Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 26-08-2005, 18:28 Dziurka w suchaczu
Niestety, przeciera mi się suchy skafander w kroku. Niby nie bardzo, ale jest dziura, widoczna na fotce.
Zastanawiam się właśnie co z tym zrobić. Widzę 3 możliwości:
1) nic
2) przykleić coś na przetarcie z dziurą
3) zakleić dziurę Aquasurem
Dziura nie jest na wylot, przetarła się powłoka, ale to miejsce (krok) ma od spodu podklejoną drugą warstwę trilaminatu. Zresztą jest to jedna z przyczyn powstania przetarcia - sztywne podklejenie od spodu powoduje, że tarcie jest wzmożone
Na logikę przydałoby sie coś nakleić od zewnątrz, wtedy ciśnienie wody będzie łatę dociskać, a więc uszczelniać. Jak na razie ciśnienie raczej będzie wewnętrzną wklejkę rozszczelniać. Proszę o sensowne rady, może ktoś już tak miał i ma doświadczenie.
Ze swojej strony mogę napisać, że "mój" trilaminat jest do dupy, to znaczy materiał. Ładny, miękki, ale nie śliski. A więc jak trze, to się przeciera, jak dżinsy.
PS. Materiał jest identyczny jak w Hunterze... Może to mój krok jest taki niepasowny...
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 26-08-2005, 19:11 dziura
Tomek ja bym nakleil late z cordury pewnie bez problemu dostaniesz w Ocean albo w Equesie
Pozdro Scaner
W naszym podwójnym przypadku zastosowaliśmy pkt.3 oraz prewencję w formie dir-galot
Pokrycie z zewnątrz ma sens - sam wyjaśniłeś dlaczego (pod warunkiem zastosowania jednorodnej masy jakiegoś super kleju np. typu Aqua- coś tam - zewnętrzne łatki mają krótki żywot...)
Sprawdź dopasowanie pasa krocznego - za luźny robi różne psikusy, a czasem jakoś tak się luzuje...
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 26-08-2005, 22:26
DiW: Po jakim średnim czasie (liczba nurkowań) zdarzało się waszym suchaczom przetrzeć się tu i ówdzie? Mój ma jak na razie ok. 150 nurkowań i ślady przetarcia w kroku oraz mniej zaawansowane ślady na plecach w okolicy łopatek. Wszystkie przetarcia są w miejscach solidnie podklejonych od spodu, blisko krawędzi owych podklejeń. Osobiście sądzę, że poza podatnym na ścieranie materiałem przyczyną tych, a nie innych lokalizacji jest włąśnie sztywne podklejenie od spodu... Materiał po prostu nie pracuje na pewnym obszarze, bo jest usztywniony, więc przeciera się na krawędzi podklejenia.
Scaner: w komplecie ze skafandrem dostałem "repair kit" - zestaw łatek (okrągłych) i firmowy klej. Jednak mam podobne wątpliwości jak DiW - boje sie, że żywot zewnętrznych łatek będzie krótki. Bardziej mi już trafiają do przekonania "DIRowe galoty" jako prewencja. Najlepiej pewnie by było wkleić prewencyjną "podpaskę" z zewnątrz na całą okolicę kroku, podobnie jak to robi np. OceanPro na kolanach (taki niby-zamsz). Ale wtedy miałbym "krok z żelaza" - potrójny
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 26-08-2005, 22:55
TomM napisał/a:
Scaner: w komplecie ze skafandrem dostałem "repair kit" - zestaw łatek (okrągłych) i firmowy klej. Jednak mam podobne wątpliwości jak DiW - boje sie, że żywot zewnętrznych łatek będzie krótki. Bardziej mi już trafiają do przekonania "DIRowe galoty" jako prewencja. Najlepiej pewnie by było wkleić prewencyjną "podpaskę" z zewnątrz na całą okolicę kroku, podobnie jak to robi np. OceanPro na kolanach (taki niby-zamsz). Ale wtedy miałbym "krok z żelaza" - potrójny
No wlasnie mialem na mysli taka zaje... duza znaczy łatę coś jak w bryczesach. Lepszy krok z zelaza niz dupa w wodzie
Pozdro Scaner
cochise [Usunięty]
Wysłany: 27-08-2005, 00:05
Typhoon Tracer - ten sam problem. Po 5 latach ma już dwie łatki w kroku i jedną na rękawie. Wnajbliższym czasie dostanie trzy nowe w innych miejscach. Trylaminat na łatki z Equesa+Aquasure. I jest wszystko OK. Trzeba polubieć. Nurkowanie to nie rewia mody, chociaż Jean Paul Gaultier wystawia ostatnio wiele łaciatych kolekcji...
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 27-08-2005, 00:59
Tyle, że mój jeszcze nie ma roku... Jak by miał 5 lat, to przyjąłbym to za nieuchronne. Wydawało mi się, że najmniejszą trwałość mają manszety, potem buty, potem zamek a powłoka na końcu. A tu się okazuje, że powłoka leci pierwsza... Pedalskie skafanderki dla niedzielnych nurków. Jak się robi 20 rocznie, to wystarczy na długo. Ja robię 200 rocznie z tendencją wzrostową... Ciekaw jestem ile wytrzyma cordura Equesa. Tylko zewnętrzna warstwa jest z cordury. Ciekaw jestem czy i o ile okaże się trwalsza.
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 27-08-2005, 07:31
TomM napisał/a:
Ciekaw jestem ile wytrzyma cordura Equesa. Tylko zewnętrzna warstwa jest z cordury. Ciekaw jestem czy i o ile okaże się trwalsza.
Zrobilem przeglad stanu cordutecha ( eques) z tego co pamietam to ja kupilem suchego 2 miesiace pozniej niz Ty i mam mniejsza ilosc nurkowan ok 100 Od samego poczatku mam mocno wyluzowany stosunek do mojego suchacza tak wiec ma ciezki zywot ze mna. Skafander poza calkowicie zdewastowanym dociepleniem kryzy szyjnej z powodu zapiec typu velcro wyglada jak fabrycznie nowy nie zrobił na nim wrazenia nawet bliski kontakt z kolonia jezowcow i skala pumeksowa oczywiscie ten test zafundowalem mu przez przypadek przy wyjsciu z wody na brzeg podczas jugo fala posadzila mnie na dupsko i potem to sie zaczela jazda bez trzymanki po dnie
Pozdro Scaner
Jest taki klej DINITROL 451-daje b.mocną,elastyczną i wodoodporną spoinę.Przy zachowaniu odpowiednich procedur( odtłuszczenie,czyszczenie etc. ) łata-zewnętrzna,oczywiście-powinna trzymać
Cytat:
jazda bez trzymanki po dnie
I nikt tego nie sfilmował?! Jaka szkoda....(nic tak nie cieszy,jak cudze nieszczęście)
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-08-2005, 23:39
Są w handlu rurki szyte z neoprenu jako "zmiękczacze" szelek uprzęży.
Co myślicie o zastosowaniu takiej rury na pas kroczny?
Neopren jako miększy prędzej ulegnie...
I nie będzie wystającej / ostrej / sztywnej krawędzi taśmy trącej o materiał skafandra.
Na fotce TomM'a ślady wskazują na poważną "współpracę" kroku z pasem krocznym. Mylę się?
DiW: Po jakim średnim czasie (liczba nurkowań) zdarzało się waszym suchaczom przetrzeć się tu i ówdzie?
To zależy od suchacza: najsłabiej wypadały Scubapro i WaterProof - powyżej 100 nurkowań trzeba było być gotowym na różne nowości... Absolutna porażka to crash Northern Divers - 2 skafandry po 50 nurkowaniach miały dziury wszędzie... - może partia jakaś felerna...?
Najbardziej zaskoczył nas trilam z Equesa - trzeba było zaaplikować mu bliska 1000 nurkowań, żeby przetarła się zewnętrzna powłoka w okolicach podwójnego pasa krocznego jaki występuje w Zeagle 911. Po dalszych kilkuset materiał zmęczył się na tyle, że zaczął przeciekać w miejscach wyglądających na nietknięte (zainteresowanych odsyłamy do testu tych sucharków)
Cytat:
Po 5 latach ma już dwie łatki w kroku i jedną na rękawie
Nasza propozycja - proponujemy przy tego typu opisach podawać ilość nurkowań, oraz ilość nurkowań w ciągu (ile nurkowań przeprowadzonych było dzień za dniem).
"Mój jacket ma już 7 lat, a ciągle wygląda jak nowy..." - to jasna sprawa jeżeli większość z tych 7 lat przewisiał w szafie...
W wypadku skafandrów firmy zazwyczaj szacują ich żywotność na bazie nurkowań rekreacyjnych 20-40/rok. W tym czasie skafander wzbudza zaufanie i po trzech latach ciągle działa super... Podobnie jak reszta sprzętu eksploatowana z taką intensywnością...
Jeżeli sprzęt działą poprawnie przez 4-5 lat spokojnie godzimy się z jego wymianą na nowy - "no bo przecież mam go już prawie 5 lat..."
Tom - jak dobrze pamiętam rozmawialiśmy o Twoim sucharku na ostatnim safari? Nie lubimy robić nikomu przykrości - jeżeli ktoś wydaje parę tys. na nowy sprzęt "odruchowo" zakłada, że kupił ten najlepszy... (bo przecież sprzedawca mówił i nawet bóg/instruktor w nim pływa...). Oczywiście każdy z nas ma prawo wydawać swoje $ w dowolny sposób, niemniej miło się czyta, kiedy ktoś zaczyna profesjonalnie podchodzić do tematu...
Tom gratulujemy rosnącej "krzywej nurkowej" - oby pięła się ostro w górę ...
...i profesjonalnie wyrażonej opinii sprzętowej: "pedalskie skafanderki dla niedzielnych nurków"
Powodzenia w zakupach !
cochise [Usunięty]
Wysłany: 28-08-2005, 10:14
Dorota i Wojtek napisał/a:
Hej!
Cytat:
Po 5 latach ma już dwie łatki w kroku i jedną na rękawie
Nasza propozycja - proponujemy przy tego typu opisach podawać ilość nurkowań, oraz ilość nurkowań w ciągu (ile nurkowań przeprowadzonych było dzień za dniem).
"Mój jacket ma już 7 lat, a ciągle wygląda jak nowy..." - to jasna sprawa jeżeli większość z tych 7 lat przewisiał w szafie...
Uściślam: Typhoon Tracer - 5 lat i ok 100 nurków w sezonie. Kupiony był jako używka, minimum 3-letnia, bo na zamku ma jeszcze datę 1996r. Dodam, że jest to inny rodzaj trilaminatu niż ten powszechnie znany - mój jest bardziej gładki, miękki, śliski i cieńszy np od Equesa czy Bare. Bardziej przypomina trilam Aquaty, ale jest cieńszy i bardziej miękki.
Jedna dziurka na rękawie powstała wskutek klasycznego przebicia drutem. Dziurki w kroku - najprawdopodobniej od wytarcia pasem krocznym. Kolejne miejsca będą do reparacji na ramionach - wycieranie od szelek jacketu.
Rozmawiałem z p. Romanem w Equesie - koszt takich napraw szacuje na ok 150-300 PLN. Chyba warto, bo przyznać trzeba, że wszelkie naprawy robią tam szybko i wyjątkowo profesjonalnie.
Witam
Jak widzę z Waszych wypowiedzi z trilaminatami jest troszkę problemów, więc może jak tak dużo nurkujecie pomyśleć jednak o mniej wygodnym, ale za to nie zawodnym jak w moim przypadku gumiaku?. Używam Gatesa Pro-am 1050 od jakiś 8 lat i może nie wykonuje tak jak kolega Tom 200 i więcej nurkowań rocznie, ale warunki, w których był on używany były naprawdę niemal extremalne, bo był używany non stop, gdy tworzyliśmy jednostkę ratownictwa wodnego przy OSP a i funkcje, jakie spełnia nie zawsze były typowo nurkowe, ponieważ czasami używało się go np. na pontonach jako suchego wdzianka, aby moc sobie wyskoczyć do wody, kiedy się chciałoJ. Wiem zaraz napiszecie ze to nie wygodny i ze zimny i po części będziecie mieli racje, choć przy odpowiednim ocieplaczu to drugie tez nie do końca, ale nich ktoś mi powie czy mieliście kombinezon, który po 8 latach jedyne, co miał wymienione to manszety i zaklejona jedna maleńka dziurka pękniecie przy wzmocnieniu na ramionach ok. 3 mm??
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 16-09-2005, 20:44
Nie pamiętam, czy rozmawialiśmy o moim skafanderku na safari... Byłem w mokrym. Mój zakup był dość przypadkowy. Ja chciałem trilaminat. Nie miałem doświadczenia z suchymi skafandrami. Z gotowych (nie szytych na miarę) pasował na mnie tylko ten - $pro Anchorage w rozmiarze ML. A ja chciałem już, a nie za dwa miesiące.
W sumie polubiłem ten skafander, a ostatnio przyjaźń jest wzajemna (czytaj nauczyłem się pływać w suchym, co zajęło mi około 100 nurkowań). Znam jego mocne i słabe strony. Po prostu nietrwałość powłoki mnie zaskoczyła... Poza miejscami krytycznymi skafander wygląda jak nowy, nawet fabryczne napisy.
Zdaje się, że w domu prowadzimy właśnie test skafandrów na własnej dupie. Dla mniej zorientowanych: pływamy w trójkę, każdy ma inny suchy skafander, natomiast pozostały sprzęt bardziej zunifikowany, mniej więcej wg czarnej religii Jedi
Za jakiś rok będzie można wyrazić bardziej zdecydowane opinie. Jak na razie (odpukać...) bardzo dobrze wrażenie robi crush Seemann Sub (nomen omen Explorer ). Przy 100 nurkowaniach (od grudnia 2004) jest w stanie fabrycznym, tylko nadruk fabryczny na rękawie jest minimalnie starty od zdejmowania uprzęży na stojąco. Ojkolica pasa kroczowego idealna - ale ten skafander ma innę konstrukcje kroku, ma fabrycznie wstawke bryczesową bez szwów tak akurat na pas kroczowy
Zobaczymy jak będzie dalej, mnie się zdawało, że będzie bardzo podatny na zuzycie, a na razie się to nie potwierdza
Trzeci testowany skafander to trilaminat OceanPro (Tradition lekko skastomizowany). Kieszenie modo czarny zakon i takie tam Na razie ma za mało nurkowań, aby cokolwiek sensownego napisać.
Chciałbym poznać opinię posiadaczy skafandrów "kultowych": DUI i Gatesa/Huntera. Jak w tych wypadkach wygląda trwałość i takie tam...
Zaczynam się zastanawiać co kupić jak rozleci się mój. Na razie stosuję neoprenową osłonę na pas kroczowy i galoty Niestety nie DIR-galoty, bo nie mam pomysłu na skuteczne umocowanie kieszeni. Nie wierzę w ich przyklejenie.
Tak jak już pisałem posiadając Gatesa Pro-am 1050 jedyne, co musiałem wymienić w ciągu 8 lat użytkowania to manszety i zakleić małe pękniecie na granicy wzmocnień na ramionach a reszty powłoki skafandra i zrobiłem to najzwyklejszą łatką do dętek bodajże firmy Tip -Top
Jest to naprawdę „bojowy” skafander pływając w nim w śród ostrych przedmiotów a w służbie Straży pożarnej zdarzało się musiałem uważać owszem, ale na ręce i całą resztę sprzętu o kombinezonie nawet przez chwile nie myślałem jest po prostu nie do zdarcia gdybyś go ujrzał teraz to nie dałbyś mu więcej niż 2-3 lata.Fakt nie jest to bardzo wygodny skafander, ale da się szybko przyzwyczaić do jego lekkiego grubiaństwa no i nie ma, co ukrywać do niego musi być naprawdę dobry ocieplacz guma jak to guma ma kiepską izolacje termiczną, ale w sumie to jego jedyne wady reszta to same zalety coś jak z Cyklonem Posejdona prosty i niezawodny
Pozdr.
Wiek: 45 Dołączył: 22 Mar 2004 Posty: 374 Skąd: warszawa
Wysłany: 16-09-2005, 22:41
witam ja jestem posiadaczem CBX 450 HUNTERA ..... co do materiału nie mam żadnych zastrzeżeń skafander zrobił ponad 160 nurkowań i jest jak nowy na razie tylko manszety musze wymienić ale jeszcze wytrzymają ze 30 nurów hihhihi (hyba ) jakie wady odkryłem hmmmmm odpadły mi szelki to znaczy odkleiły się od skafandra ponoć nigdy takie coś się nie zdażyło ......... cdn..... jak coś się stanie hahahahah
ja kupiłem drugiego suchegi firmy jakiejś tam UK "Diamand" czy cóś wczesniej miałem "Ottera" takiego szorstkiego grubego moim zdaniem był nie do zajechania, ten natomiast jest jak cerata, tyle ,ze śliski kupiłem go i gośc zapomniał powiedzieć dziwne nie ,że jest klejony w kroku 2 łatkami i tam włąśnie przeciekał. Nio i co mi zostało jak zerwac stare łatki i walnąć długie paski, no i się trzyma, co do kieszeni to przykleiłem dwie po pokach na baczność i trzymają sie jak cholera-także polecam,
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 18-09-2005, 22:39
Co z tymi manszetami? Gogolek, piszesz, że musisz wymienić, ale wytrzymają 30 nurkowań. To co nimi jest? Odpadły szelki? Hm.... To solidnie musiały być wklejone, nie ma co...
Pytam, bo nie ukrywam, że ew. Hunter jest kandydatem na kolejny skafander. Wolałbym jednak, aby sie nie rozleciał tak szybko. Akurat w moim manszety nie wykazują żadnych wizualnych cech zużycia...
Z innych negatywów: W skafandrze OceanPro po około 30 nurkowaniach zaczynają sie przecierać... buty. Zresztą Gatesa... Dlatego moje zaufanie do tego producenta nie jest bardzo głębokie.
Zaczyna byc widać gdzie przylega krawędź płetwy. W związku z tym włączam zapobieganie i zrobiłem specjalne neoprenowe "kapcie" na buty. Na razie wykonały (te kapcie) kilka nurkowań, więc nic jeszcze nie można powiedzieć, ale się sprawdzają w sensie konstrukcyjnym - nie spadają, nie utrudniają itd.
No tak, ale Hunter CBX 450 to o ile dobrze pamiętam to trilaminat a szelki w nim to przyklejone okrągłe łatki z metalowymi mocowaniami? A w Pro-Am 1050 szelki hmm... są tylko wypustki, do których się je przypina a się nie urwą, bo są częścią kombinezonuJ
Poza tym mówisz, że się przecierają buty a jakie są neoprenowe? Bo w 1050 są gumowe i to naprawdę odporne i mimo że czasami trzeba było w nich trochę podreptać to nie widać na nich zbytnich śladów zużycia. W sumie w każdej firmie zdarzają się wpadki i to nawet w wysokich modelach,dla przykładu kolega ostatnio kupił S-TEC-a Scubapro a ja jestem szczęśliwym posiadaczem Lontry Cressiego i mimo że niby S-Tec w Scubapro to mokry z wyższej półki to po porównaniu stwierdziliśmy, że Lontra jest o niebo lepszy. Szkoda ze nie zgadaliśmy się wcześniej w sierpniu i wrześniu byłem dwa razy w Jaworznie mogliśmy się zgadać i obejrzałbyś sobie tego suchacza a jak rozmiar by pasił to i wypróbowałbyś goL
A teraz plany ponowne na Jaworzno to maj 2006 no chyba, że będziesz gdzieś w okolicach KostrzynaJ W każdym bądź razie powtórzę się, ale jeśli ktoś chce suchego nie do zdarcia to Gates/Hunter PRO-AM 1050
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 19-09-2005, 00:35
Eeee tam neoprenowe. Gumowe... Znaczy buty Gatesa, te, co się przecierają.
Gumiak dla mnie to chyba przesada, nie planuję prac podwodnych, nurkowania w skażonych wodach itd. Potrzebuję porządny i trwały trilaminat. Przynajmniej jeśli chodzi o powłokę. Resztę wymieni sie bez problemu, jeśli zajdzie potrzeba. Marketingowe ileś-tam lat gwarancji mnie nie bierze, na podstawie moich doświadczeń mogę sobie tą gwarancję wsadzić. Czego miałbym rządać od gwaranta? Wymiany skafandra na nowy? Przecież przetarcie jest uszkodzeniem mechanicznym...
Wielu moich kolegów ma Huntery, ale wszystkie są mniej nurkowane niż mój. Co bardziej doświadczeni po prostu opychają stary skafander póki na wygląd nie podpada (po roku, półtora) i kupują nowy. Zupełnie jak z samochodami tylko szybciej.
Może to jest metoda? Na opiniach ludzi pośredniczących w dystrybucji w ogóle nie można sie oprzeć, zawsze najlepszy jest ten, który oni właśnie rozprowadzają...
Może stąd świetne powodzenie Bare w ostatnich miesiącach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko