Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: martin
22-03-2015, 21:54
Jak szybko powinno się osiągnąć przystanek deco
Autor Wiadomość
My Król 

Stopień: IIII SCR Designer
Kraj:
Poland

Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 156
Skąd: Wrszawa
Wysłany: 22-03-2015, 12:51   



Akurat wielokroc' ważniejsze sprawy mam na komputerze nie podłączonym do internetu.
martin napisał/a:
Nie wiem o czym piszesz.
O rozmowie na Podwodnej Przygodzie, między mną a Administratorem.
martin napisał/a:
Cos tam wyslales. Pomijajac ze jest to niewyrazne i nic z niego nie wynika, mam w du^H^Hnosie co ty robisz z twoim czasem wolnym i z kim sie spotykasz.
Tyle że to zwierzchnia siła wobec Ciebie.
martin napisał/a:
Napisalem wyraznie - nie moja rola.

Wylatywales z tego forum juz minimum 4 razy. To ze w dalszym ciagu Cie toleruje wynika tylko i wylacznie z polityki panujacej na tym forum. Przyznaj sie z ilu for wyleciales juz?
Blokada na IP to faktycznie ponad Twoimi możliwościami. co jasno napisałem "Wiem że nie możesz założyc' blokady na IP, już takie działanie miało miejsce." Przyznaj się Radosławie do braku patentów na swoje nazwisko, opowieści jak to masz w firmie i nie są ujawniane między bajki można włożyc', tylko w Japonii nie ma autora patentu ujawnionego. W Korei, Europie czy USA są i nawet są współuprawnionymi z patentu. Czyli wspólnie właścicielami patentu. Co do rozstania bez zbytniego żalu z amatorskimi forami, to faktycznie wielu prowadzących okazywało się słabo zorientowanymi i w szale wściekłości kasowało konto. Dziwnym trafem na forum tematycznym administrator ma moralny kręgosłup. Dlatego mogę postawic' to forum za wzór. Nie było uzurpatorek moderatorek i innych działań poza regulaminowych, jak zapora anty Smokowa. W zamian poważne pod auspicjami AMW Polskie Towarzystwo Medycyny i Techniki Hiperbarycznej zaprosiło w swoje szeregi, przyznasz że to całkiem inna liga.

Może łaskawie odpowiesz dlaczego nie odzywasz się na jawną bzdurę z tego rysunku ?
http://forum-nuras.com/download.php?id=5562
Odpowiedź jak zwykle znam.
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 22-03-2015, 13:17   

My Król napisał/a:
Akurat wielokroc' ważniejsze sprawy mam na komputerze nie podłączonym do internetu.

To sie prosze nimi zajmnij i daj nam tutaj swiety spokoj.

Cytat:
O rozmowie na Podwodnej Przygodzie, między mną a Administratorem.

Interesuje mnie mniej wiecej tyle, co Ciebie moja rozmowa z Ciocia Zuzia w tamten czwartek.

My Król napisał/a:
Tyle że to zwierzchnia siła wobec Ciebie.

Cos Ci sie dosc mocno wymieszalo pod kopulka.

My Król napisał/a:
Przyznaj się Radosławie do braku patentów na swoje nazwisko,

Ryszardzie, skoncentruj sie na temacie i przestan wpierniczac twoje smieciowe patenty w kazdy watek.....

My Król napisał/a:
rzyznaj się Radosławie do braku patentów na swoje nazwisko, opowieści jak to masz w firmie i nie są ujawniane między bajki można włożyc',

Paru ludzi probowalo Ci juz tlumaczy, ze w realnym swiecei nie kazdy patent jest publikowany z nazwiskiem osoby ktora nad nim pracowala i ze nie kazde osiagniecie jest patentowane. Wiaze sie to z rozwiazaniami wewnatrz firmy, sposobem ochrony IP i tysiacem innych rzeczy, o ktorych osoby nie realizujace produktow opartych na patentach nie maja zielonego pojecia.

Tak gdybys sie nudzil - wiesz w jakiej firmie pracuje, wiesz w jakim miejscie jest filiala. Znajdz sobie ile patentow wyszlo w okresie od 2006 z tej filiali i zastanow sie dlaczego tak jest.

Tak z ciekawosci - udalo Ci sie juz doprowadzic do wyprodukowanai czegos bazujacego na twoich patentach? Czy w dalszym ciagu sa to wymysly nie majace zadnego uzytku w realnym swiecie?

Chcesz porownac przyrodzenia? Oochwal sie, ile jednostek produkowanych na twoich pomyslach opuszcza rocznie fabryki?

My Król napisał/a:
Może łaskawie odpowiesz dlaczego nie odzywasz się na jawną bzdurę z tego rysunku?

Bo w przeciwienstwie do Ciebie nie czuje potrzeby ratowac swiata. Nie musze chwalic sie ze przeczytalem ksiazke Klosa albo ze potrafie pociagnac calke po funkcji eksponencjalnej zeby poczuc sie waznym. Gdybys skonczyl studia inzynierskie, wiedzial bys, ze przecalkowanie e^x tak naprawde nic specjalnego.
Ostatnio zmieniony przez martin 22-03-2015, 13:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
My Król 

Stopień: IIII SCR Designer
Kraj:
Poland

Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 156
Skąd: Wrszawa
Wysłany: 22-03-2015, 14:03   

martin napisał/a:
To sie prosze nimi zajmnij i daj nam tutaj swiety spokoj.
Z przykrością informuję że mimo użycia właściwego słowa "proszę", nie mogę spełnic' prośby. Ustalenia ze zwierzchnością.
martin napisał/a:
Interesuje mnie mniej wiecej tyle, co Ciebie moja rozmowa z Ciocia Zuzia w tamten czwartek.
Znajomośc' treści jest dużo ważniejsza, dla działania forum i ram działania niektórych osób.
martin napisał/a:
Cos Ci sie dosc mocno wymieszalo pod kopulka.
Radosławie jesteś moderatorem, ktoś inny znany z imienia i nazwiska i numeru telefonu, jest właścicielem i administratorem. Nie jesteś nim TY. Czy chcesz polemizowac' z faktami ?
martin napisał/a:
Ryszardzie, skoncentruj sie na temacie i przestan wpierniczac twoje smieciowe patenty w kazdy watek.....
Radosławie nie mówiłem o swoich którymi byli Francuzi zainteresowani, tylko o braku Twoich, w wyszukiwarce Europejskiego UP.
martin napisał/a:
Paru ludzi probowalo Ci juz tlumaczy, ze w realnym swiecei nie kazdy patent jest publikowany z nazwiskiem osoby ktora nad nim pracowala i ze nie kazde osiagniecie jest patentowane. Wiaze sie to z rozwiazaniami wewnatrz firmy, sposobem ochrony IP i tysiacem innych rzeczy, o ktorych osoby nie realizujace produktow opartych na patentach nie maja zielonego pojecia.
Wiesz o prawie własności przemysłowej mam pijęcie dużo dłużej niż Tobie się zdarzyło zapznac', wiem o tym że nie są ujawniani autorzy, tyle że na 450 patentów Twojej firmy, nie byłeś ujawniony w żadnym. Tylko w Japonii nie ma ujawnianego autora. Liczba patentów bez autora była na poziome 2-3, inne patenty firmy nie były rewelacyjne.
martin napisał/a:
Bo w przeciwienstwie do Ciebie nie czuje potrzeby ratowac swiata. Nie musze chwalic sie ze przeczytalem ksiazke Klosa albo ze potrafie pociagnac calke po funkcji eksponencjalnej zeby poczuc sie waznym. Gdybys skonczyl studia inzynierskie, wiedzial bys, ze przecalkowanie e^x tak naprawde nic specjalnego.
Radosławie na UW Fizyka, była analiza na wysokim poziomie, z rozwiązywaniem równań różniczkowych zetknąłem się jeszcze w liceum, po pierwszej licealnej przed drugą, nauczyciele fizyki potrzebowali znajomości tego typu aparatu matematycznego wśród niektórych uczniów. Pamiętam jak przez lekcję biologi i polskiego liczyliśmy natężenie pola elektrostatycznego na powierzchni metalowej sfery. Wynik jest ładny.
Rysunek jest do dupy i wcale całkowanie nie jest potrzebne. To widac'.
Starannie uciekasz od prawdziwej odpowiedzi.
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 22-03-2015, 14:25   

My Król napisał/a:
Znajomośc' treści jest dużo ważniejsza, dla działania forum i ram działania niektórych osób.

Gdyby tresc tej rozmowy byla dla mnie istotna, pewnie zostal bym o tym poinformowany. Nikt mi nic nie powiedzial, wiec widocznie nie byla wazna.

My Król napisał/a:
Radosławie nie mówiłem o swoich którymi byli Francuzi zainteresowani,

Bycie zainteresowanym oznacza ze mieli ochote przyjzec sie im z bliska zeby zweryfikowac ich uzytecznosc. Jesli ich nie kupili to widocznie nie byly nic warte. Tak dziala rynek.

Najprawdopodbniej o tym nie wiesz - patenty sa srodkiem strategicznym, sluzacym do manipulowania zyskiem. Kluczowa czescia patentu jest publikacja rozwiazania - czesto strategicznie lepszym wyjsciem jest brak publikacji i wykozystanie wiedzy do zarabiania kasy. Sam papier patentu jest nic nie wart - chyba ze sluzy do podbudowania ego.

Zastanow sie nad jednym. Masz jakies rozwiazanie. Ktos oferuje Ci konkretna sume, n.p. 10k€ za odstopienie tego pomyslu - co wybierasz - forse czy swistek z twoim nazwiskiem?

My Król napisał/a:
tylko o braku Twoich, w wyszukiwarce Europejskiego UP.

Probowano Ci wytlumaczyc dlaczego ich nie ma. Przeczytaj jeszcze raz z zrozumieniem.

My Król napisał/a:
tyle że na 450 patentów Twojej firmy, nie byłeś ujawniony w żadnym.

Jeszcze raz ponowie pytanie, moze tym razem je zrozumiesz: Ile z tych 450 patentow zostalo wystawionych na oddzial w ktorym ja pracuje?

Nie znasz polityki i zasad wewnetrznych firmy w ktorej pracuje, wie moze przestan o nich opowiadac.

My Król napisał/a:
Starannie uciekasz od prawdziwej odpowiedzi.

Bo nie o tym jest dyskusja w tej chwili.
 
 
TomKur 


Stopień: Shallow Diver
Kraj:
Switzerland

Wiek: 59
Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 271
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 22-03-2015, 14:29   

My Król napisał/a:
To prawda, dostałem się na studia bez egzaminów jako laureat olimpiady fizycznej, miałem możliwośc' wynboru wielu kierunków z grupiy science. Potem zdrowie a fee.

Czyli nie ukończyłeś studiów, bo zdrowie "a fee".
Wypadałoby przeprosić, zarzuciłeś mi, że kłamałem o Twoim wykształceniu.
Nuroslaw napisał/a:
Zastanawia mnie, czy ta forma ładowania się na fora, to nie jego wewnętrzna reakcja organizmu na wyczuwalne przez niego pole antysympatii w realu. Komputer jest zimny, nieemocjonalny. W sumie żal człowieka. Tak na siłę pragnie zaistnieć i być "kimś".
Widać to nawet po nickach, jakie sobie nadaje. "Smok", "$$", "My Król" to nie to samo co "Plastuś" czy "Dyzio". Odbiór samego nicka jest zupełnie inny.
Forma wypowiedzi także to potwierdza. Na każdym progu próba udowadnia swego lepszego "JA", a istota sprawy nie jest istotna, jest tylko drogą do wywyższenia, poprawienia samopoczucia. W sumie od komputera nie odchodzi bo "wszak w każdej chwili może pokazać się internecie ktoś kto nie ma racji".

Bingo.
Ryszard to ciekawy przypadek i starałem się jakoś go zrozumieć. Dziękuję wszystkim za pomoc w zrozumieniu problemu.
A Tobie Ryszard zdrowia życzę, żeby nie było już "a fee".
 
 
My Król 

Stopień: IIII SCR Designer
Kraj:
Poland

Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 156
Skąd: Wrszawa
Wysłany: 22-03-2015, 15:54   

martin napisał/a:
Bycie zainteresowanym oznacza ze mieli ochote przyjzec sie im z bliska zeby zweryfikowac ich uzytecznosc.
To prawda chcieli zobaczyc',
martin napisał/a:
Jesli ich nie kupili to widocznie nie byly nic warte. Tak dziala rynek.
Mas tlenotwórczych obawiają się bardzo, co jest zrozumiałe. Natomiast działania kapitalistyczne mają wielokroc' lepiej opanowane niż Tobie się wydaje. Wykupili Leszka Górskiego tego od hełmów nurkowych, po co robic' badania, wbijac' się w rynek, utrzymywac' pozycję rynkowa, jak można kupic' właściwą firmę, tak też kupili Apeksa. Miał kłopoty i był TANI.
martin napisał/a:
Kluczowa czescia patentu jest publikacja rozwiazania - czesto strategicznie lepszym wyjsciem jest brak publikacji i wykozystanie wiedzy do zarabiania kasy.
TAK tu się zgadzam.
martin napisał/a:
Sam papier patentu jest nic nie wart - chyba ze sluzy do podbudowania ego.
Jest kapitalnym kluczem, tyle że akurat tego nie wiesz.
martin napisał/a:
Zastanow sie nad jednym. Masz jakies rozwiazanie. Ktos oferuje Ci konkretna sume, n.p. 10k€ za odstopienie tego pomyslu - co wybierasz - forse czy swistek z twoim nazwiskiem?
Odpowiedź znam.
martin napisał/a:
Probowano Ci wytlumaczyc dlaczego ich nie ma. Przeczytaj jeszcze raz z zrozumieniem.
Wiesz i mogę powtórzyc' patentów z terenu europy w Twojej firmie jest bardzo mało bez ujawnionego autora. Dużo jest takich w Japonii, w tej samej firmie.
martin napisał/a:
Ile z tych 450 patentow zostalo wystawionych na oddzial w ktorym ja pracuje?

Nie znasz polityki i zasad wewnetrznych firmy w ktorej pracuje, wie moze przestan o nich opowiadac.
Cześc' niewielka, bo to duża firma. W europie jest mało patentów firmy w których nie ma ujawnionego autora !!!!
Jeżeli autor i firma są współwłaścicielami rozwiązania, to polityka firmy nie jest tak sroga jak starasz się przedstawic'.
martin napisał/a:
Bo nie o tym jest dyskusja w tej chwili.
Dyskusja jest ad personam. Dzielnie się w to wpisujesz i gośc' spod parasola. Tak temat o dekompresji jest zamieniany na chlew.
 
 
Nuroslaw
[Usunięty]

Wysłany: 22-03-2015, 16:09   

My Król jak widzę, narcyzm Cię nie opuszcza. Mocno Cię skrzywdzono w dzieciństwie?
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 22-03-2015, 16:27   

My Król napisał/a:
To prawda chcieli zobaczyc',

Byli, zobaczyli i poszli. Nie chcieli, bo nie mialo to dla nich zadnej wartosci. Brutalna rzeczywistosc. Zrozumiales teraz?

My Król napisał/a:
Wykupili Leszka Górskiego

A Ciebie nie chcieli wykupic - ciekawe dlaczego.
Ciekaw jestem na ile to wyceniles, ale znajac zycie, oddal bys to za jakies 5..10k€ - kasa, na ktora firmy, na ktore sie powolujesz, nawet nie zwracaja uwagi. Zdajesz sobie sprawe ile kosztuje godzina pracy inzyniera na zachodzie?

My Król napisał/a:
Odpowiedź znam.

A podzielisz sie odpowiedzia?

Cytat:
Jest kapitalnym kluczem, tyle że akurat tego nie wiesz.

Widzisz ja troche dziwny jestem. Zawsze od laurek wolalem konkrety, n.p. satysfakcje z mozliwosci pokazania znajomym czegos, w projektowaniu czego bralem udzial i powiedzenie "moje dziecko". Albo nawet najzwyklejsza kase.
Ale Ty najwyrazniej nie doswiadczyles satysfakcji plynacej z tak prozaicznych rzeczy, wiec nie dosc podniecasz sie nic nie wartymi laurkami (w koncu nikt ich nie chcial kupic), to jeszcze probujesz zinteresowac na sile innych.

My Król napisał/a:
Wiesz i mogę powtórzyc' patentów z terenu europy w Twojej firmie jest bardzo mało bez ujawnionego autora.

Nie pytam o cala firme, nie pytam o Europe, nie pytam nawet o Niemcy. Pytam o konkretny oddzial.

My Król napisał/a:
Cześc' niewielka, bo to duża firma.

Powtorze jeszcze raz kluczowe pytanie: "ILE patentow z oddzialu w ktorym pracuje wyszlo przez ostatnie 10 lat?"

Tak BTW: jak spojrzysz w liczby, zauwazysz, ze Europa/Niemcy sa znaczaca czescia tej duzej firmy.
Ostatnio zmieniony przez martin 22-03-2015, 16:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
My Król 

Stopień: IIII SCR Designer
Kraj:
Poland

Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 156
Skąd: Wrszawa
Wysłany: 22-03-2015, 17:56   

martin napisał/a:
Byli, zobaczyli i poszli. Nie chcieli, bo nie mialo to dla nich zadnej wartosci. Brutalna rzeczywistosc. Zrozumiales teraz?
Tyle że to tylko Twoje mało pobożne życzenia.
martin napisał/a:
Ciekaw jestem na ile to wyceniles, ale znajac zycie, oddal bys to za jakies 5..10k€ - kasa, na ktora firmy, na ktore sie powolujesz, nawet nie zwracaja uwagi. Zdajesz sobie sprawe ile kosztuje godzina pracy inzyniera na zachodzie?
Wiesz jaka jest cena jednej sztuki CRABE ? Jakie ma warunki obsługi. Dlatego popisujesz się niekompetencją, rób tak dalej, ubaw przedni. Co wiadomo o zapleczu R&D u nich to wie kilka osób w Polsce, nie należysz do nich.
martin napisał/a:
Ale Ty najwyrazniej nie doswiadczyles satysfakcji plynacej z tak prozaicznych rzeczy, wiec nie dosc podniecasz sie nic nie wartymi laurkami (w koncu nikt ich nie chcial kupic), to jeszcze probujesz zinteresowac na sile innych.
Straszne masz kompleksy wobec świata, naprawdę uważasz że nie znam smaku sukcesu ?
Cytat:
Nie pytam o cala firme, nie pytam o Europe, nie pytam nawet o Niemcy. Pytam o konkretny oddzial.

My Król napisał/a:
Cześc' niewielka, bo to duża firma.

Powtorze jeszcze raz kluczowe pytanie: "ILE patentow z oddzialu w ktorym pracuje wyszlo przez ostatnie 10 lat?"

Tak BTW: jak spojrzysz w liczby, zauwazysz, ze Europa/Niemcy sa znaczaca czescia tej duzej firmy.
Ostatnio zmieniony przez martin Dzisiaj 16:44, w całości zmieniany 2 razy 
Jest tego wiele stron szukaj sam, z tych 450 przejrzanych było ledwie kilka, bez autora w Europie. Znakomita większośc' europejskich ma autora.
Nuroslaw napisał/a:
My Król jak widzę, narcyzm Cię nie opuszcza. Mocno Cię skrzywdzono w dzieciństwie?
Nie oceniaj innych po swoich doświadczeniach.
Już wiesz co to jest gradient ?
 
 
mi_g 



Stopień: P2,Cave,nTMX
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1532
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 22-03-2015, 18:27   

Taka dygresja, bez pyskówki i może trochę na temat. Dla nowych i tych co jeszcze nie mają dość...

Przeprowadźmy eksperyment myślowy. Pomyślcie o przechodzeniu przez jezdnie. Powiedzmy że widać nadjeżdżający samochód i mamy przejść na druga stronę.
Możemy wziąć równają ruchu, opisać swój ruch i ruch samochodu i mamy rozwiązanie. Prawie. Potrzebujemy jeszcze narzędzie do określenia prędkości nadjeżdżającego samochodu, jakiegoś opisu (statystycznego ?) zachowania samochodu (może przecież przyśpieszyć lub zwolnić). Dodatkowo zahaczymy o motorykę (fizjologię) człowieka by opisać jego możliwości poruszania się.
Na koniec i tak utkniemy w dodatkowych stałych (współczynnikach bezpieczeństwa) bo wielu rzeczy nie będziemy w stanie w 100% doglądnie zarejestrować lub opisać.
Możemy też, na podstawie doświadczeń oraz opisanej wyżej fizyki oraz pewnych założeń, stwierdzić:
- jak samochód jest "daleko" i porusza się "wolno" - przechodzimy,
- jak jest "bliżej" lub porusza się "szybciej" - przechodzimy szybko,
- jak ak jest "blisko" albo porusza się "szybko" - nie przechodzimy
Do tego kilka uproszczonych definicji co znaczy "daleko"/ "bliżej" / "blisko" oraz "wolno" / "szybciej" / "szybko", opartych na wyrazistości szczegółów i zmianie ich odbioru (np. jak widzimy oczy kierowcy to samochód jest "blisko") i mamy metodę (uproszczoną) pozwalającą przechodzić "bezpiecznie" przez jezdnię.
Na podstawie ścisłej teorii i obserwacji możemy ustalić sytuacje kiedy nasza metoda się nie sprawdzi.
Są dwa podstawowe niebezpieczeństwa używania metody "blisko-daleko". Jedno to pobieżna znajomość. Ktoś przeczytał powyższy opis, zrobił co napisano i potrącił go samochód. Jakby trochę pomyślał to by wiedział ze we mgle to nie zadziała, jakby mu przekazywał tą wiedze ktoś kto to stosuje to by go uprzedził że trzeba to tez trochę wykalibrować bo szybko w stosunku do 100-latka to nie to samo co szybko dla 18-latka.
Drugi problem to ekstrapolacja metody. Dla samochodów jest OK, to spróbujmy z TGV tylko ustalmy że oceny przesuwamy o jeden w stronę niebezpieczną bo pociągi jadą szybciej. Wychodzimy na tory i mamy bliskie spotkanie ze składem. Gdzie tkwił problem? Może w tym ze czas naszej oceny sytuacji mógł być pomijany dla samochodów ale dla jadących 5x szybciej pociągów już nie, może dlatego że przez tory przechodzi się trudniej niż przez jezdnię. Prosta ekstrapolacja to zły pomysł i stąd problem.

Skoro się już tak rozpisałem to jeszcze o bezpieczeństwie, również na podstawie powyższego przykładu. Powiedzmy że zagadnienie rozwiązujemy ściśle. Właściwie to powinniśmy przyjąć że jeśli zgodnie z teorią udaje się nam minąć z samochodem to jest "bezpiecznie". Ponieważ jednak dane do obliczeń nie są idealne a dodatkowo zostały przyjęte jakieś założenia (zawsze jet to tylko uproszczenie) i statystyczne współczynniki Taka definicja nie jest najlepszym pomysłem. Być może nawet jeśli zrobimy wszystko zgodnie z obliczeniami to i tak możemy trafimy pod koła (taki "niezasłużony" DCS). Również czasem złamiemy zasady i nam się upiecze (pewnie każdy zna kogoś kto pominął jakieś deko i oprócz nerwówki nic z tego nie wyniknęło).
Szczęściarzami się nie przejmujemy ale aby uniknąć pierwszej sytuacji można wprowadzić dodatkowe współczynniki bezpieczeństwa. Przy czym panuje tu dość spora dowolność. Wracając do naszego przechodzenia przez jezdnie ktoś powie ze "bezpiecznie" to gdy samochód minie nas o co najmniej metr, drugi ze o 2 metry, trzeci że w razie potknięcia na jedni potrzebujemy "chwili" opanowanie sytuacji to bezpiecznie będzie gdy samochód przetnie nasz ślad co najmniej 5 sek po czasie gdy tam byliśmy. Kolejny stwierdzi ze bezpiecznie będzie jak będziemy już po drugiej stronie drogi gdy po naszym śladzie przejedzie samochód. Dlatego samo określenie co znaczy „bezpiecznie” jest mocno względne.
Jeszcze dwa dodatkowe wnioski z naszego eksperymentu. Aby przechodzić "bezpiecznie" przez jednie nie musimy znać mechaniki, fizyki, fizjologii i równań różniczkowych, choć to one opisują ruch. Z drugiej strony pewna znajomość praw fizyki i matematyki pomaga.
A teraz
My Król napisał/a:
Często bronisz szopki dekompresyjnej RD czy NOF, może spróbujesz na ich fundamencie ocenić rysunek, ten kolorowy.


Czy na podstawie metody "blisko-daleko" możemy się jakoś odnieść do równań ruchu? Oczywiście nie. Jest to możliwe tylko w drugą stronę. Nie da się ocenić na podstawie metody przybliżonej czegoś co poza nią wykracza.
 
 
Nuroslaw
[Usunięty]

Wysłany: 22-03-2015, 18:35   

My Król napisał/a:
.
Nuroslaw napisał/a:
My Król jak widzę, narcyzm Cię nie opuszcza. Mocno Cię skrzywdzono w dzieciństwie?
Nie oceniaj innych po swoich doświadczeniach.
Już wiesz co to jest gradient ?


Tylko na tyle Cię stać?
 
 
My Król 

Stopień: IIII SCR Designer
Kraj:
Poland

Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 156
Skąd: Wrszawa
Wysłany: 22-03-2015, 20:02   

mi_g napisał/a:

My Król napisał/a:
Często bronisz szopki dekompresyjnej RD czy NOF, może spróbujesz na ich fundamencie ocenić rysunek, ten kolorowy.


Czy na podstawie metody "blisko-daleko" możemy się jakoś odnieść do równań ruchu? Oczywiście nie. Jest to możliwe tylko w drugą stronę. Nie da się ocenić na podstawie metody przybliżonej czegoś co poza nią wykracza.
Właśnie na tym polega "wielka wiedza" w RD i NOF. że jako metody przybliżone nie widzą pewnych mechanizmów.
mi_g napisał/a:
Drugi problem to ekstrapolacja metody.
W NOF to super nad ekstrapolacja, jaja wielkie to przyjęcie zamiast pochodnej w punckie do przybliżenia, jest użyta wartośc' w punkcie, dotyczy to współczynnika proporcjonalności czasu dennego mnożonego przez k. Ma byc' równy czasowi dekompresji tlenowej.
Wiem że to ponownie grochem o ścianę.
Nuroslaw napisał/a:
Tylko na tyle Cię stać?
Następny w klasie abstrakcji relacji równoważności worek ignorek.
 
 
Nuroslaw
[Usunięty]

Wysłany: 22-03-2015, 20:25   

My Król napisał/a:
Następny w klasie abstrakcji relacji równoważności worek ignorek.


Właśnie wystawiłeś sobie świadectwo. No, ale w sumie niczym nowym nie zaskoczyłeś. Tylko tyle potrafisz.
 
 
mentosik83 

Stopień: aowd
Kraj:
Poland

Dołączył: 29 Cze 2012
Posty: 44
Skąd: Wrocław
Wysłany: 22-03-2015, 20:43   

My Król napisał/a:
jaja wielkie to przyjęcie zamiast pochodnej w punckie do przybliżenia, jest użyta wartośc' w punkcie, dotyczy to współczynnika proporcjonalności czasu dennego mnożonego przez k. Ma byc' równy czasowi dekompresji tlenowej.


Nom uśmiali my się, faktycznie jaja... Człowieku czy chociaż ty wiesz o czym piszesz? Bo wiesz, że tylko ty potrafisz tutaj coś takiego napisać?

Nie mogę już tego czytać, to coś jak mlaskanie niektórych polityków... Co to jest " c' "? Pochodną od C liczysz? Aż tak się rozpędziłeś w obliczeniach ? Nie masz tam w szufladzie jednego z patentów na literkę " ci " ?

Zastanawiam się czy taki piękny umysł był kiedykolwiek pod wodą ? Czy tylko potrafi z siebie buraka robić w internetach ? Może jak cały świat jest taki zły i głupi i masz misję szerzenia wiedzy to może napisz swój własny algorytm dekompresyjny i zobaczymy kto będzie na nim nurkował i jak bardzo będzie się różnił profil od dostępnych na necie liczydeł ? Zobaczymy czy ktoś kto nurkuje w wodzie a nie w Internecie zaryzykuje życiem.
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 22-03-2015, 21:15   

My Król napisał/a:
Tyle że to tylko Twoje mało pobożne życzenia.

To nie jest zyczenie tylko pytanie.

Jeszcze raz:
Sprzedales?

Odpowiedz prosze jednym slowem - "tak" albo "nie".

My Król napisał/a:
Wiesz jaka jest cena jednej sztuki CRABE ?

A co to ma za znaczenie? Rozmawiamy o wartosci patentow, a nie o wartosci nieistniejacego produktu, ktory mogl by byc na nich oparty.

My Król napisał/a:
Co wiadomo o zapleczu R&D u nich to wie kilka osób w Polsce, nie należysz do nich.

Akurat koszt roboczogodziny inzyniera w wiekszosci krajow Europy, Azji oraz w USA jest mi dobrze znany. Koszty przeprowadzenia projektu - zaczynajac od R&D az do produkcji i certyfikacji tez. Z tego zyje.

My Król napisał/a:
Straszne masz kompleksy wobec świata

Ja? A to niby ja w co drugim poscie chwale sie patentami albo przynaleznoscia do klubu gospodyn wiejskich?

My Król napisał/a:
naprawdę uważasz że nie znam smaku sukcesu ?

Nie wiem jak definiujesz sukces - musial bys to dokladniej opisac. Bo definicje moga byc rozne, n.p. dla mojego dwu letniego chrzesniaka sukcesem jest nie sfajdac sie w gacie.

My Król napisał/a:
Jest tego wiele stron szukaj sam

Nie musze szukac, znam odpowiedz. Nie bez powodu nie potrafisz znalesc nic konkretnego.

My Król napisał/a:
Znakomita większośc' europejskich ma autora.

Nie potrafisz przeczytac ze zrozumieniem?
Nie pytam o Europe, pytam o konkretna miejscowosc.
Ostatnio zmieniony przez martin 22-03-2015, 21:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Trajter 


Stopień: wystarczający
Kraj:
Poland

Wiek: 59
Dołączył: 28 Sie 2010
Posty: 679
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-03-2015, 21:38   

Chyba teraz dopiero zaczynam pojmować sens tego działu ...

"Dział przeznaczony dla początkujących gdzie można zadawać wszelkie pytania sklasyfikowane wg niektórych za bezsensowne ..."
 
 
steve1973 


Stopień: Ext. Range
Kraj:
Poland

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 289
Skąd: Gliwice
Wysłany: 22-03-2015, 21:51   

Martin proszę zamknij ten wątek. Nic już nowego sie nie pojawi ale wcześniej jest kilka naprawdę cennych rad dla początkujących.
Dzieki
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 22-03-2015, 21:53   

OK - postaram sie go tez posprzatac, o ile to bedzie mozliwe.
Ostatnio zmieniony przez martin 22-03-2015, 21:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed