W żadnym wypadku nie negując żadnego z zacnych i sprawdzonych rozwiązań powiem, że w moim wypadku doskonale się sprawdza wkładanie zagiętego węża octopusa do "gruszki".
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 27-02-2014, 06:34
Piotr B. napisał/a:
Lozerka: dzięki, powiem tak - "gumka"* (bez erotycznych podtekstów) zdecydowanie wybija się z treści watku
----
* gumowa pętla 50-60 cm z druga gumową "dziurką" (znowu erotyka) na octopusa - to o to chodzi?
nie miałam czasu jednak przeczytać w całości tego postu, do którego Cię odesłałam, to sama napiszę.
Po 1.
pozostając przy konfiguracji i procedurze podania gazu tzw. rekreacyjnej- czyli Ty cały czas oddychasz z jednego, w razie czego podajesz partnurowi octopus dokonałabym takich zmian ( masz swoje ao? ).
W podstawowym zmieniłabym wąż na krótki 56-61 cm oraz ulokowała go pod brodą na gumce- wkleił Ci to rozwiązanie napoleon. octopus umieściłabym na dłuższym wężu - 120 cm. Najmniej mam do powiedzenia o tym, co zacząłeś tzn mocowaniu samego octopusa, bo w takiej konfiguracji pływałam bardzo krótko, tylko na wypożyczanym sprzęcie, wiec korzystałam z tego, co było. Ale ten zgięty wąż w d-ring wydaje mi się dobrym rozwiązaniem, bo lokuje Ci octopus blisko ciała, nic nie wisi, nie pęta się.
Możesz też pomyśleć z zmianie lokalizacji wejscia II st. w porcie I stopnia, Tomek tez o tym pisał, ale to juz kwestia sprawdzenia, co bardziej Ci lezy.
Po 2.
Jeśli byłbys skłonny iść dalej ze zmianami- zachęcałabym Cie do konfiguracji wzorowanej na technicznej.
Zostaje Ci II stopień na gumce pod brodą, dokładnie, jak wyżej, tyle, że to jest Twój backup, który czeka sobie tam nieuzywany, na sytuacje, gdy będziesz musiał partnurowi oddać swój podstawowy ao.
Natomiast podstawowy umieszczasz na wężu 150-210 cm ( do długości wrócę ) i prowadzisz z I st ulokowanego po prawej stronie dolem pod prawym ramieniem ( no i tu wchodzi w grę ta długość weża, zależna dokładnie od sposobu lokowania go w okolicach prawego boku, potem prowadzisz go przez klatkę piersiową do góry, przekładasz od lewej strony przez kark tak, by ao wychodził z prawej prosto do Twoich ust.
Oddychasz z tego ao, a w razie potrzeby dzielenia się gazem ten oddajesz potrzebującemu,a sam bierzesz backup spod szyi.
Tylko brzmi tak zawikłanie - w gruncie rzeczy proste jest
I teraz wracając do długości weża. W konfiguracji technicznej, z której się to wywodzi, stosuje się najczęsciej wąż 210 cm. Techniczni maja zwykle na pasie brzusznym uprzęży duże kanistry latarek i wąż jest prowadzony tak, że wkłada się go pod kanister, by go zastabilizować. Gdy nie masz kanistra, ale masz właśnie skrzydło z uprzężą z pasem brzusznym, to taki długi waz można też wetknąć za tę uprząż, ewentualnie, jeśli ktoś ma tam nóz, za pochwe noza.
Natomiast jeśli pływasz w jackecie, co jest dośc prawdopodobne,nie będziesz miał gdzie tego węża stabilizować, za długi waż będzie po prostu Ci wisiał i tylko stwarzał zagrożenie zaczepienia sie o coś. W takiej sytuacji potrzebowałbyś węża krótszego, takiej długości, by przylegając do ciała dał się poprowadzić tą drogą, którą opisałam. Te 150 cm najczęściej wtedy jest długością optymalną.
Pawel_B napisał/a:
Nie podoba mi się także robienie kombinacji w stylu "krótkie węże, ale bekap na szyi". Albo rybka, albo akwarium .
no właśnie nie bardzo wiem, o jakich "krótkich" wężach piszesz ? 150 cm, to krótkie ? Bo jeśli tak, to jak wyżej, przy jackecie dłuższe mogą tylko problemu narobić.
Piotr, jesli to, co opisywałam są to rzeczy Ci znane - to przepraszam za truizmy. Odniosłam jednak wrażenie, że dopiero zaczynasz, na forum jesteś niedługo, taki temat konfiguracyjny dawno się tu nie pojawiał, w realu mogłeś się z dir-em zupełnie nie zetknąć i te wszystkie skrótowce, hasłowe "długie węże", które dla nas są jasne, proste i czytelne, mogą Ci nic nie mówić - więc pisałam tak, jak dla świezynki w temacie
Ostatnio zmieniony przez lozerka 27-02-2014, 06:39, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 27-02-2014, 08:47
MI?? DIR ??? nieeeee ??? a co to ???
wagrzes, mógłbyś mi podpowiedzieć, jak ze zdania
Cytat:
wkleił Ci to rozwiązanie napoleon
wyciągnąłeś wniosek, ze uznałam, że to rozwiązanie napoleona ? W Jego poście jest zdjęcie i do tego odsyłałam, bo jeden obraz może powiedzieć więcej niż dziesiatki słów, a ja jeszcze pamiętam, jak to było, gdy te wszystkie trytytki, juzingi i bungee były dla mnie ciemną magią .
edit. Sorry, wagrzes , chyba nie do mnie było, a do Piotra . I mam wrażenie, że może Mu nie mówić, dlatego ja tak krok, po kroku
Ostatnio zmieniony przez lozerka 27-02-2014, 08:54, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 50 Dołączył: 02 Maj 2012 Posty: 709 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-02-2014, 09:29
lozerka napisał/a:
o jakich "krótkich" wężach piszesz ? 150 cm, to krótkie
150 cm to nie krótki wąż i można go spokojnie owinąć wokół głowy (ale nie zaczepiając o kanister latarki, jak ma być w DIR). 90 cm to krótki wąż.
Pamiętam jak tuż po moim kursie podstawowym, zrobiłem sobie taką "półdirową" konfigurację. Octopus na zółtym wężu do pyska, a na wcześniejszy zasadniczy gumka. Jak to Majki zobaczył to powiedział "Ej no, takiej baledry to robić nie będziemy" po czym wyszukał wąż 2 metrowy i mi go zamontował zamiast "zółtego". Chwilę później byliśmy w wodzie i ćwiczyliśmy procedury OOG, tak bym mógł pomóc partnerowi, a nie stać się problemem z powodu oswojenia się ze sprzętem. Już pisałem - jestem ogromnym zwolennikiem takiej konfiguracji, ale warto ro zrobić dobrze, jak pan DIR przekazał , ewentualnie z wężem 150 cm przechodzącym pod pachą, ale także po przećwiczeniu sytuacji awaryjnych.
Piotr, jesli to, co opisywałam są to rzeczy Ci znane - to przepraszam za truizmy. Odniosłam jednak wrażenie, że dopiero zaczynasz, na forum jesteś niedługo, taki temat konfiguracyjny dawno się tu nie pojawiał, w realu mogłeś się z dir-em zupełnie nie zetknąć i te wszystkie skrótowce, hasłowe "długie węże", które dla nas są jasne, proste i czytelne, mogą Ci nic nie mówić - więc pisałam tak, jak dla świezynki w temacie
Nurkuję rekreacyjnie (jestem prosty OWD z tegorocznym apetytem na AOWD) i cały czas mam świadomość swojej niewiedzy. Dlatego też każdy Wasz mail czytam skrupulatnie i z nieukrywaną przyjemnością ... gdyż dzięki Wam cały czas się uczę.
"Techniczny" pewnie nie będę
Wiek: 51 Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1166 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-02-2014, 11:52
Piotr B. napisał/a:
"Techniczny" pewnie nie będę
Taaa... Wszyscy tak mówią
gorcio [Usunięty]
Wysłany: 27-02-2014, 14:12
Piotr B. napisał/a:
"Techniczny" pewnie nie będę
Nie musisz (ale nie boj zaby, pogadamy za jakis czas). Dlugi to po prostu wygoda ktora sie przydaje, kiedy poziom stresu zwiazanego z dostepem do gaz wzrasta. Niezaleznie od tego czy jestes taki czy owaki.
150 cm to nie krótki wąż i można go spokojnie owinąć wokół głowy (ale nie zaczepiając o kanister latarki, jak ma być w DIR). 90 cm to krótki wąż.
Pamiętam jak tuż po moim kursie podstawowym, zrobiłem sobie taką "półdirową" konfigurację.
Jaki półDIRowy? Sam Jarrod napisał ("Doing It Right: Poradnik lepszego nurkowania" str. 95, tłum R. Klein ): "Długi wąż używany do nurkowań w wodach otwartych zazwyczaj ma 1,5 do 1,8 m.". Tak więc proszę bez "półdirowych" konfiguracji....
Natomiast jeśli pływasz w jackecie, co jest dośc prawdopodobne,nie będziesz miał gdzie tego węża stabilizować, za długi waż będzie po prostu Ci wisiał i tylko stwarzał zagrożenie zaczepienia sie o coś. W takiej sytuacji potrzebowałbyś węża krótszego, takiej długości, by przylegając do ciała dał się poprowadzić tą drogą, którą opisałam. Te 150 cm najczęściej wtedy jest długością optymalną.
imho to zależy od jacketu. W moim - bez problemu stabilizuję długiego węża pod.. kieszenią.
Nie mam żadnych kanistrów, noży ani takich tam - po prostu się zaczepia pod dolną część jacketu i tyle.
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 28-02-2014, 20:02
Cytat:
Piotr B. wytnij 2-3 dziurki w gruszce i automat nie powinien się wzbudzać.
Potwierdzam, przestanie się wzbudzać, chyba że jest źle wyregulowany. Tez taki dziurawy gdzieś mam... w piwnicy
Co do zmiany konfiguracji, ta na sposób DIR jest naprawdę fajna ale jak ktoś nie umie się tym posługiwać, to może sobie albo partnerowi krzywdę zrobić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko