Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-10-2004, 14:20 Nurkowanie - sport ekstremalny ?
Ciekaw jestem jakie macie opinie na ten temat. Moim zdaniem należy się najpierw zastanowić czy nurkowanie to w ogóle sport? To może jest i sport taki jak brydż, szachy spacer po parku (chociaż takiej dyscypliny nie znam). Obserwując wielu nurków raczej nie spotkałem wielu osób specjalnie wysportowanych. Dużo grubasów, emerytów. Może to jest taki właśnie sport dla emerytów. Kocham nurkowanie i to o czym wspominam powyżej mi nie przeszkadza, chodzi tylko o to czy to jest sport czy rekreacja?
Sport powinien moim zdaniem wpływać pozytywnie na nasz organizm, wzmacniać kondycję (może noszenie sprzętu można pod to podciągnąć) itd.
Nurkowanie uczy wielu różnych zachowań w trudnych, niecodziennych sytuacjach, odpowiedzialność za siebie i innych ale kurczę ……. Czy to jest sport ekstremalny? Może pozwala podnieść wartość swojego ego i poczucie jaki to ja jestem ekstremalnie odważny i wysportowany
Dlaczego takie jest postrzeganie nurkowania – jako sportu ekstremalnego a nie jako sposobu na spędzanie wolnego czasu jak pójście na basen do kina, czy spędzenie weekendu na żaglach. Może to wpływ naleciałości z „przed wieków” kiedy to nurkowali tylko żołnierze w oddziałach specjalnych na sprzęcie, który nie dawał żadnej gwarancji i który wymagał dużo większego wysiłku i sprawności niż obecnie (brak kamizelek, nieodciążone i wadliwe automaty). Może gdyby zmienić sposób postrzegania nurkowania przybyłoby znacznie więcej nas nurasów – i tych chudzielców i tych grubasów, wszystkich którym wydaje się, że nurkowanie to nie wiadomo jak wymagający, niebezpieczny, trudny i ciężki sport dla prawdziwych twardzieli.
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 08-10-2004, 14:54
Chyba każdy sam rozstrzyga na własny użytek, czy jego nurkowanie podchodzi pod sport. Dla mnie to raczej element nader pojemnego zbioru pt. "rekreacja na świeżym powietrzu [w butli]".
Trza sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie - ścigam się czy nie bardzo?
Wiek: 51 Dołączył: 22 Sie 2003 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-10-2004, 15:12
IMHO byc moze samo nurkowanie nie podnosi wysportowania nurkujacego ale wg mnie bledem jest stwierdzenie, ze nie wymaga od niego takowego ("raczej nie spotkałem wielu osób specjalnie wysportowanych. Dużo grubasów, emerytów. Może to jest taki właśnie sport dla emerytów"), a zadaloby sie ze wrecz przeciwnie - wymaga go naprawde niezlej kondycji. Dlaczego? Bo zakladasz na siebie kilkadziesiat kilogramow roznego rodzaju zabawek i musisz z nimi czesto spory kawalek drogi przejsc - a wiec jesli nie masz kondycji jestes narazony na urazy. Podobnie pod woda (caly czas masz na sobie pas balastowy - obciazenie kregoslupa), samo nurkowanie tez powoduje zmeczenie - wie to kazdy komu dazylo sie przebywac pod woda wiecej niz standardowe 30-40 min i nurkowac przez godzine, poltorej czy wiecej ... (ja po moim najdluzszym nurkowaniu ponad 100min naprawde to czulem)
Czy nurkowanie moze moze byc postrzegane jako spedzanie wolnego czasu -jak pojscie do kina .... Pozwole sobie z tym nie zgdzic chocby z tego wzgledu ze pod woda jestes w zupelnie obcym dla Ciebie srodowisku. Srodowisku do przebywania, w ktorym natura Cie w zaden sposb nie przygotowala... i to powoduje zagrozenie (nie bez kozery gdy chcesz sie ubezpieczyc na zycie czesto ubezpieczyciel chce od Ciebie Twojego log booka -a nie wspomina o liscie ostatnich wizyt w kinie czy w teatrze.)
Wydaje mi sie, ze istnieje taka ogolna tendencja aby wmowic wszystkich ze nurkowanie (paralotniarstwo, wspinaczka i pare innych dyscyplin sportu) to nic innego jak spedzanie wolnego czasu nie wymagajace od czlowieka wiekszego przygotowania i zaangazowania - ze to nie jest sport eksetremalny. I moze juz tak off topic - jakby nie patrzec na DIR i ich podejscie do nurkowania - to co mi sie u nich podoba to wlasnie fakt ze ci panowie nie boja sie mowic jak wymagajacy jest to sport. Tym , ktorzy nie czylia polecam (sam dirowcem nie jestem).
Reasumujuac:: nurkowanie to jest sport ekstremalny - bo przebywasz w srodowiksu dla Ciebie obcym, nieprzyjaznym (stad ta eksetermalnosc) i jako takie wymaga odpowiedniego przygotwania sprawnosciowego (pomimo iz samo go nie podnosi)
ot moje 3 grosze ... w tej sprawie
pozdr
marbo
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 08-10-2004, 15:19
Cytat:
Reasumujuac:: nurkowanie to jest sport ekstremalny - bo przebywasz w srodowiksu dla Ciebie obcym, nieprzyjaznym (stad ta eksetermalnosc) i jako takie wymaga odpowiedniego przygotwania sprawnosciowego
zamiast "nurkowanie" podstawiamy "freediving" i wszystko gra
Ja tylko wiem tyle, ze jak sie ostatnio ubezpieczalam na zycie to firma ubezpieczeniowa podniosla mi stopien ryzyka nie za nurkowanie a jazde konna. Okazalo zie, ze dla nich duzo bardziej urazowa jest jazda konna niz nurkowanie, ktore generalnie wydaje sie byc sportem wysokiego ryzyka.
Mania
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 08-10-2004, 16:00
No przecie - wszak w ekstremie rzecz się rozchodzi nie tyle o środowisko, co o świadomą, dobrowolną i długotrwałą ekspozycję na uszkodzenia cielesne.
Faktem pozostaje, że na konisiach dużo łatwiej np. o złamania niż pod wodą.
Sport to rywalizacja.
W takiej definicji nie mieści się nurkowanie rekreacyjne.
Ale z drugiej strony nie jest to rekreacja taka jak spacery górskie czy wędkowanie.
Ponieważ wiąże się z zagrożeniem (a jest to zagrożenie bezpośrednio postrzegane) wymaga ponadprzeciętnej dbałości o kondycję (fizyczną i psychiczną) oraz stałego podnoszenia swoich umiejętności.
Reasumując jestem za cokolwiek niezręcznym określeniem "rekreacja ekstremalna", choć wolałbym użyć sformułowania "rekreacja podwyższonego ryzyka".
Sport to rywalizacja.
W takiej definicji nie mieści się nurkowanie rekreacyjne.
Ale juz techniczne (glebokie/jaskinowe) jak najbardziej ;->
Szczerze mówiąc tu również miałbym wątpliwości. Nie są to dziedziny którymi sie zajmuję, mogę więc pisać bardziej o moich wyobrażeniach niż faktach.
A zgodnie z tymi wyobrażeniami zarówno nurkowania ekstremalne, jak i np. wspinaczka wysokogórska jest bardziej walką ze sobą i środowiskiem niż z konkurentem z krwi i kości. Ale może to tylko takie moje naiwne wyobrazenia
Witam,
dla mnie nurkowanie techniczne nie jest sportem. Jest czyms takim samym jak nurkowanie rekreacyjne, czy snorkeling. Po prostu jest narzedziem do zobaczenia czegos pod woda. Jest tez praca ale to juz inna bajka...
Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-10-2004, 20:02
kjar napisał/a:
Sport to rywalizacja.
wymaga ponadprzeciętnej dbałości o kondycję (fizyczną i psychiczną) ".
kjar - nie rozumiem o jakiej mówisz ponadprzeciętnej dbałości o kondycję fizyczną
Ilu nurków, których znasz ma ponadprzeciętną kondycję. Zresztą do czego ona tak naprawdę jest potrzebna i co to oznacza. Ilu zrobi 50 pompek, przebiegnie 3 km, przepłynie wpław 1000m (bez płetw i skutera), podciągnie się na drążku itd.. Chyba się wszyscy zgodzimy, że nie wielu - ale to normalne bo to wcale nie jest potrzebne do rekreacyjnego oglągania rybek na 10 - 20m. Rzeczywiście nurkowanie to raczej odpoczynek i relaks i tak naprawdę dostępne jest dla każdego zdrowego i wcale nie z ponadprzeciętną kondycją człowieka.
wymaga ponadprzeciętnej dbałości o kondycję (fizyczną i psychiczną) ".
kjar - nie rozumiem o jakiej mówisz ponadprzeciętnej dbałości o kondycję fizyczną
Ponadprzeciętnej dbałosci, bo przeciętnie o kondycję raczej niewielu dba.
To, że można zanurkować i nie utonąć będąc w marnej kondycji fizycznej i psychicznej, nie oznacza jeszcze że o kondycję nie należy dbać. Wszystko jest fajnie dopóki nie wystąpi sytuacja awaryjna, lub splot kilku takich sytuacji.
Wiek: 51 Dołączył: 22 Sie 2003 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-10-2004, 20:38
Cytat:
Ponadprzeciętnej dbałosci, bo przeciętnie o kondycję raczej niewielu dba.
To, że można zanurkować i nie utonąć będąc w marnej kondycji fizycznej i psychicznej, nie oznacza jeszcze że o kondycję nie należy dbać. Wszystko jest fajnie dopóki nie wystąpi sytuacja awaryjna, lub splot kilku takich sytuacji.
I tu calkowicie sie z tym zgodze i podpisuje sie wszystkimi konczynami pod tym co kjar napisal. Bo jesli nie dba sie o kondycje to psu na bude te wszystkie twiny, dublowanie automatów oddechowych, szmery bajery, wydawanie mnóstwa kasy [no chyba ze tylko i wylacznie dla szpanu] skoro to co nurka moze najbardziej zabezpieczyc, uratowac, wyciagnac z opersji nadaje sie tylko do tego zeby polozyc je na kanapie razem z piwem, bo kazdy wzmozony wysilek powoduje wypieki na twarzy, mostwo potu i zadyszke przez nastepne czterdziesci minut.
IMHO niech juz bedzie, ze nurkowanie nie wymaga kondycji ale bezpieczne nurkowanie -- tak i to jak najlepszej (ot moje skromne zdanie)
Kjar, Marbo. Ja również podpisuje się pod waszymi wypowiedziami. Sprzęt to niewątpliwie ważna kwestia ale moim zdaniem mająca charakter drugoplanowy. Dbanie o siebie jest priorytetowe ze wzglądu na swój własny komfort ale również komfort współnurkujących.
Miałem już kilka razy w swoich nurkowaniach sytuacje, w których pomoc samemu sobie, pomoc partnerowi z którym nurkowałem była niezbędna. Gdyby nie kondycja fizyczna i psychiczna – mogłoby nie być ciekawie.
Wiek: 41 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 10-10-2004, 18:11
Hmmm zacznijmy od tego iz trzeba rozróżnić nurkowanie w akwenach podobnych do polskich i akwenach w ciepłych krajach....
W ciepłych krajach rzeczywiście można to potraktowac jak wycieczke do kina.... dobra przejrzystość, ciepła woda..... nie ma się co rozpisywać, nurkowanie tam do 20 metrów nie wymaga żadnych specjalnych predyspozycji czy treningów......
Co innego natomiast Polska i tym podobne akweny... tu zaczyna się już inna forma nurkowanie, można powiedzieć hard-corowego.... przejrzystość nikła, temperatura mała.... earunki nie należą do wybitnych... tu też nie można sobie pozwolić na błędy, złą organizację czy ......
złą kondycję fizyczną!!!!!!!!!
nie wyobrażam sobie jakiegoś spaślaka aby nurkował na bałtyku bo by nie dał rady.... może nie każdy przepływa czy przebiega olbrzymie ilości metrów ale większość [ przynajmniej moich znajomych] jest conajmniej sprawna fizycznie.....
Co do zaplecza fizycznego, jeśli ktoś nie ćwiczy i nurkouje w polsce to jest dla mnie co najmniej lekkomyślny...
A nawiązując do extremy... trzeba sobie jsano powiedzieć że nurkowanie w polskich warunkach nie nalezy do najłatwiejszych i wymaga wiele pracy......
A co kto nazywa sportem extramalnym to już kwestia własnej definicji tego słowa....
pozdrawiam
hard-corowców
Przemek - nie badz kolejnym nurkiem uwazajacym, ze nurkowanie w cieplych wodach to pestka w porownaniu z naszymi warunkami. Do kazdego z tych dwoch potrzebne sa inne umiejetnosci. Ani jedno ani drugie nie jest latwiejsze czy trudniejsze. Jest inne, ale to wszystko.
Mania
Do kazdego z tych dwoch potrzebne sa inne umiejetnosci. Ani jedno ani drugie nie jest latwiejsze czy trudniejsze. Jest inne, ale to wszystko.
Oj chyba nie do końca masz rację :
porównaj proszę 25 m głębokości na M Czerwonym i na przykład te same 25 jez Błądzimskim- zero światła, 4 st C woda ,instrumenty podświetlasz co chwilę( ew. zimne światło )w toni nie widzisz dna itd.
Ale nie chcę też powiedzieć że polskie nurki to same komandosy a reszta świata to "eee tam" ,tutaj akurat chyba wchodzi w grę kwestia specyfiki nurkowania .
pzdr.
Ostatnio zmieniony przez sharkey 11-10-2004, 23:02, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 41 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 11-10-2004, 10:03
Mania napisał/a:
Do kazdego z tych dwoch potrzebne sa inne umiejetnosci. Ani jedno ani drugie nie jest latwiejsze czy trudniejsze. Jest inne, ale to wszystko.
Mania
Maniu wydaje mi się że jednak jest spora różnica, oczywiście wyszkolenie jest podobne i trzeba spełnić te same wymagania, standardy ćwiczeniowe... ale jednak różnica jest spora... nie chodzi mi też o to że ktoś kto nurkuje w polsce to super bohater i wyśmienity nurek.... bo to nie-prawda... ale z własnego podwórka->moi rodzice i ich znajmoi.....
oni nie nurkują w polsce bo nie ma tu czegoś co ciągnie ich pod wode... mała przejrzystość, zimna woda, mało kolorów.... a w ciepłych wodach jest ładnie, ciepło i przejrzyście, nie musze się martwić tak jak na bałtyku o sieci[ wiem, wiem tam teoretycznie też mogą być] czy o to że chwila nie-uwagi i się zgubią.... chodzi mi maniu o nurkowanie turystyczne przez nurków OWD ewentulanie AOWD, którzy nurkowanie traktuja jako jeden ze sposobów zwiedzania świata.... bo jeśli chodzi ci o nurkowania głębsze to rzeczywiścei różnic nie ma.... ale te do 20m są naprawde inne, gdy jestem w egipcie to mi się wydaje że oczyms zapomniałem bo tak leeko i wogóle....
mam nadzieje że teraz rozómiesz o co mi chodzi:>
pozdrawiam
Przemek - nadal uwazam, ze nie masz racji - ot chocby owe przyslowiowe 20 metrow- zreszta ta dyskusja byla wielokrotnie toczona. otoz na tych 20 metrach w Egipcie trzeba sie umiec zatrzymac...no bo czasami pod toba jest kilkadziesiat badz kilkaset metrow. A to znaczy - trzeba miec doskonala plywalnosc. A w naszych jeziorach - ile z nich poza kilkoma ma w ogole 20 metrow? A to oznacza, ze wcale nie trzeba sie zatrzymywac. Malo tego i tak trzeba opasc na dno - bo ze wzgledu na slaba widocznosc i tak sie trzeba trzymac dna. Czy to znaczy, ze sa to lepsi nurkowie? Otoz ja uwazam, ze nie!!!!
Naprawde nie wiem skad to pokutujace w Polsce przekonanie, ze jestesmy lepsi bo u nas trudniejsze warunki....
Mania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko