Tak sobie czytam dział dla początkujących ( czyli takich jak ja) i sobie myśle że:
-powszechne jest parcie na obładowanie się sprzętem zaraz po OWD/P1 co daje pozorne poczucie bezpieczeństwa.
-zapomina się często o nurkowaniu partnerkim , partner i jego sprzęt jako backup.
-nie dostosowanie ilości sprzętu do rodzaju nurkownia ( mówie o nurkowaniach rekreacyjnych)
-brak ćwiczeń bezdechowych i wydolnościowych (sprzęt sam nas nie uratuje w trudnej sytuacji)
-zapatrzenie nurków rec na tech skutkuje działaniem na skruty (np.stały balast- przy braku umiejętności rozwiązywania problemów na dole w realu!)
-branie twinseta na nura rekreacyjnego często tworzy złe nawyki (np.nie liczenie ilości gażów)
- zanik radości z nurania a wzamian nurkowanie jako realizacja ambicji (szybko wysokie stopnie na wyścigi)
- można mieć wiedzę ale opływanie nabieramy po czasie , w sytuacjach awaryjnych działamy mechanicznie odruchowo
-zbytnia hierarchizacja- zapatrzenie w kolegów o wyższych stopniach powoduje często wyłączenie zdroworozsądkowego myślenia
-parcie na głębokość (często pada: jak najgłębiej byłeś ?)
Moda , ambicja , chęć zaimponowania ...
Nie jestem przeciwnikiem DIR,GUE, Hogarthian itp. -tylko wszystko kwestia proporcji, miejsca , czasu, możliwości .
Wszystko co napisałem wpisuje się nadmierną komercjalizację szkolących i nakręcanie przez producentów. "Rzuciło mną o glebę" gdy instruktor którego szanuję proponuje świeżym kursantom podstawowym zrobienie stopnia wyższego.
A popływaj jeden z drugim w szmaciaku kilkadziesiąt nurów i wtedy jak kiedyś może być **.
Jak wygląda kobieta +40 lat ubrana na nastkę? Jak nurek OWD jako DIR
(nie jestem przeciwnikiem DIR)
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2009 Posty: 355 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-12-2010, 10:32
Ślicznie. Analogicznie powinno być z prawem jazdy, od razu po kursie powinieneś jeździć osiemnastokołowcem bo tak lepiej i bezpieczniej I ogólnie jaki prestiż !!!!
Aj, aj choć każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów to czuję, że tak jak napisał to trebol "zaraz się zacznie"...ale chciałbym coś dodać (mam nadzieję) do meritum opinii pawbun- nie wydaje mi się, że OWD nie może być DIR- (dość) powszechną praktyką np. w krajach skandynawskich jest nauka nurkowania, od samego początku, w twinie, suchaczu itp. (czyli w sprzęcie kojarzonym z DIR`em choć nie do końca właściwie) nieraz w konfiguracji Hogarthian...i po "zaliczeniu" już kilku nurkowań (w tych dość głębokich i, żeby nie było też podzielam opinię by podejść do ** 3ba trochę ponurkować) nie widzę w tej praktyce nic złego- wręcz przeciwnie, dorastam do niektórych "rzeczy" wymyślonych przez "ten" zakonnn i, jeżeli ktoś od razu zaczyna uczyć się wg. tzw. zasad DIR to nie widzę nic w tym złego..czasami jednak zdarza się tak, że zaczyna się trochę inaczej z różnych względów (przypadkowy wybór centrum-instruktora, czasowych i finansowych)...ważne by do wszystkiego dorosnąć i starać się wybierać świadomie niestety również zauważam, że ostatnio parcie na plastiki jest coraz większe (kurcze są coraz ładniejsze )) pozdrawiam
Słuszne uwagi pawbun, tylko ja bym rozszerzył że "problem" nie dotyczy tylko wywoływania presji na tech/DIR ale także w ramach rec, np. centra nurkowe rec wręcz namawiają nurka OWD, żeby:
- Kupił jak najszybciej dużo sprzętu, który nie jest optymalny, czy w ogóle potrzebny. Bo większy i pewniejszy zysk na sprzedaży komuś jacketu, automatu, pianki (nawet jak nura 3x w roku) niż na utrzymaniu i wypożyczaniu go. A za rok czy dwa sprzeda się mu skrzydło, suchacza itd.
- Jak najszybciej zrobił AOWD (bo to kolejne parę stówek, a roboty kilka razy mniej niż na OWD)
- Jak zrobi AOWD, no to dawaj na Rescue , to będzie bezpieczniej, no i EFR co 2 latka trzeba odświeżać
- Jedziemy na "wraki Bałtyku" to dawaj 450 za kurs "wrakowy" ... na którym jedynym ćwiczeniem jest kartografowanie
- Jak już zrobiłeś AOWD to dawaj na Deepa, będziesz mógł nurkować do 40m ... w singlu, jackecie, z jednym Iszym stopniem, a jakby co to deco wyliczy komputer
- Zima: zrób kurs nurkowania podlodowego za 450 ... na smyczy
- Zima: zrób kurs "sprzętowy" za 450 ... po którym nie ma żadnych uprawnień do serwisu sprzętu
- Kupiłeś suchy skafander za 5 tys ? wydaje jeszcze 400 na dwa nurkowania w ramach specjalizacji SS
- Masz 60 nurkowań ? Zrób DM'a a dostąpisz zaszczytu opłacania 70E rocznie składki do PADI. Przy okazji będziemy się wyręczali się tobą na kursach no i będziesz darmowym przewodnikiem dla "świeżaków" na naszych wyjazdach
- Masz DM'a ? Zostań instuktorem PADI, za jedyne kilkanaśce tys. PLN zmienisz swoje życie ... od teraz będziesz pracował w każdy weekend aby odrobić te koszty
Prawda jest taka, że nurkowanie to biznes i bez względu czy to tech czy rec wszyscy cisną jak najwięcej sprzętu i szkoleń aby zarobić na nurku. Jedni się na to łapią, inni trochę mniej.
Ostatnio zmieniony przez rush 14-12-2010, 12:03, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 59 Dołączył: 19 Sie 2009 Posty: 66 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-12-2010, 12:03
Czytam sobie i jedno mi się tylko narzuca. Zapomniał wół jak cielęciem był. Ludzie prawda jest jedna. Nurek po OWD nie jest niestety samodzielnym nurkiem. Bazowanie na lepszych partnerach daje pozorne poczucie lepszego komfortu pod wodą. Ale nie rozwija w sposób naturalny. Człowiek który pływa po kursie jedyne co może w takiej sytuacji zrobić to nauczyć się korzystać z dobrodziejstw neutralnej pływalności. Dopiero AOWD daje narzędzia do tego by być nurkiem samodzielnym. I wg mnie nie chodzi o to, że można głębiej ale zasady nawigacji naturalnej, praca z kompasem oraz wcielenie ich w życie na nocnym nurku, a także oswojenie się z ciemnością , dają narzędzia do doskonalenia. Dlatego w pełni popieram propozycje instruktorów skierowane do części absolwentów OWD. Oczywiście nie do wszystkich. Ale do tych, którzy dają sobie radę z pływalnością. Tom do instruktora należy ocena, czy dany kursant da sobie radę na kurrsie AOWD i czy taki kurs wskaże mu dalszą drogę rozwoju.
UFF ale się rozpisałem.
Pewnie mnie zaraz zjadą Techniczni ale niech tam.
Zawczasu nie jestem DIR ale część zasad uważam za niezbędne a część za zbyteczne
Dlatego w pełni popieram propozycje instruktorów skierowane do części absolwentów OWD.
Tak ale po pewnym utrwaleniu i opływaniu . A często istruktor boi się że owieczka ucieknie i straci z nią kontakt. KAŻDA wiedza i umiejętność wymaga utrwalenia.
Przykład1 : wyspy Tiran , nurkownie z zodiaku , skaczemy planowane zatrzymanie 6m , mój przypadkowy body to pani DM po skoku leci na -15m , kontra na -3, kontra -10 .. jak tuńczyk .. . Po 30min nurka na kilkunastu metrach ona 80atm ja 130. Brak partnerstwa mógłbym zniknąć, nie zauważyła by.
Przykład2 : Dahab , partnerka to szkoląca się na DM. Tak się przejeła niedoświadczonym nurkiem w szmaciaku że dokładnie sprawdziła mi sprzęt i zakręciła butle odpuszczając obrót.
Przykład3 : Marsa El Alam, ja i trzech nurków sprzęt DIR jakby z jednego sklepu wyszli. Pierwszy po OWD -wywaliło go, brak pływalności, drugi P1 30nurkowań postanowił zrobić 60m (na egipskiej 10).
Przejrzysta woda + szybki plastik w Egipcie + "niezawodna" konfiguracja, nie zwalniają z czujności.
Tak rozpisałem się gdy poczytałem o czym pisze się w tym dziale dla początkujących - głównie o twinsetach, płytach ,P-Veight'ach,stag'ach, .. to tylko moje odczucie.
Pozdrawiam
[ Dodano: 14-12-2010, 13:37 ]
Tak obserwuje jak znika rola i wymagania co do nurkowań stażowych. Czyżby woda stawała się mniej niebezpieczna a nurkowie wyrwani do Egiptu bardziej wysportowani ?
Czyżby woda stawała się mniej niebezpieczna a nurkowie wyrwani do Egiptu bardziej wysportowani ?
Myślę ze to jest po prostu spowodowane modą. Nurkowanie z roku na rok jest coraz bardziej modne. Ceny sprzętu, mimo że nadaj są wysokie, nie są już odstraszające.
"Nurasów" będzie przybywać i to coraz szybciej,nie da się tego uniknąć.
Ogólnie zauważam modę na wszelakie sporty wodne. Na Kite surfingu też pływa coraz więcej ludzi... no a sprzęt tez tani nie jest.
Dla wielu którzy nie nurkują, wyjazd do Egiptu nie jest już wyjazdem po to aby zobaczyć Piramidy lecz jest wyjazdem po to żeby ponurkować.
Prawda jest taka, że nurkowanie to biznes i bez względu czy to tech czy rec wszyscy cisną jak najwięcej sprzętu i szkoleń aby zarobić na nurku. Jedni się na to łapią, inni trochę mniej.
Całkowicie się z tym zgadzam. Nie tak dawno mój bardzo dobry znajomy, instruktor PADI, przekonywał mnie, że w niedługim czasie bez specjalizacji "nurkowanie z łodzi" nie będzie można wejść na łódź nurkową (podobno takie są nowe wytyczne PADI). Najważniejsze, to zachować zdrowy rozsądek.
Dołączył: 13 Lis 2010 Posty: 1959 Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 14-12-2010, 18:57
Ktoś tu napisał " do wszystkiego trzeba dorosnąć " i miał rację .Robisz jak chcesz , kupujesz co chcesz i gdzie chcesz a nurać możesz bez plastiku nawet na 100 metrów to twoja decyzja
KSD [Usunięty]
Wysłany: 14-12-2010, 19:57
pawbun napisał/a:
Jak wygląda kobieta +40 lat ubrana na nastkę? Jak nurek OWD jako DIR
A co powiesz na nurka OWD z rebreatherem na plecach?
Kursy "Open Water Rebreather Diver" są choćby w programie szkoleniowym IANTD i w wielu miejscach nie budzą zdziwienia. Osobiście myślę, że kwestie sprzętowe to w naszym kraju kwestie ekonomiczne. Osobiście nie widzę problemu w tym, że nurek po kursie OWD kompletuje własny sprzet i w jego skład wchodzi dajmy na to suchy skafander. Wszystko zależy od tego czego nauczył sie na kursie i jak sobie z tym radzi. Znam ludzi po OWD którzy w wodzie radzą sobie o niebo lepiej niż niektórzy z całym workiem plastików.
pawbun napisał/a:
"Rzuciło mną o glebę" gdy instruktor którego szanuję proponuje świeżym kursantom podstawowym zrobienie stopnia wyższego.
A popływaj jeden z drugim w szmaciaku kilkadziesiąt nurów i wtedy jak kiedyś może być **.
Tu znowu odwołam się do standardów. Przykładowo aby przystąpić do zaawansowanego juz kursu AdvNx IANTD trzeba posiadać: "posiadać minimum 25
zalogowanych nurkowań lub wystarczające doświadczenie w nurkowaniu, pozwalające przekonać instruktora, że uczestnik kursu ma możliwości i wiedzę do kontynuowania szkolenia na tym poziomie". Czyli juz po 25 nurkowaniach lub nawet ich mniejszej ilości mozna przystapić do takiego kursu. Czy to oznacza, że dotyczy to każdego? Nie! Niektórzy po 389 zalogowanych nurkowaniach nadal moga nie byc gotowi na kurs AOWD, nie oznacza to jednak, że nie istnieje ktoś, kto może przystąpić do takiego kursu wczesniej bez uprzedniego pływania w szmaciaku przez trzy sezony.
pawbun napisał/a:
-zapomina się często o nurkowaniu partnerkim
-nie dostosowanie ilości sprzętu do rodzaju nurkownia
-brak ćwiczeń bezdechowych i wydolnościowych
-nie liczenie ilości gażów
-wyłączenie zdroworozsądkowego myślenia
-parcie na głębokość
[...]
Nie jestem przeciwnikiem DIR,GUE, Hogarthian itp. -tylko wszystko kwestia proporcji, miejsca , czasu, możliwości
Myslę, że na dobrych szkoleniach DIR/GUE jest dokładnie odwrotnie niz to opisałeś - uczą własnie jak nie robić takich rzeczy jakie wymieniłeś
Tak sobie czytam dział dla początkujących ( czyli takich jak ja) i sobie myśle że:
no to pogadajmy, w koncu zima, nuda i takie tam.......
pawbun napisał/a:
powszechne jest parcie
.............
pawbun napisał/a:
nie dostosowanie
.............
pawbun napisał/a:
brak ćwiczeń bezdechowych
................
pawbun napisał/a:
zapatrzenie nurków rec
........
......i wszytkie pozostałe, które wymieniłeś........
.......jak się mają do........
pawbun napisał/a:
Nie jestem przeciwnikiem DIR,GUE, Hogarthian itp. -tylko wszystko kwestia proporcji, miejsca , czasu, możliwości .
te wcześniejsze stwierdzenia są zaprzeczeniem nauczania DIR, Hogarthian czy jak tam jeszcze chcesz je nazwać.Za to są synonimami właśnie typowo reclajtowego i qwasitechnicznego nauczania nurkowania.Osobiście zupełnie nie rozumiem co chcesz nam zakomunikować, bo jeśli to, że nurek DIR, Hogarhian ma parcie na sprzęt, głebokość, plastyk i takie tam to chyba czegoś nie zrozumiałes, ale za to bardzo chętnie kilka osób na tym forum Ci to wyjaśni:)
pawbun napisał/a:
Wszystko co napisałem wpisuje się nadmierną komercjalizację szkolących i nakręcanie przez producentów. "Rzuciło mną o glebę" gdy instruktor którego szanuję proponuje świeżym kursantom podstawowym zrobienie stopnia wyższego.
to właśnie w nurkowaniu nauczanym przez czołowe organizacje jest nacisk na "robienie" kolejnych szybkich stopni.Od zera do Divemastera, jakies takie hasło było...
Marcin13736 [Usunięty]
Wysłany: 14-12-2010, 21:15
Ja po moim kursie pamiętam tekst mojego instruktora: "... i pamiętajcie jesteście płetwonurkami REKRAACYJNYMI... na wiecej przyjdzie czas, jak trochę ponuracie w różnym sprzęcie".
dlatego lepiej mieć parcie na wiedzę, nauczyć się nurac samemu a potem iść na kurs dla plastyku, mnie instruktorzy przemaglowali z tego co sam umiałem, a diry giry i inne hogi mogą sobie robić co chcą bo nurają w warunkach które wymagają takiego podejścia, mi osobiście podobają się elementy ich szkolenia,
ale nie uznaję ich za religię. Ale gdybym chciał nurać w jaskiniach albo głęboko to bym wolał się stosowac do ich zaleceń niż wyważać otwarte dżwi. w niektórych szkołach na upartego to ,,od zera do dive mastera'' można popchnąć w miesiąc, ale czy taki dive master będzie dobry ? ciężko powiedzieć. moim zdaniem na Polskie warunki (okolice gdzie mieszkam w Polsce ) to nie ma sensu robić powyżej p1, bo jeziora są płytkie,
chyba że ktoś ma parcie na głębokość to na 20m może w mule pogrzebać jedynie , ewentulanie saperką dokopać się do 30m, na takie nurki to kajman plus p22 w sam raz ale oczywiście bagiennych nurków w Polsce nie da rady robić bez twina, stage, apeksów lub posejdona. u nas iśc na nura w jackecie to siara, trzeba też na takowe nurki, advenca, rescue, no i kurs na nitrox, na taki lepszy robiony, bo tym darmowym nie można oddychać, nie ważne że nie ma z kąd go wziąść, ważne że jak by kiedyś był to można będzie zaczerpnąć go w płuca, i że czas bez deko się wydluży z 5 do 10 godzin, pomimo tego że po godzinie robi się nudno .
i właśnie dlatego u nas jest parcie na plastyk i na sprzęt bo tacy jesteśmy,
to samo jest w nuraniu, fotografii, wędkarstwie, w każdym hobby tak u nas jest,
jak ktos nura w jackecie jest lamerem,
jak ktos chce zrobić zdjęcia siostrze na weselu a nie ma canona 1dmk4 i 24-105 is - jest lamerem,
łowi ryby z brzegu na bambus a nie na 12metrową wędkę ważącą 500gram to też jest lamerem.
gdzie mineły te czasy że człowiek cieszył się z tego co miał, pływał wiosłówką, zdjecią robił czym kolwiek, nurał na tym co było akurat pod ręką.
u mnie w Irlandowie tak nie ma, ludzie jeżdzą jipem bmw z tyłu podczepiony rib,
mają suchara ND jacket (10 letni) i jakiś stary automat ważne że powietrze podaje,
u mnie w klubie jak był tekniczny to jak sie ubrał w sprzęt to się z niego na nuraniu śmiali że mu się chce to wszystko dzwigać, i ja ich popieram bo po co robić z siebie choinkę przy pływaniu w czcinach, chyba że ktoś jest sado maso i nie szkoda mu kręgosłupa
Ostatnio zmieniony przez adriano210 14-12-2010, 23:33, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2009 Posty: 355 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-12-2010, 08:36
adriano210 napisał/a:
u mnie w Irlandowie tak nie ma, ludzie jeżdzą jipem bmw z tyłu podczepiony rib,
mają suchara ND jacket (10 letni) i jakiś stary automat ważne że powietrze podaje,
u mnie w klubie jak był tekniczny to jak sie ubrał w sprzęt to się z niego na nuraniu śmiali że mu się chce to wszystko dzwigać, i ja ich popieram bo po co robić z siebie choinkę przy pływaniu w czcinach, chyba że ktoś jest sado maso i nie szkoda mu kręgosłupa
U nas niektórzy też się śmieją ale zaraz zostają sprowadzeni do parteru
Ale ja już wiem dlaczego !!! Więcej okonków podpływa do nas jak jesteśmy obwieszeni jak choinka !!! Szkoda, że są takie małe i nie widzimy jak im kiszki ze śmiechu pękają
te wcześniejsze stwierdzenia są zaprzeczeniem nauczania DIR, Hogarthian czy jak tam jeszcze chcesz je nazwać.Za to są synonimami właśnie typowo reclajtowego i qwasitechnicznego nauczania nurkowania.Osobiście zupełnie nie rozumiem co chcesz nam zakomunikować
Żle zrozumiałeś moją intencje. Ja też uważam wymienione wcześniej zachowanie za niezgodne i sprzeczne. Tylko powierzchowne "sprzętowo/plastikowe" naśladownoctwo bez rozwoju umiejętność, dojrzałosci w nurkowaniu , odpowiedzialność i czasu na rozwój jest szkodliwe.
Pozdrawiam
[ Dodano: 15-12-2010, 09:06 ]
Uważam że idee DIR i podobne są pożyteczne. Zwracałem uwagę na wypatrzenia.
[ Dodano: 15-12-2010, 09:21 ]
Więcej i dłużej nurkuje free niż scuba dlatego nie lekceważę wody. Dlatego mam minimalistyczne podejście do sprzętu. Ja piszę o przegięciach , widzę u ludzi lekceważenie wody i brak odpowiedzialności. Grzegorz oczywiście nie wszyscy instruktorzy podchodzą do tych spraw biznesowo, ale zgodzisz się że tendencja nasila się. Stąd mój post.
[ Dodano: 15-12-2010, 09:58 ]
Piszę o nurkach zaraz po OWD/P1
Grzegorz jesteśmy w tym samym wieku i obaj przeszliśmy pewnie wiele w tylko w różnych dziedzinach (moja praca związana jest z ryzykiem). Przeczytaj dokałdnie mój post. Moim celem nie było wymądzanie się lecz niepokuj. Nurek techniczny to nie rekreacyjny. Najpierw trzeba mieć w głowie a nie na sobie. Czy mylę się?
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 15-12-2010, 15:30
rafixpol2 napisał/a:
Nurek po OWD nie jest niestety samodzielnym nurkiem.
Nurek OWD w swojej definicji ma posiąść wiedzę i doświadczenie do planowania i realizacji nurkowań do głębokości 18 20 lub 25 m w zależności od federacji.
Jeśli nie jest gotowy to nie powinien otrzymać certyfikacji I tyle.
To że bardziej doświadczeni nurkowie mają wielką rolę w pomaganiu "świerzakom" wejść w nurkowanie nie może wynikać z ich niedoszkolenia lub karykaturalnie krótkiego czasu szkolenia w wodzie.
Wg mojego doświadczenia rozpoczynać nurkowanie na poziomie podstawowym można w twinie, suchym, lub w piance czy szmaciaku z jednym lub dwoma niezależnymi AO.
Istotniejsze jest to jak się nauczysz nurkować a nie na czym. Gwarantuję że nurek dobrze nauczony nurkowania w szmaciaku zakładając twina poprawnie skonfigurowanego, swobodnie poradzi sobie.
Główne różnice pomiędzy sprzętem w kwestiach szkoleniowych polegają wyłącznie na tym że niektóre procedury są inne w zależności od sprzętu używanego do szkolenia.
Najistotniejsza różnica szkolenia w twinie vs szmaciak polega na innej procedurze dzielenia się powietrzem z partnerem oraz na nauczeniu nurka wykorzystania zalety posiadania dwóch niezależnych AO
Reszta umiejętności jest dokładnie taka sama jak w szmaciaku.
Natomiast specyfika twina i jego możliwości nakazują stosowanie dobrych rozwiązań do tego typu sprzętu bez odrywania nurka od umiejętności wykorzystania jego zalet.
Istotniejsze jest podczas zaczynania przygody z nurkowaniem to jakie nurkowania zamierzamy w przyszłości wykonywać. Jeśli są to wycieczki w ciepłe morza i lajtowe oglądanie rybek To twin suchy jest zbędny a szmaciak pianka będzie właściwym sprzętem Gy zimna woda będzie dominująca to suchy jest jak najbardziej wskazany i to własny kursanta na którym się uczy (łatwiej na póżniej) Jeśłi celem uczenia się nurkowania są wraki to poprawny dobór sprzętu wiedzie do Twina i adekwatnych umiejętności np pozwalających na sprawne kręcenie zaworami a to pozwala wraz z pozostałą konfiguracją stosować balast stały.
Niestety parcie na plastyki jest aż nadto widoczne w środowisku. Generuje je nie tylko brak świadomości "świerzynki" tego co nurka zabija pod wodą ale i nie odpowiedzialne namowy szkoleniowców prących bez zmiłowania do zysku!
Ale taki jest świat i ludzie że identyfikują długie szkolenia za stratę czasu i swego rodzaju zły interes.
Nurek OWD w swojej definicji ma posiąść wiedzę i doświadczenie do planowania i realizacji nurkowań do głębokości 18 20 lub 25 m w zależności od federacji.
Jeśli nie jest gotowy to nie powinien otrzymać certyfikacji I tyle.
To że bardziej doświadczeni nurkowie mają wielką rolę w pomaganiu "świerzakom" wejść w nurkowanie nie może wynikać z ich niedoszkolenia lub karykaturalnie krótkiego czasu szkolenia w wodzie.
tra la la ... marketingowy bełkot. Nurek OWD nie ma szansy być w pełni samodzielny. Dla mnie w pełni samodzielny to taki, który w parze z "drugim sobą", jest w stanie:
- stwierdzić czy w ogóle podjąć nurkowanie (warunki, sprzęt adekwatny do nurkowania itp)
- stwierdzić czy mu starczy gazu (i nie chodzi to o formalne liczenie bottom rock za każdym razem, bo to taka sama bzdura jak nurkowanie aż się 50bar na manometrze pojawi)
- nawigować pod wodą tak aby dopłynąć tam gdzie chce i wrócić tam gdzie chce
- w miarę kontroluje swoją pływalność (bardzo rzadkie u OWD - zazwyczaj są na mocnym minusie i targa nimi po kilka metrów góra/dół)
- ma opanowane wszystkie umiejętności do poziomu przy, którym jest podwodą zrelaksowany, bo wie że wszystkie typowe awarie da radę opanować, a nie ciągle się pietra że coś pójdzie nie tak, to co on wtedy zrobi (albo odwrotnie jest takim ignorantem że nie zauważa żadnych potencjalnych problemów i zagrożeń)
Piszę że opowiadanie/sugerowanie że "po moim kursie OWD będzie samodzielny" to nic innego jak marketing bo, taki kurs musiałby trwać 30, 40, 50 nurkowań i to takich prawdziwych po 40-60 minut każde, w różnych warunkach: w jeziorze, w bałtyku, "w Egipcie", w prądzie, przy dużej fali, z RIB'a, dużej łodzi.....
Niestety nic nie zastąpi doświadczenia i pomoc kolegów jest tu niezbędna. Tak jest w każdej dziedzinie, że żaden kurs nie daje pełni umiejętności. Z drugiej strony kursy podstawowe są chyba trochę zbyt podstawowe, nurek OWD (czy P1) ma zazwyczaj umiejętności na tyle tylko, aby się nie zabić natychmiast po wejściu do wody.
Włodek K napisał/a:
Wg mojego doświadczenia rozpoczynać nurkowanie na poziomie podstawowym można w twinie, suchym, lub w piance czy szmaciaku z jednym lub dwoma niezależnymi AO....
Zgadzam się w 100% .. .tylko że potem trzeba mu także pokazać "lekką" konfigurację ... albo lepiej nie bo się wku.... że nie nie zawsze trzeba tachać 50kg sprzętu na plecach
Włodek K napisał/a:
Jeśli są to wycieczki w ciepłe morza i lajtowe oglądanie rybek To twin suchy jest zbędny a szmaciak pianka będzie właściwym sprzętem Gy zimna woda będzie dominująca to suchy jest jak najbardziej wskazany i to własny kursanta na którym się uczy (łatwiej na póżniej) Jeśłi celem uczenia się nurkowania są wraki to poprawny dobór sprzętu wiedzie do Twina i adekwatnych umiejętności np pozwalających na sprawne kręcenie zaworami a to pozwala wraz z pozostałą konfiguracją stosować balast stały.
Znowu marketing. Do nurkowania w szuwarach polskich jezior jacket, pianka i 12ka całkowicie wystarczają - wszystko wypożyczone. Ale rozumiem że sprzedasz twina to ~2k PLN, + 4-5tys za suchy ... dla OWD to świetny interes
Początkujący nurek zazwyczaj nie ma pojęcia czy chce nurkować we wrakach, czy nie ... i raczej w 98% przypadków nie będzie nigdy nurkował w takich wrakach które rzeczywiście wymagają twina - bo do pływania wokół albo do płytkiej penetracji takiej np. Bryzy wcale nie trzeba być komandosem ze sprzętem za 10tys. ... choć odpowiednie logo na suchym skafandrze daje dodatkowy prestiż
Włodek K napisał/a:
Ale taki jest świat i ludzie że identyfikują długie szkolenia za stratę czasu i swego rodzaju zły interes.
Bo tak jest, wystarcza "krótkie", ale przyzwoicie poprowadzone szkolenie, a później trzeba nurkować ...i nurkować ... i nurkować ... czasami w towarzystwie bardziej doświadczonych kolegów, którzy podpowiedzą to i owo.
dokładnie za logo santi dostajesz plus 10 do umiejętności 12 do skilla i 8 do many :D:D:D,
a jak masz powieszone posejdony na twinie dostajesz tytuł pogromcy trzcinowisk hehehehe,
oraz medal forfitera
Ostatnio zmieniony przez adriano210 15-12-2010, 19:04, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko