czasy. Teraz instruktor ma się wykazać biegłą znajomością standardów szkoleniowych no i efektywnością swej pracy. Dawniej instruktor musiał być nieprzeciętnie sprawny i dawać kursantom w tyłek by poczuli co to znaczy zostać nurkiem. Ale czasy się zmieniły diametralnie. Zdecydowanie więcej czasu obecnie na kursach poświęca się dydaktyce nauczania niż sprawności fizycznej. To oczywiście właściwy kierunek niczym jednak nie zastąpi się praktyki szkoleniowej
kraken napisał/a:

W sumie Jacek chyba się zamotałeś. Mówmy o realiach. 6 miesięcy stażu w bazie nurkowej. Dla mnie świetnie bo prowadzę bazę nurkową. Jak by miał taki staż wyglądać - kandydat by za niego płacił i za darmo szkolił "pod nadzorem" instruktora z bazy czy jak to sobie wyobrażasz :-)

Tak tylko walnąłem 6 miesięcy. Przecież równie dobrze może być 3 lub w krótszych miesięcznych okresach. Stażysta przede wszystkim zdobywa praktykę wiec musiałby się sam utrzymać i darmowo pomagać przy zajęciach szkoleniowych lub innych związanych z działalnością danej bazy
kraken napisał/a:

Właściwie w sumie piękny pomysł - ty prowadzisz bazę na Malcie, szukasz stażystów?

Jeszcze nie ale w przyszłości może tak być. Na pewno chętnie widział bym takich DM, którzy pracując w mojej bazie zdobywali by wymagana praktykę przedinstruktorską
kraken napisał/a:

Ja osobiście wolę tak - ktoś kto chce szkolić np. w Krakenie robi kurs a potem po kursie pomaga komuś w szkoleniu, razem z bardziej doświadczonym instruktorem prowadzą pierwszy kurs i powoli wchodzi na własny teren na początku przy małych 2-3 osobowych grupach.

No własnie a ja bym wolał by taka praktyka odbywała się przed kursem instruktorskim
kraken napisał/a:

Tak to widzę ale każdy może mieć swoje zdanie. Nie podoba mi się tylko atakowanie ludzi tak jak to Jacek robisz.

Tutaj chyba nikogo jeszcze nie obraziłem Maćku chociaż mam ochotę to zrobić takiemu jednemu z jakiejś tam Akademii Nurkowania. Gość nawet nie ma odwagi podpisać się własnym imieniem i nazwiskiem a zabiera głos w dyskusji.
Owszem na FB trochę przeholowałem z tym "baranim pędem" bo lepiej było napisać z "owczym pędem" ale zamiarem moim nie było obrażanie kogokolwiek tylko zwrócenie uwagi na istotę problemu. FB jednak okazał się za słabym miejscem do prowadzenia tego typu dyskusji. No bo tam tylko można lubić coś. Więc wrzuciłem temat na Forum Nuras ponieważ poczułem ze jest on na tyle ważny że warto go kontynuować tutaj.
kraken napisał/a:

Uważasz, że inaczej jest lepiej. Przyjmuj do pracy instruktorów innych organizacji albo najpierw przyjmuj na staż a potem wysyłaj na kurs instruktorski.
Oczywiście było by super gdyby każdy kandydat na instruktora lub osoba po kursie przez 6 miesięcy zdobywała praktykę pod kierunkiem osoby doświadczonej tylko realnie spowodowało by to zablokowanie nowych instruktorów z których wielu zostanie super instruktorami, sporo niestety się wykruszy ale na szczęście w sumie jest to bezpieczne dla kursantów (w znaczeniu nie widać aby młodzi instruktorzy mieli więcej wypadków).

Tak zablokowało by to z pewnością dojście do stopnia instruktorskiego ale po co nam aż tylu ich ?
Natomiast z pewnością podniósł by się poziom ich realnego wyszkolenia.
kraken napisał/a:

Pozdrawiam i moim zdaniem Jacek dyskutujmy ale może używaj trochę łagodniejszego języka

Też Pozdrawiam z Malty
Dzisiaj lało ale woda dalej 24 stopnie :cool:
 
 
AkademiaNurkowania 



Stopień: TDI/SDI Instruktorzy
Kraj:
Poland

Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 557
Skąd: Polska
Wysłany: 01-11-2013, 08:09   

jackdiver napisał/a:
Kiedyś szkoliło się wybrańców, którzy jeszcze przed szkoleniami instruktorskimi przechodzili praktyki przedinstruktorskie

Jacku, jak rozumiem, byłeś jednym z tych wybrańców, którzy:
"podczas tych stażowych obozów głównie pływało się po powierzchni.
Ja zrobiłem na dwutygodniowym obozie szkoleniowym na kursie CMAS * niecałe dwie godziny pod wodą a dwóch moich kolegów którzy stracili po 9 kg z wagi mieli po 9 minut pod wodą (przypominam po dwu tygodniowym obozie). Tak było."
i dzięki temu NIE-nurkowaniu tacy świetni inastruktorzy wychodzili?
Wyobraź sobie, ze zaczynałem w podobnych czasach. I owszem, widywałem instruktora w wodzie... czasami. Czasami, bo głównie zajmowali się nami nurkowie P-2 i kandydaci na P3 nie mający pojęcia jak uczyć. Owszem, służyli radą, pomocą, była fajna zabawa, ale metodyka? ZERO!
jackdiver napisał/a:
sama idea stażów przedinstruktorskich była świetnym pomysłem

Jak każda idea stażów. W każdej branży jest dylemat, jaką drogą zdobywać wykształcenie. Jedni uważają, że najlepiej ukończyć szkołę zawodową, iść do roboty a wyższe poziomy wykształcenia zdobywać wieczorowo lub weekendami. I na pewno wyjdą z tego świetni fachowcy. Jednak większość ludzi woli najpierw ukończyć szkoły a dopiero potem praca. Praca ukierunkowana na cele, jakie ma dać uzyskane wykształcenie. Tyle, że w nurkowaniu sprawa jest dużo prostsza. Prostsza, bo samo nurkowanie jest proste, kadydat na kurs instruktorski ma zarówno wiedzę jak umiejętności - bo przecież wcześniej ukończył wymagane szkolenia, odbył co najmniej minimalną ilość wymaganych nurkowań(a więc ma staż pod wodą), jest już divemasterem, więc ma całkiem sporą wiedzę o pracy z klientem.

jackdiver napisał/a:
Tutaj chyba nikogo jeszcze nie obraziłem

Ależ owszem, obraziłeś i to bardzo. Obraziłeś nie tylko personalnie, ale i wszystkich absolwentów i ich nauczycieli.

jackdiver napisał/a:
zablokowało by to z pewnością dojście do stopnia instruktorskiego ale po co nam aż tylu ich ?

Natomiast z pewnością podniósł by się poziom ich realnego wyszkolenia.

Brak konkurencji NIGDY! nie podnosi jakości usług.
Ostatnio zmieniony przez AkademiaNurkowania 01-11-2013, 08:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
krzys76 


Stopień: owd ...
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 09 Sty 2012
Posty: 145
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 01-11-2013, 08:31   

Witam
Zostac dobrym instruktorem to jak z wyborem zawodu jak sie dobrze pomysli i wybierze szkole zeby w przyszlosci robic to co sie lubi to praca bedzie sprawiala przyjemnosc . Po to jest szkola zeby dostac podstawy jakas praktyke . Potem doswiadczenia nabywa sie juz w zyciu. Jedni ida na studia bo taka moda potem myja gary na zmywaku w angli bo pracy w kraju nie ma inni robia zawodowke bo tak chca i do szczescia w swoim wybranym zawodzie nic wiecej im nie potrzeba i trzepia dobra kase w kraju.
Jesli ktos chce byc instruktorem to niech nim jest .Nie obchodzi mnie czy dla lanu aby tylko podniesc swoje ego czy zostal nim bo nurkowanie to jego pasja a to normalna droga podnoszenia kwalifikacji i w tym co robi czuje sie jak ryba w wodzie. Problem jest potem gdy ten instruktor dla lansu szkoli powiedzmy nie do konca tak jak ten ktoremu jest to pisane w genach. Absolwenci obu panow spotykaja sie na nurkowisku jako partnerzy nurkowi i jasno widac ktory mial kurs odklepany. Oczywiscie moze sie tak stac ze lanserski instruktor moze miec kumatego kursanta a instruktor z powolania ciezkiego betona i wszystko sie uda lecz na odwrot chyba juz nie wyjdzie. Napewno zycie samo zweryfikuje obu panow. Ich kariera szkolenia adeptow nurkowania z czasem bedzie sama sie weryfikowac tak jak ich doswiadczenie.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez krzys76 01-11-2013, 08:50, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
kraken 


Stopień: Course Director PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1304
Skąd: Kraków
Wysłany: 03-11-2013, 08:12   

Cytat:
Tutaj chyba nikogo jeszcze nie obraziłem Maćku chociaż mam ochotę to zrobić takiemu jednemu z jakiejś tam Akademii Nurkowania. Gość nawet nie ma odwagi podpisać się własnym imieniem i nazwiskiem a zabiera głos w dyskusji.
Owszem na FB trochę przeholowałem z tym "baranim pędem" bo lepiej było napisać z "owczym pędem" ale zamiarem moim nie było obrażanie kogokolwiek tylko zwrócenie uwagi na istotę problemu. FB jednak okazał się za słabym miejscem do prowadzenia tego typu dyskusji. No bo tam tylko można lubić coś. Więc wrzuciłem temat na Forum Nuras ponieważ poczułem ze jest on na tyle ważny że warto go kontynuować tutaj.
Jacek, chodzi mi o to, aby nie obrażać ludzi tylko dlatego, że internet jest przepełniony obelgami. Nawet normalnym ludziom (za jakich z dumą uważam i ciebie i siebie) puszczają tutaj czasami hamulce, ale to źle. Wiem, bo sporo lat temu wdałem się w kilka pyskówek i potem odchorowałem to zgodnie z zasadą, że nie wychowany osobnik po drugiej stronie netu najpierw ściągnie cię do swojego poziomu, a potem "w parterze" używając określenia z judo na co jednak ci osobnicy nie zasługują pokona doświadczeniem. Zacząłem stosować więc normalną życiową zasadę, że do stolika w knajpce na miejscu nurkowym nie siadam drugi raz nigdy z żadnych "osobnikiem". W praktyce oznacza to, że nie podejmuję dyskusji z osobami których kultura w mojej prywatnej ocenie nie pozwala na udział w dyskusji. Po prostu nie odpowiadam na ich posty, itp. To tyle na początek. Moim zdaniem zamiast pisać o baranach a nawet owczym pędzie wystarczyło postawić pytanie:
Czy powinno się szkolić tylu instruktorów?
To by było postawienie pewnego problemu. Do tego mogłeś napisać, że twoim zdaniem nie i napisać dlaczego i jak chcesz to osiągnąć.
Może teraz mamy szansę.

Cytat:
Wiem że tak było ale to było 30 lat temu i nie mogło być inaczej.
Ale sama idea stażów przedinstruktorskich była świetnym pomysłem


Cytat:
No własnie a ja bym wolał by taka praktyka odbywała się przed kursem instruktorskim


Cytat:
Tak zablokowało by to z pewnością dojście do stopnia instruktorskiego ale po co nam aż tylu ich ?
Natomiast z pewnością podniósł by się poziom ich realnego wyszkolenia.

Przepraszam za wybiórcze cytowanie ale chodzi mi o podanie pewnych przykładów.
Po pierwsze to nie uda się tak że jakaś jedna organizacja np. PADI jeszcze bardziej podniesie wymagania przed instruktorskie bo ludzie szczególnie ci zainteresowani tylko zrobieniem stopnia dla chwały tym bardziej uciekną gdzieś indziej. Czyli musiało by być to na poziomie RSTC (USA) i EUF (UE) tak aby dotyczyło wszystkich. Tylko argument - jest za dużo instruktorów nie interesuje tagie grona a argumentów typu bezpieczeństwo nie ma bo absolutnie w statystykach nie widać aby to początkujący instruktorzy szkolili nurków którzy mają częściej wypadki. Ucziwie mówiąc nie ma takich statystyk ponieważ wypadków jest za mało szczególnie jeżeli odrzucimy wypadki podczas nurkowań głębokich i trudnych a ci nurkowie przed swoimi nurkowaniami z reguły byli "w rękach" doświadczonych instruktorów a przynajmniej na tyle doświadczonych, że przeszli by jakiekolwiek sita selekcji.
Czyli argument bezpieczeństwa odpada. Zostaje argument rynkowy.
Nurkowanie to taka dziedzina gdzie obok siebie siedzą nurkowie czyli amatorzy oraz instruktorzy którzy bywają i zawodowcami i amatorami w rozumieniu podejścia do czegoś jako zawodu. Tak jest i tego nie zmienimy a przynajmniej wydaje mi się, że nie zmienimy. Poza tym różnimy się o tyle, że mnie to się podoba.
Gdybym prowadził bazę w ciepłych krajach to też by mi się podobało. Przecież to właśnie instruktorzy amatorzy którzy z paroma kursantami raz na jakiś czas jadą na nurkowe wakacje to najlepsi klienci takiej bazy. Przywożą ludzi, wezmą jakąś prowizję która najczęściej tylko częściowo pokryje ich koszty wyjazdu. Baza zarobi, nurkowie ponurkują, instruktor ma fajne trochę tańsze wakacje. Czym więcej takich instruktorów tym więcej grupek znajomych wciągniętych w nurkowanie.
Oczywiście czasami taki amator wpada na pomysł aby żyć z nurkowania i na początku trochę się miota. Nie wie jak przeskoczyć od "paru kolegów" po "mam regularnie chętnych na kursy" i robi zamieszanie. Oferuje darmowe albo pół darmowe kursy pod hasłem "bezpieczeństwa nurków" i inne tego typu akcje. To psuje krew :-) i amatorom którzy szkolą paru kolegów jak i zawodowcom którzy z nurkowania żyją ale widziałem to już wiele razy od kiedy jestem instruktorem (ty Jacek na pewno też). Po 2-3 latach (około), taki przechodzący nerwowo na zawodowstwo amator, albo robi robotę dobrze i ma tylu kursantów, że nie ma już czasu na darmowe kursy bo jak ma wolny weekend do śpi, jeździ na rowerze albo nurkuje w ciszy i samotności w szuwarach aby nareperować kręgi szyjne od ciągłego kręcenie głową pod wodą za kursantami. Więc sprawa kończy się tak jak powinna i mamy następnego dobrego instruktora czy szkołę nurkową. Druga możliwość, szkoli kiepsko (nie obrażając piękniejszej połowy ludzkości ale język mamy jaki mamy), pomimo tanich/darmowych kursów i pisania jak to wspaniale szkoli nie ma wcale coraz więcej ludzi więc się zniechęca i wraca do innej działalności pozwalającej karmić swoje ego.
Sprawa też kończy się dobrze i mamy spokój. Ilu w nurkowaniu, potem na pl.rec.nurkowanie a potem tutaj było takich ........ tu nie będę wymienił imion bo po co, jeszcze wrócą z zaświatów :-)
Oczywiście pechem tych którzy najpierw robili kursy "dla dobra środowiska nurkowego" jest to, że jak okrzepną to właśnie pojawi się następny i teraz to oni będą patrzeć na następnego zbawcę świata nurkowego. Ale w sumie to fajne jest.
Największą zaletą ludzkości jest jej kadencyjność; jak powiedział ktoś mądry.

Cytat:
Witam
Zostac dobrym instruktorem to jak z wyborem zawodu jak sie dobrze pomysli i wybierze szkole zeby w przyszlosci robic to co sie lubi to praca bedzie sprawiala przyjemnosc . Po to jest szkola zeby dostac podstawy jakas praktyke . Potem doswiadczenia nabywa sie juz w zyciu. Jedni ida na studia bo taka moda potem myja gary na zmywaku w angli bo pracy w kraju nie ma inni robia zawodowke bo tak chca i do szczescia w swoim wybranym zawodzie nic wiecej im nie potrzeba i trzepia dobra kase w kraju.
Jesli ktos chce byc instruktorem to niech nim jest .Nie obchodzi mnie czy dla lanu aby tylko podniesc swoje ego czy zostal nim bo nurkowanie to jego pasja a to normalna droga podnoszenia kwalifikacji i w tym co robi czuje sie jak ryba w wodzie. Problem jest potem gdy ten instruktor dla lansu szkoli powiedzmy nie do konca tak jak ten ktoremu jest to pisane w genach. Absolwenci obu panow spotykaja sie na nurkowisku jako partnerzy nurkowi i jasno widac ktory mial kurs odklepany. Oczywiscie moze sie tak stac ze lanserski instruktor moze miec kumatego kursanta a instruktor z powolania ciezkiego betona i wszystko sie uda lecz na odwrot chyba juz nie wyjdzie. Napewno zycie samo zweryfikuje obu panow. Ich kariera szkolenia adeptow nurkowania z czasem bedzie sama sie weryfikowac tak jak ich doswiadczenie.

Idealne podsumowanie wszystkiego.
Moim zdaniem wyraźne podniesienie poprzeczki dla instruktorów spowodowało by jedną, moim zdaniem złą rzecz. Nikt nie jest pewien czy nadaje się na instruktora. Więc jeżeli będzie za trudno zacząć to wielu przyszłych wspaniałych instruktorów nigdy by nie zaczęło. A często to właśnie ci (to moje prywatne niczym nie poparte zdanie), których pcha problem z własnym ego przychodzili by mimo postawienia dowolnych utrudnień i mielibyśmy mniej instruktorów i MOIM ZDANIEM chyba gorszych.

Jeżeli ktoś kocha uczyć to wpada na pomysł aby zostać instruktorem dość szybko. Jednocześnie ponieważ jest rozsądnym człowiekiem to ma wątpliwości czy się nadaje. Jak nie dostanie wyraźnego sygnału - chyba nadajesz się, już teraz spróbuj, to często nigdy nie spróbuje i świat będzie miał świetnego instruktora wspinania czy narciarstwa a nie nurkowania.
A osobnika rozpędzonego własnym masywnym JA nic nie zatrzyma...., wiem bardzo dobrze, bo pokory uczyłem się długo i z marnym skutkiem co widać np. po udziale w tej dyskusji o 7:00 rano w oczekiwaniu na kursantów ;-)
MSC
 
 
DARCO2013 

Stopień: Master Instruktor
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 07 Lis 2013
Posty: 5
Skąd: Żagań
Wysłany: 07-11-2013, 20:59   

:wiatr:
Czas ochłonąć i przemyśleć PAnie i PAnowie.
Na spokojnie kazdy powinien napisać do swojego Szefostwa co go boli i co go gryzie.
Moim zdaniem 2 kolejne nurkowania do kursu OWD by się przydały.
Bardziej roziwnąć i dodac pewne elemnty z AOWD czy też specjalizacji.
JEżeli chodzi o kurs DM to tutaj powinno być 100 nurkowań i praktyka w CN, a na instruktora 200 nurkowań. :!!:
ps. W 2012 roku po trzeba było na szkolenie 5 instruktorów na 10 dni, wiecie że każdy dziwnym trafem był zajety i miał swoją pracę w ciagu dnia i gdy pytałem odpowiedż, no co ty nie ma takiej opcji ja tylko nurkuje i szkolę w weekend??????? :rozpacz:
 
 
jackdiver 



Stopień: Instruktor CMAS, SSI
Kraj:
Poland

Wiek: 67
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 298
Skąd: Kraków
Wysłany: 07-11-2013, 23:00   

Trochę liczb ( dane szacunkowe )
Jeśli założyć że wzrost ilości instruktorów jest ciągiem stałym y = 100 rocznie to ich całkowita liczba od roku 1999 wynosi obecnie 1500. Jeśli średnio każdy wyszkoli 10 osób rocznie to obecnie mamy
z = (100x10 + 200x10 + 300x10 + 400x10 + 500x10 + 600x10 + 700x10 + 800x10 + 900x10 + 1000x10 + 1100x10 + 1200x10 + 1300x10 + 1400x10 + 1500x10) - 1500 = 118 500 nurków
I to są jak najbardziej realne liczby tworzące piramidę PADI w Polsce.
Jeśli każdy instruktor musiał zapłacić składkę roczną 600zł to daje łącznie 7 200 000zł
Jeśli każdy nurek zapłacił za swój certyfikat 150zł to daje łącznie 17 775 000zł
Czyli jak widać łączne wpływy ( wypływy kasy z Polski ) ze składek do PADI wyniosły ok 25 mln zł od 1999 roku do teraz z czego niemal 30% to składki instruktorskie.
Tak że jak widać na liczbach, najbardziej ( z punktu widzenia PADI ) opłaca się szkolić jak najwięcej instruktorów.

DARCO2013 napisał/a:
:wiatr:
Czas ochłonąć i przemyśleć PAnie i PAnowie.
Na spokojnie kazdy powinien napisać do swojego Szefostwa co go boli i co go gryzie.
Moim zdaniem 2 kolejne nurkowania do kursu OWD by się przydały.
Bardziej roziwnąć i dodac pewne elemnty z AOWD czy też specjalizacji.
JEżeli chodzi o kurs DM to tutaj powinno być 100 nurkowań i praktyka w CN, a na instruktora 200 nurkowań. :!!:
ps. W 2012 roku po trzeba było na szkolenie 5 instruktorów na 10 dni, wiecie że każdy dziwnym trafem był zajety i miał swoją pracę w ciagu dnia i gdy pytałem odpowiedż, no co ty nie ma takiej opcji ja tylko nurkuje i szkolę w weekend??????? :rozpacz:

Ja to bym dodał tylko dwie takie rzeczy:
1. dwa dodatkowe nurkowania do kursu OWD
2. więcej nurkowań pomiędzy poszczególnymi stopniami
na AOWD 20 nurkowań, na Rescue 40 nurkowań, na DM 80 nurkowań i na Instruktora 150 nurkowań minimum.
Może to by starczyło zamiast tych praktyk przedinstruktorskich
Pozdrawiam Jacek :cool:
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 07-11-2013, 23:14   

jackdiver napisał/a:
Jeśli każdy instruktor musiał zapłacić składkę roczną 600zł to daje łącznie 7 200 000zł
Jeśli każdy nurek zapłacił za swój certyfikat 150zł to daje łącznie 17 775 000zł


A gucio. Naprawdę zakładasz, że nurek, który w 1999r. zrobił OWD, mając te tysiące instruktorów do dyspozycji w samej Polsce, do tej pory nie zapłacił za żaden kolejny certyfikat? :aaa: W federacji, która wg krytyków słynie z tego, że ma patent na obwieszanie nurków w kolejne plastiki???
Ostatnio zmieniony przez Yavox 07-11-2013, 23:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jackdiver 



Stopień: Instruktor CMAS, SSI
Kraj:
Poland

Wiek: 67
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 298
Skąd: Kraków
Wysłany: 07-11-2013, 23:25   

Yavox napisał/a:
jackdiver napisał/a:
Jeśli każdy instruktor musiał zapłacić składkę roczną 600zł to daje łącznie 7 200 000zł
Jeśli każdy nurek zapłacił za swój certyfikat 150zł to daje łącznie 17 775 000zł


A gucio. Naprawdę zakładasz, że nurek, który w 1999r. zrobił OWD, mając te tysiące instruktorów do dyspozycji w samej Polsce, do tej pory nie zapłacił za żaden kolejny certyfikat? :aaa: W federacji, która wg krytyków słynie z tego, że ma patent na obwieszanie nurków w kolejne plastiki???

No tak trzeba by założyć że z puli wyszkolonych co rocznie nurków co najmniej 50% robi kolejny stopień w roku następnym itd kończąc karierę w czwartym roku na DM.
Ale z tego robi się już skomplikowana funkcja i nie chce mi się tego liczyć w nocy.
Dodatkowo jeszcze DM płaci za aplikacje 300zł a nie za certyfikat więc wyniki końcowe będą na pewno inne.
Pozdrawiam Jacek :cool:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed