Wiek: 55 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 44 Skąd: Poznań
Wysłany: 06-01-2011, 13:16 Bryza - Hel
Wybieram się w sobotę na Bryzę. Czy ktoś już był i zna szczegóły, tzn. gdzie najlepiej wystartować, czy nura zgłasza się w kapitanacie, u kogo. Aha, planuję wejść z plaży , podpłynąć z buta do boi i zejść na dół - ze skąpych opisów wynika, że nie ma z tym problemów Będę wdzięczny za każdą wskazówkę
Jeśli masz zamiar nurkować z plaży to rozważ pogodę.
Informację na temat pogody dostałeś od kolegi PIOTRKW.
Z doświadczenia wiem że przy dużej fali (mieliśmy raz taką) samo dopłynięcie na miejsce gdzie jest boja ostrzegawcza jest nie lada problemem. Po dopłynięciu na miejsce jesteś już mocno zmęczony , a zostaje jeszcze nurkowanie i droga powrotna. Samo nurkowanie przy ładnej pogodzie i wejściu z plaży jest bardzo fajne.Przemyśl to dokładnie. Powodzenia.
Ostatnio zmieniony przez juras93050 06-01-2011, 14:45, w całości zmieniany 1 raz
polecam
http://new.meteo.pl/
jak na razie nie wyglada tragicznie, wiatr N, ale sila akceptowalna - pytanie jaka bedzie fala. z morzem zartow nie ma .
lodu byc nie powinno, z tego co wiem boja obecnie jest oderwana, 27 grudnia byla jakies 4m od wraku, ale gdzie bedzie w sobote nie wiadomo .
parkowac najlepiej przed fokarium - dojazd do samego murku, w zimie nie powinno byc problemow z miejscem.ew. jesli chcesz, za 8 zl/h mozesz sobie wziac klucz do bramy z UG i zostawic auto na terenie UG - oszczedzasz w ten sposob sobie jakes 20-30m spaceru ze sprzetem.
nie no - nie róbmy jaj
jedziemy z Nim - będzie zespół trójkowy
piotrkw napisał/a:
stan morza 4.
no i tu może być problem - zobaczymy jak będzie... najwyżej odpuścimy
z resztą zdarzało się nam nie raz i nie dwa wyjeżdżać z Poznania przy złych warunkach na Zatoce a po przyjeździe było ok... odwrotnie też się zdarzało...
generalnie jakbyśmy się kierowali prognozami to nigdy byśmy z Poznania na Bałtyk nie wyjechali...
trudno najwyżej się piwa napijemy, prześpimy i wrócimy
...ciągnie nad Bałtyk...
pozdr
Ostatnio zmieniony przez klon 06-01-2011, 21:50, w całości zmieniany 1 raz
generalnie jakbyśmy się kirowali prognozami to nigdy byśmy z Poznania na Bałtyk nie wyjechali...
trudno najwyżej się piwa napijemy, przespimy i wrócimy
parkowac najlepiej przed fokarium - dojazd do samego murku, w zimie nie powinno byc problemow z miejscem.ew. jesli chcesz, za 8 zl/h mozesz sobie wziac klucz do bramy z UG i zostawic auto na terenie UG - oszczedzasz w ten sposob sobie jakes 20-30m spaceru ze sprzetem.
dzięki
fajnie byłoby jakby bojka była, słyszałem też coś o poręczówce... wiadomo jak ją znaleźć?
może, jakby za mocno wiało, da się pójść pod wodą...
[ Dodano: 06-01-2011, 22:05 ]
PawelW napisał/a:
ja wyginam na koparki ...
myśleliśmy w sumie jeszcze o kamieniołomach, ale lód mnie trochę już nuży...
fajnie byłoby jakby bojka była, słyszałem też coś o poręczówce... wiadomo jak ją znaleźć?
wrak jest na lewo od domku z niebieskim dachem - mniej wiecej na wysokosci poczatku murku przy parkingu. odleglosc "w zatoke": troche za zakonczeniem falochronu (tam gdzie dno osiaga ok. 18m. z 6 do 18 jest spory spadek, potem mniejszy spadek o ile dobrze pamietam ciagnie sie na ok 25m).
klon napisał/a:
może, jakby za mocno wiało, da się pójść pod wodą...
pojsc nie problem, mysl lepiej jak wrocic, ma wiac N. chyba ze 1 samochod zaparkujecie w gdansku . 4 to tak na styk - bojowo ale sie da, zalezy tez jaki masz wor wzg. butli. sprawdz meteo przed wyjazdem - 12h prognozy sa dosc dokladne, im dalej do przodu tym wieksze prawd. odchylu. przy tym co jest obecnie mozna zaryzykowac wyjazd, jak sie pogorszy to bym odpuscil. ostateczna weryfikacja wiadomo na miejscu.
mówisz o kierunku geograficznym czy nawigacyjnym? bo:
piotrkw napisał/a:
siła wiatru to 14-16 węzłów , południowy
jeżeli nawigacyjny to N - to chyba nie będzie tak źle z powrotem?
[ Dodano: 06-01-2011, 23:17 ]
Haw napisał/a:
wrak jest na lewo od domku z niebieskim dachem - mniej wiecej na wysokosci poczatku murku przy parkingu. odleglosc "w zatoke": troche za zakonczeniem falochronu (tam gdzie dno osiaga ok. 18m. z 6 do 18 jest spory spadek, potem mniejszy spadek o ile dobrze pamietam ciagnie sie na ok 25m).
chyba slepne z wiekiem. oczywiscie wiatr ma byc S, czyli z poludnia na polnoc, wiec ryzyko faktycznie spada .
zastanawiam sie z tym niebieskim dachem. w logbooku mam jak wol zapisane ze na lewo, ale cos mi sie kolacze ze jednak w prawo. na pewno odchylenie od lini prostej jest niewielkie, ale nie traktuj podanego kierunku jako pewnika .
witam
no były jaja... nie ze względu na mgłę - to później ...
płyniemy sobie fajnie do wielkiej bojki - jak się później kazało z napisem "Bryza wrak" - trwało to niespecjalnie długo - jakieś 10 min
dopłynęliśmy... kurczę ale fajnie jest boja... - kontrola, okejki i na dół... na 6m...
popływaliśmy jakieś 5 min i wynurzenie... co jest?
na szczęście zobaczyłem dużo mniejszą białą bojkę z butelki (dzięki dla tego, kto ją tam przyczepił) i okazało się, że bingo...
generalnie duża boja zdryfowała już jakieś dobre 50m od wraku - nie ma co się na nią kierować...
warunki:
temperatua 1 stopień, stan morza 1 może 2... prognozy się nie spełniły (znów wyszło, że dobrze, że je olaliśmy...)
wizura za to słaba - jakieś 4m
zabawa natomiast zaczęła się 40 min później - jak się wynurzyliśmy - zgłupiałem...
mgła jak cholera, że ledwo brzeg widać
jak podpłynęliśmy to się spociłem - szczęście, że nie zdecydowaliśmy się płynąć po dnie do brzegu... z morza przydmuchało kupę kry z jakimś gównianym lodowym "ryżem" - w sumie jakieś 50-60m przepychania się do brzegu...
łamanie zamarzającej kry, jak się na chwilę zatrzymałeś to ten "ryż" od razu zamarzał dookoła ciała... ja pierdziu... dopiero jak złapałem grunt pod nogami to zaświtała szansa na dojście do brzegu...
nie nie dawaliśmy rady z twinami i stejdżami... była jazda
Moja Monika waży 49kg a na plecach 2x12 plus z boku S80... twarda jest
w sumie walczylismy jakieś 30 min, ale i fajny nur był, a poza tym... i tak lepiej niż w pracy...
wchodziliśmy do wody z prawie czystym brzegiem - wyjście jak wyżej - warunki się zmieniły w 40 minut...
Wiek: 55 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 44 Skąd: Poznań
Wysłany: 09-01-2011, 12:14
Ja dodam od siebie tylko takie początkowe przemyślenie (moze potyem rozwinę je w jakiś przemyślany manifest )
'Bryza' miała byc atrakcją turystyki nurkowej, przyciagającą nurków maści wszelkiej. Pomysł dobry - w wielu miejsach topi się wraki dokładnie w tym samym celu. Niestety , jak narazie wykonanie polsko-urzędnicze : głośno przy przecinaniu wstęgi a potem wielka , czarna d.... Klon napisał o białej butelce (karnisterku) ledwo wystającej z wody. Gdyby stan morza był ciut większy g... byłoby ją widać. Na brzegu zero informacji o kierunku, zero opisu wraku. Nie wspomnę o jakiś stanowiskach do klarowania szpeju. Nie wiem jaki jest ruch na 'Bryzie' w tzw. sezonie ale sądzę, że miasto, gmina, osoba prywatna, whoever kto zakrżątałby się nieco przy temacie zrobiłby wiele dla promocji regionu, rozowju sportu nurkowego i siebie samego
klon napisał/a:
piotrkw napisał/a:
Daj znać, dokąd trafiliście w tej mgle ??:)
witam
no były jaja... nie ze względu na mgłę - to później ...
płyniemy sobie fajnie do wielkiej bojki - jak się później kazało z napisem "Bryza wrak" - trwało to niespecjalnie długo - jakieś 10 min
dopłynęliśmy... kurczę ale fajnie jest boja... - kontrola, okejki i na dół... na 6m...
popływaliśmy jakieś 5 min i wynurzenie... co jest?
na szczęście zobaczyłem dużo mniejszą białą bojkę z butelki (dzięki dla tego, kto ją tam przyczepił) i okazało się, że bingo...
generalnie duża boja zdryfowała już jakieś dobre 50m od wraku - nie ma co się na nią kierować...
warunki:
temperatua 1 stopień, stan morza 1 może 2... prognozy się nie spełniły (znów wyszło, że dobrze, że je olaliśmy...)
wizura za to słaba - jakieś 4m
zabawa natomiast zaczęła się 40 min później - jak się wynurzyliśmy - zgłupiałem...
mgła jak cholera, że ledwo brzeg widać
jak podpłynęliśmy to się spociłem - szczęście, że nie zdecydowaliśmy się płynąć po dnie do brzegu... z morza przydmuchało kupę kry z jakimś gównianym lodowym "ryżem" - w sumie jakieś 50-60m przepychania się do brzegu...
łamanie zamarzającej kry, jak się na chwilę zatrzymałeś to ten "ryż" od razu zamarzał dookoła ciała... ja pierdziu... dopiero jak złapałem grunt pod nogami to zaświtała szansa na dojście do brzegu...
nie nie dawaliśmy rady z twinami i stejdżami... była jazda
Moja Monika waży 49kg a na plecach 2x12 plus z boku S80... twarda jest
w sumie walczylismy jakieś 30 min, ale i fajny nur był, a poza tym... i tak lepiej niż w pracy...
wchodziliśmy do wody z prawie czystym brzegiem - wyjście jak wyżej - warunki się zmieniły w 40 minut...
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 09-01-2011, 12:20
No... ciesze się, że się szczęśliwie skończyło.
A wydawać by się mogło plaża, płytko, miasto w zasięgu wzroku.
Przypadek z mgłą miała kiedys trójka nurków koło mola w Orłowie. Płytko , wszędzie niedaleko , głębokośc żadna , max 6m pogoda dobra, powierzchnia wody jak stół. Po wynurzeniu ...... mleko i cisza . I dokąd teraz? Całę szczęscie jeden z nich przypomniał sobie o posiadanym małym kompasie i mapie "przed oczyma".
Ale z tym lodem ... Oba mola portowe tworzą formę pułapki, dobrze o tym pamiętać.
Ale wykonanie polskie. A latem jak chcesz podjechać bliżej samochodem to ...klops. A jak bedziesz się mocno starał to zarobisz mandat . Zamiast możliwości zaparkowania i przebrania się w "ludzkiej "odległości. ( nie mówię o budynkach UW , to w końcu nie zawsze możliwe) .
Oba mola portowe tworzą formę pułapki, dobrze o tym pamiętać
to mnie zaskoczyło - nie nurkowałem tam nigdy a tym bardziej zimą, z resztą - jak później o tym myśleliśmy to nie było nic takiego co bysmy dzisiaj zrobili inaczej - po prostu nic nie wskazywało na to, że ten lód się pojawi...
...no może poza tym, że zimę w Polsce teraz mamy...
inna kwestia, to ta, którą poruszył Adamoss wyżej - jak zwykle totalny brak zaplecza...
o ile potrafię zrozumieć sytuację nad jeziorem - no jezioro jest i tyle... wokół wraków zatopionych w IIWŚ - no są i już,
ale topili coś co w założeniu miało przyciągnąć nurków i co?... i gó...no - po co im toalety - niech sikają na wydmę będzie fajny klimat...
gdybyśmy nie popytali u właścicieli lokali oferujących noclegi przy ulicy Portowej to trzebaby nawodnić wydmę...
dalej w porcie - jest toaleta dla użytkowników portu i to jest fajne, ale Bryzę zatopili nie ma nic - nawet jakiegoś stołu do sklarowania sprzętu - chyba, że myśleli, że tam będą przyjeżdżać tylko wysikani freediverzy? - ... no to nie - spoko
ale co tam - przywyklismy do naszych polskich warunków - co to pierwszy raz?
dzięki za namiary - wraczek fajny, nur dał nowe doświadczenia - w sumie wyjazd super!
pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez klon 09-01-2011, 12:40, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko