Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
oczy w wodzie
Autor Wiadomość
waterman 



Stopień: D-Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 2349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-07-2015, 14:51   

Scaner napisał/a:
posługiwanie się światłem na każdym nurkowaniu nawet dziennym
oczywiście tam gdzie ono jest konieczne.
 
 
 
Scaner 



Stopień: instruktor NAUI PSAI
Kraj:
Vatican

Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 1981
Skąd: Skątowni
Wysłany: 06-07-2015, 15:11   

waterman napisał/a:
Scaner napisał/a:
posługiwanie się światłem na każdym nurkowaniu nawet dziennym
oczywiście tam gdzie ono jest konieczne.


Nawet na szuwarowaniu w Polsce żaba jest bardziej zielona podświetlona gustownie HIDem :ping:

Wiem wiem na szuwarowaniu po stracie maski można po prostu wstać z wody :aaa:

ps starzeje się bo najbardziej kręcą mnie szuwarowe nureczki z brzegu z córkami na przykład na Malcie/Gozo :bee;
Ostatnio zmieniony przez Scaner 06-07-2015, 15:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 06-07-2015, 15:23   

Dobra, to skoro z otwierania oczu przeszliśmy już do wymieniania maski na zapasową: ile czasu Wam zajmuje wyjęcie i założenie? Bo mnie idzie dość opornie - zanim w grubych rękawicach otworzę kieszeń, wygrzebię wetnotes który jest od góry pierwszy i blokuje wyjęcie maski, wyciągnę maskę i wypnę z bungee w kieszeni karabinek, który ją tam trzyma, wypnę i odwieszę ów karabinek z paska maski na d-ring, założę maskę i przedmucham, to w sumie mija dosyć dużo czasu...

Zabawa się trochę skróci jak poprawię kieszeń, którą Santi spieprzyło (jest oddzielna "komora" na wetnotes od strony uda, ale jest tak ciasna, że on tam nie wchodzi, przez co jest włożony do kieszeni razem z maską, niejako luzem - choć na karabinku).
 
 
Scaner 



Stopień: instruktor NAUI PSAI
Kraj:
Vatican

Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 1981
Skąd: Skątowni
Wysłany: 06-07-2015, 15:50   

Yavox napisał/a:
Dobra, to skoro z otwierania oczu przeszliśmy już do wymieniania maski na zapasową: ile czasu Wam zajmuje wyjęcie i założenie? Bo mnie idzie dość opornie - zanim w grubych rękawicach otworzę kieszeń, wygrzebię wetnotes który jest od góry pierwszy i blokuje wyjęcie maski, wyciągnę maskę i wypnę z bungee w kieszeni karabinek, który ją tam trzyma, wypnę i odwieszę ów karabinek z paska maski na d-ring, założę maskę i przedmucham, to w sumie mija dosyć dużo czasu...

Zabawa się trochę skróci jak poprawię kieszeń, którą Santi spieprzyło (jest oddzielna "komora" na wetnotes od strony uda, ale jest tak ciasna, że on tam nie wchodzi, przez co jest włożony do kieszeni razem z maską, niejako luzem - choć na karabinku).


Spróbuj zrobić tak:
Wywalasz wszystko z kieszeni na zewnątrz i tak wszystko dynda na karabinkach wpiętych do pętelki bungee w kieszeni i taką dyndającą maskę odpinasz razem z karabinkiem. Maskę zakładasz na twarz dopiero wtedy zagarniasz co ci tam dynda na bungee i wsadzasz z powrotem do kieszeni. Ja mam taką dodatkową przegródkę na notes ale i tak wszystko trzymam razem w jednej przegrodzie.
Nie wiem ile mi to zajmuje, w każdym razie nie spieszę się ok 30 sekund - 1 minuty bez znaczenia. Punktem referencyjnym głębokości jest lampa partnera oczu nie zamykam bo co by się stało gdyby partnerowi brakło wachy a ja bym lansował się z zamkniętymi oczami? A tak pomacha mi żarnikiem przed patrzałkami i zanim się zesra w suchara już dostanie do paszczy mój automat. Wiadomo jak jest jak się zacznie pod wodą pieprzyć to się pieprzy wszystko po kolei.
Ostatnio zmieniony przez Scaner 06-07-2015, 15:55, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
waterman 



Stopień: D-Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 2349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-07-2015, 18:49   

Scaner napisał/a:
Wywalasz wszystko z kieszeni na zewnątrz i tak wszystko dynda na karabinkach wpiętych do pętelki bungee w kieszeni i taką dyndającą maskę odpinasz razem z karabinkiem. Maskę zakładasz na twarz dopiero wtedy zagarniasz co ci tam dynda na bungee i wsadzasz z powrotem do kieszeni
i znów wylazła praktyka :)
od siebie dodam tylko iż mozna tez jeszcze zweryfikować plan nurkowy i niepotrzebne klamoty zostawić w kuwecie. Bo jesli maska moze się przydać zawsze tak notes już rzadziej, no ale ja jestem skrzywiony ponieważ od jakiegoś czasu wiekszość nurkowań robie solo i nie jestm już rycerzem obladowanym gratami pod nos
 
 
 
kraken 


Stopień: Course Director PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1304
Skąd: Kraków
Wysłany: 06-07-2015, 20:13   

Tu są dwa rodzaje podejścia do problemu.
Pierwsze - bardzo dużo osób nie otwiera oczu kiedy nie ma maski. Zamyka je bo tak woli, ma szkła kontaktowe (przy szkłach też można otwierać oczy ale niektórzy nie chcą), itp. Oczywiście lepiej jest potrafić otwierać, ale powiedzmy tak. Niespecjalnie udaje się znaleźć korelację pomiędzy osobami które na kursach czy po nich otwierały lub nie oczy a wypadkami nurkowymi. Więc też nie ma realnej potrzeby aby naciskać na otwieranie oczu.

Drugie - potrzebna w zaawansowanych nurkowaniach gdzie musimy umieć sami rozwiązać swoje problemy pod wodą i to przez dłuższy czas i w takim wypadku dobrze jest umieć zrobić jak najwięcej pod wodą bez maski i dobrze jest w tym czasie mieć oczy otwarte bo czasami daje to dodatkowe informacje.

Można od początku uczyć się otwierać oczy ale jak się ma z tym duży problem to można uczyć się tego powoli - za rok będzie lepiej.

................................
Teraz co do zmiany maski na zapasową. Jeżeli mówimy o nurkowaniu technicznym to nurek powinien umieć zmienić swoją maskę na zapasową bez żadnego punktu odniesienia w tym partnera no bo taka jest filozofia rozwiązywania problemów w takich nurkowaniach.
Moim zdaniem najfajniejsze ćwiczenie na takim trochę wyższym poziomie wygląda tak:
Wisimy sobie w kółeczko na określonej głębokości bez widoczności dna. Następnie kolejna osoba odwraca się płetwami do kolegów, zdejmuje maskę, wyciąga zapasową, ubiera zapasową maskę, przedmuchuje, sprawdza na komputerze o ile zmieniła głębokość :-) , wraca do partnerów.
Parafrazując, na taką zabawę stać tylko prawdziwe przedmuchuje

MSC
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 07-07-2015, 12:23   

Scaner napisał/a:
Spróbuj zrobić tak:
Wywalasz wszystko z kieszeni na zewnątrz i tak wszystko dynda na karabinkach ...

Jasne, dokładnie tak robię. Myślałem po prostu, że jest jakiś myk, o którym nie pomyślałem, dzięki któremu miszczowie świata zmieniają tą maskę znacznie szybciej, niż mi się to udaje - ale skoro twierdzisz, że spokojnie może to trwać nawet minutę, to czuję się uspokojony. Nie zmienia to faktu, że kieszeń poprawię, bo mnie irytuje to, że to miejsce dedykowane na wetnotes jest tak idiotycznie zrobione.

waterman napisał/a:
mozna tez jeszcze zweryfikować plan nurkowy i niepotrzebne klamoty zostawić w kuwecie. Bo jesli maska moze się przydać zawsze tak notes już rzadziej

A to już zależy od sposobu oceny - patrząc z innej strony, maska zapasowa nie przydała mi się jeszcze nigdy a z notesu korzystam pewnie średnio gdzieś tak w 20-30% wszystkich nurkowań - więc co powinienem kiedy zabierać? :-) Zresztą zawsze, kiedy nurkuję z kimś, mogę mieć potrzebę przekazania czegoś, czego nie przekażę na migi. A tak się składa, że nie nurkuję sam nigdy, więc ta potrzeba obejmuje 100% moich nurkowań.

kraken napisał/a:
Niespecjalnie udaje się znaleźć korelację pomiędzy osobami które na kursach czy po nich otwierały lub nie oczy a wypadkami nurkowymi.

Oczywiście, że nie. Korelacja musiałaby być istotna statystycznie więc myślę, że masz po prostu (na szczęście!) za mało wypadków.

kraken napisał/a:
Jeżeli mówimy o nurkowaniu technicznym to nurek powinien umieć zmienić swoją maskę na zapasową bez żadnego punktu odniesienia w tym partnera no bo taka jest filozofia rozwiązywania problemów w takich nurkowaniach.

Tu bym się nie zgodził - prawdopodobnie mamy różne filozofie.

kraken napisał/a:
Wisimy sobie w kółeczko na określonej głębokości bez widoczności dna. Następnie kolejna osoba odwraca się płetwami do kolegów, zdejmuje maskę, wyciąga zapasową, ubiera zapasową maskę, przedmuchuje, sprawdza na komputerze o ile zmieniła głębokość :-) , wraca do partnerów.
Parafrazując, na taką zabawę stać tylko prawdziwe przedmuchuje

To ja niestety nie jestem prawdziwym i jeszcze długo nie będę :( Nie ma takiej opcji, żebym bez żadnego punktu odniesienia oraz bez wskazań głębokościomierza wisiał przez minutę (dodatkowo zajęty grzebaniem w kieszeni i innymi działaniami, które - chcę czy nie - zmienią mi rytm i głębokość oddechu) i utrzymał głębokość. Mogę oczywiście zacząć to ćwiczyć i za ileś godzin pod wodą się uda - ale wtedy Ty z kolei powiesz, że deska nie odda :))))
 
 
waterman 



Stopień: D-Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 2349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-07-2015, 12:39   

kraken napisał/a:
najfajniejsze ćwiczenie na takim trochę wyższym poziomie wygląda tak
na każdym poziomie.
Robiliśmy podobne cwiczenie z tym że: zdejmowało się maskę i podawało koledze z boku samemu zakladło się maske otrzmaną od innego nurka i tak w kólko :)
 
 
 
Scaner 



Stopień: instruktor NAUI PSAI
Kraj:
Vatican

Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 1981
Skąd: Skątowni
Wysłany: 07-07-2015, 13:03   

Yavox napisał/a:

Tu bym się nie zgodził - prawdopodobnie mamy różne filozofie.


Nie chodzi o filozofię tu chodzi o zwykły brak pojęcia o zagadnieniu.
Światło partnera jest punktem referencyjnym w trakcie zmiany maski jak i braku maski ponieważ plan nurkowy musi byc realizowany łącznie z realizacja zmiany przystanków deko. Tylko o tym trzeba wiedzieć...
kraken napisał/a:
Wisimy sobie w kółeczko na określonej głębokości bez widoczności dna. Następnie kolejna osoba odwraca się płetwami do kolegów, zdejmuje maskę, wyciąga zapasową, ubiera zapasową maskę, przedmuchuje, sprawdza na komputerze o ile zmieniła głębokość :-) ,


Parafrazując, na taką zabawę stać tylko prawdziwe przedmuchuje


Taa klęcząc na kolanach na dnie :-)

Yavox,
Zawsze ćwiczysz tak jak nurkujesz kaleczenie w kółeczko wokół instruktora to domena fast foodu nurkowego.
Realizujesz plan nurkowy jeżeli w jego trakcie zadzieje się fakap to rozwiązujesz go realizując plan w możliwie najmniej zaburzonym profilu. Nie zbierasz się w kółeczko nie odwracasz się plecami do partnera bo to jest już początek wypadku.
Tracisz maskę to rozwiązujesz kłopot nie tracąc profilu deko nie tracąc z oczu partnera itd.
 
 
Henry 


Stopień: jest
Kraj:
Poland

Dołączył: 19 Lut 2005
Posty: 453
Skąd: z nad wody
Wysłany: 07-07-2015, 13:16   

kraken napisał/a:
Wisimy sobie w kółeczko na określonej głębokości bez widoczności dna. Następnie kolejna osoba odwraca się płetwami do kolegów, zdejmuje maskę, wyciąga zapasową, ubiera zapasową maskę, przedmuchuje, sprawdza na komputerze o ile zmieniła głębokość , wraca do partnerów.
Parafrazując, na taką zabawę stać tylko prawdziwe przedmuchuje

Trudno mi uwierzyć. Jest wręcz nie realne ,by bez punktu odniesienia i obserwacji przyrządów wykonać to zadanie bez zmiany głębokości. No chyba że ........opisałeś zadanie co nie oznacza ,że trafiłeś na takiego "przedmuchańca" albo że zmiana o np 1 metr to już spory wyczyn co uznałbym za takowy i oddałbym cześć .
Tak czy siak zabawa grupowa przy tym może być przednia. W moim otoczeniu jest odwrotnie. Znam paru kandydatów do bicia rekordów co to prędkości opadania lub odwrotnie i nie są to wcale nowicjusze.

[ Dodano: 07-07-2015, 13:30 ]
Scaner napisał/a:
Zawsze ćwiczysz tak jak nurkujesz kaleczenie w kółeczko wokół instruktora to domena fast foodu nurkowego.
Realizujesz plan nurkowy jeżeli w jego trakcie zadzieje się fakap to rozwiązujesz go realizując plan w możliwie najmniej zaburzonym profilu. Nie zbierasz się w kółeczko nie odwracasz się plecami do partnera bo to jest już początek wypadku.
Tracisz maskę to rozwiązujesz kłopot nie tracąc profilu deko nie tracąc z oczu partnera itd.

Nie wiem czy dobrze Ciebie zrozumialem.
Wychodzisz z założenia ,że maski nigdy nie można stracić w sytuacji kiedy to masz partnera gdzieś za plecami, znajdującego się na innej głębokości ?
A nurkowanie solo ?
Równie można założyć ,że maski nigdy nie zgubimy. Mam na koncie ponad 1000 i tylko słyszałem, że to się zdarza.
 
 
Scaner 



Stopień: instruktor NAUI PSAI
Kraj:
Vatican

Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 1981
Skąd: Skątowni
Wysłany: 07-07-2015, 13:39   

Henry napisał/a:

Trudno mi uwierzyć. Jest wręcz nie realne ,by bez punktu odniesienia i obserwacji przyrządów wykonać to zadanie bez zmiany głębokości. No chyba że ........opisałeś zadanie co nie oznacza ,że trafiłeś na takiego "przedmuchańca" albo że zmiana o np 1 metr to już spory wyczyn co uznałbym za takowy i oddałbym cześć .


Tu nie chodzi o trudność poćwiczysz chwilę zamykając oczy w masce i sam zobaczysz że się da.
Tu chodzi o bezsens takiego ćwiczenia.
Rozwiązywanie sytuacji awaryjnych jest ważne w trakcie nurkowanie a nie w trakcie kupowania kolejnego plastiku.
Radzenie sobie z awariami należy ćwiczyć realizując plan nurkowy. Utrata maski jest kłopotem do póki tylko ją utraciłeś natomiast utrata maski i utrata kontaktu z partnerem to już wypadek a przynajmniej jego początek.
Wyobraź sobie taką hipotetyczną sytuację
1- Tracisz maskę i gubisz swoją zapasową w trakcie zakładania ale twój partner oddał ci swój backup - jest ok
2- Sytuacja stresowa lawina kłopotów i fruuu straciłeś swój gaz, partner daje ci swój - jest ok
3 Ale w trakcie podawania gazu stracił swoją maskę - co teraz ?
Partner jest dawcą nie ma maski ty nie masz gazu ale masz jedyną maskę w zespole.

Jesteście głęboko realizujecie plan deko czas goni gazu ubywa co z przystankami?


Oczywiście nie ma problemu ty oddajesz swoją jedyną maskę dawcy realizujesz plan z punktem referencyjnym w postaci światła partnera który komunikuje ci zmiany głębokości kolejnym przystanków itd.

Niczego nie ćwiczymy w kółeczkach i klęcząc na dnie. Ćwicz tak jak nurkujesz i rozwiązując problemy nie trać kontaktu z partnerem nie zamykaj oczu. Utrata maski nie zwalnia cie z obowiązku niesienia pomocy partnerowi.

Ale o tym trzeba wiedzieć i praktykować. Nurkowanie to nie wymyślanie małpich sztuczek pod wodą bo to jest co najwyżej tania reklama instruktora coś jak wyciągnięcie królika z kapelusza przed 7 latkami - oklaski murowane :ping:

[ Dodano: 07-07-2015, 13:44 ]
Henry napisał/a:

Scaner napisał/a:
Zawsze ćwiczysz tak jak nurkujesz kaleczenie w kółeczko wokół instruktora to domena fast foodu nurkowego.
Realizujesz plan nurkowy jeżeli w jego trakcie zadzieje się fakap to rozwiązujesz go realizując plan w możliwie najmniej zaburzonym profilu. Nie zbierasz się w kółeczko nie odwracasz się plecami do partnera bo to jest już początek wypadku.
Tracisz maskę to rozwiązujesz kłopot nie tracąc profilu deko nie tracąc z oczu partnera itd.

Nie wiem czy dobrze Ciebie zrozumialem.
Wychodzisz z założenia ,że maski nigdy nie można stracić w sytuacji kiedy to masz partnera gdzieś za plecami, znajdującego się na innej głębokości ?
A nurkowanie solo ?
Równie można założyć ,że maski nigdy nie zgubimy. Mam na koncie ponad 1000 i tylko słyszałem, że to się zdarza.


Henry przeczytaj swój post i zastanów się sam czy dobrze mnie zrozumiałeś.
Ostatnio zmieniony przez Scaner 07-07-2015, 13:47, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Henry 


Stopień: jest
Kraj:
Poland

Dołączył: 19 Lut 2005
Posty: 453
Skąd: z nad wody
Wysłany: 07-07-2015, 14:39   

Scaner napisał/a:
Tu nie chodzi o trudność poćwiczysz chwilę zamykając oczy w masce i sam zobaczysz że się da.

Mam wątpliwości ale to nie o to chodzi.
W mojej ocenie czy to są ćwiczenia " w kółeczku" czy w sposób który opisujesz sprowadza się i tak do tego samego . Robimy "manewry" to pod kontrolą w celu przećwiczenia procedury. Czyli jeden to zorganizuje w kółeczko a inny w kwadracik. Jeśli oba sposoby mają doprowadzić do uzyskania wiedzy przez kursanta to metody ,organizacja, sposoby nauczania mogą być różne bo i tak najważniejszym jest efekt końcowy-wiedza i umiejętność.
 
 
mi_g 



Stopień: P2,Cave,nTMX
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1532
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 07-07-2015, 15:46   

meleks napisał/a:
Chciałbym zadać następujące pytanie, mianowicie czy otwieracie oczy w wodzie? (...) Wszyscy na forum otwieracie?

A co właściwie cie w tym przeraża/zaskakuje?
Jak trzeba to otwieramy a jak nie to nie. Ani to nie zabija, ani nie boli, przyjemne może i nie jest ale można się przyzwyczaić...
To jak ściągnie maski w lodowatej wodzie - warto spróbować żeby wiedzieć jak to jest, warto poćwiczyć, co w cale nie oznacza że z przyjemnością ściągam maskę w 4*C wodzie :-)
 
 
macherros 


Stopień: DCS Dayver
Kraj:
Tuvalu

Dołączył: 21 Sie 2012
Posty: 59
Skąd: Znienacka
Wysłany: 07-07-2015, 16:17   

Kółeczko kołeczku nierówne. Niby prawie to samo, ale jak to w reklamie, prawie czyni ogromną różnicę. Scenariusz nr 1: w litoralu, 2m, woda 18st, na kolanach i podawanie maski w kółeczku. A diametralnie co innego w scenariuszu nr 2: "kółeczko'' wisi w toni na 40m, woda 3 st no i bawimy się w podawanie.
 
 
TYMOTEUSZ 



Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 1585
Skąd: warszawa
Wysłany: 07-07-2015, 16:22   

Scaner - tak na serio, cwiczysz z kursantami lub sam cwiczyłeś na swoim kursie zmianę maski z dzieleniem się gazem na jakiej głebokosci?
 
 
Scaner 



Stopień: instruktor NAUI PSAI
Kraj:
Vatican

Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 1981
Skąd: Skątowni
Wysłany: 07-07-2015, 17:20   

TYMOTEUSZ napisał/a:
Scaner - tak na serio, cwiczysz z kursantami lub sam cwiczyłeś na swoim kursie zmianę maski z dzieleniem się gazem na jakiej głebokosci?


Ćwiczyłem po raz pierwszy na fundamentalsach GUE z Wojtkiem Filipem a teraz ćwiczę regularnie.
Ćwiczenie przebiegało w pełnym profilu wynurzenia było połączone z trzymaniem głębokości zmianami przystanków utrata światła gazu masek i zaplataniem się w linkę strzelonej wcześniej bojki. Po prostu pełna kumulacja szczęścia
W trakcie kursu full cave to normalka
Tymoteusz tak należy to ćwiczyć, nie na kolanach w kółeczku bo w przeciwnym razem mamy takie sytuacje ze nurek Full Tmx level 11 upiera się ze w przypadku wycieku z lewego automatu należy rozpocząć "procedurę v- drill " dodam ze pomimo podpowiedzi ze wyciek jest zidentyfikowany i jego miejsce potwierdzone przez partnera itd to dyskutant upierał się przy swojej "procedurze" v-drill :-)
To nie jest przykład to faktyczne zdarzenie :-) i moze nie będę dodawał u kogo ten super nurek techniczny kończył kurs DSAT

[ Dodano: 07-07-2015, 17:41 ]
Henry napisał/a:

A nurkowanie solo ?.

Sorry przrgapiłem.
A w nurkowaniu solo czasem zostaje tylko zamknięcie oczu i modlitwa. Ale to na końcu bo na początek trzeba sobie zdać sprawę ze nurkowanie solo niesie ze sobą wiele ryzyka następnie trzeba ustalić jak tym ryzykiem zarządzić i ostatecznie odpowiedzieć sobie czy to ryzyko akceptujesz ?
Żeby nie było ja akceptuje.
Ostatnio zmieniony przez Scaner 07-07-2015, 17:54, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
kraken 


Stopień: Course Director PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1304
Skąd: Kraków
Wysłany: 07-07-2015, 18:06   

Trochę nie rozumiem demonizowania zamiany maski na zapasową w toni bez punktu odniesienia. Nie jest to łatwe ale też nie super trudne. Nie na kurs AOWD ale kolejny techniczny jak najbardziej - robię to co jakiś czas z różnymi ludźmi, powiedzmy właściwie zawsze na kursie trimiksowym.
Kwestia opanowania pływalności.
Zresztą opisywane tu przez niektórych ćwiczenia są dużo trudniejsze więc w czym rzecz.
Osobną sprawą jest to że niektórzy instruktorzy wprowadzają tak zwane ćwiczenia "reklamowe".
Takie ćwiczenie którego opis jest bardzo trudny - bez maski bez czegoś tam i jeszcze z czymś oczywiście wykonane w runtimie do 10 cm.
Po czym poznać ćwiczenie "reklamowe"? Instruktor zabrania kursantom filmować kurs :-)
Znam wielu dobrych instruktorów i kursanci na tych kursach po prostu robią zdjęcia, filmiki, itp.
Na szkoleniach i warsztatach które prowadzę też każdy może wziąć Gopro i filmować co tam chce a ode mnie też dostanie filmiki po nurkowaniu.
Kiepskie kursy otacza się tajemnicą aby nie było widać jak mało uczą a jak wiele w nich jest ćwiczeń "reklamowych".
Jak masz dobrą pływalność (patrząc na to z poziomu szkoleń technicznych) to po dwóch trzech próbach zamienisz maskę na zapasową w toni i tyle. :-)
MSC
 
 
Scaner 



Stopień: instruktor NAUI PSAI
Kraj:
Vatican

Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 1981
Skąd: Skątowni
Wysłany: 07-07-2015, 18:17   

Maciej
Z tym zakazem filmowania chyba chodzi o skromność aby nie deprymować innych instruktorów 😀
A tak poważnie to sam nie wiem dlaczego nie wolno
Ps z mojegokursu wisi obszerna relacja wraz z foto
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 07-07-2015, 19:18   

kraken napisał/a:
Trochę nie rozumiem demonizowania zamiany maski na zapasową w toni bez punktu odniesienia. Nie jest to łatwe ale też nie super trudne.

Hmmm. Dla mnie jest to na razie super trudne :(

kraken napisał/a:
Po czym poznać ćwiczenie "reklamowe"? Instruktor zabrania kursantom filmować kurs :-)

Niezupełnie tak. Zakładając, że wiem o jaką federację i kogo Ci chodzi :-) - są wytyczne federacji, że uczestnicy po kursie nie dostają filmów. Wytyczne wzięły się stąd, że kiedyś daleko daleko stąd w Ameryce, różne osoby publicznie pokazywały wyrwane z kontekstu filmiki nakręcone w czasie zajęć, co zostało odebrane jako szkodliwe wizerunkowo - bo nikt się nie zastanawiał, z czego są filmy, czego dotyczą, jakie postępy zrobiła dana osoba w czasie kursu, tylko były komentarze typu "zobaczcie, co potrafi nurek na takim a takim kursie, jaki u nich jest poziom itp." Efektem był centralny zakaz udostępniania nakręcanych i omawianych w czasie kursu materiałów filmowych.

Jako ciekawostka - mój kurs oficjalnie trwał zdaje się 4 czy 5 dni (już nie pamiętam, nie mam przy sobie kalendarza) a później był jeszcze szósty (lub piąty) dzień dołożony gratis przez instruktora. Mam komplet filmików z tego ostatniego dnia, ponieważ ten dzień był formalnie poza kursem. Mam również komplet zdjęć i filmów ze wszystkich warsztatów dotyczących różnych magicznych umiejętności - właśnie dlatego, że nie odbywały się w ramach oficjalnego kursu, więc nie dotyczyło ich odgórne ograniczenie. I to by było na tyle na temat Twojego
Cytat:
Kiepskie kursy otacza się tajemnicą aby nie było widać jak mało uczą a jak wiele w nich jest ćwiczeń "reklamowych".

- jeśli mówimy o tym, o czym myślę, że mówimy, to jest to zwyczajnie nieprawda :)

kraken napisał/a:
Jak masz dobrą pływalność (patrząc na to z poziomu szkoleń technicznych) to po dwóch trzech próbach zamienisz maskę na zapasową w toni i tyle. :-)

Owszem, zmienię. Ale nie zmienię w powtarzalny sposób ileś razy pod rząd w różnych sytuacjach, nie zmieniając głębokości, jeżeli nie będę miał innego punktu odniesienia (np. światła partnera). Właśnie o tym piszę - czasami mi się udaje, ale nie uda mi się to systematycznie i z zamkniętymi oczami - ergo, nie mogę tego traktować jako opanowaną umiejętność :(
 
 
kraken 


Stopień: Course Director PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1304
Skąd: Kraków
Wysłany: 07-07-2015, 20:02   

Yavox, nie pozwalają filmować kursantom instruktorzy różnych federacji. Nie wiedziałem, że w GUE to jest federacji. Moim zdaniem powód jest taki, jak podajesz.
Cytat:
różne osoby publicznie pokazywały wyrwane z kontekstu filmiki nakręcone w czasie zajęć, co zostało odebrane jako szkodliwe wizerunkowo - bo nikt się nie zastanawiał, z czego są filmy, czego dotyczą, jakie postępy zrobiła dana osoba w czasie kursu, tylko były komentarze typu "zobaczcie, co potrafi nurek na takim a takim kursie, jaki u nich jest poziom itp."
Tylko teraz jest tak, że ktoś publikuje tylko reklamówki a czepia się wyrwanych z kontekstu filmików innych :-)
No cóż - u mnie kursanci mogą filmować jak chcą i co chcą. Często trochę mają mało czasu i wychodzą z wody nie zdążywszy nacisnąć "migawki" ale już z kursów gdzie ludzie są opływani to składają fajne filmiki.
Jeżeli "szkodliwy wizerunkowo" jest realny filmik z realnego szkolenia to znaczy, że przekaz reklamowy tego szkolenia jest zakłamany. Bo o co chodzi, że na przykład jako prowadzący, zrobię jakiś błąd - co z tego, kursanci i inni trochę się pośmieją. W sumie idealnie bo mniej ograniczonych ludzi którzy na podstawie takich filmów podejmują decyzje do mnie trafi. Po co mi ograniczony mentalnie kursant :-)
A że ktoś pokaże błędy kursanta - patrz jak wyżej.
Nurkowanie to nie jest bardzo poważna sprawa. To dla jednych sport, dla innych zabawa.
Nie przeszkadza mi, że ktoś nie pozwala filmować na żywo swoich szkoleń bez cenzury ale moim zdaniem taka osoba nie ma moralnego prawa oceniać szkoleń innych ludzi. Bo może to taki instruktor co robi większość "ćwiczeń reklamowych" a wygaduje na innych. Może robi kiepskie szkolenia bo co o nim wiadomo. O poziomie jego szkoleń świadczy tylko opinia kursantów :-) . Opinie kursantów są bardzo ważne w ocenie instruktora pod względem jego podejścia, postawy itp. Jednak dość mało znaczą w ocenie umiejętności instruktora, bo wiadomo że nawet dość słaby instruktor jest dla swoich kursantów bogiem.
Ale w ogóle z fajnej rozmowy o maskach zrobiła się "poważna" dyskusja w czym też mam swój zawiniony udział za co przepraszam i może wrócimy do tego że fajnie jest otwierać oczy ale w sumie jak ktoś nie chce to nie musi.
Porobię więcej warsztatów z dmuchania maski w toni i podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Na przykład zamiana maski na zapasową na ........ jak ktoś nie wie, że coś jest trudne to czasami jest łatwe, Pozdrawiam
MSC
p.s. a właściwie dziwi mnie że nikt jeszcze nie napisał, że u niego na kursie podstawowym to kursanci zamieniają maski na zapasowe w tonii i to wisząc do centymetra. Ułańska fantazje wśród instruktorów zamiera? czy za dużo GOpro pod wodą....

Czy za jakiś czas instruktorzy przyznają się, że ich kursanci czasami dotykają dna na basenie... Nie, to niemożliwe. Fantazja mnie ponosi
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed