Wysłany: 12-12-2013, 11:45 Jakie płetwy-używki? :)
Witam!
Ponieważ póki co moje nurkowania są mocno rekreacyjne i bardzo rzadko mam okazje zejść pod wodę, to stwierdziłem, że kompletując sprzęt nie ma sensu wydawać dużych kwot na wszystko nowe, lepiej nauczyć się na używkach, żeby w przyszłości móc wybrzydzać. Tym samym chciałem sobie na święta sprezentować niedrogie, używane płetewki. Ofert na tablicy czy allegro jest sporawo, z tym, że pojęcia nie mam co wybrać. Szczególnie, że 80% swoich nurkowań - całkowicie z przypadku - robiłem na gumowych jetach ze sprężynami. Ma to swoje zalety, bo w tempie ekspresowym przyswoiłem naddenne sunięcie żabką, nie mniej jednak nie były to płetwy dobrze dopasowane. Nie miałem problemu ze zwrotnościąi ogólną motoryką, pod tym względem pływało mi się świetnie, tylko momentami kostki mnie trochę bolały, bo jednak ciężkawo się machało w porównaniu z kaloszami z egiptu No i teraz, co lepiej wybrać:
Używane Maresy paskowe, Excel+ czy coś w tym stylu, tyle że ze sprężynami - zdecydowanie najszerszy zakres zastosowań. Będziesz miał je przez długie lata, do pianki, do suchego, nawet jak przejdziesz ostatecznie na jety to i tak pewnie tych nie sprzedasz. Można w nich całkiem nieźle nauczyć się techniki - zobacz jak np. Steve w nich pływa:
u nas te poseidony mało popularne ,ale może ktoś się znajdzie co ma takie i się wypowie
nie chcę cie namawiać żeby nie było ... mam takie leżą czekają na swój moment , i może to ten
firma znana ,a w tej cenie ciężko bedzie coś znaleść
Wychodzi na to, że albo te posejdony albo te frogi (moze ktoś jeszcze dobije do giełdy? ). Wierzę, że tu na forum kupię w lepszym stanie/lepszej cenie jak na tablicach czy innych.
Pytanie teraz: które z tych dwóch? Może ktoś bezstronny się wypowie? Jak z ich miękkością/twardością/ciężarem? Tak, żeby to było w zakresie rekreacyjnego owd/aowd, z założeniem, że lubię czasem sunąć żabą i trochę na jetach pływałem (parę razy, ale tragedii nie było).
ptja [Usunięty]
Wysłany: 12-12-2013, 15:32
Ja mam Cressi Frog (duże, ze sprężynami), mogę Ci pożyczyć., to sobie wypróbujesz.
Wow! Dzięki ptja Dobrze wiedzieć, że Łódź nurem stoi Niestety skorzystać nie dam rady, gdyż... hmmm... no prozaiczna przyczyna: nie mam jeszcze swoich bucików Teraz na świeta sprawiam sobie płetwale, później jakoś przed sezon planuję buciki i piankę, tak, żeby na sezon już chociaż tyle mieć swoje Nie mniej jednak najmocniej dziękuję!
.... Niestety skorzystać nie dam rady, gdyż... hmmm... no prozaiczna przyczyna: nie mam jeszcze swoich bucików Teraz na świeta sprawiam sobie płetwale, później jakoś przed sezon planuję buciki i piankę, tak, żeby na sezon już chociaż tyle mieć swoje Nie mniej jednak najmocniej dziękuję!
Sugeruję zmianę kolejności. Najpierw kup buty, a potem dopasuj do butów płetwy. W druga stronę czasami nie wychodzi.
Pozdrowienia
Stopa musi Ci wchodzić do kieszeni płetwy wystarczająco głęboko - tu mogą być problemy z wysokością podbicia stopy - jeżeli kieszeń będzie zbyt niska a nogę masz wysoką, nie wepchniesz do końca. Wtedy stopa będzie Ci mocno wystawać z tyłu płetwy albo bardzo ciężko Ci będzie ściągnąć płetwy z nóg w wodzie.
Warto, żeby kieszeń do buta na szerokość również ładnie pasowała - inaczej w płetwach mogą Ci latać nogi na boki, tzn. przy różnego rodzaju manewrach ruch stopy nie od razu będzie się przenosił na ruch płetwy - bardzo frustrujące.
Jeżeli kieszeń płetwy będzie za duża - możesz łapać skurcze, bo odruchowo będziesz podkurczać palce w butach żeby noga lepiej trzymała płetwę.
Najpierw buty, potem płetwy.
Ostatnio zmieniony przez Yavox 12-12-2013, 20:35, w całości zmieniany 1 raz
ooo masz... jak to się człowiek nie zna na rzeczy. Dziękuję za info, bo pojęcia nie maiłem, że w tę stronę. Szczególnie, że jak teraz pływałem na pożyczanym sprzęcie, to zasadniczo wszystko tam było nie od parady i pasowało, więc przyjąłem to za pewnik
No cóż... to będę musiał sobie inny prezent świąteczny wykombinować, bo buty już chciałbym jednak nówki (higiena i w ogóle), a sensowne z tego co widziałem to koszt ok. 200-300 zł, jeśli się nie mylę?
Nie prędko sobie skompletuje sprzęcik, nieprędko... marne życie studenta
Co do maresów Avanti Quattro czy Excel, to chyba przekraczają Twój budżet. Ja szukam takich używek i ciężko je ogólnie kupić w używce, a jak się już trafiają to cena raczej od 150 w górę w zależności od stanu.
Druga sprawa to rzecz o której piszą koledzy. Zdecydowanie najpierw buty a później płetwy. Tak jest o wiele łatwiej.
[ Dodano: 12-12-2013, 21:25 ]
skrzypol napisał/a:
buty już chciałbym jednak nówki (higiena i w ogóle), a sensowne z tego co widziałem to koszt ok. 200-300 zł
Mam je już dobre parę lat i myślałem, że się rozlecą i kupie coś lepszego, ale skubane cały czas się trzymają. Buty generalnie fajne jak na tą cenę, z minusów to cienka podeszwa i brak ostrogi do sprężyn.
Na przyszły sezon kupuje coś z twardą podeszwą, narazie mój typ to:
http://divezone.pl/buty-b...6mm-p-1158.html
Kumpel ma i buty naprawdę rewelacyjne, uważam, że to już opcja full wypas jak do pianki, jak poszukasz/potargujesz to kupisz je pewnie za 170 z przesyłką, więc do twoich 300zł jeszcze daleko....
Ostatnio zmieniony przez Darek Grabowski 12-12-2013, 21:26, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 12-12-2013, 22:59
Co do butow ja bym polecal Camaro 6.5mm
A jakby ta oferta:Link sklepu byla aktualna to bym sie nawet nie zastanawial (za swoje dalem chyba z 250 i nie zaluje).
Czujesz zimno przez stopy i rece. Jak marzna to szybko robi sie nieprzyjemnie...
Tak jak pisali koledzy, najpierw buty pozniej pletwy bo inaczej moze byc problem. Co prawda wiecej problemow sprawiaja buty w sucharze ale jak jestes na granicy rozmiarow to przy piance tez moze byc nieciekawie.
Ostatnio zmieniony przez mi_g 12-12-2013, 23:03, w całości zmieniany 1 raz
Potwierdzam W moim przypadku do pianki są to Camaro Explorer - bardzo dobra twarda podeszwa, idealnie się sprawdza jak jest wejście do wody po kamieniach czy zejście w kamieniołomie gdzieś po skałkach. Rozmiar 43 potrzebował największej dostępnej kieszeni w Mares Excel+.
Muszę przyznać, że te zwykłe scubatechy nie wyglądają wcale źle, a jak jeszcze mówisz, że się trzymają to hmmm... przy moich nurach, które obecnie są raz na ruski rok, to w sumie brzmi na niezłe rozwiązanie. Ale tu nasuwa mi się kolejne pytanie:
z butem jak to z butem - w internecie ciężko. Nie lepiej byłoby gdzieć go najpierw przymierzyć? Jakoś boję się, że moje skromne 41 (jakiś takiś mały jestem ) może okazać się, że a to mogłoby być pół rozmiaru mniej, a to bardziej... Myślicie, że gdzieś takie trzewiki można dostać w Łodzi?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko