Zastanawiamy się nad zrobieniem czegoś na kształt "symulatora do wycinania się z sieci" .
Chodzi o ramę zatopioną na kilku metrach (wilekość np. 2x2metry), w której na czas ćwiczeń rozwieszalibyśmy sieć rybacką. Całość miałaby dać możliwość przećwiczenia wycinania się z sieci w "realnych" warunkach pod pełną kontrolą prowadzących zajęcia.
Co myślicie o takim pomyśle? Może ktoś z Was ma jakieś doświadczenia w tym temacie? Czy Waszym zdaniem warto to robić, czy lepiej pozostać przy nauce wycinania "na sucho" ?
Wiek: 46 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 360 Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-05-2003, 10:22
Jasne po to robi sie kurs wrakowy aby sie tego nauczyc pomysł swietny
Artur [Usunięty]
Wysłany: 17-05-2003, 15:12
Rozumiem że miała by to być rama równomiernie opuszczana i podnoszona ( w sytuacji krytycznej) -czyli mechanizm, który jak wiadomo im bardziej skomplikowany tym bardziej zawodny? ale co w sytuacji gdy próbujący się "wyciąć" nagle nie daje rady a mechanizm nagle się zacina , to rozumiem że do wody wskakuje 10-ciu nurasów z nożami? - ryzykowne, jeszce mu odetną nie to co trzeba. Ja jednak nie zaryzykuję... pozdrawiam Artur
Wiek: 46 Dołączył: 13 Mar 2002 Posty: 373 Skąd: Zabrze/Warszawa
Wysłany: 17-05-2003, 15:38
Chyba jednak nie chodziło o podnoszona ramę...raczej o zamontowanie jej powiedzmy na 3-4 metrach.
W razie paniki i niemożliwości samowyplątania (wycięcia) nie ma ryzyka przekroczenia czasu bezdekompresyjnego (no bo niby jak
Przy odpowiednim podejściu instruktora do ćwiczenia nie jest chyba ono niebezpieczne.
a jak sobie biedaczek sam nie poradzi to zawsze jest ktoś kto go wytnie i będzie o kolejne doświadczenie więcej.
Jeśli jestem w błędzie i moje kombinowanie pogalopował gdzieś za daleko to proszę o poprawki
Zamierzenie jest następujące:
Rama np. 2x2metry (podobna do ramy drzwi - wielkość to kwestia drugorzędna) na stałe osadzona na dnie w pozycji pionowej. Głębokość max 6metrów (płycej występuje dosyć silne falowanie - co mogłoby skomplikować ćwiczenie). Na czas ćwiczenia w "oknie", które tworzy rama rozwieszamy sieć np. nylonową (trudno powiedzieć jakie są tu dostępne...). Sieć pozostaje na tyle luźna, że może dobrze zasymulować realne zaplątanie się.
Całe ćwiczenie jest wykonywane najpierw w analogicznej ramie na sucho, na lądzie.
W trakcie wykonywania ćwiczenia pod wodą, dwóch instruktorów (instruktor i asystent) ustawionych jest bezpośrednio przy ramie - każdy po jednej stronie. W pogotowiu każdy ma urządzenie tnące oraz octo. Ćwiczący świadomie napływa na sieć i... Dalsza część to już kwestia inwencji: oplecenie siecią od tyłu, od przodu, działanie w zespole (pomoc partnera przy wycinaniu) - pomysły pojawią się w trakcie użytkowania (jeżeli oczywiście do niego dojdzie).
Wydaje nam się, że świadomość tego, że nad bezpieczeństwiem czuwa dwóch asekurujących - pozwoli na pełniejsze wykorzystanie potencjału ćwiczącego. Mamy nadzieję, że skupi się w większym stopniu na zastosowaniu właściwej techniki wycinania i skutecznie ją przeprowadzi. Ćwiczenie, może doskonale pokazać jak skonfigurować i jaki optymalnie zastosować sprzęt potrzebny do przeprowadzenia całej akcji.
Całość można nagrać i analizować 10 min. później w klasie...
Bardzo nam zależy na Waszych opiniach - od nich w głównej mierze będzie zależała realizacja tego pomysłu.
Przedstawcie nam wszystkie minusy, jakie możecie "wymyślić" - jeżeli okaże się, że całość jest zbyt niebezpieczna - pomyślimy nad udoskonaloną wersją lądową.
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 17-05-2003, 19:54, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 04 Sty 2002 Posty: 1745 Skąd: N 53°46' E 20°29'
Wysłany: 17-05-2003, 17:25
Jeżeli chcecie siatkę zawiesić na ramie to nie jest to najlepszy pomysł. Nie ma ona takich właściwości jak normalnie postawiona siatka.
Żeby zrobić takie ćwiczenia najlepiej się zaopatrzyć w typową siatkę z oczkiem ok. 5 cm o wys. 3 m. z korliną lub pływakami i ołowianką na dole. Długość siatki powinna mieć minimum 5 m.
Postawcie ją normalnie jak to robią rybacy i wówczas macie 100% symulacji wplątania. Oczywiście nadzorować powinno to min. 2 osoby.
Najlepiej odkupić od rybaków mocno zużyte sieci stylonowe. Są one często w takim stanie, że można je rwać co zapewni w awaryjnych sytuacjach max bezpieczeństwa.
Nie polecam te nauki siatek żyłkowych.
Jak zachowuje się taka sieć w wypadku silnego falowania i przy pływach sięgających 1 metra? Trzeba by ją jakoś dodatkowo stabilizować?
Czy luźno zawieszona w większej ramie dałaby podobny efekt?
Całość powinna być łatwo rozstawialna i łatwa do demontażu - nie mamy zbyt dużego doświadczenia w rybołóstwie...
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 17-05-2003, 19:52, w całości zmieniany 1 raz
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 17-05-2003, 19:00
po mojemu to za falowanie powinniscie kasowac ekstra a nie starac sie uniknac. W koncu takie sa prawdziwe warunki - im bedzie trudniej na cwiczeniu, tym bedzie latwiej w zyciu.
Krzysiek_J [Usunięty]
Wysłany: 17-05-2003, 19:46
Sieć powinna być przymocowana tylko do górnej części ramy. Z boków i od dołu powinna swobodnie zwisać. Wtedy można się lepiej zaplątać
Co do falowania to wydaje mi się że czym będzie trudniej, tym lepiej dla kursanta.
Pomysł świetny. Wycinanie się w wodzie to nie to samo co na lądzie.
Bardzo nam zależy na Waszych opiniach - od nich w głównej mierze będzie zależała realizacja tego pomysłu.
Bardzo dobry pomysł. Sam nie miałem nigdy do czynienia z sieciami i bardzo chętnie bym spróbował w "bezpiecznych" warunkach.
Bart [Usunięty]
Wysłany: 18-05-2003, 18:32
Pomysł jest rewelacyjny. Nie miałem "przyjemności" wyplącywania się z sieci, ale chętnie zobaczyłbym jak ktoś to robi wawarunkach kontrolowanych.
Kilka razy widziałem sieć rybacką , która wygląda w wodzie jak postawione ogrodzenie, tzn. stoi w wodzie. U góry ma pływaki z korka, zaś u dołu obciążona jest z reguły balasem ołowianym. Powoduje to, iż nie kładzie się.
Propozycja:
Ćwiczenie odbywa się na akwenie o głębokości 5-6 m. Używamy odcinka siatki o szerokości 3-4 m i wysokości ok. 2 m. W zależności od tego, jak bardzo obciązymy siatkę będzie ona stała na dnie lub będzie falowała po powierzchni. Ćwiczący wpływa na siatkę i szamocząc się może się dosłownie nią owinąć (przy ramie nie będzie to możliwe). Jeśli konieczna będzie pomoc instruktora będzie możliwość wyciągnięcia delikwenta razem z siatką na powierzchnię. W przypadku ramy (chyba) trzeba go wycinać przed wynurzeniem.
Taki rozwiązanie umożliwiałoby wybranie sobie wariantu:z falowaniem, czy bez.
Mam nadzieję, że nie zamieszałem zbytnio.
Gdyby udało się wam zrealizować pomysł z wyplątywaniem z siatki, liczę, że nagracie krótki filmik z ćwiczeń. Byłby bardzo pouczający.
Wiek: 53 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 149 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-05-2003, 00:37
DiW,
Na świerzo przemyślenia po przedwczorajszym wplątywaniu się i wycinaniu.
Ćwiczyliśmy na ok 2m wodzie (Bałtyk). Sieć około 6-7 m. szerokości i ok 3 m. długości. Dwie osoby trzymają końce i asekurują trzecią, która ma się wplątać i wyplątać.
Jako pierwsze przećwiczyliśmy baleronik, czyli uzmysłowienie sobie co sieć może zrobić z nurkiem. Nie wiem czemu mnie wybrano na obiekt ćwiczeń, ale jak padło już, to postarałem się jak najlepiej. Wpłynięcie w sieć, śruba, a potem wyjście na powierzchnię nogami do góry (suchy).
Auć. To naprawdę było okropne. Moje wrażenia:
- nie byłem w stanie ruszać nogami i jedną ręką
- sieć zaczęła mi zrywać z twarzy maskę i była ciągle zalewana
- nie byłem w stanie ruszyć głową, bo automat się zaczepił w sieci i każdy ruch mi go wyrywał
- automat zaczął poza powietrzem podawać trochę wody
- byłem na skraju paniki (oddech przyśpieszył tak ze cztery do pięciu razy) pomimo, że sytuacja była kontrolowana i gdy tylko dałem sygnał, że mam dość, to zostałem wycięty po uprzednim nadmuchaniu i umieszczeniu bezpiecznie na powierzchni - wycinanie trwało ok. 5 minut i jedna z wycinających osób samam się trochę zaplątała- gdyby to była rama i gdyby mi wyrwało ustnik, wole nie myśleć o następstwach, bo nie było nawet jak mi podać octo.
- na szczęście nie zacząłem się miotać tylko spokojnie sobie leżałem pomimo, że całe ciało dawało wszelkimi sposobami informacje by stamtąd jak najszybciej spadać
- no i już nie wspomnę, że gdyby nie pomoc to bym za ..... sie nie wyplątał.
Po moim pokazie jakoś już nikt nie chciał się wplątać całkowicie, więc ćwiczyliśmy z mniejszą siecią tylko proste wpłynięcie, próba wycofania się i wycięcia z trzymających kawałków sieci. Wszystkie z powodzeniem.
W mojej opini sieć na stałe przyczepiona pod wodą jest dużym ryzykiem, gdyż w przypadku paniki kursanta grozi wyrwaniem ustnika i utonięciem, nawet przy sprawnej akcji nurków asekurujących. Natomiast trzymanie przez nurków asekurujących sieci w ręku daje możliwość ewakuowania delikwenta na powierzchnię w przypadku utraty ustnika. No i nie zapomnijmy go walnać w splot słoneczny - bo jakoś dziwnie jestem przekonany, że jest duża szansa iż człowiek zaplątany w sieci pod wodą, któremu zostanie wyrwany ustnik, jakoś nie będzie skory do miarowego wypuszczania powietrza.
Stopień: PADI Master Scuba Di
Wiek: 59 Dołączył: 05 Kwi 2003 Posty: 100 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-05-2003, 22:24
Czytałem z zapartym tchem! Niemal jak bym tam był obok! A jednak może takie ćwiczenie być niebezpieczne! Dziękuję za rady, bo kto wie czy nie bede pierwszym "królikiem doświadczalym" u Doroty i Wojtka
Na poczatku, jak zaczalem czytac ten temat, wszystko bylo proste i ok. Dobry pomysl, potrzebna umiejetnosc, opanowanie paniki, nowe doswiadczenie itd.
Po kilku konstruktywnych opiniach zaczalem myslec ponownie (zdarza mi sie).
DiW maja pomysl i propozycje. Jednak jak sie okazuje po przemysleniach i praktyce w takich zabawach to nie jest tak hop hop.
Temat jest dobry i powazny. W pewnym momencie przygody z nurkowaniem nie mozna nie umiec tego wykonac.
Dla mnie, ktory nie ma zbyt duzego stazu, metoda DiW wydaje sie latwiejsza - trudniej sie powaznie zaplatac - latwiej wyswobodzic. Pomysl ze "swobodna" siecia jest mocno stresujacy - jezeli dwoch opiekunow trzyma siec to jak moga pomoc?
Wiek: 52 Dołączył: 28 Gru 2002 Posty: 108 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-05-2003, 01:38
Aston napisał/a:
Dla mnie, ktory nie ma zbyt duzego stazu, metoda DiW wydaje sie latwiejsza - trudniej sie powaznie zaplatac - latwiej wyswobodzic. Pomysl ze "swobodna" siecia jest mocno stresujacy - jezeli dwoch opiekunow trzyma siec to jak moga pomoc?
Ważne jest żeby ten kto się pcha w siatkę miał dość mocną psyche i to wszystko. Nawet jak sie skokonujesz na 5 metrach to możesz tam leżeć przez kilka godzin i jeszcze bedziesz miał czy oddychać. A potem zawsze cie mogą wywlec wciągarką na plażę gdzie malutkie arabusiki nożykami z muszelek cie wykaraskaja... spoko spoko Astonku
Wiek: 49 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 635 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-05-2003, 08:16
no i trzeba Aston pamietac, ze jak cos podobnego stanie sie rzeczywistoscia, to nie bedzie juz mozliwosci rozwazania co by bylo, gdyby...bedziesz musial wykazac sie silna psychika i dzialac b. sprawnie.
nie mam (na szczescie) zbyt wielu doswiadczen w wycinaniem sie, zaplatalem sie jak na razie 2 razy (raz zylka i raz octopusem na wraczku :lol: (kiedys tu juz tu gdzies opisywalem)) lecz musze przyznac ze i jeden i drugi przypadek dobrze zapamietalem. czlowiek, ktorego trzyma jakas nieznana sila strasznie dziwnie sie czuje.
ja osobiscie jestem zwolennikiem testowania tego typu sytuacji w jak najbardziej rzeczywistych warunkach. jak poplatanie to dosc mocne, lecz wczesniej bardzo pozadna odprawa, mocna podpora psychologiczna, wczesniejsze przecwiczenie sprawnego wyciagania noza/sekatora w roznych pozycjach i koniecznie 2 instruktorow caly czas tuz obok w razie co.
no i glebokosci, plyciutka, lecz moze nie tak by fala rzucala na wszystkie strony...
pomysl DiW uwazan za naprawde b. dobry i tylko czekam az ktorys z klubow pokusi sie o "plagiat" :lol:
bede wtedy jednym z pierwszych chetnych na testy
pozdrawiam
Kuba
Wiek: 52 Dołączył: 28 Gru 2002 Posty: 108 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-05-2003, 08:33
Kuba napisał/a:
pomysl DiW uwazan za naprawde b. dobry i tylko czekam az ktorys z klubow pokusi sie o "plagiat"
Ciężko mówić o "pomyśle" i "plagiacie". W szkoleniach wrakowych CMAS właśnie bardzo podobnie to wygląda. Bardzo fajne (niestety nie byłem) warsztaty również pozaszkoleniowe tego typu robione były w zeszłym roku na Mazurach.
No chyba że chodzi o baze w Egipcie. Tam raczej będą jedyni na razie. I dobrze.
Przynajmniej widać że im sie chce cos wiecej przekazac kursantom a nie tylko Pay Another Dollar Immediately...
Wiek: 53 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 149 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-05-2003, 11:00
Aston napisał/a:
Pomysl ze "swobodna" siecia jest mocno stresujacy - jezeli dwoch opiekunow trzyma siec to jak moga pomoc?
Ponieważ ją trzymają, to mogą w każdej chwili wyciągnąć zaplątanego na powierzchnie i odcholować w razie bardzo dużej awarii na płytką wodę, tak by głowa delikwenta gdy się go postawi na płetwach była nad powierzchnią wody. Wtedy można wycinać i wycinać i....
Dodatkowo ponieważ trzymają sieci w rękach, to moga je zacząc zbierać, zmniejszając powierzchnię w która delikwent jest się wstanie zamotać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko