Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 09-10-2014, 13:32
Sebiriusz napisał/a:
Nazwał bym je bardziej świadomym przez co bezpiecznym i tyle
Masz na myśli że ktoś jest świadomym niebezpieczeństwa i próbuje sie przed tym zabezpieczyć?
Bo samo w sobie nurkowanie techniczne jest dużo bardziej niebezpiecznie niż rekreacyjne pomimo większego doświadczenia i wiedzy nurkujacych.
Dla pewnej liczby osób w nurkowaniu technicznym jest wspaniałe właśnie to, że jest "techniczne"!
Mnóstwo osób ma potrzebę pozytywnego odróżniania się od innych - i mam tu na myśli nie pusty, buraczany lans, ale coś pozytywnego - takie poczucie, że robią coś lepiej, że lepiej się na czymś znają, że mają bardziej świadome podejście do jakiegoś tematu.
To mogą być różne rzeczy - ubiór, takie a nie inne modele telefonów, samochodów itp. Najłatwiej jest o to w hobby - stąd takie zatrzęsienie różnych zajęć, którymi ludzie parają się pozazawodowo, którymi się interesują i którymi w pewnym zakresie się chwalą.
Starsze pokolenie nurkujących zarzuca często tym, którzy niedawno dopiero wystartowali, że robią różne rzeczy dla lansu. Różności tu można przykleić, najłatwiej czepić się tego, co widać - "techniczności" właśnie, konfiguracji, posiadanego sprzętu, przynależności do takich czy innych federacji. Prawda jest jednak taka, że to poczucie wyróżniania się, na które teraz trzeba dopiero zapracować, wspinając się po drabince szkoleń i osiągnięć, TO POPRZEDNIE POKOLENIE MIAŁO - Z RACJI SAMEGO UPRAWIANIA NAJZWYKLEJSZEGO NURKOWANIA - KIEDYŚ W STANDARDZIE! W tej chwili natomiast nurków jest jak psów - trudno o grupę 20 osób na jakiejkolwiek imprezie czy w pracy, w której ktoś nie nurkuje (oczywiście piszę o świecie, z którym mam styczność, zakładając jakąś tam jednak poprzeczkę edukacyjną/zawodową/finansową).
Nic dziwnego, że wiele osób chce w nurkowaniu robić "coś więcej" - żeby opowiadając o nurkowaniu mieć to poczucie, że to ICH nurkowanie jest jednak jakieś inne, niż to nurkowanie sąsiada, który pierwszy raz w życiu był w Egipcie i po powrocie mówi - a, tak, nurkowanie, znamy, znamy, ja też nurkuję!
Myślę, że spora część ciśnienia na "techniczność" wynika właśnie z powyższego. Kiedyś najzwyklejsze nurkowanie było "techniczne" dla reszty społeczeństwa, było otoczone aurą pewnego niebezpieczeństwa, wymogów kondycyjnych, reżimu szkoleniowego. Teraz świat poszedł do przodu w tym sensie, że aby uzyskać (choćby nie do końca świadomie i celowo) ten sam odbiór swojej pasji, ludzie muszą po prostu przeskoczyć znacznie wyżej postawioną poprzeczkę. Popularyzacja nurkowania sprawiła, że nurek nie jest już zajebisty za samo to, że jest nurkiem. Do tego nie starcza już zwykłe nurkowanie, bez żadnych przymiotników.
Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 09-10-2014, 14:05
Yavox napisał/a:
TO POPRZEDNIE POKOLENIE MIAŁO - Z RACJI SAMEGO UPRAWIANIA NAJZWYKLEJSZEGO NURKOWANIA - KIEDYŚ W STANDARDZIE!
Zgadza się- kiedyś nie było podziału na nurkowania techniczne i rec- Wszyscy na odpowiednim pozimie -P* do P*** szkolili się na wszystkie nurkowania , również wielogazowe, do głębokości 70 m [ P***].
To zostało wymyślone później, żeby ściągać kasę za kolejne "specjalizacje".
krzysiek_x [Usunięty]
Wysłany: 09-10-2014, 14:19
nuras5, szkoda tylko, że teraz owe specjalizacje są wymagane by takie nurkowania robić. Certyfikaty poświadczające zdobyte umiejętności do niczego w świetle prawa raczej nie uprawniają. Tak, jak z certyfikatami z oprogramowania...
Jedyne wymagania wynikają z instynktu samozachowawczego sprzedawców - trudno dostać trymiks bez kwitów, bo jak się zabijesz na głębokim nurkowaniu, to wchodzi prokurator, zajmuje bazie/blenderowi sprzęt, rozpoczyna się kontrola, przyprawia go to o straty. Trudno się wybrać na wraki nie mając żadnego plastiku, bo jak sobie zrobisz krzywdę, jak wyżej. Trudno wleźć do jaskini bez kwitów (jeżeli takowej ktoś pilnuje, ma jakiegoś właściciela), bo jak jest wypadek, to wydobycie, dochodzenie, jaskinia zamknięta, rozpoczynają się postulaty, żeby nie udostępniać itp. To jest oczywiście do obejścia - po tym, jak kiedyś nie odebrałem plastiku za P1 bo nie zdążyłem sobie zrobić zdjęcia, nie odebrałem żadnego innego nigdy (poza nitroxem, bo Bogen sam mi przysłał). Myślisz, że miałem gdziekolwiek jakieś problemy z nurkowaniem? Nie zmienia to tego, że jak się nie zna ludzi tudzież nie jest gdzieś za pierwszym razem z jakąś rozpoznawalną ekipą, to chwilami bez uprawnień bywa trudno.
Natomiast co do zasady - wszystkim wszystko w zasadzie jest wolno, reguluje to tylko wolny rynek.
Ostatnio zmieniony przez Yavox 09-10-2014, 14:52, w całości zmieniany 1 raz
krzysiek_x [Usunięty]
Wysłany: 09-10-2014, 14:57
Yavox napisał/a:
Krzysiek - nie są wymagane
(...)
Nie zmienia to tego, że jak się nie zna ludzi tudzież nie jest gdzieś za pierwszym razem z jakąś rozpoznawalną ekipą, to chwilami bez uprawnień bywa trudno.
Czyli jednak są, ale nie w kontekście regulacji prawnych.
Tak - patrząc na to od tej strony, to tak. Na takiej samej zasadzie wypożyczalnia samochodów może mi nie dać auta, jeśli nie mam prawa jazdy, w hotelu z kolei proszą o dowód - mimo, że jazda bez uprawnień to nie wobec wypożyczalni łamie prawo a recepcjonistka hotelowa nie ma formalnego prawa do legitymowania obywateli - decydują po prostu inne względy, najczęściej związane z bezpieczeństwem finansowym usługodawcy.
Wiek: 61 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 2349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-10-2014, 16:42
Yavox napisał/a:
Trudno się wybrać na wraki nie mając żadnego plastiku
ja mam pare trytytek plastikowych zawsze na wrakach. Tylko w PL ktoś pyta o jakieś tworzywo ze zdjeciem. Nikt nigdy nie zapytał mnie o kwit z kursu wrakowego gdzieś w świecie.
A to nie powinno być tak, że każdy powinien mieć plastik wrakowy wchodząc na wraki nie po to że lans czy inne pierdoły, ale po to że w razie jakiegoś zdarzenia uzyskamy odszkodowanie z ubezpieczenia?
W sumie ten aspekt jest dla mnie najważniejszy - brak problemów przy uzyskaniu potencjalnego odszkodowania które może mi/moim bliskim pomóc w powrocie do "normalności" po zaistniałym zdarzeniu.
Ale to nie o tym wątek więc ja tak tylko na marginesie.
Nuroslaw [Usunięty]
Wysłany: 09-10-2014, 18:36
zapytując odwrotnie. Czy ubezpieczyciel żądał od Ciebie potwierdzenia umiejętności w momencie zawierania umowy? (celowo nie użyłem słowa "uprawnień" które winno się wyłącznie stosować się do dokumentów wymaganych prawem np. PRAWO JAZDY)
Jeśli dokument nie jest obowiązkowy, czy ubezpieczyciel ma prawo się na niego powoływać?
Hmm śliska sprawa. Byłem świadkiem odmowy wypłaty odszkodowania ponieważ auto miało założone opony o innym rozmiarze niż zapisane w karcie pojazdu (czy jak to się nazywa).
Ale zapytam inaczej - dostaniesz odszkodowanie mając tylko OWD i ulegając wypadkowi na 40metrach?
edit: Odszkodowania komunikacyjnego oczywiście
Ostatnio zmieniony przez Turlogh 09-10-2014, 19:42, w całości zmieniany 1 raz
Nuroslaw [Usunięty]
Wysłany: 09-10-2014, 20:37
to zależy jak będziesz się tłumaczyć. Zawsze mogłeś ulec wypadkowi i spaść na te 40 m. Koledzy pomogli wyjść.
A poważnie - często słychać że nurkowałeś niezgodnie z uprawnieniami. No właśnie, tylko jakimi? To uprawnienia(czyt. zezwolenia), czy potwierdzenia umiejętności?
A co masz zapisane z szczegółach polisy?
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 09-10-2014, 21:12
waterman napisał/a:
Yavox napisał/a:
Trudno się wybrać na wraki nie mając żadnego plastiku
ja mam pare trytytek plastikowych zawsze na wrakach. Tylko w PL ktoś pyta o jakieś tworzywo ze zdjeciem. Nikt nigdy nie zapytał mnie o kwit z kursu wrakowego gdzieś w świecie.
trochę nurkuję na wrakach w Pl i nikt, nigdy nie pytał mnie o kwity na nurkowania wrakowe. Co więcej, byłam świadkiem, gdy ktoś do listy do bosmanatu chciał się wylegitymować tylko takimi właśnie kwitami, został poproszony o certyfikat uprawniający do nurkowania na głębokość, na której był wrak - to jedyne, co w znanych mi bazach i na łodziach jest sprawdzane.
Wiek: 56 Dołączył: 01 Lip 2014 Posty: 110 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-10-2014, 21:40
lozerka napisał/a:
waterman napisał/a:
Yavox napisał/a:
Trudno się wybrać na wraki nie mając żadnego plastiku
ja mam pare trytytek plastikowych zawsze na wrakach. Tylko w PL ktoś pyta o jakieś tworzywo ze zdjeciem. Nikt nigdy nie zapytał mnie o kwit z kursu wrakowego gdzieś w świecie.
trochę nurkuję na wrakach w Pl i nikt, nigdy nie pytał mnie o kwity na nurkowania wrakowe. Co więcej, byłam świadkiem, gdy ktoś do listy do bosmanatu chciał się wylegitymować tylko takimi właśnie kwitami, został poproszony o certyfikat uprawniający do nurkowania na głębokość, na której był wrak - to jedyne, co w znanych mi bazach i na łodziach jest sprawdzane.
No właśnie, bo spotkałem się z tym iż PADI wrakowe daje uprawnienia do 40m. To daje czy nie daje?
PS Nie daje, sprawdziłem u źródła
Ostatnio zmieniony przez mpbc 09-10-2014, 21:42, w całości zmieniany 1 raz
Jak masz jeszcze deep'a to daje do 40 z zastrzeżeniem, że to musi być łączna długość pionowa i poprzeczna gdy wpływasz do wraku. To jest dosyć istotna informacja, ponieważ nie możesz wpłynąć nawet na metr do wraku na 40m gł.
Wiek: 56 Dołączył: 01 Lip 2014 Posty: 110 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-10-2014, 21:54
lozerka napisał/a:
waterman napisał/a:
Yavox napisał/a:
Trudno się wybrać na wraki nie mając żadnego plastiku
ja mam pare trytytek plastikowych zawsze na wrakach. Tylko w PL ktoś pyta o jakieś tworzywo ze zdjeciem. Nikt nigdy nie zapytał mnie o kwit z kursu wrakowego gdzieś w świecie.
trochę nurkuję na wrakach w Pl i nikt, nigdy nie pytał mnie o kwity na nurkowania wrakowe. Co więcej, byłam świadkiem, gdy ktoś do listy do bosmanatu chciał się wylegitymować tylko takimi właśnie kwitami, został poproszony o certyfikat uprawniający do nurkowania na głębokość, na której był wrak - to jedyne, co w znanych mi bazach i na łodziach jest sprawdzane.
To i tak dobrze, ode mnie nigdzie nie żądali plastiku oprócz Europy i to żadnego
Marcin13736 [Usunięty]
Wysłany: 09-10-2014, 22:09
Ale nurkowanie wrakowe, to chyba takie z penetracją wraku. Ogólnie nurkując na Milutką nikt nie pyta o WRAKOWE. Przecież tam się nie penetruje wnętrza, więc po co?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko