w innym watku
niektorzy napisaliby po prostu, ze 6 lipca im nie pasuje, a tu prosze, argumentacja taka, ze tylko fotki spakowanych walizek brakuje.
A ja sie nie zgadzam.
Po pierwsze o tym wyjezdzie marzylam od kilku lat.
Po drugie wydaje mi sie generalnie ciekawe gdzie forumowicze nurkuja - i na szczescie dziela sie tymi informacjami
A po trzecie - uwazam, ze jest sie czym chwalic i nie widze powodu, by tego nie robic
A po czwarte - solennie obiecuje, ze opisze potem swoje wrazenia
A po piate - trzymajcie kciuki zebym ten kurs zrobila - bo jak czytam podrecznik (ktory juz powinnam miec w malym palcu, a nie mam) to widze, ze latwo nie bedzie.
I po szoste (last but nit least) zazdrosc i zawisc jest mi obca, mam wiec nadzieje, ze tobie i Kasi K tez. Aczkolwiek normalny czlowiek by po prostu napisal "super Mania, gratuluje, czekam na opowiesci po powrocie (jak to bylo na przyklad na Forum DiW, jak napisalam o swoich planach)". A tutaj wyszlo jak zwykle - czyli po polsku....
Mania
Ostatnio zmieniony przez Mania 20-06-2006, 11:28, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 49 Dołączył: 23 Sie 2003 Posty: 338 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-06-2006, 09:54
Maniu, mam nadzieję że kurs się Tobie spodoba i że zaliczysz go śpiewająco. A i pamiętaj aby zapakować na plecy mniejsze butelki niż 2*12 łatwiej będzie się gramolić. (kto ma wiedzieć o co chodzi ten wie a kto nie wie niech żałuje)
Ze względu na prośby i telefony od forumowiczów załączam zdjęcie.
Ostatnio zmieniony przez Rafi 20-06-2006, 10:18, w całości zmieniany 2 razy
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 20-06-2006, 10:03
Cytat:
A ja sie nie zgadzam.
Po pierwsze o tym wyjezdzie marzylam od kilku lat. itd., itd.
Mania, nie brnij
[edit] Gwoli ścisłości - przez zdjęcia Rafiego moja wypowiedź nabrała bardziej dosłownego charakteru niż zakładałem ; de facto inspirowałem się komunikatem <~>zabieram swoje foremki i jadę do Ginnie Springs, FL</~>
Ostatnio zmieniony przez maczaty 20-06-2006, 11:29, w całości zmieniany 1 raz
A co - ja tam nie ukrywam swoich porazek, bo zawsze sie czegos z nich ucze.
Gdyby nie Sandii to bym sie nie wygrzebala z tej cholernej wody....
Ale na szczescie i na pocieszenie znam jeszcze pare innych osob, ktore wykonaly klasycznego (tak jak ja) zolwika....
ciezke to cholerstwo, ciezkie...
Rafi - niestety obawiam sie, ze tam maja jeszcze ciezke flaszki - tak przynajmniej donosila Kapusta....
Ale nic to trzeba twardym byc, a nie miekkim...
Mania
PS. A przynajmniej w przeciwienstwie do co poniektorych na tym forum staram sie jednak nurkowac, a nie tylko pisac....
Wiek: 49 Dołączył: 23 Sie 2003 Posty: 338 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-06-2006, 10:44
Fakt Sandii staną na wysokości zadania ( co widać na zdjęciu poniżej) i pomógł Koleżance w potrzebie (mnie nie było w okolicy ponieważ pojechał nurać w innym skupisku wodnym).
Maniu z tego co widziałem to udało się Tobie zanurzyć tylko raz podczas rzeczonego wyjazdu. Umieściłem te zdjęcia celem przestrzeżenia iż należy dobierać sprzęt na siły własne. Maniu gdyby sytuacja owa miała miejsce za syfonem w jaskini miała być nie lada kłopot, tam mogło by nie być partnera do pomocy. Należy brać takie ewentualności pod rozwagę.
Maniu wielkie dzięki za przeniesienie, własnie miałem to zaproponować, coby wątku spotkania nie zasmiecać
___
Z wyrazami głębokiego szacunu i wyraźnie zaznaczoną troską o Koleżanki i Kolegów
Rafi
Rafi
to jest temat na dluzsza dyskusje, ale wole osobiscie niz tutaj.
W kazdym razie to make the long story short
To byl moj pierwszy nurek po bardzo dlugiej przerwie spowodowanej polamana noga, ktora nie chciala sie zrastac i tkwila w gipsie 2 miesiace.
I - co zreszta wlasnie bylo dla mnie nauczka - pol roku przerwy w cwiczeniach fizycznych (wynikajacy nie z lenistwa tylko zalecen lekarzy) powoduje niestety spadek formy. Z czego nie do konca zdawalam sobie sprawe.
Ale - jak dobrze wiesz - to mialo miejsce poltora miesiaca temu. W miedzyczasie jednak cos niecos sie dzialo....
Nurkowanie to, wlasnie jako pierwsze po przerwie, odbywalo sie na plytkiej wodzie.
Zdjecia jednak nie oddaja wszystkiego. Po pierwsze - czego nie widac jednak sama weszlam do wody, wiec nie bylo calkiem tak, ze nie bylam w stanie udzwignac sprzetu.
Po drugie wychodzac z wody, po zdjeciu pletw, poslizgnelam sie na kamieniach, ktore byly przy wyjsciu. I wykonalam klasycznego zolwika.
A teraz jak lekcja w tego wyciagnieta?
Po peirwsze - trzeba cwiczyc. Forme fizyczna.
Po drugie - po dlugiej przerwie trzeba byc bardziej uwaznym.
Po trzecie - trzeba miec dobrego partnera.
Po czwarte - poki co nie nurkuje w jaskiniach. Bede sie tego dopiero uczyc. Z jakim skutkiem - sie okaze.
Warto pamietac, ze amerykanski system szkolenia jaskiniowego rozni sie od naszego. jest 3-stopniowy. Ja bede robic dwa pierwsze stopnie, czyli tylko do poziomu "intro to cave". Poziom ten nie upowaznia mnie do przechodzenia przez syfony. Albo mowiac inaczej - mozna nurkowac tylko wzdluz glownej poreczowki.
Wiek: 49 Dołączył: 23 Sie 2003 Posty: 338 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-06-2006, 11:45
Droga Maniu, mam nadzieję że nie odebrała tego co napisałem jako osobistego ataku na TwojĹĄ osobę. Chodziło mi tylko o dobór sprzętu do własnych możliwoÂci fizycznych. Twin 2*12l nie jednokrotnie jest zbyt ciężki nawet dla faceta. Co do nurkowania w jaskiniach to ekspertem nie jestem, zaledwie małym poczĹĄtkujĹĄcym żuczkiem, ale wydaje mi się że jeÂli w systemie o którym piszesz przy stopniach poczĹĄtkowych nie zakłada się nurkowania za syfonami to niestety niewiele znajdzie się miejsc (przynajmniej w europie) gdzie da się zanurać. Standardy wg których ja się moczę również zakładajĹĄ poruszanie się po poręczówce, a jeÂli jej nie ma to jej umieszczenie
Rafi...
Skadze, nie odebralam tego jako ataku.
Przeciez sie bardzo lubimy, wiec w ogole o co chodzi....
(przyznaj przynajmniej ,ze bylam tez dobrym DJem :P:P)
Twin i caly sprzecior jest ciezki. Nie da sie temu zparzeczyc. Ale poniewaz wiem, ze potrafie sobie dac z nim rade, wiec tamto wydarzenie bylo tylko nauczka utraty formy przez pol roku.
Jaskinie pozwalaja na takie wlasnie nurkowania. A na razie wybieram sie tam. Robie tez tylko dwa pierwsze kursy, bo nie wiem jeszcze czy w ogole bedzie mi sie to podobac. A nie zwariowalam jeszcze na stare lata, by wlazic do jaskini nie umiejac nawet minimum. Jak mi sie bedzie podobac - bede sie szkolila dalej. Jak nie - to nie, ale na pewno czegos nowgo sie naucze.
Twin i caly sprzecior jest ciezki. Nie da sie temu zparzeczyc. Ale poniewaz wiem, ze potrafie sobie dac z nim rade, wiec tamto wydarzenie bylo tylko nauczka utraty formy przez pol roku.
Spox Mania. Tam gdzie jedziesz to do wody wchodzi sie wprost z samochodu. A jesli trzeba sie przejsc ze sprzetem to dystans nie przekracza 10 m (w innym wypadku amerykanin podjechalby autem) i odbywa sie po przeciwslizgowym "dywanie".
Trzymam za Ciebie kciuki i czekam na relacje (z fotkami)
I po szoste (last but nit least) zazdrosc i zawisc jest mi obca, mam wiec nadzieje, ze tobie i Kasi K tez.
Mania
ja Tobie to chyba jednak przyłożę....obiecuje
rozbawiło mnie to co napisał grzyb i tyle
dobrze wiesz, ze bardzo sie ciesze, ze tam jedziesz i nie raz o tym gadałysmy i w ogole
a to, ze mi potem wszystko dokładnie opowiesz i pokazesz zdjecią uwazam za pewnik
wiec no! łeb do góry, flachy na plecy i....ksiazka pod poduszke (ktos mi tłumaczył, ze przez sen do głowy wchodzi )
buziak
K.
p.s.a co do zazdrosci o jaskinie to nieeeeeeeeee łeeeeee....gdybyś leciała "grom-a" zobaczyć, to fakt.....oczy bym Ci z zazdrości wydrapała
hyhy
a tak w ogole to teeennn noooo sie chwalić trzeba? no dobra...to ja lece w styczniu do californii nurać....catalina island..mhrrrr sie juz doczekać nie mogę
dobrze wiesz, ze bardzo sie ciesze, ze tam jedziesz i nie raz o tym gadałysmy i w ogole
wiem, wiem....
KasiaK napisał/a:
wiec no! łeb do góry, flachy na plecy i....ksiazka pod poduszke (ktos mi tłumaczył, ze przez sen do głowy wchodzi )
Mowisz? Moze warto sprobowac.....
KasiaK napisał/a:
a tak w ogole to teeennn noooo sie chwalić trzeba? no dobra...to ja lece w styczniu do californii nurać....catalina island..mhrrrr sie juz doczekać nie mogę
Tez bede czekala niecierpliwie na zdjecia i opowiesci..... A co do reszty - wiesz jakiej trzymam kciuki
Mania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko