Wiek: 51 Dołączył: 15 Gru 2004 Posty: 293 Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-07-2005, 14:20 Kołowrotek - co wybrać
No właśnie...
Jest plan zrobienia WM1 i fajnie byłoby dysponować już swoim kołowrotkiem. Wybór na rynku jest duży, ale nie wiem szczerze mówiąc na co zwracać uwagę.
Z wyglądu i domniemanej funkcjanalności i wygody użytkowania bardzo podoba mi się Pathfinder Halcyona ze swoim nietypowym, bocznym uchwytem, jest jednak lekko drogawy. Ostatnio miałem też przyjemność obejrzeć kołowrotek polskiej firmy Ultra - budowa klasyczna z wysoką wizualnie jakością wykonania - cena niecałe 300zł - taniej, jednak też piechotą nie chodzi.
Chodził mi nawet po głowie pomysł wykonania samodzielnie (pisałem nawet o tym na Forum, niestety bez echa ), ale z braku dostępu do materiałów zostanie chyba zarzucony.
Bardzo proszę o Wasze rady, doswiadczenia i sugestie.
Z góry dzięki
Co prawda WM1 to chwilowo mnie nie interesuje ale kołowrotek potrzebny jest - to jasne. Te na rynku mogą przysporzyć człowieka o zawrót głowy- szczególnie z kwasówki...
Więc. ponieważ Polak potrafi - kupiłem kołowrotek wędkarski - taki na muche i po drobnych przeróbkach tj. dorobieniu raczki i uchwytu działa bez zarzutu i jeszcze terkocze pod woda i wiem kiedy mi linka ucieka z niego!
Całkowity koszt ok. 60 zł.
Jeżeli poręczujesz w stylu 'europejskim' to dobre są kołowrotki Alpinur albo robione
przez Michała Stajszczyka (konstrukcja podobna ale są większe).
Do poręczowania w stylu 'amerykańskim' może był zwykły kołowrotek albo lepiej
z uchwytem z boku (Halcyon Pathfinder, DiveRite jakiśtam).
Zrobienie kołowrotka to żaden problem. Sam zrobiłem kopię kołowrotka Alpinura, materiały do budowy są dostępne w castoramie - koszt 35-40 pln. Więc jest o co walczyć, taki sam oryginalny kołowrotek kosztuje 200 pln.
też się właśnie przymierzam do zrobienia kołowrotka na wzór Alpinura... tylko musze znaleźć kogoś kto mi ładnie powycina kółeczka w plexi
Rysiek - z czego robiłeś boki kołowrotka? (ja chcę zrobić z plexi)... może ktoś poleci inny materiał
bo sie zastanawiałem nad kupnem arkusza 1m2 5-6mm plexi w kilka osób i zrobieniu kilku kołowrotków (tylko mam problem z wycieciem kółek o średnicy 100mm) - ręcznie tego nie będę robił, a żaden szklarz nie chce się podjąć wycinania w plexi...
więc myślę dalej
Wiek: 51 Dołączył: 16 Lis 2004 Posty: 1015 Skąd: tu wziąć na jacht?
Wysłany: 15-07-2005, 20:26
wiesz co, popytaj takich miskow co robia reklamy. Ja kiedys zapytalem babki na wolumenie ktora sprzedaje takie wynalazki z plexi gdzie to zrobic na miare. Jest pod w-wa taki facet ktory zrobi co tylko zechcesz, takze wyciecie ilus tam kolek to nie problem. Zreszta, niedaleko mnie jest firma ktora tnie laserem, oprocz tego firma ktora produkuje uszczelki (ul. Lopuszanska) tez chyba ma maszyne do ciecia strumieniem wody. Technologii jest wiele. Mozna zrobic cos naprawde fajnego.
Tylko pytanie. Czy sie oplaca?
Wiek: 55 Dołączył: 18 Maj 2003 Posty: 95 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 16-07-2005, 07:05
Cytat:
Poliweglany maja to do siebie ze sa troche drogie. Powiem tak. Za plytke w ksztalcie kolka o grubosci 8mm i sredniczy 70mm zaplacilem 73zl
No to strasznie przepłaciłeś o jakieś 50 zł.
W każdym większym mieście jest firma (albo kilka) które handlują poliwęglanem, plexi, spienionym pcv itd. (google)
Swojego czasu robiłem kołowrotki na sprzedaż - takie jak Alpinura - tylko staranniej wykonane (tu akurat nie muszę być skromny) i mniejsze - na 130 -150 metrów linki.
Otóż plexi nie nadaje się na kołowrotek z kilku powodów:
- po pier....ciu w nią młotkiem rozsypuje się w drobiazgi
- przy próbie poskręcania kołowrotka-patrz wyżej
- przy upadku kołowrotka - patrz wyżej
- itd. patrz wyżej
Różnica przy wykonaniu kołowrotka z plexi i poliwęglanu wynosi max 20 zł na korzyść plexi. Chyba nie warto.
problem polega na tym że tylko niektóre firmy handlujące poliwęglanem chcą go sprzedać w ilości mniejszej niż pół płyty (płyta zdaje się ma wymiar 2 x 3 metry.)
Dobra załóżmy że poliwęglan już mamy:
Pozostaje nam do kupienia:
- gwintowany pręt z nierdzewki
- rurki aluminiowe
- pręt "gładki" na ośkę
- nakrętki, podkładki
- materiał na korbkę
- materiał na rękojeść
- duperelki
- etc.
Zakładam że jesteśmy w posiadaniu wierteł i narzynek o odpowiednim "fi"
Oczywiście koszty wykonania nam spadną jeżeli posiadamy wiertarkę stołową, ploter frezujący (no bo kółko odręcznie wyciąć jest trudno , a i "boczki" nie łatwo - poliwęglan nie obrabia się najlepiej przy uzyciu piły i pilnika), no i jeżeli chcemy się pobawić z bębenkiem kołowrotka niezbędna jest również tokarka.
Jeżeli nie mamy tych urządzeń za wycięcie tych elementów musimy zapłacić 20- 30 złotych (koszt materiału jakieś - poliwęglan jakieś 20 - 30 złotych)
Dobra !
Odwiedziliśmy firmę od poliwęglanu - zostawiliśmy 20 - 30 zł , odwiedziliśmy tokarza 10 zł(wizyta nie jest obowiązkowa jeżeli bębenek kołowrotka ma postać pręta średnicy 8 lub 6 mm.) Odwiedziliśmy chłopaków od plotera 30 zł - bo nie tyko muszą wyciąć, ale też narysować nasz kołowrotek w swoim kompie - który tym ploterem steruje.
Idziemy do "żeglarskiego" - kupujemy linkę. Taka co sie nadaje w detalu kosztuje 50 gr/mb (50 metrów - 50 zł). Chyba że używamy "sznurka murarskiego" ale nie każdy sie nadaje za to kosztuje 20 zł. za 50 mb.
Dobra jeszcze tylko "metalowy" gdzie nabywamy "nierdzewkę" za ok 30 zł pręty, nakrętki, rurki alu i takie tam - ok 30 zł.
Podsumujmy:
odwiedziliśmy 4 - 5 miejsc wydaliśmy 100 - 150 zł, a jeszcze trzeba w domu coś skręcić, nagwintować, przewiercić (najlepiej pod kątem prostym) - dla jednej sztuki się nie opłaca.
MTBiker [Usunięty]
Wysłany: 16-07-2005, 08:35
Marcin H. napisał/a:
Nie no fajnie a czy wymienione przez Ciebie style jakoś się różnią czy tylko użytym kołowrotkiem?
Zamówiłem już szpulę u Pana Stefana i tworzę kopię Pathfindera
Marcin
Francuski styl to poreczowanie z gumkami ... amerykanski tieoff czyli tylko jednorazowe okrecanie wystajacych elementow
kolowrotek w 1 przypadku ma zazwyczaj duzy "przeswit" zeby wciagac linke z gumkami przy deporeczowaniu
Halcyon jest super do kladzenia poreczowki ale przy zwijaniu 360m liny uklad raczki z boku ktory na poczatku wydaje sie byc idealnym jest troche uciazliwy ...
Konstrukcje stajszczykowa i alpinura wzorowane na kolowrotkach francuskich sa przy uzywaniu gumek niezastapione. Pytanie czy i kiedy uzywac gumek
Polecam przyjrzenie sie najnowszemu kolowrotkowi Loli SB-150 - beben rozwiazany jak w halcyonie ale uchwyt jest w osi bebna jak w wiekszosci kolowrotkow - testowalem podczas tegorocznych jaskin we francji http://www.lola-cz.com/cz-ver/reels.html
Luc
P.S
W zaleznosci od sytuacji plywam ze szpulkami i pathfinderem lub czasem czyms jak alpinur
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko