Zależy od definicji. Miałem na myśli na przykład, w zależności od sytuacji:
- coś zrobione samemu
- coś pochodzące z firmy o średniej renomie (czyli takiej, że dla mnie taka marka to żadna marka) lub z firmy zlecającej produkcję podwykonawcy bez renomy w branży a jednocześnie dostarczającej zbyt mało wartości dodanej między producentem a konsumentem (np. brak kontroli jakości, po prostu tam zamawiają a tu sprzedają)
- coś, w czym w ramach serwisu, renowacji czy modyfikacji osoba nieposiadająca profesjonalnego przygotowania i doświadczenia dokonała zmian konstrukcyjnych wykraczających poza podstawowe rutynowe czynności serwisowe
- coś, co reprezentuje nieaktualny stan technologii (tzn. pod względem niezawodności, dokładności czy innych parametrów użytkowych) jest znacząco gorsze od nowoczesnej alternatywy możliwej do swobodnego zakupienia
Jak widać, "markowe" i "niemarkowe" to w tym przypadku złe określenia. Część określeń jest oczywiście ocenami subiektywnymi, więc jak zaczniesz pytać co rozumiem przez "znacząco gorsze", "profesjonalne przygotowanie" albo "średnia renoma" to się obrażę
Markowe, to będzie dla mnie urządzenie uznanej na rynku firmy, posiadające (jeżeli to konieczne) udokumentowane potwierdzenie stosowalności w zakresie, w którym chcę go używać, potwierdzone badaniami, certyfikatami itp. Produkt seryjny, produkowany w rozsądnej liczbie egzemplarzy. Jeżeli zaczniesz robić bojki, to będą dla mnie na ten moment niemarkowe. Za kilka lat, kiedy się okaże, że naprawdę działają i nic się z nimi nie dzieje złego mimo tego, że tysiące sztuk poszły w rynek, awansujesz
Ostatnio zmieniony przez Yavox 08-05-2014, 18:30, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 61 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 2349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-05-2014, 18:58
Już nie będę pytal..... możemy jeszcze podyskutować... ale mam wrażenie, że troszkę pitolicie kolego....... bo nawet tu na Fn są ludzie coś zamawiający u kogoś, skladający coś w garażu i sprzedający....... i to oni się mogą obrazić
bo nawet tu na Fn są ludzie coś zamawiający u kogoś, skladający coś w garażu i sprzedający....... i to oni się mogą obrazić
Ale to nie w tym rzecz, wystarczy popatrzeć na konkretnym przykładzie.
Jeżeli będę chciał markową latarkę, to kupię sobie np. seryjnie produkowaną Light For Me, bo to jest dla mnie jakaś marka.
Jeżeli będę chciał coś na zamówienie, zamówię np. u Bartka Gryndy, bo jest dla mnie fachowcem od latarek i sam z siebie na tym rynku jakąś marką, nawet jak mi zrobi tylko jedną sztukę - ma know-how.
Mniej chętnie zamówię coś u kolegi, który robi w garażu i zrobił kilka sztuk do tej pory - chyba, że mnie przekona, tzn. wypadnie bardzo przekonująco opowiadając o swoim doświadczeniu, pokazując swoje dzieła a ja, na tyle na ile będę potrafił się przyczepić do tego, co może się z taką latarką stać, zostanę w tym przyczepianiu się skutecznie odparty W takiej sytuacji będę zawracać głowę kilku innym osobom, które się dajmy na to na latarkach nurkowych znają lepiej ode mnie, bo może one widzą jakiś potencjalny feler, jakąś wadę, których ja nie widzę.Tak czy inaczej, kolega z garażu musi pokonać pewną barierę (powiedzmy: zbudować sobie markę), której nie stawiam przed Bartkiem czy Piotrem, bo im ufam i do niczego nie muszą mnie przekonywać.
Najmniej chętnie (wcale) wezmę coś od kompletnie mi nieznanego Zenka z piwnicy, który twierdzi, że ma super pomysł i to zadziała. Bardzo chętnie dam mu natomiast trochę czasu, żeby przetestował to działanie na innych Ot i cała tajemnica.
Są, prawdę mówisz, osoby robiące coś podobno wyjątkowo dobrego na własną rękę i rzeczywiście na pewne zaklasyfikowanie mogą się obrazić. Niedawno na przykład oglądałem "Konstruktora" o Michale, który produkuje reby - i z tego, co słyszałem, jest fachowcem i zna się na rzeczy. Tyle, że jakbym kupował reba to bym się trzy razy zastanowił czy akurat od niego, ponieważ nie wiem, jak wygląda kwestia ubezpieczenia - może np. jak bym się utopił mając kurs znanej federacji na reba ze znaczkiem CE to kasa z ubezpieczenia będzie a jak się utopię na samoróbie choćby i dobrego fachowca który tak prywatnie mnie do reba przyuczył to nie będzie? Kto wie???
Ostatnio zmieniony przez Yavox 08-05-2014, 19:22, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 59 Dołączył: 20 Lis 2009 Posty: 295 Skąd: wola
Wysłany: 08-05-2014, 19:19
pięknie - FN - na 3 stronie nigdy nie znajdziesz już merytorycznej, czy choć miłej wypowiedzi w temacie postu
będzie tylko przepychanka:(
do wody Panowie!!!!!!!!!
Poza tym, gdzie Ty tu widzisz przepychanki? My sobie przecież spokojnie dyskutujemy. Nikomu tutaj nie dzieje się krzywda. A kolega od automatu niech zajrzy na FB, bo kolega Tomasz Piwowarski ma tam za rozsądne pieniądze Aqualunga (Legend LX Supreme ACD) do sprzedania (1st+2st+octo+mano za 1500pln).
Ostatnio zmieniony przez Yavox 08-05-2014, 19:41, w całości zmieniany 1 raz
makalu [Usunięty]
Wysłany: 08-05-2014, 19:37
I tak doszliśmy do konsensusu,spokojnie możesz brać Apeksa ,bo nie jest za nadto markowy(markowość jest do zaakceptowania) .Możesz brać też Aqualunga bo jeśli chodzi o precyzję i komfort jest lepszy od Apeksa(a do zawistnych spojrzeń zazdrośników nad jeziorem się przyzwyczaisz).
I ustalamy,że od dziś, każdemu nowemu na forum proponujemy dwa razy AA czyli Apeks,Aqualung a nie tylko Apeks.Tak będzie sprawiedliwie i bez przepychanek
Wiek: 61 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 2349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-05-2014, 20:29
Alojzy, my sobie z Yavoxem dyskutujemy nie robiąc nikomu krzywdy. Dowody to krzyczała milicja, my nurkujemy... Gdybys zapomniał
Makalu sto procent racji
I ustalamy,że od dziś, każdemu nowemu na forum proponujemy dwa razy AA czyli apeks,Aqualung a nie tylko Apeks
Amadeusz - w tajemnicy Ci podpowiem, że to bajka
Ostatnio zmieniony przez Aleksander 08-05-2014, 22:06, w całości zmieniany 2 razy
Motti [Usunięty]
Wysłany: 08-05-2014, 22:10
Yavox napisał/a:
Osobną sprawą są nurkowie, którzy nie mają żadnych kłopotów z nurkowaniem na czymkolwiek, bo, jak twierdzą, na wszystkim jest równie dobrze i dają radę.
Akurat takich znam.
Yavox napisał/a:
Moim zdaniem ta samoocena jest czasami mocno subiektywna - są tacy, którym naprawdę żaden sprzęt nie przeszkadza ale są też i tacy, którzy są z siebie zadowoleni bo... w ogóle nie mają świadomości, że można by coś robić lepiej, inaczej.
To czy mamy do czynienia z człowiekiem który rozumie konsekwencje działań, czy nie rozumie ich, łatwo daje się rozpoznać. Ile osób na forum nie radziło sobie z prostymi problemami i lądowało w komorze ? Słynny "katalizator do tlenu", więcej jakich instruktorów można wskazać, w każdej organizacji.
lozerka napisał/a:
zaufanie do sprzętu wyspawanego we własnym garażu musiałoby się ( co do zasady, bo na pewno są wyjątki ) opierać na ... no cóż, na wierze, że osoba, która sobie go wyspawała wierzy, że jest on niezawodny.
Sytuacja jest bardziej pokręcona, gość który nie rozumie podstaw, jest przez część środowiska hołubiony. Taka zbiorowa paranoja tych którzy zupełnie nic nie rozumieją. Muszę zakończyć bo na koniec musiał bym napisać nazwisko.
Yavox napisał/a:
- coś, w czym w ramach serwisu, renowacji czy modyfikacji osoba nieposiadająca profesjonalnego przygotowania i doświadczenia dokonała zmian konstrukcyjnych wykraczających poza podstawowe rutynowe czynności serwisowe
Kupiliśmy na allegro reduktor do gazu LPG, głupek zamiast membrany 1 stopnia z tkaniny gumowanej odpowiednio grubej, wykonał ją ze skóry licowej. Nie mogło działać. Zmieniłem na właściwy materiał i działała w układzie równoległym z tym że jeden z reduktorów miał większe podciśnienie otwarcia a drugi małe, na nim odbywała się regulacja wolnych obrotów, na drugim mocy maksymalnej. Tego nie polecam typowym użytkownikom.
Yavox napisał/a:
więc jak zaczniesz pytać co rozumiem przez "znacząco gorsze", "profesjonalne przygotowanie" albo "średnia renoma" to się obrażę
"profesjonalne przygotowanie" to zwykle paszteciarz z dobrą prasą, "średnia renoma" to najszersza klasa w której są bardzo dobrzy i słabi, "znacząco gorsze" zwykle tekst wypowiadany przez zupełnych leszczy też nie precyzyjny.
Może wystarczy sprzęt przygotowany według zaleceń i standardów producenta. Wpisany serwisant do książeczki paszportowej czy konkretnego urządzenia. Profesjonalna półka stosuje takie rozwiązania od wielu lat.
Yavox napisał/a:
Jeżeli będę chciał coś na zamówienie, zamówię np. u Bartka Gryndy, bo jest dla mnie fachowcem od latarek i sam z siebie na tym rynku jakąś marką, nawet jak mi zrobi tylko jedną sztukę - ma know-how.
Zgadnij czy fragmenty know-how dotyczące obróbki aluminium przekazywałem ja, czy dowiadywałem się od nich ?
pozdrawiam rc
[ Dodano: 08-05-2014, 22:17 ]
makalu napisał/a:
I ustalamy,że od dziś, każdemu nowemu na forum proponujemy dwa razy AA czyli Apeks,Aqualung a nie tylko Apeks.Tak będzie sprawiedliwie i bez przepychanek
Apeks, Technisub, US Divers, Australian Divers, Japan Divers, to nurkowe firmy, w kieszeni Aqua Lung, kiedyś La'Spirotechnique. Cala menażeria obejmuje jeszcze inne firmy niedawno kupioną Gorski Hat i jest własnością Air Liquide.
Ze sprzętów na A, znam jeszcze Auer. Mają np automatyczny ustnik do obiegów zamkniętych ich pierwsze stopnie są dużo prostsze i doskonalsze niż Aqua Lung czy Apeks.
Osobiście nie wiem jak układają się węże przy tym Istopniu,a jeśli chcesz przyszłościowo,to ważne jak będą się układać węże na dwóch butlach(twinset) gdy dokupisz jeszcze jeden Istopień.Czasem Istopnie nie najlepiej się sprawdzają na twinsetach,a akurat ,który z oferty Aqualunga sprawdza się najlepiej to niestety Ci nie powiem.
Ja zaczynałem od Posejdona,i byłem zadowolony.Ale zacząłem nurać z ludźmi na Apeksach,więc zmieniłem na ds4 i atx40 z oktopusem.Potem doszła puszka xtx50 i dokupiłem drugiego ds4.To mam do twina,a puszka octopusowa przechodzi na stejga i trzecią sztukę ds4.Tak jest rozwojowo.Wszystkie automaty identyczne,jednakowe części ,prosty serwis i koledzy nad wodą z takimi samymi automatami.
Ostatnio zmieniony przez makalu 08-05-2014, 22:54, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 61 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 2349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-05-2014, 22:50
Fajny i dobry zestaw. Używam właśnie takiego od lat.
I uważam ze Calypso to jeden z najlepszych automatów , oczywiście to moja subiektywna ocena.
I i drugi stopień prosty w budowie, łatwy w serwisie
Mnie nigdy nie zawiódł
kurdez,ze wtrace,bo mnie to mocno intryguje.Jakiez to czesci udaje sie pozyskac na nurkowisku u innych uzytkownikow tego samego typu regulatora.To co,Wam sie te automaty w rekach rozsypuja tuz przed wejsciem do wody?
I z innej beczki...
Moim zdaniem nurkowanie to sport dajacy bez porownania wiecej,uczestnikowi vel userowi w porownaniu z takim chocby narciarstwem,o czym wiedza zapewne gniotacy sie w korkach na zakopiance w drodze ze"stolycy".Kto to potrafi przelozyc na kase?
nurkowanie jest NIEDROGIE.
Mylicie nurkowanie z kolekcjonowaniem gadgetow.
Osobiście nie wiem jak układają się węże przy tym Istopniu,a jeśli chcesz przyszłościowo,to ważne jak będą się układać węże na dwóch butlach(twinset) gdy dokupisz jeszcze jeden Istopień.Czasem Istopnie nie najlepiej się sprawdzają na twinsetach,a akurat ,który z oferty Aqualunga sprawdza się najlepiej to niestety Ci nie powiem.
W tym przypadku węże układają się dobrze, zarówno na singlu jaki i na twinie.
Za te pieniądze brałbym ten zestaw bez zastanowienia.
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 09-05-2014, 10:00
jaros4 napisał/a:
nurkowanie jest NIEDROGIE.
W wątku z przed 3 lat napisałem o kosztach....
... choć moze wsztstko się gwałtownie zmieniło w nurkowych cenach. Tak na szybko sprawdziłem i zauważyłem że Mercedesy zdrożały więc jeśli ceny nurkowe się utrzymały to relatywnie nurkowanie staniało
Niedrogie to jest siedzenie z piwem przed telewizorem. Telewizor kosztuje mniej niż sprzęt nurkowy a 21 puszek piwa (3 dziennie) mniej niż wejście na Koparki/Zakrzówek + nabicie butli.
Ostatnio zmieniony przez mi_g 09-05-2014, 10:06, w całości zmieniany 1 raz
kurdez,ze wtrace,bo mnie to mocno intryguje.Jakiez to czesci udaje sie pozyskac na nurkowisku u innych uzytkownikow tego samego typu regulatora.To co,Wam sie te automaty w rekach rozsypuja tuz przed wejsciem do wody?
I z innej beczki...
Moim zdaniem nurkowanie to sport dajacy bez porownania wiecej,uczestnikowi vel userowi w porownaniu z takim chocby narciarstwem,o czym wiedza zapewne gniotacy sie w korkach na zakopiance w drodze ze"stolycy".Kto to potrafi przelozyc na kase?
nurkowanie jest NIEDROGIE.
Mylicie nurkowanie z kolekcjonowaniem gadgetow.
Koledze należy się owacja na stojąco przez kolejne 15 minut z bisem przez kolejne 10... Czytając to forum a zwłaszcza odpowiedzi na pytania początkujących można odnieść wrażenie, że nie istnieje nic innego jak Apeks, Twin, Stage, Skrzydło z uprzężą jedno paskową (DIR) i jet-y. W rozumieniu tutejszych cala masa dobrych automatów jest nierozwojowa beznadziejna i nie daje punktów do skilla na nurkowisku a w ogóle to będziesz wyśmiany i odrzucony jeśli nie będziesz miał wyżej wymienionych. Otoż sam pływam na maresach, mam 3 pierwsze stopnie, dwa drugie i jeden octopus, i jeszcze nigdy nie zdarzyło mnie się aby coś się przed nurkowaniem w rękach rozsypało. Pływam na tym do 40 metrów w zimnych wodach i nigdy sprzęt mnie nie zawiódł. I żeby nie było miałem okazję nurkować na wielu różnych automatach i różnica dla mnie jest na tyle niewielka, że przepłacanie za Posejdony czy apeksy różnych maści uważam za kompletnie bezsensowne.
Nurkowanie jest niestety strasznie drogie jeśli chodzi o kompletowanie sprzętu, późniejsze nurkowania są już tanie (oczywiście mając na myśli nurkowanie rekreacyjne wyłącznie na powietrzu).
Szukaj kolego czegoś normalnego, na co nie będziesz musiał wydawać całej wypłaty i później przez pół roku głodować i odpuszczać nurki. NIE MA NA RYNKU SPRZĘTU NURKOWEGO ZŁYCH RZECZY WSZYSTKIE ZANIM TRAFIŁY DO SERYJNEJ PRODUKCJI PRZESZŁY ODPOWIEDNIE TESTY I MOŻNA W NICH BARDZO WYGODNIE I BEZPIECZNIE NURKOWAĆ:... Krzyk rozpaczy, dajcie ludziom dobre rady jako dla nurków rekreacyjnych, którzy w Polsce nie będą nurkować głębiej jak 20 metrów i dłużej niż 30-35 minut / nurka
nurkowanie jest NIEDROGIE.
Mylicie nurkowanie z kolekcjonowaniem gadgetow.
JaSBG napisał/a:
późniejsze nurkowania są już tanie (oczywiście mając na myśli nurkowanie rekreacyjne wyłącznie na powietrzu)
Tak, oczywiście, warto po prostu napisać, jakie nurkowanie mamy na myśli. Jeżeli nurkowanie dla mnie to moczenie się w pobliskim jeziorze albo jestem tzw. nurkiem kamieniołomowym (a kamieniołom mam za płotem) to z pewnością koszty od pewnego momentu nie są duże.
Natomiast jeżeli interesuje Cię coś więcej, to już nie jest tak różowo.
Oczywiście bardzo pomaga kreatywna księgowość - jeżeli będę liczyć wyłącznie koszt gazów, a przejazdy/przeloty, zakwaterowanie, wyżywienie itp. sobie pokryję z innego budżetu i zamiotę pod dywan, że tych kosztów nie ma, to w dalszym ciągu nurkuję za darmo prawie
Wiek: 61 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 2349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-05-2014, 10:36
Yavox napisał/a:
Natomiast jeżeli interesuje Cię coś więcej, to już nie jest tak różowo.
Zielonka w sobotni poranek?? Yavox a ile osób ma zapędy do czegoś innego?
Na początku jest szał i przynajmniej 7 nurkowań w tygodniu, ale z wiekiem czlowiek normalnieje....... i jedzie sobie na weekend ponurkować ale i pogadać z kumplami i czasem wtpic browarka. Sprzęt się tak szybko nie starzeje, jak my.
Zielonka w sobotni poranek?? Yavox a ile osób ma zapędy do czegoś innego?
No widzisz, ja już tracę TEN zapęd. Zielonka nie jest dla mnie celem samym w sobie. Mogę tam pojechać, żeby sobie poukładać konfigurację, żeby nie tracić potem na to czasu na Bałtyku - ale nurkować w Zielonce po to, żeby nurkować w Zielonce... jakoś już straciłem ten klimat. Może sama szansa moczenia się w wodzie żeby się moczyć już mi się przez te kilka lat znudziła...
waterman napisał/a:
Na początku jest szał i przynajmniej 7 nurkowań w tygodniu, ale z wiekiem czlowiek normalnieje.......i jedzie sobie na weekend ponurkować ale i pogadać z kumplami i czasem wtpic browarka.
Różni ludzie normalnieją w różne strony Mnie na przykład kręcić zaczyna to, żeby brać udział w jakimś projekcie - że się coś planuje, potem przygotowuje do tego, potem robi trudne nury, potem człowiek jest dumny z tego, że się udało, potem jest o czym napisać. Zrobić coś konkretnego i udowodnić sobie, że to się uda. Mniej nurkowanie dla samego spotkania się na piwo. Chociaż to tylko pokazuje, że dzięki nurkowaniu realizujemy różne cele, że dla różnych osób ono jest narzędziem do osiągania czegoś, co ważne (w Twoim przypadku, jak rozumiem, utrzymywania relacji z innymi ludźmi) - i tak też jest OK
Ostatnio zmieniony przez Yavox 09-05-2014, 10:44, w całości zmieniany 1 raz
Kolega Amadeusz na samym początku pisał, że ma od roku P1 i już kilka nurków za sobą, to kilka to może być np. mniej niż 10. Zanim dojdzie do trudnych nurków i projektów to 10 razy zdąży obrócić sprzętem. Chodzi mi o to żeby chłopak po zakupie automatów nie zatrzymał się w miejscu i nie musiał ogłaszać upadłości konsumenckiej (albo jak to tam się nazywa) tylko nurał nurał i jeszcze raz nurał, nawet w wodzie do 10m 100 nurków jest więcej warte niż 5 nurkowań na 30 metrach...
A co do kosztów, jeśli już masz skompletowany sprzęt pozwalający na bezpieczne nukri do głębokości 40m, to na moim przykładzie:
- bicie butli 15l - 4 EUR
- dojazd- np. Starnbergersee mam około 50 km spalanie max 4,5l/100km ON cena za litr 1,38 EUR
- drugą butlę mam zawsze klubową bicie jest za darmo
- w ciągu roku robię w granicach 40-50 nurkowań, serwis sprzętu I i II stopień to około 60 EUR
- członkostwo w klubie nurkowym 10 EUR miesięcznie w tym mam ubezpieczenie VDST plus raz w tygodniu basen, plus kursy, plus sprzęt z którego w przypadku butli korzystam...
Wyjazdy ekstra i nurkowania w ciepłych wodach zaliczają się do budżetu urlopowego...
Zestawiając to z moim drugim hobby, narciarstwem: jeden dzień na nartach w przyzwoitym ośrodku kosztuje około 40 Euro plus dojazd... Czy nadal dla przeciętnego nurka rekreacyjnego jest to drogi sport? Zestawiając to np. ze spadochroniarstwem wypadniemy jeszcze lepiej.
Tani i dobry automat przeznaczony do zimnych wód i nurać to jest odpowiedź kolego...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko