Piwo było oszukane!
Wracalismy właśnie z Barbarett, radośni po rozmowach o tym, co by było jakby nabić flaszki dymem z marihuany i nurkować w wannie (rozważania czysto teoretyczne), kiedy to rzuciła się za nami w pościg policja. Kogucik, my na chodnik, oni za nami.
Oni: Dobrywieczór, papierki poproszę
Ja: proszę
Oni: Spożywał Pan?
Ja (kłamiąc, bo jak powiem, że spożywałem to na pewno będę dmuchał): Nie.
Oni: Ale sprawdzimy.
Ja (wysiadam): Dobrze.
Dmucham. Z duszą na ramieniu...
Wynik spotkania: 0,00
Zgrzytam zębami, ale do Divera już nie wrócę, bo daleko. Oszukany browar normalnie.
Pan się też zdziwił i podsumował, że chyba im się aparat rozregulował i może dmuchnie za mnie. Końcówka była na luzaka.
Sytuacja awaryjna została opanowana. Zakręciłem zawór z lewego płuca, gdzie przechowywałem zawartość posiedzenia w pubie i oddychałem z prawego - czystego. Na szczęście policjanci nie znali nurkowych patentów.
Spotkanie niezłe - choć ciasno diabelnie. Na dworzu zimno, w środku zrobiło się gorąco... Ale co tam!
Do następnego razu!
Pozdrówko,
Nishigoi & Barbarett
Ha ! no to pięknie mnie reklamujesz ! takiego "pomówienia" to mi jescze nikt nie zarzucił ! żeby piwu podawanemu w moim pubie cos brakowało ! wręcz przeciwnie, jest ono specjalnie warzone pod kontem kontroli policyjnych i na okoliczność właśnie powrotów do domu
co do ciasnoty to fakt, ubolewam nad tym faktem ale w kupie cieplej hehe
Wiek: 52 Dołączyła: 25 Mar 2003 Posty: 218 Skąd: WAW
Wysłany: 03-09-2003, 09:50
Witajcie !
Imprezka jak zwykle byla przednia chociaz faktycznie pub powinien na czas naszych spotkan przynajmniej byc z gumy ale co tam ! W kupie milej i cieplej gdy na dworze hula wiatr.
Super ze tyle nowych i starych twarzy sie pojawilo a zdjecia mowia same za siebie. Pedro, moje ulubione to Twoje z dziewczynami i najnowszym modelem jacketu made by Mania - minka urocza....
PS. NAJLEPSZE ZYCZENIA DLA WSZYSTKICH DZISIEJSZYCH JUBILATOW, KTORZY NIE MOGLI WCZORAJ BYC, NIE DOTARLI, NIE ZJAWILI SIE - NIECH ZALUJA
Wiek: 49 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 635 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-09-2003, 10:28
tradycyjnie napisze kilka slow o tym, co stracili Ci, ktorzy wczoraj nie zjawili sie na naszym spotkanku (oraz tym, co nic nie pamietaja, o tym co robili...)
w skrocie, jak juz zauwazono wczesniej bylo tloczno. w pewnym "szczytowym" momencie udalo mi sie policzyc ilosc osob...okazalo sie, ze przez caly wieczor, w pubie zjawilo sie ponad 60 osob. takiego wspolczynnika nurka na metr kwadratowy, to ja jeszcze nie widzialem...
frekewncie nurasow dopisala, ale trzeba koniecznie zauwazyc powazna role Foczki w calym tym wesolym zamieszaniu - otoz Foczka przyprowadzila ze soba jej caly(?) klub nurkowy...dobrze ponad 20 osob to czlonkowie "Kormorana", ktorzy w niedlugim czasie coraz czesciej zaczna odwiedzac nasze forum...Brawo Foczka, Witamy "Kormorana"
a co sie dzialo poza tym? Kormoran zaprsil wszystkich do wlasnej bazy w Kulce, kto wie, moze sie tam niedlugo zjawimy, wszyscy gromko odspiewalismy "100 lat" naszej Kaarol (i podziwialismy jej nowy jacket) , wysluchalismy relacji z "wyprawy do dziurki" (oczywiscie w kolorze bleu), prowadzonej w ramach kursu technicznego...waznym punktem bylo podziwianie wspanialego trofeum wywalczonego przez 2 zielnych przedstawicieli forum na przataniu j. Bialego ( ) ).
jak zwykle poumawialismy sie na sporo fajnych wspolnych nurkow...
tak bylo na poczatku...a ze spotkanie trwalo dlugo to pozniej zaczela sie czesc "artystyczna"...powiem w skrocie...
Victoria szalala na parkiecie...Foczka po dlugich namowach zrobila obiecany masaz uszka...Kasia postanowila stworzyc silne grupe plywacko-nurkowo-bezdechowa...w pewnym momencie wszyscy aczelismy sobie "w koleczku" masowac plecki....Pedro sie peszyl i nie chcial tanczyc na stole...a ja caly wieczor pilem soczki...
Kuba
ps. Viki tak nas po wszystkim przetrzymala ze do domku dotarlem o 2 rano...a teraz padam nad klawiatura....wiem, "mieczak ze mnie"
kaarol [Usunięty]
Wysłany: 03-09-2003, 12:06
raz jeszcze chcialam podziekowac za piekne 100 lat odspiewane 2 razy (warto bylo dla tej chwili postarzec sie o rok:-))) ), i prezenciki: torcik, skrzydlo, plyte, flaszke - wszystko koszerne i w jedynie slusznej konfiguracji a wisnioweczka .... mniam, mniam:-)
Wiek: 46 Dołączyła: 28 Cze 2003 Posty: 83 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-09-2003, 16:14
Moi Kochani,
Na wstepie bardzo Wam dziekuje za zaproszenie.
Bylam pod wrazeniem klimatu grupy i pub'u.
Bawilam sie swietnie i az zal, ze to juz za nami.
Mam nadzieje, ze Wam bylo rownie milo nas poznac jak nam Was.
Jestescie swietni. Mozna sie w Waszym towarzystwie poczuc jak w domu .
Obiecuje, ze zrewanzujemy sie wystosowaniem odpowiedniego zaproszenia do naszej Kuleczki (juz nad tym pracujemy).
A na koniec chcialam specjalnie podziekowac Kubusiowi za "opieke" od samego poczatku, Marcinowi za mily poczatek, Viki za uscisk mowiacy sam za siebie, Pedro i Asi za dlugie rozmowy oraz calej mojej bazie, ktora stawila sie w tak szerokim (choc niestety niekompletnym) gronie.
Wiek: 48 Dołączył: 30 Sie 2003 Posty: 13 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-09-2003, 16:46
Witam Grupowiczów.
Bardzo dziękuje za zaproszenie na spotkanie.
Miło było Was poznać i mam nadzieje, że zobaczymy się pod wodą.
Planujemy zorganizowanie spotkania w naszej bazie.
Jak tylko ustalimy termin podamy info na forum.
Wiek: 55 Dołączył: 27 Kwi 2003 Posty: 83 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-09-2003, 17:48
No cóż, dopiero w tak miłym towarzystwie widać jaki ten świat mały, nie tylko praca ale i przyjemności jednoczą ludzi (pozdro Toudi), atmosfera wspaniała, Nishigoi bro nie mogło być oszukane , gdyż nawet nie pijący pogubili garderobę. Mamy nadzieję (On i Ona), że powracamy do harmonogramu spotkań co dwa tygodnie .
Najserdeczniejsze życzenia dla jubilatów i wiele życzą On i Ona.
Pozdrawiamy
Jak zwykle było naprawdę super. Niestety konieczność wstawania dziś o 4:30 rano uniemożliwiła mi (ale po raz pierwszy) pozostanie do końca. I jak zawsze w takich przypadkach - najlepsze mnie ominęło. Jak ten Kuba to robi, że mu ulegają wszystkie kobiety? (Ale musisz Kuba przyznać, że - dbając o Ciebie - dzielnie przypominałam Foczce jej obietnicę).
Piwo - moim zdaniem było OK, jego efekty trochę czułam dziś rano.
Nasz KOwiec na początku wydawał się trochę zagubiony - chyba z powodu tłumów - potem jednak dzielnie sprawował swoją funkcję. Ale - jak się okazało - póżniej znów się zagubił, a raczej jego bluza
Jeszcze raz najlepsze życzenia dla jubilatów - obecnych, nieobecnych i tych co poza granicami kraju....
Wszystko wskazuje na to, że wakacje się skończyły (przynajmniej tutaj w Krynicy - niestety górskiej, nie morskiej - pogoda raczej mało letnia), więc wracamy do co 2-tygodniowego cyklu.
Tylko jak moja wątroba to wytrzyma?
Mania
Ja tam na piwko nie narzekam. Dzięki podwózce duetu Viki-Kuba (i miłemu towarzystwu naszego pseudoamerykańskiego łącznika San- Diego i rozbawionej krakowianeczki) udało mi się dotrzeć na moją piękną ulicę i tanecznym krokiem udać do domu.
Trzeba przyznać, że działanie narkotyczne piwa zaczyna się naprawdę na małych głębokościach... może nie jest to "efekt martini" tylko "efekt Rekini"?
A nawiązując do zaprzyjaźnionego klubu nurkowego, to przypomniało mi się, że (nie wiem dlaczego), ale jeszcze w latach pacholęcych mawiało się "nawaliłem się jak kormoran...". A swoją drogą ciekawe jak wpadli na taka nazwę ...
Tak czy owak było niewątpliwie UPOJNIE!
Pozdrowionka,
Wiek: 52 Dołączyła: 25 Mar 2003 Posty: 218 Skąd: WAW
Wysłany: 04-09-2003, 12:00
No piwko bylo git choc moj organizm jakis zahartowany wyjatkowo i wplywu zanadto nie poczulam (albo mi sie wydawalo... i to byloby straszne, ze nie czuje narkotycznego dzialania alko-)
Wiek: 50 Dołączyła: 04 Cze 2003 Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-09-2003, 12:11
Cos musialo byc w powietrzu...
Ja nie pilam piwka, tylko inne trunki i tez zbytnio nie czulam ich dzialania...
To samo z Kuba... pil i pil i trzezwy wyszedl
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-09-2003, 12:58 Miesznina deko
Viktorio - piliśmy to samo tzn TMX z dodatkiem lodu - mnie walneła narkoza na głebokości piątego drina - Twoja odporność mnie zadziwia .
Ból głowy , bladość na twarzy , wódowstręt i światłowstręt cały wczorajszy dzień mnie prześladował - ale do rekompresji ( czytaj klina ) nie dopuściłem - dzielny jestem co
Wiek: 50 Dołączyła: 04 Cze 2003 Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-09-2003, 13:14 Re: Miesznina deko
Kriss napisał/a:
Viktorio - piliśmy to samo tzn TMX z dodatkiem lodu - mnie walneła narkoza na głebokości piątego drina - Twoja odporność mnie zadziwia .
Moze to z tego powodu, ze przeszlam na podwojne z red bullem - ale nie dodal mi skrzydel
Kriss napisał/a:
Ból głowy , bladość na twarzy , wódowstręt i światłowstręt cały wczorajszy dzień mnie prześladował - ale do rekompresji ( czytaj klina ) nie dopuściłem - dzielny jestem co
Bardzo jestes dzielny Ja nigdy nie mam takowych objawow dnia nastepnego... Wiem, wiem... to pierwszy krok
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko