Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Phu Quoc - Wietnam
Autor Wiadomość
Misteres 



Stopień: CMAS**
Kraj:
Vietnam

Dołączył: 02 Lip 2003
Posty: 250
Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 27-11-2004, 09:19   Phu Quoc - Wietnam

W koncu sie udalo. Nastal dlugo oczekiwany moment i moglismy, razem z Alicja, zanurzyc sie w wietnamskiej czesci Zatoki Tajlandzkiej. A wszystko dzialo sie wokol wyspy Phu Quoc...
Na wyspe dostac sie mozna na dwa sposoby: tanszy i wolniejszy to lodz z Rach Gia (do miasta mozna sie dostac z HCM City lodzia, lub autobusem), szybszy i drozszy to samolot z HCM City. Drozszy, nie znaczy drogi. Bilet kosztuje okolo 33 USD.
Wietnamczycy odgrazaja sie, ze stworza z Phu Quoc drugi Phucket, ale poki co troche slabo im idzie. Baza turystyczna nie jest imponujaca jak na tak duza wyspe o tak wielkim potencjale turystycznym. Miejsce jest wciaz autentyczne – wzdluz brzegow ciagna sie dziesiatki kilometrow jeszcze niezabudowanych, pieknych, piaszczystych plaz, drogi w wiekszosci sa gruntowe, a wioski rybackie niewielkie i biedne w stopniu trudnym do uwierzenia. Mozna zamieszkac w jednym z kilku istniejacych resortow, lub hoteli. Ceny zroznicowane.
Ciekawe jest to, ze na wyspie jest tylko jedna baza nurkowa. Wszelkie informacje na temat Rainbow Divers, bo o nich mowa, mozna znalesc w sieci pod adresem www.divevietnam.com. Niestety nie wplywa to dobrze na ceny nurkowan – w porownaniu z najbardziej popularnym dla Polakow miejscem nurkowym jakim jest Egipt, jest po prostu drogo. Dzien nurkowy kosztuje 75 USD. Wliczony jest w to pelen sprzet, transport lodzia, dwa nury, opieka DM, owoce serwowane na lodzi w przypadku nurkowania po polnocnej czesci wyspy, lub lunch jesli plyniemy na poludnie (okolo 2,5 godziny w jedna strone), ale juz nie transport z miejsca zamieszkania do bazy. Przy nurkowaniu z wlasnym sprzetem i korzystaniem z uslug bazy przez przynajmniej 3 dni, mozna liczyc na 10% znizki. Wciaz slabo...
Obsluga na lodzi jest pelna. Nurka nie interesuje nic poza nurkowaniem. Doborem sprzetu i jego kompletacja oraz zlozeniem, wymiana butli po nurkowaniu, wniesieniem i zniesieniem sprzetu z lodzi (jesli macie swoj) oraz jego plukaniem w slodkiej wodzie zajmuje sie personel bazy. Troche to dziwne doswiadczenie po nurkowaniu w Egipcie i Polsce, gdzie o wszystko trzeba zadbac samemu.
Baza dziala na wyspie dopiero trzeci rok i poki co wynegocjowala zgode na nurkowanie tylko w pieciu miejscach. Musicie pamietac, ze Phu Quoc lezy na pograniczu Wietnamu i Kambodzy, ktora to rosci sobie do wyspy historycznie uzasadnione prawa. Dlatego tez na wyspie stacjonuje silny, wietnamski garnizon wojskowy i wszystko co sie wokol niej dzieje jest przez wojsko kontrolowane. Rainbow Divers kazdego dnia musza zglaszac wojsku chec nurkowania i otrzymywac na nie jednorazowa zgode. Wazna tylko na ten jeden dzien. I co najlepsze – zasady jego wydawania sa zmieniane dowolnie przez lokalne dowodztwo. Tak ze raz wyplywamy o 800, a innym razem o 700... Sezon nurkowy, ze wzgledu na pore monsunowa, trwa od listopada do maja. Pierwsze nurkowanie w sezonie odbylo sie w dniu naszego przyjazdu...
Z pieciu poznanych miejsc nurkowych trzy zasluguja na polecenie, dwa pozostale, naszym zdaniem, mozna sobie spokojnie darowac. Z trzech godnych polecenia, dwa to nury w czyms w rodzaju „ogrodow koralowych”. Piekne miejsca pelne zycia i form koralowych zupelnie odmiennych, niz te z Egiptu. Wiecej jest masywnych, wielkich korali i wszelkiego rodzaju oraz wielkosci „wulkanow” koralowych (kryja sie w nich ryby). Wszystko na glebokosci do 6 metrow, wiec pelno slonca i piekne kolory. Trzeci nur to zabawa w dosc silnym pradzie. Widzialnosc spada do 4 – 6 metrow, ale bogactwo zyjatek jest porazajace. Wybacznie nieznajomosc rzeczy, ale nie mam tu zadnego atlasu i trudno mi posprawdzac nazwy. Najzabawniejsze byly takie male i bardzo kolorowe „choineczki” obrastajace korale. Chowaly sie w swoich norkach jak tylko wyczuly bliskosc nurka. Fajnie to wygladalo, gdy w jednej sekundzie koral porosniety kolorowa laczka choineczek stawal sie brazowy i lysy...
Najwieksza jednak atrakcja w czasie kazdego nurkowania bylo polowanie... na pulapki zastawiane na ryby. Maja forme koszy z sieci, do ktorych da sie wplynac, ale juz bez powrotu. Pulapka srednio jest wielkosci 1.5 x 0.80 x 0.80 metra. Podobno ich zastawianie jest nielegalne i nurkowie niejako przy okazji zostali zobowiazani do ich niszczenia. Za kazdym razem po znalezieniu pulapki po prostu rozcinalismy nozami sieci i wypuszczalismy ryby. Nie wszystkie przezywaly. Na prawde nie wiem, po co stosuje sie takie metody. Ryby w pulapkach nie wygladaly na jadalne. W czasie kazdego nurania niszczylismy dwie do czterech pulapek. Chyba nas miejscowi za to nie polubili...
Ogolnie miejsce na pewno godne polecenia, ale raczej na krotkotrwaly pobyt nurkowy. Co ciekawe najwiecej nurow przybywa z Rosji (komputery i noze przypinaja juz w czasie oczekiwania w recepcji resortu :) ), Wegier i innych bylych demoludow. Reszta to twardziele i odkrywcy z zepsutego dobrobytem kapitalistycznego swiata.
Najwieksza osiagnieta glebokosc to 12 metrow, przecietnie 6 metrow.
Widzialnosci w granicach 4 do 10 metrow.

:wave:
 
 
EaserVW 

Stopień: OWD (SSI)
Wiek: 39
Dołączył: 14 Lis 2004
Posty: 55
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 27-11-2004, 11:13   

super. a jak temperatura? Widoczność faktycznie skromna, ale to prawda- choineczka wiele może wynagrodzić. Pozdrawiam :)
 
 
 
Misteres 



Stopień: CMAS**
Kraj:
Vietnam

Dołączył: 02 Lip 2003
Posty: 250
Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 27-11-2004, 12:41   

Prawda, prawda... Zupelnie zapomnialem o temperaturze!
30 stopni C w calym zakresie dostepnych glebokosci. Krotkie 3 mm w zupelnosci wystarcza nawet do najdluzszych nurkowan. Choc Alicja ma inne zdanie...
Zapomnialem rowniez dodac, ze milosnicy wrakowania nie maja czego szukac w Wietnamie. Nurkowanie wrakowe jest calkowicie zabronione! Wszystkie wraki sa uwazane za wlasnosc wojska i proba nurania moze sie skonczyc bardzo niemilo. I zartow nie ma, bo tu wciaz wojsko bardzo wiele moze. A miejscowi wojskowi maja bardzo cieniutkie poczucie humoru. Szczegolnie na sluzbie...
Z drugiej strony, wyobrazacie sobie mnogie, nietkniete wraki czekajace na nas?
Pozywiom, uwidzim...

:wave:
 
 
Andrzej S 

Stopień: posiadam
Wiek: 56
Dołączył: 24 Lip 2003
Posty: 163
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-11-2004, 11:17   

Brzmi pieknie :-)

Pozdrowionka,
Andrzej S
 
 
Przemek 



Stopień: DM+dry suit+nitrox
Kraj:
Poland

Wiek: 40
Dołączył: 13 Kwi 2004
Posty: 589
Skąd: warszawa
Wysłany: 28-11-2004, 15:14   

Ciekawe jak bardzo nietknięte:D
ale i tak musi byc tam super;]
gratuluje szczęściarzu;]
 
 
 
WolfEeel 



Stopień: AOWD
Kraj:
Canada

Dołączył: 14 Lut 2003
Posty: 284
Skąd: Pickering, ON
Wysłany: 28-11-2004, 18:50   

Bradzo ciekawa relacja, czekam teraz na zdjecia :-D

PS. The "choineczki" to po angielsku nazywaja sie "christmas tree worms" i wystepuja tez na karaibach (np. Kuba i Meksyk - okolice Jukatanu).
 
 
 
Misteres 



Stopień: CMAS**
Kraj:
Vietnam

Dołączył: 02 Lip 2003
Posty: 250
Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 30-11-2004, 18:24   

Przypomniala mi sie jeszcze jedna historyjka z pierwszego nurania.
Buszuje sobie miedzy skalami pracowicie zagladajac w szczeliny w poszukiwaniu krabow i katem oka widze, jak nasz DM dopada jakies morskie stworzenie, odwaraca je na plecy i przywala wielkim kawalem skaly dociskajac porzadnie !!!
Malo mi ustnik automatu z paszczy z wrazenia nie wypadl !
A DM wskazal na zwierza pod skala, potem gdzies w bok, potem cos jakby znak "murena" znany z Egiptowa, potem ;OK; i poplynal dalej.
Na lodzi okazalo sie, ze zamordowane zwierze zywi sie zywymi koralami powodujac dewastacje rafy, jest uwazane za szkodnika i bezlitosnie tempione. Nawet nie zauwazylem jak wyglada...
Ale zasada "niczego nie dotykamy" oczywiscie obowiazuje. W zasadzie dotknal tylko tej skaly...

:wave:
 
 
sharkey 



Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 09 Wrz 2003
Posty: 280
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 30-11-2004, 20:17   

Cytat:
Najzabawniejsze byly takie male i bardzo kolorowe „choineczki” obrastajace korale. Chowaly sie w swoich norkach jak tylko wyczuly bliskosc nurka. Fajnie to wygladalo, gdy w jednej sekundzie koral porosniety kolorowa laczka choineczek stawal sie brazowy i lysy...

ale fajne nurkowanie, a te choineczki są i na Czerwonym (spirobranchus giganteus- te łacińskie nazwy :lol: )nazywane też serpulami , są fantastycznie szybkie i w "makro " za skarby nie można ich złapać.
 
 
Mirka Żytkowska 

Stopień: OWD
Wiek: 50
Dołączyła: 02 Gru 2003
Posty: 98
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 05-12-2004, 13:58   

Cześć! :-D

Misteres napisał:
Cytat:
jak nasz DM dopada jakies morskie stworzenie, odwaraca je na plecy i przywala wielkim kawalem skaly dociskajac porzadnie !!!


Cytat:
Na lodzi okazalo sie, ze zamordowane zwierze zywi sie zywymi koralami powodujac dewastacje rafy, jest uwazane za szkodnika i bezlitosnie tempione


Hmm... Wobec braku opisu zwierzęcia cięzko z całą pewnością twierdzić co to było, ale wszystko wskazuje na to, że była to rozgwiazda zwana koroną cierniową (Acanthaster planci).
Nazwa w pełni odzwierciedla wygląd tego stworzenia - ma ono kulisty kształt, więcej ramion niż "normalne" rozgwiazdy (nawet do 23) i mnóstwo kolców. (Kolce z bliska można obejrzeć tu: http://www.schering.pl/sc...3_skorpena.php, a samą rozgwiazdę + sporo informacji o niej - tu: http://www.tellusconsulta...ead/ACANTH.HTM)

Rozgwiazda owa żywi się koralowcami i rzeczywiście jest groźnym skodnikiem - pożera ich znaczne ilości i potrafi doprowadzić do całkowitego zniszczenia rafy. O skali zagrożenia świadczy to, że co najmniej dwukrotnie - w Australii i Egipcie przeprowadzono szeroko zakrojone akcje zbierania tej rozgwiazdy. Wyzbierano ich co najmniej kilkadziesiąt tysięcy.

Zachowanie "Twojego" DM było o tyle ciekawe, że korony cierniowej nie powinno się dotykać - jej kolce są jadowite. No, ale może on ją jakoś sprytnie położył na łopatki ;-)

Pozdrawiam serdecznie, Mirka
 
 
Misteres 



Stopień: CMAS**
Kraj:
Vietnam

Dołączył: 02 Lip 2003
Posty: 250
Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 05-12-2004, 17:19   

Mirka Żytkowska napisał/a:
była to rozgwiazda zwana koroną cierniową (Acanthaster planci)


Wielkie dzieki! Wlasnie tak to nieszczesne stworzenie wygladalo.
Spryt jakim wykazal sie DM polegal na uzyciu noza. On ja tym nozem na te lopatki...

:wave:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed