Wiek: 55 Dołączył: 18 Mar 2003 Posty: 64 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-12-2004, 01:08
hmmm.
Myślę, że nie ma tu reguły.
Ja pracuję "u siebie" jednak nie jest to moje jedyne ani główne źródło dochodów.
Uważam, że jest to ciężki kawałek chleba w Polsce i tylko nieliczni mają "godziwe" pieniądze tak, żeby mogli z tego żyć.
Podoba mi się praca z ludźmi, satysfakcja, np. gdy ktoś nie potrafi zrobić maseczki, a tu popracujesz, pyk i już wszystko ok Ja po prostu uwielbiam nurkowanie i chciałbym zarażać tą aktywnością wielu ludzi
Nie podoba mi się sporo rzeczy.... Po pierwsze podejście "im taniej tym lepiej".
Wiąże się to bezpośrednio z tym, co pisałem w pierwszym akapicie.
Dla przykładu:
telefon
- dzień dobry, ile kosztuje u Pana kurs OWD?
- od x do x w zależności ile osób, jaka opcja ect...
- a dlaczego tak drogo?
albo
- a u pana x, to jest taniej, dziękuję
Co do podnoszenia kwalifikacji to wiadomo - im więcej szkolisz, masz większe możliwości podnoszenia kwalifikacji. Ja cały czas się uczę, mam sporo do zrobienia, uczestniczę 2-3 razy w ciągu roku w różnych szkoleniach... Wiem, że często instruktorzy, którzy pracują w bazach mają różne możliwości podnoszenia kwalifikacji. Jeden bardzo mi bliski osobnik miał swego czasu dylemat - pracować dalej ze swoimi umiejętnościami (jako P3) czy iść na instruktorski. Dostał wyraźną informację, że firmie nie zależy na jego rozwoju osobistym i instruktorskim. Wybrał odejście z firmy i kurs (popieram).
Mój dzień pracy jest niezbyt ciekawy. Zazwyczaj szkolę wieczorami, po pracy. Kursy wieczorowe mają swoje zalety i wady. Z jednej strony jestem zmęczony - to wada - z drugiej zaś wieczorem jest mało ludzi na basenie, inni też pracują i jest to często jedyna pora, w której można się umówić na szkolenie. Maam niezły układ na basenie - płacę od osoby za wejście, więc nie stresuję się rezerwacjami i czasem przebywania pod wodą, mam więc raczej komfortowe warunki jeśli choedzi o basen. Salkę opłacam za godzinę, ale jak mało osób, to mam salkę w moim domu i tam robię wykłady. (mieszkam blok obok basenu).
Wody otwarte:
najczęściej jeżdżę na jezioro Świętajno (najbliżej, jest gdzie zostawić szpej), ale nieraz na Zakrzówek (moje ulubione miejsce do szkoleń).
huh, co tam jeszcze można dodać.
W odróżnieniu od Egiptu, wody otwarte nie zawsze są najprzyjemniejszym doświadczeniem dla kursantów. Często kiepska pogoda, jest sezonowość kursów, przejrzystość pozostawia często wiele do życzenia. Nieraz trzeba nadrabiać atmosferą i klimatem towarzyskim
Ze zdecydowanych plusów - praca jako instruktor daje mi możliwość oderwania się od mojej normalnej pracy, która nie daje mi satysfakcji. Poza tym każda chwila spędzona pod wodą jest dla mnie czymś fantastycznym...
Oprócz jednej odpowiedzi Piotrka - dziękujemy , dostaliśmy juz kilka na priv - tyle tylko, że wszystkie kończą się "podaję te informacje wyłącznie do waszej wiadomości - gdyby wyszły na zewnątrz - stracę pracę"
Naprawdę trudno nam uwierzyć w jakich warunkach przyszło pracować Instruktorom i Divemasterom w Polsce
Wiemy, że Forum czytują pracodawcy - może więc Oni coś skrobną w tej sprawie?
Czy rzeczywiście Instruktorzy zmuszani są do pracy tak długo jak długo są klienci? Nie ważne, że robią 4 czy 5-tego nura w ciągu dnia...?
Mało tego - za tak przepracowany miesiąc dostają 1,5 - 2tys pln "wynagrodzenia" - to zakrawa na lekką paranoję - przecież to niewiele się różni od tzw. "egipskich warunków pracy" i to w najgorszym wydaniu...
Mamy nadzieję, że jednak ktoś się odezwie - temat jest wart otwartej dyskusji...
Wiek: 41 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 13-12-2004, 10:37
Hmm miałem nadzieje że jak zrobie DM to bede mógł gdzies pracować i sie rozwijać... nie chodzi mi tu o jakies bajońskie pensje... ale jak na razie to nie moge znaleźć centrum w którym potrzebują DM......
Inną sprawą jest że mam troche przerabany dojazd, ale jak na razie nie dotarłem do tego typu rozmów;]
W lato pytałem się po bazach czy nie mógłbym popomagać, ale też jakoś nie wyszło...
mam nadzieje że w przyszłe wakacje uda mi sie wyjechac do egpitowa....;]
btw. DiW czy możecie mi powiedziec czy jest szansa abym coś tam znalazł na 2 miesiące????
Tzn, na ile jest realne;]
pozdrawiam;]
czy jest szansa abym coś tam znalazł na 2 miesiące????
Tzn, na ile jest realne;]
Znaleźć zawsze coś można.
W dobrych bazach min. kontrakt to 6 miesięcy. Dobry DM przez pierwsze 2 miesiące uczy się podstawowych lokalizacji nurkowych i zasad nurkowania w morzu takim jak M.Czerwone.
"Pracę" na kilka/kilkanaście dni dostaniesz bez większych problemów w małych centrach - nie pytaj na jakich warunkach i za ile - tego nikt nie wie...
Przeglądnij archiwum - napisaliśmy kilka obszernych postów w stylu "jak pracować w Egipcie". Zaglądnij też na www.hurghada.pl - wejdź na tamtejsze forum - w dziale dot. M.Czerwonego toczyła się dyskusja w przedmiotowym temacie.
Wszystko już gra.
Za pierwszym razem nie mogłem znaleźć w.w. dyskusji gdyż temat postu w której ona była zawarta nie był bezpośrednio związany tematycznie.
Jak widać nikt specjalnie nie spieszy się pochwalić jak mu się pracuje...
kilka uśrednionych informacji:
-instruktorzy muszą płacić za powietrze w bazach, w których pracują
-instruktorzy nie dostają nitroksu do nurkowań szkoleniowych (chyba, że za niego zapłacą)
-instruktorzy nie są ubezpieczani przez pracodawcę
-instruktorzy nie posiadają własnego ubezpieczenia OC i NW obejmującego pracę z kursantami
-DM pływa na przestarzałym sprzęcie - bo nie stać go na nowy
-DM zanim zrobi kurs instruktorski, zakłada, że zainwestowane $ nigdy mu się nie zwrócą
-DM zrobi wszystko, byle mógł nurkować
-zarówno Instruktorzy jak i DM bardzo często nie myślą o kreowaniu własnego wizerunku - ważne żeby pracodawca był zadowolony
-zarówno Instruktorzy jak i DM twierdzą, że poziom prowadzonych szkoleń mógłby być dużo wyższy, gdyby pracodawca na to pozwolił
-zarówno Instruktorzy jak i DM złamaliby standardy szkoleniowe, gdyby od tego zależało ich utrzymanie sie przy pracy
W kilku przypadkach szkoleniowcy sądzą, że skoro dużo szkolą - to się rozwijają...
Większość twierdzi, że nie lubi nurkować 5-6 razy dziennie ale, lubi nurkować...
Bardzo dziękujemy za nadesłane do nas informacje - jest nam bardzo przykro, że niektórzy z nas boją się pisać o pasji swojego życia...
Zastanawiamy się, czy aby na pewno jest to dalej pasja...
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-12-2004, 10:35
Dorota i Wojtek napisał/a:
Jak widać nikt specjalnie nie spieszy się pochwalić jak mu się pracuje...
kilka uśrednionych informacji:
-instruktorzy muszą płacić za powietrze w bazach, w których pracują
-instruktorzy nie dostają nitroksu do nurkowań szkoleniowych (chyba, że za niego zapłacą)
-instruktorzy nie są ubezpieczani przez pracodawcę
-instruktorzy nie posiadają własnego ubezpieczenia OC i NW obejmującego pracę z kursantami
-DM pływa na przestarzałym sprzęcie - bo nie stać go na nowy
-DM zanim zrobi kurs instruktorski, zakłada, że zainwestowane $ nigdy mu się nie zwrócą
-DM zrobi wszystko, byle mógł nurkować
-zarówno Instruktorzy jak i DM bardzo często nie myślą o kreowaniu własnego wizerunku - ważne żeby pracodawca był zadowolony
-zarówno Instruktorzy jak i DM twierdzą, że poziom prowadzonych szkoleń mógłby być dużo wyższy, gdyby pracodawca na to pozwolił
-zarówno Instruktorzy jak i DM złamaliby standardy szkoleniowe, gdyby od tego zależało ich utrzymanie sie przy pracy
W kilku przypadkach szkoleniowcy sądzą, że skoro dużo szkolą - to się rozwijają...
Większość twierdzi, że nie lubi nurkować 5-6 razy dziennie ale, lubi nurkować...
Bardzo dziękujemy za nadesłane do nas informacje - jest nam bardzo przykro, że niektórzy z nas boją się pisać o pasji swojego życia...
Zastanawiamy się, czy aby na pewno jest to dalej pasja...
Jak sądzę powyższe to prowokacja ?
Jesli nie , to jakoś te uśrednienia świadczą o tym , że respondenci coś za bardzo odstają od średniej albo grupa waszych respondentów należy do elity w której się nie potrafię odnależć.
Pzdr- Kriss.
P>S> wszyscy respondenci to PADI ? - tak wynika z treści Waszych podsumowań .
jeżeli miałaby ona spowodować, że ktoś napisze coś otwarcie - to tak...
Cytat:
respondenci coś za bardzo odstają od średniej albo grupa waszych respondentów należy do elity w której się nie potrafię odnależć
niestety nie wiemy jaka jest "średnia" * - napisz coś o sobie i znajdziesz się we właściwym miejscu...
Cytat:
wszyscy respondenci to PADI ?
niestety/na szczęście nie...
* oczywiście chodzi nam o średnią krajową - czy jakąś taką... "nasza średnia" - to wynik lektury kilku maili i tyluż rozmów telefonicznych...
Łukasz
Dołączył: 05 Cze 2004 Posty: 153 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-12-2004, 11:46
Gwoli przypomnienia
Czerwony teks jest napisany przeze mnie.
Czarny przez Dorotę i Wojtka.
Skoro już tak prowokujecie Doroto i Wojtku to wam odpowiem. Większość stwierdzeń poniższych uważam za nieprawdziwe.
Pracuję jako niezależny instruktor. Sam sobie znajduję uczniów i sam ich szkolę. Przy szkoleniu korzystam z baz nurkowych. Nie jestem przez nie zatrudniony, tylko ja z nich korzystam.
-instruktorzy muszą płacić za powietrze w bazach, w których pracują
Żart? Prawda? Jak jest się zatrudnionym przez Centrum Nurkowe to nie płaci się za powietrze, a jak się szkoli na własny rachunek i tylko korzysta się z bazy czy centrum do nabijania powietrza to wtedy kupuję się tą usługę po „hurtowych” cenach.
-instruktorzy nie dostają nitroksu do nurkowań szkoleniowych (chyba, że za niego zapłacą)
Jak jest się „zależnym” instruktorem to nurkujesz na tym co uczniowie, a jak „niezależnym” to na tym co sobie kupisz.
-instruktorzy nie są ubezpieczani przez pracodawcę
Poco pracodawca miałby to robić? Każdy kto nurkuje nie tylko w Polsce, kupuje sobie DAN. Jak jest instruktorem to może kupić DAN z OC. Jak pracuje w polsce to ma ubezpieczenie medyczne i OC może sobie wykupić w firmach ubezpieczeniowych.
-instruktorzy nie posiadają własnego ubezpieczenia OC i NW obejmującego pracę z kursantami
Posiadam
-DM pływa na przestarzałym sprzęcie - bo nie stać go na nowy
DM pływa na swoim sprzęcie. W związku z tym że nie pływa przeważnie od wielu lat to sprzęt ma świerzy. Wszyscy DM pracujący jako DM byli młodzi wiekiem. Jak DM jest już starszy to przeważnie nie pracuje jako DM. W związku z tym i ich sprzęt był młody wiekiem. W Egipcie jest tak samo. DM i instruktor pływa na swoim sprzęcie.
-DM zanim zrobi kurs instruktorski, zakłada, że zainwestowane $ nigdy mu się nie zwrócą
Tak, z tym się zgodzę. Ja jestem tu chyba wyjątkiem. Robiłem DM w Padi, bo miałem nagraną robotę jako DM. Warunkiem było posiadania stopnia Padi. Ale muszę stwierdzić, że dużo się wtedy nauczyłem rzeczy, których w ramach samych nurkowań bym się nie nauczył. Co innego nurkownaie, co innego bycie DM
DM zrobi wszystko, byle mógł nurkować
Przeważnie jest w stanie zrobić wiele. Z tym „zrobić wszystko” to bym się nie zgodził. Nurkowanie dla DM jest tylko cząstką jego życia, tak jak sezon w Polsce jest tylko częścią roku. Na szczęście coraz więcej osób kupuje suchacze i nie ma teraz problemu ze znalezieniem partnera jesieną czy wiosną.
-zarówno Instruktorzy jak i DM bardzo często nie myślą o kreowaniu własnego wizerunku - ważne żeby pracodawca był zadowolony
Czy człowiek coś robi czy nie to i tak „kreuje swój wizerunek”. Każdą swoją postawą, reakcją lub jej brakiem kreujemy „swój wizerunek” w oczach innych. Oczywiście, że chcemy żeby pracodawca był zadowolony. A chcecie żeby wasi pracownicy tak pracowali, żebyście wy byli niezadowoleni?
-zarówno Instruktorzy jak i DM twierdzą, że poziom prowadzonych szkoleń mógłby być dużo wyższy, gdyby pracodawca na to pozwolił
W Polsce jest duża presja na cenę. Podwyższenie poziomu kosztuje. Ja nie mam takiego problemu. Nie utrzymuję się z nurkowania. Szkolę tak, żeby być dumnym ze swojego „produktu” i tak żeby student był zadowolony, że się napływał w czasie kursu. Ale już w Egipcie jest presja na czas. Studenci nie chcą czytać teorii, przychodzą pijani lub na kacu rano, a wieczorem są już zmęczeni po całym dniu i ich percepcja jest ograniczona. A poza tym wieczorem jest dyskoteka, lub o 2 w nocy wrócili z Kairu. Tam jest problem z utrzymaniem poziomu.
zarówno Instruktorzy jak i DM złamaliby standardy szkoleniowe, gdyby od tego zależało ich utrzymanie sie przy pracy
To już kwestia, na którą każdy musi sobie odpowiedzieć sam.
W kilku przypadkach szkoleniowcy sądzą, że skoro dużo szkolą - to się rozwijają...
Jeżeli szkolisz więcej, dłużej to nabywasz stopniowo wiedzę pedagogiczną. Trafiają ci się jakieś niezwykłe „rodzynki” i wtedy masz pole żeby się popisać. Można albo załamać ręce nad antytalenciem czyimś, albo znaleść jakiś sposób na przezwyciężenie jego obaw czy niemożliwości fizycznych. Takiej wiedzy nie nabędziesz na żadnym kursie. Co innego jak ci ktoś o czymś opowiada, co innego jak sam siedzisz wodzie i główkujesz jak namówić kogoś do zdjęcia maski. Z drugie strony jak szkolicz tylko OWD to rozwijasz swoje umiejętność szkolenia OWD i nic więcej. Dobrze jest iść do przodu z własnymi umiejętnościami i wiedzą. To buduje twój image u studentów. Ale to też kosztuje. Nie wszystkich na to stać.
Większość twierdzi, że nie lubi nurkować 5-6 razy dziennie ale, lubi nurkować...
Nurkowanie nurkowaniu nie równe. Co innego 6 nurków w Egipcie, a co innego jak ktoś pracuje nad jeziorem, całe wakacje i robi podobne nurki cały czas. Ten 5 nurek tego samego dnia może być mało odkrywczy
Gwoli przypomnienia
Czerwony teks jest napisany przeze mnie.
Czarny przez Dorotę i Wojtka.
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-12-2004, 12:18
Cytat:
niestety nie wiemy jaka jest "średnia" * - napisz coś o sobie i znajdziesz się we właściwym miejscu...
Nie pracuję i nie zamierzam pracować jako DM na zasadzie umowy o pracę - zakaz korporacyjny . Czasem uczestniczę w kursach na zasadzie non profit (darmowy nocleg, powietrze , transport) , traktując to jako przyjemność ale i odpowiedzialność . Jak doskonale wiecie nie można wykonywać tych czynności bez aktualnego statusu DM i obowiązkowego OC - nie znam DM Padi , który bez OC - uczestniczy w kursie czy prowadzi grupę ( komercyjnie)- znam natomiast masę P3 , którzy prowadzą nurkowania i nie mają ubezpieczeń bo ich mieć nie muszą .
Status aktywnego członka PADI wymaga nakładów finansowych co rok i nie są to nakłady małe . Greps i nieporozumienie polega na tym , że w kraju Bolandia , większość instruktorów to wolni strzelcy bez zaplecza lub na własnym rozrachunku - działalność gospodarcza . Duża część obrotów na rynku to " szara strefa " .CN albo prowadzone są przez Instruktorów albo współpracują z nimi na zasadzie zlecenia , często nie sformalizowanego (więc jak ubezpieczyć "na czarno") , dzieląc się z nimi zyskami . Opowieści o tym ,że w bazie współpracującej z Instruktorem , musi on płacić za powietrze - to opowieści z kosmosu - to samo dotyczy DM - którego baza , instruktor czy CN prosi o prowadzenie grupy czy asystę przy kursie . Nawet jeśli Instruktor organizuje kurs w "obcej" bazie , bo nie ma swojej , z reguły - powietrze dostaje taniej niż indywidualny odbiorca (dla siebie i kursantów) ale trudno oczekiwać , że ktoś będzie go "pasł " luftem gratis - jeśli nie ma ochoty dzielić się zyskami z właścicielem . Są oczywiście miejsca w których nie chandluje się powietrzem , ale to już zupełnie inna bajka . Co do nitroksu - sytuacja wygląda identycznie - jeśli jest dostępny w CN czy bazie . W popularnej - patrz mającej klientów bazie - DM jeśli wyrazi chęć pomocy i współpracy zawsze może liczyć na darmowy lub zniżkowy sposób traktowania - chyba , że dał się poznać jako - nieodpowiedzialny i szef bazy nie ma ochoty być z tym jegomościem w jakikolwiek sposób związany - w tym przypadku jest traktowany jak turysta i płaci jak turysta - trudno o subtelniejsze wyrażenie opinii o niechcianym współpracowniku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko